 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-03-2006 13:31 | Ernesto Guevara (7 punktów) | Sprzeczności w Biblii | Z zaciekawieniem wraz z kolegą przeczytaliśmy artykuł "Niektóre anioły mają zeza..." Eugeniusza Obarskiego i tak natchnieni zaczeliśmy drążyć biblię by wyszukać podobne wątki ...i znależliśmy. Otóż według świętej księgi każdego katolika, kobieta jest niegodna głosić słowo boże. I tu nasuwa się pytanie jeśli tak to dlaczego to najczęściej kobiety nauczają nas religi w szkołach? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Balkowski (5685 punktów) | > I tu> nasuwa się pytanie jeśli tak to dlaczego to najczęściej> kobiety nauczają nas religi w szkołach?Po pierwsze, zawód nauczyciela jest sfeminizowany i kobiety w ogóle najczęściej nauczają nas czegokolwiek w szkołach. Ja np. nigdy nie miałem nauczyciela języka polskiego, chemii, i paru innych przedmiotów. Po drugie - nie jestem pewien czy w ogóle masz rację, bo akurat nauczanie religii jest najmniej sfeminizowane (jeśli w ogóle) - a to z tego prostego względu że standardowo duża szansa że katechetami są księża z pobliskiej parafii. Którzy najczęściej jednak nie są kobietami
|
|
 | | Truite (108 punktów) | > nie jestem pewien czy w ogóle masz rację, bo akurat nauczanie religii jest najmniej sfeminizowane (jeśli w ogóle) - a to z tego prostego względu że standardowo duża szansa że katechetami są księża z pobliskiej parafii. Którzy najczęściej jednak nie są kobietami  Niestety nie mogę się z tym zgodzić. jestem uczennicą, więc jestem na bieżąco z tematem. Wypytałam znajomych ze szkół w w okolicy. Przynajmniej w moim mieście we wszytskich zerówkach, szkołach podstawowych i gimnazjach, religii uczą PANIE KATECHETKI. Dopiero w szkołach średnich zajmują się tym księża. Dokładnie tak było i jest także podczas mojej edukacji ( obecnie jestem w liceum, naukę w zerówce rozpoczęłam w 1995 i od 11 lat nic się nie zmieniło w tej kwestii). Pozdrawiam.
|
|
|  | | Lailat Al Kadr (33 punktów) | Ja również jestem uczennicą i moje klasy zazwyczaj uczyli księża raz chyba katecheta i raz katechetka. Nie uczęszczam na religię więc nie wiem jak jest zazwyczaj ale na to nie ma reguły - tak sądzę. Napisałam juz wczesniej - przygotowanie pedagogiczne mężczyzn i kobiet do nauki w skzole jest takie samo, ale kobieta - jak to kobieta, o wiele lepiej radzi sobie z młodzieża i dziećmi.
|
|
 | | Lailat Al Kadr (33 punktów) | > >I tu> >nasuwa się pytanie jeśli tak to dlaczego to najczęściej> >kobiety nauczają nas religi w szkołach?> Po pierwsze, zawód nauczyciela jest sfeminizowany i kobiety w ogóle najczęściej nauczają nas czegokolwiek w szkołach. Ja np. nigdy nie miałem nauczyciela języka polskiego, chemii, i paru innych przedmiotów.Nie zgodzę z tym faktem. To tak jakby powiedzieć że zawód spawacza jest zarezerwowany przez szowinistycznych mężczyzn którzy chcą ukazać swoją wyższość fizyczną nad kobietami  Kobiety na ogół są dlatego nauczycielkami bo mają inne podejście do uczniów zwłaszcza w młodszych klasach - początkowe nauczanie. Widział ktoś kiedyś podejście mężczyzny do dziecka uczącego się rysowac? Kobiety są bardziej wyrozumiałe i opanowane, mają matczyne podejście do uczniów i patrzą z perspektywy nauczycielki - matki a nie lektora. Sama jestem uczennicą liceum i prawde mówiąc uczą mnie i kobiety i mężczyźni. proporcjonalnie równo. Różnice są zasadnicze - nauczycielka (zalezy od charakteru) ale na ogół jest bardziej sprawiedliwa niż mężczyzna gdyż przynajmniej w mojej szkole panowie nauczyciele pobłażliwiej patrzą na uczennice  Podsumowując uważam że zawód nauczyciela nie jest sfeminizowany lecz wynika to z faktu nieumiejętnego podejścia mężczyzny do młodzieży.
|
|
|  | | Balkowski (5685 punktów) | > Nie zgodzę z tym faktem. To tak jakby powiedzieć że zawód spawacza jest zarezerwowany przez szowinistycznych mężczyzn którzy chcą ukazać swoją wyższość fizyczną nad kobietami Kobiety na ogół są dlatego nauczycielkami bo mają inne podejście do uczniów zwłaszcza w młodszych klasach - początkowe nauczanie. Mówiąc sfeminizowany miałem na myśli właśnie to że przeważają w nim (liczebnie) kobiety, i nic więcej (i wydaje mi się że jest to właściwe użycie tego słowa, w końcu "feminizacja" poza rdzeniem ma mało wspólnego z "feminizmem"). Natomiast nie próbowałem oceniać tego faktu czy dociekać jakie są jego przyczyny, a właśnie z tym wydajesz się polemizować.
|
|
| zima (560 punktów) | Pytanie jest typu: Czy Biblia ma rację? Oczywiście według katolików ma. Tak więc katolik zgadza się ze stwierdzeniem, że kobiety nie mogą głosić słowa bożego. Według jego zdania każda kobieta, która głosi słowo boże popełnia grzech. Teraz już wiem czemu feministki głoszą poglądy co najmniej lekko antykatolickie. Bo katolicy to męscy szowiniści. Pozdrawiam
|
|
 | | nefretete (17 punktów) | Nieprawda, że kobiety nie mogą głosić Słowa Bożego, Słowo Boże może głosić każdy. Dowód. Przecież są zakonnice, które uczą religii w szkołach, czyli głoszą Słowo Boże. Kobiety tylko wykluczone są z pełnienia funkcji kapłańskich. A czy biblia mówi prawdę? To już sprawa indywidualna każdego człowieka i zależy od tego w co i jak wierzy.
|
|
|  | | zima (560 punktów) | Katolik wierzy Biblii. Inaczej grzeszy.
|
|
| |  | | Piotrek Patucha (2279 punktów) | > Katolik wierzy Biblii. Inaczej grzeszy.Gdyby katolicka grupa nie była przeniknięta fałszywą moralnością, to można by edukować seksualnie te głosicielki prawdy bożej, bo są słabiutkie, aż głowa boli. Wiadomo, że Bóg jest facetem, zatem wierna osoba musi zgadzać się z Jego wolą, inaczej grzeszy śmiertelnie przeciw wspólnocie, której fundamentem jest patriarchalny układ rodzinny. Ojciec, Syn i Matka Święta, trójkąt bermudzki katolickiego sacrum i tajemnica erotycznego misterium. Wiadomo, że niebo katolików to orgia języka i wyobraźni, a że to razi w oczy osoby wchodzące do tego boskiego bałaganu, więc buntują się i moralizują ile wlezie. Religia powinna zaczynać się od lekcji seksu (to moja osobista opinia), bo wiara jest sublimacją podstawowego instyktu: chuci erotycznej, jej projekcją i wyobrażeniem. Oczywiście upraszczam, ale gdybym nie upraszczał, grzeszyłbym przeciw Bogu.
|
|
| |  | | nefretete (17 punktów) | >Katolik wierzy Biblii. Inaczej grzeszy. Ale jej interpretacja jest sprawą indywidualną.
|
|
| | |  | | Truite (108 punktów) | >>Katolik wierzy Biblii. Inaczej grzeszy. >Ale jej interpretacja jest sprawą indywidualną.
No przepraszam bardzo!! Jeśli gdzieś interpretacja "Biblii" jest dowolna, to na pewno nie w wyznaniach chrześcijańskich! Skoro interpretacja "Biblii" przez katolików jest sprawą indywidualną to po co są te całe kazania w kościele, rzekomo objaśniające sens biblijnych przypowieści czytanych w ewangelii??? Przecież każdy powinien odbierać to na własny sposób, prawda? I dalczego katolicy tak bardzo nie cierpią np. świadków jehowy, którzy w zupełnie inny sposób interprepują słowo podobno JEDYNEGO i WSPÓLNEGO bóstwa?? Gdyby interpretacja była sprawą dowolną to by nie było tylu podziałów chrześcijaństwa i tylu sekt od niego pochodzących!
|
|
| | | |  | | nefretete (17 punktów) | No właśnie to, że jest tyle interpretacji Biblii spowodowało rozłam chrześcijaństwa. A po co kazania w Kościele? A który katolik tak naprawdę usiadł i przeczytał Biblię zastanawiając się nad jej sensem. Naprawdę jest ich niewielu. Moim zdaniem wiara jest sprawą indywidualną każdego człowieka. Można być "katolikiem na pokaz", ale wszystko odgrywa się i tak w sumieniu.
|
|
| | | | |  | | Truite (108 punktów) | >A który katolik tak naprawdę usiadł >i przeczytał Biblię zastanawiając się nad jej >sensem. Naprawdę jest ich niewielu.
Popieram Twoje stanowisko w tej sprawie. A przecież podobno każdy katolik powinien zapoznać się ze święta księgą chrześcijan. Bo w końcu po części na niej ( a po częsci na wymysłach ojców kościoła) opiera się ich wiara.
>Moim zdaniem wiara jest sprawą indywidualną >każdego człowieka. Można być "katolikiem na pokaz", >ale wszystko odgrywa się i tak w sumieniu.
Oczywiście, że wiara jest sprawą indywidualną i dlatego nie rozumiem narzucania przez Kościół interpretacji "Biblii". Owszem, należąc do jakiejś organizacji, np. KRK należy przyjąć pewne określone ideologie. Ale tak, jak piszesz- sumienie najważniejsze- i to że ktoś ma inny pogląd na kilka rozdziałów "Biblii" nie czyni z niego osoby mniej wierzącej od kogoś kto to całe pismo św. interpretował.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | | zima (560 punktów) | W początkach chrześcijaństwa bardzo popularny był jego odłam o takich poglądach, że na temat wiary trzeba zastanawiać się, dyskutować, pogłębiać ją, trawić w umyśle. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że ci chrześcijanie nie poszli na kompromis w sprawach wiary z władzą. Inny odłam chrześcijan poszedł na ustępstwa wiążąc się z władzą. Ale głupio się czuli mając tych moralnych obok siebie. Więc ich wybili. Główne odmiany kościoła katolickiego to spuścizna po tych, którzy nauczyli się mechanizmów przystosowywania do władzy i eliminacji przeciwników. Smutne.
|
|
| | | |  | | Lailat Al Kadr (33 punktów) | tutaj należałoby rozpatrzeć sprawy jak bardzo wierzysz kościołowi. kościół z góry narzucił interspretacje Bibli której musisz się trzymać. Są wulgaty które nie weszły do pisma Świętego bo Kościół uznał je za sprzeczne a wiec jest tu już ingerencja w interpretowanie poniewaz Ty mogłabyś/mógłbyś zinterpretowac jako całkowicie zgodne. Wg. mnie ktoś kto nazywa się mianem katolika czy nawet chrześcijanina powinien przeczytać Biblię zinterpretowac wg. własnych przekonań i wtedy zgodzić się z Kośiołem czy też polemizowac. Dlaczego to Kościół narzuca interpretacje io nie zezwala na własne przemyślenia?
|
|
| | | | |  | | Lailat Al Kadr (33 punktów) | Poprawka  Miałam na myśli apokryfy które nie weszły do PŚ i wulgaty z góry narzucone przez Kościół
|
|
| | | | |  | | Truite (108 punktów) | >Są [apokryfy] które nie weszły do pisma Świętego bo Kościół uznał je za sprzeczne a wiec jest tu już ingerencja w interpretowanie poniewaz Ty mogłabyś/mógłbyś zinterpretowac jako całkowicie zgodne.
No właśnie! Bardzo słusznie zauważyłaś. Ciekawe na jakiej podstawie papiestwo określiło taki, a nie inny kanon "Pisma świętego"? To jest bardzo zastanowiające, że wiara ( która sama siebie określa jako otwartą, tolerancyjną) dokładnie narzuca swoim wyznawcom, co i w jaki sposób mają czytać, rozumieć. Przecież ci, którzy dokonali podziału na "Biblię" i apokryfy też byli TYLKO LUDŹMI. A człowiek ma to do siebie, że zdarzają mu się błędy. Żaden chrześcijanin nie może mieć pewności, że w ten sposób nie stał się ofiarą błędu ojców Kościoła i uważa za świętość coś zupełnie innego niż chciał jego Bóg- coś, co chcieli ludzie.
>Wg. mnie ktoś kto nazywa się mianem katolika czy nawet chrześcijanina powinien przeczytać Biblię zinterpretowac wg. własnych przekonań i wtedy zgodzić się z Kośiołem czy też polemizowac. Dlaczego to Kościół narzuca interpretacje io nie zezwala na własne przemyślenia?
Oczywiście taki chrześcijanin powinien to zrobić! Tylko, że w niektórych przypadkach ludzie tak ślepo ufają Kościołowi, iż przyjmują za pewnik wszystko, co powie ksiądz na kazaniu. I właśnie tego nie rozumiem! Przecież katolicy rzekomo wierzą we własną wolną wolę! Skoro posiadają wolną wolę, to dlaczego nie chcą z niej skorzystać i spróbować poznać wiarę "po swojemu", a nie biernie poddawać się manipulacji ze strony Kościoła? Może jakiś chrześcijanin, najlepiej katolik spróbowałby mi to wyjaśnić?
Pozdrawiam serdecznie.
|
|
| | | | | |  | | Lailat Al Kadr (33 punktów) | Dochodze do wniosku że współczesny katolicyzm nie różni się niczym od średniowiecznej ciemnoty. Tyleże tamtą można usprawiedliwić ciemnotą ludu, ale w XXI wieku to już lekka przesada.
|
|
| | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Są wulgaty które nie weszły do pisma Świętego bo Kościół uznał je za sprzeczne Wulgata to nazwa łacińskiego przekładu Biblii dokonanego przez Św. Hieronima. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | | Lailat Al Kadr (33 punktów) | Wiem, przepraszam "przemerdało" mi się z apokryfami ale się poprawiłam w innym poście.
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Gdyby interpretacja była sprawą dowolną to by nie było tylu podziałów chrześcijaństwa i tylu sekt od niego pochodzących!
Nie zapominaj, że chrześcijaństwo w swoim zaraniu też było sektą.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Pytanie jest typu: Czy Biblia ma rację? >Oczywiście według katolików ma. Pozwolę sobie zauważyć, że Biblia jest "świętą krową (przepraszam za lapsus językowy, księgą, oczywiście, że księgą)" nie tylko katolików.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Z zaciekawieniem wraz z kolegą przeczytaliśmy artykuł >"Niektóre anioły mają zeza..." Eugeniusza Obarskiego i tak >natchnieni zaczeliśmy drążyć biblię by wyszukać podobne >wątki ...i znależliśmy. Otóż według świętej księgi każdego >katolika, kobieta jest niegodna głosić słowo boże. I tu >nasuwa się pytanie jeśli tak to dlaczego to najczęściej >kobiety nauczają nas religi w szkołach?
Panowie! zdecydujcie się o czym chcecie dyskutować? O sprzecznościach w Biblii czy o uprawnieniach kobiet wg doktryny katolickiej??? Bo, moim zdaniem, to dwa różne wątki w niewielkim tylko stopniu się pokrywające.
Sprzeczności (zarówno bezpośrednich jak i pośrednich) w Biblii jest bez liku (nie wiem ile, bo nie liczyłem, ale może ktoś to policzył dokładnie). Tu można rzucać przykładami "na chybił trafił".
Rola kobiety w katolicyzmie tylko niewiele różni się od roli kobiety np. w islamie (nb. też religii wywodzącej się z tego samego pnia - judaizmu). Może wynika to ze specyficznej interpretacji "grzechu pierworodnego"? Przecież to Ewa skusiła Adama do zjedzenia jabłka, tym samym popełniła grzech nieposłuszeństwa bogu, który zakazał spożywania tego właśnie owocu i skłaniła do tegoż grzechu mężczyznę, który tym samym okazał się być posłusznym jej, a nie bogu. A jeśli tak, to dlaczego bóg zmusił ich do popełnienia grzechu znacznie gorszego (w hierarchii katolickiej) - kazirodztwa mówiąc: "idźcie i rozmnażajcie się."? To polecenie akurat wykonali z nawiązką, tylko w jaki sposób uniknęli "grzechu"? O tym Biblia milczy; Kościół też. Czy to sprzeczność w tekście czy stosunek do roli kobiety? Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | | Truite (108 punktów) | >Rola kobiety w katolicyzmie tylko niewiele różni się od roli kobiety np. w islamie (nb. też religii wywodzącej się z tego samego pnia - judaizmu).
Fakt, że kobieta postrzegana jest przede wszystkim jako "ktoś" do rodzenia dzieci, wychowywania ich, prania, sprzątania, dawania rozkoszy seksualnej od czasu do czasu. I we wszystkich tych religiach bardzo mało mówi się o tym, że kobieta może też działać i rozwijać się na innych frontach: w dziedzinach naukowych, literacko czy po prostu po przez swoje pasje... To przykre, ale chrześcijaństwo ( niestety nie wiem dokładnie, jak to wyglądało w innych religiach, ale znając życie- pewnie podobnie) w przeszłości uniemożliwiało rozwój intelektualny kobietom- nie mogły decydować o sprawach kraju, uczyć się; były tylko ładną ozdobą i - nazwijmy to po imieniu- służacymi dla swoich pobożnych mężów. Według niektórych papiezy i księży (szczególnie w średnioweiczu) kobieta była złem, wysłannicą Diabła. A przecież tak wiele dziewczyn mogło coś znaczącego osiągnąć. Podobno niektórzy historycy sądzą, że słynna Heloiza w rzeczywistości była autorką filozofii Abelarda, bo on sam czegoś takiego by nie wymyślił. Ale to tylko hipotezy. Współcześnie jest trochę lepiej. Możemy już głosować itd. ale czasami- na szczęscie tylko czasami- mam wrażenie, że facetom zostało jeszcze coś z przeszłości i trochę z góry patrzą na płeć piękną, tak jakbyśmy były mniej ważne, mniej utalentowane.
> Przecież to Ewa skusiła Adama do zjedzenia jabłka, tym samym popełniła grzech nieposłuszeństwa bogu, który zakazał spożywania tego właśnie owocu i skłaniła do tegoż grzechu mężczyznę, który tym samym okazał się być posłusznym jej, a nie bogu.
Bardzo ciekawa interpretacja tego fragmentu Księgi Rodzaju. Zresztą często słyszy się, że mężczyźni rządzą światem,a kobiety mężczyznami. Może to się właśnie stad wzięło? Szkoda tylko, że ludzie nie potrafią rządzić swiatem wspólnie, bez zakłamania i manipulacji.
Pozdrawiam serdecznie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|