 |
Bóg i system który go otacza... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-04-2006 14:54 | fideq (67 punktów) | Bóg i system który go otacza... | Zastanawiam się jak można wierzyć w Boga i nie być wyznawcą żadnej religii. W moim przekonaniu jest to co najmniej dziwne, w zasdzie większośc Bogów, z którymi się spotkałem miała i ma swoich wyznawców tylko i wyłącznie dlatego że poparta jest jakimś systemem teoretycznym czyli ma poparcie w Pismach Świętych. Jeżeli ktoś deklaruje że wierzy w Boga ale nie praktykuje, czyli nie modli się do niego lub nie składa mu ofiar, wszystkie tego typu zachowania które towarzyszą wierze to moim zdaniem chyba nie wie co mówi, czyli w co on wierzy?Uważam że gdyby odrzucić np. Pismo Święte które jakby nie było zostało stworzone ręką człowieka niby że "pod natchnieniem ducha świętego" to nie byłoby żadnych podstaw aby w Boga chrześcijańskiego uwierzyć. Jak dla mnie wiara w Boga jakiegokolwiek jest bezsensem chociażby dlatego, że to człowiek stworzył zasady na których ta wiara ma się opierać a gdyby Bóg istniał wydaje mi się że nie potrzebowałby człowieka do tego żeby napisał instrukcje obsługi jak być jego wyznawcą. W końcu Bogowie są wszechmocni, wszechwiedzący, z taką mocą mogliby nam zaszczepić tą instrukcje w głowie i byłoby po problemie, żadnych sporów, żadnych wątpliwości.Bylibyśmy w końcu dziećmi Bożymi a taki miłosierny ojciec nie mógłby nas tak zostawić samym sobie. Na jakiej podstawie więc można powiedzieć "wierzę w Boga", istotę nadprzyrodzoną, kapitana statku którym jest Świat nie deklarując żadnej religii czyli żadnego systemu? Myślę że wszystkie te systemy religijne istnieją właśnie tylko dlatego że człowiek dopisał do nich instrukcje, to jest troche tak jak partia polityczna ma swój program i ludzie w niego wierzą i głosują na daną partie,jest to oczywiscie bardzo luźne porównanie. Szkoda tylko, że chrześcijaństwo napisało sobie taki program, w który uwierzyło aż tylu wyborców(spora część tego elektoratu niestety uwierzyła dzięki temu że nad ich głową wisiał miecz który w razie wątpliwości szybko problem rozwiązywał), swoją drogą większośc z nich tak naprawde nie wie w co wierzy i to jest przykre. Może to jest tak dlatego, że im strach nie pozwala całkiem zrezygnować z wiary w Boga bo boją się że on jednak istnieje i jakby się go wyparli całkowicie a nie tylko systemu który go określa to byliby potępieni po śmierci i nie uzyskali zbawienia, sam nie wiem... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| zima (560 punktów) | Piszesz o bogu, a w myślach masz tylko boga chrześcijańskiego. Platon mówił o piewszym poruszycielu. Religii z tego nie było, ale kilka osób wierzyło (może ktoś nadal wierzy), że taka istota istniała/istnieje. Albo mitologiczne opowieści o stworzycielu. On nie był wszechmocny ani nieomylny. Zdaje się, że Twoja wiedza ogranicza się do chrześcijańskich poglądów na sprawy bogów (tak jak chrześcijanie widzisz ich boga i innych bogów). Pozdrawiam
|
|
 | | fideq (67 punktów) | Studiuję filozofie już 4 rok i moja wiedza nie ogranicza się tylko do wiedzy o bogu chrześcijańskim.Nawiązywałem tutaj przede wszystkim do tych największych systemów i zgadza się przede wszystkim chrześcijaństwa bo tak się składa że posiada największe wpływy na świecie i mówiąc wogóle o krytyce religii zawsze na pierwszym miejscu jest chrześcijaństwo, filozofie wielu myślicieli pokazują to dobitnie.
|
|
|  | | zima (560 punktów) | >Studiuję filozofie już 4 rok i moja wiedza nie ogranicza się tylko do wiedzy o bogu chrześcijańskim.Nawiązywałem tutaj przede wszystkim do tych największych systemów i zgadza się przede wszystkim chrześcijaństwa bo tak się składa że posiada największe wpływy na świecie i mówiąc wogóle o krytyce religii zawsze na pierwszym miejscu jest chrześcijaństwo, filozofie wielu myślicieli pokazują to dobitnie. Ok. Po prostu przyszedł mi na myśl Platon i jego idea, jako odpowiedź na to, że można wierzyć bez religii. Aha, no i pomyslałem, że greccy bogowie, czy rzymscy, czy egipscy, czy summeryjscy nie byli wcale wszechwładni (skoro jest kilku to zwykle dzielą się funkcjami). Wydawało mi się, że tak naprawdę zarzuty stawiało się chrześcijańskiemu bogu, choć nie wymienionemu z nazwiska. Pozdrawiam PS. Jesteś pewien, że chrześcijaństwo ma największe wpływy? U nas może tak, ale na świecie? PS2. Najlepiej znamy chrześcijaństwo więc najłatwiej je krytykować. To fakt.
|
|
| chcielibyscie wiedziec (2 punktów) | |
|
 | | zima (560 punktów) | > no coz, ewentualnie mozna stworzyc wlasna religie  Chcesz się zapisać? Tworzę właśnie Wielkich Wyznawców Pałaszowania Befsztyków. Nie musisz nawet ich pałaszować, możesz tylko przyglądać się, jak ja to robię. Pozdrawiam
|
|
|  | | amci (2 punktów) | > >no coz, ewentualnie mozna stworzyc wlasna religie  > Chcesz się zapisać? Tworzę właśnie Wielkich Wyznawców Pałaszowania Befsztyków. Nie musisz nawet ich pałaszować, możesz tylko przyglądać się, jak ja to robię.> Pozdrawiamdobry pomysl, ale ja juz mam wlasna religie, to kult Wielkiej Skarpety  . moje-opowiadania-noo.blog.onet.pl/
|
|
| |  | | zima (560 punktów) | > >>no coz, ewentualnie mozna stworzyc wlasna religie  > >Chcesz się zapisać? Tworzę właśnie Wielkich Wyznawców Pałaszowania Befsztyków. Nie musisz nawet ich pałaszować, możesz tylko przyglądać się, jak ja to robię.> >Pozdrawiam> dobry pomysl, ale ja juz mam wlasna religie, to kult Wielkiej Skarpety .A masz 15, czy ilu teraz, wyznawców, żeby móc się zarejestrować jako zwiazek wyznaniowy? Jak nie, to jesteś na tym etapie, co ja. Pozdrawiam
|
|
| włodarczyk (87 punktów) | A pomyśl gdyby Bóg stworzył świat i człowieka a ten był doskonły byli by sami bogowie.nie jesteśmy niedoskonali bez przyczyny.Być może bóg miał motywację w zrobieniu sobie serialu z nami w rolach głownych.by obserwować nasze zachowania.sprawdzić nas .i posegregowac na złych i dobrych po czym wybrać tych z którymi będzie obcował po śmierci ich ciała i umysłu.
|
|
 | | zima (560 punktów) | >A pomyśl gdyby Bóg stworzył świat i człowieka a ten był doskonły >byli by sami bogowie.nie jesteśmy niedoskonali bez przyczyny.Być może bóg miał motywację w zrobieniu sobie serialu z nami w rolach głownych.by obserwować nasze zachowania.sprawdzić nas .i posegregowac na złych i dobrych po czym wybrać tych z którymi będzie obcował po śmierci ich ciała i umysłu. Ten Twój Bóg, to trochę kaleka, nie? Musi oglądac i segregować zamiast od razu stworzyć odpowiednich. Pozdrawiam
|
|
|  | | włodarczyk (87 punktów) | gdyby Bóg stworzył świat i człowieka a ten był doskonły byli by sami bogowie, a wtedy nie byłoby prawdziwego Bóstwa co mogloby doprowadzić do tragedii.
|
|
| |  | | ghaell (22 punktów) | Hmm... zastanawiajace to jest, przeciez mozna wybrac inna droge. Sami wybrac wartosci, ktore uwazamy za wlasciwe i je uznawac za najlepsze. Mozemy przyjac za prawde sposob patrzenia na swiat tak jak to robia deisci. Bog tworzy swiat, i wszystko co z nim zwiazane, i pozostawia nam wolna reke. Teraz to czy my w niego wierzymy czy nie to nasza sprawa.
Jestem nowym czytelnikiem, szukajacym swojej drogi w zyciu. Prosze o wyrozumialos.
|
|
| | |  | | zima (560 punktów) | >Hmm... zastanawiajace to jest, przeciez mozna wybrac inna droge. Sami wybrac wartosci, ktore uwazamy za wlasciwe i je uznawac za najlepsze. Mozemy przyjac za prawde sposob patrzenia na swiat tak jak to robia deisci. Bog tworzy swiat, i wszystko co z nim zwiazane, i pozostawia nam wolna reke. Teraz to czy my w niego wierzymy czy nie to nasza sprawa. Rzeczywistość weryfikuje, czy wartości, które wybralismy są dobre.
|
|
| |  | | zima (560 punktów) | >gdyby Bóg stworzył świat i człowieka a ten był doskonły >byli by sami bogowie, a wtedy nie byłoby prawdziwego Bóstwa co mogloby doprowadzić do tragedii. Błąd. Człowiek doskonały wcale nie musi byc bogiem. Po prostu jest człowiekiem doskonałym. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | włodarczyk (87 punktów) | A to ciekawe.człowiek doskonały nie musi być bogiem .ciekawe.nie pomyślałem o tym.
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | Człowiek wierzy, kiedy podejrzewa jakąś ewnetualność, np. wszystkie żywe istoty mają swojego przodka, a przodkowie mają swoich itd. Myśl bardzo łatwo dochodzi do pierwszego przodka i pyta: skąd ten się wziął? Nie potrzeba do tego żadnej religii, aby uświadamiać sobie, że dzieci mają rodziców, narzuca się pytanie o to, kto był rodziciem pierwszej żywej istoty? Nie trudno także o "wyposażenie" tego rodzica w cechy, jakich nie posiadał każdy inny rodzic w kolejnych pokoleniach, gdyż dla kolejnych istnieje logiczne wytłumaczenia ich istnienia, a dla tego pierwszego nie istnieje. Są więc pewne podstawy, aby najzwyczajniejszy, niczym się nie wyróżniający ludzki umysł, uświadomił sobie, że jeżeli podążą w przeszłość tego rodzaju logiką (a tylko taką zna: przyczynowo-skutkową), to pierwszy rodzić wyróżnia się zdecydowanie na tle innych rodziców - nie ma przyczyny, nie ma rodziców, czegoś, co zainicjowałoby jego życie. Ludzie mają rodziców, on nie ma i trudno znaleźć logiczne wyjaśnienie. Nikt nie musi mi sugerować swoją religią istnienie takiej ewnetualności, myślę, że większość ludzi podążało myślą wstecz, mając 7 lat robiłem to z moimi rówieśnikami niewiele wiedząc wtedy o chrześcijanach lub innych religiach. Rozpatrywaliśmy ten problem do chwili, aż jeden z kolegów wszedł z chrześcijańskim wyjaśnieniem zagadki - to przerwało naszą zadumę. Tak czy owak, już dla 7 latka zaistniały podstawy, aby wierzyć, że istnieje ktoś/coś odmiennego w swoich cechach niż ludzie. Myślę, że nawet trudniej nie wierzyć w nic, niż wierzyć, właśnie za sprawą tego logicznego ciągu, gdzie wszystko ma swoją przyczynę, biliony bilionów dowodów na to, że coś/ktoś ma przyczynę w czymś innym i ten jeden nielogiczny przodek. Kim jest, czym jest? Nazwano go Bogiem, słowo jak słowo, po prostu określa kogoś odmiennego w cechach od ludzi, taki samorodek jest czymś innym. Do tego rodzaju spekulacji nie potrzeba pomocy żadnego kółka religijnego, wystarczy świadomość przyczynowo-skutkowego świata. Są więc ludzie, którzy odrzucają religie, bo je można dosyć łatwo odrzucić, natomiast trudno odrzucić świadomość pewnych realnie istniejących rzeczy. Można wątpić czy Jezus chodził po wodzie, ale nie można wątpić, że przyczyna jednego istnieje w innym. O tego pierwszego praojca starają się różne religie, mówią, że należy do nich, że one otrzymały od niego licencję na głoszenie boskich prawd, w co można wątpić, gdyż nie jest to tak logiczne, jak nasza przyczynowo-skutkowa rzeczywistość. Dowodem na Boga Muzułmanów, Chrześcijan, Hindusów nie jest ten logiczny wątek,z którego tak chętnie korzystają - on istnieje bez względu na te religie - zaczynam myśleć o moich rodzicach, ich rodzicach i zawsze wyląduję w tym miejscu, gdzie nasz prapraprzodek nie ma przyczyny, nie zmienia tego nawet rozwój nauki, ewolucja, ba, one też mówią o przyczynach kolejnych zdarzeń i nie umieją nic powiedzieć o początku. Mogę więc wierzyć w Boga nie mając nic wspólnego z żadną religią, przy tym nie pozostaję w konflikcie z nauką, która także swoje teorie buduje najpierw na pewnych podejrzeniach, Eistein był raczej osobą wierzącą, wielokrotnie wspominał o Bogu, lecz nie był wyznawcą żadnej religii. Dla mnie ciekawą koncepcją pierwszej przyczyny jest ta, że jeśli Bóg jest samorodkiem, to nie istnieje powód, aby miało się to zdarzyć tylko jeden raz, czyli takich samorodków może być spokojnie więcej, może być milion Bogów. Na tym też - w moim przekonaniu - tworzono różne systemy religijne, jeden Bóg nie jest wcale bardziej cywilizowanym Bogiem od wielobóstwa, można nawet przyjąć (w teorii), że każda religia ma własnego, odmiennego Boga, dlaczego nie? Oczywiście można też przyjąć, że nie ma żadnego Boga, że życie funkcjonuje na zasadach, o których nie mamy najmniejszego pojęcia i nasza logika być może dotyczy jedynie pewnego tylko obszaru rzeczywistości, inny być może istnieje, ale jest nam całkowicie nie znany. Wierzymy więc bez religii, jedynie w oparciu o nasze domysły w rożne możliwe rozwiązania, a nasze doświadczenie życiowe kieruje nas bardziej w tą, czy inną stronę. Bogowie Greków są nie do przyjęcia tylko dlatego, że zachowują się nielogicznie, że miejsca o których pisano, iż tam żyją, nie istnieją, ale gdyby ktoś nie bawił się swoją wyobraźnią wyposażając ich w te nielogiczne przymioty, byliby tak samo dobrą koncepcją jak jeden Bóg dla wszystkich, no można jeszcze jak w przypadku Chrześcijan zacząć stosować sztuczkę, która polega na twierdzeniu, że Biblia nie jest księgą dosłowną, wtedy i greccy Bogowie nabiorą realniejszych kształtów  . Hindusi mają wielu Bogów, są dużo bardziej logiczni, więc ich Bogowie nadal są żywi. Chrześcijański Bóg, wraz z rozwojem nauki trochę dostał po kościach, zaczął przypominać tego greckiego. Jednak nadal człowiek ma podstawę by wierzyć i to nie religia tę wiarę utrzymuje przy życiu, lecz nasze naturalne, ludzkie cechy - zdolność uświadamiania sobie rzeczywistości. Rozróżniam także Wiarę od wiary, o czym pisałem w innym wątku, uważam, że istnieje zasadnicza różnica pomiędzy wiarą a wiarą, która jest dogmatyczna, tę kwestię pomijam więc tutaj  Pomijam też możliwość, że nasze przypuszczenia moglibyśmy nazywać przypuszczeniami lub nadziejami, a nie wiarą, bo być może tak byłoby najrozsądniej, w czasach, gdzie wiara kojarzy nam się głównie z dogmatami
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|