Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nobliści zapomniani

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
19-06-2014 21:42Kamil Polakowski (1502 punktów)Nobliści zapomniani
Ocena 19 na 19
Polskie źródła podają, że jest tylko sześciu polskich laureatów Nagrody Nobla: Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Maria Skłodowska-Curie (znana na świecie jako Marie Curie), Lech Wałęsa, Czesław Miłosz i Wisława Szymborska.
Polska zapomniała o dziewięciu innych polskich laureatach nagrody Nobla.
Chociaż oficjalny spis noblistów wymienia tych dziewięciu mężczyzn jako polskich noblistów, to Polska, która przecież wśród krajów europejskich ma najmniejszą liczbę noblistów w stosunku do liczby ludności, oficjalnie się do tych dziewięciu nie przyznaje.
Warto przypomnieć polskich noblistów, o których ich ojczyzna Polska nie pamięta:
1) Tadeusz Reichstein (1897-1996) urodzony we Włocławku chemik, w 1950 roku otrzymał nagrodę Nobla z medycyny i fizjologii za odkrycie kortizonu.
2) Izaak Singer (Isaac Bashevis Singer) (1904-1991) urodzony w Leoncinie niedaleko Warszawy, w Polsce mieszkał do 1935 roku, w 1978 roku otrzymał nagrodę Nobla z literatury.
3) Józef Rotblat (1908-2005) urodzony w Warszawie, w 1938 roku na Uniwersytecie Warszawskim otrzymał doktorat z fizyki, dwa lata później wyjechał do Wielkiej Brytanii, w 1995 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla za wysiłki w celu zredukowania broni jądrowej na świecie. Józef Rotblat całe życie mówił po polsku i podkreślał, że jest Polakiem z brytyjskim paszportem. Protestował przeciwko zapisywaniu jego imienia jako "Joseph".
4) Mieczysław Biegun (Menachem Begin) (1913-1992) urodzony w Brześciu nad Bugiem, opuścił Polskę w 1940 roku, został szóstym premierem Izraela, w 1979 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla za podpisanie traktatu z Egiptem.
5) Leonid Hurwicz, urodzony w 1917 roku, od 1919 roku mieszkał w Warszawie, gdzie ukończył studia prawnicze, w 1940 roku wyjechał do USA, w 2007 roku otrzymał nagrodę Nobla z ekonomii.
6) Szymon Perski (Szimon Peres) urodzony w 1923 roku w Wiszniewie (województwo wileńskie), wyjechał z Polski w 1934 roku, został dziewiątym prezydentem Izraela, w 1994 roku otrzymał pokojową nagrodę Nobla.
7) Jerzy Szarpak (Georges Charpak) urodzony w 1924 roku w Dąbrowicy (województwo wołyńskie), wyjechał do Francji w 1931 roku, otrzymał nagrodę Nobla z fizyki w 1992 roku.
8) Andrzej Wiktor Schally (Andrew Viktor Schally), urodzony w 1926 roku w Wilnie, syn generała Kazimierza Schally, szefa gabinetu prezydenta RP Mościckiego, po wybuchu II wojny światowej wyjechał z Polski, otrzymał nagrodę Nobla z medycyny w 1977 roku. Schally pochodził z żydowsko-szwedzko-francusko-polskiej rodziny o nieokreślonej przynależności religijnej. Według rasowych kryteriów niemieckich był tzw. "mieszańcem" i groziła mu śmierć. Ocalał z masakry Holocaustu ukrywając się w Rumunii w środowisku polskich Żydów.
9) Roald Hoffman, urodzony w 1937 roku w Złoczowie (województwo lwowskie), wyemigrował do USA w 1949 roku, otrzymał nagrodę Nobla z chemii w 1981 roku, od 1965 roku do dzisiaj pracuje na Cornell University w USA.
Dlaczego Polska nie uważa tych noblistów za Polaków? Ośmiu z nich (z jedynym wyjątkiem Reichsteina) posiadało obywatelstwo polskie i zdobywało w Polsce wykształcenie. Język polski był dla nich językiem macierzystym lub drugim najważniejszym.
Trzeba pamiętać, że Skłodowska-Curie nigdy nie miała polskiego obywatelstwa (początkowo była obywatelką Rosji, potem Francji), a Polskę opuściła na zawsze w wieku 24 lat. Czesław Miłosz przez wiele lat posiadał tylko obywatelstwo litewskie, a pisał głównie w języku angielskim. Wiele jego wypowiedzi wskazuje, że uważał się za Litwina, mówiącego po polsku.
Dlaczego Polska przyznaje się do Skłodowskiej i Miłosza, a nie przyznaje się do Reichsteina, Singera, Rotblata, Szarpaka, Hurwicza, Perskiego, Bieguna, Schally'ego i Hoffmana?
Polska jest niechlubnym wyjątkiem, bo na przykład Niemcy szczycą się wszystkimi swoimi laureatami Nobla, z których wielu było niemieckimi Żydami. Bardzo dużo laureatów Nobla jest zaliczanych jednocześnie do dwóch narodowości, na przykład Skłodowska - do francuskiej i polskiej.
Oficjalny spis laureatów Nobla nie zawiera kategorii "Żydzi", a nagrodzonych klasyfikuje według kraju pochodzenia lub/i zamieszkania. Dlaczego w takim razie Polska nie uznaje na przykład Perskiego i Bieguna za polsko-izraelskich noblistów?
Polska wobec polskich laureatów nagrody Nobla wyraźnie stosuje kryteria zaczerpnięte z ustaw norymberskich Adolfa Hitlera. Są to kryteria rasowe, a nie religijne, ponieważ wśród polskich noblistów pochodzenia żydowskiego były osoby nie praktykujące judaizmu.
Tych, którzy urodzili się jako katolicy, uznaje za "swoich", a innych urodzonych jako Żydzi, odrzuca. "Urodzili się jako katolicy", ponieważ Skłodowska i Miłosz faktycznie stali się później ateistami. Miłosz nawet otwarcie krytykował tradycyjny polski katolicyzm, nazywając go ciemnogrodem. Jednak przed śmiercią rzekomo powrócił "na łono Kościoła" (wedle wypowiedzi rodziny, a to aby uniknąć problemów związanych z pogrzebem).
Wstyd tym większy, ze pięciu z wymienionych, odtrąconych przez Polskę noblistów cudem uratowało się z Holocaustu
Niestety wątpliwe, czy Polska kiedykolwiek się do nich przyzna. Silniejszy jest propagowany przez kler mit, Polak = katolik. Prawdą jest natomiast, że Polak czyli Słowianin jest poganinem, a zawleczona z Azji Mniejszej religia, przeznaczona pierwotnie dla rzymskich niewolników religią Słowian nigdy nie będzie. Polsce przyniosła jedynie straty.
Tylko dlatego Polska ma dziś sześciu noblistów, zamiast piętnastu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kogut59 (3090 punktów)
>Niestety wątpliwe, czy Polska kiedykolwiek się do nich przyzna. Silniejszy jest propagowany przez
>kler mit, Polak = katolik. Prawdą jest natomiast, że Polak czyli Słowianin jest poganinem, a
>zawleczona z Azji Mniejszej religia, przeznaczona pierwotnie dla rzymskich niewolników religią
>Słowian nigdy nie będzie. Polsce przyniosła jedynie straty.
>Tylko dlatego Polska ma dziś sześciu noblistów, zamiast piętnastu.
Smutne ale niestety takie polskie. Spojrzałem na listę niemieckich noblistów i są wszyscy którzy maja niemieckie biografie z gwiazdka(*) obok nazwiska.
de.wikiped(*)eutschen_Nobelpreisträger
kogut59 (3090 punktów)
>Polskie źródła podają, że jest tylko sześciu polskich laureatów Nagrody Nobla:
Niemiecka Wikipedia podaje trzynastu polskich noblistów !
de.wikiped(*)lnischen_Nobelpreisträger
20-06-2014 20:08 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Polskie źródła podają, że jest tylko sześciu polskich laureatów Nagrody Nobla:
>Niemiecka Wikipedia podaje trzynastu polskich noblistów !
>de.wikiped(*)lnischen_Nobelpreisträger

A kilka lat temu w Katowickiej prasie był ostry spór czy partonką ulicy moiże być pl.wikipedia.org/wiki/Maria_GĂśppert-Mayer
21-06-2014 07:11 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>A kilka lat temu w Katowickiej prasie był ostry spór czy partonką ulicy moiże być pl.wikipedia.org/wiki/Maria_GĂśppert-Mayer
Maria Goeppert-Mayer jest patronka ulicy w Braunschweig od roku 2010.
21-06-2014 20:04 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
Moim zdaniem powinna być, skoro się tam urodziła.
21-06-2014 20:15 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Moim zdaniem powinna być, skoro się tam urodziła.

Dla mnie to też jest oczywiste. Niestety niektórzy "patrioci" nie dostrzegają wielokulturowych korzeni niektórych miast
Chcieliby usunąć ślady Niemców w Katowicach, Polaków w Karwinie, Żydów w Lublinie...
Wenancjusz (16441 punktów)
Niestety, jest to doskonały wykładnik antyżydowskiego nastawienia Polaków, nie od dziś. Przed II wojną światową, nastroje antysemickie były równie silne jak i po wojnie, choć oficjalnie nikt tego nie przyznaje (popatrzcie i posłuchajcie zachowania choćby dzisiejszych kibiców). Ojciec mój opowiadał o tym jak traktowano Żydów-poborowych w przedwojennym wojsku polskim. W wojsku Żyd był obywatelem drugiej kategorii. Było ciche przyzwolenie na wyrządzanie krzywd i poniżanie. Dlaczego tak jest? Myślę, że po części odkryłem przyczynę. Narodowość żydowska była zawsze traktowana gorzej. Zaczynało się takie traktowanie od lat młodzieńczych. Żydem straszono małe i głupiutkie jeszcze dzieci, w głębi ducha Żyda się obawiano bo lepiej myślał i był bardziej zaradny (mówię tu o przeciętnej). Dzielnie sekundował (z ukrycia) w formowaniu takich opinii kościół katolicki. Żyd w przeciwieństwie do Polaka inaczej zawsze kalkulował. W interesach zawsze pytał ile ryzykuje i był ostrożny w hurra optymizmie. Polacy nienawidzą Żydów dla ich odmiennej religii, traktowanej o wiele poważniej, będącej codzienną towarzyszką życia, a Polacy religię katolicką (płytko, tylko na pokaz) i tylko w niedzielę. Polacy w głębi ducha zazdrościli Żydom. Czego? Niestety ale pędu do nauki. Młody Żydek nie był zbyt aktywnym towarzyszem zabaw na podwórkach i nie był mile widziany w towarzystwie młodzieńców Polaków. Nie grał w piłkę choć dusza rwała się do zabawy. Nie chodził na panienki. Był zawsze gorszy. Co robił stary ojciec żydowski? Przykro mu było, więc podstawiał małemu książki, instrumenty muzyczne, a przede wszystkim ile i jak mógł opłacał nauki. Przekonywał, że teraz oni nie chcą się z tobą zadawać, ale ty będziesz mądry i oni zawsze wtedy przyjdą do ciebie. Nie ty do nich. A było tak? Polakowi wystarczyło być stolarzem, czy ślusarzem. To był szczyt wymagań. Żyd od małego wiedział, że machaniem łopatą nikt się niczego nie dorobił (taki model spolegliwości i porządku społecznego pielęgnował kościół. To kościół wprowadził pojęcie stanów. Syn chłopa mógł być tylko chłopem, syn szlachciury był szlachcicem, syn robotnika tylko robotnikiem, bo tak ustanowił porządek świata Bóg). Głupia, w korzeniach, nienawiść do takiego Żyda, za lepszą wiedzę a tym samym lepsze profity w życiu, była bezpodstawna. A kto nie kazał Polakowi robić tak samo? Kto zabraniał chodzić do szkół i uczyć się póki można było? Czy z latania za panienkami i chlania gorzały mogło coś dobrego wyrosnąć? Tego polska nacja nie rozumie do dziś i nie chce widzieć oraz przyjmować do wiadomości. Warto zapytać przeciętnego Polaka za co tak nie cierpi żydostwa. Żaden nie odpowie wprost. W końcu domyślimy się, że dlatego bo to Żyd (inny). Czyli nie wie dlaczego. To jest totalna i tragiczna ksenofobia polska budowana na podkładach religijnych. Eeeeh... Co tu gadać.

Ich bin besser als mein Ruf
20-06-2014 15:23 
 Ocena 1 na 1
Kamil Polakowski (1502 punktów)
Pojechałeś z opowieścią!

M jak Matrix
20-06-2014 15:49 
 Ocena 1 na 1
i. o. (1269 punktów)
Zauważ, że sam myślisz stereotypami, przypisując osobom pochodzenia żydowskiego określone cechy.

W przedwojennej Polsce były dwa rodzaje antysemityzmu. Pierwszy wynikający z klasycznej małomiasteczkowej i wioskowej ksenofobii. Ksenofobii, która jest charakterystyczna dla wszystkich małych i odciętych od wielkiego świata społeczności. Tym ludziom wszystko jedno czy widzą ogra, Żyda, kosmitę, czy kogokolwiek innego. Asekuracyjnie i tak za widły chwytają i sugerują mu, żeby wracał skąd przyszedł. A jak nie wróci do siebie i jeszcze się osiedli, to nawet jak się jakoś przyzwyczają do jego obecności, to jako osobę nie w pełni zasymilowaną, zawsze będą traktować z dystansem, który w każdym momencie może przerodzić się w niechęć i agresję. W związku z tym wszystkie mniejszości etniczne czy religijne, są traktowane jak obcy, na których trzeba uważać. Bo obcy to konkurent do dóbr wszelakich, takich jak ziemia, praca, kapitał. A z konkurenta to się wróg może zrobić, zwłaszcza jak zasobów zacznie brakować. Obcego od swojego odróżnia właśnie wyznanie, język, kultura, wygląd, itp. To jest jakoś w genach zakodowane. Pierwszym hominidom zapewne ułatwiało przeżycie.

A drugi rodzaj, to klasyczny nacjonalizm, jaki był modny na ówczesnych salonach. Polskie władze były podzielone, jedni widzieli przyszłość kraju u boku Hitlera inni u boku Stalina. Jedni byli gorliwymi wyznawcami komunizmu inni faszyzmu. I idąc za ciosem, trzeba było prowadzić politykę taką jak u zachodnich sąsiadów. Poza tym opowiadanie rasistowskich i nacjonalistycznych dyrdymałów było w dobrym tonie, uznawane te poglądy były za najnowsze osiągnięcia naukowe i każdy kto chciał uchodzić za wykształciucha i światowca to powtarzał takie rzeczy. Tych, którzy twierdzili inaczej uznawano za niewyedukowanych głupców.
20-06-2014 19:42 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Zauważ, że sam myślisz stereotypami, przypisując osobom pochodzenia żydowskiego określone cechy.

Raczę sobie wyjaśnić. Te szczególne cechy żydowskie nie wynikały z genetycznych przekazów, bo nikt nie rodzi się złym lub dobrym człowiekiem. Złym staje się dopiero po procesie wychowania w określonym społeczeństwie. Nie powiedziałbym, że to stereotyp, a jeśli tak, to widziany właśnie przez Polaków. Zaznaczam, że ja to nie prawdziwy Polak, bo nie katolik. To była pewna formy samoobrony przed wyobcowaniem społecznym, wpajana od młodego. Dlatego, w stosunku do swej populacji, bardzo dużo Żydów było naukowcami, lekarzami, prawnikami, bankierami i ekonomistami. Czy jakiś Żyd pracował łopatą czy przy pługu?

>A drugi rodzaj, to klasyczny nacjonalizm, jaki był modny na ówczesnych salonach.

Trzeba zwrócić uwagę na to, że nie było strategicznej wizji rozwoju II RP. Państwo było po 150 latach niewoli młode i nieokrzepłe. Sejm II RP, to było siedlisko stronnictw, partii i partyjek, hrabków i półhrabków bez żadnej wizji rozwoju i obrony państwa, mających tylko przed nosem własne interesy i eliminację przeciwników. Zupełnie podobnie jak w dzisiejszym prawicowym Sejmie. Kto miał to rozhasane bractwo utrzymać w ryzach? Pewną nadzieję dawał Piłsudski, lecz w końcu nie przeskoczył tematu. Trzeba było stworzyć podbudowę społecznych nadziei, właśnie opierając się na nacjonalizmie. Jak wiemy była to ślepa droga.


Ich bin besser als mein Ruf
22-06-2014 15:34 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>... Czy jakiś Żyd pracował łopatą czy przy pługu?
Wbrew mitologii narodowej - tak. Wystarczy prześledzić opowieści o pogromach na początku lat czterdziestych. Ich ofiarami byli właśnie chłopi - Żydzi i to ci najbiedniejsi, bo posiadający po skrawku ziemi oraz rzemieślnicy - właściciele małych, rodzinnych warsztatów. Były całe wsie żydowskie, które wtedy zniknęły, dlatego można utrwalać stereotyp, że Żydzi to głównie przedwojenna inteligencja.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Czy dobrze widzę, że żyje obecnie tylko jeden polski noblista, ten najwybitniejszy?
To o czymś świadczy. Nie wiem za bardzo, o czym, ale na pewno i bez dwóch zdań.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Hodża (11172 punktów)
>Dlaczego Polska nie uważa tych noblistów za Polaków?

Sądzę, że jest tu wymagana pewna delikatność. Zapewne wielu z nich nie czuło się po prostu Polakami i nie posiadało ze zrozumiałych względów poczucia więzi z Polską. Natomiast takie trochę "na siłę" przywłaszczanie sobie noblistów trąci kompleksami no i nieco przypomina ciągle powracający problem niemieckości Kopernika (za kogo się uważał, jakim językiem na co dzień mówił itd.)

Można by zapewne znaleźć jeszcze kilka nazwisk wybitnych uczonych związanych z Polską, którzy niewątpliwie zasługiwali na najwyższe zaszczyty, chociaż często ich nie dostępowali. Np. Benoit Mandelbrot (fizyka matematyczna), Kazimierz Funk(biochemia), Jan Czochralski(inżynieria materiałowa). Kryterium nagrody Nobla jest dość nośne medialnie, ale nie oddaje obiektywnie doniosłości wkładu poszczególnych jednostek do rozwoju nauki.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
21-06-2014 14:03 
 Ocena 3 na 3
Sygnał (4252 punktów)
>Jan Czochralski(inżynieria materiałowa)

W przypadku Czochralskiego powodem jego nieobecności w świadomości publicznej jest jego (rzekoma czy nie) współpraca z Niemcami w czasach drugiej wojny światowej. Tak oto z powodów ideologicznych Polacy nie przyznają się do jednego z najważniejszych ludzi dla rozwoju światowej elektroniki. To zabawny kontrast względem Amerykanów, którzy na piedestały wynoszą Shockley'a, który był otwartym antysemitą i rasistą oraz popierał przymusową eugenikę.
22-06-2014 11:23 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>Jan Czochralski(inżynieria materiałowa)
>W przypadku Czochralskiego powodem jego nieobecności w świadomości publicznej jest jego (rzekoma czy nie) współpraca z Niemcami w czasach drugiej wojny światowej.

Czochralski pracował w niemieckim instytucie badawczym, który niewątpliwie działał w powiązaniu z przemysłem zbrojeniowym - z drugiej strony udzielał osłony wielu działaczom Podziemia, dając im pracę w instytucie i odpowiednie papiery. Był to uczony, który bez wątpienia miał swoją pasję i (przypuszczalnie) traktował to, co robią Niemcy, w XIX-wiecznych kategoriach polityki, którą z racji swojej specjalizacji się nie interesował. Ponadto nie ulega też wątpliwości, że organizacja pracy, pedanteria, systematyczność są bardziej cechami niemieckojęzycznego obszaru kulturowego, niż obszarów słowiańskich - stąd też w naturalny sposób osoby o skłonności do ujmowania świata w kategoriach ścisłych mogą się tu "znaleźć" lepiej. Trudno oczekiwać, by ktoś był jednocześnie genialnym uczonym i narodowym bohaterem. Polityka w końcu i tak go zabiła.

>To zabawny kontrast względem Amerykanów, którzy na piedestały wynoszą Shockley'a, który był otwartym antysemitą i rasistą oraz popierał przymusową eugenikę.

Och, Ameryka ma wiele takich mocno kontrowersyjnych nazwisk. Pomijając naukę, np. znany pisarz literatury dziecięcej, Frank Baum, był otwartym rasistą. No i te zastępy niemieckich uczonych i specjalistów od różnych różności przejętych po wojnie... Business is business.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Anna Salman (16360 punktów)
>Warto przypomnieć polskich noblistów, o których ich ojczyzna Polska nie pamięta: ...
Na pociechę (wątpliwą) - Izaak Singer jest zapomniany również przez Żydów amerykańskich, a jego grób jest ponoć kompletnie zaniedbany.
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Miłosz pisał głównie po angielsku? Wolne żarty. Pisał prawie wyłącznie po polsku.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365