 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-02-2011 12:55 | Matix (5786 punktów) | Placebo
1 na 1 | Czy nie uważacie, że efekt placebo jest dość intrygujący? pl.wikipedia.org/wiki/Placebo Cytat: Placebo jest prawdopodobnie tak stare, jak sama medycyna[potrzebne źródło]. Było głównie wykorzystywane, aby poprawić siły pacjenta. Począwszy od drobnych operacji usunięcia migdałków, które rzekomo stanowiły źródło zakażenia paciorkowcami, po wycinanie okrężnicy u pacjentów z epilepsją (co w obu przypadkach przynosiło wyraźną poprawę stanu zdrowia, mimo pozbawienia prawidłowo funkcjonującego organu). W średniowieczu powszechne było stosowanie zasady ante patientum latina lingua est (w obecności chorego używaj tylko łaciny), czy informowanie chorych księży, że zostali "awansowani" do godności biskupich. Podobnie aktualne dyskusje "czy należy informować umierających pacjentów o ich stanie" i "czy należy informować chorego o przypuszczalnym rozpoznaniu bez jego potwierdzenia" w gruncie rzeczy opierają się na wierze w placebo (czy chęci uniknięcia efektu nocebo). Cytat:Zdarza się, że pacjent, który przyjął placebo, zamiast prawdziwego leczenia, naprawdę zdrowieje. Okazuje się także, że sama wizyta lekarza, czy drobna porada udzielona niekoniecznie w gabinecie może znacznie poprawić stan pacjenta. Ta sfera psychiki człowieka nie jest do końca zbadana.
Z drugiej strony chory, wierząc, że przyjął silną dawkę leku, zauważa u siebie poprawę (przecież tak musi być!), chociaż ona w rzeczywistości nie nastąpiła. Skoro pacjent zauważył poprawę, a ona nie wystąpiła to znaczy, że ktoś się tutaj myli racja? Albo ktoś komuś na siłę wmawia chorobę, albo ktoś nie przyjmuje jej do wiadomości. Kto ma więcej racji? Ten kto czuje swoje ciało, czy ten kto je bada? Oczywiście nie można jednoznacznie stwierdzić, bo każdy przypadek jest inny, ale skoro pacjent zauważa poprawę, bo sobie wmówił że jest lepiej to może lekarz się mylił w ocenie intensywności choroby, bo wcale nie było tak źle jak przewidywał? Czy nie uważacie, że ta sfera medycyny powinna zostać zbadana? Tzn. wpływ psychiki na stan zdrowia. Do tego dochodzą przeróżne przypadki wyleczenia raka, czy też innych schorzeń bez lekarzy, którym ciemnota przypisuje rangi cudów. Przecież nie wiemy jeszcze wszystkiego o świecie, a nóż kiedyś się okaże, że sporo chorób możemy wyleczyć sami siłą woli. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
13 na 13 | liliac (147340 punktów) | > Z drugiej strony chory, wierząc, że przyjął silną dawkę leku, zauważa u siebie poprawę> (przecież tak musi być!), chociaż ona w rzeczywistości nie nastąpiła.> Skoro pacjent zauważył poprawę, a ona nie wystąpiła to znaczy, że ktoś się tutaj myli racja?Niekoniecznie - może zachodzić cała masa mechanizmów psychologicznych sprawiających np., że pacjentowi wydaje się, że lek w rzeczywistości mu pomógł, podczas gdy obserwowana poprawa jest chociażby wynikiem naturalnego przebiegu choroby. Jednocześnie poprawa samopoczucia nie musi być równoznaczna z leczeniem choroby. > ktoś komuś na siłę wmawia chorobę, albo ktoś nie przyjmuje jej do wiadomości. Kto ma więcej racji?Patolog, ale to już zazwyczaj post factum  > Czy nie uważacie, że ta sfera medycyny powinna zostać zbadana? Tzn. wpływ psychiki na stan zdrowia.Ale przecież jest badana  Ot, pierwsze z brzegu (spośród tych z bezpłatnym dostępem): www.biopsy(*)/newsletters/vol5no1item8.htmlwww.jneurosci.org/cgi/content/full/25/45/10390www.spring(*)954168282656x887/fulltext.htmlwww.scienc(*)2a9b717ef542f8dad70a2a3e54ce48Jeśli zagadnienie placebo cię interesuje, polecam książkę pana Goldacre, w której poświęcono mu całkiem sporo miejsca. Fragmenty książki dostępne są w sieci bezpłatnie, niektóre nawet na tym portalu.
|
|
Złotek (867 punktów) (zablokowany) | |
|
15 na 15 | Fizyk (17637 punktów) | > Kto ma więcej racji? Ten kto czuje swoje ciało, czy ten kto je bada?Oczywiście, że ten kto je bada.
|
|
1 na 1 | rexus (2343 punktów) | To całe placebo działa też w drugą stronę. Można zupełnie zdrowej osobie wmówić, że jest chora, albo inaczej,- małemu niewinnemu dziecku wcisnąć kit, że jest grzeszne i musi chodzić do kościoła, dawać na tacę i bić się batem po plecach. Kiedyś jedna znajoma ubzdurała sobie, że mam zdolności wróżbiarskie, a że mnie trochę irytowała, to nagadałem jej, że będzie miała nieciekawe życie. Po kilku latach odezwała się i prawie mnie zwymyślała, że klątwę na nią rzuciłem albo coś, bo wszystko z tej wróżby się zgadza. Cóż. Nie chciała mi uwierzyć na słowo, że wtedy zwyczajnie łgałem. Więc spotkaliśmy się znowu. Tym razem chciałem jej wywróżyć coś dobrego, ale poślubiła do tego czasu dziwnego kolesia(zazdrosny bokser), więc zacząłem od, czeka cię burzliwy romans na boku...
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > sporo chorób możemy wyleczyć sami siłą woli medicus curat, natura sanat
Polaku wzywam Cię jak do apelu - walcz z szatańskimi ufonautami! dr Jan Pająk
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|