 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-09-2021 10:47 | Rowerex (859 punktów) | Emancypacja językowa 0 na 2 | Może było, może nie, ale - przed chwilą oglądałem program popularno-naukowy w którym użyto słowa "muzyczka" jako określenie kobiety zajmującej się muzyką - akurat tutaj można by to uznać za poprawne, ale i tak zabrzmiało nieco zabawnie, wszak słowo "muzyczka" jest też zdrobnieniem od "muzyka". Więc idźmy tym tropem dalej, bo takich tworów używa się w mediach co raz więcej: psycholożka stomatolożka pedagożka prezydentka premierka ministerka (ministra) magisterka (magistra) techniczka generałka pułkowniczka burmistrzyni (burmistra) wójtka muzyczka kierowczyni (kierownica  ) budowlanica murarka mechaniczka elektryczka elektroniczka ślusarka stolarka betoniarka blacharka piekarka Homo Sapienska (to już żart  ) Język polski ma swoje wady i zalety, ale czy to dobry kierunek? Słowo "doktorka" jest w popularnym użyciu, ale nikt raczej nie zwróci się oficjalnie do drugiej osoby per "pani doktorko" albo "pani psycholożko". Rozumiem podział na język potoczny, oficjalny i literacki, ale czy tworzenie na siłę żeńskich odpowiedników np. nazw zawodów i funkcji to dobry kierunek? Przykład: artykuł poważny, ale tytuł kłuje w oczy niczym żart i parodia, gdyby pojawił się na pierwszej stronie jakiegoś ogólnopolskiego portalu, to byłby obiektem kpin i żartów, czego nikt kogo personalnie on dotyczy, zapewne by nie chciał, a przecież da się ten tytuł napisać zupełnie inaczej: podhalereg(*)czka-ochotniczka-helena-rysula | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | Kiedyś była większa wolność językowa. Łatwiej było tłumaczyć dzieła z innych języków. I tłumaczyło się wiele - może to właśnie wymuszało elastyczność. Także poezja jakoś się do tego przyczyniała. W XX wieku zaczęło się to już usztywniać i nie dziwota, że dzisiaj dziwią różne formy. Formy żeńskie zawodów nie były kontrowersyjne jak teraz ale nie było wielu np. doktorek, więc nie było to tak potrzebne i zauważalne. Poza tym, feministki jako te, które dążyły do emancypacji, nie obrażały się gdy słyszano zwrot "pani doktor, pani poseł etc." Bo to brzmiało męsko, czyli dumnie. "Magisterka" brzmi śmiesznie. Jakby mogła poważna "pani magister" zwać się mogła "magisterką"? To nie przystoi powadze tytułu i powadze kobiety!
|
|
| romaro (25211 punktów) | Fakt, niektórym mogą się wydawać absurdalne, ale to jest może problem wynikający z fonologii, która koncentruje się na funkcji językowej fonicznych jednostek języka - naszego odbioru słuchowego. Najprościej rzecz ujmując, chodzi o osłuchanie się z pewnymi wyrazami.
Czy kogoś razi policjantka? Raczej chyba nie. Ale już żołnierka może razić ucho. A wszystkie końcówki -lożka już są zbyt długie.
|
|
 | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >Fakt, niektórym mogą się wydawać absurdalne, ale to jest może problem wynikający z fonologii, która koncentruje się na funkcji językowej fonicznych jednostek języka - naszego odbioru słuchowego. Najprościej rzecz ujmując, chodzi o osłuchanie się z pewnymi wyrazami.
Z fonologią w sensie "dźwięczności" nie do końca, ale z osłuchaniem już bardziej. Bo nie widziałbym tu problemu, gdyby nie pewne cechy języka polskiego... Są ludzie, do których należę, którzy uśmiechają się czytając lub słysząc wymienione rzeczowniki rodzaju żeńskiego, a uśmiechają się nieprzypadkowo, czysto intuicyjnie. Taka zabawa słowna dla uzmysłowienia:
Przykłady trudniejsze:
Psycholożka psycholożka. Dyrektorka dyrektorka.
Teraz nieco ułatwiające:
Ochroniarka premierka. Premierka ochroniarka.
I już całkiem spora podpowiedź: pierwsze słowo jest w mianowniku, drugie w dopełniaczu.
Problem w tym, że powyższe rzeczowniki w mianowniku rodzaju żeńskiego są co do formy tożsame z dopełniaczem (i chyba też biernikiem) pewnych rzeczowników rodzaju męskiego, przy czym użycie tych rzeczowników w stosunku do mężczyzny byłoby odebrane jako wyraz pogardy, czy wręcz jako coś obraźliwego. I dlatego wg mnie nikt w oficjalnym piśmie nie odważy się napisać: Pani Dyrektorka stwierdziła, że.
Wiadomo jednak, że "odbiór" słów zmienia się wraz ewolucją społeczeństwa, kultury i języka - np. słowo kutas i co ciekawe nawet kobieta - ale, hmmm....
Na marginesie - zapalony rowerzysta uzna napis SRAM na tylnej części spodenek kolarskich osoby jadącej rowerem jako coś zupełnie normalnego - ale dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi, będzie to niezmiernie zabawne.
|
|
| DyktaFon (9281 punktów) | Ja bym tu dopisał górniczkę, hutniczkę i strażaczkę  (nie mylić ze sraczką...) Jakoś przez wieki niektóre nazwy zawodów nie miały żeńskich odpowiedników (a niektóre nazwy zawodów nie miały męskich odpowiedników) i wszyscy z tym żyli. Dopiero ostatnio komuś brak faktycznych problemów i musi stwarzać nowe
|
|
4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) |
> Więc idźmy tym tropem dalej, bo takich tworów używa się w mediach co raz więcej:> psycholożka> stomatolożka> pedagożka> prezydentka> premierka> ministerka (ministra)> magisterka (magistra)> techniczka> generałka> pułkowniczka> burmistrzyni (burmistra)> wójtka> muzyczka> kierowczyni (kierownica )> budowlanica> murarka> mechaniczka> elektryczka> elektroniczka> ślusarka> stolarka> betoniarka> blacharka> piekarkaCzyli kobieta uprawiająca podnoszenie ciężarów to ciężarówka? No bo nie wiem jak inaczej. Polska język - trudna język.
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Więc idźmy tym tropem dalej, bo takich tworów używa się w mediach co raz więcej:> >psycholożka> >stomatolożka> >pedagożka> >prezydentka> >premierka> >ministerka (ministra)> >magisterka (magistra)> >techniczka> >generałka> >pułkowniczka> >burmistrzyni (burmistra)> >wójtka> >muzyczka> >kierowczyni (kierownica )> >budowlanica> >murarka> >mechaniczka> >elektryczka> >elektroniczka> >ślusarka> >stolarka> >betoniarka> >blacharka> >piekarka> Czyli kobieta uprawiająca podnoszenie ciężarów to ciężarówka? No bo nie wiem jak inaczej. Polska język - trudna język.Dlaczego trudna? Bokserki to niektórym mogą wytłumaczyć dokładnie...
|
|
|  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
> Dlaczego trudna? Bokserki to niektórym mogą wytłumaczyć dokładnie...Mnie bokserki kojarzą się zupełnie z czym innym  No ale fakt, na to by wychodziło. Chociaż bardziej podoba mi się pięściarka. Obstaję jednak przy tym, że język polski dla kogoś, kto chce (lub musi) się go nauczyć jest trudny.
|
|
| |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Dlaczego trudna? Bokserki to niektórym mogą wytłumaczyć dokładnie...> Mnie bokserki kojarzą się zupełnie z czym innym  I słusznie  Podobnie jak ciężarówka (bo to przecież określenie kobiety w ciąży). > No ale fakt, na to by wychodziło. Chociaż bardziej podoba mi się pięściarka. Obstaję jednak przy tym, że język polski dla kogoś, kto chce (lub musi) się go nauczyć jest trudny.> Nie mam pojęcia, czy jest trudny. Takie chodzą pogłoski. Nie jestem za bardzo obiektywny. Trzeba by spytać kogoś, kto zna dobrze 5-10 języków, w tym j. polski. Niech wyrazi swoją opinię. To by było miarodajne.
|
|
| |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | > Obstaję jednak przy tym, że język polski dla kogoś, kto chce (lub musi) się go nauczyć jest trudny.Taki niuansik dla obcokrajowca - mógłby on do swojej złoszczącej się dziewczyny lub żony rzucić zdanie "zachowujesz się jak wściekły pies", ale gdyby przestudiował sprawę dokładniej, to chcąc być w zgodzie z poprawnością płciową mógłby powiedzieć "zachowujesz się jak wściekła suka" - ciekawe, czy reakcje kobiety na te dwa stwierdzenia byłyby identyczne
|
|
| | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
> Taki niuansik dla obcokrajowca - mógłby on do swojej złoszczącej się dziewczyny lub żony rzucić zdanie "zachowujesz się jak wściekły pies", ale gdyby przestudiował sprawę dokładniej, to chcąc być w zgodzie z poprawnością płciową mógłby powiedzieć "zachowujesz się jak wściekła suka" - ciekawe, czy reakcje kobiety na te dwa stwierdzenia byłyby identyczne  > No ten dopiero by sobie nagrabił
|
|
3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
>generałka >pułkowniczka
No chyba nie do końca. Na temat stopni kobiet w policji mogę coś powiedzieć. Jest posterunkowa, starsza posterunkowa. Ale już sierżant a nie sierżantka, starsza sierżant, sierżant sztabowa, młodsza aspirant, aspirant. W nazewnictwie kolejnych stopni nie ma już rodzaju żeńskiego. I tak jest komisarz, nadkomisarz, podinspektor itd.
|
|
 | 2 na 2 | Rowerex (859 punktów) | > >generałka> >pułkowniczka> No chyba nie do końca. Na temat stopni kobiet w policji mogę coś powiedzieć. Jest posterunkowa, starsza posterunkowa. Ale już sierżant a nie sierżantka, starsza sierżant, sierżant sztabowa, młodsza aspirant, aspirant. W nazewnictwie kolejnych stopni nie ma już rodzaju żeńskiego. I tak jest komisarz, nadkomisarz, podinspektor itd.O, i to jest bardzo interesujące, bo oficjalnie zatwierdzone. Podejrzewam, że częściowo chodzi o podobieństwo lub jego brak z funkcjonującymi już formami - skoro bezproblemowo funkcjonuje słowo "salowa", to słowo "posterunkowa" jest formą dość zbliżoną więc akceptowalną. A dlaczego nie przechodzi to na wyższe stopnie? Ciekawe pytanie. Te nazwy nie wzięły się z sufitu, podejrzewam, że były jakieś konsultacje, może nawet z językoznawcami. Być może jednak to kwestia zachowania prestiżu i unikania lapsusów wynikających z podobieństw (o czym pisałem wyżej) - bo ktoś mógłby w przypływie emocji i tremy zacząć powitanie oficjalnych gości od słów: Pani Inspektorko, Panie Inspektorku
|
|
|  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
>A dlaczego nie przechodzi to na wyższe stopnie? Ciekawe pytanie. Te nazwy nie wzięły się z sufitu, podejrzewam, że były jakieś konsultacje, może nawet z językoznawcami.
Tego niestety nie wiem. Nie mam pojęcia jakimi prawami się to rządzi, ale myślę, że pewne nazwy trzeba "brać na słuch" i wybrać te, które brzmią najlepiej (najsensowniej) Nie znam na tyle dobrze polskiej gramatyki, aby wyrokować w tej kwestii.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|