 |
O Tenenbaum, o Tenenbaum- czyli o pochodzeniu gen. "Waltera" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-09-2021 11:30 | Arminius (25555 punktów) | O Tenenbaum, o Tenenbaum- czyli o pochodzeniu gen. "Waltera"
3 na 3 | Bije się w piersi i przyznaję do popełnienia sui generis przeoczenia. Zdarzyło mi się bowiem onegdaj popełnić wątek traktujący o stalinowskim aparatczyku Karolu Świerczewskim, którego kult rozdęto do niebotycznych rozmiarów w okresie PRL-u, a który wbrew tytułowi filmu Wandy Jakubowskiej jaki mu poświęcono - nie był wcale żołnierzem zwycięstwa, przeciwnie, był odpowiedzialny za koszmarną klęskę - pod Budziszynem w 1945 roku - skutkującą śmiercią tysięcy żołnierzy - którą sprokurował w pijackim ciągu, jako że był notorycznym alkoholikiem. I nic w tym wątku nie napisałem o korzeniach Świerczewskiego. Poczytuję do poduchy rzecz pt. "Świerczewski. Śmierć i kult bożyszcza komunizmu", pióra K. Potoczała. Jest w nim następujący passus odnoszący się do pochodzenia bohatera książki: "Mały Karol ma na razie dwójkę rodzeństwa ale z czasem przybędzie jeszcze czwórka. Wcześniej, twierdzą niektórzy badacze, senior (ojciec Karola - Arminius) nazywał się Tenenbaum, ale to nazwisko mu ciążyło. Nie wiadomo czy z uwagi na ataki antysemickie czy z innych powodów. Tak czy inaczej zmienił je na typowo polskie." Matka z tego co wyczytałem nie była Żydówką - wiec według przyjętej przez judaizm zasady mater semper certa, pater incertus, Walter nie był Żydem. Jednakże według mojego kryterium już należy go za takowego, w dużym stopniu, uważać, jeżeli teza o owych "niektórych badaczy" jest zasadna. Przyznaję, nie wykazałem się...walterowską czujnością. Bo przecież fakt, iż Świerczewski walczył w hiszpańskiej wojnie domowej powinien zapalić w mej głowie czerwoną lampkę. Bowiem stopień zażydzenia walczących tam z armią Franco ochotników był gigantyczny. Nota bene, "tannenbaum" to po niemiecku choinka, wiec jest prawdopodobne, iż ojciec "Waltera" przetłumaczył kreatywnie swoje nazwisko z niemieckiego/jidisz na polski. Zachęcam do lektury książki jak wyżej. www.taniak(*)sztof-potaczala-p-1521044.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Fizyk (17637 punktów) | O pochodzeniu Arminiusa | > Matka z tego co wyczytałem nie była Żydówką - wiec według przyjętej przez judaizm zasady mater semper certa, pater incertus, Walter nie był Żydem. Jednakże według mojego kryterium ...
Panie Arminius, zrób Pan sobie test DNA na pochodzenie etniczne. Może Pan się mocno zdziwić i jeszcze... polubić Żydów.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | Odp: O pochodzeniu Arminiusa | > > ...] Matka nie była Żydówką, Walter nie był Żydem. Jednakże według mojego kryterium ...> Arminius, zrób sobie test DNA na pochodzenie etniczne. Może Pan się mocno zdziwić i ... polubić Żydów. Arminius jest żydówką
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zalecenie Żydówki... | > >> ...] Matka nie była Żydówką, Walter nie był Żydem. Jednakże według mojego kryterium ...> > Arminius, zrób sobie test DNA na pochodzenie etniczne. Może Pan się mocno zdziwić i ... polubić Żydów.> Arminius jest żydówką  A propos pana. Polecam książkę jak wyżej. Jest w niej wyakcentowany "stadny" charakter kultu "Waltera" jaki miał miejsc w PRl-u. A pan - o ile mnie pamięć nie zawodzi - hołubi stadność i stawia ją na daleko bardziej poczesnym miejscu niż indywidualność - w raju, który pan kreuje.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | Odp: zalecenie Żydówki... |
> > Arminius jest żydówką  > Polecam książkę Jest w niej wyakcentowany "stadny" charakter kultu "Waltera" jaki miał miejsc w PRl-u. A pan hołubi stadność i stawia ją na daleko bardziej poczesnym miejscu niż indywidualność - w raju, który pan kreuje.stado wilków to nie wszystkie wilki w Polsce. Zażyłe stado ludzkie to max 150 osób, normalnie do 40 osób z dziećmi, widzą się codziennie, razem działaja, i razem pasą się  Żydzi są dużo bardziej stadni od nas, dlatego wygrywają z nami, arabami, całym swiatem. Być może to oni nam zaszczepili liberalizm, indywidualizm, właśnie żeby wygrać.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | w duchu walterowskim | >> Matka z tego co wyczytałem nie była Żydówką - wiec według przyjętej przez judaizm zasady mater semper certa, pater incertus, Walter nie był Żydem. Jednakże według mojego kryterium ... >Panie Arminius, zrób Pan sobie test DNA na pochodzenie etniczne. Może Pan się mocno zdziwić i jeszcze... polubić Żydów.
Z "walterowską", jakże trafną i przenikliwą poradą wystąpił komentator Fizyk
|
|
2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: O Tenenbaum, o Tenenbaum- czyli o pochodzeniu gen. "Waltera& | >powinien zapalić w mej głowie czerwoną lampkę. Armi, ty z tą zapaloną czerwoną lampką na głowie od lat tu paradujesz. Mało lupanar z tego forum zrobiłeś.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | bez farmazonów proszę | >>powinien zapalić w mej głowie czerwoną lampkę. >Armi, ty z tą zapaloną czerwoną lampką na głowie od lat tu paradujesz. Mało lupanar z tego forum >zrobiłeś.
Poczytałbyś pan rekomendowaną książkę - zamiast smarować pozamerytoryczne farmazony.
|
|
|  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: bez farmazonów proszę | >>>powinien zapalić w mej głowie czerwoną lampkę. >>Armi, ty z tą zapaloną czerwoną lampką na głowie od lat tu paradujesz. Mało lupanar z tego forum >zrobiłeś. >Poczytałbyś pan rekomendowaną książkę Armi, jak faszysta coś rekomenduje, to i mi się coś zapala.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | zapalanie się | >>>>powinien zapalić w mej głowie czerwoną lampkę. >>>Armi, ty z tą zapaloną czerwoną lampką na głowie od lat tu paradujesz. Mało lupanar z tego forum >zrobiłeś. >>Poczytałbyś pan rekomendowaną książkę >Armi, jak faszysta coś rekomenduje, to i mi się coś zapala.
Pan przecież w swym lewactwie m wiele wspólnego z faszyzmem. Proszę nie zapominać - ze Mussolini, twórca faszyzmu, zaczynał karierę jako przekonany socjalista. Więc nie na darmo się panu ta lampka zapala. Tytułem dygresji, czy pan - uzależniony od dwóch smartfonów - jest, nota bene, w stanie czytać jeszcze cokolwiek w książkach???
|
|
| | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: zapalanie się | > Tytułem dygresji, czy pan - uzależniony od dwóch smartfonów - jest, nota bene, w stanie czytać jeszcze cokolwiek w książkach???Armi cokolwiek chcesz przez to powiedzieć wystawiasz świadectwo sobie. Brawo Armi, nikt twojego intelektu nie doceni, więc ja to zarobię pod warunkiem, że w końcu debeściaku odpowiesz na pytania od których się wymigujesz: Oto jedno z pytań dotyczące tego fragmentu mojej wypowiedzi: Napisałeś jakoby Elsner uczył Chopina przede wszystkim niemieckiej dyscypliny (sic!). Elsner próbował odwrócić uwagę Chopina, od popularnej wtedy, muzyki włoskiej. Sam rozkochując się w muzyce.... no właśnie - wiesz o jakiego kompozytora chodzi? I na jak długo zdołał przekonać do niego Chopina? I drugie pytanie: Jeżeli sobie zażyczysz zamieszczę fragment listu Elsnera, w którym jasno się wyraza, że ze wszystkich swoich uczni tylko dwóch nie był wstanie czegokolwiek nauczyć gdy chodzi o naukę kompozycji. Jeden to Chopin, a drugi? Arni, bądź honorowy, w końcu to ty chciałeś pochwalić się Elsnerem (bo twórczość Chopina - jak pamiętam twoje dyskusje z Alderykiem - słabo kojarzysz), i odpowiedz na te pytania. www.racjonalista.pl/forum.php/s,855607#w855713
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: O Tenenbaum, o Tenenbaum- czyli o pochodzeniu gen. "Waltera& | >>powinien zapalić w mej głowie czerwoną lampkę. >Armi, ty z tą zapaloną czerwoną lampką na głowie od lat tu paradujesz. Mało lupanar z tego forum zrobiłeś.
Mówcie sobie co chcecie... ale wiadomość o tym, że w szkole wciskano mi kit zamiast wiedzy, jest nie do przecenienia. Ciekawe, co dziś się wciska młodym Polakom. Najprawdopodobniej równie idiotyczną "wiedzę"... Moje gratulacje dla wszystkich "zasłużonych" nauczycieli, którzy to czytają.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | stalinowski "brejnłoszing" | >>>powinien zapalić w mej głowie czerwoną lampkę. >>Armi, ty z tą zapaloną czerwoną lampką na głowie od lat tu paradujesz. Mało lupanar z tego forum zrobiłeś. >Mówcie sobie co chcecie... ale wiadomość o tym, że w szkole wciskano mi kit zamiast wiedzy, jest nie do przecenienia. Ciekawe, co dziś się wciska młodym Polakom. Najprawdopodobniej równie idiotyczną "wiedzę"... Moje gratulacje dla wszystkich "zasłużonych" nauczycieli, którzy to czytają.
Skala "brejnłoszingu" komunistycznego przy pomocy fetyszu "Waltera" była - jak na polskie warunki - porażająca. Momentami, przypominała realia północnokoreańskie, kiedy to podczas uroczystości "walterowskich" baligrodzkie kobiety miały łzy w oczach i nie było to chyba udawane.
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: O Tenenbaum, o Tenenbaum- czyli o pochodzeniu gen. "Waltera& | > wiadomość o tym, że w szkole wciskano mi kit zamiast wiedzy,> jest nie do przecenienia.Warto sie budzić i lepiej późno, niż wcale.  > Ciekawe, co dziś się wciska młodym Polakom.Mąż kuzynki pracuje na UAM. Jest autorem jednego z podręczników do WOS, który ma jakieś 8 lat. Parę lat temu PiS robiło do niego podchody, jak i do kilku kolegów z wydziału o reedycję podręcznika. Żaden z nich nie poszedł na współpracę, wiedzieli czym to pachnie. Na razie syn uczy się dalej w liceum z jego podęcznika, zobaczymy jak długo. A co się wiciska - kult Lecha Kaczynskiego stoi tuż za drzwiami. Prosze popatrzeć na świetną amatorską receznję książki reklamowanej przez Arminiusa. Szczególnie jej koniec. Cytat: Krzysztof Potaczała "Świerczewski: Śmierć i kult bożyszcza komunizmu"
"A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?" to jedna z częściej powtarzanych fraz, kiedy zaczynamy mieć wszystkiego dosyć. Można pojechać i zaszyć się gdzieś w otoczeniu pięknej przyrody, ale Bieszczady to również miejsce walk, wysiedleń, licznych ludzkich dramatów. Akcja" Wisła" zmusiła przecież całe rodziny do opuszczenia swoich miejsc urodzenia, domów, przesiedlając je często do bardzo odległych miejscowości. I nawet jeśli niektórzy w końcu wracali, jak pisze autor, nie mieli już prawa zamieszkać w swojej rodzinnej wsi. Kolejny wypad w Bieszczady, chociaż nie w celu wypoczynku, proponuje czytelnikowi Krzysztof Potaczała, autor "Świerczewskiego", a wcześniej kilku innych książek blisko, choć inaczej niż podróżniczo, z Bieszczadami związanych. "Bieszczady w PRL-u", "To nie jest miejsce do życia. Stalinowskie wysiedlenia znad Bugu i z Bieszczad" czy "Zostały tylko kamienie. Akcja" Wisła": wygnanie i powroty.
Tym razem bohaterem swojego reportażu autor czyni niejako ducha generała Karola Świerczewskiego "Waltera", który w Bieszczadach zginął w 1947 roku z rąk partyzantów UPA, a którego śmierć przez ówczesne władze, uznana została wręcz za męczeńską. Ten śmiertelny, w dużej mierze nieszczęśliwy wypadek, dał miejscowości Jabłonki i Polsce również, wieloletniego bohatera, uwiecznionego najpierw na mniejszym, a później w postaci większego pomnika.
Swoją drogą usiłowałam przypomnieć sobie, gdzie w Białymstoku znajdowała się kiedyś ulica generała Świerczewskiego i było to dość trudne zadanie. W konsekwencji, ponieważ byłam ciekawa, przekopałam w jej poszukiwaniu internet. Znalazłam. Kiedyś, a teraz ponownie, ponieważ po Świerczewskim wróciła do swojej poprzedniej nazwy, to ulica 11 Listopada, w sumie nawet niezbyt reprezentacyjna ulica miasta.
Widać w narracji, że autora pasjonują tamte czasy wydarzenia i ludzie. Tematyka związanych z Bieszczadami wydarzeń jest mu szczególnie bliska. I chociaż dziś generał Świerczewski mało kogo interesuje, to reportaż czyta się niezwykle ciekawie.
"Świerczewski" jest niejako obrazem ówczesnej powojennej Polski. Poszukującej wśród swoich ludzi współczesnego dla tamtych czasów bohatera idealnego, którego późniejszy kult można by rozbudzić wśród społeczeństwa. Nazwy ulic, szkół, zakładów pracy, a nawet pięćdziesięciozłotowy bijący wojskową zielenią banknot. Tysiące odwiedzających miejscowość wycieczek, biegi, przysięgi harcerskie i żołnierskie, poezja, proza, pocztówki. I chociaż samej biografii generała jest w reportażu śladowa ilość, ma się wrażenie jakby był wszechobecny. Nieidealny, alkoholik, kobieciarz, nawet słaby dowódca. Wystarczyło jednak, że zginął w takim miejscu i w taki sposób, że z wielką łatwością wspiął się na wyżyny, otrzymał swój pomnik i należne miejsce w ówczesnej historii, by po latach zostać zrzucony z piedestału. Wewnątrz książki jest również sporo zdjęć.
Dodana przez Urszula G. w dniu 2021-06-08
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) |
> A co się wiciska - kult Lecha Kaczynskiego stoi tuż za drzwiami.> Prosze popatrzeć na świetną amatorską receznję książki reklamowanej przez Arminiusa. Szczególnie jej koniec.................... > "Świerczewski" jest niejako obrazem ówczesnej powojennej Polski. Poszukującej wśród swoich ludzi współczesnego dla tamtych czasów bohatera idealnego, którego późniejszy kult można by rozbudzić wśród społeczeństwa. Nazwy ulic, szkół, zakładów pracy, a nawet pięćdziesięciozłotowy bijący wojskową zielenią banknot. Tysiące odwiedzających miejscowość wycieczek, biegi, przysięgi harcerskie i żołnierskie, poezja, proza, pocztówki. I chociaż samej biografii generała jest w reportażu śladowa ilość, ma się wrażenie jakby był wszechobecny. Nieidealny, alkoholik, kobieciarz, nawet słaby dowódca. Wystarczyło jednak, że zginął w takim miejscu i w taki sposób, że z wielką łatwością wspiął się na wyżyny, otrzymał swój pomnik i należne miejsce w ówczesnej historii, by po latach zostać zrzucony z piedestału. Wewnątrz książki jest również sporo zdjęć.> Dodana przez Urszula G. w dniu 2021-06-08> [/cytat]Ten wytłuszczony tekst jak ulał pasuje do Smoleńska
|
|
1 na 3 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > Bo przecież fakt, iż Świerczewski walczył w> hiszpańskiej wojnie domowej powinien zapalić w mej głowie czerwoną lampkę. Bowiem stopień zażydzenia> walczących tam z armią Franco ochotników był gigantyczny.pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandr_Orłow_(funkcjonariusz_NKWD) "Aleksandr Michajłowicz Orłow, ros. (ur. 9 sierpnia?/ 21 sierpnia 1895 w Bobrujsku, zm. 25 marca 1973 w Cleveland) - major bezpieczeństwa państwowego ZSRR[1] (1935), ps. w NKWD Lew Łazariewicz Nikolski , rezydent INO NKWD w Hiszpanii podczas wojny domowej (1936-1938).(...) Urodzony jako Lejba (Lew) Łazariewicz Feldbin w rodzinie żydowskiej.(...) Po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii, we wrześniu 1936, pod przykryciem funkcji attaché politycznego w ambasadzie ZSRR w Madrycie, został skierowany jako rezydent NKWD w Republice Hiszpańskiej i jednocześnie główny doradca sowiecki do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego i kontrwywiadu przy rządzie republikańskim. W październiku 1936 nadzorował transport złota z rezerw Banku Narodowego Hiszpanii do ZSRR. Pomoc ZSRR dla republikańskiej Hiszpanii była bowiem w pełni odpłatna i wyniosła ogółem ponad 1,5 miliarda peset. Za dostawy broni i doradców wojskowych z ZSRR rząd republikański zapłacił z rezerw Banku Hiszpanii złotem (51O ton złota - ponad dwie trzecie z czwartego wówczas na świecie zapasu złota banku centralnego) o wartości ówczesnych 574 mln dolarów (ekwiwalent ok. 21,5 mld USD 2O14). Złoto Banku Narodowego Hiszpanii zostało przewiezione w ciągu trzech nocy ze skarbca w Madrycie do portu w Cartagenie przez sowieckich czołgistów w mundurach hiszpańskich. 26 października 1936 wysłano je sowieckim statkiem do Odessy, gdzie 79OO skrzyń ze złotem przybyło 6 listopada 1937 i pociągiem specjalnym zostało przewiezione do Moskwy. Operację, przeprowadzoną na osobisty rozkaz Stalina, nadzorował Orłow. Gdy hiszpańskie zapasy złota skończyły się w listopadzie 1938, ustały również dostawy sowieckiego sprzętu wojennego dla Republiki Hiszpańskiej." Żydzi wyczyścili skarbiec Hiszpanom, dali im broń, ilości są podane w książce "Encyklopedia białych plam". Tak to wyglądała wojna domowa w Hiszpanii. Żydzi zgarnęli 51O ton złota.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|