>
Co robi każdy odpowiedzialny rząd, gdy w kraju szaleje inflacja, a pandemia zbiera śmiertelne>
żniwo?>
Rejestruje kobiety w ciąży! Na te statystyki trochę poczekamy. Na obecną chwile takie, które>
foliarzom nie na rękę - zaburzające ich obraz w myślach malowany.>
A przy okazji - dla przeciwwagi niech ktoś sobie już sam zrobi statystykę dotyczącą Europy tzw.>
wschodniej, i będziemy w domu. Może zwyczajnie nie pasujemy do Zachodu?>
Polska 500 (słownie pincet)>
Włochy - 83>
Francja - 84>
Hiszpania - 34>
Portugalia - 14>
UK - 165>
Niemcy - 336>
Irlandia - 0>
Grecja -92>
Austria - 72>
Szwajcaria - 9>
Norwegia - 1>
Szwecja - 16>
Finlandia - 5>
Holandia - 54>
Belgia - 36>
Dania- 4>
I uwaga Albania - 4>
Tak na marginesie już - Nowa zelandia ziro.>
nowosci.co(*)h-zachorowan/ar/c14p1-19934811>
gazetalubu(*)jnowsze-dane/ar/c14p1-19913953>
Niemcy 336 czyli też niemało. Pomimo niby najlepszej opieki zdrowotnej na świecie.
Pomimo 2 lat strasznej pandemii nikt nie wymyślił i wprowadził systemu, którym można by bez wątpliwości PORÓWNAĆ liczby z różnych miast, krajów, kontynentów.
W Niemczech histeria o incydencje na poziomie 400. Jak wtedy zapytasz się o Gibraltar ( poziom szczepień 100%) , że w przeliczeniu na 100000 obywateli mają incydencje na poziomie 5000 to usłyszysz, że nie można przeliczać. Jak sie zapytasz jak w takim razie przelicza się incydencje w niemieckim mieście z 15000 mieszkańcami to usłyszysz, że jesteś glupi i nic nie rozumiesz.
Niby pandemia a sklepy pełne, stadiony pełne, plaże pełne, kart graficznych i playstationów nie kupisz bo wykupione, rynek nieruchomości nie może nastarczyc z budową. Wszędzie życie prze pełną parą a w mediach pandemia.
Dwa lata śmiercionośnej pandemii a nadal nikt nie może wskazać gdzie i kto i jak się zafaza.
2G - niezaszczepionych tam nie ma, więc zarazić się tam nie mogą.
3G - niezaszczepieni są negatywnie przetestowani więc nie mogą się między sobą zarażać.
Więc kto kogo i gdzie zaraża?
Gdzie udokumentowane liczby , które pokażą kto, kogo i gdzie zaraża aby można było EFEKTYWNIE te liczby zmniejszyć????
Rządy na ślepo wprowadzają kolejne super pomysły:
Maski, które rok temu były jedynym ratunkiem przed śmiercią nagle nie wystarczają i trzeba testować w komunikqcji miejskiej.
Zapytany czy komunikacji była rozpoznana jako ośrodek superspreaderów dostaniesz odpowiedź, że nie. To samo z miejscem pracy. Przez 2 lata żadnych alarmujących sygnałów, że zaraża się tam masa ludzi a teraz testy pracowników.
Przecież to pandemia głupoty, inkompetencji i populistycznych obostrzeń.
Kto umiera?
35 dzieci (0 do 19 lat).
106 (20 do 29)
321 (30 do 39)
908 (40 do 49)
3545 (50 do 59)
9164 (60 do 69)
20289 (70 do 79)
43266 (80 do 89)
Jak długo trzeba na te liczby patrzeć, żeby dojść do wniosku która grupa jest zagrożona? Ile trzeba patrzeć, żeby dojść do wniosku, którą grupę trzeba chronić?
Co da zaszczepienie dzieci? Gdzie one teraz zarażają grupę ryzyka? W szkole???
Dwa lata pandemii i nadal nikt nie jest w stanie powiedzieć, gdzie 70 i 80 latki ( często mniej mobilni przez co nie chodzący na dyskoteki, do szkoły czy do sklepów meblowych lub budowlanych) się zarażają?
Zarażają się od dzieci w szkołach?
Jedyne co jest coraz lepsze to histeria mediów i części społeczeństwa. Tylko że pomimo tej histerii zarówno media jak i histeryzująca część społeczeństwa żyje jak gdyby nigdy nic.