 |
Religia rocka trzeźwym okiem. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-03-2011 23:40 | Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Religia rocka trzeźwym okiem.
5 na 5 | Czemu mam wrażenie, że ilekroć religianci zabierają się za krytykę muzyki rockowej wychodzi... Co najwyżej mrock. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie... Zainspirowany niecodziennie ożywioną wymianą komentarzy pod artykułem P. Agnieszki Pawłowskiej, rzucam niniejszym link do wywiadu z autorem książki: www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/5810/ (pojawił się w jednym z komentarzy). Przeczytawszy, podumawszy... i nachodzą mnie mało odkrywcze wnioski. Wypowiedzi Stanisława Hawryszczuka są nader obszerne i mętne, acz wzrusza mnie "troska o moje duchowe i moralne zaplecze i transcendentalny potencjał". Przede wszystkim zastanawia mnie- czemu akurat muzyka rockowa, a nie przede wszystkim pop (z definicji bardziej rozpowszechniony i wpływowy) miałby być trojańskim koniem sił złowrogich a demonicznych. Ja wiem, że firmy fonograficzne, to nienasycone bestie siedem głów i dziesięć rogów mające (acz częściej setkę menedżerów w radzie nadzorczej) ale żeby tak odrazu iluminati?! P.S. Komentarze pod wywiadem też powalające... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >Przede wszystkim zastanawia mnie- czemu akurat muzyka rockowa, a nie przede wszystkim pop
Wtrącę ni z gruchy ni z pietruchy, że w jakiś pokręcony sposób Lady Gaga przypomina mi Marilyn Mansona.
A do tematu- albo hip-hop. Najbardziej popularna wśród młodych kapturników muzyka propagująca różne ZŁO. Seks pozamałżeński, bijatyki, narkotyki, niebezpieczną jazdę samochodem i noszenie gnata po osiedlu.
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
 | 1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Wtrącę ni z gruchy ni z pietruchy, że w jakiś pokręcony sposób Lady Gaga przypomina mi Marilyn Mansona.
Iiiii! Wygrywa pan mikrofalę! Bingo!
Od początku jej szerszej kariery to widzę. I stylistycznie i muzycznie przypomina Mansona. Oczekuję chwili, kiedy on wypuści cover któregoś z jej kawałków.
Nie chcę tu wytykać żadnych gatunków muzycznych ze względu na treści, które propagują. Zwyczajnie wydaje mi się, że pop- POPularny, powinien- jeśli już jakakolwiek muzyka- budzić zimne poty u oszołomów i miłośników teorii spiskowych.
Choć jeśli już miałbym typować naprawdę demoniczną muzykę... Klasyczny rock'n'roll. Jest coś groteskowego i opacznie pociągającego w tej witalnej muzyce, która przebyła ponad pół wieku i nic nie utraciła.
"Soon I discovered, this reconing was true. Jerry Lee Lewis was the devil".
Fabricate Diem, Pvnc!
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > Nie chcę tu wytykać żadnych gatunków muzycznych ze względu na treści, które propagują.Ja też nie. Dodam znów ni z gruchy, że lubię i Gagę i Mansona. Hip-hop, ogólnie rzecz biorąc, też zresztą. Z tym rockiem, to jest chyba tak, że już się tak utarło a w międzyczasie objawiło się wiele kapel grających ciężką muzykę, które albo otwarcie odżegnują się od wiary albo dla odmiany ględzą o szatanie. Na wszelki wypadek do kotła razem z nimi wrzucono cały Bogu ducha winny rock. Zarzut, że "Muzyka przestaje coraz bardziej dotykać sfer intelektualnych, natomiast wypełnia obszar emocjonalny" jest moim zdaniem kompletnie nieprzemyślany. Sztuka w ogóle jest grą na emocjach i sfer intelektualnych nie powinna dotykać zbyt mocno. Nie mocniej niż Hawryszczuk w każdym razie 
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
| |  | 1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Ja też nie. Dodam znów ni z gruchy, że lubię i Gagę i Mansona. Hip-hop, ogólnie rzecz biorąc, też zresztą.
Osobiście lubię wszelką muzykę, pod warunkiem, że jest dobrze wykonana.
>Z tym rockiem, to jest chyba tak, że już się tak utarło a w międzyczasie objawiło się wiele kapel grających ciężką muzykę, które albo otwarcie odżegnują się od wiary albo dla odmiany ględzą o szatanie. Na wszelki wypadek do kotła razem z nimi wrzucono cały Bogu ducha winny rock.
Możliwe. Kiedyś było to "lubieżne" tango... Swoją drogą zastanawia mnie, czy muzyko- wytykalscy kruchtowi zdają sobie sprawę, jak bardzo podobni do komunistów są piętnując jakiś wybrany nurt muzyki...
>Zarzut, że "Muzyka przestaje coraz bardziej dotykać sfer intelektualnych, natomiast wypełnia obszar emocjonalny" jest moim zdaniem kompletnie nieprzemyślany. Sztuka w ogóle jest grą na emocjach (...).
Jest w tym trochę racji. Z racji posiadania zacnego zbioru muzyki na różnych nośnikach i faktu, że nie przeżyję bez niej kilku godzin często obserwuję, do czego "wracam" zależnie od stanów emocjonalnych.
W zasadzie tylko jeden gatunek uznaję za całkowicie uniwersalny i poprawiający humor niezależnie od okoliczności. Ale to też tylko osobista preferencja.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
2 na 2 | KarolG (2892 punktów) | Cytat:W kilku fragmentach starałem się pokazać wieloaspektowo zarysowany problem influencji muzyki, jako zjawiska społecznego oraz ideologicznego, nie tylko przez zawartą w niej treść, ale również poprzez postawę jej twórców. Jezus, Maria jaki ten pan mondry est  Ja już nigdy nie powiem, że jestem pod wpływem alkoholu. Od dzisiaj będę bywał pod influencją !!!
Thank God, I'm an atheist
|
|
 | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Może chodziło mu o influenzę? Że to takie zaraźliwe?
Fabricate Diem, Pvnc!
|
|
|  | 3 na 3 | KarolG (2892 punktów) | Może. Może wyjaśnia to gdzieś dalej. Ale już tego nie sprawdzę, bo nie doczytałem do końca. Wymiękłem na Britnej, co to nawiązuje do Alistera Crowleya śpiewając "I'll do what I want". Co za bełkot... A tak BTW. Mój syn ma dwa lata i codziennie puszcza sobie koncert Metalliki z Sofii na DVD (sam puszcza). Ostatni chciał sobie puścić bajkę, ale jak zobaczył, że w odtwarzaczu jest koncert Matalliki, to bajkę olał. Trwa to już 2 miesiące. Znam już ten koncert na pamięć, a jemu się nie znudziło. Ballady każe sobie przewijać (jeszcze nie skumał, którym guzikiem się przewija). Hoduję w domu małego okultystę, normalnie! Tak sobie myślę, że skoro dwulatek potrafi sam sobie puścić dvd, to może opętany on jest 
Thank God, I'm an atheist
|
|
| |  | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | > Mój syn ma dwa lata i codziennie puszcza sobie koncert Metalliki z Sofii na DVD (sam puszcza). Ostatni chciał sobie puścić bajkę, ale jak zobaczył, że w odtwarzaczu jest koncert Matalliki, to bajkę olał.> Trwa to już 2 miesiące. Znam już ten koncert na pamięć, a jemu się nie znudziło. Ballady każe sobie przewijać (jeszcze nie skumał, którym guzikiem się przewija).> Hoduję w domu małego okultystę, normalnie! Tak sobie myślę, że skoro dwulatek potrafi sam sobie puścić dvd, to może opętany on jest Mój sporo młodszy brat (osiem lat) ma wybitną słabość do Motorhead.  Mając siedem miesięcy zasypiał przy Apocalyptice, więc to nie jest odosobniony przypadek.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Ja wychowałam córkę - Szatana na Black Sabbath i Mercyful Fate  Do tej pory jej zostało.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | |  | | jederman (173 punktów) | > Ja wychowałam córkę - Szatana na Black Sabbath i Mercyful Fate Do tej pory jej zostało.Skoro już kakafonia jest ulubionym gatunkiem córek-szatanów, to trzeba było jej puszczać Elgibbor albo Frost Like Ashes 
But little they cared for the Native Press The worn white soldiers in Khaki dress
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Ani jedna, ani druga grupa onego czasu nie istniała  Edit: teraz zauważyłam. Nie myl kakofonii z kakao, a poza tym co wg Ciebie nie jest kakofonią? Pieśni religijne?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | |  | | jederman (173 punktów) | > Nie myl kakofonii z kakao, a poza tym co wg Ciebie nie jest kakofonią? Pieśni religijne?Obawiam się, że moje gusta muzyczne są beznadziejnie staroświeckie (gdzieś w okolicach Elli Fitzgerald). Słysząc metal - i to zarówno w jego black jak i unblack wersji - najpierw zwietrzyłby szatana mój pies i obwieściłby to światu donośnym wyciem, a zaraz potem rozwyłbym się ja. Ewentualnie kolejność byłaby odwrotna 
But little they cared for the Native Press The worn white soldiers in Khaki dress
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | > Obawiam się, że moje gusta muzyczne są beznadziejnie staroświeckie (gdzieś w okolicach Elli Fitzgerald).Miłośnik jazzu i nie lubi kakofonii... Przypomnę: nazwa "jazz" wzięła się od "zgiełk"- dysonansowych akordów z septymami wielkimi i sekstami, niezgodnych z zasadami harmonii klasycznej.  Polecałbym Diablo Swing Orchestra. Humorystycznie łączą klasyczny ballroom i swing z black metalem. Brzmi to tak: www.youtube.com/watch?v=gsmAF9cVPm4Pozdrawiam serdecznie (też mam słabość do Elli Fitzgerald... i wszystkich kobietek śpiewających ciemnym głosem przy akompaniamencie fortepianu).
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | | | | | | |  | | KarolG (2892 punktów) | Fajny ten link. Dzięki 
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | | |  | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | > Ja wychowałam córkę - Szatana na Black Sabbath i Mercyful Fate Do tej pory jej zostało.Ćśśśś! Bo jak tu wpadnie inkwizytor jaki... Oskarży nas o indoktrynację dzieci i chrzty w Belzebubie! Biedne istotki, którym kładziemy nasiona wątpliwości, negacji, buntu, nihilizmu i strachu do zmęczonych torturami główek... zamiast miłości w Panu i wartości chrześcijańskich... Swoją drogą- interesujące, że rozwój w teorii muzyki przyniósł dopiero renesans, który pozwolił oderwać się od "jedynie słusznej" monodii- przypuszczalnie pod wpływem chorału protestanckiego.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| |  | | Anna5500 (47 punktów) | Może...
|
|
| |  | Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | > Może. Może wyjaśnia to gdzieś dalej. Ale już tego nie sprawdzę, bo nie doczytałem do końca. Wymiękłem na Britnej, co to nawiązuje do Alistera Crowleya śpiewając "I'll do what I want".> Co za bełkot...Tak teraz mnie naszło... Ciekawe, co Hawryszczuk miałby do powiedzenia na temat utworu "Do what I say" zespołu Clawfinger? 
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
1 na 1 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) | Zaprawdę powiadam Wam - Rock to Szatan / Lucyfer / Belzebub / Bogini Eris ... i cholera wie co jeszcze ... tak było jest i będzie ...  i o to chodzi !
wu wei / non serviam
|
|
 | 1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Zło, mrok, Szatan i serdelki, jak to mawiali moi rówieśnicy, jednym słowem.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ten atak na rocka ma swój początek w zwykłej zazdrości. Ludzie kojarzą Lenona lepiej niż Jezusa. Piosenki Beatlesów są znane ludziom lepiej niż dekalog. Każdy wie jak wyglądał Elvis, a nikt nie wie jak wygląda krzyż stolicy apostolskiej. Się dziwicie, że są zwyczajnie zazdrośni?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Ten atak na rocka ma swój początek w zwykłej zazdrości. Ludzie kojarzą Lenona lepiej niż Jezusa. Piosenki Beatlesów są znane ludziom lepiej niż dekalog. Każdy wie jak wyglądał Elvis, a nikt nie wie jak wygląda krzyż stolicy apostolskiej. Się dziwicie, że są zwyczajnie zazdrośni?
Hm. Nigdy bym o tym nie pomyślał w ten sposób. Bardzo trafne bym powiedział.
I ta wiara, że Elvis żyje...
Cholera, zmienił mi Pan postrzeganie świata...
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| asmodai (2845 punktów) | Wydaje mi się że, całe to halo sprowadza się do skali w jakiej, grane są piosenki rockowe, metalowe, lub inne pochodzące z tej grupy. Jeżeli chodzi o tzw muzykę metalową, to jest to skala chromatyczna. W tej skali grają lub grali Slayer, Metallica czy Pantera.
|
|
 | 1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | > Wydaje mi się że, całe to halo sprowadza się do skali w jakiej, grane są piosenki rockowe, metalowe, lub inne pochodzące z tej grupy. Jeżeli chodzi o tzw muzykę metalową, to jest to skala cromatyczna. W tej skali grają lub grali slayer, metallica, czy pantera.Chińska muzyka ludowa opiera się na skalach ćwierćtonowych (warto posłuchać, naprawdę ciekawie brzmi) a nikt nie uznaje jej za szatańską.  EDIT2: Znalazłem! Link: www.youtub(*)?v=fdzBfTF5os4&feature=relatedEDIT: a wokalista Slayera jest- jeśli mnie pamięć nie myli- ortodoksyjnym katolikiem. Nie przeszkadzało mu to wcale nagrywać albumów pod tytułami "God hates us all", czy "Christ illusion". To jest właściwy dystans do wiary.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|