Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzień dobry

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
13-03-2011 21:23worek kości (2937 punktów)Dzień dobry
Ocena -2 na 4
W jednym z tutejszych artykułów, Autor zastanawiał się, co kieruje ludźmi, którzy przeżywszy jakąś tragedię, idą do kościoła żeby się modlić dziękczynnie, chociaż wielu innych nie miało szczęścia wyjść cało z opresji. Albo jak to możliwe, że wszechmocny Bóg, niby taki dobry i w ogóle, a stworzył Japonię na uskoku tektonicznym - może w odwecie za Pearl Harbor? Nie wiadomo.

Tak czy siak, zastanawia mnie, czy nawet w życiu prawdziwego racjonalisty, nie pojawiają się, zaskakująco często, wątki iście irracjonalne. Weźmy takie "dzień dobry". Co my właściwie chcemy przekazać tym komunikatem? Chwalimy się, że mamy świetny dzień czy próbujemy rzucić zaklęcie, żeby ten dzień dobrym dopiero się okazał? Jeśli to drugie, to czy nie byłoby rozsądne, żeby zastanowić się nad jakimś bardziej racjonalnym przywitaniem, nie wywołującym skojarzeń zabobonnych. Może: niech żyje Darwin (w naszej pamięci)? Ave Dawkins? Wiwat teoria ewolucji!? Jak myślicie?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

simo.hayha. (433 punktów)
>Tak czy siak, zastanawia mnie, czy nawet w życiu prawdziwego racjonalisty, nie pojawiają się, zaskakująco często, wątki iście irracjonalne. Weźmy takie "dzień dobry"

Rzeczywiście, diabelsko irracjonalne. Dzień dobry! Toż to skandal. Do widzenia tym bardziej! Skąd wiesz, czy jeszcze się zobaczymy? Prorok jakiś z kościoła?


Tak na marginesie, ten "prawdziwy racjonalista" pejoratywnie mi się kojarzy (typu prawdziwy obywatel, prawdziwy Polak)

>czy nie byłoby rozsądne, żeby zastanowić się nad jakimś bardziej racjonalnym przywitaniem, nie wywołującym skojarzeń zabobonnych. Może: niech żyje Darwin (w naszej pamięci)? Ave Dawkins? Wiwat teoria ewolucji!? Jak myślicie?

1. Karykaturalnie by to brzmiało. Ludzie mieliby naprawdę niezły ubaw
2. Orwell już wkładał ludziom do głowy nowomowę. My chyba nie powinniśmy

pozdrawiam, simo.

PS. Takie paniczne szukanie elementów irracjonalnych w języku codziennym to nie najlepszy pomysł. Dojdziemy bardzo szybko do absurdu.

"Być może istnieją czasy piękniejsze, ale te są nasze."
Jean Paul Sartre
worek kości (2937 punktów)
>>Tak czy siak, zastanawia mnie, czy nawet w życiu prawdziwego racjonalisty, nie pojawiają się, zaskakująco często, wątki iście irracjonalne. Weźmy takie "dzień dobry"
>Rzeczywiście, diabelsko irracjonalne. Dzień dobry! Toż to skandal. Do widzenia tym bardziej! Skąd wiesz, czy jeszcze się zobaczymy? Prorok jakiś z kościoła?

Ty sobie żartujesz, a ludzie na co dzień takimi bezmyślnymi zabobonami krzewią ciemnogród. No sorry, ale mnie tutaj nic a nic nie bawi. Pomyśl o tych wszystkich niewinnych dzieciach.

>Tak na marginesie, ten "prawdziwy racjonalista" pejoratywnie mi się kojarzy (typu prawdziwy obywatel, prawdziwy Polak)

Prawdziwy, czyli nie żaden farbowany, co to niby antyklerykalny i pro-ewolucjonistyczny, ale skory żeby współbraci w rozumie "dobrym dniem" straszyć, po pogańsku niemal.

>>Ave Dawkins? Wiwat teoria ewolucji!? Jak myślicie?
>1. Karykaturalnie by to brzmiało. Ludzie mieliby naprawdę niezły ubaw

Spokojnie! Może na początku, ale małymi kroczkami... Wszak kiedyś ludzi śmieszył "lunch", a teraz jak ktoś idzie na obiad w stolicy, to tylko na lunch.

>2. Orwell już wkładał ludziom do głowy nowomowę. My chyba nie powinniśmy

Niektórzy uważają, że Orwell to był taki anty-utopista. Ale można go też czytać instruktażowo przecież. Z równym powodzeniem.

>PS. Takie paniczne szukanie elementów irracjonalnych w języku codziennym to nie najlepszy pomysł. Dojdziemy bardzo szybko do absurdu.

Nie bójmy się absurdu! Kiedyś o kanalizacji mówiono, że absurd, bo się ludzie bali straszących wybuchem podziemnych odchodów. A dziś własny kibelek w mieszkaniu to niemal standard.
13-03-2011 22:30 
 Ocena 1 na 1
simo.hayha. (433 punktów)
>Ty sobie żartujesz, a ludzie na co dzień takimi bezmyślnymi zabobonami krzewią ciemnogród. No sorry, ale mnie tutaj nic a nic nie bawi. Pomyśl o tych wszystkich niewinnych dzieciach.

Jeśli TAKIE zabobony krzewią ciemnogród, to wszyscy szanowni użytkownicy forum racjonalisty pisząc elaboraty na temat religii, walcząc na argumenty, przytaczając kwestie ze stosów książek, które przeczytali, powinni jak najszybciej to rzucić i wynieść się z tego kraju, bo jeśli tak jest, jak Pan mówi (a według mnie tak nie jest), to ten Naród czeka niechybna klęska.

>Prawdziwy, czyli nie żaden farbowany, co to niby antyklerykalny i pro-ewolucjonistyczny, ale skory żeby współbraci w rozumie "dobrym dniem" straszyć, po pogańsku niemal.

Nie ogarniam.

>Niektórzy uważają, że Orwell to był taki anty-utopista. Ale można go też czytać instruktażowo przecież. Z równym powodzeniem.

Instruktażowo? W którym momencie, bo chyba nie ogarniam znowu. Chce pan stworzyć Nową Republikę Racjonalnej Oceanii, w której Wielkim Bratem ustanowimy Dawkinsa, a jedyną słuszną ideologią racjonalizm? W korelacji z poprzednim Pana postem tak, trochę prześmiewczo mniemam

PS. Już był jakiś czas temu wątek, gdzie szydziłem z eliminowania z życia wszelkiej irracjonalności. Wtedy, wg autora przejawiało się to w codziennej popkulturze, kinie, reklamach, literaturze science fiction. Myślę, że da się zauważyć analogię, do tego wątku. Powtórzę (niedokładnie) swoje stwierdzenie z tamtej dyskusji:

Racjonalizm w moim wyobrażeniu, to nie jakiś jeden optymalny/ jedyny słuszny pogląd w każdej sprawie, a jedynie pewien kierunek myślowy łączący grupę ludzi. Każdy na swój sposób odkrywa i bada rzeczywistość (to właśnie odróżnia racjonalizm od religii) i nie warto narzucać innym własnego (najmojszego) sposobu na rozumienie świata w każdej, nawet najbardziej trywialnej dziedzinie życia.

pozdrawiam, simo.


"Być może istnieją czasy piękniejsze, ale te są nasze."
Jean Paul Sartre
rhotax7 (3947 punktów)
Uważam że zmiana Dzień Dobry nie jest konieczna.
To znikoma szkodliwość jeśli już to Ci przeszkadza to używaj Witam--jest neutralne.

A tworzenie nowej jakości w postaci proponowanych przez Ciebie powitań uważam za nieporozumienie.
To troszkę sekciarskie mi się wydaje.
Nie musimy się wyróżniać w taki sposób.
(choć dla dowcipu sam parę razy użyłem kiedyś prywatnie Ave Dawkins! i Hail Dawkins! )
13-03-2011 21:49 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Uważam że zmiana Dzień Dobry nie jest konieczna.
>To znikoma szkodliwość

No pewnie, że znikoma. Natchnęła mnie jednak tutejsza wrażliwość na zachowania irracjonalne innego typu, a równie nieszkodliwie - chodzenie do kościoła w celach dziękczynnych. Niby nikt przy tym nie cierpi, ale jednak na racjonaliście.pl artykuł się pojawił, piętnujący to jako niemoralne niemal.
13-03-2011 22:02 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
Jednak to nie ten sam gatunek irracjonalności.
Osoba która w Japonii traci czas na świątynne bałaganiarskie obrzędy popełnia grzech zaniechania pomocy ofiarom czy też czegokolwiek innego pożytecznego.

Wiara odciąga od racjonalnych działań i tu powoduje szkody.

A chodzenie do kościoła w Polsce zabiera czas i fundusze, rocznie to ogromna ilość godzin jakie można byb poświęcić na spotkania z rodzin, czy zabawy z dziećmi lub choćby i psem na świerzym powietrzu.
A fundusze rocznie rzucane na tace to w 2010 roku około 1,5 mld PLN.
Wolałbym oddać je Owsiakowi.
worek kości (2937 punktów)
>Jednak to nie ten sam gatunek irracjonalności.

To samo to nie, ale czemu na jedną irracjonalną mamy się a godzić, a na inną nie? Przydałby się jakiś tekst na racjonaliście o potrzebie irracjonalności.

>Osoba która w Japonii traci czas na świątynne bałaganiarskie obrzędy popełnia grzech zaniechania pomocy ofiarom czy też czegokolwiek innego pożytecznego.

No daj spokój, wizyta w kościele nie musi negować przecież, że sąsiadowi pomogą ściany tynkować później.

>Wiara odciąga od racjonalnych działań i tu powoduje szkody.

A w Afryce większość ośrodków medycznych to kościelne. Chociaż swoją drogą jeden z profesorów, który miał doświadczenie misjonarskie, stwierdził kiedyś z przekąsem, że kościół częściowo odpowiada za głód w Afryce, bo misjonarze oduczyli tam ludzi kanibalizmu.

>A chodzenie do kościoła w Polsce zabiera czas i fundusze, rocznie to ogromna ilość godzin jakie można byb poświęcić na spotkania z rodzin, czy zabawy z dziećmi lub choćby i psem na świerzym powietrzu.

A chodzenie rodzinne do kościoła (a potem na lody) nie działa korzystnie dla więzi familijnych? Na pewno działa, wszak to wielka wyprawa. A tak serio, to pomyśl sobie, jak mało byłoby okazji, żeby rodzinę zebrać do kupy w jednym miejscu, gdyby nie religijne święta, ceremonie i tradycje.
Sylwek (15472 punktów)

>Wolałbym oddać je Owsiakowi.

Niewątpliwie wielu zwolenników Padre rydzyka wolałoby byś nie marnował tej kasy na żyda i pederastę Owsiaka, a zamiast tego wspomógł słuszną sprawę. Tylko co z tego?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> można by poświęcić na zabawy z dziećmi lub choćby i psem
Ja tam wolę bawić się z dziećmi niż z psem!

Polaku wzywam Cię jak do apelu - walcz z szatańskimi ufonautami! dr Jan Pająk
simo.hayha. (433 punktów)
>>Uważam że zmiana Dzień Dobry nie jest konieczna.
>>To znikoma szkodliwość
>No pewnie, że znikoma. Natchnęła mnie jednak tutejsza wrażliwość na zachowania irracjonalne innego typu, a równie nieszkodliwie - chodzenie do kościoła w celach dziękczynnych.

Kwestia chodzenia do kościoła, aby podziękować Bogu (myśli Pan, że napisanie tego słowa dużą literą dodaje mojej wypowiedzi irracjonalności?), a mówienie dzień dobry, to semantycznie kwestie oddalone od siebie bardzo daleko. Bigoteria dziękujących to akt świadomy, swoiste chwytanie niewidzialnej deski ratunku, które etycznie należy piętnować. W żadnym momencie nie mogę zaczepić tego o zwroty z dnia codziennego, przysłowia, idiomy, zakorzenione w polskiej kulturze, które w Pana kategorii nazwane by były irracjonalnymi i godnymi natychmiastowego zastąpienia.

Z należnym szacunkiem, simo.


"Być może istnieją czasy piękniejsze, ale te są nasze."
Jean Paul Sartre
astrotaurus (12445 punktów)
>W jednym z tutejszych artykułów, Autor zastanawiał się, co kieruje ludźmi, którzy przeżywszy jakąś tragedię, idą do kościoła żeby się modlić dziękczynnie, chociaż wielu innych nie miało szczęścia wyjść cało z opresji.
Nie czytałem widać tutejszego artykułu, ale pewnie powód do dziękczynienia tym lepszy, im mniej osób ma do niego jeszcze okazję , nie uważasz? Co to za aj-waj kiedy nikomu nic się nie stało?

>Albo jak to możliwe, że wszechmocny Bóg, niby taki dobry i w ogóle, a stworzył Japonię na uskoku tektonicznym - może w odwecie za Pearl Harbor? Nie wiadomo.
Nie wiadomo, powiadasz...?
A Twoi nauczyciele od historii i od logiki (jeśli takich miałeś) jakie mieli o Tobie zdanie?

>Tak czy siak, zastanawia mnie, czy nawet w życiu prawdziwego racjonalisty, nie pojawiają się, zaskakująco często, wątki iście irracjonalne.
Weźmy takie "dzień dobry".
Jasne! Prawdziwy racjonalista nie może sobie zawracać tyłka zwyczajowymi pozdrowieniami! "Dzień 13.03.2011, niedziela" - to jest właściwy racjonaliście zwrot, jak najbardziej.

>Chwalimy się, że mamy świetny dzień czy próbujemy rzucić zaklęcie, żeby ten dzień dobrym dopiero się okazał?
Tertium non datur?
No to kaplica...


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Sylwek (15472 punktów)
Masz zaparcie?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365