 |
Jaruzelski nie był polskim Pinochetem Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-12-2021 12:16 | Arminius (25555 punktów) | Jaruzelski nie był polskim Pinochetem
5 na 5 | Mija 40 rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Bez względu na to jak oceniać sens jego ogłoszenia, faktem jest, iż była to koronkowa robota, przeprowadzona w białych, jedwabnych rękawiczkach. Poziom represji był bowiem - obiektywnie rzecz ujmując - minimalny. Pamiętam, po ogłoszeniu stanu wojennego , media zachodnie okrzyknęły Jaruzelskiego "polskim Pinochetem". Rzeczywiście jakieś tam analogie mogły się znaleźć. Ale była też jedna podstawowa, kardynalna różnica. Przy Pinochecie Jaruzelski był jak siostra miłosierdzia. A ośrodki internowania dla aresztowanych przeciwników politycznych, na tle warunków w jakich przebywali zatrzymani przeciwnicy Pinocheta - były po prostu sanatoriami. Minęło już sporo lat od tamtych wydarzeń i czas najwyższy na obiektywny, racjonalny, pozbawiony emocji osąd tamtych dni. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) | > Mija 40 rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Bez względu na to jak oceniać sens jego> ogłoszenia, faktem jest, iż była to koronkowa robota, przeprowadzona w białych, jedwabnych> rękawiczkach. Poziom represji był bowiem - obiektywnie rzecz ujmując - minimalny.> Pamiętam, po ogłoszeniu stanu wojennego , media zachodnie okrzyknęły Jaruzelskiego "polskim> Pinochetem". Rzeczywiście jakieś tam analogie mogły się znaleźć. Ale była też jedna podstawowa,> kardynalna różnica. Przy Pinochecie Jaruzelski był jak siostra miłosierdzia. A ośrodki internowania> dla aresztowanych przeciwników politycznych, na tle warunków w jakich przebywali zatrzymani> przeciwnicy Pinocheta - były po prostu sanatoriami.> Minęło już sporo lat od tamtych wydarzeń i czas najwyższy na obiektywny, racjonalny, pozbawiony> emocji osąd tamtych dni.Jestem przekonany o tym, że gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego, mielibyśmy to samo co na Węgrzech i Czechosłowacji - wkroczenie sowietów i wojsk układu warszawskiego. A tymczasem ośmieszający się na każdym kroku Duda (bo nigdy nie nazwę go prezydentem) "Jaruzelski był zwykłym zdrajcą i tchórzem" wydarzenia(*)roczystosci-z-udzi,nId,5704782Nienawidzę komuny, ale trzeba oddać Jaruzelskiemu, że dzięki niemu nie doszło do większego rozlewu krwi.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | prawda |
>Jestem przekonany o tym, że gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego, mielibyśmy to samo >co na Węgrzech i Czechosłowacji - wkroczenie sowietów i wojsk układu warszawskiego.
To prawda. Wariant jak wyżej był bardzo prawdopodobny wbrew temu co dzisiaj niektórzy twierdzą. Rzecz jasna wykonują robotę samodzielnie - zabezpieczyli też przy okazji swój interes. Bo gdyby Sowieci weszli - to mogłoby się skończyć wymianą ekipy. Przyznać im jednakże trzeba, że poziom represyjności na tle Pinocheta był bardzo niski.
|
|
|  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: prawda |
>To prawda. Wariant jak wyżej był bardzo prawdopodobny wbrew temu co dzisiaj niektórzy twierdzą. >Rzecz jasna wykonują robotę samodzielnie - zabezpieczyli też przy okazji swój interes. Bo gdyby Sowieci weszli - to mogłoby się skończyć wymianą ekipy.
Dokładnie.
Przyznać im jednakże trzeba, że poziom represyjności na tle Pinocheta był bardzo niski.
Uważam, że porównywanie Jaruzelskiego do Pinocheta, Pol Pota, Ceausescu, Franco czy innych dyktatorów jest głęboko nietrafione.
|
|
| |  | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Uważam, że porównywanie Jaruzelskiego do Pinocheta, Pol Pota, Ceausescu, Franco czy innych dyktatorów jest głęboko nietrafione.<<
Też tak uważam. Można np. porównać do Piłsudskiego z jego przewrotem majowym, wówczas zabitymi i zamkniętymi w Berezie Kartuskiej, przy której jaruzelskie internaty były wręcz uzdrowiskami. Już gdzieś o tym wspomniałem przyrównując Jaruzela do świni, ale nie całkiem złej. To mi z automatu tę świnię wygwiazdkowali. Faktycznie, z perspektywy wielu lat widać, że ten stan wojenny został bardzo fachowo wprowadzony, tak żeby uniknąć zbyt wielu ofiar. A gdyby go nie wprowadzono, to diabli wiedzą, co by się stało. Gospodarka leżała i kwiczała, a działacze Solidarności tego by nie naprawili.
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Już gdzieś o tym wspomniałem przyrównując Jaruzela do świni, ale nie całkiem złej. To mi z >automatu tę świnię wygwiazdkowali.
Jak się ktoś w chlewie wychował to nie ma się co dziwić. Jaruzelski to był asceta, nic by nie ukradł, nawet jakby miał możliwość. Fanatyczny patriota, zaprzeczenie dzisiejszych demokratycznych "polityków" na usługach u Amerykanów. Po wojnie reżim amerykański NAŁOŻYŁ NA NAS SANKCJE I WYPOWIEDZIAŁ ZIMNĄ WOJNĘ. Żaden Polak nie może być o to obwiniany, ani sąsiad ze wschodu. Reżim amerykański rozpoczął się intensywnie zbroić już na początku XX w. W 19O1 roku rozpoczęli budowę portu wojennego w Pearl Harbor. Potem od Japończyków żądali haraczu za "bezpieczeństwo". Przejęli kontrolę nad japońskim szlakiem dostaw surowców. Prościej mówiąc wypowiedzieli Japonii wojnę. To, że reżim amerykański przejmie Imperium brytyjskie było kwestią chwili. W Europie Francuzi i Brytyjczycy mieli zajęcie z Niemcami, którzy technologicznie i militarnie wyprzedzali. W Europie trwały wyniszczające wojny, a Francuzi i Brytyjczycy FINANSOWALI i używali Słowian do osłabiania Niemiec. Francuzi dali carowi pożyczkę na zbrojenie, i planowali kolejną wojnę w Europie. Sprawy przejęli w swoje ręce Żydzi i przystąpili do budowy mocarstwa europejskiego opartego na Niemcach. Jak to zrobili Brytyjczycy z Amerykanami, że to wielkie dzieło, dobrze zaplanowane, przywaliło ich twórców to już tajna historia. Nie znamy ofert jakie nam dwa razy składali Niemcy. Nie wiemy co nam obiecali Brytyjczycy, jedno jest pewne, że nas wykiwali. Telewizor zrobił wysyp "historyków", co jeden to mądrzejszy.
>Faktycznie, z perspektywy wielu lat widać, że ten stan wojenny został bardzo fachowo wprowadzony, tak żeby uniknąć zbyt wielu ofiar. A gdyby go nie wprowadzono, to diabli wiedzą, co by się stało. Gospodarka leżała i kwiczała, a działacze Solidarności tego by nie naprawili.
Pogratulować to trzeba agentom i psychologom tłumu z CIA. Komuniści wyciągnęli dziadostwo z ziemianek i czworaków, dali pracę, mieszkania, zaciągnęli do szkoły, każdy był współwłaścicielem Polski a potem zamiast wdzięczności dziadostwo zaczęło gryźć rękę, która go karmi i wybawcom rzuciło się do gardła. Dzisiaj tą patologię się hołubi. Można napisać do tego fałszywą historię, "polskie" władze dają medale, ale naród to nie roślina i na gównie nie wyrośnie.
|
|
|  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) |
>Rzecz jasna wykonują robotę samodzielnie - zabezpieczyli też przy okazji swój interes. Bo gdyby >Sowieci weszli - to mogłoby się skończyć wymianą ekipy. Przyznać im jednakże trzeba, że poziom >represyjności na tle Pinocheta był bardzo niski.
Sowieci po dojściu do władzy Gierka wpompowali do Polski ogrom surowców, po trzykrotnie niższych cenach. Sfinansowali gierkowskie budownictwo i to nic im nie dało. Agentura CIA z polskich roboli zrobiła motłoch nie podlegający kierowaniu. Otumaniony motłoch się kotłował, aż CIA wprowadziła do akcji Żydów i ich tzw. opozycję "demokratyczną". Polscy absolwenci zawodówek, z solidarności, mieli różne wizje ale nie wiedzieli, że trzeba się wypowiadać używając ciągle frazesów: wolność i demokracja. Żydzi przyglądając się polskim utarczkom absolwentów zawodówek, na zamówienie, stworzyli koszerną "opozycję demokratyczną". Pomiędzy polskimi komunistami a Żydami trwała cały czas walka, aż w końcu Żydzi wygrali i nas sprzedali do NATO i w niewolę Amerykanom. Amerykanie na pewno nie będą nic dokładać do Polski, ich tylko interesuja bazy wojskowe i łupienie poddanych. Reżim amerykański przesunął wschodnią granicę swoich kolonii a teraz pcha się dalej. Jak już na dobre opanowała nas agentura CIA to dopiero zaczęło się medalowanie idiotów z solidarności. Absolwenci zawodówek wkroczyli do naszej historii na dobre. Wysłano nawet Morawieckiego pod pomnik poległych absolwentów zawodówek by upokorzył tym mądrych Polaków. Obcy reżim rozgrywa nas jak małe dzieci. Piszą nam historię, tworzą fronty nienawiści, a z idiotów robią demokratycznych "polityków". Polak po zawodówce się wyzwolił, komedia do sfilmowania i pokazywaniu światu.
|
|
| hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: Jaruzelski nie był polskim Pinochetem | A nie generałem Parkiem?
|
|
4 na 4 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Każdy ma swoje wspomnienia, ja pamiętam te czasy, strajki i zadymy.
Nie mam na to żadnych dowodów, myślę jednak, że Jaruzelski był karierowiczem - zrobił zawrotną karierę w czasach PRL, w tym w powojennym stalinizmie. Nie byłoby to możliwe bez poparcia politycznego i stworzeniu odpowiednich układzików.
Z drugiej strony przeszedł szlak bojowy z LWP i ryzykował życiem. Zgłosił się na ochotnika do armii jako młody chłopak - wątpię, żeby liczył na karierę bardziej niż na kulę w głowę, biorąc pod uwagę standardy na wschodnim froncie. Zrobił to, czego nie zrobili wszyscy Ci, którzy dzisiaj okrzykują go zdrajcą i mordercą, jednocześnie wychwalając Piłsudzkiego (mimo przewrotu, w którym zginęło wielokrotnie więcej osób niż w stanie wojennym). Pamiętam wypowiedzi Jaruzelskiego, zarówno z czasów stanu wojennego jak i później - był realistą a nie idologicznym oszołem jak wielu polityków PiS.
Dzisiaj wychwalamy 'wyklętych', którzy z wzajemnością, walczyli z LWP, ale pomyślmy - co by było gdyby 'wyklęci' wygrali - ich postawa wzięłaby górę i stanęlibyśmy do wojny z ZSRR. Gdybyśmy doprowadzili do powstania Warszawskiego w całej Polsce? Dodajmy, że ZSRR było podówczas w sojuszu z USA, UK i całym światem antyhitlerowskim. Łatwo jest śpiewać romantyczne piosenki, ale tupet nie wystarczył nam do wygranej z Hitlerem w 1939 roku, jakie mieliśmy szanse wygrać z całym światem i najpotężniejszą podówczas armią? Stalin był w stanie związać wielokrotnie więcej dywizji niemieckich niż wszyscy alianci razem wzięci - a my nawet nie mieliśmy jednej dywizji pancernej. Jaruzelski był realistą i choć wszyscy okrzyknęli go zdrajcą, choć dzisiaj pluje się na mundury wojska LWP to tylko LWP weszło do Polski i ich celem nie było wymordowanie Polaków. Chwalimy Kuklińskiego jako bohatera, ale zapominamy, że w razie wojny w latach 80-tych, dzięki jego informacjom NATO bombardowałoby z większą łatwością Polskę, a bomby nie wybierają pomiędzy cywilem a Jaruzelskim, zwłaszcza w kraju, w którym bazy wojskowe były lokowane w miastach!
Na koniec - moja osobista metoda oceny intencji polityków (nawet tych o szalonych pomysłach) - na ile chodzi o kase a na ile o państwo: Jaruzelski pełniąć kluczowe funkcje państwowe i będąc generałem LWP oraz prezydentem RP zakończył służbę z willą i skromnym majątkiem. Jego córka musiała radzić sobie sama (mimo rzekomego kontrolowania Polski przez służby). Przez całe swoje długie życie Jaruzelski zgromadził więc mniejszy majątek niż 30 letni radny Wrocławia, absolwent historii i syn polityka solidarnościowego, przytulając działeczkę, którą miasto wcześniej oddało kościołowi na mocy decyzji śmiesznej komisji majątkowej. Widzicie różnicę pomiędzy Jaruzelskim a dzisiejszą 'elitą'?
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54912 punktów) | > ale pomyślmy - co by było gdyby 'wyklęci' wygrali - ich postawa wzięłaby górę i stanęlibyśmy do wojny z ZSRR. Gdybyśmy doprowadzili do powstania Warszawskiego w całej Polsce?To jedyny fragment Twojej wypowiedzi, z którym zamiaruję polemizować Powstanie warszawskie było fragmentem akcji Burza, zakończonej SUKCESEM polskiego podziemia SUKCESEM!!!!!! Jest przedstawiane jako militarna klęska wyłącznie dlatego, że jeden z elementów tego planu był w Warszawie i tam skończył się pożogą, a w Polsce są niemal wyłącznie warszawscy politycy i warszawskie media Powtórzę : plan Burza, poza Warszawą zakończył się SUKCESEM Może na temat wyzwolenia Wilna, Poznania, Gdyni, Kępna wypowiedzą się ci, których dziadkowie tam walczyli, ja wspomnę o Śląsku Może będę zarozumiały, ale znam się trochę na przemyśle, zwłaszcza na bezpieczeństwie pracy w gazowych i pyłowych atmosferach, czyli głownie w górnictwie Dajcie mi 4 chłopa i 10 kg TNT a zniszczę każdą kopalnię. Woda zaleje rząpie a potem po kolei pokłady Dajcie mi 4 chłopa i 10 kg TNT a zniszczę każdą hutę, wygaszę wielki piec i... Dajcie mi 4 chłopa i 10 kg TNT a zniszczę każdą elektrownię, zniszczę rozdzielnię Dajcie mi 4 chłopa i 10 kg TNT a zniszczę każdą koksownie, wysadzę wsad do baterii Dlaczego w styczniu 1945 nie udało się zniszczyć ANI JEDNEJ kopalni węgla? ANI JEDNEJ kopalni cynku, ANI JEDNEJ huty? ANI JEDNEJ elektrowni? ANI JEDNEJ koksowni? Do każdej kopalni, hucie, elektrowni, koksowni wysłali fanatycznych, wyszkolonych SS-owców!!! Niemcy mieli setki fanatycznych, wyszkolonych, uzbrojonych chłopa. Próbowali, ale się nie udało. Robotnicy i dozór (głównie niemiecki) bronili tych zakładów, a powtórzenia akcji niszczenia nie udało się bo Koniew zastosował akcję Złote wrota. Dlaczego to nie dostało się do powszechnej świadomości? 1 PRLowska propaganda: 1.1 Zasługi miał wyłącznie Koniew 1.2 Przemysł ratowali... Niemcy. Niemiecki dozór i robotnicy (Ślązacy i Niemcy) ratowali nic innego jak swoje miejsca pracy 2 Post PRLowaska, warszawska propaganda: w latach 1939 - 45 walczyła tylko Warszawa. Tymczasem poczytaj wspomnienia niemieckich żołnierzy "W Końskich każdego dnia groziła śmierć, w Warszawie mieliśmy kina" Powtórzyć nieznaną historię Poznania Kępna, Rudy, GLIWIC!!!, Wodzisławia, Karwiny, Gdyni?  Może warto poznać historię Polski a nie tylko Wołomina i Janek?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | >>ale pomyślmy - co by było gdyby 'wyklęci' wygrali - ich postawa wzięłaby górę i stanęlibyśmy do wojny z ZSRR. Gdybyśmy doprowadzili do powstania Warszawskiego w całej Polsce? >To jedyny fragment Twojej wypowiedzi, z którym zamiaruję polemizować >Powstanie warszawskie było fragmentem akcji Burza, zakończonej SUKCESEM polskiego podziemia >SUKCESEM!!!!!! Zgadzam się z Tobą o wielu z tych rzeczy nie wiedziałem - człowiek uczy się całe życie.
Co do akcji Burza - nie krytykuję w czambuł polskiego podziemia. Czym innym zresztą było AK, które prowadziło akcję Burza a czym innym Narodowe Siły Zbrojne, które walczyły o utworzenie katolickiego państwa wyznaniowego i nie zważały na realia powojenne - sojusz aliantów z ZSRR. Nie bronię też Jaruzelskiego jako żołnierza zwalczającego innych żołnierzy polskiego podziemia w okresie tuż po wojnie, zwłaszcza żołnierzy AK, którzy zaprzestali walki. Myślę, że w jego interesie leżało poparcie ZSRR i nie palił się do oderwania się od bloku wschodniego. Z drugiej strony, co pokazał przykład Czechosłowacji czy Węgier, a nawet Polski ( przecież Armia Czerwona wyszła z koszar w październiku 1956 by obalić Gomułkę i interweniować w sprawie odwołania wojskowych radzieckich z LWP, a przed stanem wojennym prowadziła demonstracyjne ćwiczenia) dobrwowolne oderwanie nie było możliwe. Jaruzelski przejął władzę w sytuacji gdy nie było to przyjemne zadanie. Gierek doprowadził PRL do bankructwa, kraj stał. Jeśli ktoś z forumowiczów pamięta te czasy - myślę, że zgodzi się ze mną. Ludzie mieli już dosyć napięcia. Strajk generalny od lata, braki towarów, postulaty - 'wieszamy komunistów', które dla myślącej części społeczeństwa oznaczały wojnę domową i wojnę z ZSRR. Rządząca autorytarnie Polską partia liczyła 4mln członków - to z rodzinami daje pewne 12-16mln. Jak można powiedzieć, że wszyscy Polacy popierali Solidarność? Zaznaczam, że nie należałem do partii, ani nie należę do partyjnej rodziny, nie należałem też do 'rodziny Solidarnościowej'. Byłem b. młody, ale nie kupowałem arogancji działaczy Solidarności, którą potem widziałem w 1989 roku - oni naprawdę wierzyli, że przejmują państwo. Najgorsze zaś kanalie z PZPR zapisały się szybko do kościoła i dziś Jaruzelskiego oskarżają o krzywdy.
Jaruzelski musiał ogłosić niewypłacalność i podnieść gospodarczo kraj. Lata 80 to kosmiczny dług (Jaruzelski zawiesił spłatę - de facto deklarując plajtę) permanentny niedobór towarów, reglamentacja, ale jednak wzrost gospodarczy, doskonała demografia, inwestycje w edukację, mimo sankcji gospodarczych na PRL i plajtującego ZSRR, które dobijało i tak słabą gospodarę centralnie planowaną. Jaruzelski dokonał tego nie sprzedając żadnej fabryki, nie oddając ani hektara ziemii polskiej i nie zaciągając długu. Utrzymał PRL w stanie samowystarczalności i po załamaniu PRL powrócił do wzrostu gospodarczego per-capita ( w sytuacji szybko rosnącej populacji). Jakie osiągnięcia mają Panowie Kaczyńscy, Wałęsa czy Tusk gdy przejęli władzę w 1989? Setki błędów strategicznych korupcja, zwielokrotnienie liczby urzędników, utrata całego majątku narodowego i bogacenie się koleżków, synów, kuzynów i ciotek - jak Morawiecki i żony, dzieci, kuzyni, stryjkowie wszelakich polityków.
Mam też problem z 30 letnimi historykami i politykami - w tym z PO i PiS, którzy niczego w życiu nie narażali, a stali się beneficjentami układu po upadku PRLu wykazując się dużo mniejszą sprawnością w zarządaniu niż Jaruzelski.
W 1989 roku Jaruzelski był zdecydowanie człowiekiem, który doprowadził, wbrew interesowi ZSRR i wbrew postulatom wszelakich ekstremistów z Solidarności do pokojowego przekazania władzy. Co wprost udowadnia, że był w stanie zrzec się benefitów i działać przeciwko ZSRR w imię dobra narodu. Jego dorobek w PRL i dalsza historia pokazuje również, że ani za PRL ani po jego upadku nie dorobił się wiekszego majątku, w przeciwieństwie do tych co krzyczą jak to III RP ich pokrzywdziła. Dzisiaj w propagandzie PiS rok 1989 jest postrzegany jako zdrada (oczywiście nie włączając w to Kaczyńskich bo oni tylko symulowali negocjacje), jednak, wg mnie, był to jeden z najlepszych momentów tego narodu.
Dlatego zdecydowanie nie zgadzam się z obecną czarną wersją tej postaci i historii PRL za czasów Jaruzelskiego.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Każdy ma swoje wspomnienia, ja pamiętam te czasy, strajki i zadymy. >Nie mam na to żadnych dowodów, myślę jednak, że Jaruzelski był karierowiczem - zrobił zawrotną karierę w czasach PRL, w tym w powojennym stalinizmie. Nie byłoby to możliwe bez poparcia politycznego i stworzeniu odpowiednich układzików. >Z drugiej strony przeszedł szlak bojowy z LWP i ryzykował życiem. Zgłosił się na ochotnika do armii jako młody chłopak - wątpię, żeby liczył na karierę bardziej niż na kulę w głowę, biorąc pod uwagę standardy na wschodnim froncie. >Zrobił to, czego nie zrobili wszyscy Ci, którzy dzisiaj okrzykują go zdrajcą i mordercą, jednocześnie wychwalając Piłsudzkiego (mimo przewrotu, w którym zginęło wielokrotnie więcej osób niż w stanie wojennym). >Pamiętam wypowiedzi Jaruzelskiego, zarówno z czasów stanu wojennego jak i później - był realistą a nie idologicznym oszołem jak wielu polityków PiS. >Dzisiaj wychwalamy 'wyklętych', którzy z wzajemnością, walczyli z LWP, ale pomyślmy - co by było gdyby 'wyklęci' wygrali - ich postawa wzięłaby górę i stanęlibyśmy do wojny z ZSRR. Gdybyśmy doprowadzili do powstania Warszawskiego w całej Polsce? Dodajmy, że ZSRR było podówczas w sojuszu z USA, UK i całym światem antyhitlerowskim. >Łatwo jest śpiewać romantyczne piosenki, ale tupet nie wystarczył nam do wygranej z Hitlerem w 1939 roku, jakie mieliśmy szanse wygrać z całym światem i najpotężniejszą podówczas armią? Stalin był w stanie związać wielokrotnie więcej dywizji niemieckich niż wszyscy alianci razem wzięci - a my nawet nie mieliśmy jednej dywizji pancernej. >Jaruzelski był realistą i choć wszyscy okrzyknęli go zdrajcą, choć dzisiaj pluje się na mundury wojska LWP to tylko LWP weszło do Polski i ich celem nie było wymordowanie Polaków. >Chwalimy Kuklińskiego jako bohatera, ale zapominamy, że w razie wojny w latach 80-tych, dzięki jego informacjom NATO bombardowałoby z większą łatwością Polskę, a bomby nie wybierają pomiędzy cywilem a Jaruzelskim, zwłaszcza w kraju, w którym bazy wojskowe były lokowane w miastach! >Na koniec - moja osobista metoda oceny intencji polityków (nawet tych o szalonych pomysłach) - na ile chodzi o kase a na ile o państwo: > Jaruzelski pełniąć kluczowe funkcje państwowe i będąc generałem LWP oraz prezydentem RP zakończył służbę z willą i skromnym majątkiem. Jego córka musiała radzić sobie sama (mimo rzekomego kontrolowania Polski przez służby). Przez całe swoje długie życie Jaruzelski zgromadził więc mniejszy majątek niż 30 letni radny Wrocławia, absolwent historii i syn polityka solidarnościowego, przytulając działeczkę, którą miasto wcześniej oddało kościołowi na mocy decyzji śmiesznej komisji majątkowej. Widzicie różnicę pomiędzy Jaruzelskim a dzisiejszą 'elitą'?Pozdrawiam >Paolo Monstro
P.S. Na marginesie Komisji Majątkowej. Kto ją utworzył i dał takie uprawnienia? To była jedyna na świecie komisja od której decyzji nie było odwołania! Komisja rozpatrywała wnioski o "krzywdy" klerowi z okresu przed komunistycznego na które nie było prawdziwego i rzetelnego dowodu! A miała wyrównywać "krzywdy" wyrządzone przez komunistów. Komisja była nieprawnie utworzona i działała poza obowiązującym prawem przy akceptacji obecnie rządzącej partii PiS. Na pewno nie Jaruzelski stworzył taką komisję. Więc kto i w jakim celu? Jaki był Jaruzelski, taki był, ale łamania prawa stanowionego nie można mu zarzucić. Więc pyszczący na niego swoimi spienionymi z niezrozumiałej nienawiści jadaczkami, wykazują niezwykłą nieznajomość sprawy/historii i to najnowszej. Normalna to postawa Polaków sortu pierwszego. Nie wiedzieć ale opluwać jak to robi polityczne guru. Nie pytać, nie szukać materiałów, by zasłużyć sobie na pochwałę swojej postawy Polaka-katolika. Prawdą jednak jest, że gdy rozum śpi, budzą się demony.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|