Racjonalista - Strona głównaDo treści
Legalna marihuana coraz bliżej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-12-2021 19:07romaro (25211 punktów)Legalna marihuana coraz bliżej
Ocena 6 na 6

Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji prasowej V4 z udziałem prezydenta Francji:
- Rozmawialiśmy także na naszą prośbę o tak zwanym problemie praworządności i tutaj mam do powiedzenia jedną konkretną kwestię. Otóż my kierujemy się podstawową zasadą, co jest dozwolone w jednym kraju Unii Europejskiej, na przykład we Francji, czy Niemczech, musi być także dozwolone we wszystkich innych krajach Unii Europejskiej. Inaczej jeśli nie będziemy się kierować taką podstawową zasadą to mamy do czynienia z dyskryminacją, a my się na dyskryminację nie zgadzamy. Unia Europejska jest grupą 27 państw o równych prawach - powiedział


Ta hipokryzja prawaków jest przeogromna, bo gdy tak iść ich tokiem rozumowania, to jeszcze powinni dać przyzwolenie na:
eutanazję
aborcję na życzenie
Legalizacje małżeństw niehetero
adopcje dzieci przez pary niehetero.
legalizacje marihuany

Tytuł mógłby brzmieć - "podstawowa zasada", ale nawet głupiec zauważy, że oni nie trzymają się już żadnych zasad.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wenancjusz (16441 punktów)
>Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji prasowej V4 z udziałem prezydenta Francji:
-
>Rozmawialiśmy także na naszą prośbę o tak zwanym problemie praworządności i tutaj mam do powiedzenia
>jedną konkretną kwestię. Otóż my kierujemy się podstawową zasadą, co jest dozwolone w jednym kraju
>Unii Europejskiej, na przykład we Francji, czy Niemczech, musi być także dozwolone we wszystkich
>innych krajach Unii Europejskiej. Inaczej jeśli nie będziemy się kierować taką podstawową zasadą to
>mamy do czynienia z dyskryminacją, a my się na dyskryminację nie zgadzamy. Unia Europejska jest
>grupą 27 państw o równych prawach - powiedział

>Ta hipokryzja prawaków jest przeogromna, bo gdy tak iść ich tokiem rozumowania, to jeszcze powinni
>dać przyzwolenie na:
>eutanazję
>aborcję na życzenie
>Legalizacje małżeństw niehetero
>adopcje dzieci przez pary niehetero.
>legalizacje marihuany
>Tytuł mógłby brzmieć - "podstawowa zasada", ale nawet głupiec zauważy, że oni nie trzymają się już
>żadnych zasad.

Trzymać się zasad to za mało. Można przeoczyć, zapomnieć, pominąć niechcący, ale to co teraz wyrabia PiS, jest świadomym i celowym działaniem łamiących zapisy Konstytucji państwa. Ze względu na to, że należałoby zmienić zapisy Konstytucji, a PiS-u na to nie stać (75% posłów potrzeba), więc mocą "większości" sejmowej forsują co chcą. I takie wystąpienie Morawieckiego odkrywa niezwykłą obłudę natury tych rządów.
Nie wiem na kogo będę głosował w nadchodzących wyborach (a na pewno będę głosował jak dożyję), ale wiem już (jestem pewien), na kogo nie będę głosował.
P.S. Piszę większość w cudzysłowiu jako że PiS zyskał przychylność 30% biorących udział w wyborach (zauważ biorących udział w wyborach). 30% nie upoważnia do twierdzenia, że prezentują interesy społeczne w większości (jak twierdzi gwiazda TK, Krysia Pawłowicz). Mają tylko większość w Sejmie, który nb. też nie prezentuje przekrojowo całego społeczeństwa. Gdyby Kaczyński zakumał i zrozumiał w jakiej głupiej sytuacji jest, może i byłby ostrożniejszy w wypowiedziach publicznych (nie cierpię go za publiczne dzielenie Polaków na sorty, no i te mordy jakie sobie wycierają Polacy imieniem jego brata. Do dziś teoria zamachu nie jest wyjaśniona, a tyle pieniędzy na to poszło).
Zaraz prowokuje takie stwierdzenie do pytania: A gdzie pozostałe 70% wyborców? Nie poszło na wybory bo co? Miało tej zgniłej polityki kłamstw dosyć. A jeśli już poszli oddać głos, tylko na byle kogo tylko nie na PiS, bo za tą partią idzie niechlubne dziedzictwo byłej partii Kaczyńskich PC (Porozumienie Centrum, która pod ich zarządami szybko przeszła do niebytu z racji smrodu jakiego dokonała [spółka "Telegraf", afera "Stella Maris"]). Oczywiście ci, którzy to pamiętają. PiS sobie skrobie nadal nie bacząc, że może dostać teraz 10%. Bo PiS-u nie stać na dalsze kupowanie przychylności wyborcy, bo nic nie zrobili sensownego i nie dotrzymywali obietnic, wyborczych też, więc i stracili wiarygodność. A retoryka Morawieckiego jest przewrotna.
Polska jako członek UE podpisywała wiele porozumień i uzgodnień w kwestiach społecznych, też je łamiąc. Jednak będziemy skansenem osobliwości, aż UE sama postawi ultimatum. Albo rybki, albo akwarium.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Berzerac (5671 punktów)
>Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji prasowej V4 z udziałem prezydenta Francji:
-
>Rozmawialiśmy także na naszą prośbę o tak zwanym problemie praworządności i tutaj mam do powiedzenia
>jedną konkretną kwestię. Otóż my kierujemy się podstawową zasadą, co jest dozwolone w jednym kraju
>Unii Europejskiej, na przykład we Francji, czy Niemczech, musi być także dozwolone we wszystkich
>innych krajach Unii Europejskiej. Inaczej jeśli nie będziemy się kierować taką podstawową zasadą to
>mamy do czynienia z dyskryminacją, a my się na dyskryminację nie zgadzamy. Unia Europejska jest
>grupą 27 państw o równych prawach - powiedział

>Ta hipokryzja prawaków jest przeogromna, bo gdy tak iść ich tokiem rozumowania, to jeszcze powinni
>dać przyzwolenie na:
>eutanazję
>aborcję na życzenie
>Legalizacje małżeństw niehetero
>adopcje dzieci przez pary niehetero.
>legalizacje marihuany

Przecież ten typ nawet sam nie wie o czym bredzi (chociażby jego definicja inflacji) Nauczy się na pamięć tego co mu prezes na kartce napisze i tyle. Chociaż z drugiej strony, legalizując marychę mogli by nałożyć na nią akcyzę i znów parę milionów by wpłynęło do budżetu. Może by starczyło przed wyborami na 1000+ i 15-tą emeryturę.

Od dzisiaj mamy nową akcyzę na alkohol i wyroby tytoniowe. Od niedawna nowy drakoński taryfikator mandatów. Zastanawiam się, w jaki inny sposób jeszcze bardziej nas skaleczą. No ale w końcu to nowy polski vat- przepraszam-ład jest.
14-12-2021 21:26 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>Od dzisiaj mamy nową akcyzę na alkohol i wyroby tytoniowe. Od niedawna nowy drakoński taryfikator mandatów.

Czyli Nowy Ład Inflacyjny według Dudy:

"To są niestety normalne mechanizmy gospodarcze i nic nie zdołamy na to poradzić, gdy rosną wynagrodzenia, to niestety rosną też i ceny. Dlaczego? Bo przedsiębiorcy podnoszą ceny dlatego, że im wzrastają koszty, jak im wzrastają koszty, to oni starają się to sobie zrekompensować wzrostem cen. To są niestety normalne mechanizmy gospodarcze."
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>To są niestety normalne mechanizmy gospodarcze i nic nie zdołamy na to poradzić, gdy rosną >wynagrodzenia, to niestety rosną też i ceny.

Polskie mafie okradały władzę, teraz za dużo zarabiamy, jakie to pomysły "demokratyczna" władza podsuwa ludowi do klepania.
Jesteśmy zadłużani, ale tu też uliczni "ekonomiści" twierdzą, że to na nic nie ma wpływu, bo Niemcy są bardziej zadłużeni.
Ludzie nie wiedzą, co to jest ekonomia Johna Law i jak to, na początku, cudownie działa.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Tytuł mógłby brzmieć - "podstawowa zasada", ale nawet głupiec zauważy, że oni nie trzymają się >już żadnych zasad.

Nie wiem co głupiec zauważy, ale w tym sporze chodzi o to, że Polska ma trzymać się Niemiec i Francji a nie być marionetką reżimu amerykańskiego.
Morawiecki powiedział możecie nas pocałować w Dudę.
CIA obstawiło agentami Europę wschodnią i się śmieją.
Reżim amerykański zabronił Niemcom kupować cokolwiek BEZPOŚREDNIO z Rosji.
NIEMCY I EUROPA NA KOLANACH PRZED REŻIMEM AMERYKAŃSKIM, SKOLONIZOWANA EUROPA TO NIEWOLA.

politykapo(*)z-berlin-moskwa-a-miedzymorze/

"Jest bowiem w interesie Europy, aby nie była ona zależna wyłącznie od ropy naftowej i gazu z Bliskiego Wschodu, obszaru niestabilnego politycznie i kontrolowanego przez Amerykanów"(14).
Na porządku dnia nie stawia on wszelako przyjęcia Rosji do UE, lecz ustanowienia solidnego partnerstwa strategicznego między obydwoma podmiotami. W tym celu należy:

1. powołać do życia na terenie Rosji francusko-niemiecko-rosyjski "technopol", który umożliwi Rosji dostęp do najnowszych technologii
2. podtrzymywać projekt korytarza transportowego Paryż-Berlin-Warszawa-Mińsk-Moskwa
3. doprowadzić do umowy między giełdą frankfurcką, Euronextem a giełdą moskiewską
4. ustanowić zasadę wymiany europejskich produktów technologicznych za np. rosyjską ropę naftową aby uniknąć fluktuacji cen na rynku światowym
5. zachęcić Rosję, żeby wybrała euro jako walutę przy rozliczeniach w jej handlu zagranicznym oraz aby swoje rezerwy walutowe w banku centralnym lokowała w euro
6. stworzyć europejski bank kontynentalny
7. uruchomić kredyty publiczne dla Rosji gwarantowane przez rządy niemiecki i francuski"

Tu jest dobrze opisane o co chodzi. Małpy nigdy tego nie zrozumieją.

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W tym celu należy:
>1. powołać do życia na terenie Rosji francusko-niemiecko-rosyjski "technopol", który umożliwi Rosji dostęp do najnowszych technologii
>2. podtrzymywać projekt korytarza transportowego Paryż-Berlin-Warszawa-Mińsk-Moskwa
>3. doprowadzić do umowy między giełdą frankfurcką, Euronextem a giełdą moskiewską
>4. ustanowić zasadę wymiany europejskich produktów technologicznych za np. rosyjską ropę naftową aby uniknąć fluktuacji cen na rynku światowym
>5. zachęcić Rosję, żeby wybrała euro jako walutę przy rozliczeniach w jej handlu zagranicznym oraz aby swoje rezerwy walutowe w banku centralnym lokowała w euro
>6. stworzyć europejski bank kontynentalny
>7. uruchomić kredyty publiczne dla Rosji gwarantowane przez rządy niemiecki i francuski"

Nie została tu wyjaśniona jednak kwestia najważniejsza, bez której pozostałe kwestie nie mają znaczenia.

Kto będzie rządził i kto będzie rządzony?

Kto w tym układzie będzie kapitalistą a kto będzie najemnym robolem?

A gdyby to nie było dla Ciebie takie ważne, to może Ty zostań najemnym robolem?

szarley to w realu Johannes Jerlas
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Nie została tu wyjaśniona jednak kwestia najważniejsza, bez której pozostałe kwestie nie mają >znaczenia.
>Kto będzie rządził i kto będzie rządzony?
>Kto w tym układzie będzie kapitalistą a kto będzie najemnym robolem?
>A gdyby to nie było dla Ciebie takie ważne, to może Ty zostań najemnym robolem?
>

Przecież to jest logiczne kto będzie rządził. Najważniejsze by Polak trzymał się od rządzenia z daleka.
Komuniści próbowali z Polaka zrobić kapitalistę ale Polak się wyrzekł: OPŁAT TRANZYTOWYCH, NAJTAŃSZEJ BAZY SUROWCOWEJ, RYNKU ZBYTU NA SWOJE TOWARY, kapitału i nauki nim zarządzania. Sam sobie wszystko zniszczył i poszedł ze śpiewem w niewolę i szabrować Niemcom śmietniki.
Polak wrócił do początku XX w. Nasze możliwości finansowe dają tylko możliwość działać w rzemiośle i rolnictwie. Większe nowoczesne zakłady, to tylko łaska obcych, którym "demokratyczna" władza musi naganiać roboli. Reżim amerykański obstawił kluczowe miejsca władzy swoimi agentami i nie musi z nami liczyć. W rocznicę stanu wojennego "demorkatczyna" władza, "wolnemu" Polakowi, wprowadziła mandaty w wysokości rocznych zarobków. Amerykańscy psychologowie tłumu wiedzą co i po co robią.

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przecież to jest logiczne kto będzie rządził. Najważniejsze by Polak trzymał się od rządzenia z daleka.

Chyba nie skorzystam.
Raz utraciłem kontrolę nad własnym życiem, pozwoliłem innym decydować za siebie i nie wyszło najlepiej.

Moi przywódcy zadbali tyko o siebie i moim kosztem.

Teraz myślę raczej o odzyskaniu kontroli niż o jej utracie.

szarley to w realu Johannes Jerlas
j26c (338 punktów)

>eutanazję

Byłbym ostrożny.
To zależy zresztą mocno co w ogóle przez to rozumiesz (dostarczenie sprzętu na życzenie, nie wolno namawiać ani być obecnym przy popełnianiu) czy coś więcej. Jak więcej (np. jakieś kliniki) to jestem przeciwny, o szpitalach nie mówiąc.

>aborcję na życzenie
>Legalizacje małżeństw niehetero
>adopcje dzieci przez pary niehetero.
>legalizacje marihuany

To oczywiście tak, nie ma o czym dyskutować.
14-12-2021 21:56 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
>>eutanazję
>Byłbym ostrożny.
W gruncie rzeczy, to co jest najmniej istotne w wątku, to ideologia.
Nawiasem mówiąc chyba jesteśmy zgodni, jednak to naprawdę nie ma tu znaczenia jakie kto ma zapatrywania, bo wszystkich nas rządzący mają za bezmyślnych debili. Wszyscy unosimy się w tych samych oparach absurdu.

Pozdrawiam
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>bo wszystkich nas rządzący mają za bezmyślnych debili.

Nie chcesz zrozumieć i zaakceptować kto tu rządzi. Nie Ty!

Rząd nie zrobi tego co Ty sądzisz, co uważasz, czego chcesz tylko Ty masz zrobić to co sądzi, uważa i czego chce rząd!

Na tym polega władza człowieka nad człowiekiem, że podwładny nie liczy się.

Przecież godzisz się na istnienie hierarchii wśród ludzi i tylko czujesz ból, że sam jestes podrzędny a nie nadrzędny.

Dowiedziales się, nie pierwszy i nie ostatni, czym jest władza.

Morawiecki w gruncie rzeczy nie musi się z niczego tłumaczyć. Może powiedzieć nakazuje wam i musicie to zrobić, zakazuje wam i nie wolno wam tego zrobić, kto się nie posłucha tego ukażę.

Przecież to jest wasz model społeczny!

szarley to w realu Johannes Jerlas
14-12-2021 22:45 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

>Nawiasem mówiąc chyba jesteśmy zgodni, jednak to naprawdę nie ma tu znaczenia jakie kto ma zapatrywania, bo wszystkich nas rządzący mają za bezmyślnych debili. Wszyscy unosimy się w tych samych oparach absurdu.

Pan Stanisław Bareja, gdyby żył, nakręciłby kilka świetnych komedii.
15-12-2021 00:27 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Pan Stanisław Bareja, gdyby żył, nakręciłby kilka świetnych komedii.<<

Ostatnio próbowałem obejrzeć jego MISIA i padłem po kilku minutach. Bieżące wiadomości są znacznie bardziej zwariowane. Pislanderów mało co jest w stanie przebić.
15-12-2021 06:02 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)

>Ostatnio próbowałem obejrzeć jego MISIA i padłem po kilku minutach. Bieżące wiadomości są znacznie bardziej zwariowane. Pislanderów mało co jest w stanie przebić.

To fakt. Niestety znów przyszło nam żyć w jakiejś irracjonalnej komedii. Tylko że ona już nikogo nie śmieszy.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Ostatnio próbowałem obejrzeć jego MISIA i padłem po kilku minutach. Bieżące wiadomości są znacznie bardziej zwariowane. Pislanderów mało co jest w stanie przebić.
>To fakt. Niestety znów przyszło nam żyć w jakiejś irracjonalnej komedii. Tylko że ona już nikogo nie śmieszy.

Proponuję nie oglądać żadnej telewizji publicznej posiadającej państwowa koncesje, bo te powodują nieodwracalne zmiany w mózgu. Człowiek nie orientuje się nawet, kiedy zostanie zarażony wrogimi mu ideami.

Sam staram się pozyskiwać jedynie takie treści, na które państwo nie wydało żadnej zgody, które powstały niezależnie od państwa.

szarley to w realu Johannes Jerlas
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>eutanazję
>Byłbym ostrożny.

Albo uznajesz wolę drugiego człowieka albo uznajesz tylko swoją wolę i każdy ma chcieć tego co Ty.

Sądzisz, że wiesz lepiej czego chcą inni, lepiej od nich samych, przez co czujesz się uprawnionu do zdecydowania za nich?

Nie chcesz nie pomagaj ale też nikomu nie zabraniaj pomóc.

Choć w rzeczywistości wola jednostki w żadnym sensie nie jest wolna od woli kolektywu. Kolektyw decyduje za jednostkę.

szarley to w realu Johannes Jerlas
romaro (25211 punktów)
>Albo uznajesz wolę drugiego człowieka albo uznajesz tylko swoją wolę i każdy ma chcieć tego co Ty.
Nie zawsze w życiu są proste, czarno białe wybory. Człowiek w swoim życiu z wieloma dylematami sobie musi radzić. Nawet godność więźnia nie może być brutalnie gwałcona, bo strażnik ma taką wolę.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Albo uznajesz wolę drugiego człowieka albo uznajesz tylko swoją wolę i każdy ma chcieć tego co Ty.
>Nie zawsze w życiu są proste, czarno białe wybory. Człowiek w swoim życiu z wieloma dylematami sobie musi radzić. Nawet godność więźnia nie może być brutalnie gwałcona, bo strażnik ma taką wolę.

Czyli gdy podejmujemy niewłaściwie decyzje, byłoby lepiej gdyby inni za nas zdecydowali?

Ale co gdy inni podejmują za nas niewlasciwe decyzje?

Kiedy decydować samemu a kiedy pozwolić innym zdecydować za nas?

szarley to w realu Johannes Jerlas
15-12-2021 00:30 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
W zasadzie wszystkie twoje pytania sprowadzają sie do tego jednego
>Kiedy decydować samemu a kiedy pozwolić innym zdecydować za nas?
Wolny wybór rozszerza sferę wolności na całego człowieka, nie ograniczając się tylko do jego możliwości fizycznych. Pozwala odróżnić niezależność (zdolność do samodzielnego działania) od autonomii (zdolność do samodzielnego pragnienia) - można być zależnym i potwierdzać swoją autonomię.

Bardziej zrozumiale: - pojęcie wolnego wyboru odnosi się do naszej zdolności do rozważania i decydowania. Odwołuje się do naszych zdolności do wyobrażania sobie (pozwala nam projektować), do oceny (co jest możliwe, a co nie, co jest dobre, mniej dobre lub złe, oraz wynikające z tego konsekwencje), do osądzania (czy jest zgodne z naszą ideą, z relacjami między ludźmi, itd.)
Krótko mówiąc - odwołuj się do swojego rozumu
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Krótko mówiąc - odwołuj się do swojego rozumu

Problem w tym, że rozum składa się z zaprogramowanych emocji, które przenoszone są pokoleniowo między umysłami od czasów, kiedy nasi przodkowie byli jeszcze małpami.

Nie jestem pewien czy można ufać własnemu rozumowi.

Istnienie władzy nad człowiekiem jest niejako zaprzeczeniem dla jego własnego rozumu. Ktoś inny decyduje za nas i to często nam się opłaca, dlatego instynktownie ulegamy władzy.

szarley to w realu Johannes Jerlas
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie jestem pewien czy można ufać własnemu rozumowi.

Każdy to ocenia odnośnie własnego.
Hamerlik Konopka Cytat:
Dostali 100 tys. sprzedali działkę jak swoją ale to nic, dopiero teraz im się należy, komu, nie wiem. (..) Nie mam tej informacji i nie podejmę wysiłku, żeby ją (..) zdobyć.



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
15-12-2021 09:15 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Krótko mówiąc - odwołuj się do swojego rozumu

Prócz rozumu myślę, że ważne są także szeroko rozumiane instynkt przetrwania oraz intuicja. Zazwyczaj trudno je zmieścić, czy określić w kategoriach rozumowych.
Nie zawsze jest czas na rozumowe rozwiązywanie sprawy. Czasem przeszkadzają emocje, czasem gorąca krew młodości itd.

Oceny (co jest możliwe, a co nie, co jest dobre, mniej dobre lub złe, oraz wynikające z tego konsekwencje) często przeprowadza się instynktownie. Jeśli instynkt szwankuje, lub są w nim luki tudzież wirusy (jednostka zazwyczaj tego nie widzi) - mamy manowce ala Hamerlik.
Co gorsza, nasz forumowicz nie jest tu wyjątkiem. Zapewne masz bogate doswiadczenie życiowe, sam zapewnie znasz liczne przykłady.

> (czy jest zgodne z naszą ideą, z relacjami między ludźmi, itd.)

Twoje przedostatnie zdanie mnie zastanowiło.
Pewien terapeuta uczył, że można sobie czasem zadawać pytanie, czy dana decyzja mnie wzmocni, czy raczej osłabi.
Jeśli decyzja dotyczy kogoś innego (naszego dziecka, przyjaciela, kontrahenta) mozna zadawać sobie to samo pytanie, ale patrząc na ta osobę i wczuwając się w nią. Ważne żeby poczekac, aż odpowiedź w naszym umyśle się wykrystalizuje w miare ostrych kształtach, mocniejszym przekonaniu. I żeby jej nie odrzucac (zwłaszcza jesli przeczy naszym wizjom).
Tego ćwiczenia nie mozna robić na szybko i po łepkach.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
romaro (25211 punktów)
>Co gorsza, nasz forumowicz nie jest tu wyjątkiem. Zapewne masz bogate doswiadczenie życiowe, sam zapewnie znasz liczne przykłady.
No cóż, mam. Mnie samego niejednokrotnie, może nie tyle instynkt zawodził, co jakaś siła kazała mi wpychać paluchy w ogień. I gdy inni mówią, że zawiódł ich instynkt, ja bez owijania w bawełnę powiem - mnie moja lekkomyślność zaprowadzała na manowce. Nie jestem święty Mogę oczywiście zdecydować się na kłamstwo, ale taka decyzja może być motywowana jedynie egoistycznymi skłonnościami, a nie troską o moje dobro w tym samym czasie, co dobro ludzkości. Gdybyśmy wszyscy zdecydowali, że dobrze jest kłamać, to cała więź społeczna groziłaby rozpadem, nikt już nikomu by nie ufał. Jest to cel uniwersalności, który następnie "oświeca" rozsądny wybór, aby nie kłamać. Kłamstwo niszczy wszelkie związki międzyludzkie.

>Twoje przedostatnie zdanie mnie zastanowiło.
>Pewien terapeuta uczył, że można sobie czasem zadawać pytanie, czy dana decyzja mnie wzmocni, czy raczej osłabi.
No właśnie, gdy masz wybór miedzy prawdą i kłamstwem, co wzmocni, a co osłabi zaufanie albo relacje z drugim człowiekiem? I co w końcu Ciebie wzmocni? Dla mnie odpowiedź jest prosta.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Twoje przedostatnie zdanie mnie zastanowiło.
>> Pewien terapeuta uczył, że można sobie czasem zadawać pytanie,
>> czy dana decyzja mnie wzmocni, czy raczej osłabi.
> No właśnie, gdy masz wybór miedzy prawdą i kłamstwem, co wzmocni,
> a co osłabi zaufanie albo relacje z drugim człowiekiem? I co w końcu
> Ciebie wzmocni? Dla mnie odpowiedź jest prosta.

Jasne. Choć kwestia odpowiedzi na pytanie czy wzmocni / czy osłabi, dotyczy nie tyle prawdy / kłamstwa, ale czegoś szerszego. W każdym razie nie tylko dylematu "kłamać / mówić prawdę".
Robisz coś, pakujesz się w małżeństwo, w kredyt, w budowę domu, w wyzjazd zagranicę, lobbujesz w kierunku danego (a nie innego) liceum dla syna, czy też uczelni.
Każde działanie ma swoje kosewkencje. Jakby oczami wybraźni (a może instynktu?) można sprobować podążyć za obrazem, do którego to prowadzi. Biorąc do serca wszystkie informacje i odczucia na daną chwilę, którymi dysponujemy.

Trzeba tylko mieć cierpliwość. I być otwartym na różne rzeczy, które się pojawiaja.
Zaryzykuję tezę, że czasem dobrze jest tu czy tam skłamac, choć na pewno nie żyć w zakłamaniu.

Czasem ludzie kłamią lub przemilczają smutną prawdę w trosce o dobro.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
romaro (25211 punktów)
>Czasem ludzie kłamią lub przemilczają smutną prawdę w trosce o dobro.
Mie okłamujesz partnerki dla jej spokoju, tylko własnego. Nie chcesz Jej widzieć smutnej, bo to Ciebie smuci. Itd, itp. Wiele jest podobnych scenariuszy, ale zawsze jest w tym jeden cel - oszukać drugą osobę, ponieważ uważamy, że co z naszej perspektywy jest słuszne, musi być z każdej. I tu dochodzimy do kwestii decydowaniu o czyimś życiu, o eutanazji w ogóle.
Dlatego od kłamstwa zacząłem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> zawsze jest w tym jeden cel - oszukać drugą osobę, ponieważ
> uważamy, że co z naszej perspektywy jest słuszne, musi być z każdej

Niekoniecznie. Używając neuronów lustrzanych lub nie, wydaje nam się, że z jej perspektywy będzie to słuszne.
Antycypacja to wszak także oznaka, zapowiedź przyszłych wydarzeń.

> I tu dochodzimy do kwestii decydowaniu o czyimś życiu, o eutanazji w ogóle.
> Dlatego od kłamstwa zacząłem.

To zależy, czy kłamstwo dotyczy rzeczy grubej czy małej ale i to nie jest do końca kryterium.
Jarosław Kaczyński udzielił kiedyś obszernego wywiadu o tym, jak trzymał przed matką przez kilka tygodni w tajemnicy fakt śmierci Lecha w Katastrofie Smoleńskiej.
Matka bliźniaków leżała wtedy w szpitalu, jej stan byl krytyczny, choć czasem bywała przytomna.
Np. drukowali dla niej specjalnie zredagowane wydanie gazety.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>mamy manowce ala Hamerlik.

Mogłes też wspomnieć o ziarnach, siebie jakoś wyróżnić, postawić się bliżej centrum.

Wtedy wszyscy dowiedzielibysmy się kto jest wzorem godnym nasladowania.

A tak czlowiek błądzi w niewiedzy.
Same negatywne wzorce nie pomagają, choć przynoszą Ci najwyraźniej jakąś satysfakcję, skoro wciąż się wokół nich kręcisz.

szarley to w realu Johannes Jerlas
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Choć w rzeczywistości wola jednostki w żadnym sensie nie jest wolna od woli kolektywu. Kolektyw >decyduje za jednostkę.
>

Tak było w komunizmie. Dzisiaj Polak nie potrafi powiedzieć dwóch zdań używając tylko wiedzy, która sam zdobył. Wszystko co ma zapisane w szarych komórkach to jest czyjaś robota.
Z Polaka zrobiono: polityka, ekonomistę, historyka i znawcę kultury. Problem w tym, że żaden nigdy nie kupił i nie przeczytał żadnej książki.
14-12-2021 22:51 
 Ocena 2 na 2
j26c (338 punktów)
>>>eutanazję
>>Byłbym ostrożny.
>Albo uznajesz wolę drugiego człowieka albo uznajesz tylko swoją wolę i każdy ma chcieć tego co Ty.

Pitolisz jak zwykle, w tle zdarta do cna płyta o strefie szczęśliwości, kryptograficznej księdze i obecnym niewolnictwie, nie ma celu żadnego z Tobą polemika (a podobno ja tutaj jestem od przedszkola i najniższego IQ

Moja teza jest taka żeby nie puszczać eutanazji (które to samo słowo ma dość rozmyte znaczenie) na żywioł bo może to szybko wywołać poważne skutki ujemne. Po prostu. Kto się chce zabijać z dowolnego powodu niech to robi sensownie sam, można dostarczyć danych czy sprzętu ale nie wolno tego robić czynnie albo pomagać czy wręcz być przy tym obecny. I tyle.

Tak było w Szwajcarii w latach ~80 i to jest model dobry (tam lekarz dostarczał truciznę i wskazywał sposób zażycia, nie mógł być obecny ani w żaden sposób czynie zabić pacjenta).

>Sądzisz, że wiesz lepiej czego chcą inni, lepiej od nich samych, przez co czujesz się uprawnionu do zdecydowania za nich?

Gdzie to napisałem ?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Kto się chce zabijać z dowolnego powodu niech to robi sensownie sam, można dostarczyć danych czy sprzętu ale nie wolno tego robić czynnie albo pomagać czy wręcz być przy tym obecny. I tyle.

Dostarczanie wiedzy i narzędzi do uśmiercenia się nie jest przyczynieniem się do cudzej śmierci? Nie jest pomocą w samobójstwie?

Co to znaczy robić czynnie i nieczynnie?

Jeżeli człowiek cierpi, nie może znieść swojego cierpienia to czy nie ma prawa do łatwiej śmierci?

Nie, bo śmierć samobójców wywoła cierpienie u innych, kiedy zorientuja się, że wielu ludzi nie chce wśród nich żyć?
Nie, bo ścielący się trup deprymuje?

A może gdyby cudza śmierć naprawdę zabolała, to kolektyw zrobiłby coś, żeby ludzie chcieli żyć?
A gdy śmierć jest tak trudna a nie tak łatwa, że ludzie ze strachu nie potrafią odebrać sobie życia, to można mieć cudze szczęście za nic?

szarley to w realu Johannes Jerlas
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ta hipokryzja prawaków jest przeogromna

Tak ogromna, jak wynagrodzenie kolesi w państwowych firmach, nie licząc już dodatkowych korzyści z korupcji?

Czekaj niech teraz lewacy dorwa się do koryta. Trzeba będzie się nieźle nażreć po latach chudych.

Jakoś trzeba kupić sobie elektorat.

Człowiek nie może być szczęśliwy w realu to pozwólcie mu się choć naćpać i poczuć odrobne chemicznego szczęścia.

A, że uszczęśliwiony chemią przestanie sprawnie działać, kto by się tym martwił? Grunt, żeby odpowiednich ludzi wybrał w tajnym głosowaniu.

szarley to w realu Johannes Jerlas
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)

>Czekaj niech teraz lewacy dorwa się do koryta. Trzeba będzie się nieźle nażreć po latach >chudych.
>Jakoś trzeba kupić sobie elektorat.
>

Znowu jakieś bzdury, szkoda to nawet komentować, romarowszczyzna.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
To wszystko jest do rozstrzygnięcia przez fachowców, w tym przypadku przez lekarzy, a nie przez polityków, którzy z reguły na niczym się nie znają.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365