>Pewnie. Przecież nie raz o tym pisałem gdy pan się jeszcze w pieluchę defekował.
Gdy o defekacji mowa klasyka zacytuję:
Kobieta która wali "bez krępacji" po oczach przypadkowych ludzi w publicznym miejscu swoim "wielbłądzim kopytem" jest wzorcowym przykładem lafiryndy, która wpasowuje się w model lansowany przez deprawatora
Przyznasz zatem, że można i faceta, śmierdzącego alkoholem w publicznym miejscu, ale nie tylko, wpasowującego się wzorowo w model pijackiej łajzy, a czasami i dodatkowo zdegenerowanego na punkcie kobiecych kroczy psychopatę i pijusa - jak wyżej - na podobnej zasadzie zaszufladkować.
Oburza cię gdy tak jesteś postrzegany? Nie powinno, bo zasłużyłeś sobie na miano męskiej lafiryndy.
Armi, znalazłeś sobie chłopca do bicia? Za moje grzechy próbujesz się odegrać na Maxie: Pan nic nie wiesz, pan jesteś zdeterminowany przez lewacką sztampę, czyli chamstwo, agresję i postponowanie bliźniego. Pańskie słowa to nic innego jak tyko przejaw pańskiej rozwścieczonej bezsilności. Równie dobrze mógłby pan sobie sporządzić kukłę z napisem Arminius i za każdym razem jak pana "bierze" okładać ją pięściami, zamknięty w łazience.
Posłucham rady "Gdy mi ciebie zabraknie" Może myśleć o tej chwili nie warto, Przecież sam się nazywałeś moim cieniem... Niech zostanie nie sprawdzoną już kartą, Co by było, gdybyś odszedł ode mnie?
|