Komentator gigo zamieścił wczoraj wątek jak podlinkowany( www.racjonalista.pl/forum.php/s,868184) Ustosunkowałem się do treści w nim zawartych, wskazując na występujący w nim mechanizm reductio ad Hitlerum (kompromitujący autora) oraz absurdalność tezy, iż "Racjonaista" zamiera. O ile bowiem rzeczywiście Listy z naszego sadu zamierają, w sensie przyciągania zainteresowanych i dynamiki wymiany poglądów na różnorakie tematy - o tyle pod tym względem na Racjonaliście dzieje się o niebo lepiej, ponieważ jest to forum otwarte ( nie dogmatyczne, sekciarskie) na którym nie stosuje się cenzury. Mój komentarz jak wyżej został...ocenzurowany, co jest najlepszą i widomą egzemplifikacją postaw i zamiarów autora wątku. Albowiem tak On jak i Jego zwolennicy zabierający głos w dyskusji uważają się za racjonalistów, odmawiając tego miana innym komentatorom, wyliczonym enumeratywnie. Problem jednakże jest w tym, iż roszcząc sobie pretensje do bycia racjonalistami - nie są nimi, gdyż racjonalizm utożsamiają z lewicowym, a jeszcze częściej z lewackim światopoglądem. Jeżeli dana teza ( ot na przykład że istnieją rasy i są między nimi różnice - fakt udowodniony naukowo) koliduje z lewackim dogmatem - tym gorzej dla niej, według lewackiej definicji nie jest racjonalna i jako taka jest sekowana, cenzurowana a jej autor obrzucany hejtem. Tymczasem racjonalizm nie jest afiliacją partyjną. Nie można go przypisać do lewej czy prawej strony sceny politycznej, pokazuje się to tu, to tam i w środku też. Rzetelny racjonalista wie o tym i jako taki dogmatyzm i sekciarstwo uważa za główne zagrożenie postawy którą reprezentuje. Oczywiście bywają - i to często - kwestie sporne, nie do końca oczywiste, czekające na ostateczne wyjaśnienie. Jednakże w takim wypadku najlepszą, RACJONALNĄ postawą jest debata, wymiana opinii i poglądów - nie zaś dążenie do ocenzurowania czy też "administracyjnego" wyeliminowania polemisty z toczącej się debaty. Taka postawa nie licuje z racjonalizmem, taka postawa to lewacka despotia. |