Racjonalista - Strona głównaDo treści
I co pan na to panie Czarnek?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
12-06-2022 08:50Wenancjusz (16441 punktów)I co pan na to panie Czarnek?
Ocena 6 na 6
Od czasów min. MEN-u Hall następuje co roczna prawie modernizowanie systemów nauczania w polskiej oświacie. No nie było w zasadzie roku wy nie tworzono jakichś wynalazków by eksperymentować jak się one przyjmą. Każdy następny minister stosował swoje pomysły "uzdrawiające" by w efekcie przekonać się o spadku wagi problemu nauczania wstępnych na tyle by byli przyszłymi wzorcowymi obywatelami. Niestety jak się okazało, reformy dokonywali dyletanci (sam kiedyś byłem krótko nauczycielem zawodu elektryka w szkole zawodowej). Oburzyło mnie to już, że dyrektorem szkoły został młodzieniec 26-letni, z tytułem pedagoga a jakże, ale bez pojęcia o zarządzaniu, bez praktyki pedagogicznej. W Kuratorium musiał mieć niezłe plecy. To była epoka wprowadzania religii do szkół, Zarządzeniem prof. Stelmachowskiego ówczesnego min. oświaty, wciśniętym kuchennymi drzwiami. Religii przymusowej więc mimo że traktowanej jako przedmiot nieobowiązkowy/dodatkowy. Efekt? Kler wpychał się wszędzie, nie bacząc, iż ma miejsce na religie w salkach katechetycznych wystarczająco. Efekt? Ksiądz w każdej chwili wchodził do szkoły i przerywał zajęcia nauki zawodu, bo np. przyjechał biskup i trzeba go powitać. Dupek nie dyrektor nie potrafi zaprotestować i pokazać, że w tej szkole to on rządzi. Na radach pedagogicznych nie umiał zająć stanowiska zdecydowanego, a głosem sumującym naradę był zawsze ksiądz. Tak się zaczynała epokowa reforma polskiego szkolnictwa. Oczywiście miałem swój zawód i przeszedłem do budownictwa, gdzie jako kierownik budowy miałem już okazję przyjmować do pracy absolwentów ofiar nowego systemu nauczania. Jak dziś wygląda stan szkolnictwa? Panie Czarnek, kontynuatorze wybitnych zmian? Jaką wiedzę wynosi absolwent szkoły zawodowej, nie wiadomo jakiej bo takich już nie ma? co za zastrzeżenia miałby pan do starego podziału stopni szkół zwłaszcza zawodowych?
wydarzenia(*)wieksza-niz-w-ubie,nId,6084691
Nie widzi pan, że status nauczyciela nie istnieje? Dlaczego panu tak przeszkadza "Karta nauczyciela"? Ponoć Lenin powiedział, że państwo gdzie nauczyciel zarabia mniej jak policjant, jest państwem policyjnym. Publikuje pan publiczne wypowiedzi, gdzie rzeczywistość nie jest tak różowa jak pan ją widzi. A pańskie wypowiedzi tą rzeczywistość zakłamują.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

12-06-2022 10:52Nie na temat
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
Ponoć władza centralna, centralne planowane i sterowanie są nieefektywne, co miało zresztą doprowadzić do rozwoju kapitalizmu, w którym władza jest rozproszona w odrębnych kapitalistycznych organizacjach, zatem skąd u ludzi ten popęd do centralnie sterowanego szkolnictwa?

Ludzie nienawidzą odmienności i zrobią co w ich mocy, żeby każdego sformatować na wzór swój i podobieństwo swoje.

Osobiście jestem wrogiem szkół państwowych i zwolennikiem szkół prywatnych na wzór odrębnych i niezależnych organizacji biznesowych, w której każda ma swój odrębny zarząd nadający jej właściwy charakter.

Sądzę, że rozwój szkół państwowych nastąpił na takiej bazie, że biedoty nie było stać na zapłacenie za naukę dzieci w szkole prywatnej, więc państwo musiało "dać" szkołę biedocie, żeby w ogóle następował jakikolwiek rozwój intelektualny jednostek. Oczywiście niemniej ważna jest opieka nad dziećmi w czasie kiedy rodzice są w robocie.

W mojej wizji szkołę każdy powinien sobie kupić sam a nie dostać od państwa "za darmo" czegoś co nie jest dobre.

Jestem przeciwnikiem istnienia szkół państwowych z jednym, jedynym programem nauczania i zwolennikiem szkół prywatnych, z których każda ma swój charakterystyczny, odrębny i być może sprzeczny z innymi szkołami program nauczania, który oferuje w sprzedaży na wolnym rynku.

Ważne przy tym jest to, że biedota nie może być tak biedna, żeby nie móc kupić nauki dla własnych dzieci. Dlatego potrzeba ustalić przyczyny biedy ludzi i je znieść.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
Czy nie napisałem na temat czy nie to chciałeś przeczytać, bo masz inne poglądy?

Chciałbyś, żebym oceniał ministra a nie cały system szkolnictwa?

Aaaaa, chciałbyś żebym w ogóle nie zabierał głosu i żeby twoje poglądy tu panowały?

Oznaczyłes mnie na szaro ale nie skasowales, choć mogłeś, znikomy respekt ale jednak coś.

youtu.be/5VCiU1osa3w
12-06-2022 21:09 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Czy nie napisałem na temat czy nie to chciałeś przeczytać, bo masz inne poglądy?
>Chciałbyś, żebym oceniał ministra a nie cały system szkolnictwa?
>Aaaaa, chciałbyś żebym w ogóle nie zabierał głosu i żeby twoje poglądy tu panowały?
>Oznaczyłes mnie na szaro ale nie skasowales, choć mogłeś, znikomy respekt ale jednak coś.

Jak zwykle pieprzysz nie na temat. I nie ciesz się jak głupi bateryjką, choćby już kontynuacja tematu jaki zacząłeś jest też nie na temat wątku. Mój wątek nie ma być implikacją do Twoich konfabulacji nie dotyczących tematu wątku. Jak nie masz nic do powiedzenia o systemie szkolnictwa to raczej nie pisz. Ja mam na pewno więcej od Ciebie, bo w tym ulu byłem i miody spijałem. a Twoje oceny nijak się mają do rzeczywistości. Zrozumiałeś?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
12-06-2022 21:48 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
Przecież napisałem, że jestem przeciwnikiem państwowego szkolnictwa. Dla mnie nie ma znaczenia kto będzie ministrem edukacji, bo wiem, że szkolnictwo państwowe zawsze będzie wpajalo tę czy inną ideologię, czyniąc z ludzi jej wyznawców.

Ktoś próbuje dzieciom wpoić religię katolicką a ktoś inny będzie wpajał ideologię kapitalistyczną albo komunistyczną, to bez znaczenia, bo podporządkowanie wszystkich jedynej ideologii, jaka by ona nie była, jest zahamowaniem ludzi w rozwoju.

W mojej wizji świata szkoły są bardzo zróżnicowane czasem nawet ze sprzecznymi programami nauczania.
Z tej różnorodności wynikną nowe, nieznane nam jeszcze alternatywne działania i stojące za nimi nowe osiągnięcia.

Nie ma nic gorszego dla rozwoju niż jednorodność, jednakowość i każdy system szkolnictwa, który tę jednorodność u ludzi wymusza jest zły.

youtu.be/5VCiU1osa3w
13-06-2022 04:36 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Przecież napisałem, że jestem przeciwnikiem państwowego szkolnictwa. Dla mnie nie ma znaczenia kto będzie ministrem edukacji, bo wiem, że szkolnictwo państwowe zawsze będzie wpajalo tę czy inną ideologię, czyniąc z ludzi jej wyznawców.
>Ktoś próbuje dzieciom wpoić religię katolicką a ktoś inny będzie wpajał ideologię kapitalistyczną albo komunistyczną, to bez znaczenia, bo podporządkowanie wszystkich jedynej ideologii, jaka by ona nie była, jest zahamowaniem ludzi w rozwoju.
>W mojej wizji świata szkoły są bardzo zróżnicowane czasem nawet ze sprzecznymi programami nauczania.
>Z tej różnorodności wynikną nowe, nieznane nam jeszcze alternatywne działania i stojące za nimi nowe osiągnięcia.
>Nie ma nic gorszego dla rozwoju niż jednorodność, jednakowość i każdy system szkolnictwa, który tę jednorodność u ludzi wymusza jest zły.

I co? Ciągniesz temat nie mając pojęcia znów o systemie edukacji z tego chociaż względu, że masz wrodzony wstręt do nauki. Przestań, bo nie rozumiesz o czym piszesz. Ostrzegam, że Ciebie usunę. Więcej nie będę powtarzał.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
13-06-2022 08:29 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Ostrzegam, że Ciebie usunę. Więcej nie będę powtarzał.

Za to, że nie powtarzam twoich opinii i nie prowadzę twoich racji do zwycięstwa?

Za niezgodne poglądy?

To forum jest tak skonstruowane, że w tym wątku to Ty jesteś właścicielem i zrobisz co chcesz a ja jestem tu tylko gościem na cudzym i nic na to nie poradzę.

Rób co uważasz.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Za niezgodne poglądy?

Za "mądre inaczej"


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
hanging_bishop (1112 punktów)
System szkolnictwa powinien być jak miska do płukania złota. Każdy etap to odsypywanie żwiru i mułu. Ale to niepoprawne, nieprawomyślne, ba, okrutne.
qwery (2864 punktów)
Nie wiem czy uznasz moj przyczynek za "na temat". Moim zdaniem nauczyciele mają wystarczajacy status, oni nie robia róznicy. To uczniowie stanowia o tym czy szkola jest dobra czy nie. To samo programy. I nauczyciele i programy sa wystarczajace i nie ma zadnych lepszych, widac to po wskaźnikach EWD, zadna szkola sie istotnie nie wybija, a przeciez prywatnym bardzo by na tym zalezalo, wartosc dodana nie istnieje, to tylo wynik podzialu uczniów i zwiekszonej trudnosck materialu w szkolach srednich gdzie lepsi wypadaja jeszcze stosunkowo lepiej niz robili to w podstawowkach na latwiejszym materiale.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>a przeciez prywatnym bardzo by na tym zalezalo

Te prywatne chyba nie zupełnie są prywatne.

Własność rozumiem w taki sposób, że w ramach mojej własności robię co chcę i nikt się w to nie wtrąca.

Tak nie wygląda chyba prywata w szkolnictwie.

Więc z tą prywatnością szkół to taki pic na wodę.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>a przeciez prywatnym bardzo by na tym zalezalo
>Te prywatne chyba nie zupełnie są prywatne.
>Własność rozumiem w taki sposób, że w ramach mojej własności robię co chcę i nikt się w to nie wtrąca.
>Tak nie wygląda chyba prywata w szkolnictwie.
>Więc z tą prywatnością szkół to taki pic na wodę.

Ależ są prywatne, realizuja zadania wg ustalonych warunków na wlasny rachunek. Jak panstwo buduje autostrade to tez mkze dać warunki zlecenia jak chce mieć robione i prywaciaż ma robić. W wypadku szkół to rodzic zleca realizacje przymusu szkolenego w danej placowce i placowka to ma realizowac, moze tez realizowac inne fanaberie rodzica w zajeciach dodatkowych.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Ależ są prywatne, realizuja zadania wg ustalonych warunków na wlasny rachunek.

Nie tak rozumiem prywatę.

W prawdziwej prywacie, będąc właścicielem to ja ustalam wszelkie warunki i nikt inny.

Dla mnie prywatna szkoła będzie wtedy, kiedy jej właściciel ustali nie tylko program nauczania ale także system ocen, pozostając niezależnym od wszystkich innych.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>Ależ są prywatne, realizuja zadania wg ustalonych warunków na wlasny rachunek.
>Nie tak rozumiem prywatę.
>W prawdziwej prywacie, będąc właścicielem to ja ustalam wszelkie warunki i nikt inny.
>Dla mnie prywatna szkoła będzie wtedy, kiedy jej właściciel ustali nie tylko program nauczania ale także system ocen, pozostając niezależnym od wszystkich innych.

Rozum jak chcesz, nie w tym rzecz. Rzecz w tym ze prywatni przedsiebiorcy gdyby mogli to zmienili by sobie nauczycieli i dobrali takie zajecie dodatkowe ktore zapewnily by im sukces na rynku edukacyjnym. Skoro tak sie nie dzieje to znaczy ze nie da rady, a wynim zalezy od naboru. Wartosci dodanej nie ma nigdzie.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Rzecz w tym ze prywatni przedsiebiorcy gdyby mogli to zmienili by sobie nauczycieli i dobrali takie zajecie dodatkowe ktore zapewnily by im sukces na rynku edukacyjnym. Skoro tak sie nie dzieje to znaczy ze nie da rady, a wynim zalezy od naboru. Wartosci dodanej nie ma nigdzie.

Zajęcia dodatkowe?
Ocenianie przez innych ludzi, narzucających program nauczania?

I to ma być szkoła prywatna?
To raczej farsa z prywaty.

I jeszcze miałbym uwierzyć w twój osąd o braku wartości dodanej.
Nauczony doświadczeniem wiem już, że ludzie forsujący własne racje dokonują często tendencyjnych albo fałszywych ocen.

Miałbym lepszy sposób oceny jakości nauczania. Powinniśmy porównać ile hajsu zarabiają ludzie po szkołach państwowych i prywatnych już po ukończeniu nauki.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>Rzecz w tym ze prywatni przedsiebiorcy gdyby mogli to zmienili by sobie nauczycieli i dobrali takie zajecie dodatkowe ktore zapewnily by im sukces na rynku edukacyjnym. Skoro tak sie nie dzieje to znaczy ze nie da rady, a wynim zalezy od naboru. Wartosci dodanej nie ma nigdzie.
>Zajęcia dodatkowe?
>Ocenianie przez innych ludzi, narzucających program nauczania?
>I to ma być szkoła prywatna?
>To raczej farsa z prywaty.
>I jeszcze miałbym uwierzyć w twój osąd o braku wartości dodanej.

To nie żaden osąd, nie wiesz co to wskaźnik wartosci dodanej. Wpisz w google i sie doucz

>Nauczony doświadczeniem wiem już, że ludzie forsujący własne racje dokonują często tendencyjnych albo fałszywych ocen.
>Miałbym lepszy sposób oceny jakości nauczania. Powinniśmy porównać ile hajsu zarabiają ludzie po szkołach państwowych i prywatnych już po ukończeniu nauki.

Szkoly prywatne sa platne, tam są jedynie dzieci tych ktorym się powiodlo, nie ma dzieci listonoszy czy kierowcow. Czyli jest tam jakby "lepszy sort".
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>To nie żaden osąd, nie wiesz co to wskaźnik wartosci dodanej. Wpisz w google i sie doucz

Ocenianie wszystkich jedynym bzdurnym system ocen, powiązanym z narzuconym centralne programem nauczania. I jaką wartość ma taka ocena? Niech zgadnę, żadną.

>Szkoly prywatne sa platne, tam są jedynie dzieci tych ktorym się powiodlo, nie ma dzieci listonoszy czy kierowcow. Czyli jest tam jakby "lepszy sort".

Czyli wychowankowie szkół prywatnych kosza prawdziwy hajs, kiedy wychowankowie szkół państwowych chwalą się wiedzą, której nikt nie chce i nie zapłaci za nią nawet grosza?

Wiedziałem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>To nie żaden osąd, nie wiesz co to wskaźnik wartosci dodanej. Wpisz w google i sie doucz
>Ocenianie wszystkich jedynym bzdurnym system ocen, powiązanym z narzuconym centralne programem nauczania. I jaką wartość ma taka ocena? Niech zgadnę, żadną.

No nie wiem czy zadna. Oceny z matur, szczegolnie rozszerzonych, koreluja dodatnio z poziomem późniejszych dochodow. By np zostać prawnikiem, lekarzem trzeba sie dobrze uczyc odpowiednich przedmiotow. Informatykiem mozna co prawda zostac i bez szkoly ale jakos tak sie sklada że na informatyke jest duzo chętnych i oczywiscie tez trzeba dobrze zdać na maturze matme lub fizyke lub informatyke (zalezy od uczelni). Rownież jak podejrzewam i inni ktorzy dobrze sobie radza w szkole średniej i dobrze sobie roadza w zyciu. To oczywiscie nie daje pewnosci ale znaczaco zwieksza prawdopodobienstwo takiego obrotu spraw. Nie wydaje ci sie?

>>Szkoly prywatne sa platne, tam są jedynie dzieci tych ktorym się powiodlo, nie ma dzieci listonoszy czy kierowcow. Czyli jest tam jakby "lepszy sort".
>Czyli wychowankowie szkół prywatnych kosza prawdziwy hajs, kiedy wychowankowie szkół państwowych chwalą się wiedzą, której nikt nie chce i nie zapłaci za nią nawet grosza?
>Wiedziałem.

Zareczam ci ze w wiekszosci wypadkow dzieci listonosza czy kierowcy sie raczej żadna wiedza nigdy nie pochwala, zaś dzieci profesora przeciwnie. To samo z " koszeniem szmalu". Rodzaj szkoly nie ma tu nic do rzeczy.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Zareczam ci ze w wiekszosci wypadkow dzieci listonosza czy kierowcy
> sie raczej żadna wiedza nigdy nie pochwala, zaś dzieci profesora
> przeciwnie. To samo z " koszeniem szmalu". Rodzaj szkoly nie ma tu nic do rzeczy.

To faktcyznie reguła, choć są od niej wyjątki. Dobrze by było tych wyjątków nie "kosić" przez brak dostępu do edukacji.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
qwery (2864 punktów)
>> Zareczam ci ze w wiekszosci wypadkow dzieci listonosza czy kierowcy
>> sie raczej żadna wiedza nigdy nie pochwala, zaś dzieci profesora
>> przeciwnie. To samo z " koszeniem szmalu". Rodzaj szkoly nie ma tu nic do rzeczy.
>To faktcyznie reguła, choć są od niej wyjątki.

Oczywiscie że są, i dlatego napisalem " w większości"

>Dobrze by było tych wyjątków nie "kosić" przez brak dostępu do edukacji.

Edukacje mamy bezplatną dla dobrze sie uczących. Mozna sobie wyobrazoć jakąs hipotetyczna sytuacje, dzieciaka na wsi z potencjalem na np lekarza, prawnika ktory przez brak kasy nie trafia do miasta na studia i mamy przez to poziom minimum przyjęć na lekarski o setna punkta nizsza. Czy nam cos to zmienia? Czy ta sytuacja naprawde moze wystapić? Dziś juz chyba nie. Chyba ze by go w szpitalu podmienili
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mozna sobie wyobrazoć jakąs hipotetyczna sytuacje, dzieciaka na
> wsi z potencjalem na np lekarza, prawnika ktory przez brak kasy
> nie trafia do miasta na studia i mamy przez to poziom minimum
> przyjęć na lekarski o setna punkta nizsza

Masz rację. Z opowiadań w rodzinie mojej i żony widać, jak ambitni młodzi ludzie z małego miasteczka lub wsi, lądują na uniwersytetach. Choć zastanawia mnie, ile w tych opowiadaniach jest statystyki, a ile osobistej motywacji.

"W chałpie zostań, tyle pola / krów do obrobienia..".

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
qwery (2864 punktów)
>> Mozna sobie wyobrazoć jakąs hipotetyczna sytuacje, dzieciaka na
>> wsi z potencjalem na np lekarza, prawnika ktory przez brak kasy
>> nie trafia do miasta na studia i mamy przez to poziom minimum
>> przyjęć na lekarski o setna punkta nizsza
>Masz rację. Z opowiadań w rodzinie mojej i żony widać, jak ambitni młodzi ludzie z małego miasteczka lub wsi, lądują na uniwersytetach. Choć zastanawia mnie, ile w tych opowiadaniach jest statystyki, a ile osobistej motywacji.
>"W chałpie zostań, tyle pola / krów do obrobienia..".

Ktos kto tego dzis poslucha i zostanie to musi mieć szczegolny charakter. Jaki rodzic by na to pozwolił? Dzis jak sie dzieciak dobrze uczy to idzie sie uczyc do miasta. Ja tez to widze po swojej rodzinie z zapadlej wsi. I to od lat 60 a co dopiero teraz.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ktos kto tego dzis poslucha i zostanie to musi mieć szczegolny
> charakter. Jaki rodzic by na to pozwolił?

Mnie rodzice zachęcali do nauki, cieszyli sie z zainteresowań, oferowali wsparcie.
Nie mniej, jestem sobie w stanie wyobrazić postawę odwrotną. Ludzie na wsi czasem szykują bardzo konkretny program życiowy dla swoich dzieci.
Jedne dzieci uciekają i czasem zaocznie dochodzą do wykształcenia.
Inne się godzą i zostają.

> Dzis jak sie dzieciak dobrze uczy to idzie sie uczyc do miasta.
> Ja tez to widze po swojej rodzinie z zapadlej wsi. I to od lat
> 60 a co dopiero teraz.

Może po prostu mniej jest postaw "życia na kupie w siedzinie".
Ale pewnie i to się zdarza.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
qwery (2864 punktów)
>> Ktos kto tego dzis poslucha i zostanie to musi mieć szczegolny
>> charakter. Jaki rodzic by na to pozwolił?
>Mnie rodzice zachęcali do nauki, cieszyli sie z zainteresowań, oferowali wsparcie.
>Nie mniej, jestem sobie w stanie wyobrazić postawę odwrotną. Ludzie na wsi czasem szykują bardzo konkretny program życiowy dla swoich dzieci.
>Jedne dzieci uciekają i czasem zaocznie dochodzą do wykształcenia.
>Inne się godzą i zostają.

Ja też sobie wyobrazam, ale nie wyobrazam sobie by bylo istotnie ilosciowo wiele takich postaw w rodzinach gdzie tli sie jakiś genetyczny potencjal na wydanie inteligentnego potomstwa a co dopiero jak sie takie potomstwo by trafilo z akurat szczesliwego trafu w ukladzie genow.

>> Dzis jak sie dzieciak dobrze uczy to idzie sie uczyc do miasta.
>> Ja tez to widze po swojej rodzinie z zapadlej wsi. I to od lat
>> 60 a co dopiero teraz.
>Może po prostu mniej jest postaw "życia na kupie w siedzinie".
>Ale pewnie i to się zdarza.
>
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>By np zostać prawnikiem, lekarzem trzeba sie dobrze uczyc odpowiednich przedmiotow.

Aha i nie trzeba mieć rodziców w tych zawodach .

youtu.be/5VCiU1osa3w
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> By np zostać prawnikiem, lekarzem trzeba sie dobrze uczyc odpowiednich przedmiotow.
> Aha i nie trzeba mieć rodziców w tych zawodach .

Bingo, znalazłeś usprawiedliwienie zostania windykatorem versus prawnikiem/lekarzem

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Bingo, znalazłeś usprawiedliwienie zostania windykatorem versus prawnikiem/lekarzem

Nie, tylko co rusz odkrywam zakłamanie waszego systemu społecznego, na wszystkich poziomach.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie, tylko co rusz odkrywam zakłamanie waszego systemu społecznego, na wszystkich poziomach.

Domyślam się, że już sędzią ni lekarzem nie zostaniesz - "nie dali"

By the way słyszałem o hermetyczności zawodu sędziowskiego już jakieś 20 lat temu.
A ty teraz odkrywasz.. lepiej późno, niż wcale.

Co do zostania lekarzem znam lekarkę, której rodzina bardzo postarała się, by dziewczyna odbyła staż w jednym z miast w Polsce, gdzie akurat był szpitalny wakat.
To nie takie proste logistycznie wynająć mieszkanie w miejscu, gdzie nie ma się kontaktów ni przyjaciół. Psychicznie wystartować w nowym miejscu w wieku 25 lat również trudno.

W tym zawodzie jednak także daje się przebić, co potwierdzają przykłady kilku moich znajomych bez układów.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>>Nie, tylko co rusz odkrywam zakłamanie waszego systemu społecznego, na wszystkich poziomach.
>Domyślam się, że już sędzią ni lekarzem nie zostaniesz - "nie dali"

Może posmiej się lepiej z samego siebie, bo Ty też żadnym z nich nie zostaniesz, skoro tak Cię to śmieszy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>By np zostać prawnikiem, lekarzem trzeba sie dobrze uczyc odpowiednich przedmiotow.
>Aha i nie trzeba mieć rodziców w tych zawodach .

By sie dostać na medycyne czy prawo na dziennym to trzeba dobrze napisac mature z wlasciwych przedmiotow na rozszerzeniu. Potem sie systematycznie uczyc by skonczyć. Rodzice maja przeważnie tyle tu wkladu ze przekazuja geny niosace odpowiednie cechy. Gorzej jak podejrzewam jest z lekarskimi specjalizacjami czy prawniczymi aplikacjami. Tu nie mam wiedzy.
Patologicznosc tych środowisk wynika z tego ze jest ich za malo i oni chyba tego pilnują by tak pozostalo. Panstwo powinno ich robić więcej.
13-06-2022 12:23 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>By sie dostać na medycyne czy prawo na dziennym to trzeba dobrze napisac mature z wlasciwych przedmiotow na rozszerzeniu. Potem sie systematycznie uczyc by skonczyć.

Nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze pieniądze na najm mieszkania w wielkim mieście i utrzymanie. I tu niestety państwo zawodzi, a społeczeństwo jako całość nie dostrzega, że warto zainwestować w zdolnego młodego człowieka z małego miasteczka czy ze wsi z ubogiej rodziny i mieć dobrego lekarza w przyszłości.

Rolnik na 10 ha w Wieruszowa nie wykształci dziecka w Warszawie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-06-2022 13:24 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze pieniądze na najm mieszkania w wielkim mieście i utrzymanie.

Właśnie. Dokładnie tego dotyczy przykład mojej znajomej. Rodzina się zrzuciła choć łatwo nie było, bo studia (w innym mieście niż staż) też kosztowały.
Można się pocieszać, że to tylko przez kilka lat stażu. Później lekarze już zarabiają więcej.

> Rolnik na 10 ha w Wieruszowa nie wykształci dziecka w Warszawie

Niestety. Ale musi zaraz w Warszawie - nie mógłby w Białymstoku?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
szarley (54913 punktów)
>>Nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze pieniądze na najm mieszkania w wielkim mieście i utrzymanie.
>Właśnie. Dokładnie tego dotyczy przykład mojej znajomej. Rodzina się zrzuciła choć łatwo nie było, bo studia (w innym mieście niż staż) też kosztowały.
>Można się pocieszać, że to tylko przez kilka lat stażu. Później lekarze już zarabiają więcej.
>> Rolnik na 10 ha w Wieruszowa nie wykształci dziecka w Warszawie
>Niestety. Ale musi zaraz w Warszawie - nie mógłby w Białymstoku?
>
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.


Z Wieruszowa do Białegostoku? Koszta będą jeszcze wyższe, słoików z domu nie weźmie

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Jacek Głodzik (35558 punktów)
To do Wrocławia.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
13-06-2022 13:57 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>Nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze pieniądze na najm mieszkania w wielkim mieście i utrzymanie.
>>Właśnie. Dokładnie tego dotyczy przykład mojej znajomej. Rodzina się zrzuciła choć łatwo nie było, bo studia (w innym mieście niż staż) też kosztowały.
>>Można się pocieszać, że to tylko przez kilka lat stażu. Później lekarze już zarabiają więcej.
>>> Rolnik na 10 ha w Wieruszowa nie wykształci dziecka w Warszawie
>>Niestety. Ale musi zaraz w Warszawie - nie mógłby w Białymstoku?
>>
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

>Z Wieruszowa do Białegostoku? Koszta będą jeszcze wyższe, słoików z domu nie weźmie

Ale biedronka ta sama jest.
qwery (2864 punktów)
>>By sie dostać na medycyne czy prawo na dziennym to trzeba dobrze napisac mature z wlasciwych przedmiotow na rozszerzeniu. Potem sie systematycznie uczyc by skonczyć.
>Nie wystarczy. Trzeba mieć jeszcze pieniądze na najm mieszkania w wielkim mieście i utrzymanie.

Nie ma kredytow studenckich? Czy na te 10h nie mozna wziasc kredytu? Nie mozna dorobić w makdonaldzie? Czy musi byc mieszkanie? Pokoj w dwóch nie wystarczy? A moze apartament na zlotej ma być? Czy ceny w biedronce nie sa takie same w Wieruszowie jak w Warszawie?

>I tu niestety państwo zawodzi, a społeczeństwo jako całość nie dostrzega, że warto zainwestować w zdolnego młodego człowieka z małego miasteczka czy ze wsi z ubogiej rodziny i mieć dobrego lekarza w przyszłości.

Juz pisalem jaki to ma wymiar spoleczny ten lekarz, zaden. Jak nie ten to 100 innych podobnie zdolnych jest na miejscu. Jak by to byl zaś talent na miare nobla to spokojnie by dostal jakieś stypendia.

>Rolnik na 10 ha w Wieruszowa nie wykształci dziecka w Warszawie

Kurde, 10h to calkiem sporo bylo za czasow jak na wies do rodziny w piotrkowskie jeździlem. Mieli 5 w 100 kawalkach .
13-06-2022 13:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nie ma kredytow studenckich?
Wiesz na jakich warunkach są te kredyty?
Jaki społeczeństwo ma interes w tym, żeby młody człowiek skończył studia i wyjechał za granicę, żeby mieć na spłatę kredytu?

>Czy na te 10h nie mozna wziasc kredytu?
Można. zaryzykujesz?

>Nie mozna dorobić w makdonaldzie?
Wolę, żeby mnie leczył lekarz, który popołudnia spędzał w bibliotece

>Czy musi byc mieszkanie? Pokoj w dwóch nie wystarczy?
oczywiście, że wystarczy! nawet pokój na 10.

>Juz pisalem jaki to ma wymiar spoleczny ten lekarz, zaden.
>Jak nie ten to 100 innych podobnie zdolnych jest na miejscu.
Doprawdy? Zdolności zależą od miejsca urodzenia?

>Jak by to byl zaś talent na miare nobla to spokojnie by dostal jakieś stypendia.
Pokaż mechanizm pozyskania takiego stypendium dla chłopskiego dziecka spod Wieruszowa

>>Rolnik na 10 ha w Wieruszowa nie wykształci dziecka w Warszawie
>Kurde, 10h to calkiem sporo bylo za czasow jak na wies do rodziny w piotrkowskie jeździlem. Mieli 5 w 100 kawalkach .
To musiało być dawno temu. Dziś rolnik na 10 ha klepie biedę, na szczęście ma co jeść


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
13-06-2022 14:18 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Nie ma kredytow studenckich?
>Wiesz na jakich warunkach są te kredyty?

Kredyt studencki mogą zaciągnąć studenci i doktoranci. Pożyczyć można maksymalnie 50 000 zł przez okres 5 lat. Kredyt wypłacany jest w comiesięcznych transzach. Oprocentowanie kredytu studenckiego wynosi poniżej 0,2%, a prowizje zaczynają się o 0, 5% co czyni kredyt studencki tańszym od jakiegokolwiek kredytu ...7 mar 2022
finanse.rankomat.pl › kredyt-...
Kredyty studenckie - ile kosztują i gdzie wziąć kredyt na studia?

>Jaki społeczeństwo ma interes w tym, żeby młody człowiek skończył studia i wyjechał za granicę, żeby mieć na spłatę kredytu?

Zgadzam sie ze jak sie lekarza uczy za darmo to powinien odsluzyć swoje w ojczyźnie

>>Czy na te 10h nie mozna wziasc kredytu?
>Można. zaryzykujesz?

A co ja bank jestem? Na miejscu rodzica bym sie nie zastanawiał, dobral bym.unezpieczenie na zycie i zdrowie dziecka.

>>Nie mozna dorobić w makdonaldzie?
>Wolę, żeby mnie leczył lekarz, który popołudnia spędzał w bibliotece

Wszyscy wolimy być piekni i mlodzi.

>>Czy musi byc mieszkanie? Pokoj w dwóch nie wystarczy?
>oczywiście, że wystarczy! nawet pokój na 10.

Wiec nie powinno byc problemu za 700zl na osobe pomieszka a zarcie jak i w Wieruszowie kupi w Biedronce.

>>Juz pisalem jaki to ma wymiar spoleczny ten lekarz, zaden.
>>Jak nie ten to 100 innych podobnie zdolnych jest na miejscu.
>Doprawdy? Zdolności zależą od miejsca urodzenia?

Ze co? Ja tego nie twierdze. Twierdze ze jak mature z chemi i Bioli napisal na 90% to jest tu ktos inny co na lekarski sie nie dostanie bo napisal na 89. Myslisz ze to wielka roznica jak 1% lekarzy bedzie o 1‰ z gorszym wynikiem na maturze?

>>Jak by to byl zaś talent na miare nobla to spokojnie by dostal jakieś stypendia.
>Pokaż mechanizm pozyskania takiego stypendium dla chłopskiego dziecka spod Wieruszowa


Wpisz w wyszukiwarke fraze - stypendia naukowe i stypendia naukowe dla studentow.
13-06-2022 18:28 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Nie ma kredytow studenckich?
>>Wiesz na jakich warunkach są te kredyty?
>Kredyt studencki mogą zaciągnąć studenci i doktoranci. Pożyczyć można maksymalnie 50 000 zł przez okres 5 lat. Kredyt wypłacany jest w comiesięcznych transzach.

1000 złotych miesięcznie?
Bogactwo!

>>>Czy na te 10h nie mozna wziasc kredytu?
>>Można. zaryzykujesz?
>A co ja bank jestem?
Ale innym doradzasz....

>Na miejscu rodzica bym sie nie zastanawiał, dobral bym.unezpieczenie na zycie i zdrowie dziecka.o
Ja nie piszę o bogatej lekarskiej rodzinie z Warszawy, ale o rolniku na 10 ha pod Wieruszowem

>>>Nie mozna dorobić w makdonaldzie?
>>Wolę, żeby mnie leczył lekarz, który popołudnia spędzał w bibliotece
>Wszyscy wolimy być piekni i mlodzi.
A jednak wolę lekarza, który studiował a nie kelnerował

>>>Czy musi byc mieszkanie? Pokoj w dwóch nie wystarczy?
>>oczywiście, że wystarczy! nawet pokój na 10.
>Wiec nie powinno byc problemu za 700zl na osobe pomieszka a zarcie jak i w Wieruszowie kupi w Biedronce.
Byle nie wydawał na książki!!!!

Znasz miejsce w Warszawie gdzie za 700 zł można wynająć pół pokoju?

>>>Juz pisalem jaki to ma wymiar spoleczny ten lekarz, zaden.
>>>Jak nie ten to 100 innych podobnie zdolnych jest na miejscu.
>>Doprawdy? Zdolności zależą od miejsca urodzenia?
>Ze co? Ja tego nie twierdze.
Ale postulujesz, żeby dostęp do studiów zależał od materialnego statusu rodziców

>Twierdze ze jak mature z chemi i Bioli napisal na 90% to jest tu ktos inny co na lekarski sie nie dostanie bo napisal na 89.

Jakieś granice trzeba wyznaczyć, ale dobrze, aby kryterium były zdolności i pracowitość a nie kasa

>Myslisz ze to wielka roznica jak 1% lekarzy bedzie o 1‰ z gorszym wynikiem na maturze?
Paradoks łysego?

>>>Jak by to byl zaś talent na miare nobla to spokojnie by dostal jakieś stypendia.
>>Pokaż mechanizm pozyskania takiego stypendium dla chłopskiego dziecka spod Wieruszowa
>Wpisz w wyszukiwarke fraze - stypendia naukowe i stypendia naukowe dla studentow.
I ktoś płaci takie stypendium od pierwszego roku?

Najmij mieszkanie w wielkim mieści. Nawet we trzech. Na dzień dobry trzeba zappłacić kaucję, trochę do mieszkanie doposażyć (czajnik, talerze, pościel...) a jeśli pół pokoju kosztuje 700 zł, to nawet meble trzeba naprawić i odmalować łazienkę.

Piszemy o rolniku na 10 ha spod Wieruszowa.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 08:08 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>>Nie ma kredytow studenckich?
>>>Wiesz na jakich warunkach są te kredyty?
>>Kredyt studencki mogą zaciągnąć studenci i doktoranci. Pożyczyć można maksymalnie 50 000 zł przez okres 5 lat. Kredyt wypłacany jest w comiesięcznych transzach.
>1000 złotych miesięcznie?
>Bogactwo!
>>>>Czy na te 10h nie mozna wziasc kredytu?
>>>Można. zaryzykujesz?
>>A co ja bank jestem?
>Ale innym doradzasz....
>>Na miejscu rodzica bym sie nie zastanawiał, dobral bym.unezpieczenie na zycie i zdrowie dziecka.o
>Ja nie piszę o bogatej lekarskiej rodzinie z Warszawy, ale o rolniku na 10 ha pod Wieruszowem
>>>>Nie mozna dorobić w makdonaldzie?
>>>Wolę, żeby mnie leczył lekarz, który popołudnia spędzał w bibliotece
>>Wszyscy wolimy być piekni i mlodzi.
>A jednak wolę lekarza, który studiował a nie kelnerował
>>>>Czy musi byc mieszkanie? Pokoj w dwóch nie wystarczy?
>>>oczywiście, że wystarczy! nawet pokój na 10.
>>Wiec nie powinno byc problemu za 700zl na osobe pomieszka a zarcie jak i w Wieruszowie kupi w Biedronce.
>Byle nie wydawał na książki!!!!
>Znasz miejsce w Warszawie gdzie za 700 zł można wynająć pół pokoju?
>>>>Juz pisalem jaki to ma wymiar spoleczny ten lekarz, zaden.
>>>>Jak nie ten to 100 innych podobnie zdolnych jest na miejscu.
>>>Doprawdy? Zdolności zależą od miejsca urodzenia?
>>Ze co? Ja tego nie twierdze.
>Ale postulujesz, żeby dostęp do studiów zależał od materialnego statusu rodziców
>>Twierdze ze jak mature z chemi i Bioli napisal na 90% to jest tu ktos inny co na lekarski sie nie dostanie bo napisal na 89.
>Jakieś granice trzeba wyznaczyć, ale dobrze, aby kryterium były zdolności i pracowitość a nie kasa
>>Myslisz ze to wielka roznica jak 1% lekarzy bedzie o 1‰ z gorszym wynikiem na maturze?
>Paradoks łysego?
>>>>Jak by to byl zaś talent na miare nobla to spokojnie by dostal jakieś stypendia.
>>>Pokaż mechanizm pozyskania takiego stypendium dla chłopskiego dziecka spod Wieruszowa
>>Wpisz w wyszukiwarke fraze - stypendia naukowe i stypendia naukowe dla studentow.
>I ktoś płaci takie stypendium od pierwszego roku?
>Najmij mieszkanie w wielkim mieści. Nawet we trzech. Na dzień dobry trzeba zappłacić kaucję, trochę do mieszkanie doposażyć (czajnik, talerze, pościel...) a jeśli pół pokoju kosztuje 700 zł, to nawet meble trzeba naprawić i odmalować łazienkę.
>Piszemy o rolniku na 10 ha spod Wieruszowa.
>
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Nie widziwiaj jak panna na wydaniu. Juz ci tu kolega Glodzik napisisal ze do Bialegostoku moze ten nasz mlody geniusz pojechać na ten lekarski. Oczywiscie że z bogatymi rodzicami jest latwiej.
Wezmy dla klarownosci stanowis sytuacje ze ci rodzice nic nie mają a dziecko nie jest geniuszem a jedynie ma mature na te 90% i moze studiować dzieki temu na lekarskim bedąc w środku stawki. Dylemat ktory rozstrzygamy to czy panstwo ma zrownać jego szanse z tymi co im rodzice finansują czy nie? Ty jak rozumiem jesteś za tak a ja za nie. Bo czemu wowczas wszystkim nie zrownywać, od początku edukacji? A jak wszystkim zrownywać to czy rodzice nie tracą istotnej część motywacji do pracy? Czy wowczas nie zostaną stracone osobniki genetycznie wyposazone w umiejetnosc takiego zwarcia posladkow nie na etapie akademickim a zawodowym? Ja uwazam że nie nalezy bardziej zrownywać a ty jak rozumiem chcialbyś bardziej. Noni niech tak zostanie
15-06-2022 08:17 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Juz ci tu kolega Glodzik napisisal ze do Bialegostoku moze ten nasz mlody geniusz pojechać na ten lekarski.
A ja odpowiedziałem, że to nie obniży kosztów

>Wezmy dla klarownosci stanowis sytuacje ze ci rodzice nic nie mają a dziecko nie jest geniuszem a jedynie ma mature na te 90% i moze studiować dzieki temu na lekarskim bedąc w środku stawki. Dylemat ktory rozstrzygamy to czy panstwo ma zrownać jego szanse z tymi co im rodzice finansują czy nie?

Tak. O dostępności studiów powinny decydować jedynie zdolności i pracowitość młodego człowieka

>Bo czemu wowczas wszystkim nie zrownywać, od początku edukacji?
Oczywiście, każdy powinien mieć jednako szanse

>A jak wszystkim zrownywać to czy rodzice nie tracą istotnej część motywacji do pracy?
Raczej do wyrzeczeń, nie słyszałem,aby ktoś zrezygnował z pracy bo dziecko dostało stypendium

>Ja uwazam że nie nalezy bardziej zrownywać a ty jak rozumiem chcialbyś bardziej. Noni niech tak zostanie

Byłoby lepiej gdyby Jankowi Muzykantowi państwo zafundowało nauczyciela czy stójkowego?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 08:36 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Juz ci tu kolega Glodzik napisisal ze do Bialegostoku moze ten nasz mlody geniusz pojechać na ten lekarski.
>A ja odpowiedziałem, że to nie obniży kosztów

To ze odpowiedzialeś to nke znaczy ze mialeś racje. Ceny najmu znacznke nizsze a zarcie w biedronce za tyle samo.

>>Wezmy dla klarownosci stanowis sytuacje ze ci rodzice nic nie mają a dziecko nie jest geniuszem a jedynie ma mature na te 90% i moze studiować dzieki temu na lekarskim bedąc w środku stawki. Dylemat ktory rozstrzygamy to czy panstwo ma zrownać jego szanse z tymi co im rodzice finansują czy nie?
>Tak. O dostępności studiów powinny decydować jedynie zdolności i pracowitość młodego człowieka

A niby czemu ktos przes swoje podatki ma finanskwać cokolwiek cudzym dziecią? Takich wybkrow dokonuje sie glosujac na partie polityczne w wyborach powszechnych. Na dzis suweren wybieral tak jak wybierał. Nke ma tu zadnego "powinny", jest wola suwerena. Ty jak rozumiem oceniasz ją negatywnie a ja nie widze podstaw do takich ocen. Uwazam ze system wsparcia jest wystarczajacy.

>>Bo czemu wowczas wszystkim nie zrownywać, od początku edukacji?
>Oczywiście, każdy powinien mieć jednako szanse

To poprostu niech panstwo.odbierze dzieci rodzicą, bo inaczej sie tego nie da zrobić.

>>A jak wszystkim zrownywać to czy rodzice nie tracą istotnej część motywacji do pracy?
>Raczej do wyrzeczeń, nie słyszałem,aby ktoś zrezygnował z pracy bo dziecko dostało stypendium

Nke ze dostalo, od razu by rodzice mniej pracowali gdyby wiedzieli ze panstwo i tak ich dziecią wyrowna start.

>>Ja uwazam że nie nalezy bardziej zrownywać a ty jak rozumiem chcialbyś bardziej. Noni niech tak zostanie
>Byłoby lepiej gdyby Jankowi Muzykantowi państwo zafundowało nauczyciela czy stójkowego?

Nie pamietam lektury, stójkowego? w sensie ze policjanta? Jesli chodzi o muzykantow to wogole nie jestem pewien czy panstwo w przemysl rozrywkowy powinno sie wtrącać, no i to ze dziecko bawi sie sikawka nie znaczy ze ma "talent" zosać stazakiem
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Uwazam ze system wsparcia jest wystarczajacy.

A ja, że nikt z ludzi nie ma prawa do utajnionej i nieopodatkowanej własności.

Każdy coś tam uważa na bazie idei panujących w jego psyche i z tego wywodzi się jego skłonność do budowy charakterystycznego dla niego świata.

Najgorzej jest wtedy gdy w ludzkich psyche zaczyna dominować tylko jedna idea, wtedy jest tak jak przy rozwoju gatunków inwazyjnych

pl.m.wikipedia.org/wiki/Gatunek_inwazyjny

Na końcu zostaje tylko goła gleba

pl.m.wikip(*)i/Szarańcza_wędrowna

Jestem zwolennikiem różnorodności idei, do której potrzeba niezależności szkół od władzy centralnej.

Centralny program nauczania jest zapowiedzią społecznej katastrofy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
15-06-2022 08:58 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Uwazam ze system wsparcia jest wystarczajacy.
>A ja, że nikt z ludzi nie ma prawa do utajnionej i nieopodatkowanej własności.
>Każdy coś tam uważa na bazie idei panujących w jego psyche i z tego wywodzi się jego skłonność do budowy charakterystycznego dla niego świata.
>Najgorzej jest wtedy gdy w ludzkich psyche zaczyna dominować tylko jedna idea, wtedy jest tak jak przy rozwoju gatunków inwazyjnych
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Gatunek_inwazyjny

To chyba jest oki, u nas idei multum

>Jestem zwolennikiem różnorodności idei, do której potrzeba niezależności szkół od władzy centralnej.

A co to cie tak w naszym sytemie oswiaty konkretnie uwiera z zakresu obowiazku szkolnego? Idea matematyki czy fizyki? pewnie histori?

>Centralny program nauczania jest zapowiedzią społecznej katastrofy.

Nic nie stoi na przeszkodzie by szkoly prywatne rozszerzaly ten program o dowolne tresci.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>A co to cie tak w naszym sytemie oswiaty konkretnie uwiera z zakresu obowiazku szkolnego? Idea matematyki czy fizyki? pewnie histori?

Bardzo silna hierarchia, jak w kościele katolickim, która uśmierca wszystkie idee niezgodnego z wierzeniami najwyższych zwierzchników.

Ta hierarchia właściwie zabija rozwój różnych idei.

Z fizyką też mam spory problem.

>Nic nie stoi na przeszkodzie by szkoly prywatne rozszerzaly ten program o dowolne tresci.

Rozszerzały?
Na pierwszym miejscu prawdy wiary sprawujących władzę a odległych własne idee?
Nie o to mi chodzi.
W mojej wizji szkolnictwa można kwestionować każdą ideę, również tą, że Bóg jest tylko jeden.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>Uwazam ze system wsparcia jest wystarczajacy.
>A ja, że nikt z ludzi nie ma prawa do utajnionej i nieopodatkowanej własności.

Mantra
ucieczka
Mantra
ucieczka
Mantra
ucieczka
Mantra
ucieczka
Mantra
ucieczka
Mantra
ucieczka
Mantra
ucieczka
Mantra
ucieczka

Wróć do tematu w którym była o tym mowa i uciekłeś

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 10:00 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Juz ci tu kolega Glodzik napisisal ze do Bialegostoku moze ten nasz mlody geniusz pojechać na ten lekarski.
>>A ja odpowiedziałem, że to nie obniży kosztów
>To ze odpowiedzialeś to nke znaczy ze mialeś racje. Ceny najmu znacznke nizsze a zarcie w biedronce za tyle samo.

Ale dojazd do domu po słoiki znacznie rzadszy

>>Tak. O dostępności studiów powinny decydować jedynie zdolności i pracowitość młodego człowieka

1 Dlatego, że jest mniejszym marnotrawstwem podatków opłacanie studiów dziecku zdolnemu
2 Dlatego, że społeczeństwo , a może i Ty osobiście skorzystasz na tym, że lekarzem będzie człowiek w lepszymi intelektualnymi predyspozycjami do chłonięcia wiedzy

>A niby czemu ktos przes swoje podatki ma finanskwać cokolwiek cudzym dziecią?
Wskazałem korzyści
Znam kraj, w którym wprowadzono całkowicie odpłatne studia. Skutek był taki, że nie tylko nie miał kto leczyć, ale nawet nie miał kto uczyć lekarzy. Poziom medycyny spadł na tyle, że sprowadzono lekarzy z socjalistycznej Kuby

>>>Bo czemu wowczas wszystkim nie zrownywać, od początku edukacji?
>>Oczywiście, każdy powinien mieć jednako szanse
>To poprostu niech panstwo.odbierze dzieci rodzicą, bo inaczej sie tego nie da zrobić.
Nie da się tego zrobić w 100% ale edukacja powinna dawać jednakowe szanse

>>Raczej do wyrzeczeń, nie słyszałem,aby ktoś zrezygnował z pracy bo dziecko dostało stypendium
>Nke ze dostalo, od razu by rodzice mniej pracowali gdyby wiedzieli ze panstwo i tak ich dziecią wyrowna start.
Lekarz przyjmie jednego pacjenta mniej? Adwokat weźmie jedną sprawę mniej?
Ja piszę o rolniku na 10 ha. On mniej nie obsieje.
Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.

>>Byłoby lepiej gdyby Jankowi Muzykantowi państwo zafundowało nauczyciela czy stójkowego?
>Nie pamietam lektury, stójkowego? w sensie ze policjanta?
Tak, stójkowy (policjant) go zatłukł. Na to poszły podatki. A może ze społeczną korzyścią byłoby wykształcić go?
Iluż można by wymienić ludzi pochodzących ze "społecznych nizin" którzy w swoich dziedzinach osiągnęli naprawdę wielkie sukcesy i światową sławę?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 10:53 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>>Juz ci tu kolega Glodzik napisisal ze do Bialegostoku moze ten nasz mlody geniusz pojechać na ten lekarski.
>>>A ja odpowiedziałem, że to nie obniży kosztów
>>To ze odpowiedzialeś to nke znaczy ze mialeś racje. Ceny najmu znacznke nizsze a zarcie w biedronce za tyle samo.
>Ale dojazd do mu po słoiki znacznie rzadszy

To moze najlepiej to stypendium i rodzicom przyznac by mogli sie przeprkwadzić i dziecko nawet i mentalnie wspierać? Miejscowe dzieci są przecież wspierane. Sloiki to wymiar troski, gestów, a nie realna pomoc. Czy tobie sie wydaje ze w tym wieruszowie to mieso do tych sloikow to taniej kupi? W biedronce ceny wszedzie te same.

>>>Tak. O dostępności studiów powinny decydować jedynie zdolności i pracowitość młodego człowieka
>1 Dlatego, że jest mniejszym marnotrawstwem podatków opłacanie studiów dziecku zdolnemu

To tobie sie wydaje ze jak nasz "janko muzykant" nie trafi na lekarski z powodow finansowych to kto trafi na jego miejsce? matolek? Nie, trafi ktoś ktos kto bedzie mial moze z cwierć punkta naborowego mniej.

>2 Dlatego, że społeczeństwo , a może i Ty osobiście skorzystasz na tym, że lekarzem będzie człowiek w lepszymi intelektualnymi predyspozycjami do chłonięcia wiedzy

J.w.

>>A niby czemu ktos przes swoje podatki ma finanskwać cokolwiek cudzym dziecią?
>Wskazałem korzyści
>Znam kraj, w którym wprowadzono całkowicie odpłatne studia. Skutek był taki, że nie tylko nie miał kto leczyć, ale nawet nie miał kto uczyć lekarzy. Poziom medycyny spadł na tyle, że sprowadzono lekarzy z socjalistycznej Kuby

Czemu nie podasz co to za kraj? Zresztą ja nie postuluje braku wsparcia. Twiersze jedynie ze calkowicie wyrownywać szans wszystkim sie spoleczenstwu nie oplaci. Co do studiowania drogiego, jakim jest lekarski, powinien moze być okres do "odsluzenia" w kraju? Ale to temat na inną dyskusje.

>>>>Bo czemu wowczas wszystkim nie zrownywać, od początku edukacji?
>>>Oczywiście, każdy powinien mieć jednako szanse
>>To poprostu niech panstwo.odbierze dzieci rodzicą, bo inaczej sie tego nie da zrobić.
>Nie da się tego zrobić w 100% ale edukacja powinna dawać jednakowe szanse

I daje, piszesz odpowiednio mature i mozesz isc na odpowiednie bezplatne studia. Tu obszar edukacji sie konczy, Ty mowisz o socjalu. Państwo rozumie ze oplaca mu sie troche wesprzeć inteligentnych a biednych, zaś wiecej wesprzeć bardzo inteligentnych i rownież nie za bogatych. Panstwo też wie ze nie opłaca mu sie wspierać inteligemtnych tak jak by byli bardzo inteligentni. Tak też działa. Ty zaś chyba postulijesz by panstwo wspierało inteligentnych jak by byli bardzo inteligentni ale państu sie to nie oplaca. Nie bedzie wszystkim rowno, rownież w edukacji, panstwo musi wyrownywać ale jedynoe na tyle na ile mu sie to oplaca. Mu, czyli suwerenowi

>>>Raczej do wyrzeczeń, nie słyszałem,aby ktoś zrezygnował z pracy bo dziecko dostało stypendium
>>Nke ze dostalo, od razu by rodzice mniej pracowali gdyby wiedzieli ze panstwo i tak ich dziecią wyrowna start.
>Lekarz przyjmie jednego pacjenta mniej? Adwokat weźmie jedną sprawę mniej?

Chyba akurat ich dzieci to nie bedą wymagac wsparcia finansowego. Ale tak, i oni zaczeli by pracowac mniej.

>Ja piszę o rolniku na 10 ha. On mniej nie obsieje.

Czemu nie? Uzna np ze ten kawalek pola to sam piach i maly z niego zysk i on woli sobie polezeć na zapiecmu niz tam robić.

>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.

Ale moga pracować wolniej.

Widzisz, jak nie .a osobistej motywacji to chec do roboty spada, dzieci sa jedna z najistotniejszych motywacji.



>>>Byłoby lepiej gdyby Jankowi Muzykantowi państwo zafundowało nauczyciela czy stójkowego?
>>Nie pamietam lektury, stójkowego? w sensie ze policjanta?
>Tak, stójkowy (policjant) go zatłukł. Na to poszły podatki. A może ze społeczną korzyścią byłoby wykształcić go?

A moze, a moze, a moze? Panstwo nie moze polegać na "a moze", bo za takim " a moze" idzie kasa. Musza byc egzaminy i ewentualne wsparcie, raczej w formie pozyczek niz stypendiów, na zasadch jak pisalem, ze jak egzaminy dobre to pozyczka mniejsza a jak egzaminy i np olimpiady kierunkowe super to pozyczki wieksze.

>Iluż można by wymienić ludzi pochodzących ze "społecznych nizin" którzy w swoich dziedzinach osiągnęli naprawdę wielkie sukcesy i światową sławę?

Duzo, w czasach jak naprawde te niziny byly liczne i niezawinione, dzis u nas malo juz jest takich rodzin o tlącej sie jakiejs inteligencji co by tkwily w tych nizinach. Są conajmniej normalsami, nie wymagają wsparcia.
15-06-2022 11:33 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>To ze odpowiedzialeś to nke znaczy ze mialeś racje. Ceny najmu znacznke nizsze a zarcie w biedronce za tyle samo.
>>Ale dojazd do mu po słoiki znacznie rzadszy
>To moze najlepiej to stypendium i rodzicom przyznac by mogli sie przeprkwadzić i dziecko nawet i mentalnie wspierać?

Kpina rzadko bywa argumentem

>Czy tobie sie wydaje ze w tym wieruszowie to mieso do tych sloikow to taniej kupi?
Wcale nie kupi, ubije świnię, podałem rolnika jako przykład. Dlaczego w Warszawie przyjezdnych nazywają Słoikami?

>>>>Tak. O dostępności studiów powinny decydować jedynie zdolności i pracowitość młodego człowieka
>>1 Dlatego, że jest mniejszym marnotrawstwem podatków opłacanie studiów dziecku zdolnemu
>To tobie sie wydaje ze jak nasz "janko muzykant" nie trafi na lekarski z powodow finansowych to kto trafi na jego miejsce? matolek?

Nie matołek, ale ktoś kto jest mniej dobry, ale rodziców stać.

>Nie, trafi ktoś ktos kto bedzie mial moze z cwierć punkta naborowego mniej.
Może ćwierć, a może 50. Twoje założenie, że dzięki stypendium studia skończy odrobnę tylko lepszy student jest nieudowadnialne

>>>A niby czemu ktos przes swoje podatki ma finanskwać cokolwiek cudzym dziecią?
>>Wskazałem korzyści
>>Znam kraj, w którym wprowadzono całkowicie odpłatne studia. Skutek był taki, że nie tylko nie miał kto leczyć, ale nawet nie miał kto uczyć lekarzy. Poziom medycyny spadł na tyle, że sprowadzono lekarzy z socjalistycznej Kuby
>Czemu nie podasz co to za kraj?
Chile, kilkakroć o tym pisałem, pracowałem tam

>Zresztą ja nie postuluje braku wsparcia.
Choć trochę się zgadzamy

>Twiersze jedynie ze calkowicie wyrownywać szans wszystkim sie spoleczenstwu nie oplaci.
Jest niemożliwe, ale jednak opłacalne

>Co do studiowania drogiego, jakim jest lekarski, powinien moze być okres do "odsluzenia" w kraju? Ale to temat na inną dyskusje.
Bardzo trudne w realizacji, ale nie niemożliwe w przypadku stypendystów

>>>To poprostu niech panstwo.odbierze dzieci rodzicą, bo inaczej sie tego nie da zrobić.
>>Nie da się tego zrobić w 100% ale edukacja powinna dawać jednakowe szanse
>I daje, piszesz odpowiednio mature i mozesz isc na odpowiednie bezplatne studia.
Możesz, pod warunkiem, że Cię na nie stać.

>Ty mowisz o socjalu.
Tak, o stypendiach i budowie akademików. Po części to socjal po części inwestycja
W tej chwili z odwrotności tego socjali żyje spora grupa ludzi, którzy najmują mieszkania

>Państwo rozumie ze oplaca mu sie troche wesprzeć inteligentnych a biednych, zaś wiecej wesprzeć bardzo inteligentnych i rownież nie za bogatych.
Wspierać zdolnych i pracowitych, których nie stać na studia

>Ty zaś chyba postulijesz by panstwo wspierało inteligentnych jak by byli bardzo inteligentni
Tego nie napisałem. Napisałem, że dostęp do studiów powinien zależeć wyłącznie od zdolności i pracowitości, ale zdolny i pracowity młody człowiek nie powinien napotkać finansowej bariery.

O wiele prostszym jest system budowy akademików niż stypendia, ale też jest usuwanie bariery.
Nikt jednak na to nie pójdzie. Milionowy elektorat żyjących z najmu zniósłby go politycznej sceny

>Nie bedzie wszystkim rowno, rownież w edukacji,
Ależ ja nie chcę wszystkim po równo! Chcę jedynie równości szans, na ile to możliwe

>>>>Raczej do wyrzeczeń, nie słyszałem,aby ktoś zrezygnował z pracy bo dziecko dostało stypendium
>>>Nke ze dostalo, od razu by rodzice mniej pracowali gdyby wiedzieli ze panstwo i tak ich dziecią wyrowna start.
>>Lekarz przyjmie jednego pacjenta mniej? Adwokat weźmie jedną sprawę mniej?
>Chyba akurat ich dzieci to nie bedą wymagac wsparcia finansowego. Ale tak, i oni zaczeli by pracowac mniej.

Nie. Index zależy od zdolności, ale finansowe wsparcie od możliwości rodziców. Nie sądzę, aby lekarzowi z wielkiego miasta potrzebne było stypendium dla dziecka.

>>Ja piszę o rolniku na 10 ha. On mniej nie obsieje.
>Czemu nie? Uzna np ze ten kawalek pola to sam piach i maly z niego zysk i on woli sobie polezeć na zapiecmu niz tam robić.

Chyba wieś znasz tylko z telewizji.

>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>Ale moga pracować wolniej.

Pracę w fabryce też znasz tylko z telewizji

>>>>Byłoby lepiej gdyby Jankowi Muzykantowi państwo zafundowało nauczyciela czy stójkowego?
>>>Nie pamietam lektury, stójkowego? w sensie ze policjanta?
>>Tak, stójkowy (policjant) go zatłukł. Na to poszły podatki. A może ze społeczną korzyścią byłoby wykształcić go?
>A moze, a moze, a moze? Panstwo nie moze polegać na "a moze", bo za takim " a moze" idzie kasa.

Każda inwestycja wymaga kasy. Tego stójkowego też opłacano.

>>Iluż można by wymienić ludzi pochodzących ze "społecznych nizin" którzy w swoich dziedzinach osiągnęli naprawdę wielkie sukcesy i światową sławę?
>Duzo, w czasach jak naprawde te niziny byly liczne i niezawinione, dzis u nas malo juz jest takich rodzin o tlącej sie jakiejs inteligencji co by tkwily w tych nizinach. Są conajmniej normalsami, nie wymagają wsparcia.

Zrób finansowy bilans dla normalnej rodziny (nazwisko znane redakcji) mąż stolarz, żona sklepowa miejsce zamieszkania wieś pod Wieruszowem z dwoma PKSami dziennie do powiatu. Hektar przydomowego pola. Trójka dzieci z czego jedna na studiach we Wrocławiu, a druga zdaje maturę i też chce studiować...

Policz.

Ja miałem szczęście, pochodzę z wielodzietnej rodziny, pierwsze studia na koszt podatnika, drugie na koszt kościelnego funduszu, jedynie w wakacje pracowałem w kopalniach w Sosnowcu. I Jedna inwestycja opłaciła się podatnikom, bo oddałem znacznie więcej dzięki wiedzy, niż zapłaciłbym jako zwykły górnik, druga opłaciła się stypendystce, której współfinansowałem studia, bo mnie stać. Niemniej wiem, że jestem wyjątkiem, nieliczni finansują stypendia, ale dla mnie to honorowy dług.

Nie wszyscy mają tyle szczęścia


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>>>To ze odpowiedzialeś to nke znaczy ze mialeś racje. Ceny najmu znacznke nizsze a zarcie w biedronce za tyle samo.
>>>Ale dojazd do mu po słoiki znacznie rzadszy
>>To moze najlepiej to stypendium i rodzicom przyznac by mogli sie przeprkwadzić i dziecko nawet i mentalnie wspierać?
>Kpina rzadko bywa argumentem

Do tego sie sprowadzaja twoje ppstulaty rownosci, niestety.

>>Czy tobie sie wydaje ze w tym wieruszowie to mieso do tych sloikow to taniej kupi?
>Wcale nie kupi, ubije świnię, podałem rolnika jako przykład. Dlaczego w Warszawie przyjezdnych nazywają Słoikami?

Czlowieku zarcie to 10zl dzien powinno starczyć. Nie ma przeciez kawioru wcinać.

>>>>>Tak. O dostępności studiów powinny decydować jedynie zdolności i pracowitość młodego człowieka
>>>1 Dlatego, że jest mniejszym marnotrawstwem podatków opłacanie studiów dziecku zdolnemu
>>To tobie sie wydaje ze jak nasz "janko muzykant" nie trafi na lekarski z powodow finansowych to kto trafi na jego miejsce? matolek?
>Nie matołek, ale ktoś kto jest mniej dobry, ale rodziców stać.

bardzo malo mniej dobry. Niemal taki sam. To smutne moze ale dla suwerena to bez roznicy.

>>Nie, trafi ktoś ktos kto bedzie mial moze z cwierć punkta naborowego mniej.
>Może ćwierć, a może 50. Twoje założenie, że dzięki stypendium studia skończy odrobnę tylko lepszy student jest nieudowadnialne

Pomylilem sie, lekarski moze zrobić najwieksza roznice 18, ale jak sam ma 100% a wywali tego co ma 82 (zdaje sie średnio minimum). roznica 50 jest niemozliwa.

>>>>A niby czemu ktos przes swoje podatki ma finanskwać cokolwiek cudzym dziecią?
>>>Wskazałem korzyści
>>>Znam kraj, w którym wprowadzono całkowicie odpłatne studia. Skutek był taki, że nie tylko nie miał kto leczyć, ale nawet nie miał kto uczyć lekarzy. Poziom medycyny spadł na tyle, że sprowadzono lekarzy z socjalistycznej Kuby
>>Czemu nie podasz co to za kraj?
>Chile, kilkakroć o tym pisałem, pracowałem tam
>>Zresztą ja nie postuluje braku wsparcia.
>Choć trochę się zgadzamy
>>Twiersze jedynie ze calkowicie wyrownywać szans wszystkim sie spoleczenstwu nie oplaci.
>Jest niemożliwe, ale jednak opłacalne

Chyba zeby rownać do najbiedniejszego?

>>Co do studiowania drogiego, jakim jest lekarski, powinien moze być okres do "odsluzenia" w kraju? Ale to temat na inną dyskusje.
>Bardzo trudne w realizacji, ale nie niemożliwe w przypadku stypendystów
>>>>To poprostu niech panstwo.odbierze dzieci rodzicą, bo inaczej sie tego nie da zrobić.
>>>Nie da się tego zrobić w 100% ale edukacja powinna dawać jednakowe szanse
>>I daje, piszesz odpowiednio mature i mozesz isc na odpowiednie bezplatne studia.
>Możesz, pod warunkiem, że Cię na nie stać.
>>Ty mowisz o socjalu.
>Tak, o stypendiach i budowie akademików. Po części to socjal po części inwestycja
>W tej chwili z odwrotności tego socjali żyje spora grupa ludzi, którzy najmują mieszkania
>>Państwo rozumie ze oplaca mu sie troche wesprzeć inteligentnych a biednych, zaś wiecej wesprzeć bardzo inteligentnych i rownież nie za bogatych.
>Wspierać zdolnych i pracowitych, których nie stać na studia
>>Ty zaś chyba postulijesz by panstwo wspierało inteligentnych jak by byli bardzo inteligentni
>Tego nie napisałem. Napisałem, że dostęp do studiów powinien zależeć wyłącznie od zdolności i pracowitości, ale zdolny i pracowity młody człowiek nie powinien napotkać finansowej bariery.
>O wiele prostszym jest system budowy akademików niż stypendia, ale też jest usuwanie bariery.
>Nikt jednak na to nie pójdzie. Milionowy elektorat żyjących z najmu zniósłby go politycznej sceny
>>Nie bedzie wszystkim rowno, rownież w edukacji,
>Ależ ja nie chcę wszystkim po równo! Chcę jedynie równości szans, na ile to możliwe
>>>>>Raczej do wyrzeczeń, nie słyszałem,aby ktoś zrezygnował z pracy bo dziecko dostało stypendium
>>>>Nke ze dostalo, od razu by rodzice mniej pracowali gdyby wiedzieli ze panstwo i tak ich dziecią wyrowna start.
>>>Lekarz przyjmie jednego pacjenta mniej? Adwokat weźmie jedną sprawę mniej?
>>Chyba akurat ich dzieci to nie bedą wymagac wsparcia finansowego. Ale tak, i oni zaczeli by pracowac mniej.
>Nie. Index zależy od zdolności, ale finansowe wsparcie od możliwości rodziców. Nie sądzę, aby lekarzowi z wielkiego miasta potrzebne było stypendium dla dziecka.
>>>Ja piszę o rolniku na 10 ha. On mniej nie obsieje.
>>Czemu nie? Uzna np ze ten kawalek pola to sam piach i maly z niego zysk i on woli sobie polezeć na zapiecmu niz tam robić.
>Chyba wieś znasz tylko z telewizji.

Chyba Ty.

>>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>>Ale moga pracować wolniej.
>Pracę w fabryce też znasz tylko z telewizji

Wudaje ci sie ze tylko to cos znasz? Lol etatu wezmie. Niekomplikuj. Motywacja spada to i wydajnosc spadnie.

>
>>Duzo, w czasach jak naprawde te niziny byly liczne i niezawinione, dzis u nas malo juz jest takich rodzin o tlącej sie jakiejs inteligencji co by tkwily w tych nizinach. Są conajmniej normalsami, nie wymagają wsparcia.
>Zrób finansowy bilans dla normalnej rodziny (nazwisko znane redakcji) mąż stolarz, żona sklepowa miejsce zamieszkania wieś pod Wieruszowem z dwoma PKSami dziennie do powiatu. Hektar przydomowego pola. Trójka dzieci z czego jedna na studiach we Wrocławiu, a druga zdaje maturę i też chce studiować...
>Policz.


Ale zaluzmy ze nie ma rodziny albo ona nic noe da. Najlepiej brac brzegowe warunki. Mamy wiec do oplacenia miejsce w pokoju w bialymstoku za ok 500zl i zarcie za 300 + 200 reszta. Razem 1000 zl miesiac. No i nasz geniusz bierze pozyczke stylidencką i dostaje stypendium naukalowe już w ogolniaku jak taki bystry. Pozyczki 50 tys a stypendium.ile wynosi?
15-06-2022 14:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Kpina rzadko bywa argumentem
>Do tego sie sprowadzaja twoje ppstulaty rownosci, niestety.

Wymyślasz moje postulaty jak Hamerlik
Nie jestem zwolennikiem równości. Jestem zwolennikiem równości szans
To różnica

>>>Czy tobie sie wydaje ze w tym wieruszowie to mieso do tych sloikow to taniej kupi?
>>Wcale nie kupi, ubije świnię, podałem rolnika jako przykład. Dlaczego w Warszawie przyjezdnych nazywają Słoikami?
>Czlowieku zarcie to 10zl dzien powinno starczyć.

Tobie wystarcza?

>>>To tobie sie wydaje ze jak nasz "janko muzykant" nie trafi na lekarski z powodow finansowych to kto trafi na jego miejsce? matolek?
>>Nie matołek, ale ktoś kto jest mniej dobry, ale rodziców stać.
>bardzo malo mniej dobry.
Brak dowodu, który uzasadniałby to twierdzenie

>>>Nie, trafi ktoś ktos kto bedzie mial moze z cwierć punkta naborowego mniej.
>>Może ćwierć, a może 50. Twoje założenie, że dzięki stypendium studia skończy odrobnę tylko lepszy student jest nieudowadnialne
>Pomylilem sie, lekarski moze zrobić najwieksza roznice 18, ale jak sam ma 100% a wywali tego co ma 82 (zdaje sie średnio minimum). roznica 50 jest niemozliwa.

Nie znam się na systemach rekrutacji, ale podważam Twoje założenie, że stypendyści doaliby się na studia jako najsłabsi kandydaci

>>>Twiersze jedynie ze calkowicie wyrownywać szans wszystkim sie spoleczenstwu nie oplaci.
>>Jest niemożliwe, ale jednak opłacalne
>Chyba zeby rownać do najbiedniejszego?
Wprost przeciwnie.

>>Nie. Index zależy od zdolności, ale finansowe wsparcie od możliwości rodziców. Nie sądzę, aby lekarzowi z wielkiego miasta potrzebne było stypendium dla dziecka.
>>>>Ja piszę o rolniku na 10 ha. On mniej nie obsieje.
>>>Czemu nie? Uzna np ze ten kawalek pola to sam piach i maly z niego zysk i on woli sobie polezeć na zapiecmu niz tam robić.
>>Chyba wieś znasz tylko z telewizji.
>Chyba Ty.
Dużo czasu poświęcam pracy w gospodarstwie.

>>>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>>>Ale moga pracować wolniej.
>>Pracę w fabryce też znasz tylko z telewizji
>Wudaje ci sie ze tylko to cos znasz? Lol etatu wezmie. Niekomplikuj. Motywacja spada to i wydajnosc spadnie.

Nie, ale piszesz takie bzdury na temat pracy w rolnictwie i pracy robotników, że widać, że tej pracy nie znasz.

Żaden rolnik nie zrezygnuje z obsiania morgi pola tylko dlatego, że dziecko dostało stypendium, bo robiłby za każdym razem kiedy dziecko znajdzie robotę w mieście

Żaden robotnik nie spowolni pracy, żeby mniej zarobić, bo straci pracę.

>>Zrób finansowy bilans dla normalnej rodziny (nazwisko znane redakcji) mąż stolarz, żona sklepowa miejsce zamieszkania wieś pod Wieruszowem z dwoma PKSami dziennie do powiatu. Hektar przydomowego pola. Trójka dzieci z czego jedna na studiach we Wrocławiu, a druga zdaje maturę i też chce studiować...
>>Policz.
>Ale zaluzmy ze nie ma rodziny albo ona nic noe da.
>Najlepiej brac brzegowe warunki. Mamy wiec do oplacenia miejsce w pokoju w bialymstoku za ok 500zl
Nie wszystko można studiować w Białymstoku, znów wg Ciebie to kasa ma decydować o wyborze uczelni i kierunku, dla biedoty Biedronka, a może do Bierdronki na kasę?

>i zarcie za 300 + 200 reszta.

Rozumiem, że pokażesz jak wyżywić się za 300 złotych miesięcznie nie zapadając na suchoty.... Za tyle można pożyć na wakacjach pod namiotem nie przez kilka lat, bo potem zaczynają się problemy ze zdrowiem

>Razem 1000 zl miesiac.
Czyli 50 000 kredytu nie wystarczy

>Pozyczki 50 tys
Podałem też przykłady absolwentów, dla których ten kredyt może być trudny do spłacenia

>a stypendium.ile wynosi?
Odwrotnie proporcjonalnie do dochdów


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-06-2022 12:22 
 Ocena 2 na 2
paulinafillip01 (1 punktów)
(zablokowany)
A pańskie wypowiedzi tą rzeczywistość zakłamują
15-06-2022 11:51 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>Ale moga pracować wolniej.

Qwery napisz co to za kołchoz w którym pracujesz.
Praca za najniższą i jeszcze sobie wolniej robisz.

No ja się przestaje dziwić że chcesz tam wciągnąć swoje dzieci.

No bo chyba nie wypowiadasz się w imieniu robotników i ich dzieci?

A czy Twoje dzieci wiedzą że studia nie dla nich?
qwery (2864 punktów)
>>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>>Ale moga pracować wolniej.
>Qwery napisz co to za kołchoz w którym pracujesz.
>Praca za najniższą i jeszcze sobie wolniej robisz.
>No ja się przestaje dziwić że chcesz tam wciągnąć swoje dzieci.
>No bo chyba nie wypowiadasz się w imieniu robotników i ich dzieci?
>A czy Twoje dzieci wiedzą że studia nie dla nich?

A czemu maja to wiedzieć?
15-06-2022 18:33 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>>>Ale moga pracować wolniej.
>>Qwery napisz co to za kołchoz w którym pracujesz.
>>Praca za najniższą i jeszcze sobie wolniej robisz.
>>No ja się przestaje dziwić że chcesz tam wciągnąć swoje dzieci.
>>No bo chyba nie wypowiadasz się w imieniu robotników i ich dzieci?
>>A czy Twoje dzieci wiedzą że studia nie dla nich?
>A czemu maja to wiedzieć?

No jako robotnik robiący za najniższą chyba je usiwadomiłes w położeniu.
qwery (2864 punktów)
>>>>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>>>>Ale moga pracować wolniej.
>>>Qwery napisz co to za kołchoz w którym pracujesz.
>>>Praca za najniższą i jeszcze sobie wolniej robisz.
>>>No ja się przestaje dziwić że chcesz tam wciągnąć swoje dzieci.
>>>No bo chyba nie wypowiadasz się w imieniu robotników i ich dzieci?
>>>A czy Twoje dzieci wiedzą że studia nie dla nich?
>>A czemu maja to wiedzieć?
>No jako robotnik robiący za najniższą chyba je usiwadomiłes w położeniu.

Ale skad ten wniosek że jestem takim robotnikiem?
15-06-2022 18:47 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>>>>>Ale moga pracować wolniej.
>>>>Qwery napisz co to za kołchoz w którym pracujesz.
>>>>Praca za najniższą i jeszcze sobie wolniej robisz.
>>>>No ja się przestaje dziwić że chcesz tam wciągnąć swoje dzieci.
>>>>No bo chyba nie wypowiadasz się w imieniu robotników i ich dzieci?
>>>>A czy Twoje dzieci wiedzą że studia nie dla nich?
>>>A czemu maja to wiedzieć?
>>No jako robotnik robiący za najniższą chyba je usiwadomiłes w położeniu.
>Ale skad ten wniosek że jestem takim robotnikiem?

To ....pracować wolniej ..to napisałeś ze swojego doświadczenia.
Tak wnioskuje.

Bo jako szef nie. Bo to bezsensu.
Jako kadra też nie.
Musiałeś to napisac jak robotnik tylko napisz który to kołchoz co robotnik moze pracować wolniej.

Jakieś przykłady tej Twojej pracy mógłbys podać.
qwery (2864 punktów)
>>>>>>>Piszę o robotnikach, którzy nie skrócą sobie czasu pracy.
>>>>>>Ale moga pracować wolniej.
>>>>>Qwery napisz co to za kołchoz w którym pracujesz.
>>>>>Praca za najniższą i jeszcze sobie wolniej robisz.
>>>>>No ja się przestaje dziwić że chcesz tam wciągnąć swoje dzieci.
>>>>>No bo chyba nie wypowiadasz się w imieniu robotników i ich dzieci?
>>>>>A czy Twoje dzieci wiedzą że studia nie dla nich?
>>>>A czemu maja to wiedzieć?
>>>No jako robotnik robiący za najniższą chyba je usiwadomiłes w położeniu.
>>Ale skad ten wniosek że jestem takim robotnikiem?
>To ....pracować wolniej ..to napisałeś ze swojego doświadczenia.
>Tak wnioskuje.

Ale po czym tak wnioskujesz?

>Bo jako szef nie. Bo to bezsensu.

Czemu? Teraz jak o tym mysle to wydaje mi sie ze to wlasnie szefowie maja takie zdanie o swoich pracownikach że im robią za wolno. Pracownik to raczej mysli ze robi szybko i ze wilniej sie nie da bo szef goni.?

>Jako kadra też nie.

j.w.

>Musiałeś to napisac jak robotnik tylko napisz który to kołchoz co robotnik moze pracować wolniej.

w zwiazku z powyzszym uwazam argumentacje za niepoprawna. Zreszta jest nieporawna. U kogos pracowalem jako 15 latek na wakacje, ponad 35 lat temu. I faktycznie, opierdalalem sie jak tylko moglem, ale gowniarz bylem a to byl czas komuny.

>Jakieś przykłady tej Twojej pracy mógłbys podać.

Jako robotnika? Z przed 35 lat? Nie bardzo.
15-06-2022 22:45 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
.
>>Jakieś przykłady tej Twojej pracy mógłbys podać.
>Jako robotnika? Z przed 35 lat? Nie bardzo.

Nie no. Z teraz. Piszesz jak robotnik o pracy robotników i ich dzieci.

A właściwe jako robotnik o przyszłości swoich dzieci.

No chyba nie wypowiadasz się o innych?

Ja rozumiem że Ty pracując w kołchozie za najniższą masz dzieci i jesteś świadom tego c napisałeś.

I one też są tego świadome. Bo chyba nie przez przypadkowosc urodzin ich pozycja jest jaka jest
15-06-2022 23:25 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>.
>>>Jakieś przykłady tej Twojej pracy mógłbys podać.
>>Jako robotnika? Z przed 35 lat? Nie bardzo.
>Nie no. Z teraz. Piszesz jak robotnik o pracy robotników i ich dzieci.

Dlaczego?

>A właściwe jako robotnik o przyszłości swoich dzieci.

Dlaczego?

>No chyba nie wypowiadasz się o innych?

Dlaczego? Moj ojciec byl robotnikiem a ja jego dzieckiem. Ale nadal nie rozumiem.o co ci chodzi?


>Ja rozumiem że Ty pracując w kołchozie za najniższą masz dzieci i jesteś świadom tego c napisałeś.

Ale czego konkretnie?

>I one też są tego świadome. Bo chyba nie przez przypadkowosc urodzin ich pozycja jest jaka jest

Ale jaka? Strasznie dla mnie jestes niezrozumialy.
15-06-2022 23:46 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>.
>>>>Jakieś przykłady tej Twojej pracy mógłbys podać.
>>>Jako robotnika? Z przed 35 lat? Nie bardzo.
>>Nie no. Z teraz. Piszesz jak robotnik o pracy robotników i ich dzieci.
>Dlaczego?
>>A właściwe jako robotnik o przyszłości swoich dzieci.
>Dlaczego?
>>No chyba nie wypowiadasz się o innych?
>Dlaczego? Moj ojciec byl robotnikiem a ja jego dzieckiem. Ale nadal nie rozumiem.o co ci chodzi?
>>Ja rozumiem że Ty pracując w kołchozie za najniższą masz dzieci i jesteś świadom tego c napisałeś.
>Ale czego konkretnie?
>>I one też są tego świadome. Bo chyba nie przez przypadkowosc urodzin ich pozycja jest jaka jest
>Ale jaka? Strasznie dla mnie jestes niezrozumialy.


Ale czego nie roumiesz.

Skoro robisz w kołchozie za najniższą to pytam się od początku co to za kołchoz.

Bo w czyim imieniu się wypowiadasz.?

Robotników czy swoim wiesnku nie mający nic wspólnego z robotnikami i ich dziećmi.

A może ty kmiocie buraczany zdajesz sobie sprawę że twoje pisanie jest uwłaczające dla robotników?
16-06-2022 09:44 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>A może ty kmiocie buraczany zdajesz sobie sprawę

Zdaję sobie sprawę z agresji ludzi, określanych mianem inteligencji i wiem, że w wybuchach złości nie różnią się w zasadzie od takich, którzy w amoku wbijają sobie bagnety w korpusy na froncie.

Inny rodzaj działań ale agresja taka sama.

youtu.be/5VCiU1osa3w
15-06-2022 22:50 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
?
>>To ....pracować wolniej ..to napisałeś ze swojego doświadczenia.
>>Tak wnioskuje.
>Ale po czym tak wnioskujesz?
>>Bo jako szef nie. Bo to bezsensu.
>Czemu? Teraz jak o tym mysle to wydaje mi sie ze to wlasnie szefowie maja takie zdanie o swoich pracownikach że im robią za wolno. Pracownik to raczej mysli ze robi szybko i ze wilniej sie nie da bo szef goni.?
>>Jako kadra też nie.
>j.w.

To napisz w którym kołchozie pracujesz wolniej.

Skoro napisałeś że pracownik będzie pracować wolniej.

Bo chyba wolniej to nie masz na myśli opierdzilania się tzw.

Dokona takiego wyboru?
qwery (2864 punktów)
>?
>>>To ....pracować wolniej ..to napisałeś ze swojego doświadczenia.
>>>Tak wnioskuje.
>>Ale po czym tak wnioskujesz?
>>>Bo jako szef nie. Bo to bezsensu.
>>Czemu? Teraz jak o tym mysle to wydaje mi sie ze to wlasnie szefowie maja takie zdanie o swoich pracownikach że im robią za wolno. Pracownik to raczej mysli ze robi szybko i ze wilniej sie nie da bo szef goni.?
>>>Jako kadra też nie.
>>j.w.
>To napisz w którym kołchozie pracujesz wolniej.

Czemu tak nazywasz moje uwentualne miejsce pracy? Zdajesz sobie sprawe ze slowo kolchoz ma negatywne konotacje w tym dla zatrudnionych tam osób? i ze to uwlaczajace dla rozmówcy wieśniaku.

>Skoro napisałeś że pracownik będzie pracować wolniej.
>Bo chyba wolniej to nie masz na myśli opierdzilania się tzw.

To ze wolniej to bylo takie uproszczenie. Moze np byc mniej staranny, nie starac sie o awans czy wyzsza pensje. No tak bez aspiracji.

>Dokona takiego wyboru?

wybor sie raczej dokona sam jako wynik spadku motywacji. Nie zmotywowany pracownik pracuje gorzej, nieprawdaż?
farmer (22440 punktów)
>>?
>>>>To ....pracować wolniej ..to napisałeś ze swojego doświadczenia.
>>>>Tak wnioskuje.
>>>Ale po czym tak wnioskujesz?
>>>>Bo jako szef nie. Bo to bezsensu.
>>>Czemu? Teraz jak o tym mysle to wydaje mi sie ze to wlasnie szefowie maja takie zdanie o swoich pracownikach że im robią za wolno. Pracownik to raczej mysli ze robi szybko i ze wilniej sie nie da bo szef goni.?
>>>>Jako kadra też nie.
>>>j.w.
>>To napisz w którym kołchozie pracujesz wolniej.
>Czemu tak nazywasz moje uwentualne miejsce pracy? Zdajesz sobie sprawe ze slowo kolchoz ma negatywne konotacje w tym dla zatrudnionych tam osób? i ze to uwlaczajace dla rozmówcy wieśniaku.

Zdaje wiesniaku.
Daltego jestem ciekaw co masz do powiedzenia o pracy w kołchozie za najniższą.



>>Skoro napisałeś że pracownik będzie pracować wolniej.
>>Bo chyba wolniej to nie masz na myśli opierdzilania się tzw.
>To ze wolniej to bylo takie uproszczenie. Moze np byc mniej staranny, nie starac sie o awans czy wyzsza pensje. No tak bez aspiracji.
>>Dokona takiego wyboru?
>wybor sie raczej dokona sam jako wynik spadku motywacji. Nie zmotywowany pracownik pracuje gorzej, nieprawdaż?
>

Jakieś doświadczenia z jako robotnik w twoim kołchozie wiesniaku?
16-06-2022 09:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Bo chyba wolniej to nie masz na myśli opierdzilania się tzw.
>To ze wolniej to bylo takie uproszczenie. Moze np byc mniej staranny, nie starac sie o awans czy wyzsza pensje. No tak bez aspiracji.
>>Dokona takiego wyboru?
>wybor sie raczej dokona sam jako wynik spadku motywacji. Nie zmotywowany pracownik pracuje gorzej, nieprawdaż?

Pokaż mi robotnika, który będzie pracował mniej starannie, żeby mniej zarobić, bo jego dziecko dostało stypendium

Pokaż mi rolnika, który nie obsieje pola, bo jego dziecko dostało stypendium


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-06-2022 09:59 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Bo chyba wolniej to nie masz na myśli opierdzilania się tzw.
>>To ze wolniej to bylo takie uproszczenie. Moze np byc mniej staranny, nie starac sie o awans czy wyzsza pensje. No tak bez aspiracji.
>>>Dokona takiego wyboru?
>>wybor sie raczej dokona sam jako wynik spadku motywacji. Nie zmotywowany pracownik pracuje gorzej, nieprawdaż?
>Pokaż mi robotnika, który będzie pracował mniej starannie, żeby mniej zarobić, bo jego dziecko dostało stypendium

Tak. I będzie brał ta sama kasę a koledzy z pracy będą klepać go po plecach.

Dziecko poszło na studia usiądź se teraz odpocznij.

Naprawdę chciałbym znać kołchoz w którym praxuje za najniższą.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Pokaż mi robotnika, który będzie pracował mniej starannie, żeby mniej zarobić, bo jego dziecko dostało stypendium
>Pokaż mi rolnika, który nie obsieje pola, bo jego dziecko dostało stypendium
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Sfinansujmy stypendia z podatku od własności a nie z podatku od pracy i konsumpcji.

Zobaczymy czy nadal będziesz takim zwolennikiem państwowych stypendiów dla zdolnych uczniów, wyznawco kapitalizmu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
16-06-2022 10:39 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Pokaż mi robotnika, który będzie pracował mniej starannie, żeby mniej zarobić, bo jego dziecko dostało stypendium
>>Pokaż mi rolnika, który nie obsieje pola, bo jego dziecko dostało stypendium
>>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>Sfinansujmy stypendia z podatku od własności a nie z podatku od pracy i konsumpcji.
>Zobaczymy czy nadal będziesz takim zwolennikiem państwowych stypendiów dla zdolnych uczniów, wyznawco kapitalizmu.

On jest krancowo niekompetentny, nie wie jakie juz studenci maja wsparcie, nie wie ile kosztuje najem, nie wie ile kosztuje jedzenie, powtarza frazesy z tvn, naprawde szkoda czasu. I ma tego przydupasa wieśniaka (farmer) wzajemnie sobie z dziubkow spijają
16-06-2022 14:37 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
Pokaż mi robotnika, który będzie pracował mniej starannie, żeby mniej zarobić, bo jego dziecko dostało stypendium
Pokaż mi rolnika, który nie obsieje pola, bo jego dziecko dostało stypendium

I nadal czekam

>On jest krancowo niekompetentny, nie wie jakie juz studenci maja wsparcie,
Piszę o tym jakie POWINNI dostawać, ale wg Ciebie kandydatom, na nauczycieli nie warto pomagać, bo dobrych nauczycieli nie potrzeba

>nie wie ile kosztuje najem,
W każdym mieście ? Nie wiem, jak i Ty
Podałem Ci koszta w Opolu

>nie wie ile kosztuje jedzenie,
Doprawdy?

>I ma tego przydupasa wieśniaka (farmer)
Sam mieszkam na wsi, jakoś nie widzę w tym powodu do wstydu.
U nas na wsi ludzie wiedzą, kim jest Grychtołówna, dale Ciebie ona "zępoli"

Przy okazji... to powinno się pisać "rzępoli", ale jak ktoś uważa, że dobrzy nauczyciele są niepotrzebni, to trudno, żeby uważał na lekcjach

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-06-2022 14:57 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
?
>>I ma tego przydupasa wieśniaka (farmer)
>Sam mieszkam na wsi, jakoś nie widzę w tym powodu do wstydu.

Zobacz jak QWERY pisze o ludziach.
Głupki szaraki wieśniaki przydupasy.

Jedzenie za 10.....na widok rosołu i schabowego to chyba oczy wypadają przy takim budżecie.

Fantasta buc gbur. Tym mogę podsumować tego człowieka po tym gdy wystękal do mnie słowo wieśniak.
16-06-2022 14:49 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>I ma tego przydupasa wieśniaka (farmer) wzajemnie sobie z dziubkow spijają


Ty nie jesteś wieśniak.
Qwery ty jesteś zwykły palant.

Piszesz o innych:

,,Zwykle szaraki splacaja po 300 tys kredytu mieszkaniowego to i nasze genkusze dadza rade.

,,,Na geologie dostaje sie kazdy glupek. Widziales ile jest gownokierunkow na politbudach?Na tym ktos 


Wypowiadasz się o mnie i o innych z wyższością

A jesteś intelektualną miernota która nie dajesz sobie rady w dyskusji.

Ja się pytam gdzie robisz w jakim kołchozie.

O innych piszesz że to głupki a kołchoz cię uraza?

Więc pytam w czyim imieniu się wypowiadasz robotników z kołchozu?
Palnat.
16-06-2022 10:43 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Pokaż mi robotnika, który będzie pracował mniej starannie, żeby mniej zarobić, bo jego dziecko dostało stypendium
>>Pokaż mi rolnika, który nie obsieje pola, bo jego dziecko dostało stypendium
>>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

>Sfinansujmy stypendia z podatku od własności a nie z podatku od pracy i konsumpcji.
>Zobaczymy czy nadal będziesz takim zwolennikiem państwowych stypendiów dla zdolnych uczniów,

Nie wpieprzaj się do rozmowy dorosłych ludzi.
Była dyskusja na temat podatków. Wróć do niej bo uciekłeś

>wyznawco kapitalizmu.
Znów ujemny intelekt zmusza cię do wymyślania sobie rozmówcy, bo na dyskusję z prawdziwym szarleyem cię intelektualnie nie stać.

>Przychodzi mi do głowy takie wyjaśnienie, że szarley jest katolikiem udawanym, co automatycznie wyczuwacie i ja zresztą też.

Jak widać oprócz poglądów, majątkowego statusu, ilości dzieci, życiorysu wymyślasz mi też wyznanie

To świadczy jedynie o tobie, że w tępej głowie nie jesteś w stanie dyskutować z kimś innym, niż z wymyślonym przez siebie chochołem, bo każdy rozmówca ma nieporównywalną z twoją wiedzę o świecie i inteligencję

Pa.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>>Przychodzi mi do głowy takie wyjaśnienie, że szarley jest katolikiem udawanym, co automatycznie wyczuwacie i ja zresztą też.
>Jak widać oprócz poglądów, majątkowego statusu, ilości dzieci, życiorysu wymyślasz mi też wyznanie

No przysiągłbym na rany Chrystusa, że jesteś katolikiem.

A jak nim nie jesteś to wiele moich treści wyrażonych do Ciebie traci sens.

Nie pisałeś tego wszystkiego z woli katolickiego boga?

Tak bym się pomylił?

Pamiętam jak dziś jeden twój post, gdzie pisałeś o sobie katolik.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>Przychodzi mi do głowy takie wyjaśnienie, że szarley jest katolikiem udawanym, co automatycznie wyczuwacie i ja zresztą też.
>No przysiągłbym na rany Chrystusa, że jesteś katolikiem.

Znów bełkoczesz
raz jestem wg ciebie katolikiem udawanym raz katolikiem

>Nie pisałeś tego wszystkiego z woli katolickiego boga?
To już nie jest bełkot tylko zwykłe p*****lenie od rzeczy

Poradzisz pisać z żywym człowiekiem czy stać cię intelektualnie jedynie na polemiki z wymyślonymi przez ciebie chochołami?

>Pamiętam jak dziś jeden twój post, gdzie pisałeś o sobie katolik.
Jestem, a ty napisałeś, że "robola bez mienia nie stać na podróż do sąsiedniego miasta"

Sonia podróżuje po 4 kontynentach
Ile ma akcji VW, Wonowii, Siemensa, skoro ją na to stać?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Jestem

Gdybyś był nim naprawdę, to nie porozumialbys się nigdy z ateistami nienawidzącymi religii katolickiej.

Dlatego uważam, że tylko udajesz katolika ale w głębi duszy jesteś ateistą.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Nie wpieprzaj się do rozmowy dorosłych ludzi.

Myślę, że z nielicznymi dorosłymi jeszcze, chciałbyś mi ułożyć świat tak, jak Kaczyński ułożył świat Wenancjuszowi.

Sądzę, że w tym świecie Ty miałbyś decydować a moją rolą byłoby wykonywanie twoich poleceń.

Gówniarzu!


youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Sądzę, że w tym świecie Ty miałbyś decydować a moją rolą byłoby wykonywanie twoich poleceń.
>Dlatego uważam, że tylko udajesz katolika ale w głębi duszy jesteś ateistą.

Znów się nachlałeś i widzisz różowe nosorożce
Znów nie stać cię intelektualnie na dyskusję z prawdziwym szarleyem więc wymyślasz chochoła
Znów udowadniasz ujemny honor i ujemną inteligencję

>Gdybyś był nim naprawdę, to nie porozumialbys się nigdy z ateistami nienawidzącymi religii katolickiej.

Byłbyś zabawny, gdybyś nie był żałosny
Sam nie dostrzegasz kiedy robisz siebie bezhonornego idiotę?

Raz piszesz, że Soni nie stać na podróż do sąsiedniego miasta, potem że była w Peru, Syrii, Maroku, Rumunii.

Naprawdę nie dostrzegasz że robisz z siebie debila?

Piszesz, że nie wolno ci korzystać z dróg i pokazujesz swoje zdjęcie z podróży

Wróć do wątków z których uciekłeś

Tak, wiem, teraz wymyślisz kolejną brednię jak lokaja Wenancjusza

Oczywiście do merytorycznych wątków, w których uciekłeś nie wrócisz, bo najprostsze pytania i argumenta są niezrozumiałe dla gówna pod twoją czaszką.

Przypomnieć twoje wymysły o tym, że dzieci wysłałem do prywatnych zagranicznych szkół, o lotach biznesklasą na Syberię i tym, że żyję z lichwy i leżę w sadzie kiedy inni na mnie pracują, o tym, że nie zapaciłem robotników na budowie mojego domu

Twoje łgarstwa bezhonornego bydlęcia o inteligencji buta wywołują we mnie odruch wymiotny

Pa.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Piszesz, że nie wolno ci korzystać z dróg i pokazujesz swoje zdjęcie z podróży

Zapomniałeś dodać, że te dwie sprzeczne kwestie, wyraziłem w rozdziale kilku lat.

Ale doskonale pamiętam lata głodu i nigdy ich nie zapomnę.

Znam też ich przyczynę, którą byli dominujący nade mną ludzie złej woli.

Wciąż o tym myślę, że lata głodu łatwo mogą powrócić, tylko Wam na to pozwolić.
Zatem nie pozwalam i zawsze i wszędzie usłyszysz mój donośny sprzeciw.

Kapitalizm wg waszego projektu musi upaść!

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
Napisalem to już w odpowiedzi do Ciebie przed chwilą ale z powodu wagi znktorej zdalem sobie sprawe teraz piszę to osobnym postem
- POMAGAJMY I WSPIERAJMY TYCH KANDYDATOW NA LEKARZY, PRAWNIKOW CZY INFORMATYKOW, ALE CZYNMY TO W FORMIE POŻYCZEK O OPROCENTOWANIU ROWNYM INFLACJI. TO CHYBA BEDZIE UVZCIWE?
Mamy juz cos takieg ale na 50 tys, za to niemal bez procentu. Moim zdaniem dajmy proceent j.w. ale kwote podniesmy do moze 100 tys.
15-06-2022 11:49 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>- POMAGAJMY I WSPIERAJMY TYCH KANDYDATOW NA LEKARZY, PRAWNIKOW CZY INFORMATYKOW, ALE CZYNMY TO W FORMIE POŻYCZEK O OPROCENTOWANIU ROWNYM INFLACJI. TO CHYBA BEDZIE UVZCIWE?
>Mamy juz cos takieg ale na 50 tys, za to niemal bez procentu. Moim zdaniem dajmy proceent j.w. ale kwote podniesmy do moze 100 tys.

100 000 na 5 - 6 lat studiów to raczej skromna kwota, a w czasie wakacji kokosów zarobić się nie da. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Opolu za mieszkanie dla dwóch studentów trzeba zapłacić 1600 zł/miesiąc. Nawet do biedronki nie ma z czym pójść.

Lekarz, prawnik, czy informatyk może te 100 000 spłacą. (choć zanim zaczną tyle zarabiać, żeby spłacić, to popadną w zadłużeniową pętlę, lub wyjadą do Londynu na zmywak) Dla nauczyciela, bibliotekarza, muzyka, 100 000.... sporo.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 14:43 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>- POMAGAJMY I WSPIERAJMY TYCH KANDYDATOW NA LEKARZY, PRAWNIKOW CZY INFORMATYKOW, ALE CZYNMY TO W FORMIE POŻYCZEK O OPROCENTOWANIU ROWNYM INFLACJI. TO CHYBA BEDZIE UVZCIWE?
>>Mamy juz cos takieg ale na 50 tys, za to niemal bez procentu. Moim zdaniem dajmy proceent j.w. ale kwote podniesmy do moze 100 tys.
>100 000 na 5 - 6 lat studiów to raczej skromna kwota, a w czasie wakacji kokosów zarobić się nie da.

To dajmy 200tys.

> Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Opolu za mieszkanie dla dwóch studentów trzeba zapłacić 1600 zł/miesiąc.

Zaraz mieszkanie na 2. Niech biora na 4 dwupokojowe. W akademikacb na 2 to sa takie malutkie pokoiki.

> Nawet do biedronki nie ma z czym pójść.

jak to? na ½ pokoju da 500, i do biedronki bedzie mial 300 razem 800 + 200 na inne wydatki razem 1000 * 10 miesiecy * 6 lat (njech ci bedzie ten lekarskk) to 60 tys.

>Lekarz, prawnik, czy informatyk może te 100 000 spłacą. (choć zanim zaczną tyle zarabiać, żeby spłacić, to popadną w zadłużeniową pętlę, lub wyjadą do Londynu na zmywak)

Zwykle szaraki splacaja po 300 tys kredytu mieszkaniowego to i nasze genkusze dadza rade.

> Dla nauczyciela, bibliotekarza, muzyka, 100 000.... sporo.

Na nauczycieli, bibliltekerzy nie ida zadne geniuszse. Szkoda do takich doplacać. A przemysl rozrywkowy to juz wogole niech sie zajmie sam sobą.
szarley (54913 punktów)
>>>- POMAGAJMY I WSPIERAJMY TYCH KANDYDATOW NA LEKARZY, PRAWNIKOW CZY INFORMATYKOW, ALE CZYNMY TO W FORMIE POŻYCZEK O OPROCENTOWANIU ROWNYM INFLACJI. TO CHYBA BEDZIE UVZCIWE?
>>>Mamy juz cos takieg ale na 50 tys, za to niemal bez procentu. Moim zdaniem dajmy proceent j.w. ale kwote podniesmy do moze 100 tys.
>>100 000 na 5 - 6 lat studiów to raczej skromna kwota, a w czasie wakacji kokosów zarobić się nie da.
>To dajmy 200tys.
I z czego spłaci to bibliotekarz, czy nauczyciel?

>> Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Opolu za mieszkanie dla dwóch studentów trzeba zapłacić 1600 zł/miesiąc.
>Zaraz mieszkanie na 2. Niech biora na 4 dwupokojowe. W akademikacb na 2 to sa takie malutkie pokoiki.
1600 to kawalerka.

>>Lekarz, prawnik, czy informatyk może te 100 000 spłacą. (choć zanim zaczną tyle zarabiać, żeby spłacić, to popadną w zadłużeniową pętlę, lub wyjadą do Londynu na zmywak)
>Zwykle szaraki splacaja po 300 tys kredytu mieszkaniowego to i nasze genkusze dadza rade.
Oczywiście! Zacznij zawodowe życie z 100 000 kredytu i weź jeszcze 300 000 na mieszkanie....

>> Dla nauczyciela, bibliotekarza, muzyka, 100 000.... sporo.
>Na nauczycieli, bibliltekerzy nie ida zadne geniuszse. Szkoda do takich doplacać.

"Nikt nas nie skompromituje bardziej niż zrobimy to sami"
(A. Bogusławski)

>A przemysl rozrywkowy to juz wogole niech sie zajmie sam sobą.
Grychtołówna to przemysł rozrywkowy?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 16:18 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>>- POMAGAJMY I WSPIERAJMY TYCH KANDYDATOW NA LEKARZY, PRAWNIKOW CZY INFORMATYKOW, ALE CZYNMY TO W FORMIE POŻYCZEK O OPROCENTOWANIU ROWNYM INFLACJI. TO CHYBA BEDZIE UVZCIWE?
>>>>Mamy juz cos takieg ale na 50 tys, za to niemal bez procentu. Moim zdaniem dajmy proceent j.w. ale kwote podniesmy do moze 100 tys.
>>>100 000 na 5 - 6 lat studiów to raczej skromna kwota, a w czasie wakacji kokosów zarobić się nie da.
>>To dajmy 200tys.
>I z czego spłaci to bibliotekarz, czy nauczyciel?

Im nie dawac, zadne orly na tych stanowiskach nie sa nam potrzebne, to co jest starcza.

>>> Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Opolu za mieszkanie dla dwóch studentów trzeba zapłacić 1600 zł/miesiąc.
>>Zaraz mieszkanie na 2. Niech biora na 4 dwupokojowe. W akademikacb na 2 to sa takie malutkie pokoiki.
>1600 to kawalerka.

A 2 pokoje 2 tysie. Sprawdz na otodom ceny majmu w bialymstoku.

>>>Lekarz, prawnik, czy informatyk może te 100 000 spłacą. (choć zanim zaczną tyle zarabiać, żeby spłacić, to popadną w zadłużeniową pętlę, lub wyjadą do Londynu na zmywak)
>>Zwykle szaraki splacaja po 300 tys kredytu mieszkaniowego to i nasze genkusze dadza rade.
>Oczywiście! Zacznij zawodowe życie z 100 000 kredytu i weź jeszcze 300 000 na mieszkanie....


Jak sie nie podoba to nie bierz i nie studiuj. Oplacac ma sie tobie ale i suwerenowi.

>>> Dla nauczyciela, bibliotekarza, muzyka, 100 000.... sporo.
>>Na nauczycieli, bibliltekerzy nie ida zadne geniuszse. Szkoda do takich doplacać.
>"Nikt nas nie skompromituje bardziej niż zrobimy to sami"
>(A. Bogusławski)

Myslisz ze jak podeprzesz sie cytatem to mozesz nie argumentowac merytorycznie. Ze niby ja sie skompromitowalem? Chyba tylko w oczach naiwnych matolków.

>>A przemysl rozrywkowy to juz wogole niech sie zajmie sam sobą.
>Grychtołówna to przemysł rozrywkowy?

Czlowieku, jakie zympoly bybto nie byly to tak.

Suweren powinien zadbac o tych o ktorych musi zadbac by miec z tego korzysc, najinteligentniejszych. Ci nie ida na nauczyciela czy bibliotekarza czy fryzjera. Oni moga byc nieco glupsi i swiat od tego nie ucierpi
15-06-2022 18:59 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>To dajmy 200tys.
>>I z czego spłaci to bibliotekarz, czy nauczyciel?
>Im nie dawac, zadne orly na tych stanowiskach nie sa nam potrzebne,

Masz rację, dobrych nauczycieli nam nie trzeba
Lekarzy też się potem kupi z Kuby

>A 2 pokoje 2 tysie. Sprawdz na otodom ceny majmu w bialymstoku.
To spróbuj studiować w Białymstoku geologię.
Geologia tylko dla tych co ich stać na droższe miasto?
Tylko nie pipc, że niepotrzebni.

>>>> Dla nauczyciela, bibliotekarza, muzyka, 100 000.... sporo.
>>>Na nauczycieli, bibliltekerzy nie ida zadne geniuszse. Szkoda do takich doplacać.
>>"Nikt nas nie skompromituje bardziej niż zrobimy to sami"
>>(A. Bogusławski)
>Myslisz ze jak podeprzesz sie cytatem to mozesz nie argumentowac merytorycznie.

Twoja wypowiedź, że nie warto finansować studiów dla nauczycieli Ciebie kompromituje
To jakaś gomułkowska fobia?

>>>A przemysl rozrywkowy to juz wogole niech sie zajmie sam sobą.
>>Grychtołówna to przemysł rozrywkowy?
>Czlowieku, jakie zympoly bybto nie byly to tak.
Grychtołówna to "zympoly" ?
Bogusławski miał rację

>Suweren powinien zadbac o tych o ktorych musi zadbac by miec z tego korzysc,
A z Grychtołówny czy Zimmermana nie ma?

Naród, który nie tworzy własnej kultury traci też państwo, bo przestaje być narodem.

>najinteligentniejszych. Ci nie ida na nauczyciela czy bibliotekarza
"Nikt nas nie skompromituje bardziej niż zrobimy to sami"

Kończ się błaźnić

>Jak sie nie podoba to nie bierz i nie studiuj. Oplacac ma sie tobie ale i suwerenowi.
Dobrze, że Religa studiował na państwowej uczelni na koszt podatnika. Przynajmniej miał kto uczyć lekarzy.

Znałem pewnego spawacza. Skończył zawodówkę, bo bieda tak piszczała, że trzeba było jak najszybciej do pracy. Potem się samouczył, wieczorowo zdał maturę, wreszcie poszedł na studia. Dziś jest profesorem, ale 10 lat jego potencjalnie efektywnej naukowej pracy diabli wzięli. On stracił, ale "suweren też, panie Korviniusku

Przy okazji, napisałeś, że za 10 zł dziennie się wyżywisz
Ciekaw jestem jadłospisu


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 19:31 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>>Jak sie nie podoba to nie bierz i nie studiuj. Oplacac ma sie tobie ale i suwerenowi.
>Dobrze, że Religa studiował na państwowej uczelni na koszt podatnika. Przynajmniej miał kto uczyć lekarzy.

Konopielka evergreen.


Rozumiem że chłop robi w kołchozie i tym żyje ale żeby swoim dzieciom robić pod górkę ?

Dziwne podejście.
15-06-2022 20:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>Jak sie nie podoba to nie bierz i nie studiuj. Oplacac ma sie tobie ale i suwerenowi.
>>Dobrze, że Religa studiował na państwowej uczelni na koszt podatnika. Przynajmniej miał kto uczyć lekarzy.

>Rozumiem że chłop robi w kołchozie i tym żyje ale żeby swoim dzieciom robić pod górkę ?
>Dziwne podejście.
>

Mnie wygląda na ucznia gimnazjum, któremu mamusia bułeczki na śniadanie kupuje, tatuś już obiecał kupić studia na MIT, a Korvin - Mikke przekonuje że zawsze sam sobie poradzi. Stąd przekonania, że za 10 zł dziennie się wyżywi, a jak kogoś nie stać na dobre studia to niech nie studiuje.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 20:39 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>Jak sie nie podoba to nie bierz i nie studiuj. Oplacac ma sie tobie ale i suwerenowi.
>>>Dobrze, że Religa studiował na państwowej uczelni na koszt podatnika. Przynajmniej miał kto uczyć lekarzy.
>>Rozumiem że chłop robi w kołchozie i tym żyje ale żeby swoim dzieciom robić pod górkę ?
>>Dziwne podejście.
>>
>Mnie wygląda na ucznia gimnazjum, któremu mamusia bułeczki na śniadanie kupuje, tatuś już obiecał kupić studia na MIT, a Korvin - Mikke przekonuje że zawsze sam sobie poradzi. Stąd przekonania, że za 10 zł dziennie się wyżywi, a jak kogoś nie stać na dobre studia to niech nie studiuje.

Mnie tam wygląda na zakorzenione w głowie mocne przywiązanie do maszyny na ktorej pracuje .
Ojce robili ja robię ty będziesz też robił.

W Konopilece jak mieli z sierpa przejść na kosę to też ciężko było.

Konopielka.
....A w miastach, co w miastach się wyprawia! W dzień śpio, w nocy pracujo, w piątki nie poszczo, niedzielow nie świętujo! Sodomagomora!.



No bo powiedz czemu maiłby się wypowiadać o robotnikach....jakby mieli z sierpa na kosę przejść?
I czasem mieć lepiej oni i ich dzieci.
15-06-2022 23:08 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>>To dajmy 200tys.
>>>I z czego spłaci to bibliotekarz, czy nauczyciel?
>>Im nie dawac, zadne orly na tych stanowiskach nie sa nam potrzebne,
>Masz rację, dobrych nauczycieli nam nie trzeba
>Lekarzy też się potem kupi z Kuby

Ja nie pisalem tu o lekarzach, skup się.

>>A 2 pokoje 2 tysie. Sprawdz na otodom ceny majmu w bialymstoku.
>To spróbuj studiować w Białymstoku geologię.
>Geologia tylko dla tych co ich stać na droższe miasto?

Nie wiem, rozmawiasz o wszystkim naraz. Na geologie dostaje sie kazdy glupek. Widziales ile jest gownokierunkow na politbudach?Na tym ktos inteligentny by sie zmarnowal.

>Tylko nie pipc, że niepotrzebni.

Potrzebni. Fryzjerzy i Kosmetolodzy tez potrzebni. Popatrz jakie glaby sie tam dostaja wiec i penie konczą. Mamy wspierać studentow gownokierunkow gdzie dostaje sie kazdy kto zda mature? Litosci.

>>>>> Dla nauczyciela, bibliotekarza, muzyka, 100 000.... sporo.
>>>>Na nauczycieli, bibliltekerzy nie ida zadne geniuszse. Szkoda do takich doplacać.
>>>"Nikt nas nie skompromituje bardziej niż zrobimy to sami"
>>>(A. Bogusławski)
>>Myslisz ze jak podeprzesz sie cytatem to mozesz nie argumentowac merytorycznie.
>Twoja wypowiedź, że nie warto finansować studiów dla nauczycieli Ciebie kompromituje

Alez ty nie trzymasz sie kontekstu. Ja tego nie twierdzilem, twierdzilem ze nie warto ich wspierac dodatkowo materialnie stypendiami a nie ze nie warto finansować im studiów (czyli wykladów itp). I mnie to kompromituje tylko w oczach matolków. Jak bys analizowal kiedys ewd to bys wiedzial ze nauczyciel wystarczy ze bedzie robil swoje, geniusz w nauczaniu bedzie mial takie wyniki jak kazdy inny.

>To jakaś gomułkowska fobia?

To jakieś intelektualne uposledzenie?

>>>>A przemysl rozrywkowy to juz wogole niech sie zajmie sam sobą.
>>>Grychtołówna to przemysł rozrywkowy?
>>Czlowieku, jakie zympoly bybto nie byly to tak.
>Grychtołówna to "zympoly" ?
>Bogusławski miał rację

Nie podoba mi sie to twoje matolkowanie i argumenty ze zdaje sie jakiegos autorytetu twoim zdaniem. Jeden lubi dyskpolo a drugi żympoly. I jedno i drugie jest przemyslem rozrywkowym niewiem jak bys sie nadymał.

>>Suweren powinien zadbac o tych o ktorych musi zadbac by miec z tego korzysc,
>A z Grychtołówny czy Zimmermana nie ma?

Jak sa znani to już moze i ma. Pytanie czy warto wydawac na te tysiace mlodych żympołów by czasem.z jednego mieć jakaś korzyść.

>Naród, który nie tworzy własnej kultury traci też państwo, bo przestaje być narodem.

A co mnie narod obchodzi? To pojecie pomocne elitą. Ja jestem jak ten chlop pod casrkim zaborem, nie polak a poprostu tutejszy. Jak car branke odwolal i pansczyzne zlikwidowal (czy jakos tak) to powstanie upadlo. Polaki to byla kiedys tylko szlachta a dzis elita i celebryty. Programista czy fryzjer moze robić w polsce, u niemca, w angli czy gdziekolwiek gdzie mu bedzie nie gorzej zarobi psn.

>>najinteligentniejszych. Ci nie ida na nauczyciela czy bibliotekarza
>"Nikt nas nie skompromituje bardziej niż zrobimy to sami"
>Kończ się błaźnić

To ma być polemika czy ciolkowanie? Informuje cie ze bibliotekarz to gosć co podaje ksiązki a nie je pisze. Nie musisz miecistotnego wyniku z matury by tam.studiować.

>>Jak sie nie podoba to nie bierz i nie studiuj. Oplacac ma sie tobie ale i suwerenowi.
>Dobrze, że Religa studiował na państwowej uczelni na koszt podatnika. Przynajmniej miał kto uczyć lekarzy.

No i? Czy my mowimy o platnych i bezplatnych studiach czy o dodaktowym.wsparciu? Moim zdaniem o dodatkowym. Skup sie na.chwile bo o wszystki. naraz sie rozmawiac nie da. Jeden zostal i uczyl studentow a drugi wyjechal do niemiec. Jak by byly pozyczki czy koniecznosc odsluzenia studiów to by byla jasna sytuacja.

>Znałem pewnego spawacza. Skończył zawodówkę, bo bieda tak piszczała, że trzeba było jak najszybciej do pracy. Potem się samouczył, wieczorowo zdał maturę, wreszcie poszedł na studia. Dziś jest profesorem, ale 10 lat jego potencjalnie efektywnej naukowej pracy diabli wzięli. On stracił, ale "suweren też, panie Korviniusku


Tak, jeden na tysiąc moze. Pozatym profesor to nie jakis geniusz, zalezy czego. Roznice miedzy kierunkami sa bardzo duze.

>Przy okazji, napisałeś, że za 10 zł dziennie się wyżywisz

Niedawno bylo znacznie latwiej, niestety teraz trudniej ale sprubujmy, wiec dziennie tak:
pol kilo schaby z biedry na promocji to ostatnio kupilem za 6 zł, (12 zl kilo) w tym jest ok 100g bialka (1g na kilo masy to az nadto a 100 malo kto wazy, ja 90), udka z.kurczka podobnie wychodza do tego np ryz 150 g to 120 g wegli tez starvzy a w biedrze wyjdzie za jakieś 0,75zl , pol kostki smalcy to 1 zl ten z biedry jest bardzo smaczny, polecam. Razem makroelementy 7.75. pare lisci białej kapusty zalatwi sprawe witaminy C. Wiec mamy 8 zl. Ryz za podobna.kwote zastapisz makaronem, ziemniaki zalezy od sezonu moga wyjać z 1 zl drozej. Miec dycha starcza zupelnie.
16-06-2022 09:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>>>To dajmy 200tys.
>>>>I z czego spłaci to bibliotekarz, czy nauczyciel?
>>>Im nie dawac, zadne orly na tych stanowiskach nie sa nam potrzebne,
>>Masz rację, dobrych nauczycieli nam nie trzeba
>>Lekarzy też się potem kupi z Kuby
>Ja nie pisalem tu o lekarzach, skup się.

Skup się. Wg Ciebie społeczeństwo nie potrzebuje dobrych lekarzy?

Jeśli nabór na medycynę ma nie polegać wyłącznie na merytorycznych kryteriach, jeśli szkoły mają nie starać się zatrudniać dobrych nauczycieli, to skutek będzie taki, że chirurg podczas operacji nie będzie wiedział co Ci wyciąć

>>>A 2 pokoje 2 tysie. Sprawdz na otodom ceny majmu w bialymstoku.
>>To spróbuj studiować w Białymstoku geologię.
>>Geologia tylko dla tych co ich stać na droższe miasto?
>Nie wiem, rozmawiasz o wszystkim naraz.
Rozmawiam ogólnie
Społeczeństwo potrzebuje geologów i kształci geologów. Wg Ciebie mają być albo bogaci z domu, albo studiować ... polonistykę bo w Białymstoku jest taniej

>Na geologie dostaje sie kazdy glupek.
Doprawdy???????

>>Tylko nie pipc, że niepotrzebni.
>Potrzebni. Fryzjerzy i Kosmetolodzy tez potrzebni. Popatrz jakie glaby sie tam dostaja wiec i penie konczą. Mamy wspierać studentow gownokierunkow gdzie dostaje sie kazdy kto zda mature? Litosci.

Bogusławski się kłania

> geniusz w nauczaniu bedzie mial takie wyniki jak kazdy inny.
No Ciebie to geniusze nie uczyli

>>>Czlowieku, jakie zympoly bybto nie byly to tak.
>>Grychtołówna to "zympoly" ?
>>Bogusławski miał rację
>Nie podoba mi sie to twoje matolkowanie i argumenty ze zdaje sie jakiegos autorytetu twoim zdaniem. Jeden lubi dyskpolo a drugi żympoly. I jedno i drugie jest przemyslem rozrywkowym niewiem jak bys sie nadymał.

Znów się błaźnisz

>>>Suweren powinien zadbac o tych o ktorych musi zadbac by miec z tego korzysc,
>>A z Grychtołówny czy Zimmermana nie ma?
>Jak sa znani to już moze i ma.
Tobie jak widać są nieznani
Cóż, nie odpowiadam za Twój poziom wykształcenia

>>Naród, który nie tworzy własnej kultury traci też państwo, bo przestaje być narodem.
>A co mnie narod obchodzi?
I słusznie

>>>najinteligentniejszych. Ci nie ida na nauczyciela czy bibliotekarza
>>"Nikt nas nie skompromituje bardziej niż zrobimy to sami"
>>Kończ się błaźnić
>To ma być polemika czy ciolkowanie? Informuje cie ze bibliotekarz to gosć co podaje ksiązki a nie je pisze.

Jak widać w bibliotece też nie bywasz

>>>Jak sie nie podoba to nie bierz i nie studiuj. Oplacac ma sie tobie ale i suwerenowi.
>>Dobrze, że Religa studiował na państwowej uczelni na koszt podatnika. Przynajmniej miał kto uczyć lekarzy.
>No i? Czy my mowimy o platnych i bezplatnych studiach czy o dodaktowym.wsparciu?

O całości. Systemowo

>>Przy okazji, napisałeś, że za 10 zł dziennie się wyżywisz
>Niedawno bylo znacznie latwiej, niestety teraz trudniej ale sprubujmy,
Aleś pojadł!!!!
Chleb kosztuje 8 zł.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-06-2022 10:26 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)

>>>Przy okazji, napisałeś, że za 10 zł dziennie się wyżywisz
>>Niedawno bylo znacznie latwiej, niestety teraz trudniej ale sprubujmy,
>Aleś pojadł!!!!
>Chleb kosztuje 8 zł.

SUMA) 4,10 4,10
Chleb 1000 g 1000 g 3,80 (*) 3,80 (*)
Bułka kajzerka 50 g 1 szt. 0,30 (*) 0,30 (*)
Używki, alkohol (SUMA) 25,98 25,98
Jeszcze 54 wiersze
www.dlahandlu.pl › sklep › b...
Ceny w: Biedronka - Ceny żywności - Koszyk Cenowy Dlahandlu.pl

I powyzsze w zasadzie konczy moje zainteresowanie tym co masz do powiedzenia. Nie orjentujesz sie ani z jakiego wsparcia moga korzystac studenci, nie orientujesz sie w cenach wunajmu ale jak sie okazuje to nawet nie wiesz ile kosztuje chleb. Podana cena jest za kilo. Sam w kerfurze kupilem wczoraj za 219 500 g przennego a w biedronce widzialem za 2.69 550 g pszenno zytniego.
16-06-2022 10:40 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
To żyj sobie dalej w półpokoju za 500 złotych i odżywiaj za 10 zł na bedronowych promocjach

Twoje antyinteligenckie gomułkowsko - korvinowskie fobie i uznanie dla wyższej kultury + brednie o pracy rolnika czy robotnika kompromitują Cię wystarczająco

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
15-06-2022 18:27 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>>>- POMAGAJMY I WSPIERAJMY TYCH KANDYDATOW NA LEKARZY, PRAWNIKOW CZY INFORMATYKOW, ALE CZYNMY TO W FORMIE POŻYCZEK O OPROCENTOWANIU ROWNYM INFLACJI. TO CHYBA BEDZIE UVZCIWE?
>>>>Mamy juz cos takieg ale na 50 tys, za to niemal bez procentu. Moim zdaniem dajmy proceent j.w. ale kwote podniesmy do moze 100 tys.
>>>100 000 na 5 - 6 lat studiów to raczej skromna kwota, a w czasie wakacji kokosów zarobić się nie da.
>>To dajmy 200tys.
>I z czego spłaci to bibliotekarz, czy nauczyciel?
>>> Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Opolu za mieszkanie dla dwóch studentów trzeba zapłacić 1600 zł/miesiąc.
>>Zaraz mieszkanie na 2. Niech biora na 4 dwupokojowe. W akademikacb na 2 to sa takie malutkie pokoiki.
>1600 to kawalerka.
>>>Lekarz, prawnik, czy informatyk może te 100 000 spłacą. (choć zanim zaczną tyle zarabiać, żeby spłacić, to popadną w zadłużeniową pętlę, lub wyjadą do Londynu na zmywak)
>>Zwykle szaraki splacaja po 300 tys kredytu mieszkaniowego to i nasze genkusze dadza rade.
>Oczywiście! Zacznij zawodowe życie z 100 000 kredytu i weź jeszcze 300 000 na mieszkanie....
>>> Dla nauczyciela, bibliotekarza, muzyka, 100 000.... sporo.
>>Na nauczycieli, bibliltekerzy nie ida zadne geniuszse. Szkoda do takich doplacać.
>"Nikt nas nie skompromituje bardziej niż zrobimy to sami"
>(A. Bogusławski)
>>A przemysl rozrywkowy to juz wogole niech sie zajmie sam sobą.
>Grychtołówna to przemysł rozrywkowy?
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby



A tu cos.po.opo(*)p/stypendia/wysokosc-swiadczen jakis link do opola do stypendium socjalnego, zdaje sie ze minimum 950zl jak dochody w rodzinie mikre. Tak że tego
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Dylemat ktory rozstrzygamy to czy panstwo ma zrownać jego szanse z tymi co im rodzice finansują czy nie?

Dylematów jest więcej, np. taki co państwo robi z psyche młodego człowieka, co robi z jego wiarą, charakterem i tożsamością.

Sam jestem wrogiem wszystkiego co "za darmo".

"Za darmo" choćby najlepsze to nie ma żadnej wartości. W moim świecie za wszystko trzeba zapłacić i nie ma nic "za darmo".

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>Dylemat ktory rozstrzygamy to czy panstwo ma zrownać jego szanse z tymi co im rodzice finansują czy nie?
>Dylematów jest więcej, np. taki co państwo robi z psyche młodego człowieka, co robi z jego wiarą, charakterem i tożsamością.

Sugerujesz celowe dzialania czy jako efekt uboczny, jak np kac po wodce ?
Jesli to drugie to oczywiscie cos zlego sie dzieje w bogatych krajach że ludzie robia za malo dzieci, to chyba zupelnie niezgodne z naturą w odpowiednim dla nich środowisku. Jesli zas muslisz o tym pierwszym to oczywiscie widać takie dzialania inzynjeri spolecznej lewakow ale bym nie przesadzal, 100 lat temu sex w zsrr byl na kupony
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Sugerujesz celowe dzialania czy jako efekt uboczny, jak np kac po wodce ?
>Jesli to drugie to oczywiscie cos zlego sie dzieje w bogatych krajach że ludzie robia za malo dzieci, to chyba zupelnie niezgodne z naturą w odpowiednim dla nich środowisku. Jesli zas muslisz o tym pierwszym to oczywiscie widać takie dzialania inzynjeri spolecznej lewakow ale bym nie przesadzal, 100 lat temu sex w zsrr byl na kupony

Sądzę, że to są działania w części nieświadome i w części świadome.

Na tym w zasadzie polega rozwój kultury, że starzy zarażają swoimi ideami swoje potomstwo.

youtu.be/5VCiU1osa3w
15-06-2022 08:26 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>. Dylemat ktory rozstrzygamy to czy panstwo ma zrownać jego szanse z tymi co im rodzice finansują czy nie? Ty jak rozumiem jesteś za tak a ja za nie. Bo czemu wowczas wszystkim nie zrownywać, od początku edukacji? A jak wszystkim zrownywać to czy rodzice nie tracą istotnej część motywacji do pracy?

Co to za kołchoz w którym pracujesz za najniższą że swoje dzieci też chcesz tam wciągnąć?

Musi być ekstra robota. Pochwal się.
Dzieci Twoje pewnie zadowolone jak to czytają co piszesz.

Wiedzą już pójdą w Twoje ślady . Szacun.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Rodzice maja przeważnie tyle tu wkladu ze przekazuja geny niosace odpowiednie cechy.

Adolf też tak kombinował ale mu nie wyszło.

youtu.be/5VCiU1osa3w
13-06-2022 13:42 
 Ocena 2 na 2
qwery (2864 punktów)
>>Rodzice maja przeważnie tyle tu wkladu ze przekazuja geny niosace odpowiednie cechy.
>Adolf też tak kombinował ale mu nie wyszło.

Argumen ad Hitlerum zgodnie z netetykietą powoduje przegrana w dyskusji milego dnia.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Argumen ad Hitlerum zgodnie z netetykietą powoduje przegrana w dyskusji milego dnia.

Raczej powoływanie się na geny przy określaniu przyczyn ról i pozycji społecznych.

Toż to wprost z idei rasy Panów.

youtu.be/5VCiU1osa3w
qwery (2864 punktów)
>>Argumen ad Hitlerum zgodnie z netetykietą powoduje przegrana w dyskusji milego dnia.
>Raczej powoływanie się na geny przy określaniu przyczyn ról i pozycji społecznych.
>Toż to wprost z idei rasy Panów.

Powolywanie sie na geny we omawianym zakresie powoduje przegrana dyskusje z tego powodu ze jak błędnie zresztą uwazasz wywodzi sie pomysl na ten wplyw z idei rasy panow? Moze Tobie to sie jedynie tak kojarzy ale ten pomysl jest znacznie starszy, podejrzewam ze jest stary jak ludzkosc i to z tej konstatacji ze taki wplyw jest wziela sie idea rasy panow, nie odwrotnie. Ona tej zaleznosci nie przeczy ani nie sprowadza jej do roli "ad Hitlerum".
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Powolywanie sie na geny we omawianym zakresie powoduje przegrana dyskusje

Właśnie, bo mówimy o wychowaniu a zatem o memach a nie genach

pl.m.wikipedia.org/wiki/Mem

Mówimy o tym kogo będzie naśladował wychowanek i czym są spreparowane i podsuwane mu w państwowych szkołach idee, które mają go "odpowiednio" sformatować.

Fajne jest niektórym wierzyć, że za rolą społeczną, pozycją i wynagrodzeniem stoją geny ale ja w to nie wierzę, wierzę za to, że stoją za nimi memy.

Najgorzej to pozwolić, żeby cudze idee opanowały twój umysł.

Szkoła państwowa to instytucja, która próbuje wszystkich podporządkować jednej politycznej idei i uczynić wszystkich jednakowymi. Kto temu uleganie to już po nim.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Szkoła państwowa to instytucja, która próbuje wszystkich podporządkować jednej politycznej idei i uczynić wszystkich jednakowymi. Kto temu uleganie to już po nim.

Widać, że nie kończyłeś nawet podstawowej szkoły

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Widać, że nie kończyłeś nawet podstawowej szkoły

Powiedz w rosyjskiej albo chińskiej szkole źle o władzy a potem sprawdź swoje oceny szkolne.

Na Zachodzie jest podobnie tylko w wersji light.

Na Zachodzie jest trochę demokracji i rozproszonej władzy, nie ma tylu ludzkich bogów co na Wschodzie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
13-06-2022 20:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Widać, że nie kończyłeś nawet podstawowej szkoły
>Powiedz w rosyjskiej albo chińskiej szkole źle o władzy a potem sprawdź swoje oceny szkolne.
>Na Zachodzie jest podobnie tylko w wersji light.

Niniejszym udowodniłeś, że żadnej szkoły nie widziałeś na oczy.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Niniejszym udowodniłeś, że żadnej szkoły nie widziałeś na oczy.

Wiem za to, że kiedyś szkoły były komunistyczne a teraz są kapitalistyczne.

Tak to już z ideologiami, że opentuja umysły i potrafią je opętać do takiego stopnia, że człowiek potrafi uwierzyć, że gazowanie ludzi i spalanie ich ciał w piecu jest dobre.

Państwowe szkoły i centralny program nauczania prowadzą do dominacji jedynej ideologii i wyniszczenia sprzecznych.

Ostatecznie jednak zawsze okazuje się, że zdefiniowane przez dominującą ideologię dobro jest niedobre.

Jestem zwolennikiem ideologicznej demokracji, jestem wrogiem centralnego programu nauczania i centralnego systemu ocen.

Ludzie, którzy współczesnie są opętani przez ideologię kapitalistyczną, nie zrozumieją moich poglądów i będą sądzić, że dążę do zła, bo stoję na drodze do dominacji ich wierzeń i ich świętości we wszystkich umysłach.

Gdybym kiedyś w nazistowskich Niemczech albo w komunistycznym Związku Radzieckim sprzeciwiał się szkołom państwowym, centralnemu programowi nauczania i nazywał je ideologicznym złem, pewnie zgnilbym w więzieniu.

W tajnej i pośredniej demokracji oraz dominującej ideologii kapitalistycznej mogę pozwolić siebie na więcej. Choć sprzeciwianie się powszechnymi wierzeniami naraża mnie na liczne wyzwiska i poniżenia.

youtu.be/5VCiU1osa3w
14-06-2022 07:38 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W tajnej i pośredniej demokracji oraz dominującej ideologii
> kapitalistycznej mogę pozwolić siebie na więcej

Dokładnie. Wyliczmy: wakacyjne podróże do Włoch, Peru czy na Bliski Wschód, mieszkanie na 80m2 w centrum europejskiej metropolii. Zarobki wyżej od średniej w Berlinie.
Układanie się z własną Córką, żeby nie musieć spłacać na nią alimentów.
Zachodnia emeryturka.
Tajenie BIK.
Gdzieżby to wszystko w hamer-systemie "bezpośredniej demokracji opartej na jawnej księdze"?

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Układanie się z własną Córką, żeby nie musieć spłacać na nią alimentów.

Które nastąpiło tylko w twoim umyśle, bo w rzeczywistości spłaciłem alimenty co do gorsza, choć ustalone przez innych.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>> Układanie się z własną Córką, żeby nie musieć spłacać
>> na nią alimentów.
> Które nastąpiło tylko w twoim umyśle, bo w rzeczywistości
> spłaciłem alimenty co do gorsza, choć ustalone przez innych.

Nie policzyłeś odsetek od zaległych alimentów, to jak miałeś spłacić? Sam o tym pisałeś.
Zamiast tego zasugerowałeś umówienie się z własną Córką, by anulowała ci ich egzekucję.
Tak czy siak wychodzi na to, że nie spłaciłeś.

Hamerlik, napisz pierwszy raz w życiu coś tak, żeby wzbudzić zaufanie.
Pierwszy raz.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
14-06-2022 08:53 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
Napisałeś:

Powiedz w rosyjskiej albo chińskiej szkole źle o władzy a potem sprawdź swoje oceny szkolne.
Na Zachodzie jest podobnie tylko w wersji light.

UDOWODNIJ
Niniejszym udowodniłeś, że żadnej szkoły nie widziałeś na oczy.

>Wiem za to, że kiedyś szkoły były komunistyczne a teraz są kapitalistyczne.
Nie ma kapitalistycznych szkół Kolejny bełkot Hamerlika

>Państwowe szkoły
Pokaż mi JEDNĄ państwową szkołę w twoim Berlinie

>Jestem zwolennikiem ideologicznej demokracji,
Kłamiesz, jesteś zwolennikiem rządów "większości kapitału" W dodtaku wpływ na decyzja me być proporcjonalny do majątku. To nie ma niczego wspólnego z demokracją.
Nie rozumiesz nawet własnych postulatów

>Ludzie, którzy współczesnie są opętani przez ideologię kapitalistyczną,
... Których sam wymyśliłeś.

>nie zrozumieją moich poglądów
Więc wyjaśnij te swoje poglądy
Przykład krów
Przykład Płocka
Przykład włamywacza

>Choć sprzeciwianie się powszechnymi wierzeniami naraża mnie na liczne wyzwiska i poniżenia.
Kolejna brednia, poniżasz się sam, pieprząc od rzeczy nieudowodnione mantry i brednie i uciekając od argumentów i pytań

Nikt nie zrobił z ciebie idioty w dyskusji o materii i masie, TY sam ogłosiłeś się idiotą uciekając od pytania o jednostki.

Udowodniłeś, że jesteś niedoukiem.

Pytanie o definicje lichwy w SJP - udowodniłeś, że jesteś niedoukiem.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
14-06-2022 13:26 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>nie zrozumieją moich poglądów
>Więc wyjaśnij te swoje poglądy
>Przykład krów
>Przykład Płocka
>Przykład włamywacza

Musiałby najpierw sobie wyjaśnić, dlaczego porwał się na tak irracjonalne poglądy.
Ale nie wyjaśni.
To fundamentalna cecha "mówiących, co ślina".


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Thoter (6650 punktów)

>Gdybym kiedyś w nazistowskich Niemczech albo w komunistycznym Związku Radzieckim sprzeciwiał się >szkołom państwowym, centralnemu programowi nauczania i nazywał je ideologicznym złem, pewnie zgnilbym w więzieniu.
>W tajnej i pośredniej demokracji oraz dominującej ideologii kapitalistycznej mogę pozwolić >siebie na więcej. Choć sprzeciwianie się powszechnymi wierzeniami naraża mnie na liczne wyzwiska >i poniżenia.
>

Centralny program nauczania np. historii nie uległ jakimkolwiek zmianom i jest identyczny w tzw. systemie komunistycznym i kapitalistycznym.
Druga wojna światowa w rzeczywistości rozpoczęła się 25 lipca 1937 roku i to w ZSRR.
25 lipca 1937 r. to jest dzień wydania tajnego rozkazu przez szefa NKWD Jeżowa o numerze 00439.

de.wikipedia.org/wiki/Deutsche_Operation_des_NKWD

"Akcja aresztowania i mordowania Niemców i obywateli niemieckiego pochodzenia w Związku Radzieckim przez Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych (NKWD) nazywana jest niemiecką operacją NKWD.(...)
represje zostały przeprowadzone na podstawie Rozporządzenia Operacyjnego NKWD nr 00439 z 25 lipca 1937 r. Ten tajny rozkaz miał oficjalny tytuł: "Akcja represyjna wobec obywateli niemieckich podejrzanych o szpiegostwo przeciwko ZSRR".(...)
Podsumowanie operacji niemieckiej po jej zakończeniu w 1938 roku:
55 005 wyroków skazujących
41 898 egzekucji
13 107 wyroków pozbawienia wolności od pięciu do dziesięciu lat (tj . praca przymusowa w Gułagu)
"

W 1937 r. w ZSRR wymordowano 46 tys. oficerów Armii Czerwonej, wraz z jej szefem szkoleniowym Ioną Jakirem, który ukończył w 1928 r. wojskową szkołę w Berlinie.
25 lipca 1937 r. ZSRR przystąpił do ataku na Niemcy, zaczynając od skierowania swoich dywizji w rejon Rumunii, gdzie Niemcy mieli rafinerię ropy naftowej w Ploeszti.
Niemcy finansowo i technicznie przyczynili się do powstania ZSRR. W 1937 r. NKWD odwróciło się od swojego sponsora.
W jakim kraju i w jakiej szkole uczą o tym tajnym rozkazie NKWD 00439 ?
Wymordowano 42 tysiące Niemców pracujących w radzieckim przemyśle i na kolei. Nie ma książki dla Polaków, w której by o tym najważniejszym wydarzeniu rozpoczynjącym drugą wojnę światową, była mowa.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Centralny program nauczania np. historii nie uległ jakimkolwiek zmianom i jest identyczny w tzw. systemie komunistycznym i kapitalistycznym.

Jasne
Zwłaszcza w kwestii osądu zdarzeń historycznych i ludzi.

>Druga wojna światowa w rzeczywistości rozpoczęła się 25 lipca 1937 roku i to w ZSRR.

Tu natomiast piszą tak:

"Cyjanowodór po dostaniu się do krwi blokuje proces uwalniania tlenu z czerwonych krwinek i dezaktywuje enzymy oddychania tkankowego (oksydazę cytochromową). Towarzyszą temu objawy porażenia ośrodków oddechowych połączone z uczuciem lęku, zawrotami głowy i wymiotami. Przy odpowiednio wysokim stężeniu cyjanowodoru w powietrzu śmierć następuje bardzo szybko"

pl.m.wikipedia.org/wiki/Cyklon_B

i widziałem na dokumentalnym filmie, że ssmani musieli 2-3 godziny czyścić ściany komory gazowej z wyplutej krwi, żeby następną grupę zrobić w konia, że idą pod prysznic. Człowiek świadomy tego, że idzie na śmierć, nie mając nic do stracenia, mógłby się sprzeciwić a wierzący fałszywie, że może przetrwać, pozostawał posłuszny.

Zatem to nie Niemcy lecz Ruscy byli źli.

I pewnie powinniśmy to wprowadzić do centralnego programu nauczania i z niego oceniać dzieci.

youtu.be/5VCiU1osa3w
15-06-2022 07:44Nie na temat 
Thoter (6650 punktów)

>Zatem to nie Niemcy lecz Ruscy byli źli.
>

NKWD to byli ŻYDZI.
Żydowskie NKWD wymordowało MILIONY ROSJAN, a tylko dziesiątki tysięcy innych nacji, w tym Polaków w Katyniu.
To, że Żydzi przejęli władzę nad Rosją jest w dużej mierze zasługą Niemców. Żyd zamordował cara Romanowa. Lenin był agentem niemieckim. Brytyjski ambasador, do spółki z innymi ambasadorami, zorganizował zamach na Lenina i innych czołowych żydowskich przywódców zamachu stanu w Rosji ale tylko zabito Moisieja Urickiego. Niemieckie służby w Rosji i niemieckie finanse wspierały żydowski zamach stanu, co przyczyniło się do powstania ZSRR. Tzw. rewolucja w Rosji niczym nie różniła się od tej na Ukrainie w 2014 r. Żydzi wspierani przez obcą agenturę przejęli władzę.
Niemcy tworzyli Armię Czerwoną. Szkolili u siebie Żyda, Iona Jakira, kuzyna Bronsteina. Wszystko szło dobrze do roku 1937. W 1937 r. Żydzi odwrócili się przeciwko Niemcom. Szefa NKWD, Żyda Jagodę, zastąpiono żydowskim zięciem Jeżowem i rozpoczęto przygotowania do wojny z Niemcami.



Pierwsza strona tajnego rozkazu NKWD 00439, wydanego przez żydowskiego zięcia Jeżowa, który miał ciekawą żonę. Taki był początek drugiej wojny światowej, 25 lipca 1937 rok. Po wymordowaniu pro niemieckiej kadry oficerskiej w Armii Czerwonej, Niemcy byli w defensywie. Niemcy nie przegrali pod Stalingradem, tylko dużo wcześniej, w 1937 roku. Żydowskie NKWD przejęło władzę nad Armią Czerwoną.

Niemcy mieli dobry plan przejęcia władzy nad rosyjską bazą surowcową, którą tak samo jak Polską, rządziła agentura brytyjska i francuska. Niemiecki plan, stworzenia mocarstwa lądowego, zdolnego oprzeć się Brytyjczykom i Amerykanom zniweczyli przekupni Żydzi, którzy rozpętali tą tzw. drugą wojnę światową. W tym czasie, polską polityką zagraniczną, rządził brytyjski agent Wiktor Drymmer a polski rząd budował sławojki.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>>Zatem to nie Niemcy lecz Ruscy byli źli.
>>
>NKWD to byli ŻYDZI.

Od razu rozpoznaję styl z Mantopy i tak się zastanawiam co to ta Mantopa jest

Mantopa Christian Church Farm
+27 73 200 1467
maps.app.goo.gl/VpASWZyCruUApGd1A

Zapewne jakieś historyczne miejsce a może nawet Biblijne.

Ostatnio słyszałem takie określenie SS dla dzieci żydowskich: Feind Nachwuchs
Chodziło w tym określeniu o to, że w ich nazistowskiej wierze to nie były dzieci tylko zaczyn śmiertelnego wroga, który rośnie by ich zniszczyć.

Dopiero teraz zauważyłem, że Cię zablokowali i zastanawiam się za co? Czy są twoja nienawiść do żydokomunistow czy za uwielbienie cara Putina wielkiego?

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>Druga wojna światowa w rzeczywistości rozpoczęła się 25 lipca 1937 roku i to w ZSRR.
>25 lipca 1937 r. to jest dzień wydania tajnego rozkazu przez szefa NKWD Jeżowa o numerze 00439.
>de.wikipedia.org/wiki/Deutsche_Operation_des_NKWD

Wojna jest polityką międzynarodową prowadzono przy użyciu przemocy
Czystki w ZSRR nie były wojną, a operacja niemiecka nie była nawet caus belli

>25 lipca 1937 r. ZSRR przystąpił do ataku na Niemcy, zaczynając od skierowania swoich dywizji w rejon Rumunii, gdzie Niemcy mieli rafinerię ropy naftowej w Ploeszti.
Pleciesz. Także i to nie było wojną, a w 1937 Rumunia i jej naftowe pola nie należały do Niemiec, Rumunia stała się sojusznikiem Niemiec w 1940.

>W jakim kraju i w jakiej szkole uczą o tym tajnym rozkazie NKWD 00439 ?
O wielu rzeczach nie uczą na lekcjach historii, zwłaszcza jeśli historia dotyczy innych narodów, lub historyczne wydarzenia nie pociągały za sobą wielkich skutków. O NKWD-owskich czystkach uczy się w polskich szkołach, choć bez szczegółów takich jak operacja niemiecka

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Thoter (6650 punktów)

>O wielu rzeczach nie uczą na lekcjach historii, zwłaszcza jeśli historia dotyczy innych narodów, >lub historyczne wydarzenia nie pociągały za sobą wielkich skutków. O NKWD-owskich czystkach uczy >się w polskich szkołach, choć bez szczegółów takich jak operacja niemiecka

A czy uczą, że w NKWD 84% to byli Żydzi a pozostali to byli żydowscy zięciowie ??
Samo NKWD wymordowało 2,5 miliona Rosjan.
Żydowskie NKWD mordowało Niemców a potem maż Poliny Żemczużyny zawierał sojusze z Ribbentropem, z których się potem wycofał. Naiwni Niemcy jeszcze wierzyli, że żydobolszewicy są dalej po ich stronie. Niemcy stworzyli, wykorzystując Żydów, ZSRR, którzy 25 lipca 1937 roku wypowiedzieli wojnę Niemcom.
szarley (54913 punktów)
>ZSRR, którzy 25 lipca 1937 roku wypowiedzieli wojnę Niemcom.

Bredzisz
Koniec rozmowy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>Powolywanie sie na geny we omawianym zakresie powoduje przegrana dyskusje
>Właśnie, bo mówimy o wychowaniu a zatem o memach a nie genach
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Mem
>Mówimy o tym kogo będzie naśladował wychowanek i czym są spreparowane i podsuwane mu w państwowych szkołach idee, które mają go "odpowiednio" sformatować.

Nie, mowimy o tym co ma wplyw na osiagniecia szkolne.

>Fajne jest niektórym wierzyć, że za rolą społeczną, pozycją i wynagrodzeniem stoją geny ale ja w to nie wierzę, wierzę za to, że stoją za nimi memy.

Wierz w co chcesz ale fakty temu przecza (analiza wynikow adoptowanych bliźniat itd)

>Najgorzej to pozwolić, żeby cudze idee opanowały twój umysł.

Ale to nie żadne idee a fakty.
14-06-2022 08:49 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>>Najgorzej to pozwolić, żeby cudze idee opanowały twój umysł.
>Ale to nie żadne idee a fakty.

Wiara oraz ideologia zmienia w umyśle fakty w idee.
Cały proces działa tym mocniej, im bardziej nie ma wyjścia (lub myśli się, że nie ma wyjścia).
Umysł czasem poświęca sporo energii, by racjonalizować tkwienie w swoim piekle.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
qwery (2864 punktów)
>>>Najgorzej to pozwolić, żeby cudze idee opanowały twój umysł.
>>Ale to nie żadne idee a fakty.
>Wiara oraz ideologia zmienia w umyśle fakty w idee.
>Cały proces działa tym mocniej, im bardziej nie ma wyjścia (lub myśli się, że nie ma wyjścia).
>Umysł czasem poświęca sporo energii, by racjonalizować tkwienie w swoim piekle.

Jak.uwazasz ze sie myle to odnos sie do meritum a nie mnie tu górnolotnie "diagnozujesz"
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tylko daję trampolinę do twoich złotych myśli.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
Rowerex (859 punktów)
>Od czasów min. MEN-u Hall następuje co roczna prawie modernizowanie systemów nauczania w polskiej
>oświacie.

Załóżmy, że Wenancjusz zostaje Ministrem Edukacji Narodowej i wprowadza racjonalne jego zdaniem reformy...

... i choćby nie wiem jak się Wenancjusz zaklinał i starał, to znajdzie się taka grupa patrzących z zewnątrz, która stwierdzi, że Wenancjusz robi dokładnie TO SAMO co poprzednicy, mało tego, ta grupa zrobi wszystko i w dodatku skutecznie, by Wenancjusza ze stołka szefa edukacji zrzucić i wprowadzić własne zasady...

1) Zatem po czasie u sterów edukacji pojawiają się "nowi" i "ten nowy" jej szef.

... i choćby nie wiem jak się "ten nowy" zaklinał i starał, to znajdzie się taka grupa patrzących z zewnątrz, która stwierdzi, że "ten nowy" robi dokładnie TO SAMO co poprzednicy, mało tego, ta grupa zrobi wszystko i w dodatku skutecznie, by "tego nowego" szefa edukacji ze stołka zrzucić i wprowadzić własne zasady...

2) GO TO: pkt.1)

Taki algorytm komputerowy mi wyszedł - ale tak działa i TAK DZIAŁAĆ BĘDZIE tzw. NOWOCZESNE i UCYWILIZOWANE społeczeństwo - no chyba, że zdarzy się coś, co spowoduje, że szczytowym przejawem ucywilizowania będzie umiejętność doboru odpowiedniego kamienia celem rozłupania orzecha.

Zatem poza wylewaniem żalów, warto się po prostu do tego przyzwyczaić.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Załóżmy, że Wenancjusz zostaje Ministrem Edukacji Narodowej i wprowadza racjonalne jego zdaniem reformy...
>... i choćby nie wiem jak się Wenancjusz zaklinał i starał, to znajdzie się taka grupa patrzących z zewnątrz, która stwierdzi, że Wenancjusz robi dokładnie TO SAMO co poprzednicy, mało tego, ta grupa zrobi wszystko i w dodatku skutecznie, by Wenancjusza ze stołka szefa edukacji zrzucić i wprowadzić własne zasady...

Fundamentem tej sytuacji są różnice poglądów, choć ja wolę określenie różnice moralne.

Zawsze znajdą się ludzie o sprzecznej wizji dobra i zła, którzy będą budować odmienny świat.

Są momenty gdy określone ideologie dominują i wtedy nikt nie protestuje jak za czasów nazistów ale w zasadzie w umysłach zawsze operują sprzeczne ideologie.

Są tacy, którzy coś gledza o uniwersalizmie dobra i to oni wymyślili jednego boga ale to jest tylko ich wiara w wyższość ich ideologii.

Opozycja będzie istnieć zawsze a przynajmniej do chwili, do której na Ziemi będzie żyło co najmniej dwóch homo sapiens.

youtu.be/5VCiU1osa3w
15-06-2022 20:31 
 Ocena 1 na 1
Rowerex (859 punktów)
>Są momenty gdy określone ideologie dominują i wtedy nikt nie protestuje jak za czasów nazistów ale w zasadzie w umysłach zawsze operują sprzeczne ideologie.

Ot to! Każda władza i każde "czasy" niosą ze sobą jakąś "lansowaną" przez jakieś środowiska "konieczność" promowania określonych ideologii, co można oględnie określić mianem "prania mózgów w lansowanym kierunku" - w dodatku ów kierunek niekoniecznie musi być racjonalny, bo te kierunki często są po prostu zwyczajną i dobrze wykalkulowaną "lokatą kapitału", który ma "komuś" w przyszłości zapewnić jakieś "zyski" w dziedzinie dowolnej - a nie ma lepszego okresu na pranie mózgu ideologiami niż wiek dziecięcy...
17-06-2022 10:57 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Są momenty gdy określone ideologie dominują i wtedy nikt nie protestuje jak za czasów nazistów ale w zasadzie w umysłach zawsze operują sprzeczne ideologie.
>Ot to! Każda władza i każde "czasy" niosą ze sobą jakąś "lansowaną" przez jakieś środowiska "konieczność" promowania określonych ideologii, co można oględnie określić mianem "prania mózgów w lansowanym kierunku" - w dodatku ów kierunek niekoniecznie musi być racjonalny, bo te kierunki często są po prostu zwyczajną i dobrze wykalkulowaną "lokatą kapitału", który ma "komuś" w przyszłości zapewnić jakieś "zyski" w dziedzinie dowolnej - a nie ma lepszego okresu na pranie mózgu ideologiami niż wiek dziecięcy...

Zdaje się, że odpłynąłeś od tematu i powinienem Twoją wypowiedź usunąć. ale wg ciebie byłby to dowód, że Wenancjusz się Tobie rewanżuje nie mając argumentów. Nie piszę o religii jako takiej, tylko, co mnie razi, iż przedmiot dodatkowy, stawiany jest w środku dnia lekcyjnego, a nie na końcu lub początku zajęć lekcyjnych. Ze Episkopat Polski forsować chce ten przedmiot dodatkowy na egzaminie maturalnym, wpisem w świadectwo maturalne, czego nie robiły szkoły przedwojenne. Razi to zwłaszcza w szkołach czysto zawodowych. A wiesz dlaczego jest i będzie przedmiotem dodatkowym? Programy nauczania mają postać zunifikowaną zatwierdzoną przez MEN. Episkopat nie pozwolił by jego program nauczania był zatwierdzany przez instytucję "cywilną". Stąd nie spełnia wymogów by oceny z religii były na świadectwie maturalnym, i ksiądz czy katecheta prezentują przedmiot zawsze jako dodatkowy, jak napisałem nauka gry w brydża, czy nauka tańca towarzyskiego. To co napisałem to nie dotyczy religii, bo jest retoryką nie na temat.
A w kwestii którą poruszyłeś, to na religię nie trzeba się zapisywać. Nie zapisanie się na religię oznacza w domyśle, że się nie akceptuje by moje dzieci uczono wiedzy o cudach i mistycyzmu. Tego nie powinno być w szkole publicznej która jest miejscem spotkań wierzący w taką lub inną religię (prawosławni, protestanci, kwakrzy) z niewierzącymi oraz pochodzących zupełnie z innych kultur (romowie, tatarzy). Jest ich mało ilościowo w Polsce, ale są. Eksponowanie więc symboliki tylko jednej religii. A szkoły publiczne są także samo jak urzędy publiczne, powołane do usług całemu społeczeństwu i nie powinno mieć miejsca eksponowanie tylko symboliki jednej religii. Tu demokracja nie ma nic do powiedzenia. Ja nie wstydzę się iż jestem ateistą. Nie manifestuję tego czy jest okazja ku temu czy też nie ma. Mi to nie przeszkadza. Przeszkadza jedynie wtedy, gdy wkracza, ta wiara, w moje życie prywatne i narzuca mi zasady wg których mam to życie układać. Natomiast tacy jak ja są solą w oku właśnie wierzącym. Jak mogą wtedy dopiekają ateistom (na tym forum także). Niestety ale ateizm wpojono mi właśnie gdy zacząłem się "uczyć" religii. Zbyt szybko wyłapywałem bzdury jakie klepał ksiądz. W moim odczuciu kłamał, ubarwiając opowieści dziwnej treści cudami. Wydaje mi się, że Wasz Bóg stworzył także i ateistów, bo życie człowiek miałby nudne i monotonne. Dlatego ich nie zabija (piorunem np. z jasnego nieba). Zabijają tylko ludzie opętani religią..

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Rowerex (859 punktów)
>Tu demokracja nie ma nic do powiedzenia.

Wszystko co napisałem ma związek z powyższym zdaniem, które teraz Ty napisałeś - problem w tym, że to zdanie odnosi się zarówno do dziedzin w których demokracja "nie powinna mieć nic do powiedzenia", jak i do dziedzin na które demokracja "powinna lub musi mieć wpływ", ale w tym drugim przypadku realnie się jej ten wpływ wszem i wobec, albo częściej po cichu, odbiera.

Zatem coraz częściej demokracja (w sensie społeczeństwa i wyborców) nie ma niczego do powiedzenia w żadnej dziedzinie poza jedną dziedziną (i to nawet tu coraz mniej), czyli przy cyklicznym stawianiu krzyżyków na tzw. "kartach wyborczych" - ale w tej dziedzinie już teraz niemal z założenia okazuje się, że efekty postawienia dowolnego krzyżyka w dowolnym miejscu są w praktyce żadne, bo to tylko jednodniowy reality-show poprzedzony cyklem reklam w którym ocenia się atrakcyjność złudzeń będących czystą fikcją.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>2) GO TO: pkt.1)

Powstaje pytanie, czy posiadając określony instynkt i świadomość, że istnieją sprzeczne jednostki o sprzecznym instynkcie, czy możesz zrezygnować na tej podstawie z dążenia do realizacji wizji własnego świata?

Sądzę, że nie masz żadnego wyboru i musisz wykonywać własny program, do wykonana którego jesteś stworzony.

W mojej ocenie Wenancjuszowi w tym wątku od początku chodzi o przejęcie władzy i o ustanowienie własnego porządku.
Cierpi, bo rządzą nim sprzeczne z nim jednostki i jak ja dobrze ten ból znam i jak dobrze go rozumiem.

Nie ma nic gorszego, nic bardziej frustrującego i bardziej przygnębiającego jak panowanie porządków sprzecznych ideologicznie ludzi. Wtedy aż chce się wyć.

youtu.be/5VCiU1osa3w
15-06-2022 20:41 
 Ocena 1 na 1
Rowerex (859 punktów)
>W mojej ocenie Wenancjuszowi w tym wątku od początku chodzi o przejęcie władzy i o ustanowienie własnego porządku.

Wg mnie - Wenancjusz jest ateistą i chodziło mu w założeniu tylko o dowalenie dowolnej religii i wyszukanie kija na ową religię, za co przede wszystkim dostaje plusy (plusy za dowalenie religii, a nie za dowalenie choremu systemowi edukacji z powodów wszelkich) - akurat tutaj chodzi o religię katolicką w Polsce, bo pisze na forum polskim, a nie forum w Arabii Saudyjskiej - więc szukał, znalazł i napisał - ale przy okazji owego szukania znalazł problem ogólny, czyli chorą edukację, w którym to problemie religia jest jest tylko jednym ze zbioru wielu "partykularnych interesów" załatwianych przy okazji prania mózgów w systemie edukacji.
farmer (22440 punktów)
> - ale przy okazji owego szukania znalazł problem ogólny, czyli chorą edukację, w którym to problemie religia jest jest tylko jednym ze zbioru wielu "partykularnych interesów" załatwianych przy okazji prania mózgów w systemie edukacji.

Religia to jedyne zajęci które są od pierwszej do ostatniej klasy w tzw podstawówce.

Z Religi trzeba się wypisać co brzmi kuriozalnie w sytuacji gdy się na nią nie zapisales.
I trzeba dużo samozaparcia żeby wyperswadować wychowawcy czy dyrektorowi że nie nie trzeba
Się wypisywać....opisz jak to było z Twoimi dziećmi.

Dzieci nie chodzące na religię są wysyłane na korytarz albo .....huj wie gdzie...co dla nastolatka nie jest problemem ale dla kilku lataka już tak.

Religia generuje gigantyczne koszty a przez 8 lat dzieci nie potrafią się nauczyć pływać.

Oczywiście jak rozumiem problem ten ze swoimi dziećmi przerabiałes i poszło Ci najzwyczajniej gładko.

Opisz może dla innych jak dziecko w 3 klasie odbierało samotne siedzenie na korytarzu.
Hamerlik Konopka (19904 punktów)
>Z Religi trzeba się wypisać co brzmi kuriozalnie w sytuacji gdy się na nią nie zapisales.

Nie pojmuję jak katolik szarley może być twoim i Wenancjusza najlepszym przyjacielem?

Przychodzi mi do głowy takie wyjaśnienie, że szarley jest katolikiem udawanym, co automatycznie wyczuwacie i ja zresztą też.

No bo jakim cudem dogadalbys się z prawdziwym katolikiem? Nie ma szans.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Duch Prawdy (14790 punktów)
>No bo jakim cudem dogadalbys się z prawdziwym katolikiem?
Biblia dla dzieci.
"A ponieważ kochający Bóg lubił tylko Noego i jego rodzinę, to utopił wszystkich innych ludzi. Starych i młodych, dzieci, a także malutkie dzieci i nawet niemowlęta i panie w ciąży. I naturalnie wszystkie zwierzątka, które nie zdążyły dotrzeć na arkę. Bóg utopił kucyki, zajączki, małe kotki oraz szczeniaczki."

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Rowerex (859 punktów)
>Z Religi trzeba się wypisać co brzmi kuriozalnie w sytuacji gdy się na nią nie zapisales.

Tu nie chodzi w istocie o samą religię - a nawet o dzieci chodzi dopiero w drugiej kolejności - bo wprowadzanie gdziekolwiek, w tym do edukacji, spraw irracjonalnych ma znaczenie czysto symboliczne, ale też przy tym bardzo praktyczne...

Otóż nauczyciel pasjonat i idealista (idealista w pozytywnym znaczeniu) nie pozwoli nikomu sobą manipulować, nie mówiąc o byciu sterowanym i posłusznym w realizacji jakiegoś zwykle szemranego "interesu" ekipy aktualnie rządzącej - a takiego pasjonata-idealistę najłatwiej "wyłowić" narzucając mu wcielenie w życie i realizowanie jakiegoś "irracjonalnego absurdu", bo on sam się ujawni poprzez jawny sprzeciw i bunt, a jak się ujawni, to albo sam zrezygnuje, albo się go po prostu weźmie za fraki i wykopie.

Natomiast ten, który zgodzi się na wdrożenie "irracjonalnego absurdu" nie będzie miał też żadnych oporów w realizacji "szemranego interesu" władzy, ba, nawet będzie w tym szemranym interesie widział szanse dla swoich szemranych interesów, zatem będzie w pełni posłuszny i sterowalny. Ale jednocześnie wszyscy uczestnicy "szemranego interesu" będą wiedzieć, że "rytuałem zacieśniającym więzi" będzie ów "irracjonalny absurd", który w istocie nie ma żadnego znaczenia poza znaczeniem symbolicznym, bo ów "irracjonalny absurd" nie jest i nigdy nie był celem...

Religia jest tu idealnym "irracjonalnym absurdem", bo doskonale się nadaje na jednoczący "rytuał" i "symbol", ale co najważniejsze, jest "kłująco w oczy" widoczna, i to widoczna na tyle, że można schować za nią wszystkie najważniejsze, najciemniejsze i najbrudniejsze szemrane interesy będące rzeczywistymi celami - po prostu religia jako widoczny absurd będzie je chronić przez wścibskimi oczami skuteczną "zasłoną dymną" powodującą ślepotę wskutek łzawienia.
farmer (22440 punktów)
>>Z Religi trzeba się wypisać co brzmi kuriozalnie w sytuacji gdy się na nią nie zapisales.
>Tu nie chodzi w istocie o samą religię -

Jeśli się nie ma z nią styczności to tak.

A
Ludzie mający dzieci starli się w wymiarze praktycznym.

Reszta to filozofia i kteorej szybko zapomnisz jak przerbniesz przez etapy o których pisałem.

Dlatego religia jest wszkole od A do Z bo gdy jej nie masz to dzwony ci o niej przypomną albo ze jutro ulice jaka zamkną.

Dlatego religia nie jest zaledwie...ona jest w pełnym wymiarze.
Henryk.K (2246 punktów)

Odnosząc się do Pańskiego wpisu,stwierdzam iż bez poparcia dywizji Związku Radzieckiego ateiści nie są zdolni do niczego.
Takie zindoktrynowane środowisko rozsypało się w pył.
A gdzie wierność idei Marksa i Lenina, która w całym szkolnictwie była więcej niż religią.
Przyszedł ten czy inny minister,który nie posiadł kompetencji i wszyscy się pokornie podporządkowują.
Jest to efekt szkolnictwa, które przez prawie pół wieku trwało w Polsce.
Bezideowość i serwilizm wobec władzy.
Tego procesu Pan nie dostrzegał i mu się nie sprzeciwiał.
Teraz wielkie larum.
,,Przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia".
Są to słowa poety, Adama Asnyka.

W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365