>Te ideologiczne spory stają się już tak zagmatwane i skomplikowane, że dylemat ile diabłów zmieści się na czubku szpilki, to prościzna. Wolę w to nie wnikać, bo nie czuję się na tyle inteligentny, żeby to rozstrzygać. Niech mądrzejsi się nad tym zastanawiają, jak nie mają co robić... W końcu za coś pieniądze co miesiąc biorą. A ja tu piszę gratis.
Nie przesadzajmy. Sprawa jest prosta do zrozumienia. Doszło do obrażenia osób LGBT poprzez niecenzuralne cytowanie Biblii w miejscu pracy. To, a nie dyskryminacja ze względów wyznaniowych, dało asumpt do zwolnienia pracownika. Przy okazji, nie sugerowałbym się tytułem nadanym sprawie przez PAP, bo jest on niepotrzebnie skandalizujący.
|