Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego Protestanci nie chcą mnie ewangelizować?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
05-03-2010 21:35M_____________ (100 punktów)Dlaczego Protestanci nie chcą mnie ewangelizować?
Ocena 3 na 3
Witam
Zastanawia mnie jedna rzecz w moim życiu. Mieszkam w Anglii u głęboko wierzącej Protestantki - już starszej wiekiem osoby. Na moje pytania, dlaczego nie chcę mieć więzi z Jezusem, odpowiadam uprzejmie, że w przeszłości modliłem się do Boga o uzdrowienie z depresji {przez 12 lat} i On mi nie pomógł. Innym moim argumentem na nieistnienie Boga jest pochodzenie wizji religijnych, za co odpowiadają płaty skroniowe w mózgu.
Zauważyłem, że mój pierwszy argument dla tutejszych Protestantów jest jakby "niewygodny".
Mój znajomy jest poddawany ewangelizacji. A ja nie. Dlaczego mnie spisali na straty?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
Wygląda na to, że twoje wyjaśnienia uznali za wystarczające, a twój przypadek za beznadziejny.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
lontri (16088 punktów)

Domyślam się, że nie chodziło im wcale o Twoją ewangelizację, ale "tylko" o Twoją konwersję. Konwersja chrześcijanina z jednego wyznania chrześcijańskiego na drugie to "pestka" w porównaniu z nawracaniem osoby niewierzącej. Po prostu w pierwszej sytuacji nie trzeba osobie udzielać wiary, a wystarczy pokazywać z innej strony pewne jej aspekty. Wobec osób niewierzących te proste sztuczki nie wystarczają.
W Polsce świadkowie Jehowy również zupełnie tracą rezon, gdy mają do czynienia z ateistą; gdy w odpowiedzi na zaczepkę pada deklaracja ateizmu, głos dosłownie więźnie im w gardle. Z tego, co obserwuję wynika, że świadkowie Jehowy starają się zyskiwać wiernych bazując głównie na resentymencie do Kościoła katolickiego - nie jest to trudne, gdyż wielu wierzących i niewierzących żywi pewne urazy w stosunku do Kościoła rzymsko-katolickiego. Podobnie było pewnie z Twoimi anglikanami.
Wierzący chrześcijanie, w tym anglikanie, to w większości ludzie nieskomplikowani. Po prostu swoim ateizmem ich "zażyłeś".

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Janusz L. (26 punktów)
>W Polsce świadkowie Jehowy również zupełnie tracą rezon, gdy mają do czynienia z ateistą; gdy w odpowiedzi na zaczepkę pada deklaracja ateizmu, głos dosłownie więźnie im w gardle. Z tego, co obserwuję wynika, że świadkowie Jehowy starają się zyskiwać wiernych bazując głównie na resentymencie do Kościoła katolickiego - nie jest to trudne, gdyż wielu wierzących i niewierzących żywi pewne urazy w stosunku do Kościoła rzymsko-katolickiego. Podobnie było pewnie z Twoimi anglikanami.

Mam inne doświadczenia ze Świadkami Jehowy. Spędziłem już kilka godzin na dyskusjach z tymi ludźmi. Tylko oni próbują znaleźć argumenty które mogłyby trafić do mnie. Niestety, ja jestem wredny, nie negując wydarzeń opisywanych w Biblii i przytaczanych przez ŚJ odpieram je, podając racjonalne wytłumaczenie. Jak tak dalej pójdzie, będę miał wyrzuty sumienia, że doprowadziłem do rozdarcia wewnętrznego.
Sławek Dutkiewicz (1713 punktów)
>Innym moim argumentem na nieistnienie Boga jest pochodzenie wizji religijnych, za co
>odpowiadają płaty skroniowe w mózgu.
Jesteś pewien swojej... angielszczyzny?
Pewnie zrozumieli... płaty śledziowe!

>Dlaczego mnie spisali na straty?
Jeszcze się... pytasz?
Kto to widział fish bez... frytek!


Nie moja wina, że moja mina niektórym przypomina teorię Darwina
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Mieszkam w Anglii u głęboko wierzącej Protestantki - już starszej wiekiem osoby. Na moje pytania, dlaczego nie chcę mieć więzi z Jezusem, odpowiadam uprzejmie, że w przeszłości modliłem się do Boga o uzdrowienie z depresji {przez 12 lat} i On mi nie pomógł. Innym moim argumentem na nieistnienie Boga jest pochodzenie wizji religijnych, za co odpowiadają płaty skroniowe w mózgu.
Taaa... No jakby Ci tu powiedzieć. Łapiduchy wycofują się przed argumentami, na które nie znają riposty (kontrargumentów). To pewnie dlatego.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Szarycz (622 punktów)
(zablokowany)
Witam, drogi M... dam Ci dobrą radę całkowicie za darmo: nigdy nie szukaj dowodów na istnienie bądź nieistnienie Boga, bo one nie istnieją, tak jak nie istnieją dowody na obecność bądź nieobecność Pana Twardowskiego na księżycu...
Pozdrawiam

Zbigniew Szarycz
Varia Malaria (-68 punktów)
(zablokowany)
>(...) w przeszłości modliłem się do Boga o uzdrowienie z depresji {przez 12 lat} i On mi nie pomógł.
Ludzie chyba intuicyjnie unikają kontaktu z osobami chorymi na depresję...

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365