Racjonalista - Strona głównaDo treści
co się stało w Afganistanie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
08-04-2011 21:27mayolina (2278 punktów) co się stało w Afganistanie?
Ocena 2 na 2
jakoś cichawo o tym było w polskiej prasie (może za blisko polskiego postrzegania obrazy uczuć religijnych?), tymczasem reszta Europy dyskutuje. Niektórzy nawet ostro. Chodzi mianowicie o pastora Terryego Jonesa (nie mylić z T. Jonesem z Pythonów), który uroczyście spalił Koran. Potem prezydent Karzai w oficjalnym przemówieniu zaczął domagać się by Jonesa pociągnąć do odpowiedzialności. Dzięki Karzaiowi Afganistan o sprawie się dowiedział, rozpętała się awantura w wyniku której zginęło 12 przedstawicieli ONZ i 80 demonstrantów. Terry Jones nie poczuwa się do odpowiedzialności:-D Jeśli nie jest to przykład bezmyślnego chlapania jęzorem, to wypowiedź Karzai była pomyślana jako prowokacja. Nie mam specjalnych powodów by lubić talibanów, ale jakoś dziwnie szybko ustalono, że za rozruchy odpowiada właśnie Taliban.

W sumie wszyscy są siebie warci: i Terry Jones i Karzai i demonstranci. Można jedynie cynicznie dopisać coś o mocy wiary i pięknym przykład głupoty? Czekam na odpowiedni komentarz Hitchensa :-D
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

diogenes (42753 punktów)
Akcja pastora właściwie się nie udała:



Chodziło chyba o jakąś większą akcję.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
mayolina (2278 punktów)masz stare wieści.
08-04-2011 22:05 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)Odp: masz stare wieści.
>Akcja się odbyła...

Wiem. Miałem na myśli zasięg akcji.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
mayolina (2278 punktów)
jak Afganistan pokazuje, zasięg był, powiedziałabym, międzynarodowy. Tylko czekać a Iran nałoży fatwę i jedni fundamentaliści będą się z drugimi ścigać.
finerbijk (17282 punktów)Odp: co się stało w Afganistanie?
>W sumie wszyscy są siebie warci: i Terry Jones i Karzai i demonstranci. Można jedynie cynicznie
>dopisać coś o mocy wiary i pięknym przykład głupoty? Czekam na odpowiedni komentarz Hitchensa :-D

Wiara ma moc. Przykładem jest Wiara Lecha. U nas wiara nie pali książek, ani nikogo nie zabija za ich palenie, najwyżej tylko nie wpuści Romów do restauracji.

Ten cały Afganistan to przykład skuteczności siłowej demokratyzacji narodów ze średniowieczną mentalnością przez liderów tego świata, którzy szukają odskoczni od własnych problemów poprzez działania mające sugerować, że nad czymkolwiek jeszcze mają kontrolę.
Madman (7811 punktów)
>Terry Jones nie poczuwa się do odpowiedzialności
A dlaczego miałby się poczuwać?
Wiem, palenie książek to nie jest dobry pomysł. Mógł sprzedać na ebayu.
Ale skoro to była jego własna książka, to mógł z nią zrobić co tylko chciał.

Młot na czarowników

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365