Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co dorosły myśli o etyce dziennikarskiej.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
06-06-2015 21:14ROBINSON (137 punktów)Co dorosły myśli o etyce dziennikarskiej.
W „Tematach różnorodnych” natrafiłem na tekst „O roli społecznej dziennikarza w świetle lektury kodeksu etyki dziennikarskiej” . Autor tekstu: Łukasz Kąś. Z technicznej konieczności swoje przemyślenia zamieszczam w tym dziale.

Domeną ludzi młodych jest wiara w ideały, czystość moralną, przysięgi, zaklęcia, sprawiedliwość. Niektórym nie mija to w wieku późniejszym co najczęściej jest przyczyną zawirowań czy zapaści psychicznych. Truizmem jest mówienie młodym, że jak wejdą w świat dorosłych to dostaną obuchem w głowę. Świat dorosłych wygląda inaczej. Hipokryzja to podstawowa cecha umysłu działających w nim ludzi. Praktyczność w dochodzeniu do zysku to podstawowa cecha ich działania. Cytowany Sokrates, Tischner czy tysiące innych? No cóż, miło czytać, nie można zaprzeczyć ale w życiu liczą się inni: Sun Tzu, Machiavelli czy Marks. To oni mają rację i ich się słucha. Przypomina się mi anegdota mówiąca, że twórca radia (jako technologii) nie widział przed nim przyszłości. Polityka, reklama od razu znalazły zastosowanie. Pierwszą drukowaną książką była biblia. I tak się świat kręci. Media służą tym którzy trzymają władze i rzadko tym którzy walczą o jej zdobycie. I to nie tylko media społeczne czy polityczne ale wszystkie (najlepszy dowód – czasopisma medyczne i inne naukowe).
Stara prawda – media nie są do informacji lecz do manipulacji. Jeśli by tak nie było to by zostać dziennikarzem wystarczyłoby przejrzyście pisać, po cholerę szkolić dziennikarzy kilka lat ( program do sprawdzenia).
Tak wygląda „świat dorosłych”, przysięgi, kodeksy są tyle samo warte co „prawo boskie”. Czyli nic. Oczywiście nie mówię tu o owieczkach, plebsie czy masach.
Nie przestrzegasz? Kto ci coś zrobi. Jesteś pracownikiem to realizuj wytyczne, nie to zostanie ci pisać coś do Internetu i liczyć, że administrator to zamieści. Resort Sprawiedliwości zajmuje się prawem a ono, jak wiemy, nie ma nic wspólnego z sprawiedliwością ( PIS to tak jak ogień i woda).
Tak, drogie dzieci, miło żyć wierząc np. w miłość, nie grzebać by się dowiedzieć czym naprawdę ona jest. Jesteśmy zwierzętami kulturowymi i jeśli się nie zagląda za parawan – ŚWIAT JEST PIĘKNY.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Nie zapominajmy o Bismarcku, który miał powiedzieć, że - cytuję - "nigdy się tyle nie kłamie jak przed wyborami, w czasie wojny lub po polowaniu", a także "im mniej ludzie wiedzą o robieniu kiełbas i polityki, tym lepiej w nocy śpią".
A propos robienia kiełbasy...
youtu.be/fGfDfIqS1HQ

Natomiast nie zgodziłbym się z tezą, że różnego rodzaju kodeksy etyki nie są w ogóle potrzebne. Są potrzebne, i to nawet jak najbardziej wyśrubowane. Dzięki surowemu kodeksowi etyki zawsze znajdzie się pretekst, żeby kogoś - mówiąc kolokwialnie - uwalić, oskarżając go o jakieś bliżej niesprecyzowane nieetyczne działania. Nie można więc powiedzieć, że spece od etyki są zupełnie zbędni. W końcu z własnej woli i inicjatywy, a co najważniejsze - za darmo, z przekonaniem i z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, robią takie rzeczy, za które innym trzeba by grubo zapłacić.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Matix (5786 punktów)
No i? Że tak powiem.
Kowalski4 (762 punktów)
>Domeną ludzi młodych jest wiara w ideały, czystość moralną, przysięgi, zaklęcia, sprawiedliwość.
Hm... pamiętam, że tak miałem, gdy liczyłem sobie 9 lat.
Chyba już jako 12-latek z tego wyrosłem.

>Świat dorosłych wygląda inaczej. Hipokryzja to podstawowa cecha umysłu działających w nim
>ludzi.
Myślę, że upraszczasz. Tzn. owszem, są hipokryci, ale większość ludzi jest raczej niespójna i pozbawiona samorefleksji niż świadomie zakłamana.
To ważne zastrzeżenie, bo gdy narzekasz na wszechobecność reklamy i propagandy, to całkiem często (przynajmniej jeśli chodzi o poglądy i politykę) rzecz nie w zakłamaniu, ale w lansowaniu własnych poglądów i sympatii (niekoniecznie racjonalnych). Z tego łatwo można się podśmiechiwać u innych, zwłaszcza mających 'wrogie' poglądy, trudniej to zauważyć u siebie.

>liczą się inni:
>Sun Tzu, Machiavelli czy Marks.
Nie czytałem oryginału tekstu, ale tu wyglądają te nazwiska (i Tischner z Sokratesem też) na przywołane na zasadzie przypadku...

>Przypomina się mi anegdota
>mówiąca, że twórca radia (jako technologii) nie widział przed nim przyszłości.
Generalnie wynalazki związane z komunikacją (także telefon, telegraf, czy poczta elektroniczna z portalami społecznościowymi) były mocno niedocenione w czasie, gdy powstawały.

> Pierwszą drukowaną książką była biblia.
Coelho jeszcze nie było, co mieli wydać?

>Media
>służą tym którzy trzymają władze i rzadko tym którzy walczą o jej zdobycie.
Zależy jak zdefiniujemy władzę. Bo jeśli chodzi o rządy w państwie, to całkiem często w mediach może dominować opozycja. Nawet w Polsce tak bywało w ostatnim dziesięcioleciu.

> (najlepszy dowód - czasopisma medyczne i inne naukowe).
Miewam do nich zastrzeżenia, ale jakieś konkrety?

>Jeśli by tak nie było to by
>zostać dziennikarzem wystarczyłoby przejrzyście pisać, po cholerę szkolić dziennikarzy kilka lat (
>program do sprawdzenia).
Przejrzyście pisać, znać formy dziennikarskie i zasady im towarzyszące, znać choć elementy etyki dziennikarskiej; mieć wyobrażenie o mediach...
Nie mam tak dobrych wyobrażeń o polskiej szkole średniej, by uważać, że to nie wymaga 'doszkolenia'. Inna rzecz, że najlepsi akurat studiów dziennikarskich nie kończyli.
ROBINSON (137 punktów)
>Nie czytałem oryginału tekstu, ale tu wyglądają te nazwiska (i Tischner z Sokratesem też) na przywołane na zasadzie przypadku...
Gratuluje odwagi w samokrytyce. Zdarza się, nie wszyscy potrafią poruszać się po Internecie a nawet po tej stronie. Tu link:
www.racjon(*).kodeksu.etyki.dziennikarskiej
Emocjonalne podchodzenie do tekstów nigdy nie jest dobre. Chyba , że ktoś lubi się ośmieszać.
Kowalski4 (762 punktów)
>Gratuluje odwagi w samokrytyce. Zdarza się, nie wszyscy potrafią poruszać się po Internecie a nawet po tej stronie. Tu link:
>www.racjonalista.pl/kk.php/s,9857
Dzisiaj zerknąłem. Sun Tzu, Machiavellego i Marksa tam nie ma
ROBINSON (137 punktów)
>Dzisiaj zerknąłem. Sun Tzu, Machiavellego i Marksa tam nie ma
I to właśnie napisałem, powinni tam być. Oni się liczą.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365