>Rozmawiałem dziś z człowiekiem, który przygotowuje się do prac w wyborczej i referendalnej komisji >w niedzielę i dowiedziałem się ciekawej rzeczy >Wyborca może odmówić przyjęcia karty do głosowania w referendum i wtedy podpisuje nieprzyjęcie >karty. Jednak może się odmyślić i wtedy kartę dostaje. W takim przypadku członek wyborczej komisji >skreśla jego podpis i podpisuje swoim nazwiskiem, że jednak kartę wydał >Ciekawe ilu ludzi się odmyśli. Zwłaszcza po zamknięciu lokali >
Na pewno nie mniej, niż w wyborach w Niemczech, gdzie po głosowaniu partia x ma 40% a po przeliczeniu głosów z głosowania listowego spada do 15% 😀
Demokracja to genialny system. Zawsze ma ubrane białe rękawiczki 😉
|