Racjonalista - Strona głównaDo treści
Resocjalizacja więźniów.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-10-2023 13:37Wolnośćmyśli (1516 punktów)Resocjalizacja więźniów.
Do czego służą więzienia ?
Otóż poza "produkcją" ludzi sfrustrowanych odizolowaniem, bezczynnością i koniecznością egzystencji w niezmiennie uprzykszających życie warunkach... do niczego.
Moja propozycja jest taka:
1-osoby rokujące powrót do społeczeństwa poddać resocjalizacji poprzez pracę fizyczną (obozy pracy np.na terenach dawnych PGR-ów, budowa dróg itp.), opiekę nad słabszymi (kreowanie empatii) domy opieki, wyprowadzanie z bezdomności (prace na budowie) itp.
2-osobników krańcowo zdemoralizowanych poddać eutanazji, oni się nie będą męczyć i społeczństwa nie będą obciążać kosztami a co więcej zdegenerowane geny będą wtedy usuwane z populacji.
Kara nie może być zemstą, musi mieć cel wychowawczy i edukacyjny.
Co więcej osadzony powinien zarabiać by po odbyciu kary mieć pieniądze na "start", a nie jak obecnie symboliczne 5 zł na bilet autobusowy.. dokąd ? Zapobiegnie to recydywie przez powrót do starych zachowań. Gdy więzień po dniu poświęconym pracy zmęczony położy się spać, nie będzie myślał o głupotach a co więcej będzie czuł satysfakcję z pożytecznie spędzonego dnia. A zarobione pieniądze (po odjęciu roszczeń odszkodowawczych) pozwolą snuć konstruktywne plany na pszyszłość.
Tak to widzę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wacław (1038 punktów)
>Do czego służą więzienia ?
>Otóż poza "produkcją" ludzi sfrustrowanych odizolowaniem, bezczynnością i koniecznością egzystencji
>w niezmiennie uprzykszających życie warunkach... do niczego.

Firmy zarabiające na kontraktach z więziennictwem bardzo mocno się z Tobą nie zgodzą

>Moja propozycja jest taka:
>1-osoby rokujące powrót do społeczeństwa poddać resocjalizacji poprzez pracę fizyczną (obozy pracy
>np.na terenach dawnych PGR-ów, budowa dróg itp.), opiekę nad słabszymi (kreowanie empatii) domy
>opieki, wyprowadzanie z bezdomności (prace na budowie) itp.

Ok, ma sens. Zgadzam się też z tym, że więzień powinien pracować na swoje utrzymanie, a przynajmniej się do niego dorzucać, ale część tego co zarobi powinna być jego, chociażby na ten nowy start po odbyciu kary. Pewnie zaraz odezwą się głosy, że przecież spora część osadzonych wraca do dawnej profesji krótko po wyjściu z więzienia, ale tutaj podpowiedzią mogą być badania z USA gdzie problem ponownego włączania osadzonych do społeczeństwa jest badany od wielu lat w z związku z licznymi głosami że ich system nie działa.

bjs.ojp.gov/content/pub/pdf/eprfp10.pdf

Dodatkowo, przy okazji kryzysu gospodarczego z lat 2008-2009 przeprowadzano badania jaki był wpływ kryzysu gospodarczego na powrót osadzonych do społeczeństwa oraz tego jak odbiło się to na dochodach zresocjalizowanych. No i wyszło, że wpływ był podobny do reszty społeczeństwa, tyle że nominalnie osoby z historią odsiadek mogą liczyć na znacząco niższe zarobki od osób z porównywalnymi kwalifikacjami zawodowymi, jak również na mniejsze możliwości podjęcia pracy:

www.census(*)on-during-great-recession.html

Innymi słowy, osobom z wyrokami trudniej o pracę i z reguły mają oferowane gorsze warunki finansowe. No a to może wpływać na decyzję o powrocie do łamania prawa. Dlatego tak, pomoc w budowaniu kapitału dla osoby osadzonej by po wyjściu mogła samodzielnie żyć? Dobry pomysł.

>2-osobników krańcowo zdemoralizowanych poddać eutanazji, oni się nie będą męczyć i społeczństwa nie
>będą obciążać kosztami a co więcej zdegenerowane geny będą wtedy usuwane z populacji.

No i tutaj odpadam
Berzerac (5671 punktów)
>Do czego służą więzienia ?
>Otóż poza "produkcją" ludzi sfrustrowanych odizolowaniem, bezczynnością i koniecznością egzystencji
>w niezmiennie uprzykszających życie warunkach... do niczego.
>Moja propozycja jest taka:
>1-osoby rokujące powrót do społeczeństwa poddać resocjalizacji poprzez pracę fizyczną (obozy pracy
>np.na terenach dawnych PGR-ów, budowa dróg itp.), opiekę nad słabszymi (kreowanie empatii) domy
>opieki, wyprowadzanie z bezdomności (prace na budowie) itp.
>2-osobników krańcowo zdemoralizowanych poddać eutanazji, oni się nie będą męczyć i społeczństwa nie
>będą obciążać kosztami a co więcej zdegenerowane geny będą wtedy usuwane z populacji.
>Kara nie może być zemstą, musi mieć cel wychowawczy i edukacyjny.
>Co więcej osadzony powinien zarabiać by po odbyciu kary mieć pieniądze na "start", a nie jak obecnie
>symboliczne 5 zł na bilet autobusowy.. dokąd ? Zapobiegnie to recydywie przez powrót do starych
>zachowań. Gdy więzień po dniu poświęconym pracy zmęczony położy się spać, nie będzie myślał o
>głupotach a co więcej będzie czuł satysfakcję z pożytecznie spędzonego dnia. A zarobione pieniądze
>(po odjęciu roszczeń odszkodowawczych) pozwolą snuć konstruktywne plany na pszyszłość.
>Tak to widzę.

Tak na marginesie dodam, że 80% przestępców po opuszczeniu zakładu karnego wraca tam ponownie. Jaka resocjalizacja? To wylęgarnia jeszcze cwańszych kryminalistów. Miesięczny koszt utrzymania takiego darmozjada to ponad 3 tyś zł. Wszystko na koszt podatnika, po to aby więzień otrzymywał 3 posiłki dziennie (regularnie) ćwiczył na siłce i pierdział w kojo
17-10-2023 13:10 
 Ocena 2 na 2
Rafał Kozłowski (301 punktów)

>Tak na marginesie dodam, że 80% przestępców po opuszczeniu zakładu karnego wraca tam ponownie. Jaka resocjalizacja? To wylęgarnia jeszcze cwańszych kryminalistów. Miesięczny koszt utrzymania takiego darmozjada to ponad 3 tyś zł. Wszystko na koszt podatnika, po to aby więzień otrzymywał 3 posiłki dziennie (regularnie) ćwiczył na siłce i pierdział w kojo

To istotny problem, jak zauważasz. Nie tylko dotyczy naszego państwa. Jeżeli ktoś trafia do więzienia ze środowiska przestępczego, to prawdopodobieństwo, że tam wróci jest duże...., ale nie jest to reguła.
Często do więzień trafiają ludzie, którzy nie mieli w życiu wystarczających szans na normalne życie w społeczeństwie. Często przyczyną jest alkohol i narkotyki, które wtórnie wywołują agresję i zachowania przestępcze. Stąd konieczne są programy antyalkoholowe i terapie antynarkotykowe.. - i to w polskich więzieniach się robi.
Myślę, że nacisk powinien być położony na edukację "jak żyć"..., "jak być zaradnym życiowo", "jak obrać kierunek w życiu". Wszystkim tym, którzy chcą być lepszymi ludźmi, należy pomagać poprzez edukację pragmatyki życiowej. Niestety nie zawsze tak jest, gdyż więzienia za osadzonych wiele robią. Przyznać jednakowoż trzeba, że zatrudnienie w polskich więzieniach jest duże. Osadzeni mogą pracować zarówno w więzieniach, jak i poza nimi. Zarabiają środki na własne cele i na utrzymanie bliskich, których zostawili "za kratami".
To szalenie złożony problem wynikający z całego spektrum społeczeństwa jakie do więzień trafia. Nie da się jedną miarą wszystkich określić.
Wartym zauważenia jest fakt, że zbyt mały nacisk kładziony jest na odbycie kary w warunkach pozawięziennych, ale to wymaga nakładów finansowych; wymagany jest wtedy obszerny nadzór kuratorski, pozawięzienne programy readaptacyjne, etc.
17-10-2023 14:07 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>>Tak na marginesie dodam, że 80% przestępców po opuszczeniu zakładu karnego wraca tam ponownie. Jaka resocjalizacja? To wylęgarnia jeszcze cwańszych kryminalistów. Miesięczny koszt utrzymania takiego darmozjada to ponad 3 tyś zł. Wszystko na koszt podatnika, po to aby więzień otrzymywał 3 posiłki dziennie (regularnie) ćwiczył na siłce i pierdział w kojo
>To istotny problem, jak zauważasz. Nie tylko dotyczy naszego państwa. Jeżeli ktoś trafia do więzienia ze środowiska przestępczego, to prawdopodobieństwo, że tam wróci jest duże...., ale nie jest to reguła.
>Często do więzień trafiają ludzie, którzy nie mieli w życiu wystarczających szans na normalne życie w społeczeństwie. Często przyczyną jest alkohol i narkotyki, które wtórnie wywołują agresję i zachowania przestępcze. Stąd konieczne są programy antyalkoholowe i terapie antynarkotykowe.. - i to w polskich więzieniach się robi.
>Myślę, że nacisk powinien być położony na edukację "jak żyć"..., "jak być zaradnym życiowo", "jak obrać kierunek w życiu". Wszystkim tym, którzy chcą być lepszymi ludźmi, należy pomagać poprzez edukację pragmatyki życiowej. Niestety nie zawsze tak jest, gdyż więzienia za osadzonych wiele robią. Przyznać jednakowoż trzeba, że zatrudnienie w polskich więzieniach jest duże. Osadzeni mogą pracować zarówno w więzieniach, jak i poza nimi. Zarabiają środki na własne cele i na utrzymanie bliskich, których zostawili "za kratami".
>To szalenie złożony problem wynikający z całego spektrum społeczeństwa jakie do więzień trafia. Nie da się jedną miarą wszystkich określić.
>Wartym zauważenia jest fakt, że zbyt mały nacisk kładziony jest na odbycie kary w warunkach pozawięziennych, ale to wymaga nakładów finansowych; wymagany jest wtedy obszerny nadzór kuratorski, pozawięzienne programy readaptacyjne, etc.

Jestem emerytowanym policjantem. Wiem kogo zamykałem. Nie chciałbyś z kimś takim do czynienia. Wierz mi.
Rafał Kozłowski (301 punktów)
>>>Tak na marginesie dodam, że 80% przestępców po opuszczeniu zakładu karnego wraca tam ponownie. Jaka resocjalizacja? To wylęgarnia jeszcze cwańszych kryminalistów. Miesięczny koszt utrzymania takiego darmozjada to ponad 3 tyś zł. Wszystko na koszt podatnika, po to aby więzień otrzymywał 3 posiłki dziennie (regularnie) ćwiczył na siłce i pierdział w kojo
>>To istotny problem, jak zauważasz. Nie tylko dotyczy naszego państwa. Jeżeli ktoś trafia do więzienia ze środowiska przestępczego, to prawdopodobieństwo, że tam wróci jest duże...., ale nie jest to reguła.
>>Często do więzień trafiają ludzie, którzy nie mieli w życiu wystarczających szans na normalne życie w społeczeństwie. Często przyczyną jest alkohol i narkotyki, które wtórnie wywołują agresję i zachowania przestępcze. Stąd konieczne są programy antyalkoholowe i terapie antynarkotykowe.. - i to w polskich więzieniach się robi.
>>Myślę, że nacisk powinien być położony na edukację "jak żyć"..., "jak być zaradnym życiowo", "jak obrać kierunek w życiu". Wszystkim tym, którzy chcą być lepszymi ludźmi, należy pomagać poprzez edukację pragmatyki życiowej. Niestety nie zawsze tak jest, gdyż więzienia za osadzonych wiele robią. Przyznać jednakowoż trzeba, że zatrudnienie w polskich więzieniach jest duże. Osadzeni mogą pracować zarówno w więzieniach, jak i poza nimi. Zarabiają środki na własne cele i na utrzymanie bliskich, których zostawili "za kratami".
>>To szalenie złożony problem wynikający z całego spektrum społeczeństwa jakie do więzień trafia. Nie da się jedną miarą wszystkich określić.
>>Wartym zauważenia jest fakt, że zbyt mały nacisk kładziony jest na odbycie kary w warunkach pozawięziennych, ale to wymaga nakładów finansowych; wymagany jest wtedy obszerny nadzór kuratorski, pozawięzienne programy readaptacyjne, etc.
>Jestem emerytowanym policjantem. Wiem kogo zamykałem. Nie chciałbyś z kimś takim do czynienia. Wierz mi.

W jakim sesnsie. Napisz coś więcej.
Berzerac (5671 punktów)

>W jakim sesnsie. Napisz coś więcej.
>
Miałem do czynienia z najgorszymi szumowinami ludzkimi. Co jeszcze chciałbyś wiedzieć?
Rafał Kozłowski (301 punktów)
>>W jakim sesnsie. Napisz coś więcej.
>>
>Miałem do czynienia z najgorszymi szumowinami ludzkimi. Co jeszcze chciałbyś wiedzieć?

Rozmawiamy o więzieniu i o ludziach w więzieniach.
Miałeś do czynienia z "tymi szumowinami" w więzieniu, czy poza nim... bo to różnica.
17-10-2023 18:25 
 Ocena 1 na 1
Berzerac (5671 punktów)
>>>W jakim sesnsie. Napisz coś więcej.
>>>
>>Miałem do czynienia z najgorszymi szumowinami ludzkimi. Co jeszcze chciałbyś wiedzieć?
>Rozmawiamy o więzieniu i o ludziach w więzieniach.
>Miałeś do czynienia z "tymi szumowinami" w więzieniu, czy poza nim... bo to różnica.

Ja ich tam wsadzałem. Taki zawód.
17-10-2023 20:03 
 Ocena 1 na 1
Rafał Kozłowski (301 punktów)

>>>Miałem do czynienia z najgorszymi szumowinami ludzkimi. Co jeszcze chciałbyś wiedzieć?
>>Rozmawiamy o więzieniu i o ludziach w więzieniach.
>>Miałeś do czynienia z "tymi szumowinami" w więzieniu, czy poza nim... bo to różnica.
>Ja ich tam wsadzałem. Taki zawód.
Zauważ. "Wsadzałeś" do więzień zaledwie część ludzi, którzy karę pozbawienia wolności odbywają. Są tam różne przypadki i być może dla wielu z nich forma odosobnienia od społeczeństwa może ich dodatkowo demoralizować.
Jednocześnie chylę przed Tobą czoła za szalenie trudną pracę jaką wykonywałeś. I jestem przekonany że miałeś kontakt z tą najgorszą częścią społeczeństwa, pewnie tą częścią, która żadnej resocjalizacji się nie podda.
Ale jak podkreśliłem: w więzieniach przebywają różni ludzie.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Miałem do czynienia z najgorszymi szumowinami ludzkimi.
Takich podludzi trzeba humanitarnie poddawać eutanazji zaraz po opuszczeniu sali sądowej.
Ja w tym wątku miałem na myśli ludzi osadzonych, którzy nie są zwyrodnialcami ale mają poprostu źle w głowie skoro wkroczyli na drogę występku. W moim rozumieniu "resocjalizacja" może mieć miejsce wyłącznie gdy osadzeni mogą nabywać/zmieniać wzorce zachowania i wyrabiać pozytywne nawyki w warunkach zbliżonych do "naturalnych". Czyli musieliby sami na siebie zarobić, sami zadbać o swoje rzeczy, ugotować, uprać itd. Żadnej systemowej obsługi. Sama kara pozbawienia wolności nie ma sensu, więzień musi zmienić nawyki na akceptowalne w społeczeństwie, a gdzie ma to zrobić w ciasnej celi gdzie najdrobniejsza rzecz może kogoś rozdrażnić ?
Tak czy siak, trzeba odsiać ludzi zdatnych do "naprawy" od nienaprawialnej reszty wobec której ogłosić "szkodę całkowitą" i kasację. Kara śmierci jest niezbędna a jednocześnie humanitarna, ja wolałbym zostać uśmiercony niż dożywotnio osadzony.
17-10-2023 19:39 
 Ocena 2 na 2
Rafał Kozłowski (301 punktów)
>>Miałem do czynienia z najgorszymi szumowinami ludzkimi.
>Takich podludzi trzeba humanitarnie poddawać eutanazji zaraz po opuszczeniu sali sądowej.

Radykalnie to ująłeś. Stoi to oczywiście w sprzeczności z Prawami Człowieka, ale przyznam, że wobec wielu przestępstw o jakich słyszę, jedyną słuszną karą wydaje się bezwzględna kara śmierci.

>Ja w tym wątku miałem na myśli ludzi osadzonych, którzy nie są zwyrodnialcami ale mają poprostu źle w głowie skoro wkroczyli na drogę występku. W moim rozumieniu "resocjalizacja" może mieć miejsce wyłącznie gdy osadzeni mogą nabywać/zmieniać wzorce zachowania i wyrabiać pozytywne nawyki w warunkach zbliżonych do "naturalnych". Czyli musieliby sami na siebie zarobić, sami zadbać o swoje rzeczy, ugotować, uprać itd. Żadnej systemowej obsługi. Sama kara pozbawienia wolności nie ma sensu, więzień musi zmienić nawyki na akceptowalne w społeczeństwie, a gdzie ma to zrobić w ciasnej celi gdzie najdrobniejsza rzecz może kogoś rozdrażnić ?

To proponuje skandynawski model więziennictwa. Trudno ocenić jakie są efekty tego systemu. Wydaje się on dopasowany do skandynawów z ich głęboką i niezachwianą wiarą w poprawę człowieka. Choć ostatnio, w dobie ruchów migracyjnych, ów skandynawski porządek się załamał.

>Tak czy siak, trzeba odsiać ludzi zdatnych do "naprawy" od nienaprawialnej reszty wobec której ogłosić "szkodę całkowitą" i kasację. Kara śmierci jest niezbędna a jednocześnie humanitarna, ja wolałbym zostać uśmiercony niż dożywotnio osadzony.

Pewnie takie sito jest potrzebne. Istnieje ono w polskim systemie penitencjarnym.
17-10-2023 20:09 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>Miałem do czynienia z najgorszymi szumowinami ludzkimi.
>Takich podludzi trzeba humanitarnie poddawać eutanazji zaraz po opuszczeniu sali sądowej.

Już sam fakt ryzyka sądowej pomyłki jest argumentem przeciwko karze śmierci

>Tak czy siak, trzeba odsiać ludzi zdatnych do "naprawy" od nienaprawialnej reszty
Nie ma takiej reszty. Nigdy nie przewidzisz, kto może się poprawić

>Kara śmierci jest niezbędna
Jakoś większość cywilizowanych państw się bez niej obywa

>a jednocześnie humanitarna, ja wolałbym zostać uśmiercony niż dożywotnio osadzony.
Powinieneś mieć możliwość samobójstwa


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-10-2023 21:00 
 Ocena 1 na 1
Rafał Kozłowski (301 punktów)

>>Kara śmierci jest niezbędna
>Jakoś większość cywilizowanych państw się bez niej obywa

Zgadzam się z Twoimi wypowiedziami w poście, też tak myślę.
Odniosę się wszak do jednej, powyżej.
Tak, większość państw cywilizowanych obywa się bez kary śmierci z przyczyn o jakich pisałeś. Także uważam, że kara śmierci to szalenie niebezpieczna instytucja, ale kiedy dzieją się zbrodnie przykładem Andersa Breivika, to i moje myślenie ma duże wątpliwości. Na takie przypadki potrzebna była by instytucja kary śmierci. Są bowiem granice, których mój humanizm nie toleruje.
17-10-2023 21:10 
 Ocena 1 na 1
szarley (54911 punktów)
>>>Kara śmierci jest niezbędna
>>Jakoś większość cywilizowanych państw się bez niej obywa
>Zgadzam się z Twoimi wypowiedziami w poście, też tak myślę.
>Odniosę się wszak do jednej, powyżej.
>Tak, większość państw cywilizowanych obywa się bez kary śmierci z przyczyn o jakich pisałeś. Także uważam, że kara śmierci to szalenie niebezpieczna instytucja, ale kiedy dzieją się zbrodnie przykładem Andersa Breivika, to i moje myślenie ma duże wątpliwości. Na takie przypadki potrzebna była by instytucja kary śmierci. Są bowiem granice, których mój humanizm nie toleruje.
>

Istotniejsze jest zapobieganie (Twoje słowa) Brevik nie wziął się z kosmosu
Oczywiście kara, którą mu orzeczono jest radykalnie niska, Nordwegowie nie przewidzieli, że 21 lat więzienia jako maksymalna kara może nie uwzględniać niektórych przestępstw. Niemniej nawet w tym przypadku nie ma człowieka, który by mógł przewidzieć, że jest to jednostka "nie do naprawienia"

Jest też inny argument: jeśli ktoś ma odpokutować swoje winy, to na stryczku nie ma szans

Wiele lat temu polski Tetr telewizji pokazywał sztukę o seryjnych mordercach zabijających dla zabawy, nazywali się "degustatorami wina" (tytułu nie pamiętam) Jedne z nich pytany czy nie boi się kary odpowiedział " co najwyżej mnie powiesicie" Kiedy usłyszał, że dożywocie spędzi w psychiatryku....


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-10-2023 21:39 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)
>>>Kara śmierci jest niezbędna
>>Jakoś większość cywilizowanych państw się bez niej obywa
>Zgadzam się z Twoimi wypowiedziami w poście, też tak myślę.
>

To nie żądne cywilizowane państwa, tylko BANDYCI MAJĄCY NA ŁAPACH KREW LUDZI, KTÓRYCH SKOLONIZOWALI.
Bandyta może sobie pozwolić na zniesienie kary śmierci, bo nie ma u siebie obcej agentury.
Co mają zrobić słabe narody, którym wymordowali "cywilizowani nadludzie" lokalną inteligencję ??
Jak mają walczyć o swoje prawa i swoje interesy w świecie, gdzie o wszystkim decyduje interes Chazarów amerykańskich ??
Nie należy publicznie wieszać sprzedawczyków narodów ??
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Już sam fakt ryzyka sądowej pomyłki jest argumentem przeciwko karze śmierci
Ale trzymanie w zamknięciu kogoś niebezpiecznego jest nieracjonalne i nielogiczne.
>Nie ma takiej reszty. Nigdy nie przewidzisz, kto może się poprawić
Zwyrodnialcy są mentalnie niezdolni do nawrócenia.
>Jakoś większość cywilizowanych państw się bez niej obywa
I wciąż borykają się z tymi samymi problemami, dobudowując kolejne więzienia - to liberalizm, czyli przeciwieństwo racjonalizmu.
18-10-2023 13:36 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Już sam fakt ryzyka sądowej pomyłki jest argumentem przeciwko karze śmierci
>Ale trzymanie w zamknięciu kogoś niebezpiecznego jest nieracjonalne i nielogiczne.
Już sam fakt ryzyka sądowej pomyłki jest argumentem przeciwko karze śmierci
Izolowanie człowieka niebezpiecznego jest logiczne

>>Nie ma takiej reszty. Nigdy nie przewidzisz, kto może się poprawić
>Zwyrodnialcy są mentalnie niezdolni do nawrócenia.
Np Komenda?

>>Jakoś większość cywilizowanych państw się bez niej obywa
>I wciąż borykają się z tymi samymi problemami,
W średniowieczu za kieszonkowe kradzieże obcinano dłoń. w tłumie gapiów grasowali kieszonkowcy
Przed łamaniem prawa chroni nieuchronność kary, nie jej wysokość.

Popatrz ilu kierowców prowadzi samochody na podwójnym gazie, po utracie prawa jazdy za alkohol


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Np. Komenda
Zły przykład, on nie był zwyrodnialcem lecz efektem niekompetencji funkcjonariuszy tzw; wymiaru sprawiedliwości. To zupełnie inna kwestia.
>W średniowieczu za kieszonkowe..
I tak produkowano kaleki, które nie mogły się utrzymać z pracy rąk bo im je obcięto. Przed popełnianiem przestępstw nic nie chroni poza odpowiednim wychowaniem. Zrozum - poco trzymać zwyrodnialca jak Trynkiewicz do końca jego dni ? I tak nic z niego nie będzie, więc dla wszystkich lepsze jest jego uśmiercenie. (nie wiem czy ten chłop jeszcze żyje, to tylko przykład z przed lat).
>Popatrz ilu kierowców..
No i gdzie tu skuteczność nieuchronnej kary ? Odebrano im prawo jazdy a dalej jeżdzą. To tak nie działa i dlatego mamy recydywistów, wyjdą z więzienia i wracają znów, bo nikt nie zajął się ich resocjalizacją, z braku miejsca, etatów, programu, kadr itd. O ile wogóle resocjalizacja jest tu możliwa - gdyż brak im "mocnego postanowienia poprawy". Nikt nikomu rozumu do głowy łyżką nie naleje. A z drugiej strony społeczeństwo nie jest od tego by użerać się z patologią, ono ma żyć w spokoju. Patologię trzeba eliminować jak bakterie i wirusy, gdyż inaczej dochodzi do sepsy.
>nieuchronność kary, nie jej wysokość.
Czy dwa klapsy na gołą dupę (nieuchronna kara) zapobiegnie napadom na banki ? Albo ktoś jest gotowy zmienić swój "program działania" albo niech się szykuje na szafot.
18-10-2023 17:08 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Np. Komenda
>Zły przykład, on nie był zwyrodnialcem lecz efektem niekompetencji funkcjonariuszy tzw; wymiaru sprawiedliwości. To zupełnie inna kwestia.

I wg miłośników kary śmierci zostałby powieszony

>Zrozum - poco trzymać zwyrodnialca jak Trynkiewicz do końca jego dni ? I tak nic z niego nie będzie, więc dla wszystkich lepsze jest jego uśmiercenie.
Jak Komenda

>>Popatrz ilu kierowców..
>No i gdzie tu skuteczność nieuchronnej kary ?
Nie ma, więc prawo nie jest skuteczne. Jak widać nawet odebranie prawa jazdy nie wystarczy, choć to surowa kara

>Czy dwa klapsy na gołą dupę (nieuchronna kara) zapobiegnie napadom na banki ?
Nie, ale odebranie łupu i 10 lat więzienia już tak.

Poza tym nie tylko zwyrodnialcy siedzą w więzieniach

Istnieje jeszcze jedno ryzyko: jakiś nawiedzony szeryf - populista rozszerzy katalog przestępstw karanych stryczkiem na inne przestępstwa i zawiśnie... nielegalny handlarz mięsem jak Wawrzecki

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Komenda
Zawsze istnieją jakieś minusy i koszty społeczne pewnych decyzji, ale czy nie lepiej stracić jednego niewinnego niż pozwolić żyć (i ich utrzymywać, pilnować etc.) 100 winnym ? Poza tym śmierć należy się tylko tym co do których nie ma żadnych wątpliwości a w jego przypadku były od samego początku.
>Istnieje jeszcze jedno ryzyko: jakiś nawiedzony szeryf
Skończyły się czasy szeryfów, mamy wspólne prawo dla wszystkich w kraju.
Żadne widmo kary jak dotąd nie powstrzymało NIKOGO przed żadnym przestępstwem czy zbrodnią, bo każdy z tych pomyleńców myśli że go nigdy nie złapią. Mnie nie jest potrzebny taki straszak.. wystarcza moralność a Tobie ?
>Poza tym nie tylko zwyrodnialcy siedzą w więzieniach
I nikt nie mówi żeby ich wszystkich zabić, temat jest o resocjalizacji. Pytanie tylko jak ?
szarley (54911 punktów)
>>Komenda
>Zawsze istnieją jakieś minusy i koszty społeczne pewnych decyzji, ale czy nie lepiej stracić jednego niewinnego niż pozwolić żyć (i ich utrzymywać, pilnować etc.) 100 winnym ?

Lepiej pozwolić żyć 100 winnym

>Poza tym śmierć należy się tylko tym co do których nie ma żadnych wątpliwości a w jego przypadku były od samego początku.

To jakiś żart?
Żaden sąd, w żadnym wypadku nie ma prawa skazać podsądnego na jakąkolwiek karę, jeśli najmniejsze nawet złamanie prawa nie zostało bezsprzecznie dowiedzione!!!!

>>Istnieje jeszcze jedno ryzyko: jakiś nawiedzony szeryf
>Skończyły się czasy szeryfów, mamy wspólne prawo dla wszystkich w kraju.
I to prawo bywa zaostrzane. Dziś ktoś postuluje stryczek za masowe morderstwo, jutro za ciężkie pobicie, a pojutrze za podatkowe oszustwa. Casus Wawrzeckiego
Mechanizmem zabezpieczającym jest brak kary głównej

>Żadne widmo kary jak dotąd nie powstrzymało NIKOGO przed żadnym przestępstwem czy zbrodnią, bo każdy z tych pomyleńców myśli że go nigdy nie złapią. Mnie nie jest potrzebny taki straszak.. wystarcza moralność

I nigdy nie złamałeś prawa?
No to chyba nawet prawa jazdy nie masz

>a Tobie ?
Nie ubiegam się o beatyfikację
Uważam prawo, ale zdarza się 70 w obszarze zabudowanym.
Zdarzało się "na lewo" przechodzić granicę, kiedy jeszcze była

>>Poza tym nie tylko zwyrodnialcy siedzą w więzieniach
>I nikt nie mówi żeby ich wszystkich zabić, temat jest o resocjalizacji. Pytanie tylko jak ?
To pytanie do fachowców, ja zauważam jedno: jeśli po powrocie do społeczeństwa skazanemu nie da się szansy na pracę i godne życie, to ukradnie znów.

Prowadziłem kiedyś warsztaty dla grupy amnestionowanych, jak powołać do życia spółdzielnię pracy, skoro wiedzieli, że o pracę będzie po wyroku trudno. Założyli taką spółdzielnię budowlańców - remontowców - złotych rączek, ale musieli ukrywać życiorysy, bo nikt by ich do domu nie wpuścił do wymiany uszczelki. A jednak im się udało, dziś to dość duża firma. Fakt, że pomógł w tym państwowy program szkolenia, skierowany z zewnątrz do formalności i finansów fachowiec, no i inne niż w Polsce prawo sprzyjające spółdzielczości.

Co robi w Polsce człowiek po wyjściu z więzienia?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>To jakiś żart?
Chyba nie zrozumiałeś co napisałem.. nie było wobec niego twardych dowodów, jego zeznanie było wymuszone, śledztwo przeprowadzono pobierznie itd. chodziło o jak najszybsze zamknięcie sprawy - gdzie tu żart ?
>I nigdy nie złamałeś prawa?
Tak, nie ukradłem, nie napadłem, nie zgwałciłem ani nie zabiłem. Zignorowanie znaku ograniczenia prędkości nie skutkuje więzieniem, poza tym te znaki tylko "sugerują" zalecaną prędkość na wypadek złej pogody
To że policja wykorzystuje głupie ograniczenia ustawiane w głupich miejscach dla poprawienia statystyk służbowej skuteczności to inna sprawa. Każdy rozumny kierowca wie z jaką prędkością może w danym miejscu jechać i nie potrzeba do tego znaków.. ale u nas ludzi traktuje się jak idiotów.
>Co robi w Polsce człowiek po wyjściu z więzienia?
Zależy czy odbębnił karę, czy wykorzystał ten czas na zmianę podejścia do życia.
Są tacy co kończą jakieś kursy, zdobywają zawód, czytają, kształcą się/leczą z nawyków a reszta wraca na stare śmieci do kumpli.
Tak czy owak: "jak się wchodzi między wrony to się kracze jak i ony" oraz "z kim przestajesz takim się stajesz" - czyli uwięzienie wśród sobie podobnych demoralizuje. Najlepszą karą jest konieczność wynagrodzenia szkód, co oczywiście nie zawsze jest możliwe ale złodziej i oszust mogą odpracować swoje tak by wszyscy wokół wiedzieli za co zostali ukarani.
19-10-2023 16:40 
 0 na 2
szarley (54911 punktów)
>>To jakiś żart?
>Chyba nie zrozumiałeś co napisałem..
Dobrze zrozumiałem. Ty nie rozumiesz praw
Sąd nie może skazać nawet na karę grzywny jeśli ma wątpliwości
Pewność popełnienia przestępstwa nie jest argumentem za karą główną

>nie było wobec niego twardych dowodów,
A gdyby była kara śmierci, to by zawisł

>gdzie tu żart ?

Jaka jest Twoja propozycja?
Wina udowodniona na 100 % - stryczek, wina na 99% - dożywocie?

>>I nigdy nie złamałeś prawa?
>Tak, nie ukradłem, nie napadłem, nie zgwałciłem ani nie zabiłem.
Beatyfikują Cię!

>Zignorowanie znaku ograniczenia prędkości nie skutkuje więzieniem,
Jest złamaniem prawa

>poza tym te znaki tylko "sugerują" zalecaną prędkość na wypadek złej pogody

Znów żartujesz?

>To że policja wykorzystuje głupie ograniczenia ustawiane w głupich miejscach
Nie Ty jesteś kompetentny do oceniania, podobnie policja (Zgadzam się, ale lex est lex)

>Każdy rozumny kierowca wie z jaką prędkością może w danym miejscu jechać i nie potrzeba do tego znaków..
Skąd wypadki?

Do tego nadal dochodzi argument o możliwości rozszerzenia katalogu przestępstw zagrożonych stryczkiem
Casus Wawrzeckiego. Przypominam


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>Często przyczyną jest alkohol i narkotyki,
A te spożywa się by.. zagłuszyć ból nieznośniego życia, bo człowiek szczęśliwy nie ma potrzeby odurzania się w ten czy inny sposób. Czyli niemal zawsze przyczyną przestępstw jest chęć polepszenia swojego życia, wzbogacenia się, doznania przyjemności czy pozbycia się problemu - np. morderstwo. Rzecz w tym że państwo zajmuje się jedynie usuwaniem skutków pewnych działań a nie zapobieganiu im poprzez usuwanie przyczyn ich powstawania.
17-10-2023 20:14 
 Ocena 2 na 2
Rafał Kozłowski (301 punktów)
>>Często przyczyną jest alkohol i narkotyki,
>A te spożywa się by.. zagłuszyć ból nieznośniego życia, bo człowiek szczęśliwy nie ma potrzeby odurzania się w ten czy inny sposób. Czyli niemal zawsze przyczyną przestępstw jest chęć polepszenia swojego życia, wzbogacenia się, doznania przyjemności czy pozbycia się problemu - np. morderstwo. Rzecz w tym że państwo zajmuje się jedynie usuwaniem skutków pewnych działań a nie zapobieganiu im poprzez usuwanie przyczyn ich powstawania.
>
W tym rzecz właśnie. Profilaktyka po stokroć, aby do przestępstw nie dochodziło, choć to trochę utopia. Profilaktyka antyalkoholowa, profilaktyka antynarkotykowa, to docieranie w szczególności do młodych ludzi, ale nie tylko. To szeroko rozumiana praca opieki społecznej, współpracy z policją, szkołami, środowiskami lokalnymi etc. A na to potrzeba jest kasa i bardzo dobra logistyka organizacyjna.
...a to działania, które są poza więzieniem. To działania, aby zapobiegać przestępczości.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Kara nie może być zemstą,
A niby czemu?
Może, powinna i jest.
Zemsta zaspokaja potrzebę sprawiedliwości poszkodowanego.

cr
19-10-2023 10:34 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>A niby czemu?
Bo zemsta nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością a już z resocjalizacją to na pewno. Gdy się mścisz robiąc skazanemu to samo co on komuś zrobił, czym się wtedy od niego różnisz ?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>zemsta nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością
A co jest sprawiedliwe, nastawiać drugi policzek?

>Gdy się mścisz robiąc skazanemu to samo co on komuś zrobił, czym się wtedy od niego różnisz ?
Czyn skazanego to krzywdzenie, a zemsta za krzywdę jest należną zapłatą.

cr
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Nienawiść rodzi nienawiść, nie da się złem zwalczać zła. Nie istnieje sprawiedliwość ani nawet moralność, wszystko to tylko nasze wspólne ustalenia: na co się godzimy.
Nieustanne poprawianie systemu też tylko pogarsza sprawę, w pewnym momencie konieczna jest reinstalacja. Tolerancja prowadzi do zakorzenienia się "zła".
Pozytywna selekcja to wyrwanie chwastów by porządane organizmy mogły dalej żyć w spokoju.
Jedyne co trzeba zrobić to zbudować skaner (rodzaj bramki do wykrywania "metalu") za którym będą dwoje dzwi otwierane automatycznie uniemożliwiając zbadanemu inną drogę. Na prawo = wolność, na lewo = kasacja (do zmielarki przerobowej na karmę dla zwierząt, nawóz etc). A potem nakazać wszystkim przejść przez taka bramkę.
W efekcie ludzie rozumni ponownie zasiedlą ziemię a poj***y, oszołomy, durnie, kretyni, idioci, ćwoki, tumany, głupcy, etc. znikną z powierzchni ziemi. Wtedy więzienia nie będą już nikomu do niczego potrzebne, podobnie jak kodeksy prawa, sądy itd.
Trzeba tylko znaleźć kogoś kto wynajdzie i zbuduje wspomniane urządzenie ustalając kryteria mądrości i głupoty. A potem go włączyć i przecedzić ludzkość, innej rady nie ma.
Na tej stronie jest sporo spostrzeżeń dowodzących dlaczego to jedynie słuszna opcja:

www.wolnyswiat.pl/
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nienawiść rodzi nienawiść, nie da się złem zwalczać zła.
Nie piszę ani o nienawiści, ani o zwalczaniu, i nie proponuję zła.

>Nie istnieje sprawiedliwość ani nawet moralność, wszystko to tylko nasze wspólne ustalenia
No ale dzięki owym ustaleniom wiadomo czym sprawiedliwość i moralność JEST.

cr
22-10-2023 11:05 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>No ale dzięki owym ustaleniom wiadomo czym sprawiedliwość i moralność JEST.
Wiadomo. I dlatego kiedyś ktoś sobie ustalił że można ludzi torturować, trzymać w lochu, krzyżować, wbijać na pal, palić żywcem, rozrywać końmi itd.
Można też było bezkarnie gwałcić jak się było "szlachcicem", brać sobie 10 letnie dziewczynki za żony i decydować w co wolno wierzyć a w co nie. Można było niewolić ludzi i robić z nimi co się chciało i to też było "sprawiedliwe", tak jak i to że wielu musiało tyrać od świtu do nocy by niewielu mogło opływać w luksusy.
Takie są konsekwencje ustaleń... czyli względność czasów i miejsca w których komuś przyszło żyć.
Czy znasz choć jedno miejsce na ziemi gdzie kosmiczne prawo: "nie czyć drugiemu co tobie nie miłe - czyń tak jak chcesz aby i tobie czyniono", jest lub było przestrzegane ?
To najwyższa sprawiedliwość i moralność, której nie trzeba spisywać w kodeksach i prawach - bo zna ją każda istota rozumna, ale mało która według niej żyje.
I teraz odpowiedz czy w ramach tego prawa mieści się zemsta jako kara ? Czy teraz już widzisz dlaczego nasz świat jest miejscem nieustającego cierpienia, i dlaczego nie da się tego żadnym sposobem zmienić ?
22-10-2023 11:56 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Nie istnieje sprawiedliwość ani nawet moralność, wszystko to tylko nasze wspólne ustalenia
>>No ale dzięki owym ustaleniom wiadomo czym sprawiedliwość i moralność JEST.
>Wiadomo.
No, a skoro o niej wiadomo, to istnieje. Oczywiście jako pojęcie; przecież pisząc o sprawiedliwości nie twierdzę, że gdziekolwiek zachodzi ona w pełni. (Ale też wiadomo, że gdy już zajdzie, przyzwoitym ludziom daje satysfakcję.)

>Czy znasz choć jedno miejsce na ziemi gdzie kosmiczne prawo: "nie czyć drugiemu co tobie nie miłe - czyń tak jak chcesz aby i tobie czyniono", jest lub było przestrzegane ?
Bywa tak np. w związkach opartych na wzajemnej akceptacji, zwłaszcza w rodzinach.

>To najwyższa sprawiedliwość i moralność, której nie trzeba spisywać w kodeksach i prawach - bo zna ją każda istota rozumna, ale mało która według niej żyje.
>I teraz odpowiedz czy w ramach tego prawa mieści się zemsta jako kara ?
Zemsta jako kara dlatego w ramach tego prawa się nie mieści, że ono wyklucza zaistnienie powodów do zemsty. Ale przecież w swoim postcie, z którego zacytowałam zdanie "Kara nie może być zemstą," przedstawiłeś takie 'miejsce na ziemi', w którym powody do zemsty zachodzą.

cr
22-10-2023 13:39 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)
>>I teraz odpowiedz czy w ramach tego prawa mieści się zemsta jako kara ?
>Zemsta jako kara dlatego w ramach tego prawa się nie mieści, że ono wyklucza zaistnienie powodów do zemsty. Ale przecież w swoim postcie, z którego zacytowałam zdanie "Kara nie może być zemstą," przedstawiłeś takie 'miejsce na ziemi', w którym powody do zemsty zachodzą.

Zemsta różni się od kary tym, że ta pierwsza jest zadośćuczynieniem uzyskanym przez czyn pokrzywdzonego, podczas gdy druga jest dziełem sędziego. Zadośćuczynienie musi więc być wymierzone jako kara, ponieważ bez zemsty namiętność odgrywa swoją rolę, a prawo zostaje naruszone. Co więcej, zemsta nie ma formy prawa, lecz samowolę, ponieważ poszkodowany zawsze działa z uczucia lub według subiektywnych pobudek. Tak więc, gdy słuszność przybiera formę zemsty, stanowi ona z kolei nowe przestępstwo, jest odczuwana tylko jako indywidualne zachowanie i niewybaczalnie prowokuje nowe zemsty.

www.agorav(*)ion-et-commentaire-d-un-233670
22-10-2023 16:42 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Zemsta różni się od kary tym, że ta pierwsza jest zadośćuczynieniem uzyskanym przez czyn pokrzywdzonego, podczas gdy druga jest dziełem sędziego.
Nieprawda, że zadośćuczynienie dokonane nieosobiście nie jest zemstą, bo jest. Przecież każdy pokrzywdzony decyduje czy swoją krzywdę sądowym mścicielom zgłosić, czy od sądowej zemsty odstąpić. (Oczywiście dla uproszczenia pomijam tu krzywdy ścigane z urzędu.)

>gdy słuszność przybiera formę zemsty,[...] prowokuje nowe zemsty.
To mechanizm naszego dążenia do bycia górą, czyli każdej rywalizacji.

cr
22-10-2023 17:20 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>>Zemsta różni się od kary tym, że ta pierwsza jest zadośćuczynieniem uzyskanym przez czyn pokrzywdzonego, podczas gdy druga jest dziełem sędziego.
>Nieprawda, że zadośćuczynienie dokonane nieosobiście nie jest zemstą, bo jest.
Ale czy satysfakcjonującą? Pytanie na miejscu w obliczu zbrodni popełnionych ostatnio na dzieciach.

>>gdy słuszność przybiera formę zemsty,[...] prowokuje nowe zemsty.
>To mechanizm naszego dążenia do bycia górą, czyli każdej rywalizacji.
Przewody sądowe są również formą rywalizcji. Może nie tak romantyczne jak rywalizacje damsko meskie, ale bywają równie emocjonujące.

We Francji ustawa z 22 roku prerialnego (10 czerwca 1794 r.), znana jako ustawa prerialna, była ustawą nadzwyczajną przyjętą przez Konwent Narodowy na zalecenie Komitetu Ocalenia Publicznego, która przyczyniła się do wzmocnienia terroru przy jednoczesnej reorganizacji Trybunału Rewolucyjnego. Okres jego stosowania odpowiada okresowi, który historycy specjalizujący się w Rewolucji Francuskiej nazywają "Wielkim Terrorem". Ustawa znosi ostatnie gwarancje prawa do obrony. Ówczesne procesy i zapadające wyroki były niczym innym jak zemstami w majestacie prawa
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nieprawda, że zadośćuczynienie dokonane nieosobiście nie jest zemstą, bo jest.
>Ale czy satysfakcjonującą? Pytanie na miejscu w obliczu zbrodni popełnionych ostatnio na dzieciach.
Twoja sugestia, że nie, w obliczu okoliczności, że to nie były Twoje dzieci, wskazuje, że żądza zemsty nie jest domeną skrzywdzonych.

>>>gdy słuszność przybiera formę zemsty,[...] prowokuje nowe zemsty.
>>To mechanizm naszego dążenia do bycia górą, czyli każdej rywalizacji.
>Przewody sądowe są również formą rywalizcji.
Tak jest na 'procesowych' filmach, naprawdę w sądzie raczej nie ma wielkich niespodzianek, strony czy podsądni przychodzą pro forma, a prawnicy wygłaszają i odczytują przygotowane kwestie.

cr
22-10-2023 21:59 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>>>Nieprawda, że zadośćuczynienie dokonane nieosobiście nie jest zemstą, bo jest.
>>Ale czy satysfakcjonującą? Pytanie na miejscu w obliczu zbrodni popełnionych ostatnio na dzieciach.
>Twoja sugestia, że nie, w obliczu okoliczności, że to nie były Twoje dzieci, wskazuje, że żądza zemsty nie jest domeną skrzywdzonych.
>>>>gdy słuszność przybiera formę zemsty,[...] prowokuje nowe zemsty.
>>>To mechanizm naszego dążenia do bycia górą, czyli każdej rywalizacji.
>>Przewody sądowe są również formą rywalizcji.

>Tak jest na 'procesowych' filmach, naprawdę w sądzie raczej nie ma wielkich niespodzianek, strony czy podsądni przychodzą pro forma, a prawnicy wygłaszają i odczytują przygotowane kwestie.
Nooo wiesz, jak w życiu, bywają związki oziębłe, nudne, bez rywalizcji, ale bywają...

Trochę porównan historycznych
Odziedziczony jest u nas, po okresie napoleońskim, francuski model prokuratury, który proklamował niezależność prokuratorów, jednocześnie poddając ich władzy Ministrowi Sprawiedliwości, która to okazywałała się (i nadal okazuje, ale to za chwilę), szkodliwą w "niektórych sprawach" politycznych i finansowych. Ten model sprawia, że prokuratorzy są odległymi spadkobiercami średniowiecznych sędziów, którzy działali, "w imieniu swojego pana". I my tu teraz w Polsce pobiliśmy średniowieczne absurdy, ustanawiając w jednej osobie prokuratora i ministra, czyli średniowiecznego sędziego, działającego w swoim - Pana - imieniu. A jak to wygląda w praktyce? W praktyce wygląda to tak, że prokurator generalny (jak zwał tak zwał) może uchylić/skasować wyrok sędziego, bo mu to sugerował Minister Sprawiedliwości.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>prokurator generalny (jak zwał tak zwał) może uchylić/skasować wyrok sędziego, bo mu to sugerował Minister Sprawiedliwości.
Nie musiał sugerować, bo oba urzędy pełni ta sama osoba.


cr
23-10-2023 09:52 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>>prokurator generalny (jak zwał tak zwał) może uchylić/skasować wyrok sędziego, bo mu to sugerował Minister Sprawiedliwości.
>Nie musiał sugerować, bo oba urzędy pełni ta sama osoba.

W hierarchicznym podporządkowaniu, zwierzchnim nadzorem ministra w oficjalnych kontaktach, zleca on Prokuratorowi Generalnemu zadania.
Oczywistym jest wobec tego, że przy tak zażyłych..., co ja mówię - tak intymnych relacjach, sugestie muszą być. I to nie podlega nawet dyskusji.
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Można kogoś ukarać "po złości" ale można też zrobić to mądrze i oto w tym krótkim artykule są takie przykłady:

dobrewiado(*)are-nigdy-wrocilo-sale-sadowa/

Gdy kara ma wymiar wychowawczy - to do recydywy nie dochodzi.
22-10-2023 21:31 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Można kogoś ukarać "po złości" ale można też zrobić to mądrze i oto w tym krótkim artykule są takie przykłady:
>dobrewiado(*)are-nigdy-wrocilo-sale-sadowa/
>Gdy kara ma wymiar wychowawczy - to do recydywy nie dochodzi.
Dobre, bo neutralne z tą świnią. A najpożyteczniejsza wizyta w kostnicy.
No ale to przecież właściwie odmiana zasady talionu, a co pomysłowy sędzia pocznie z bandziorem - zakapiorem albo z zabójcą?


cr
alsor (3283 punktów)
>Do czego służą więzienia ?
>Otóż poza "produkcją" ludzi sfrustrowanych odizolowaniem, bezczynnością i koniecznością egzystencji
>w niezmiennie uprzykszających życie warunkach... do niczego.
>Moja propozycja jest taka:
>1-osoby rokujące powrót do społeczeństwa poddać resocjalizacji poprzez pracę fizyczną (obozy pracy
>np.na terenach dawnych PGR-ów, budowa dróg itp.), opiekę nad słabszymi (kreowanie empatii) domy
>opieki, wyprowadzanie z bezdomności (prace na budowie) itp.
>2-osobników krańcowo zdemoralizowanych poddać eutanazji, oni się nie będą męczyć i społeczństwa nie
>będą obciążać kosztami a co więcej zdegenerowane geny będą wtedy usuwane z populacji.
>Kara nie może być zemstą, musi mieć cel wychowawczy i edukacyjny.
>Co więcej osadzony powinien zarabiać by po odbyciu kary mieć pieniądze na "start", a nie jak obecnie
>symboliczne 5 zł na bilet autobusowy.. dokąd ? Zapobiegnie to recydywie przez powrót do starych
>zachowań. Gdy więzień po dniu poświęconym pracy zmęczony położy się spać, nie będzie myślał o
>głupotach a co więcej będzie czuł satysfakcję z pożytecznie spędzonego dnia. A zarobione pieniądze
>(po odjęciu roszczeń odszkodowawczych) pozwolą snuć konstruktywne plany na pszyszłość.
>Tak to widzę.

no się zaopiekuj - nauczaj, ćwicz, tresuj, resocjalizuj...

i po co ta pusta gadka?
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
>i po co ta pusta gadka?
Nie zrozumiesz tego podobnie jak napisanego pogrubionym drugiem przypomnienia: "Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników".
Poza tym jak nie masz nic do powiedzenie poza wstawieniem "pół zdania", to poco wogóle zabierasz głos ?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365