Powiedz mi jakiej muzyki słuchasz a powiem ci kim jesteś. Prawda to nie nowa, żę gusta muzyczne są odzwierciedleniem naszej mentalności i charakteru. Badacze z Cambridge podążyli tym tropem i przeprowadzili eksperyment z udziałem ok. 4000 tysięcy uczestników, którego celem było wykazanie zależności pomiędzy gustami muzycznymi biorących udział w badaniach a ich osobowością. Aby ukonkretnić przedsięwzięcie, zawęzili kategorię osobowości do aspektu bycia uwrażliwionym na czyjąś sytuację (skrajny przypadek: syndrom Williamsa) czy los, bądź też - przeciwnie - nie odczuwania takiej wrażliwości, przy rozbudowanej - równocześnie - skłonności do analizowania i systematyzowania otaczającej nas rzeczywistości (skrajny przypadek: autyzm, syndrom Aspergera).
Wyszły im interesujące wyniki, których omówienie zawarte jest w podlinkowanym materiale.
W oparciu o nie opracowali przykłady utworów, które - w ich odczuciu - szczególnie winny się wpasowywać w owe dwa typy osobowościowe wyszczególnione powyżej.
Do "empatyzujących" mają - na przykład - szczególnie przemawiać:
•Hallelujah -- Jeff Buckley
•Come away with me -- Norah Jones
•All of me -- Billie Holliday
•Crazy little thing called love -- Queen
Z kolei do "systematyzujących":
•Concerto in C -- Antonio Vivaldi
•Etude Opus 65 No 3 -- Alexander Scriabin
•God save the Queen -- The Sex Pistols
•Enter the Sandman -- Metallica
Frapuje fakt, iż wśrod utworów mających wpasowywać się w mentalność systematyzujących znalazło się dzieło Skriabina. Zasłynał on z bowiem z bardzo nowatorskiego - nawet dzisiaj - sposobu wykonywania muzyki, w którym miało sochodzić do swoistej, holistycznej syntezy sztuk. W tym celu skonstruował specjalny "fortepian świetlny" do wykonywania utworu "Prometeusz: Poemat ognia". Jest wielce prawdopodobnym, iż Skriabin obdarzony był darem synestazji - polegającym na tym, iż doświadczenia jednego zmysłu aktywują dożnania typowe dla innych zmysłów.
www.scienc(*)eases/2015/07/150722144648.htm