W propagandowej walce Arabów z Żydami jest osobny rozdział przekłamywania historii i archeologii. Arabowie posługują się dwoma sprzecznymi ze sobą twierdzeniami: 1. Żydzi, którzy znajdują się obecnie w Izraelu, nie mają nic wspólnego ze starożytnymi Izraelitami, ale są potomkami nawróconych na judaizm Chazarów. Ta szalona teoria ma nadal wielu zwolenników, mimo że została gruntownie obalona przez dowody historyczne, archeologiczne i genetyczne. Oczywiście, jej zwolennicy, po prostu pomijają fakt, że ponad połowa żydowskiej populacji Izraela to żydowscy uchodźcy z krajów arabskich i ich potomkowie. Przodkowie tych ludzi, przez tysiąclecia mieszkający na Bliskim Wschodzie, na oczy Chazara nie widzieli, a i pewnie o Chazarach nawet nie słyszeli. 2. Żydów nigdy nie było w Palestynie i na Bliskim Wschodzie i nie mają żadnych praw do tego kawałka ziemi, a szczególnie do Jerozolimy. Choć brzmi to jak twierdzenie, że ziemia jest płaska, ta teoria także ma gorących zwolenników w świecie arabskim i nie tylko. Jest tu wiele odmian, od pełnego zaprzeczania jakimkolwiek związkom Żydów z Izraelem, Judeą i Samarią, do szkalowania izraelskich archeologów i twierdzenia, że ich zadaniem jest niszczenie zabytków islamskich lub fałszowanie ich, by wyglądały na żydowskie. A jak wygląda rzeczywistość? W Izraelu istnieje kilka muzeów historii i sztuki islamie (np. Muzeum Sztuki Islamskiej w Jerozolimie otwarte w 1974 r., Muzeum Islamskie w Ber Szewie, itd.) Każdy znaleziony przez archeologów izraelskich zabytek islamski/arabski jest starannie odkopywany, zachowywany i następnie dostępny dla zwiedzających (np. w Ramla meczet z epoki Umajjadów). To samo dotyczy zabytków chrześcijańskich. Do arabskiej nagonki i kampanii kłamstw na temat Żydów dołączają czasem również Żydzi izraelscy, którzy mają własne powody (często trudno dociec, jakie). W 2013 roku na znanego i znakomitego profesora archeologii przypuścili właśnie taki atak. Jednym z głównych atakujących był Simcha Jacobovici, którego napastliwy artykuł opublikowało pismo „Times of Israel”. Oskarżał on profesora Yuvala Gorena o niszczenie zabytków przy pomocy buldożera podczas wykopalisk w Tel Socoh. Pan Jacobovici jest filmowcem, nie zaś archeologiem, choć istotnie jest wielkim amatorem archeologii. Między innymi „odkryciami” twierdził, że znalazł grób Jezusa i jego rodziny. Prawdziwi archeolodzy odpowiedzieli panu Jacobovici: “Może jest znakomitym filmowcem, ale nie jest archeologiem, co widać wyraźnie z jego artykułu. Gdyby był, wiedziałby, że ‘buldożer’ lub raczej precyzyjne kopanie mechaniczne, nie jest czymś niezwykłym w archeologii. W wielu wypadkach jest to jedyny sposób ustalenia zasięgu miejsca wykopaliskowego, stworzenia porządnego planu lub uratowania tyle, ile się da, zanim przyjdą budowniczy. Profesor Yuval Goren jest jednym z najbardziej szanowanych na świecie archeologów Bliskiego Wschodu. Ta debata wydaje się mieć na celu oczernienie jego nazwiska. Yuval Goren był kluczową postacią w demaskowaniu wyrafinowanych fałszerstw archeologicznych – co dla niektórych jest wielomilionowym biznesem”. Również w Polsce entuzjaści oczerniania, tym razem już nie tylko profesora Gorena, ale całego Izraela, tak długo grzebią w Internecie, aż znajdą artykuł nawiedzonego filmowca i raz jeszcze będą mogli pokazać, jacy paskudni są ci Żydzi. |