Greenpeace to instytucja uzależniona od sponsorów ją finansujących, więc i ich działania "proekologiczne" są głównie na pokaz. Krowa która głośno ryczy mało mleka daje. Skala decyduje o ocenie moralnej czynu, gdy zabijesz jednego człowieka oskarżą Cię o morderstwo i skarzą, lecz gdy będąc przywódcą wywołasz wojnę w której zginą miliony - włos z głowy ci nie spadnie. Tak samo jest tutaj. Spróbuj z wędką łowić ryby bez karty wędkarskiej to zostaniesz kłusownikiem i czeka cię kolegium. A wielka firma wydobywająca ropę naftową z dna morza może zatruć wielki obszar jakimś wyciekiem i nie ma winnego do ukarania.. Państwo to taka dziwna instytucja, która zawsze jest silna wobec słabych i słaba wobec silnych. -Gdy warszawskie ścieki lały się tygodniami wprost do Wisły z powodu awarii rurociągu to kto został ukarany ? NIKT. Spróbuj zrobić to samo.. "Greenpeace" to narzędzie polityczne w grze o kształt polityki danego kraju. Raz zdarzyło się im że na chłodniach kominowych elektrowni atomowej (to co skrapla parę z turbin) wyglądających jak "kominy" wymalowali wielki napis; Stop emisji CO2. Oni nawet nie wiedzieli gdzie są !
|