Niepotrzebnie wywołujesz mnie, witwosie. Jestem w tej samej sytuacji. Ale jako stary żeglarz przywykłem, że jeden rzyga, drugiemu nogi śmierdzą, trzeci zajada spleśniałą kiełbasę, czwarty śpi obojętnie, piąty zachwyca się zachodem słońca... I wszystko na raz, na tym samym niewielkim pokładzie. .
|