Racjonalista - Strona głównaDo treści
burki

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
11-04-2011 11:02asmodai (2845 punktów)burki
Ocena 4 na 4
Dziś w radio podali komunikat że, we Francji wchodzi prawo zakazujące, noszenia burek, nikabów czy też kominiarek, zakrywających twarz. Czy to znaczy że, w końcu ktoś bierze się, za panoszący się islam? Na stronie Amnesty Internationl znalazłem taką o to treść: "Amnesty International uważa, że ogólnie sformułowany zakaz noszenia ubrań całkowicie zakrywających twarz stanowi naruszenie prawa do wolności, wyznawania religii i wolności przekonań kobiet, które zasłaniają twarz w celu wyrażenia przekonań religijnych, politycznych, kulturalnych, lub chcących podkreślić własną tożsamość. Amnesty International apeluje do rządów Belgii i Francji, aby nie wprowadzały tego prawa i wzywa rządy do zagwarantowania kobietom możliwości korzystania z wszelkich przysługujących im praw bez narażania na przymus, napastowanie czy dyskryminację".
Przyznam szczerze że, trochę mnie zdziwiła treść tego oświadczenia.
amnesty.or(*)artykulu/article/6941/564.html
to jest link do strony
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-04-2011 11:40
 Ocena 13 na 13
Tibor (1012 punktów)
Amnesty jest mistrzem w generowaniu relatywizmów kulturowych. "Według stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ograniczenie takie musi zaspokajać potrzebę społeczną." i dziwi mnie brak zrozumienia dla tej kwestii ze strony AI. W naszym kręgu kulturowym przyjęło się, że uczestnicy wszelkich interakcji społecznych typu face to face nie nakładają masek, a mimika jest uznanym sposobem komunikacji pozawerbalnej. Oczekuję więc od wszystkich, z którymi będę się stykał w "moim" kręgu kulturowym do hołdowania "moim" zasadom. Jeśli kogoś zapraszam do mojego domu, lub pozwalam mu w nim mieszkać ma przestrzegać moich reguł, jeśli mu one nie odpowiadają ... no cóż wypad.
Zdaję sobie oczywiście sprawę z drugiej strony medalu. Kobiety, które są zmuszane do noszenia "masek", a które zgodnie z prawem nie będą mogły ich nosić, zostaną uwięzione w domach. Dlatego takie zakazy połączone winny być z dużą kampanią informacyjną, i dużymi naciskami na konieczność asymilowania się imigrantów z autochtonami i ich kulturą. Ale przecież te "uwięzienia" są w ich rodzimych krajach też na porządku dziennym. Więc przyjeżdżając do krajów europejskich, krajów o większych swobodach, rozsądnym wydawałoby się tym swobodom hołdowanie. Ja europejczyk nie mogę i nie chcę ponosić konsekwencji czyjejś tożsamości kulturowej. Jego tożsamość jest świetna i ma do niej prawo ale w swoim ogródku. Jeśli byłbym członkiem FKK (z niemiecka Freikörper Kultur - naturyści) to przecież nie pojechałbym do Arabii saudyjskiej z zamiarem przekonania tam mieszkających ludzi do łażenia bez gaci. Każde elementy kultury mają swój kontekst: społeczny, geograficzny, polityczny i w swoich kontekstach mają prawo do niepohamowanej ekspresji.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
11-04-2011 20:39 
 0 na 6
jederman (173 punktów)
>Amnesty jest mistrzem w generowaniu relatywizmów kulturowych. "Według stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka ograniczenie takie musi zaspokajać potrzebę społeczną." i dziwi mnie brak zrozumienia dla tej kwestii ze strony AI. W naszym kręgu kulturowym przyjęło się, że uczestnicy wszelkich interakcji społecznych typu face to face nie nakładają masek, a mimika jest uznanym sposobem komunikacji pozawerbalnej. Oczekuję więc od wszystkich, z którymi będę się stykał w "moim" kręgu kulturowym do hołdowania "moim" zasadom. Jeśli kogoś zapraszam do mojego domu, lub pozwalam mu w nim mieszkać ma przestrzegać moich reguł, jeśli mu one nie odpowiadają ... no cóż wypad.

A w naszym kraju większością są katolicy i przyjęło się u nas, że uczestnicy wszelkich interakcji społecznych szanują papieża i chodzą do kościoła. Taka potrzeba społeczna. Oczekuję więc hołdowania moim zasadom od wszystkich, z którymi będę się stykał w moim - polskim - kręgu kulturowym. Jeśli komuś to nie odpowiada ... no cóż, wypad. I bardzo się zdziwię, jeśli AI z Tiborem do spółki tego nie zrozumie.
Podoba się Tiborowi takie podejście?

Dla mnie cała heca jasno pokazuje, co tzw. "neutralne światopoglądowo" państwo chowa pod podszewką. Tak naprawdę chodzi w tym wszystkim o to, żeby ustawić samego siebie na piedestale ("oświecone państwo wie lepiej"), a przy tym dopieprzyć komu trzeba. Ten właśnie cel został tu pięknie zrealizowany. Pitolenie o zniewalaniu kobiet - po prostu żal. Jak ktoś niewoli drugą osobę (kobietę), to powinien zostać za to pociągnięty do odpowiedzialności. Jak ktoś pod groźbą bicia zmusza kobietę do szorowania chaty na połysk, to ukarać łobuza za dręczenie, a nie zabraniać ustawowo szorowania chaty na połysk. Ale tego upojeni swą oświeconą laickością doktrynerzy, toczący pianę na sam dźwięk słowa "religia", nie są w stanie ogarnąć. Niewątpliwie zaczną za to rozdzierać szaty, jeśli ich własne podejście ktoś obróci kiedyś przeciwko nim.

Pozdro dla wszystkich


But little they cared for the Native Press
The worn white soldiers in Khaki dress
12-04-2011 08:33 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>A w naszym kraju większością są katolicy i przyjęło się u nas, że uczestnicy wszelkich interakcji społecznych szanują papieża i chodzą do kościoła. Taka potrzeba społeczna. Oczekuję więc hołdowania moim zasadom od wszystkich, z którymi będę się stykał w moim - polskim - kręgu kulturowym.

No tak jeśli ktoś, tak jak Ty, rozumie demokrację jako dyktaturę większości, to najszczersze chęci rozjaśnienia mroków Twoich przekonań muszą spełznąć na niczym.
Właśnie słucham w radio, że nawet muzułmanki zgadzają się z tym zakazem (oczywiście nie wszystkie) podobny zakaz obowiązuje kibiców na boiskach. Czyli jak widzisz nie ma tu mowy o oświeconych doktrynerach laicyzmu, chyba, że uznamy piłkę nożną za nową religię


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
12-04-2011 10:41 
 Ocena 2 na 2
jederman (173 punktów)
>No tak jeśli ktoś, tak jak Ty, rozumie demokrację jako dyktaturę większości, to najszczersze chęci rozjaśnienia mroków Twoich przekonań muszą spełznąć na niczym.

Sorki stary, ale to:

>Oczekuję więc od wszystkich, z którymi będę się stykał w "moim" kręgu kulturowym do hołdowania "moim" zasadom. Jeśli kogoś zapraszam do mojego domu, lub pozwalam mu w nim mieszkać ma przestrzegać moich reguł, jeśli mu one nie odpowiadają ... no cóż wypad.

napisałeś ty, a nie ja. Ja tylko wyprowadziłem z tego konsekwencje.

>Właśnie słucham w radio, że nawet muzułmanki zgadzają się z tym zakazem (oczywiście nie wszystkie)

A skoro tak, co cóż nas ta ewentualna niezadowolona mniejszość obchodzi ... prawda, mój ty demokratyczny Tiborze?

>podobny zakaz obowiązuje kibiców na boiskach. Czyli jak widzisz nie ma tu mowy o oświeconych doktrynerach laicyzmu

Och, czyżbyś sugerował, że państwo francuskie ma kłopot z ulicznymi burdami urządzanymi przez tłumy niezidentyfikowanych kobiet w burkach? LOL, obserwowanie laickich doktrynerów szukających kija na psa bywa nawet czasem zabawne. (A czasem włos się od tego jeży.)

Pozdro

But little they cared for the Native Press
The worn white soldiers in Khaki dress
12-04-2011 12:54 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>>No tak jeśli ktoś, tak jak Ty, rozumie demokrację jako dyktaturę większości, to najszczersze chęci rozjaśnienia mroków Twoich przekonań muszą spełznąć na niczym.
>Sorki stary, ale to:
>>Oczekuję więc od wszystkich, z którymi będę się stykał w "moim" kręgu kulturowym do hołdowania "moim" zasadom. Jeśli kogoś zapraszam do mojego domu, lub pozwalam mu w nim mieszkać ma przestrzegać moich reguł, jeśli mu one nie odpowiadają ... no cóż wypad.
>napisałeś ty, a nie ja. Ja tylko wyprowadziłem z tego konsekwencje.
Ok w "naszym" kręgu kulturowym używamy również mimiki, maski na twarzach w "naszym" kręgu kulturowym kojarzą się z przestępcami. Wobec powyższego bazując na "naszych" zwyczajach i przyzwyczajeniach mam prawo oczekiwać, że jeśli ktoś się do mnie zwraca to nie kryje swojej twarzy pod maską, nie mówi do mnie "yo dog", choć w niektórych subkulturach jest to mile widziane, lub nie defekuje pod drzewem mimo tego, że w dzikich ostępach amazońskiej dżungli jest to jak najbardziej na miejscu.
Zakaz w/w jest uzasadniony dobrem większości, i obostrzeniami wynikającymi z tradycji. Jednocześnie są okoliczności, które wymuszają społeczne przyzwolenie na pewne zachowania. Maska narciarska, "kupka" pod drzewkiem w lesie podczas znierania grzybów, "yo dog" - do bliskiego kolegi. Wszystkie elementy kultury wysokiej czy niskiej mają pewien kontekst. Nikaby w europie są z innej bajki.
>>Właśnie słucham w radio, że nawet muzułmanki zgadzają się z tym zakazem (oczywiście nie wszystkie)
>A skoro tak, co cóż nas ta ewentualna niezadowolona mniejszość obchodzi ... prawda, mój ty demokratyczny Tiborze?
Ależ obchodzi i dlatego zakaz we Francji dotyczy tylko miejsc publicznych gdzie pewne zachowania mogą być dla innych uczestników relacji społecznych niekomfortowe.
Jak już pisałem, członkowie FKK chodzą na waleta w swoim gronie i w określonych miejscach, a przecież zakaz majtania gołym pisiorem w mieście jest wg tego co piszesz straszliwym tłamszeniem mniejszości.
>>podobny zakaz obowiązuje kibiców na boiskach. Czyli jak widzisz nie ma tu mowy o oświeconych doktrynerach laicyzmu
>Och, czyżbyś sugerował, że państwo francuskie ma kłopot z ulicznymi burdami urządzanymi przez tłumy niezidentyfikowanych kobiet w burkach? LOL, obserwowanie laickich doktrynerów szukających kija na psa bywa nawet czasem zabawne. (A czasem
włos się od tego jeży.)
Buahaha - wyobraziłem sobie te burdy wywołane przez zakwefione kobiety, pyszny żarcik.
Zasłony twarzy są pewnym symptomem separatyzmu, który stał się udziałem imigrantów z krajów muzułmańskich. Kraj docelowy pozwalając osiedlać się w swoich granicach imigrantom, ma pełne prawo oczekiwać od nich asymilacji ze swoją społecznością.
Jeśli będziesz zainteresowany postaram się znaleźć wyniki badań dotyczących wzrostów fundamentalizmów w środowiskach imigrantów muzułmańskich w Europie. I niechęci do bycia członkiem społeczeństwa kraju docelowego.

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
12-04-2011 14:48 
 Ocena 2 na 2
jederman (173 punktów)
>Ok w "naszym" kręgu kulturowym używamy również mimiki, maski na twarzach w "naszym" kręgu kulturowym kojarzą się z przestępcami ... Zakaz w/w jest uzasadniony dobrem większości, i obostrzeniami wynikającymi z tradycji.

Jakie znaczenie ma to, co się ludziom potocznie z czymś tam kojarzy? Zaryzykowałbym tezę, że Polakom ateizm albo homoseksualizm nie najlepiej się kojarzy (nie wiem tego na pewno, ale nie zdziwiłoby mnie to). Jeśli tak, to ... no właśnie, to co? Moim zdaniem nic specjalnie ciekawego z tego nie wynika, a zdaniem Tibora?

No dobra, poproszę o trochę konkretów na temat uzasadnienia zakazu:
1. Dobro większości - na czym ono miałoby polegać i w jaki sposób zakaz ma mu służyć? (o ile można, to bez "skojarzeń" poproszę)
2. Obostrzenia wynikające z tradycji - o co tu właściwie chodzi? Czy w każdym przypadku obcość kulturowa danego zachowania jest argumentem za jego zbanowaniem? Jeśli nie, to dlaczego argument z obcości kulturowej akurat w przypadku burki ma mieć jakąkolwiek - powtarzam, jakąkolwiek moc?

>>A skoro tak, co cóż nas ta ewentualna niezadowolona mniejszość obchodzi ... prawda, mój ty demokratyczny Tiborze?
>Ależ obchodzi i dlatego zakaz we Francji dotyczy tylko miejsc publicznych gdzie pewne zachowania mogą być dla innych uczestników relacji społecznych niekomfortowe.
>Jak już pisałem, członkowie FKK chodzą na waleta w swoim gronie i w określonych miejscach, a przecież zakaz majtania gołym pisiorem w mieście jest wg tego co piszesz straszliwym tłamszeniem mniejszości.

Taaaak, Sarkozy to łaskawe, oświecone panisko. Proponuję przejąć te wzorce u nas w Polsce. Można by na przykład zakazać homoseksualistom trzymania się publicznie za ręce, gdyż takie zachowania mogą być dla innych uczestników relacji społecznych niekomfortowe. Uff, ale to będzie ulga! A jak będą protestować, to im się powie, że machania pisiorkiem też się przecież zakazuje. Tibor, zrozum: jeśli dysponujesz tylko taką argumentacją, to masz okrągłe zero.

>Zasłony twarzy są pewnym symptomem separatyzmu, który stał się udziałem imigrantów z krajów muzułmańskich. Kraj docelowy pozwalając osiedlać się w swoich granicach imigrantom, ma pełne prawo oczekiwać od nich asymilacji ze swoją społecznością.
>Jeśli będziesz zainteresowany postaram się znaleźć wyniki badań dotyczących wzrostów fundamentalizmów w środowiskach imigrantów muzułmańskich w Europie. I niechęci do bycia członkiem społeczeństwa kraju docelowego.

Aha, czyli ten zakaz ma sprzyjać asymilacji, tak? Kobiet noszących burkę jest we Francji podobno około dwóch tysięcy. Ja jestem kiepski w liczeniu, ale na moje oko to daje pewnie ... ja wiem, tak ze 40 procent francuskich muzułmanek (nie krzyczcie na mnie, powiedziałem że jestem kiepski w liczeniu ). Tak, teraz wszystko jasne. Teraz rozumiem w jaki sposób zrzucenie burek będzie sprzyjało dobru większości, asymilacji i zmniejszeniu kłopotów na przedmieściach. Kamień z serca - jaśnie oświeconym ustawodawcom nie chodziło po prostu o to, aby komuś przywalić i pomachać sztandarem postępu. Na pewno nie. LOL


But little they cared for the Native Press
The worn white soldiers in Khaki dress
12-04-2011 15:01 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>1. Dobro większości - na czym ono miałoby polegać i w jaki sposób zakaz ma mu służyć? (o ile można, to bez "skojarzeń" poproszę)

Zakazy pokazywania twarzy w przypadku kobiet muzułmańskich wynikają z czegoś, co w naszym kręgu kulturowym jest tożsame ze znęcaniem się.

Fritzl sobie stworzył inne warunki kulturowe w swojej piwnicy, u niego sypianie z dziećmi swoich dzieci było wporząsiu, i nawet te dzieci nie wiedziały za bardzo, że to niedobre jest.

Kwestia tradycji - umowy społecznej. Chodzenie w burkach to też tradycja, ale nie u nas. Co więcej, ludzie bardzo ładnie zdają sobie sprawę z tego, że tradycja kształtuje się w wyniku manipulacji i indoktrynacji. Jeszcze trochę, a może się wezmą za nasz rodzimy taliban, ale jak na razie dobrze jest, że chociaż za "złe" uznają wmawianie kobietom, że chodzenie w workach na głowie jest w jakiś sposób potrzebne i uzasadnione.

>2. Obostrzenia wynikające z tradycji - o co tu właściwie chodzi? Czy w każdym przypadku obcość kulturowa danego zachowania jest argumentem za jego zbanowaniem? Jeśli nie, to dlaczego argument z obcości kulturowej akurat w przypadku burki ma mieć jakąkolwiek - powtarzam, jakąkolwiek moc?

Bo musi być sprawiedliwość. Blokersi mają kulturę picia alkoholu na ulicy, a się im zabrania i się ich karze. Inni mają kulturę srania po ścianach farbami, też im się zabrania.
W sumie co złego jest w łażeniu po ulicy na golasa? Niby nikomu się krzywda nie dzieje, ale nie wolno. Bo mamy jakieś zasady. A z zasadami należy walczyć, zwłaszcza tymi głupimi i nieuzasadnionymi. A łażenie w workach na głowie jest zasadą głupią.
12-04-2011 11:24 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Oczekuję więc hołdowania moim zasadom od wszystkich, z którymi będę się stykał w moim - polskim - kręgu kulturowym. Jeśli komuś to nie odpowiada ... no cóż, wypad.
Chwilunia, moment. To jest także mój - polski - krąg kulturowy. Polski niekatolicki. Wara ode mnie z "wypadem", bo stanę się niemiła. To nie katolicy tu rządzą, tylko Polacy.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
12-04-2011 11:46 
 Ocena 1 na 1
jederman (173 punktów)
Droga Meretseger, a czy ja ciebie wyganiam?!!? Nigdy bym się nie ośmielił Obawiam się, że swoje zastrzeżenia musisz skierować do Tibora. To on twierdzi, że jak coś wykracza poza rzeczy przyjęte w miejscowym kręgu kulturowym - "wypad". Specjalnie dla Ciebie złagodzę moje przykłady. Oto modyfikacja:
- pionierzy szokujących fryzur - wypad (ci, co zaczęli kiedyś nosić irokezy z pewnością zasłużyli przynajmniej na Sybir)
- zwolennicy ruchów obcych naszej słowiańskiej duszy (te wszystkie importowane emo i różne takie) - wypad.
- dziwaki od Hare Kriszna - słona grzywna i przymusowe zapuszczanie włosów (byle nie dredów, niech nas Matka Boska broni!!); jednym słowem - wypad.

Ale gwoli słuszności muszę powiedzieć: ty Meretseger i tak masz szczęście, że twój ukochany rock metal zdążył się u nas zakorzenić zanim przyszedł Tibor. Może tego co się już trochę uleżało Tibor nie będzie jednak wypędzał, kto go tam wie. Inaczej by było: za rock metal obcy miejscowej tradycji kulturowej - wypad dla Meretseger. No i byłby taki klops, że na samą myśl nie mogę powstrzymać łez


But little they cared for the Native Press
The worn white soldiers in Khaki dress
12-04-2011 13:11 
 Ocena 2 na 2
Tibor (1012 punktów)
>Droga Meretseger, a czy ja ciebie wyganiam?!!? Nigdy bym się nie ośmielił Obawiam się, że swoje zastrzeżenia musisz skierować do Tibora. To on twierdzi, że jak coś wykracza poza rzeczy przyjęte w miejscowym kręgu kulturowym - "wypad".
W którym to miejscu coś takiego napisałem? "Rzeczy", "miejscowy krąg kulturowy"
>Specjalnie dla Ciebie złagodzę moje przykłady. Oto modyfikacja:
>- pionierzy szokujących fryzur - wypad (ci, co zaczęli kiedyś nosić irokezy z pewnością zasłużyli przynajmniej na Sybir)
Wkładasz w moją "klawiaturę" coś czego nie napisałem, to jakaś absurdalna nadinterpretacja.
Masz ochotę na irokeza proszę Cię bardzo, nawet na plecach sobie włosy zapuść nic mi do tego.
Zwróć uwagę, że ja się zgadzam z zakazem nie z pobudek estetycznych.
>- zwolennicy ruchów obcych naszej słowiańskiej duszy (te wszystkie importowane emo i różne takie) - wypad.
A co mnie obchodzi czy jakiś nawiedzony emo wytnie sobie żyletką serduszko na ręce.?
>- dziwaki od Hare Kriszna - słona grzywna i przymusowe zapuszczanie włosów (byle nie dredów, niech nas Matka Boska broni!!); jednym słowem - wypad.
No co Ty trzeba ich zatrzymać, na Woodstocku całkiem dobre żarcie sprzedają - utylitaryzm
>Ale gwoli słuszności muszę powiedzieć: ty Meretseger i tak masz szczęście, że twój ukochany rock metal zdążył się u nas zakorzenić zanim przyszedł Tibor.
No proszę, proszę tak mnie hołubisz i takie moce mi nadajesz, że chyba zmienię nick na "król Julian"
(a teraz prędko zanim do nas dotrze, że to zupełnie bez sensu)
Może tego co się już trochę uleżało Tibor nie będzie jednak wypędzał, kto go tam wie. Inaczej by było: za rock metal obcy miejscowej tradycji kulturowej - wypad dla Meretseger
dziwne masz pomysły ale dość zabawne muszę przyznać. Ubawiłem się setnie.
@Meretseger - możesz zostać, albowiem ja król Julian tak rzekłem w swojej wielkiej łaskawości.



"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
jederman (173 punktów)
Oj, krótko, bo gdzie indziej już się rozpisałem. Najpierw rzecz najważniejsza:

>@Meretseger - możesz zostać, albowiem ja król Julian tak rzekłem w swojej wielkiej łaskawości.

Hura!! Niech żyje król Julian! Odszczekuję wszystko co złego napisałem!!!

>Zwróć uwagę, że ja się zgadzam z zakazem nie z pobudek estetycznych.

Zwróć uwagę, że ja nie pisałem o pobudkach estetycznych, tylko o argumencie z obcości kulturowej. Irokeza i tych innych rzeczy należało zakazać nie dlatego, że brzydki, tylko dlatego, że kulturowo obcy i szokujący. Taki - a nie estetyczny - argument pojawił się przeciwko burkom i ja usiłuję sprowadzić go do absurdu. Moim zdaniem najlepiej żeby ten argument w ogóle zniknął (najlepiej wraz z "oświeconymi urzędasami", za sprawą których tzw. neutralne światopoglądowo państwo poszło się ... jak by to ująć ... poszło się oddać tym innym czynnościom, o których dżentelmeni nie mówią jawnie na forum publicznym ).


But little they cared for the Native Press
The worn white soldiers in Khaki dress
KarolG (2892 punktów)
Oświadczenie Amnesty to chyba, niestety dosyć typowy przykład stawiania ideologii przed rozumem.
W zasadzie dokładnie takiego zachowania po nich się spodziewałem.
Proponuję, aby Amnesty najpierw zaczęło działać (na poważnie) w obronie praw człowieka w Arabii Saudyjskiej i jak będą mogli pochwalić się efektami, to możemy zacząć dyskusję o tym czy to zakaz noszenia, czy też raczej akceptacja nakazu noszenia burki jest pogwałceniem praw człowieka.

Thank God, I'm an atheist
11-04-2011 12:08 
 Ocena 6 na 6
Tibor (1012 punktów)
>czy to zakaz noszenia, czy też raczej akceptacja nakazu noszenia burki jest pogwałceniem praw człowieka.

To kosmici, dla których zakaz noszenia jest be, ale nakaz noszenia jest cacy. Nie ogarniają całego obrazka, i praw muzułmanek bronić chcą w Europie a nie tam gdzie te prawa naprawdę są łamane.
To jest ten sam poziom bycia "inteligentnym inaczej" jak u pewnej pani co to kukiełkom, z bajki dla dzieci, torebki chciała zabierać żeby homoseksualizmu nie promować.

A może żeby tym biednym muzułmankom, w naszej plugawej Europie, zbyt smutno nie było, to w ramach zwykłej ludzkiej solidarności, każmy naszym kobietom też w tych namiotach łazić.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
11-04-2011 12:12 
 Ocena 1 na 1
asmodai (2845 punktów)
>Oświadczenie Amnesty to chyba, niestety dosyć typowy przykład stawiania ideologii przed rozumem.
>W zasadzie dokładnie takiego zachowania po nich się spodziewałem.
>Proponuję, aby Amnesty najpierw zaczęło działać (na poważnie) w obronie praw człowieka w Arabii Saudyjskiej i jak będą mogli pochwalić się efektami, to możemy zacząć dyskusję o tym czy to zakaz noszenia, czy też raczej akceptacja nakazu noszenia burki jest pogwałceniem praw człowieka.
>
Thank God, I'm an atheist

No właśnie kiedyś, AI kojarzyło mi się z organizacją, broniącą praw człowieka.
Islam do organizacji humanitarnych nie należy. Człowiek uczy się całe życie że, nie należy patrzeć na pozory.
11-04-2011 12:17 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>No właśnie kiedyś, AI kojarzyło mi się z organizacją, broniącą praw człowieka.
a teraz bardziej się kojarzy ze sztuczną inteligencją - taką jak ufarbowana na czarno blondynka z dowcipu.

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
11-04-2011 14:52 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>No właśnie kiedyś, AI kojarzyło mi się z organizacją, broniącą praw człowieka.
>Islam do organizacji humanitarnych nie należy.

Ai stało się organizacją strasznie dbającą o formalności.
Jak ratyfikowałeś Deklarację Praw Człowieka - to będziemy Ci wypominać ze ją łamiesz (albo że nam się tak wydaje, że łamiesz).
Ale jak nie ratyfikowałeś - to nie mamy czego wypominać.

Świat islamu ma zresztą własną Kairską Deklarację Praw Człowiek w Islamie.
Można śmiało powiedzieć, że tej deklaracji żaden kraj islamski nie łamie, więc AI nie ma tam nic do roboty.


"Każde wczoraj było jutrem przedwczoraj"
12-04-2011 14:35 
 Ocena 2 na 2
asmodai (2845 punktów)
>Oświadczenie Amnesty to chyba, niestety dosyć typowy przykład stawiania ideologii przed rozumem.
>W zasadzie dokładnie takiego zachowania po nich się spodziewałem.
>Proponuję, aby Amnesty najpierw zaczęło działać (na poważnie) w obronie praw człowieka w Arabii Saudyjskiej i jak będą mogli pochwalić się efektami, to możemy zacząć dyskusję o tym czy to zakaz noszenia, czy też raczej akceptacja nakazu noszenia burki jest pogwałceniem praw człowieka.
>
Thank God, I'm an atheist

Myślę że, w tym tkwi problem.
AI nie obchodzą ludzie, obchodzi ich protestowanie dla samej idei protestowania.
finerbijk (17282 punktów)
Nie bardzo rozumiem intencji, stojących za wprowadzeniem takiego prawa. Dobro tych kobiet? Wątpliwe.. Bezpieczeństwo? Też wątpliwe.. Podejrzewam desperacką próbę hamowania ekspansji islamu.

Wydaje mi się, że stanowisko AI jest słuszne. Nie sądzę, aby rząd powinien wtrącać się do wyboru rodzaju garderoby przez obywateli.
Ciekawe, czy zabronią też kasków motocyklowych z przyłbicami zakrywającymi twarz? Jak wszystko, to wszystko.
11-04-2011 12:33 
 Ocena 1 na 3
Matix (5786 punktów)
Problem w tym, że niektórzy jak widać uważają, że AI broni ideologi islamskiej co jest bzdurą, bo to właśnie oni (ci "niektórzy tutaj") się odnoszą do ideologii, tyle że nie jej broniąc lecz atakując. Jakkolwiek całkowicie słusznie, ALE nie tędy droga. AI w tej akurat sprawie ma trochę racji.
11-04-2011 13:27 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
>Wydaje mi się, że stanowisko AI jest słuszne. Nie sądzę, aby rząd powinien wtrącać się do wyboru rodzaju garderoby przez obywateli.
Twoim zdaniem te kobiety mają jakiś wybór? Chyba najczęściej między noszeniem burki a oblaniem kwasem, "honorowym" zabójstwem, albo "tylko" pobiciem przez oburzonych.
Oczywiście sprawa nie jest prosta i może budzić zastrzeżenia.
Matix (5786 punktów)
>Twoim zdaniem te kobiety mają jakiś wybór?

O których kobietach mówisz? Tych mieszkających w krajach zachodnich, czy w islamskich.
11-04-2011 14:18 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
>>Twoim zdaniem te kobiety mają jakiś wybór?
>O których kobietach mówisz? Tych mieszkających w krajach zachodnich, czy w islamskich.
O jednych i drugich.
11-04-2011 14:31 
 0 na 6
Matix (5786 punktów)
Wykazujesz się niebywałą ignorancją.
11-04-2011 15:04 
 Ocena 3 na 3
rysiek (4593 punktów)
A Ty niebywałym optymizmem. Nie wiem czy poprawi on samopoczucie kobietom ofiarom przemocy religijnej w krajach Zachodu.

Przypadkiem kliknąłem plusa, ale niech będzie na przyszłość.
11-04-2011 15:20 
 0 na 6
Matix (5786 punktów)
Gdyby tego chciały to mogłyby wszystko zmienić, bo tu prawo jest po ich stronie, najwyraźniej dobrze im tak. Zrozum, że mąż takiej muzułmanki każe jej robić takie rzeczy to raczej nie kocha jej według naszych definicji, skoro kobieta ta żyje wśród nas to może się zapoznać z naszą kulturą, nic nie stoi na przeszkodzie, nawet mąż, jeśli więc do niej nie dociera, że mężunio to zwykły tyran i zwyczajnie może od niego odejść, bo nikt jej tu za to nie ukamienuje to oznacza że najwidoczniej jej dobrze.
11-04-2011 15:40 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
>Gdyby tego chciały to mogłyby wszystko zmienić, bo tu prawo jest po ich stronie, najwyraźniej dobrze im tak. Zrozum, że mąż takiej muzułmanki każe jej robić takie rzeczy to raczej nie kocha jej według naszych definicji, skoro kobieta ta żyje wśród nas to może się zapoznać z naszą kulturą, nic nie stoi na przeszkodzie, nawet mąż, jeśli więc do niej nie dociera, że mężunio to zwykły tyran i zwyczajnie może od niego odejść,
Straaaszny jesteś optymista. Naprawdę wierzysz że to takie proste i możliwe?

>bo nikt jej tu za to nie ukamienuje to oznacza że najwidoczniej jej dobrze.
Naprawdę nie słyszałeś o "honorowych" morderstwach na muzułmańskich kobietach w Europie??? O innych formach przemocy nie wspominając.
11-04-2011 16:12 
 Ocena-1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Wykazujesz się niebywałą ignorancją.

Matix... odpuść sobie (narazie) ten temat.
Z Twoich wypowiedzi powyzej i poniżej ewidentnie widać ,że niewiele z tego rozumiesz.
Poczytaj trochę chocby tu, albo felietony na temat Islamu, tej kultury i sytuacji kobiet p.A.Koraszewskiego albo tłumaczenia artykułów p.M.Koraszewskiej dotyczace tego co powyżej...może jakaś lektura..hmmm?
Nie chcę "zaminusować" Cię..po uszy.

vivere est cogitare
"...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz
11-04-2011 13:57 
 0 na 4
finerbijk (17282 punktów)
>Twoim zdaniem te kobiety mają jakiś wybór? Chyba najczęściej między noszeniem burki a oblaniem kwasem, "honorowym" zabójstwem albo "tylko" pobiciem przez oburzonych.

Tu jest mimo wszystko jeszcze Europa, a nie Afganistan i mają takie prawa, jak każdy inny obywatel. Jeśli są ślepo posłuszne mężom/tradycji/religii to ich problem, a nie państwa. Stroje zakonnic też mi się nie podobają, to tak samo worki i niektóre ograniczają widoczność twarzy. Poprzebierać je ustawowo?

W azjatyckich miastach często widuje się na ulicach ludzi w maskach przeciwpyłowych. Jak rozumiem, w takim Paryżu byłoby to przestępstwo? A co z dziećmi przebierającymi się za batmanów i innych takich, również karać?
Gdyby żył, Michael Jackson tak samo mógłby zapomnieć o przyjeździe do Francji ze swoją chustą na twarzy.
Radość z odbierania podstawowych wolności, byle dokopać "islamom", według mnie jest krótkowzroczna.
11-04-2011 14:20 
 Ocena 6 na 6
Tibor (1012 punktów)
>Tu jest mimo wszystko jeszcze Europa, a nie Afganistan i mają takie prawa, jak każdy inny obywatel. Jeśli są ślepo posłuszne mężom/tradycji/religii to ich problem, a nie państwa.
Przepraszam za sformułowanie ale to naiwne co mówisz. Jeśli kobiety wychowane w patriarchalnym społeczeństwie, w absolutnym posłuszeństwie najpierw ojcu, potem braciom a na koniec mężowi hołdują zasadom jedynym, które znają to uważasz, że to ich problem? Rozważasz to zagadnienie w oderwaniu od kontekstu kulturowego, który takie nakazy wykształcił. A winą AI jest to, że czepiają się zakazów w Europie ale nie robią nic z nakazami w krajach arabskich. To jest tak jakby chcąc wyleczyć złamanie dawać pacjentowi tabletki przeciwbólowe. Owszem to złagodzi objawy ale raczej nie usuwa przyczyny problemu. Chodzi również o to, że takie odgórne nakazy, przynajmniej w drobnej części, są w stanie wymusić wyższy stopień asymilacji ze społeczeństwem kraju docelowego. Noszenie zasłoń jest wyrazem "eksterytorialności" i separatyzmu kulturowego, wyrazem niechęci do bratania się z rozwiązłymi europejczykami, zaznaczeniem swojej odrębności. A ma się to nijak do hasła z Discovery Channel - "zachowując kulturę sławmy odmienność"

>W azjatyckich miastach często widuje się na ulicach ludzi w maskach przeciwpyłowych. Jak rozumiem, w takim Paryżu byłoby to przestępstwo?
Zakładam, że nie. Cała ta rozmowa wynika z tego, że kobieta w burce nie pokaże swojej twarzy nawet na wezwanie policjanta.

>Radość z odbierania podstawowych wolności, byle dokopać "islamom", według mnie jest krótkowzroczna.
A my w swej złośliwości odbieramy podstawowe wolności moherom nie pozwalając im ukrzyżować całego kraju, krótkowzroczne z nas dranie.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
11-04-2011 14:55 
 0 na 4
finerbijk (17282 punktów)
>Rozważasz to zagadnienie w oderwaniu od kontekstu kulturowego, który takie nakazy wykształcił.
Oczywiście, o ile mieszkają w Europie. Jeśli nie chcą skorzystać ze swoich praw, to widać im z tym wygodnie. Relatywnie nie ma wiele tutaj muzułmanek noszących tradycyjne stroje, większość się ogranicza co najwyżej do nakrycia głowy, zresztą nie tylko tutaj, ale też w większości krajów arabskich.

>A winą AI jest to, że czepiają się zakazów w Europie ale nie robią nic z nakazami w krajach arabskich.
Co ma zrobić AI? Organizować protesty w Rijadzie? Jak to zrobić, skoro największy obrońca wolności USA ma za sojuszników te kraje regionu, w których panują najsurowsze prawa oparte na szariacie?

>Chodzi również o to, że takie odgórne nakazy, przynajmniej w drobnej części, są w stanie wymusić wyższy stopień asymilacji ze społeczeństwem kraju docelowego.
Teraz to ty jesteś naiwny.

>Zakładam, że nie. Cała ta rozmowa wynika z tego, że kobieta w burce nie pokaże swojej twarzy nawet na wezwanie policjanta.
Gdyby to się ograniczało do ujawniania tożsamości na żądanie władz, to oczywiście nie można mieć nic przeciwko, ale tak nie jest.

>A my w swej złośliwości odbieramy podstawowe wolności moherom nie pozwalając im ukrzyżować całego kraju, krótkowzroczne z nas dranie.
Bez przesady, nikt im beretów z głów, albo krzyżyków z szyi nie zrywa.
11-04-2011 14:55 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>Tu jest mimo wszystko jeszcze Europa, a nie Afganistan i mają takie prawa, jak każdy inny obywatel.
>Jeśli są ślepo posłuszne mężom/tradycji/religii to ich problem, a nie państwa.
Teoretycznie tak, praktycznie różnice są niewielkie. Satysfakcja z ewentualnego ukarania sprawców nie zrekompensuje utraty życia, kalectwa czy potępienia i wykluczenia z rodziny i społeczności.
Posłuszeństwo z wyboru owszem, ale najczęściej wyboru nie ma lub jest taki jak opisałem wyżej.

>Stroje zakonnic też mi się nie podobają, to tak samo worki i niektóre ograniczają widoczność twarzy. Poprzebierać je ustawowo?
Tu nie chodzi o estetykę i wygodę. Tylko o to czy rzeczywiście istnieje możliwość wyboru, i jakie mogą być tego wyboru konsekwencje, praktycznie wykluczające wybór. Nie sądzę aby np. za wystąpienie z zakonu, zakonnicy groziła śmierć, przemoc fizyczna czy nawet znaczący ostracyzm własnej rodziny czy społeczności.

>W azjatyckich miastach często widuje się na ulicach ludzi w maskach przeciwpyłowych. Jak rozumiem, w takim Paryżu byłoby to przestępstwo? A co z dziećmi przebierającymi się za batmanów i innych takich, również karać?
>Gdyby żył, Michael Jackson tak samo mógłby zapomnieć o przyjeździe do Francji ze swoją chustą na twarzy.
Sprowadzanie do absurdu jest może dobrą metodą w dyskusji, ale sprowadziłeś całą rzecz tylko do wyboru odzieży, a w tym wypadku chodzi nie o wybór lecz o przymus, i nie o modę a o dyskryminację określonej grupy społecznej.
Co do masek higienicznych, Halloween czy chusty M.J.??? Nie wiem jak przepisy rozstrzygają takie oczywiste przypadki.

>Radość z odbierania podstawowych wolności, byle dokopać "islamom", według mnie jest krótkowzroczna.
Wolność do pół-niewolnictwa kobiet i zarzut intencji dokopania "islamom", jakoś mnie nie przekonuje.
Ale jak już zaznaczyłem powyżej, sprawy te nie są proste i trudno o jednoznacznie dobre rozwiązanie.
11-04-2011 15:37 
 Ocena-1 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Tu nie chodzi o estetykę i wygodę. Tylko o to czy rzeczywiście istnieje możliwość wyboru, i jakie mogą być tego wyboru konsekwencje, praktycznie wykluczające wybór.
Przecież to właśnie ta ustawa ma sprawić, że wybór będzie ograniczony. O nic innego mi nie chodzi, jak właśnie o prawo do swobodnego wyboru własnego odzienia.

>Sprowadzanie do absurdu nie jest dobrą metodą w dyskusji. Nie wiem jak te przepisy rozstrzygają takie oczywiste przypadki.
Dlaczego absurdu, zakażą burek to być może zaczną żony wysyłać na miasto w maskach. Aby prawo było skuteczne musi być precyzyjne i jednoznaczne.

>Wolność do pół-niewolnictwa kobiet i zarzut intencji dokopania "islamom", jakoś mnie nie przekonuje.
Jak wspomniałem prawo jest równe dla wszystkich. Nieumiejętność korzystania z niego nie jest dobrym powodem do uszczęśliwiania kogokolwiek na siłę.
11-04-2011 16:12 
 Ocena 1 na 1
rysiek (4593 punktów)
>Przecież to właśnie ta ustawa ma sprawić, że wybór będzie ograniczony. O nic innego mi nie chodzi, jak właśnie o prawo do swobodnego wyboru własnego odzienia.
Tylko że one tego prawa de facto nie mają.

>Dlaczego absurdu, zakażą burek to być może zaczną żony wysyłać na miasto w maskach. >Aby prawo było skuteczne musi być precyzyjne i jednoznaczne.
Może zaczną. Nie uważam tej ustawy za idealną, tu raczej mamy próbę wyboru mniejszego zła.

>Jak wspomniałem prawo jest równe dla wszystkich. Nieumiejętność korzystania z niego nie jest dobrym powodem do uszczęśliwiania kogokolwiek na siłę.
Tylko że nie o umiejętność korzystania tu chodzi, ale o niemożliwość praktycznego korzystania z niego. I ta ustawa jest próbą, może błędną, rozwiązania tego problemu. Uszczęśliwianie na siłę nie jest dobre, większość tych kobiet nie wyobraża sobie innej swojej sytuacji, uważa ją za naturalną. Ale jak daleko może być posunięta prawna tolerancja zniewalania i dyskryminacji ludzi?
Menel de Lux (3111 punktów)
Paradoksalnie to właśnie "wyzwolone" arabki których rodziny od kilku pokoleń żyją we Francji bardzo często zamieniają makijaż i mini na burkę, a wszystko w imię ekstremizmu którym są karmione przez islamskich fanatyków.
Tu nie chodzi o swobodę ubioru nad którą co niektórzy z litością się pochylają, tylko ostentacyjne demonstrowanie swej odmienności i pogardę dla francuzów.
Multikulturalizm nie sprawdza się- arabi ani myślą się integrować, chcą narzucić swoje zwyczaje.
Jeżeli francuzi nie zaczną ustanawiać rygorystycznych praw które ukrócą samowolę i fanatyzm ich "gości" oraz będą bronić laickości państwa, to wkrótce islamiści zaczną im wprowadzać prawo szariatu.
11-04-2011 15:15 
 Ocena 1 na 1
asmodai (2845 punktów)

>Tu jest mimo wszystko jeszcze Europa, a nie Afganistan i mają takie prawa, jak każdy inny obywatel. Jeśli są ślepo posłuszne mężom/tradycji/religii to ich problem, a nie państwa. Stroje zakonnic też mi się nie podobają, to tak samo worki i niektóre ograniczają widoczność twarzy. Poprzebierać je ustawowo?
>W azjatyckich miastach często widuje się na ulicach ludzi w maskach przeciwpyłowych. Jak rozumiem, w takim Paryżu byłoby to przestępstwo? A co z dziećmi przebierającymi się za batmanów i innych takich, również karać?
>Gdyby żył, Michael Jackson tak samo mógłby zapomnieć o przyjeździe do Francji ze swoją chustą na twarzy.
>Radość z odbierania podstawowych wolności, byle dokopać "islamom", według mnie jest krótkowzroczna.
>
Wszystko się zgadza. Tylko że, w azjatyckich miastach nosi się maski, ze względu na smog, ( takie same nosiłem na woodstocku) a nie, ze względu na przekonania religijne.
Podobnie, z dziećmi poprzebieranymi za super herosów, to jest zabawa. A tutaj są robiące z mózgu, sieczkę dogmaty mające na celu dowartościować facetów, z małymi f...
Dla Michaela zrobili by wyjątek
11-04-2011 17:34 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Jeśli są ślepo posłuszne mężom/tradycji/religii to ich problem, a nie państwa.

Jeśli ktoś jest komuś ślepo posłuszny, to taką sytuację należy zbadać: być może takie posłuszeństwo wynika z przemocy, wymuszenia.

>Stroje zakonnic też mi się nie podobają, to tak samo worki i niektóre ograniczają widoczność twarzy. Poprzebierać je ustawowo?

Porównaj chociażby skalę zjawiska. Jak często widujesz na ulicy zamaskowaną zakonnicę?

>Radość z odbierania podstawowych wolności, byle dokopać "islamom", według mnie jest krótkowzroczna.

Najpierw trzeba pokazać, że burka jest wyrazem wolności kobiety. To tak, jakby chrzest niemowląt uważać za wyraz wolności człowieka.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17282 punktów)
>Jeśli ktoś jest komuś ślepo posłuszny, to taką sytuację należy zbadać: być może takie posłuszeństwo wynika z przemocy, wymuszenia.
A jeśli jest bogaty, to być może ukradł. Przesadna nadopiekuńczość.

>Najpierw trzeba pokazać, że burka jest wyrazem wolności kobiety.
Chyba najpierw to poszkodowany lub ofiara zgłasza roszczenie albo skargę. To tak, jakby zażądać od pracownika, aby udowodnił, że nie jest źle traktowany w firmie, a jeśli nie zdoła, to należy go zwolnić dla jego dobra.
11-04-2011 18:10 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Chyba najpierw to poszkodowany lub ofiara zgłasza roszczenie albo skargę.

Można kogoś tak załatwić, że bunt nie przejdzie mu nawet przez myśl. A jeśli nawet, to zostanie stłumiony i ujawni się jako np. nerwica.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17282 punktów)
>Można kogoś tak załatwić, że bunt nie przejdzie mu nawet przez myśl. A jeśli nawet, to zostanie stłumiony i ujawni się jako np. nerwica.

Heh, prawda, na tę okoliczność by trzeba okresowo badać wszystkie małżeństwa, jako środowiska potencjalnie wysoce stresogenne z domniemaniem tłamszenia i ograniczania wolności.
11-04-2011 19:14 
 Ocena 3 na 3
Tibor (1012 punktów)

>>Najpierw trzeba pokazać, że burka jest wyrazem wolności kobiety.
>Chyba najpierw to poszkodowany lub ofiara zgłasza roszczenie albo skargę.

Ty chyba nawet nie wiesz o czym tutaj rozmawiamy. Kobieta wychowana do zupełnej zależności, w kraju w którym sądy i sędziowie twierdzą, że słowo kobiety jest warte połowy słowa jej męża ma zgłosić roszczenie i skargę??? To już nawet nie jest naiwne tylko zupełnie nieprzemyślane. Oczywiście pójdzie kobieta taka na policję zgłosić, że jej mąż ją maltretuje każąc nosić namiot. Policja pyta męża czy to prawda mąż mówi ależ skąd i sprawa umorzona. Ale zachowała się jak europejka, poszalała złożyła skargę hurra prawom człowieka stało się zadość. Później wraca do domu i najlepsze co ją może spotkać to ciężki wpierdol od kochającego męża, ewentualnie obcięcie nosa czy uszu. A jak za pobicie żony jakimś dziwnym trafem trafi przed sąd to AI zrobi zadymę bo łamane są jego prawa wolności przekonań religijnych.
Te kobiety są najzwyczajniej w świecie warunkowane do takiego a nie innego zachowania i dlatego jestem zdania, że takie zakazy robią więcej dobrego niż złego. A te bzdety o strojach płetwonurka... W WLK. Brytanii była nie tak dawno głośna sprawa. Policja wylegitymowała jakąś muzułmańska parę i oczywiście nie mogła zweryfikować tożsamości kobiety bo ta miała na twarzy nikab. Więc kazano jej zdjąć to z twarzy w celu ustalenia tożsamości. I nagle wielka awantura bo to niegodne, mąż grozi sądami, baba płacze. Bo im religia nie pozwala.
Jesli chcesz chodzić w masce do nurkowania, chodź. Jeśli zamierzasz nosić prezerwatywy na głowie zamiast czapki proszę Cię bardzo. Ale nikt Cię do tego nie zmusza, a poza tym na żądanie upoważnionych służb ściągasz to badziewie z twarzy w celu zweryfikowania tożsamości i nie wszczynasz awantur, że jesteś wyznawcą Posejdona na pielgrzymce do świętych międzyzdrojów.



"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
finerbijk (17282 punktów)
> A jak za pobicie żony jakimś dziwnym trafem trafi przed sąd to AI zrobi zadymę bo łamane są jego prawa wolności przekonań religijnych.
Teorie spiskowe.

>I nagle wielka awantura bo to niegodne, mąż grozi sądami, baba płacze. Bo im religia nie pozwala.
Możliwość identyfikacji na potrzeby policji to coś innego, niż totalny zakaz. Jestem oczywiście za tym pierwszym, za drugim nie.
12-04-2011 08:37 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
>>I nagle wielka awantura bo to niegodne, mąż grozi sądami, baba płacze. Bo im religia nie pozwala.
>Możliwość identyfikacji na potrzeby policji to coś innego, niż totalny zakaz. Jestem oczywiście za tym pierwszym, za drugim nie.
Ależ ja rozumiem, że dla Ciebie możliwość identyfikacji jest OK. Tylko to nie Ty łazisz w namiocie i nie Ty (jak sądzę) zmuszasz swoją żonę do łażenia w nim, i nie Ty grozisz sprawami w sądzie bo jakiś niewierny ośmielił się spojrzeć na twarz Twojej kobiety. Chodzi o to, że chcący burek, nikabów itp. nie przyjmują do wiadomości konieczności przeprowadzania identyfikacji np przez policję.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
11-04-2011 13:52 
 Ocena 6 na 6
Tibor (1012 punktów)
>Nie bardzo rozumiem intencji, stojących za wprowadzeniem takiego prawa. Dobro tych kobiet? Wątpliwe.. Bezpieczeństwo? Też wątpliwe.. Podejrzewam desperacką próbę hamowania ekspansji islamu.
Czy desperacką i czy Islamu hmmm. Francja jest jednym za najbardziej zlaicyzowanych krajów w Europie i jakakolwiek natrętna indoktrynacja religijna nie jest tam zbyt miło widziana. A nie zaprzeczysz że burki, kwefy i inne tego typu wynalazki są dość natrętną manifestacją przynależności kulturowej i religijnej. Zbyt natrętną by państwo mające w swoim godle "Liberte, Egalite, Fraternite" mogło z przysłowiowym uśmiechem na gębie pozwalać na takie ekscesy. W czasach rozruchów zapoczątkowanych w znacznej większości przez imigrantów z krajów muzułmańskich, zauważ że nie chodzi o dobro kobiet w maskach lecz bezpieczeństwo całego społeczeństwa. Tych bzdurnych nakazów nie wypleni się w Europie, zwolennicy maskowania kobiet przyjeżdżają skądinąd wraz ze swoimi przekonaniami o honorze, godności, "prawach człowieka" (czyt. mężczyzny, bo kobieta wg nich to nie człowiek), i jeśli zakaz noszenia tych obrażających, wszystkich wokół, szmat pozwoli choć jednej kobiecie je zrzucić, lub utrudni zadanie choć jednemu/ej terroryście/tce to warto było.

>Wydaje mi się, że stanowisko AI jest słuszne. Nie sądzę, aby rząd powinien wtrącać się do wyboru rodzaju garderoby przez obywateli.
Ah nie sądzisz, czyli facecik latający na waleta po parku raczej też nie będzie wzbudzał w tobie kontrowersji, a jak policja go będzie chciała zatrzymać zgodnie z prawem będziesz głośno krzyczał o łamaniu jego praw?
>Ciekawe, czy zabronią też kasków motocyklowych z przyłbicami zakrywającymi twarz?
Dlaczego mieliby zabronić kasków, skoro one pełnią funkcję zabezpieczającą i nie mają na celu maskować delikwenta, lub utrudniać jego identyfikację. Wejdź do banku w kasku z przyłbicą zobaczysz reakcje ludzi i być może zrozumiesz dlaczego ochroniarz zrazu łagodnie a później z coraz większą stanowczością nalega na zdjęcie kasku. I argument, że nosisz go dla swojego dobra bo Ci w głowę zimno raczej nie wystarczy.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
11-04-2011 14:24 
 Ocena-1 na 5
finerbijk (17282 punktów)
>A nie zaprzeczysz że burki, kwefy i inne tego typu wynalazki są dość natrętną manifestacją przynależności kulturowej i religijnej.
Podobnie jak nader charakterystyczne stroje kleru chrześcijańskiego. Chyba nie sądzisz, że Francuzi masowo nawracają się na islam na widok kobiet w burkach, albo na katolicyzm, kiedy widzą zakonnice? Równie natrętny kulturowo jest widok kujawiaków w strojach ludowych. Po ulicach raczej tak nie chodzą, ale gdyby mieli na to ochotę bym nie zabraniał.

>Zbyt natrętną by państwo mające w swoim godle "Liberte, Egalite, Fraternite"
No właśnie - to ma być przykład jak się interpretuje współcześnie "równość", "wolność"?

> jeśli zakaz noszenia tych obrażających, wszystkich wokół, szmat pozwoli choć jednej kobiecie je zrzucić, lub utrudni zadanie choć jednemu/ej terroryście/tce to warto było.
Ja myślę, że nie warto. Jest to zbytnia ingerencja w sferę indywidualną człowieka, a terroryści samobójcy, którzy stwarzają największe zagrożenie, zwykle nie muszą zakrywać twarzy.

>Ah nie sądzisz, czyli facecik latający na waleta po parku raczej też nie będzie wzbudzał w tobie kontrowersji,
Gdyby to było w środku Nowej Gwinei to pewnie nie. U nas publiczne paradowanie bez odzieży nie leży w zwyczaju i jest ścigane jako gorszące - niezależnie od światopoglądu. Natomiast nie było do tej pory uregulowań, co do typów garderoby, które można używać. Po co stwarzać niepotrzebny precedens?

>Wejdź do banku w kasku z przyłbicą zobaczysz reakcje ludzi i być może zrozumiesz dlaczego ochroniarz zrazu łagodnie a później z coraz większą stanowczością nalega na zdjęcie kasku.
Bank to co innego. Może sobie wprowadzić wewnętrzne przepisy zabraniające wejścia z zakrytą twarzą i nie mam nic przeciwko, aby je egzekwować.
11-04-2011 14:49 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>No właśnie - to ma być przykład jak się interpretuje współcześnie "równość", "wolność"?
A o czyją wolność Ci chodzi? Kobiet noszących burki, czy wolność mężów i ojców by im dowolne szmaty na łeb zarzucać?
11-04-2011 14:57 
 0 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>A o czyją wolność Ci chodzi? Kobiet noszących burki, czy wolność mężów i ojców by im dowolne szmaty na łeb zarzucać?

W perspektywie o własną, że kiedy mi przyjdzie ochota defilować po ulicy w stroju płetwonurka, to politycy mi tego nie zabronią głupimi zakazami.
11-04-2011 17:57 
 Ocena 2 na 2
Ag-nes (2295 punktów)
>>A o czyją wolność Ci chodzi? Kobiet noszących burki, czy wolność mężów i ojców by im dowolne szmaty na łeb zarzucać?
>W perspektywie o własną, że kiedy mi przyjdzie ochota defilować po ulicy w stroju płetwonurka, to politycy mi tego nie zabronią głupimi zakazami.
Granicą naszej wolności jest wolność i bezpieczeństwo innych. Dlatego są takie sytuacje kiedy zakazy dają więcej wolności niż jej odbierają.
finerbijk (17282 punktów)
>Granicą naszej wolności jest wolność i bezpieczeństwo innych. Dlatego są takie sytuacje kiedy zakazy dają więcej wolności niż jej odbierają.

Ale to nie jest tego typu sytuacja.
12-04-2011 00:10 
 Ocena 2 na 2
stary (143 punktów)
>>A o czyją wolność Ci chodzi? Kobiet noszących burki, czy wolność mężów i ojców by im dowolne szmaty na łeb zarzucać?
>W perspektywie o własną, że kiedy mi przyjdzie ochota defilować po ulicy w stroju płetwonurka, to politycy mi tego nie zabronią głupimi zakazami.

Ale kiedy kobiecie przyjdzie ochota spacerować w stroju np: toples to jak myślisz pochodzi od rana do południa czy już wcześniej spędzi resztę dnia w areszcie i nie mówię o rozprawie sądowej.
Problem w tym, że każda wolność powinna mieć granice tam gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby. Prawo jednego państwa koczy się tam gdzie zaczyna prawo drugiego państwa. Pojęcie tolerancji ma także określone swoje granice.
Wykorzystywanie haseł religijnej obrazy do uświęcenia terroryzmu jest nadużyciem bez względu na religię. Np napad talibów na placówkę ONZ za to, że jakiś nawiedzony pastor w Kanadzie spalił koran nie ma nic wspólnego z religią ma wiele wspólnego z interesem ekonomicznym grupy talibów handlujących opium.
Świat i istniejące w nim zależności są bardziej skomplikowane niż noszenie burek czy chodzenie w stroju toples.
finerbijk (17282 punktów)
>Problem w tym, że każda wolność powinna mieć granice tam gdzie zaczyna się wolność drugiej osoby.
Nie wiem gdzie zaczyna się wolność burkofoba, ale mam podejrzenia co do miejsca gdzie się kończy.

>Wykorzystywanie haseł religijnej obrazy do uświęcenia terroryzmu jest nadużyciem bez względu na religię.
Nie na temat.
12-04-2011 13:14 
 Ocena 2 na 2
Menel de Lux (3111 punktów)

>Nie wiem gdzie zaczyna się wolność burkofoba

Bardzo dobrze że francuzi wyraznie pokazali burkofonom ich miejsce w nowoczesnym, wolnym od średniowiecznych guseł i nakazów religijnych społeczeństwie, nie zwracając uwagi na popiskiwania "urażonych tolerastów".
O ile wiem to burkofoni nie są trzymani na siłę we Francji?
finerbijk (17282 punktów)
>O ile wiem to burkofoni nie są trzymani na siłę we Francji?

Pewnie nie są, podobnie jak nie trzymali na siłę żabojadów w Algierii, czy Maroku.
12-04-2011 13:54 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
>>O ile wiem to burkofoni nie są trzymani na siłę we Francji?
>Pewnie nie są, podobnie jak nie trzymali na siłę żabojadów w Algierii, czy Maroku.

Kim Ty jesteś żeby tak pogardliwie się wyrażać o francuzach?
Skoro tak Ci jest żal uciśnionych arabów to składaj wniosek do TE aby bronić ich praw do poniewierania kobietami, ale nie popisuj się więcej ignorancją.
Mieszkałem kilka lat we Francji...
Miałem na codzień do czynienia z wszechobecnymi arabami, ich butą i brakiem poszanowania dla naszej kultury.
To co mówisz świadczy jedynie o zerowej znajomości zagadnienia, już Ci wcześniej uzasadniono słuszność tego zakazu ale jak widać nic nie dociera...
asmodai (2845 punktów)

>Miałem na codzień do czynienia z wszechobecnymi arabami, ich butą i brakiem poszanowania dla naszej kultury.
>To co mówisz świadczy jedynie o zerowej znajomości zagadnienia, już Ci wcześniej uzasadniono słuszność tego zakazu ale jak widać nic nie dociera...
>
No cóż ja, z arabami nie mam do czynienia na co dzień właściwie nie mam wcale,ale
mam wrażenie że, to jest ten typ ludzi, którym dać palec to, wezmą całą rękę.
Uważam że, nie powinno być żadnych, ustępstw wobec tej homofobicznej organizacji zwanej islamem.
Menel de Lux (3111 punktów)
Jeżeli racjonalne argumenty do ciebie nie docierają, to może fakty otworzą ci oczy?

canadafree(*)ndex.php/articles-health/19811

Dwóch bandziorów w burkach obrabowało pocztę we Francji...
Masz jeszcze coś do powiedzenia w obronie burek?
finerbijk (17282 punktów)
>Dwóch bandziorów w burkach obrabowało pocztę we Francji...
>Masz jeszcze coś do powiedzenia w obronie burek?

To ma być argument? Gdyby obrabowali w maskach klaunów też byś zabronił takich masek? Gratuluje poczucia humoru.
13-04-2011 14:33 
 Ocena 2 na 2
Menel de Lux (3111 punktów)
>To ma być argument? Gdyby obrabowali w maskach klaunów też byś zabronił takich masek? Gratuluje poczucia humoru.

Burki nie można porównywać do masek klaunów.
Burka według islamistów jest symbolem religijnym do którego należy podchodzić z należytym (niezasłużonym) szacunkiem.
Jak klaun wejdzie do banku to od razu ochrona zwróci na niego uwagę i go skontroluje udaremniając jakiekolwiek próby przypuszczalnego ataku.
Do indywiduum w burce nikt nie podejdzie ponieważ burkofoni legitymizują taki ubiór swoimi ideologiami i przekonaniami religijnymi.
Poza tym ilu klaunów paraduje po ulicy dajmy na to w Marsylii, a ile burkofonów?
Ja gratuluję tobie naiwności i "rozsądku".

P.S.
We Francji w każdym jednym banku w wejściu jest kuloodporna klatka z dwoma drzwiami.
Wchodząc naciskasz przycisk- zamykają sie za tobą drzwi.
Czekasz na "akceptację" twojej osoby, naciskasz drugi przycisk i otwierają się drzwi właściwe do wewnątrz banku.
Klaun takiej kontroli by nie przeszedł tylko czekał potulnie w środku na przyjazd policji.
Burkofon jeżeli dalej im pozwolić na wprowadzanie afrykańskich zwyczajów, nie miałby z takim zabezpieczeniem absolutnie żadnych problemów.
finerbijk (17282 punktów)
>Do indywiduum w burce nikt nie podejdzie ponieważ burkofoni legitymizują taki ubiór swoimi ideologiami i przekonaniami religijnymi.
Od ustalania przepisów bezpieczeństwa w banku powinien być sam bank. Jeśli ochrona dopuszcza zamaskowanych w banku, to sprawa między ochroną a bankiem.

>Poza tym ilu klaunów paraduje po ulicy dajmy na to w Marsylii, a ile burkofonów?
W prawie każdym dużym mieście na zachodzie jest pełno mimów, drag queen i innych przebierańców, stosunek ich liczby do burek może się różnić zależnie od regionu, ale to nie ma nic do rzeczy.

P.S. To już mój ostatni post w tym temacie, nie mam nic do dodania - każdy ma prawo zostać przy swoim zdaniu.
13-04-2011 15:32 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)

>Od ustalania przepisów bezpieczeństwa w banku powinien być sam bank. Jeśli ochrona dopuszcza zamaskowanych w banku, to sprawa między ochroną a bankiem.

We Francji system ochrony banków jest uregulowany prawnie i "widzimisię" ochroniarza nie ma tu nic do rzeczy.
Poza tym bank nie odpowiada za przyczyny ani skutki potencjonalnych napadów, więc bardzo dobrze iż państwo które w wypadku napadu musi odpowiadać finansowo za jego indolencję wprowadza jasną i klarowną politykę bezpieczeństwa.

>P.S. To już mój ostatni post w tym temacie, nie mam nic do dodania - każdy ma prawo zostać przy swoim zdaniu.

Od pierwszego postu nie miałeś nic do dodania, prócz nieracjonalnej obrony dziwacznych religijnych guseł arabskich, które wprowadzają niepotrzebny zamęt i małymi kroczkami zmieniają naszą swojską Europę w wymarzony przez burkofonów arabski kalifat.
Masz prawo tkwić w błędzie...
Nikt ci tego nie zabroni.
14-04-2011 09:52 
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)
a może zakaz ma sens ze względu na dobro dzieci??

"Muzułmańskie dziecko zgubiło się w supermarkecie. Pracownik, którego poprosił o pomoc, zapytał, jak wyglądała jego mama. "A żebym ja to, kurczę, wiedział" - odpowiedział dzieciak"
i tym optymistycznym akcentem ...
pozdrawiam


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
11-04-2011 16:41 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Wydaje mi się, że stanowisko AI jest słuszne. Nie sądzę, aby rząd powinien wtrącać się do wyboru rodzaju garderoby przez obywateli.

Cytat:
ogólnie sformułowany zakaz noszenia ubrań całkowicie zakrywających twarz stanowi naruszenie prawa do wolności, wyznawania religii i wolności przekonań kobiet, które zasłaniają twarz w celu wyrażenia przekonań religijnych, politycznych, kulturalnych, lub chcących podkreślić własną tożsamość


Tu nie chodzi o garderobę, lecz o kwestię wyrażania przekonań. Nie każdy sposób wyrażania przekonań jest akceptowalny. Burka może być równie dobrze maską.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-04-2011 17:13 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Tu nie chodzi o garderobę, lecz o kwestię wyrażania przekonań. Nie każdy sposób wyrażania przekonań jest akceptowalny. Burka może być równie dobrze maską.

Zatem, niech najpierw zdelegalizują islam, jako religię zbrodniczą (podobnie jak nie wolno obnosić się ze swastyką), a dopóki jest legalny to dlaczego zabraniać jego wyrażania?
Jestem zwolennikiem państwa neutralnego światopoglądowo, które nie miesza się do religii, przekonań, czy kultury o ile wszystko odbywa się w granicach prawa.
11-04-2011 17:20 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>o ile wszystko odbywa się w granicach prawa.

Granice prawa są jak granice ameby: właśnie postanowiono, że burki będą nielegalne.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
finerbijk (17282 punktów)
> właśnie postanowiono, że burki będą nielegalne.

No trudno. Azory są jeszcze legalne.
11-04-2011 18:56 
 Ocena 2 na 2
aedhros (104 punktów)
>Jestem zwolennikiem państwa neutralnego światopoglądowo
>
Nie ma czegoś takiego. Samo istnienie państwa jest już manifestacją przekonań bo sprzeciwia się dążeniom np anarchistów.
finerbijk (17282 punktów)
>Nie ma czegoś takiego. Samo istnienie państwa jest już manifestacją przekonań bo sprzeciwia się dążeniom np anarchistów.

Mowa o rozumieniu tego określenia w sensie:
Cytat:
Neutralność światopoglądowa państwa - model relacji między państwem a światopoglądem, w szczególności zaś religią, a także doktryna polityczno-prawna opierająca się na postulacie oddzielenia kwestii wyznaniowych od władzy świeckiej.
wiki
Tibor (1012 punktów)
>Nie ma czegoś takiego. Samo istnienie państwa jest już manifestacją przekonań bo sprzeciwia się dążeniom np anarchistów.
Z samej definicji anarchizmu wynika, że państwo funkcjonujące w systemie parlamentarnym sprzeciwia się dążeniom anarchistów, podobnie jak socjalizm sprzeciwia się teokracji. To są odmienne doktryny polityczne i nie mają nic wspólnego ze światopoglądem w tym kontekście, w którym go tutaj używamy. Bo oczywiście każda doktryna polityczna wynika z jakiegoś światopoglądu.


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."
12-04-2011 12:52 
 Ocena 5 na 5
jkl; (5859 punktów)
>Zatem, niech najpierw zdelegalizują islam, jako religię zbrodniczą (podobnie jak nie wolno obnosić się ze swastyką), a dopóki jest legalny to dlaczego zabraniać jego wyrażania?
Dlaczego zaraz delegalizować? Skoro chrześcijaństwo mogło zrezygnować ze stosów, to islam może z burek. Na pewno świetnie by się bez obchodził, tylko trzeba mu to powoli, acz nieustępliwie, uświadamiać.

>Jestem zwolennikiem państwa neutralnego światopoglądowo, które nie miesza się do religii, przekonań, czy kultury o ile wszystko odbywa się w granicach prawa.

Gdybyś ty pozawijał w prześcieradła swoją żonę, wyciął jej dziurkę na oczy i kazał tak chodzić po ulicy, prawo uznałby cię winnym naruszenia jej wolności i godności zapewne również. Prawo państwa neutralnego światopoglądowo nie powinno stosować innej miary do kogoś kto się tłumaczy "że mu religia każe".

Ja wiem, że są muzułmanki dla których burka jest świadomym i dobrowolnym wyborem i faktycznie zakaz narusza ich wolność. Ale dla tych, które nigdy wyboru nie miały, zakaz właśnie tę wolność przynosi. Można powiedzieć, że tak źle i tak nie dobrze, ale skoro jakieś stanowisko trzeba zająć, to już lepiej przeciw burkom- raz, bo tych obyczajowo-religijnie zmuszanych jest więcej, dwa, bo sam pomysł takiego ubioru jest z gruntu chory.

Szczerze mówiąc, myślę ze to właśnie ta ostatnia kwestia jest głównym motywem stanowienia takiego zakazu, choć może głośno się o tym nie mówi. Zwykłe kobiety (a pewnie i mężczyźni) czują po prostu dyskomfort mijając w publicznych miejscach takie żywe przykłady kobiecego poniżenia i podporządkowania.

Spróbuj sobie wyobrazić, że jakaś sekta w Polsce postuluje niższość mężczyzn, a jako wyraz tego wolno chodzić im tylko na czworakach i na smyczy. Czy mijając takich pobożnych wystarczyłoby Ci przekonanie, że -być może- robią to dobrowolnie, byś mógł zachować obojętność? Żeby chłopcy tak przychodzili do szkoły? Mężczyźni do urzędów?
Nie miałbyś poczucia, że to właśnie oni naruszają światopoglądową neutralność w publicznej przestrzeni, którą tak cenisz?
finerbijk (17282 punktów)
>Spróbuj sobie wyobrazić, że jakaś sekta w Polsce postuluje niższość mężczyzn, a jako wyraz tego wolno chodzić im tylko na czworakach i na smyczy. Czy mijając takich pobożnych wystarczyłoby Ci przekonanie, że -być może- robią to dobrowolnie, byś mógł zachować obojętność?

Oczywiście. Podobnie, jak mam prawo domniemywać, że dobrowolnie przebierają się mimowie, wojownicy ninja, czy inni kapucyni. Jeśli ktoś kogoś zmusza do zachowań niezgodnych z jego wolą, od tego są odpowiednie przepisy prawa, aby mu to uniemożliwić.
Niektórzy rodzice katują dzieci, albo mężowie żony. Czy wolno przypuszczać, że tak jest w każdej rodzinie i prewencyjnie zakazać małżeństw i posiadania dzieci?

Państwo, które przegrywa na polu kulturowym i próbuje wprowadzać rozwiązania administracyjne tam, gdzie decydować powinna wolna wola bądź co bądź obywateli, zdaje się państwem słabym, niepewnym własnej integralności, rozpaczliwie broniącym części populacji przed wyobcowaniem we własnym kraju kosztem ogólnych swobód.
Hodża (11172 punktów)
>Dziś w radio podali komunikat że, we Francji wchodzi prawo zakazujące, noszenia burek, nikabów czy
>też kominiarek, zakrywających twarz. Czy to znaczy że, w końcu ktoś bierze się, za panoszący się
>islam?

A cóż jest złego w tym, że pokorna żona swojego męża pragnie zachować swoje wdzięki tylko dla niego i nie pozwala, by po jej obliczu ślizgały się obleśne spojrzenia zdemoralizowanych Francuzów? Cóż złego może być w tej niebywałej skromności, która spowija zasłoną tajemnicy te czarowne Ogrody Wschodnich Rozkoszy, Krynice Niebiańskiej Słodyczy? Czyż i Ty, drogi Czytelniku, nie czułbyś się bezpieczniej, spokojniej, bardziej panem domu, gdyby Twoja połowica była Twoja i tylko Twoja, a nawet w myśli nie czyjaś inna? Zważ i to, ile oszczędzasz wówczas na kosmetykach i garderobie.
Poza tym burka często skrywa tajemnice, których świat nie powinien oglądać
11-04-2011 16:20 
 Ocena 4 na 4
rysiek (4593 punktów)
Dawno temu czytałem relację z "postępowego" wówczas i wybierającego "niekapitalistyczną drogę rozwoju" Południowego Jemenu czy Adenu.
Dziennikarz rozmawiający z jednym z przywódców państwa, zapytał o sytuację kobiet.
Dygnitarz odpowiedział że panuje pełna równość.
Dziennikarz zapytał: zatem kobieta sama może decydować o sobie?
Na to miejscowy przywódca: Któż jak nie mąż, wie co jest najlepsze dla jego żony.
11-04-2011 17:41 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Któż jak nie mąż, wie co jest najlepsze dla jego żony.

Klasyczny przykład ubezwłasnowolnienia: to,czego pragniesz, chce w gruncie rzeczy ktoś inny.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-04-2011 16:55
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)
>Dziś w radio podali komunikat że, we Francji wchodzi prawo zakazujące, noszenia burek, nikabów czy
>też kominiarek, zakrywających twarz. Czy to znaczy że, w końcu ktoś bierze się, za panoszący się
>islam?
A co w tym wszystkim najdziwniejsze? Ano to, że Koran nigdy nie nakazywał ani nie nakazuje zasłaniania twarzy, hadisy też nie. Aisza, pytana o to, które - według Proroka - części ciała pobożna kobieta może mieć odsłonięte, bez wahania wskazała twarz i dłonie. Te burki to wymysł bardzo późny, bodaj czy nie XX-wieczny już. Wzięły się z pokręconego odczytania idei hidżabu. Gdzie w Koranie napisane jest, by wierzące kobiety skromnie zasłaniały się, to zaraz sobie to zinterpretowano jako nakaz noszenia namiotu, a to bzdura.
Różne kraje różnie sobie z tym radzą. Przeważnie wymagają odsłoniętej twarzy w szkole, urzędzie, przed sądem. A że Francuzi zakazują tego w ogóle, to mnie nie dziwi. W końcu nikt nie ma pewności, czy wsiadająca do autobusu postać odziana w namiot to pobożna muzułmanka, czy pobożny szachid z C4 pod burką.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
11-04-2011 17:09 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>W końcu nikt nie ma pewności, czy wsiadająca do autobusu postać odziana w namiot to pobożna muzułmanka, czy pobożny szachid z C4 pod burką.

Gwoli ścisłości, pobożne muzułmanki również nie raz zakładały staniki w rozmiarze C4
asmodai (2845 punktów)
Jeżeli wprowadzenie, tego prawa wydaje się być dla niektórych dość restrykcyjne, to co można powiedzieć o prawie zawartym w koranie?
Hodża (11172 punktów)
>we Francji wchodzi prawo zakazujące, noszenia burek

Dodam jeszcze głos w obronie tradycyjnych muzułmańskich ubiorów.
Zwróćmy uwagę na to, że taka garderoba ma uzasadnienie w srogim, pustynnym klimacie - wiadomo, że na pustyni nie tylko kobiety zakrywają twarz, ten sposób ubierania się wśród Beduinów jest wymuszony wszechobecnym pyłem piaskowym, ostrym słońcem i suchym powietrzem. Zwłaszcza w przypadku bardziej delikatnej skóry kobiet bez takich osłon piętnastolatka wyglądałaby jak stareńka babuleńka. Taki właśnie jest tam klimat. I to trzeba również brać pod uwagę.

Zdaję sobie sprawę, że dla służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne możliwość dokonywania zamachów przez zakwefione kobiety może być źródłem jakiegoś dyskomfortu.
Ale od czego jest nasza europejska pomysłowość. Zgłaszam pierwszy pomysł - w dziedzinie bezpieczeństwa lotów pasażerskich.
Tak, jak na bramkach lotnisk są osobne wejścia dla osób ze strefy Schengen i pozostałych, proponuję utworzenie osobnych stanowisk odpraw dla osób decydujących się na skanowania ciała i sprawdzenie bagażu i dla tych, którzy wolą podróżować bez takich ich zdaniem zbytecznych ceregieli. Oczywiście, samoloty też powinny być osobne.

12-04-2011 14:43 
 Ocena 1 na 1
asmodai (2845 punktów)
>>we Francji wchodzi prawo zakazujące, noszenia burek
>Dodam jeszcze głos w obronie tradycyjnych muzułmańskich ubiorów.
>Zwróćmy uwagę na to, że taka garderoba ma uzasadnienie w srogim, pustynnym klimacie - wiadomo, że na pustyni nie tylko kobiety zakrywają twarz, ten sposób ubierania się wśród Beduinów jest wymuszony wszechobecnym pyłem piaskowym, ostrym słońcem i suchym powietrzem. Zwłaszcza w przypadku bardziej delikatnej skóry kobiet bez takich osłon piętnastolatka wyglądałaby jak stareńka babuleńka. Taki właśnie jest tam klimat. I to trzeba również brać pod uwagę.
No masz rację, ale Francja to nie Pustynny klimat, to nie Afryka. Gdybym wyszedł teraz z domu w stroju master ninja, to by ludzie patrzyli na mnie jak, na wariata.
Delikatna kobieca cera, no cóż znam nie które piętnastolatki, które po zmyciu tapety wyglądają, na czterdziestki.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365