 |
Jak Samson miał wstrząsnąć Synajem w 1967 r. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-06-2017 21:45 | Arminius (25555 punktów) | Jak Samson miał wstrząsnąć Synajem w 1967 r.
-1 na 3 | Problem "Opcji Samsona" - czyli rozpętania przez Izrael nuklearnej wojny - był już sygnalizowany na forum w jednym z wątków ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,732787). Tym niemniej jednak warto uzupełnić go o wielce intrygujące fakty - które ujrzały światło dzienne i zostały nagłośnione w związku z 50 rocznicą agresji Izraela na kraje arabskie w 1967 r. Otóż okazuje się, iż już w 1967 r. Żydzi bardzo poważnie brali pod uwagę użycie broni nuklearnej w rozpętanym przez siebie konflikcie - w przypadku, gdyby ich agresja nie zakończyła się sukcesem przy użyciu arsenału broni konwencjonalnej. Plan w wielkim skrócie był taki: W sytuacji gdy będzie to - zdaniem Żydów - konieczne, dwa izraelskie helikoptery wylądują na terytorium egipskim na płw. Synaj - 12 km, od egipskiej bazy wojskowej Abu Ageila w celu zainstalowania w miejscu do tego nadającym się, to jest na szczycie góry, ładunku nuklearnego. W tym celu inny oddział - komandosów żydowskich - miał wykonać uderzenie obok - w celu odciągnięcia uwagi wojsk egipskich. Następnie miało dojść do odpalenia ładunku. Liczono na to, iż błysk i pióropusz dymu ( nuklearny borowik) będzie zauważalny w miejscach bardzo odległych od Synaju - być może nawet w samym Kairze. Po takiej demonstracji mocy - Żydzi zakładali, iż Arabowie przestaną walczyć i poproszą o pokój. Szefem całej operacji został niejaki Icchak Jaakov - wówczas pułkownik armii izraelskiej - dzięki któremu zresztą, detale planu jak wyżej ujrzały światło dzienne - za pośrednictwem naukowca, publicysty i dziennikarza: Avnera Cohena. Zainteresowanych owymi detalami odsyłam do podlinkowanego materiału - tymczasem natomiast warto jest uwypuklić najważniejsze elementy tego planu i ich znaczenie w wymiarze polityczno - moralnym. Przede wszystkim okazuje się, iż już w 1967 r. Izrael miał broń nuklearną - co przesądzało jednoznacznie o jego przewadze militarnej nad wojskami arabskimi. Ponadto - co równie istotne - żydowscy przywódcy nie mieli żadnych skrupułów w planowaniu użycia owej broni, na terytorium napadniętego sąsiada, w agresywnej wojnie przeciwko niemu - gdyby doszli do wniosku, iż wymaga tego sytuacja militarna. Ciarki chodzą po plecach!!!! Cała ta sytuacja ma wymiar jednoznacznie starotestamentowy - co zresztą jest poniekąd logiczne skoro opcja jak wyżej - zwie się "Opcją Samsona". Izrael w dniu dzisiejszym z ogromnym arsenałem broni nuklearnej, nie kontrolowanym przez inspekcje międzynarodowe, nie będący sygnatariuszem układu o nieproliferacji broni jądrowej i innych układów nakładających ograniczenia na produkcję i użycie broni nuklearnej, przeciwnik utworzenia strefy bezatomowej w regionie Bliskiego Wschodu - stanowi wielkie zagrożenie dla pokoju w regionie jak i na całym świecie. Szczególnie teraz po ujawnieniu planu jak wyżej - nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Nie ma też wątpliwości co do tego, iż z polityką jak wyżej, Izrael wzorcowo wpasowuje się w definicję "państwa bandyckiego" ("rough state) - sformułowaną onegdaj przez strategów amerykańskich z administracji prezydenta Busha. "The site chosen for the proposed explosion was a mountaintop about 12 miles from an Egyptian military complex at Abu Ageila, a critical crossroads where, on June 5, Ariel Sharon commanded Israeli troops in a battle against the Egyptians. (Mr. Sharon later became prime minister, and died in 2014.)The plan, if activated by order of the prime minister and military chief of staff, was to send a small paratrooper force to divert the Egyptian Army in the desert area so that a team could lay preparations for the atomic blast. Two large helicopters were to land, deliver the nuclear device and then create a command post in a mountain creek or canyon. If the order came to detonate, the blinding flash and mushroom cloud would have been seen throughout the Sinai and Negev Deserts, and perhaps as far away as Cairo.It is impossible to know what the extent of any casualties might have been. That would have depended on such unknowns as the size of the weapon, the population density of the region and the direction of the wind on the day of the detonation. Mr. Yaakov described a helicopter reconnaissance flight he made with Israel Dostrovsky, the first director general of the Israel Atomic Energy Commission, the civilian arm of the bomb program. The helicopter had to turn back after the pilots learned that Egyptian jets were taking off, perhaps to intercept them. "We got very close," Mr. Yaakov recalled. "We saw the mountain, and we saw that there is a place to hide there, in some canyon."On the eve of the war, Mr. Yaakov said, he was filled with the same doubts that had gnawed at the American scientists during the Manhattan Project. Would the bomb explode? Would he survive the blast?" www.nytime(*)-war-nuclear-warning.html?_r=0 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | klaio (1068 punktów) | Lubię Pana czytać, bo podaje Pan różne ciekawostki, ale teraz zacząłem się zastanawiać, czy jest Pan wiarygodny. Nazywanie Izraela agresorem w wojnie 6-dniowej rzuca cień na Pana obiektywizm. Nie chodzi mi o to, że nie lubi Pan Żydów czy Eskimosów, bo to wolno, ale czy Panu chodzi w tym wszystkim o prawdę? Jak w Starym Testamencie napisano o sprawiedliwym, że to jest ten, co trzyma się prawdy nawet, gdy jest dla niego niekorzystna. Potrafi Pan to o swoich intencjach tak powiedzieć czy mam Pana wrzucić do przegródki, w której trzymam państwa Koraszewskich?
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Inuitów lubię bardzo | >Lubię Pana czytać, bo podaje Pan różne ciekawostki, ale teraz zacząłem się >zastanawiać, czy jest Pan wiarygodny. Nazywanie Izraela agresorem w wojnie 6-dniowej >rzuca cień na Pana obiektywizm. Nie chodzi mi o to, że nie lubi Pan Żydów czy >Eskimosów, bo to wolno, ale czy Panu chodzi w tym wszystkim o prawdę? Jak w Starym >Testamencie napisano o sprawiedliwym, że to jest ten, co trzyma się prawdy nawet, gdy >jest dla niego niekorzystna. Potrafi Pan to o swoich intencjach tak powiedzieć czy mam >Pana wrzucić do przegródki, w której trzymam państwa Koraszewskich?
Może mnie Pan umieścić w jakiejkolwiek przegródce - według pańskiego uznania. I bez względu na to - jaka to bedzie przegródka - ja, w przeciwnieństwie do państwa Koraszewskich, nie będę cenzurował Pana komentarzy do moich wypowiedzi, bez względu na ich treść i przesłanie w nich zawarte. Co do meritum sprawy - jest dokładnie na odwrót. To znaczy utrzymywanie, iż Izrael nie był w wojnie 6- dniowej agresoredm - rzuca cień na obiektywizm tego, który tak twierdzi. Zresztą Izrael wogóle jest agresorem - w konflikcie palestyńsko - zydowskim, nie tylko w wojnie jak wyżej. Przypuszczam, iż pańskie twierdzenie jak wyżej jest rodzajem intelektulanej prowokacji - i tak naprawdę nie podpisuje się Pan pod nim. Wybornie wstrzelił się Pan z tym komentarzem - prowokacją - bo mam w planie napisać wątek poświęcony agresji Izraela na kraje arabskie w 1967 r. Będzie to więc obszerne ustosunkowanie się do problemu przez Pana zasygnalizowanego. Na marginesie: Inuitów bardzo lubię, nigdy nigdzie nie obwieszczyłem, że ich nie lubię - skąd więc u pana pewność iż jest inaczej> Czy to kolejna prowokacja?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|