Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ekologia i tkzw. "kryzys demograficzny".

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-11-2025 19:31Lolek_Salambek (2665 punktów)Ekologia i tkzw. "kryzys demograficzny".
Ocena 2 na 2
W mojej ocenie problemy ekologiczne i tak zwany "kryzys demograficzny" sa to scisle ze sobą powiazane tematy.
Ale zaczne od aut terenowych.
Obecnie w Polsce (i nie tylko w Polsce) panuje moda na bardzo duże auta (z silnikami nawet do 5 litrów pojemności skokowej) ! Ponadto obserwujemy zakorkowane miasta, w których duża część samochodów to wielkie limuzyny, w których bardzo często podróżuje jedna osoba (kierowca).
Moda na duże auta w szczególności terenowe/quasiterenowe przelozyla się nawet na polskim rynku motoryzacyjnym na takie oto zjawisko. Niektórzy producenci oferują stosunkowo tanie auta, których gabaryty i linia nadwozia w bardzo znacznej mierze przypominają auta terenowe. Auta te oczywiście maja odpowiednio duże silniki a wiec zuzywaja odpowiednio dużo paliwa ☹ i odpowiednio dużo emitują zanieczyszczen do atmosfery ☹ . Ceny tego typu nowych aut zaczynają się nawet od kwoty około 80 tys PLN a wiec sa one reklatywnie przystępne cenowo nawet dla średnio sytuowanych finansowo klientów.
Z drugiej strony panuje moda na to żeby auta wyposazac w bardzo duza ilość elektronicznego wyposażenia. Klimatyzacja to już bez mala standard. I jako cywilizacja tkwimy w takim oto absurdzie. Mamy efekt cieplarniany (bardzo wysokie termperatury; pozary, nawalnice etc) . Jako nabywcy aut, większość ludzi "broni się" przed efektem cieplarnianym kupując auta z klimatyzacja; która ma to do siebie ze zwieksza zużycie paliwa auta circa about o 8% ☹ . Idąc dalej tym tropem - obecnie wystepuje moda na wyposażenie aut w bardzo duza ilość udogodnień elektronicznych (jest to jak wiadomo bardzo szeroki zakres "gadżetow" elektronicznych). Klimatyzacja jak i inne gadżety elektroniczne w autach maja to do siebie, ze żeby je wytworzyć oraz uzytkowac trzeba w pewnym zakresie dodatkowo obciazyc środowisko przyrodnicze poprzez:
- pozyskanie surowcow;
- poniesienie nakładow energetycznych na projekotwanie i wytwarzanie tych gadzetow;
- dokonać pozniejszej utylizacji tych gadzetow etc ☹.
Wszystko to stanowi obciążenie dla środowiska przrodnicznego ☹ . Efekt cieplarniany ma się dobrze ☹ .
Z drugiej strony jako człowiek, który ma obecnie 55 lat pamiętam czasy tak zwanych "maluchow" - Fiatow 126P o pojemnosci skokowej silnika 650 cm3. Dalo się wtedy takimi autami jezdzic (nawet w długie trasy przez góry - na przykład na wypoczynek letni do Bulgarii). Auta te były na tyle nie wyposażone w praktycznie żadne gadżety elektroniczne, ze krazyl wtedy dowicp:
- jak zwiekszyc wartości "malucha" razy dwa ?
- zatankować go do pelna 😊 .
Teraz "za to" można uslyszec dowcip na temat wlascicieli aut terenowych/quasi terenowych - "kupiłem sobie to auto i teraz nie mam nawet pieniędzy, żeby je zatankować !"

Smiac się czy plakac ☹ ? Sam nie wiem ☹ .

Nastepny aspekt o podobnym wymiarze: rodziny utrzymujące kilka aut (w skrajnych przypadkach znacznie więcej aut w rodzinie niż dorosłych osob ☹ ) .
Tak wiec w obszarze dobr konsumpcyjnych w postaci aut nasza cywilizacja poszla w kierunku totalnego anty-ekologicznego konsumpcjonizmu oraz hedonizmu ☹ .
Podobne zjawiska dotycza również innych obszarow dobr konsumpcyjnych - na przykład: szwedzkie stoly; podroze samolotowe; "sporty" motorowe; etc etc etc.

Wiele szczegolow zawarłem na ten temat w utworzonym przeze mnie watku: "Kryzys ekologiczny i inne kluczowe problemy naszej cywilizac".

Można zadac pytanie: jaki związek z tkzw. "kryzysem demograficznym" maja omówione przeze mnie powyzej zjawiska?

Otoz związek jest moim zdaniem bardzo szeroki.

A mianowicie
.

W mojej ocenie jesteśmy obecnie jako spoleczenstwo bardzo mocno straszeni tym tkzw. "kryzysem demograficznym" - straszenie ze strony politykow, mediów, socjologow oraz statystyków.

A wszystko to przy przemilczanym zalozeniu:

systemu emerytalno/rentowego nie można wzmocnić finansowo "przesuwając" niejako zasoby wytwórcze ulokowane w produkcje na przykład takich terenowych/quasi terenowych aut, o których pisałem wyżej.

To zgola hedonistyczne i konsumpcyjne zalozenie; ze najważniejsze jest co najmniej utrzymanie poziomu konsumpcji na obecnym lub wyższym poziomie niż obecnie.


Można zadawać sobie dalsze pytania.
Czy obywatele dobrze i średnio zasobni musza jedzic autami terenowymi/quasi terenowymi wyposażonymi w nascie albo więcej gadzetow elektronicznych? Nie można jezdzic autem w standardzie Fiat 126P albo (co jeszcze bardziej pro-ekologiczne) komunikacja publiczna (oczywiście wcześnie w odpowiedni sposób ja rozbudowując)?

Innymi slowy: czy naprawdę niezbędne jest jezdzenie do pracy autem terenowym z wlaczona klimatyzacja gdy na dworze jest 38 stopni Celcjusza i sluchac przez radio o "kryzysie demograficznym"?

Może jednak lepiej byłoby ograniczyć efekt cieplarniany kosztem swiadomego i zaplanowanego obniżenia poziomu konsumpcji etc?

I wtedy może wizja tak zwanego "kryzysu demograficznego" nie bylby taka straszna?


S pozdravem
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

panTeista (6809 punktów)
>Czy obywatele dobrze i średnio zasobni musza jedzic autami terenowymi/quasi terenowymi

Duże auta dają ich właścicielom poczucie władzy.
16-11-2025 09:09 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
>>Czy obywatele dobrze i średnio zasobni musza jedzic autami terenowymi/quasi terenowymi
>Duże auta dają ich właścicielom poczucie władzy.

-------
Panteisto - ja mysle, ze kupowanie duzych aut to miedzy innymi (czesto acz nie zawsze):
- pieszczenie swojego ego
- "recpta" na "wyleczenie sie" z wystepujacych deficytow osobowosciowych


S pozdravem, Wojownik Stokrotka
16-11-2025 09:47 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Panteisto - ja mysle, ze kupowanie duzych aut to miedzy innymi (czesto acz nie zawsze):
>- pieszczenie swojego ego
>- "recpta" na "wyleczenie sie" z wystepujacych deficytow osobowosciowych

+ Uleganie modzie. Najbardziej niszczącemu planetę zjawisku

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-11-2025 15:15 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2665 punktów)
> + Uleganie modzie. Najbardziej niszczącemu planetę zjawisku

--------------
co do mody tez uwazam, ze ma ona swoje znaczenie

S pozdravem, Wojownik Stokrotka

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365