Racjonalista - Strona głównaDo treści
Apostazja - nagranie wideo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
04-03-2008 16:23Marczewski (56 punktów)Apostazja - nagranie wideo
Ocena 9 na 9
Witam,
długo się zastanawiałem czy Wam to pokazać, skonsultowałem sie jednak z prawnikiem i za namową kilku osób postanowiłem Wam pokazać jak szybko, miło i sprawnie wypisałem się z Kościoła Katolickiego.

I wszystkich zachęcam do podobnego działania
video.goog(*)lay?docid=-1080330152297502811

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Drost (115 punktów)
Witam.
W jakim mieście znajduje się ten kościół? Na nagraniu słabo słychać nazwę.
bezniku (1690 punktów)
>Witam,
>długo się zastanawiałem czy Wam to pokazać, skonsultowałem
>sie jednak z prawnikiem i za namową kilku osób postanowiłem
>Wam pokazać jak szybko, miło i sprawnie wypisałem się z
>Kościoła Katolickiego.
>I wszystkich zachęcam do podobnego działania
>video.goog(*)lay?docid=-1080330152297502811
>

Z tego co czytałem trzeba mieć 2 świadków na apostazje, czy będzie ciąg dalszy czy jest tylko nagranie ze złożenia apostazji ?
świerszcząca miksturka (87 punktów)
Zazdroszczę w pewnym sensie. Sam zastanawiam się co zrobić z tą moją przynależnością do kościoła katolickiego po moim zagnostycyzowaniu się. Praktycznie to ni ziębi i grzeje mnie ten fakt, ale teoretycznie uczciwe to nie jest. A że żal bogów mających takich "wyznawców" jak ja coś z tym zrobić będzie trzeba.


------
DawidKarolkievitz (984 punktów)

>I wszystkich zachęcam do podobnego działania

Ja już po. Niestety żałuję, że mój klecha nie odegrał tak ładnie swojej roli- chodzi mi o ten dramatyzm przy "przekreślonym życiu" i "czy pan ma sumienie?".
Szybko i rzeczowo.
A, jeszcze sprawa, która zdaje mi się byc istotna- warto przesłać kopię do kurii diecezjalnej drogą pocztową za potwierdzeniem odbioru i skontaktować się telefonicznie z urzędasem z kurii. Muszą widzieć, że jesteście zdeterminowani.

Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
asriel (90 punktów)
Czy po złożeniu aktu apostazji w parafii otrzymał Pan jakieś potwierdzenie z kurii?
Marczewski (56 punktów)
>Czy po złożeniu aktu apostazji w parafii otrzymał Pan jakieś potwierdzenie z kurii?
>

Nie, jeszcze nie. Zamierzam właśnie do nich napisać w tej sprawie
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

Gratuluję i podziwiam odwagę. Wiele osób daje sobie spokój, obawiając się jakiegoś ostracyzmu w środowisku. Może ksiądz przekaże informację dalej i sąsiedzi się dowiedzą. Wtedy będą mnie traktowali jak odszczepieńca. Może ktoś zacznie na mnie szukać haków, chcieć skompromitować itd...
Z drugiej strony trzeba być bezkompromisowym i uczciwym wobec siebie i innych - ciężko przełamać opory.
Może zbiorowe akty apostazji są łatwiejsze, ale przecież każdy sam musi to załatwić u swojego proboszcza.

Jednak nerwy proboszczowi puściły - słyszałem coś w rodzaju "myślące zwierzątko" pod Twoim adresem. Gdzie kultura i szacunek dla drugiego człowieka?

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przykład

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
05-03-2008 15:26 
 Ocena 1 na 1
Marczewski (56 punktów)
>Witam.
>Gratuluję i podziwiam odwagę. Wiele osób daje sobie spokój, obawiając się jakiegoś ostracyzmu w środowisku. Może ksiądz przekaże informację dalej i sąsiedzi się dowiedzą. Wtedy będą mnie traktowali jak odszczepieńca. Może ktoś zacznie na mnie szukać haków, chcieć skompromitować itd...
>Z drugiej strony trzeba być bezkompromisowym i uczciwym wobec siebie i innych - ciężko przełamać opory.
>Może zbiorowe akty apostazji są łatwiejsze, ale przecież każdy sam musi to załatwić u swojego proboszcza.
>Jednak nerwy proboszczowi puściły - słyszałem coś w rodzaju "myślące zwierzątko" pod Twoim adresem. Gdzie kultura i szacunek dla drugiego człowieka?
> Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przykład
>
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...


Witaj Zbyszku,
powiedział "zgubne zwierzątko" - ale jakoś to po mnie spłynęło - katolicy nie są w stanie mnie obrazić na tej przestrzeni

Co do traktowania jak "odmieńca" - ja mam trochę inne doświadczenia - nie spotkałem się nigdy z jakąś agresją ze strony katolików kiedy nawet tłumaczyłem im, że to wszystko w co wierzą to jedna wielka bzdura. CO więcej, będąc antyklerykałem bardzo często słyszę poklask ze strony katolików kiedy krytykuje kościół jako instytucję Więc nie jest tak źle
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witaj Marcin.

>powiedział "zgubne zwierzątko" - ale jakoś to po mnie spłynęło - katolicy nie są w stanie mnie obrazić na tej przestrzeni
Ciekawe, czy w głębi sumienia Ci ludzie nie przyznają nam racji? Przecież też mają rozum. To się nazywa chyba kunktatorstwo - wierzyć, bo a nuż coś "tam" jest. Ale powinni wiedzieć, że jeżeli jest, to zna ich prawdziwe motywy i już na nich czeka z bejsbolem. Spodobało mi się to, przeczytałem gdzieś na forum.

>Co do traktowania jak "odmieńca" - ja mam trochę inne doświadczenia - nie spotkałem się nigdy z jakąś agresją ze strony katolików kiedy nawet tłumaczyłem im, że to wszystko w co wierzą to jedna wielka bzdura.
Nie mam żadnych doświadczeń w tej materii, po prostu mój rozum a właściwie wyobraźnia podpowiada mi możliwe scenariusze.
Osobiście przymierzam się do takiego działania ale chyba całą rodziną. Tyle, że ja urodziłem się w Zamościu a mieszkam w Koszalinie. Trzeba będzie chyba wydać majątek na podróże...

>CO więcej, będąc antyklerykałem bardzo często słyszę poklask ze strony katolików kiedy krytykuje kościół jako instytucję Więc nie jest tak źle
A tu zgadzam się w pełni - oni też mają dosyć tego panoszenia się kleru. Znam takie osoby. Ale może to i lepiej - KK sam sobie kręci powróz na szyję. Jak napisałem w innym wątku to, co przyszło w średniowieczu z zachodu - teraz od zachodu przemija. To nieunikniony proces.

Jeszcze raz szczere wyrazy szacunku. Możesz być z siebie dumny.

Zbyszek

Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
Marczewski (56 punktów)

>Ciekawe, czy w głębi sumienia Ci ludzie nie przyznają nam racji? Przecież też mają rozum.

Nie sądzę. Ich rozum (mózg) nie działa poprawnie więc nie dopuszczają myśli, że może być inaczej...
Wiara to między innymi wyłączone zdolności analityczne
heterofob (43 punktów)
"akt skreślenia mnie"

drogi marcinie! przejrzyj na oczy: ani się nie wypisałeś, ani nie zostałeś skreślony. krk nie dopuszcza takiej możliwości.
w najlepszym wypadku (na przykład w takim kraju, gdzie zakaz bezprawnego gromadzenia danych o ludziach traktowany jest na serio) proboszcz dopisał na marginesie twojej kartoteki "wyraził chęć opuszczenia kościoła", "opuścił struktury krk" lub podobnie. w najgorszym razie nie dokonał nawet tego.

czy masz papier z pieczątką czy bez, krk nadal uważa cię za swojego członka, uzurpując, że chrzest jest faktem historycznym, który zaszedł, a więc nie da się go uznać za niebyły.

zauważ, że gdybyś chciał powrócić, to nie musisz się chrzcić!

jak natomiast będzie przedstawiany twój przypadek w kościelnych statystykach, tego nikt nie wie. możliwe, że na dwieście tysięcy osób wystąpiłych z krk do publicznej wiadomości krk podaje co dziesiątą, a może co dwudziestą.

tak więc wykreśliłeś się jedynie symbolicznie. jeśli sprawiło ci to radość, to cieszę się wraz z tobą, ale sam nigdy nie poniżę się do tego, aby się wypisywać z organizacji, do której się nie zapisywałem.

co do straszenia sądem, w republice polskiej jak wiadomo krk nie stoi ponad prawem, ponieważ to właśnie prawo jest do jego żądań dostosowane. krk ma ustawowe prawo gromadzić i przechowywać dowolne dane o każdym (tak swoim członku, jak i nieczłonku). nie masz możliwości dochodzić przed sądem, aby ci proboszcz pokazał choćby jak wygląda teraz twoja kartoteka, a tym bardziej żądać wydania ci jej.

dowód, że mam rację w swoich gdybaniach: krk ogłosił niedawno tzw. "jawność" statystyk dotyczących wypisań i ułatwienia proceduralne aktu apostazji. krk może sobie na to pozwolić, ponieważ jak piszę, do niczego to go nie obliguje, i nadal podaje 95%, tak jak dwadzieścia lat temu.

od poniżającego aktu apostazji skuteczniejsze jest trick polegający na tym, że deklarujesz chęć przepisania się do innego kościoła, aby móc zawrzeć małżeństwo i jego wyznawcą. istnieje szansa, że proboszcz wyda ci kartotekę do rąk lub wyśle ją do powiedzmy popa. aby się udało, nie możesz zdradzić, że chcesz się wypisać, bo jesteś ateistą, lecz że chcesz się przepisać z miłości.

pozdrawiam serdecznie
arkadiusz karski
heterofob.republika.pl/#spis

Nie będzie mi Homofob mówił, jak mam wychowywać jego dziecko!
08-03-2008 20:42 
 Ocena 1 na 1
Marczewski (56 punktów)
>gdzie zakaz bezprawnego gromadzenia danych o ludziach traktowany jest na serio) proboszcz dopisał na marginesie twojej kartoteki "wyraził chęć opuszczenia kościoła", "opuścił struktury krk" lub podobnie. w najgorszym razie nie dokonał nawet tego.

Być może. Ale ja to sprawdzę jeszcze i będę również domagał się zaświadczenia z kurii.

>tak więc wykreśliłeś się jedynie symbolicznie.

Dla mnie rzeczywiście symbolicznie ale od momentu mojego odejścia z tej wspólnoty religijnej kościół zaczyna obowiązywać ustawa o ochronie danych osobowych, która zwalnia związki wyznaniowe od przechowywania i rejestrowania baz danych swoich członków - a ja już nie jestem członkiem... tak więc prawo jest i można je egzekwować tylko należy udowodnić, że Kościół nadal posiada mnie z swoich zbiorach danych osobowych.

>ale sam nigdy nie poniżę się do tego, aby się wypisywać z organizacji, do której się nie zapisywałem.

Kochany, nie jest tak. Twoi rodzice podpisali za Ciebie i mieli do tego pełne prawo - gwarantuje im to Konstytucja. Dopóki nie osiągniesz pełnoletności Twoimi prawnymi (i duchowymi) reprezentantami są Twoi rodzice, którzy podpisują chęć przyłączenia Ciebie do tej wspólnoty ŚWIADOMIE!

Dlatego jeśli chcesz mieć czyste sumienie to idź i zrób to samo - bo tak to usprawiedliwiasz trochę "nie-pójście"

> nie masz możliwości dochodzić przed sądem, aby ci proboszcz pokazał choćby jak wygląda teraz twoja kartoteka, a tym bardziej żądać wydania ci jej.

No niby nie ale jeśli np. poproszę Ciebie abyś za rok udał sie do mojej parafii, wyciągnął ze sto złotych, powiedział "co łaska" i poprosił zakonnice aby dała Ci adres dawnego kolegi ze szkoły podstawowej bo właśnie jesteś w moim mieście i bardzo chciałbys się ze mną zobaczyć... i wtedy - jeśli zakonnica otworzy księge chrztów i poda Ci mój adres to złamie prawo i zapisy ustawy o ochr. dan. os.... i wtedy będziemy mieć koronny dowód na posiadanie moich danych przez KK...

Są zresztą jeszcze inne sposoby sprawdzenia tego
heterofob (43 punktów)
witaj i dziękuję za odpowiedź.

wcześniej wpisałem się tak trochę bezosobowo, jak do anonima (choć widziałem film), teraz chciałbym pogratulować ci decyzji i podziękować, że zechciałeś się podzielić z innymi swoim doświadczeniem.
i choć nadal twoja apostazja jest tylko symboliczna, to cieszę się, że się cieszysz.

a propos doświadczeń, każdy ma inne, i dlatego cokolwiek napiszesz w kwestii apostazji, będzie równie prawdziwe, jak jego przeciwieństwo.

skoro argumentujesz doszukując się prawomocności chrztu w konstytucji, to ochrzczono mnie przed wejściem jej w życie. rodzice nie mieli mnie MORALNEGO prawa zapisywać gdziekolwiek, tym bardziej, że nigdy się o mnie nie troszczyli (poza być może pierwszymi trzema-czterema latami życia). (temat, dlaczego według polskiego prawa rodzic może dziecko bezkarnie porzucić lub oddać do domu dziecka, podczas gdy dziecko nie może wyprzeć się rodziców, to temat na inne forum).

słowem, nigdy nie byłem zapisany do krk w moim odczuciu. znaczenie dla mnie bycia zapisanym do krk jest takie samo, jak gdyby jakaś inna sekta zapisała mnie sobie (choćby z danych w naszej klasie w poczet swoich członków (z łatwością mogę sobie wyobrazić kraj, którego konstytucja pozwala na takie praktyki, i w świetle owej konstytucji takie zapisanie jest prawomocne). i co, mam teraz obdzwonić każdą i zapytać, czy nie jestem zapisany, potem pojechać i się wypisać?

>>>>>>>>>>>
Być może. Ale ja to sprawdzę jeszcze i będę również domagał się zaświadczenia z kurii.
>>>>>>>>>>>>>>

smutna prawda jest taka, że jeśli chodzi o moc prawną, to równie dobrze ja sam ci mogę wydać takie zaświadczenie

ustawa o danych osobowych nie obowiązuje krk, jest to w niej wyraźnie zapisane. nie słyszałem o ograniczeniu, że dotyczy to wyłącznie członków.

w interpretacji krk, jak pisałem, wypisałeś się niejako z parafii, ale nadal jesteś "synem kościoła", ponieważ "kościół nikogo nie odrzuca" (czytaj: od krk nie można się uwolnić).

osiągnąłeś jedynie tyle, że teraz nie należysz do żadnej konkretnej parafii. twój status jest mniej więcej taki, jak na przykład osoby, której kartoteka spłonęła w pożarze. ta osoba (póki dane nie zostaną odtworzone choćby z pamięci proboszcza) oraz ty nie możecie brać udziału w sakramentach itp. (rzecz, nad którą mało kto się zastanawia, w krk obowiązuje ścisła rejonizacja, tzn. w teorii proboszcz nie powinien nawet podawać komunii wiernemu z sąsiedniej parafii)

proszę, czy mógłbyś mi przysłać prywatnie informację, czy sprawdziłeś swoją kartotekę: uh.liameerf@boforeteh
i w jaki sposób?
nie wydaje mi się prawdopodobnym, żeby siostra miała uprawnienia do podawania ci do rąk dokumentów... kieruje mną wyłącznie wścibska ciekawość, ale zapewniam o dyskrecji!

na koniec nie gniewaj się, ale nadal będę apelował o niedokonywanie aktu apostazji jako bezużytecznego i poniżającego.

pozdrawiam serdecznie
arkadiusz karski
bukowno/budapest

Nie będzie mi Homofob mówił, jak mam wychowywać jego dziecko!
sztejkat (4743 punktów)
Cytat:

Ustawa o ochronie danych osobowych.

Art 27.

1. Zabrania się przetwarzania danych ujawniających pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową (....)

2. Przetwarzanie danych, o których mowa w ust. 1, jest jednak dopuszczalne, jeżeli:

1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę na piśmie, chyba że chodzi o usunięcie dotyczących jej danych,

(...)

4) jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów i innych związków wyznaniowych, stowarzyszeń, fundacji lub innych niezarobkowych organizacji lub instytucji o celach politycznych, naukowych, religijnych, filozoficznych lub związkowych, pod warunkiem, że przetwarzanie danych dotyczy wyłącznie członków tych organizacji lub instytucji albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich działalnością i zapewnione są pełne gwarancje ochrony przetwarzanych danych;


Niefortunnie prawo ogólne nie reguluje kwestii zasad wstępowania i występowania ze związków wyznaniowych pozostawiając to regulacjom wewnętrznym.

Kodeks kanoniczny zaś nie przewiduje "zamazania chrztu" a to chrzest jest przez kościół uznawany za podstawę przynależności.

Moim zdaniem z ustawy nie wynika jednak by dane przechowywane przez kościół były traktowane w sposób wyjątkowy.

Pozdrawiam.


Tomasz Sztejka
heterofob (43 punktów)
dziękuję za zacytowanie ustawy. teraz prosiłbym o podanie brzmienia rozporządzenia do tejże ustawy...
proszę mi przynajmniej wskazać, do jakiego sądu się mam zwrócić.
--
kiedy już wygram sprawę (tzn. sąd wyda proboszczowi nakaz wydania mi mojej kartoteki), to proszę o odpowiedź: czy komornik ma uprawnienia, aby wejść na plebanię z policją i wyegzekwować postanowienie sądowe?
--
znasz komornika, który się na to porwie?
--
no słowem ustawa o danych osobowych nie odnosi się do krk; w tych punktach, w których wspomina się o jakichkolwiek ograniczeniach, jest ona martwa.

Nie będzie mi Homofob mówił, jak mam wychowywać jego dziecko!
sztejkat (4743 punktów)
>dziękuję za zacytowanie ustawy. teraz prosiłbym o podanie brzmienia rozporządzenia do tejże ustawy...

isip.sejm.gov.pl

niezastąpione źródło.

Nie ma dokładnego rozporządzenia specyfikującego w jaki sposób proboszcz ma realizować obowiązki wynikłe z ustawy.

>proszę mi przynajmniej wskazać, do jakiego sądu się mam zwrócić.

Do właściwego

Wiem, głupio brzmi - ale tak zdaje się mówi, a oznacza to "właściwego ze względu na miejsce sprawy".

miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3435172.html
Cytat:

Za 202 tysiące złotych komornik sprzedał 22 czerwca plebanię przy ul. Ułańskiej w Elblągu. To efekt wielomilionowych długów, które zaciągnął ksiądz Jan Halberda, dyrektor ekonomiczny elbląskiej kurii


>no słowem ustawa o danych osobowych nie odnosi się do krk; w tych punktach, w których wspomina się o jakichkolwiek ograniczeniach, jest ona martwa.

Cóż, nie próbowałem, nie mogę nic na ten temat powiedzieć. Szkoda mi patola na prawnika, a niestety tak trzeba by do tego podejść.

Pozdrawiam

Tomasz Sztejka
10-03-2008 22:32 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

   Kościół nie podlega ustawie o ochronie danych osobowych.

   Więcej na ten temat.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
salek (4701 punktów)
Niesamowite. Ciekawe czy jakiś spamer, czy e-spamer przetestował już na pomysł, aby zarejestrować się jako związek wyznaniowy w III RP..
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>I wszystkich zachęcam do podobnego działania
Uroczy filmik, dobra robota, powinni to w publicznej pokazywać.

W trakcie oglądania naszła mnie myśl, że my, niereligijni, powinniśmy do zakonnicy zwracać się per pani, a do księdza - pan. Choć i bez tego czuło się księżowskie onieśmielenie, choćby w tym pomrukiwaniu pod nosem o zwierzątku.

W każdym razie serdecznie gratuluję i życzę pomyślności na nowej, świeckiej - oby świetlanej! - drodze życia. Osnowa

.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365