MOIM ZDANIEM
Wykorzystywanie seksualne nieletnich, przez kapłanów i dostojników koka to najstarsza tradycja tej religii a zarazem jej dogmat podstawowy.
Tego się nie da wyplenić bez drastycznego ograniczenia wpływu na oświatę, religijnych totalitaryzmów (głoszących chwałę ciążom nieletnich z pedofilnym panem bogiem).
Gdyby pan bóg nie zapłodnił 11 letniej Marrychujany, to świat nadal, byłby nie zchrystianizowany.
Gdyby Józio Cieśla namówił niewierną narzeczoną na wczesną aborcję, oszczędziłby światu kupę religijnych zbrodni i pobożnych morderstw wielomiliardową porcję.
Walka z pedofilią w prawdziwej demokracji, to zamach na podstawy kościelnej dominacji.
Główną metodą "lewicowego zamachiwania" są według pobożnisiów, lekcje nowoczesnego seksualnego wychowania.
Dał nam przykład Zapatero, przy wyborach już dwa razy, jak trza walczyć z tą chole..robą, jak się pozbyć tej zarazy.
Męskie sekty tuzinami produkujące religijnych zbawców, są jedynie poplonem traumy nieślubnych dzieci spłodzonych przez molestujących nieletnie dziewice pedofilnych bogów i kapłanów-oprawców.
Ktokolwiek na historię jedno-płciowej miłości boga i jego jedenastu ukochanych uczniów look'nie, od razu zgadnie dla czego ci kapłani noszą babskie suknie.
Jest psychiczną zbrodnią, religijny ostracyzm wobec sukienkowych mężczyzn, którzy z natury nie są przyjaźni samczym spodniom.
Z stąd też wiadomo, że tym zawodzie, strach przed ujawnieniem preferencji homo i zaprogramowane poczucie winy, czyli trauma spowodowana u dzieci księżym molestowaniem, zwana jest; "do sakramentu kapłaństwa ś(w)niętym powołaniem".
Werbunek niewolników do tej religijnej mafii, odbywa się przed selekcję dzieci i nie asertywnych osób homoseksualnych, już na lekcjach religii oraz w każdej naszej parafii.
Tylko zniesienie celibatu w kościele i nowoczesne wychowanie seksualne oraz wymuszona prawem tolerancja wobec preferencji homoseksualnych, mogła by ograniczyć religijną pedofilię w sposób radykalny.
Kapłańska pedofilia i księże flirty homoseksualne były w dwudziestym wieku, głównym narzędziem werbunku krajowych katabasów przez wszelakie służby specjalne.
Kościół dla tego w stanie wojennym hamował solidaruchów i siedział pod miotłą gen. Kiszczaka, jak trusia, booo musiał!!!.
Gdyby nie zawerbowani kościelni geje i zaszantażowani sutannowi pedofile, na pokojowe przekazanie władzy przy okrągłym stole, przyszło by nam jeszcze czekać "nie wiadomo ile".
Tyko nie pytajcie broń boże, dla czego JotPetfu zabrał Olka z Jolą do papamobile szklanego.
Nie mówcie też z jakiej to okazji, (nawet jeśli wiecie), Heros filipiński, któren przeprowadził Lewicę "przez morze czerwone" mógł wykładać stosunki w USA na jezuickim uniwersytecie.
Przypuszczam, jedynie, że (doceniając perfekcję Olkowej ogłady) przed- i po-stołowa Lewica miała z kościołem "specjalne układy".
Niestety, dzięki temu, całe to chore na seksualną psychozę i zkolaborowane konfidencjonalnym lękiem sukienkowe bagno, po dojściu do władzy zoolidarności zyskało poczucie podwójnej bezkarności.
I nawet jeśli lewica wracała do rządów, to nie mogła się pozbyć "agenturalnego trądu".
Sprawki kościelnych pedofilów odkładano ad acta, bo przecież byli pod ochroną na "resortowych kontraktach".
Wielu młodszych generała Kiszczaka "kolegów po fachu" miało zgryz jak się pozbyć bezboleśnie księżych szpiegów i całego pobożnego obciachu.
Niektórzy zanosili modły do samej boskiej matki, coby pomogła im się pozbyć, tej czy tamtej -kleszych pedofilów z Polski -zagramanicznej siatki.
I tak by dalej trwało, gdyby nie szczęśliwy okoliczności zbieg, kiedy to na narach watykańskich ostatecznie legł, najbardziej zakamuflowany PeeReLowski szpieg.
Oczywiście ślepo zapatrzone (w jego śniętonobliwość) -owieczki, będą mu przez następne lat 20, jako głównej boskiej przyczynie upadku socjalizmu, palić co roku na ulicach świeczki.
A my będziemy, taka jego jednocześnie kochanka i mać, pić za jego zdrowie w kappolickim piekle, mrożoną wódeczkę i cichutko się śmiać.
Naród w woj. szczecińskim do balu się sposobi, bo na odszkodowaniach dla ofiar cały region, milionów kilkaset zarobi.
I jak sprawiedliwy bóg-pedofil pozwoli, chóć mnie noga boli i strzyka mnie w biedrze, osobiście pojadę na gejowską dyskotekę w przyszłej-byłej szczecińskiej katedrze.
Sam zatańczę na środku, solo, woogie boogie, z radości, że kościół sprzedał kolejny kościół aby spłacić moralne długi.
Nie będę żałował wódki, ani nóg, tak mi dopomóż zboczony pan bóg.
link; Pedofilia w dyskusjiliknk; Pedofilia w kościelePZDR Jerzuś jerzegosyn Cieślański
bóg jest oszustwem