Racjonalista - Strona głównaDo treści
Afera w KRK

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
09-03-2008 23:51jarekland (142470 punktów)Afera w KRK
Ocena 1 na 1
W jutrzejszej GW ukaże się taki artykuł:
www.gazetawyborcza.pl/1,75248,5004980.html
Tekst jest warty przeczytania. Tego typu afery zdarzały się już w Polsce i nie tylko w niej. Mówię o molestowaniu dzieci i młodzieży przez księży i zakonników(o zakonnicach niesłyszałem). Jak myślicie co powoduje że to właśnie w KRK częściej niż w innych profesjach zdarzają się tego typu wypadki?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kelly (2051 punktów)
>Jak myślicie co powoduje że to właśnie w KRK częściej niż w innych profesjach zdarzają się tego typu wypadki?

Celibat.
Adrian Sadura (0 punktów)
W tym, katolickim, kraju, bycie księdzem nie jest niczym upokarzającym wobec społeczeństwa. Nie to, co bycie starym kawalerem. W takim przypadku - często jest się piętnowanym jako pedał, nieudacznik. Osoby ze zboczeniami widzą, że ukrycie się w kościele może odwrócić uwagę społeczeństwa od ich nietypowych zachowań. I - jak widać, choćby na podstawie powyższego artykułu, umożliwia im to już sama hierarchia Kościoła. Ale też podobnie jest w innych religiach, np. u Świadków Jehowy. Wewnętrzne prawa kościołów czy wyznań biegną torem pobocznym do prawa ustawowego, i najczęściej takie sprawy załatwia się po cichu, a nawet przedstawia ofiarę jako winnego i na odwrót. Takie praktyki muszą się zakończyć, a ludzie zniewoleni przez własne wierzenia muszą mieć odwagę przekazywania takich spraw jeśli nie opinii publicznej, to co najmniej najbliższemu posterunkowi policji. Brawa za odwagę owemu dominikaninowi, który z pewnością kariery w KK już nie zrobi.
Pozdrawiam
darlove (2804 punktów)
Moim skromnym zdaniem, czarna zaraze nalezy zlikwidowac. W ten, czy inny, sposob.

Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
Pabloss (4221 punktów)
Widzę, że radykalne poglądy i zdania lubią byc oznaczane na pomarańczowo hehe . Sam takowe oznaczenie zarobiłem Szkoda że na portalach katolickich, gdy upadla się innowierców, ateistów itd. i porównuje do psów nikt tam tego nie robi. No ale dobrze, że ktoś jednak czuwa nad tym forum to przyanjmniej wyróżnia je od pseudokatolickich .

Pozdrawiam
Pabloss (4221 punktów)
Zapewne dlatego, że księża na siłę ograniczają swoją płciowość a więc w sumie podważają prawa natury, które stworzył ich bóg. Ten cały celibat to jeden wielki fałsz. Kto się troszkę bardziej orientuje w temacie i swoim otoczeniu zapewne wiele słyszy ze ten a ten ksiądz ma kochankę, nierzadko dzieci, że tamten a tamten sypia z chłopcami, a z kolei ktoryś tam dobierał się do dzieci. A pedofilia jest to rezultat zaburzeń i praniu mózgu jakim poddawani są duchowni. Wystarczy tez poczytać troszkę aby dowiedzieć się jakie seksualne praktyki kultywuje się w zakonach, seminariach i plebaniach - ludzie o nich wiedzą ale boją się mówić, bo dotyczą księdza. A jak wiadomo w niektórych społecznościach, władza księdza sięga bardzo wysoko, nierzadko opiera się na znajomościach parlamentarnych.
11-03-2008 19:13 
 Ocena 2 na 2
pkmodern85 (665 punktów)
> A pedofilia jest to rezultat zaburzeń i praniu mózgu jakim poddawani są duchowni.>
Nie zgodzę się z tą tezą! Człowiek jako osoba seksualna posiada różne skłonności seksualne - od heteroseksualnych, biseksualnych po homoseksualne. Są też wśród ludzi i bardziej skrajne skłonności jak pedofilia, nekrofilia, fecallio czy masochizm. I wcale nie jest wyznacznikiem jakiekolwiek pranie mózgu duchownych, czego rezultatem jest pedofilia wśród nich. Bo jeśli to stwierdzenie przyjmiemy za wyznacznik, to jednocześnie musimy stwierdzić iż wszyscy duchowni to pedofile - a to przecież nie jest prawdą. Odkąd istnieje człowiek - odtąd towarzyszą mu różnego rodzaju zachowania i preferencje seksualne i będą istnieć tak długo dokąd człowiek będzie istniał. A to że niektórzy duchowni mają skłonności pedofilskie nie jest wyznacznikiem iż wszyscy duchowni mają te skłonności. Przecież wśród ciszy domów w miastach czy na wsiach również są osoby o tych skłonnościach i jakoś nikt nie twierdzi iż wszyscy są pedofilami. Jest to ogromny problem współczesnego świata, a szczególniew w naszym kraju gdzie kwestia zachowań seksualnych jest nadal tematem tabu. Jedynym wyjściem aby uchronić dzieci przed niechcianymi kontaktami pedofilskimi, jak i wszelkimi powszechnie nie przyjętymi zachowaniami seksualnymi jest świadomość seksualna. Koniecznie potrzeba w naszym kraju wprowadzić do szkół i to od najmłodszych klas WYCHOWANIE SEKSUALNE! Jedynie co może tu pomóc to wiedza na ten temat i to taka przekazywana od najmłodszych lat. Wtedy jest szansa iż nie będą miały miejsce takie krzywdzące inne osoby zachowania jak te w przypadku obecnie omawianych. Wiedza i świadomość wyniesiona z odpowiedniej edukacji może jedynie coś tu zadziałać. Inaczej za kilka tygodni o tej sprawie się zapomni aż do następnego razu...
Pabloss (4221 punktów)
Koniecznie potrzeba w naszym kraju wprowadzić do szkół i to od najmłodszych klas WYCHOWANIE SEKSUALNE! Jedynie co może tu pomóc to wiedza na ten temat i to taka przekazywana od najmłodszych lat. Wtedy jest szansa iż nie będą miały miejsce takie krzywdzące inne osoby zachowania jak te w przypadku obecnie omawianych. Wiedza i świadomość wyniesiona z odpowiedniej edukacji może jedynie coś tu zadziałać. Inaczej za kilka tygodni o tej sprawie się zapomni aż do następnego razu...

Oj tak wprowadzic do szkół i obowiązkowo do seminariów. Od seksualności nie mozna sie odciąć bo to element natury. Nikt też nie jest w stanie jej całkowicie usunąć ze swojego umysłu. Jeden z mądrzejszych włoskich duchownych wspomina, że ksiądz codziennie musi walczyć ze swoją seksualnością, a to wielkie i trudne wyrzeczenie ofiaruje bogu.
Sprawe księży napewno rozwiązałoby w jakims stopniu zniesienie celibatu, a także uszczelnienie sita w przyjmowaniu kandydatów na księży.

Pozdrawiam
keymak (3379 punktów)
Dzisiaj rozmawiałem na ten temat z kolegą z pracy.
Kolega jako człowiek wierzący przyznał, że w kościele dzieje się źle, ale gdy zaczynałem mówić o konkretach co w takim razie powinno się zmienić to już zgody nie było.
Nie rozumiem takiego podejścia z którym często się spotykam. Często ludzi religijnych denerwuje to co robi kler, ale gdy jest mowa o jakimś rozwiązaniu problemu to jakaś ukryta siła nagle plącze im języki.
Niestety ale religia działa ogłupiająco i większość ludzi religijnych woli na te tematy nie rozmawiać, bo nie potrafią i chyba się boją ustalić jakieś konkretne własne stanowisko.

W każdym razie uważam, że niedopuszczalna jest obecna pozycja ogólnie mówiąc: ludzi kościoła w społeczeństwie.
Stosowane są zupełnie różne kryteria oceny postępowania ludzi nie powiązanych z hierarchią kościelną i kleryków. To jest coś niedopuszczalnego.
Gdy dla przykładu wyjdzie na jaw że jakiś nauczyciel jest pedofilem to po udowodnieniu mu winy znika ze szkół i uczelni i ludzie takim działaniom przyklaskują. Gdy zaś podobna historia dotyczy jakiegoś kleryka to jedno że procedura udowadniania winy, ( lub raczej uniewinniania ..) jest zupełnie inna i co ciekawsze sami ludzie zupełnie inaczej podchodzą do sprawy.
Hipokryzja ponad wszystko !
Ta sprawa dotyczy również zupełnie przyziemnych sytuacji. Przypuśćmy że odwiedza mnie jakiś urzędnik, dla przykładu niech to będzie listonosz i niszczy mi w moim mieszkaniu coś cennego. Normalne że w takim przypadku trzeba się jakoś rozliczyć i raczej pocztowiec nie będzie zdziwiony że będę prosił o zapłatę za szkodę. Zupełnie inaczej zaś sytuacja wygląda w przypadku wizyty księdza. Już widzę reakcję policji, która została wezwana do mieszkania gdzie kleryk narobił szkody ..
Podobno ksiądz jest wysłannikiem samego Boga. Czy w takim układzie powinienem pozywać Boga do sądu ?

No tak .. obraza uczuć religijnych ..

Pozdrawiam.
11-03-2008 07:54 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
Musimy pamiętać, że w tym kraju są równi i równiejsi. W odniesieniu do tych równiejszych do których należy także i kler nagina się pewne przepisy aby zbytnio nie utrudniac ich misji. Kler bardzo ładnie to tłumaczy, że jest niezależny od państwa i w swoich koscielnych kręgach rozwiązuje trudne sytuacje, a więc stosuje zmodyfikowana regułkę - oddajcie bogu co boskie a cezarowi co cezara. Sam wpiepsza się w sprawy obywateli i państwa ale ci obywatele i to państwo nie ma prawa wścibiać nosa w jego sprawy.
Cieślański (994 punktów)
MOIM ZDANIEM
Wykorzystywanie seksualne nieletnich, przez kapłanów i dostojników koka to najstarsza tradycja tej religii a zarazem jej dogmat podstawowy.
Tego się nie da wyplenić bez drastycznego ograniczenia wpływu na oświatę, religijnych totalitaryzmów (głoszących chwałę ciążom nieletnich z pedofilnym panem bogiem).
Gdyby pan bóg nie zapłodnił 11 letniej Marrychujany, to świat nadal, byłby nie zchrystianizowany.
Gdyby Józio Cieśla namówił niewierną narzeczoną na wczesną aborcję, oszczędziłby światu kupę religijnych zbrodni i pobożnych morderstw wielomiliardową porcję.
Walka z pedofilią w prawdziwej demokracji, to zamach na podstawy kościelnej dominacji.
Główną metodą "lewicowego zamachiwania" są według pobożnisiów, lekcje nowoczesnego seksualnego wychowania.
Dał nam przykład Zapatero, przy wyborach już dwa razy, jak trza walczyć z tą chole..robą, jak się pozbyć tej zarazy.

Męskie sekty tuzinami produkujące religijnych zbawców, są jedynie poplonem traumy nieślubnych dzieci spłodzonych przez molestujących nieletnie dziewice pedofilnych bogów i kapłanów-oprawców.
Ktokolwiek na historię jedno-płciowej miłości boga i jego jedenastu ukochanych uczniów look'nie, od razu zgadnie dla czego ci kapłani noszą babskie suknie.
Jest psychiczną zbrodnią, religijny ostracyzm wobec sukienkowych mężczyzn, którzy z natury nie są przyjaźni samczym spodniom.
Z stąd też wiadomo, że tym zawodzie, strach przed ujawnieniem preferencji homo i zaprogramowane poczucie winy, czyli trauma spowodowana u dzieci księżym molestowaniem, zwana jest; "do sakramentu kapłaństwa ś(w)niętym powołaniem".
Werbunek niewolników do tej religijnej mafii, odbywa się przed selekcję dzieci i nie asertywnych osób homoseksualnych, już na lekcjach religii oraz w każdej naszej parafii.
Tylko zniesienie celibatu w kościele i nowoczesne wychowanie seksualne oraz wymuszona prawem tolerancja wobec preferencji homoseksualnych, mogła by ograniczyć religijną pedofilię w sposób radykalny.

Kapłańska pedofilia i księże flirty homoseksualne były w dwudziestym wieku, głównym narzędziem werbunku krajowych katabasów przez wszelakie służby specjalne.
Kościół dla tego w stanie wojennym hamował solidaruchów i siedział pod miotłą gen. Kiszczaka, jak trusia, booo musiał!!!.
Gdyby nie zawerbowani kościelni geje i zaszantażowani sutannowi pedofile, na pokojowe przekazanie władzy przy okrągłym stole, przyszło by nam jeszcze czekać "nie wiadomo ile".
Tyko nie pytajcie broń boże, dla czego JotPetfu zabrał Olka z Jolą do papamobile szklanego.
Nie mówcie też z jakiej to okazji, (nawet jeśli wiecie), Heros filipiński, któren przeprowadził Lewicę "przez morze czerwone" mógł wykładać stosunki w USA na jezuickim uniwersytecie.
Przypuszczam, jedynie, że (doceniając perfekcję Olkowej ogłady) przed- i po-stołowa Lewica miała z kościołem "specjalne układy".

Niestety, dzięki temu, całe to chore na seksualną psychozę i zkolaborowane konfidencjonalnym lękiem sukienkowe bagno, po dojściu do władzy zoolidarności zyskało poczucie podwójnej bezkarności.
I nawet jeśli lewica wracała do rządów, to nie mogła się pozbyć "agenturalnego trądu".
Sprawki kościelnych pedofilów odkładano ad acta, bo przecież byli pod ochroną na "resortowych kontraktach".
Wielu młodszych generała Kiszczaka "kolegów po fachu" miało zgryz jak się pozbyć bezboleśnie księżych szpiegów i całego pobożnego obciachu.
Niektórzy zanosili modły do samej boskiej matki, coby pomogła im się pozbyć, tej czy tamtej -kleszych pedofilów z Polski -zagramanicznej siatki.

I tak by dalej trwało, gdyby nie szczęśliwy okoliczności zbieg, kiedy to na narach watykańskich ostatecznie legł, najbardziej zakamuflowany PeeReLowski szpieg.
Oczywiście ślepo zapatrzone (w jego śniętonobliwość) -owieczki, będą mu przez następne lat 20, jako głównej boskiej przyczynie upadku socjalizmu, palić co roku na ulicach świeczki.
A my będziemy, taka jego jednocześnie kochanka i mać, pić za jego zdrowie w kappolickim piekle, mrożoną wódeczkę i cichutko się śmiać.
Naród w woj. szczecińskim do balu się sposobi, bo na odszkodowaniach dla ofiar cały region, milionów kilkaset zarobi.
I jak sprawiedliwy bóg-pedofil pozwoli, chóć mnie noga boli i strzyka mnie w biedrze, osobiście pojadę na gejowską dyskotekę w przyszłej-byłej szczecińskiej katedrze.
Sam zatańczę na środku, solo, woogie boogie, z radości, że kościół sprzedał kolejny kościół aby spłacić moralne długi.
Nie będę żałował wódki, ani nóg, tak mi dopomóż zboczony pan bóg.
link; Pedofilia w dyskusji
liknk; Pedofilia w kościele

PZDR Jerzuś jerzegosyn Cieślański


bóg jest oszustwem
Balkowski (5685 punktów)
>Jak myślicie co powoduje że to właśnie w KRK
>częściej niż w innych profesjach zdarzają się tego typu
>wypadki?
Wg mnie trzy czynniki. Pierwszy to częste kontakty z dziećmi/młodzieżą. Drugi to już wspomniany celibat. No i trzeci to względna bezkarność.

Natomiast niektóre kościelne komentarze do sprawy są powalające. Zdanie Watykanu można było streścić mniej więcej tak "skoro udało się wam doprowadzić do przedawnienia sprawy wg polskiego prawa, to nie zawracajcie nam głowy".

A Pieronek pobił samego siebie wypowiedzią "Dziwię się, że Kościołowi stawia się zarzut ukrywania księży pedofilów. [Sprawa ks. Andrzeja] jest w sądzie biskupim. To jest najnormalniejsza droga, jaką powinno się postępować." Cóż, gdybym kiedyś wszedł w konflikt z prawem też chciałbym żeby moją sprawą zajął się sąd biskupi. Najlepiej z właściwą sobie energią, czyli odczekując z rozpoczęciem aż się wszystko na wszelki wypadek przedawni.

Dla kontrastu: www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,14203 . Widać że jak się chce to wystarczą dwa lata żeby sprawę zbadać, a oskarżonego wsadzić do aresztu, a przede wszystkim odsunąć od dzieci. Biedny organista oglądając TV w celi pluje sobie chyba w brodę że nie przyjął w porę święceń, które jawią się mu teraz czymś w rodzaju bondowskiej "licencji na zabijanie"...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365