 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-03-2008 17:36 | Beśka (59 punktów) | Chorzy na celibat
1 na 1 |
Powiem wam szczerze, że znam księdza, który poszedł do seminarium, gdyż nie mógł poradzić sobie ze swoją seksualnością. Jest gejem. Wydaje mi się, że tego typu przypadków jest o wiele więcej, gdyż w duchu nauki Kościoła osoba homoseksualna musi stłumić w sobie wszelki popęd płciowy. Jednak po latach może popęd się znacznie nasilić a wówczas ofiarą może paść ministrant czy gromadka nastolatków na oazie... Nie chcę generalizować, broń Boże. Nie chce też usprawiedliwiać. Chcę po prostu powiedzieć, że nawet najbardziej zwyrodniały pedofil w Kościele mógł zwyczajnie przeliczyć swoją wytrzymałość w samotnym i aseksualnym bytowaniu. Co wy o tym myślicie?
"Kler zawsze z diabłem spał" R.K.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | O RLY? (0 punktów) | Rozwiązaniem, że tak powiem ogólnego problemu, jest zniesienie celibatu(ktoś już o tym pisał na forum). Tłumienie tak ważnej(jeśli nie najważniejszej(Freud się kłania)) "siły życiowej" jak popęd seksualny nie może przynieść niczego dobrego. Co do twojego znajomego, to stan kapłaństwa nie pomoże mu rozwiązać jego "problemu", raczej będzie go tłumić, co jak już zauważyłeś może mieć przykre skutki.
Jestem ateistą, więc ciężko mi się postawić w sytuacji wierzącego ale z tego co wiem to według kościoła do wstąpienia w stan kapłański wymagane jest tzn powołanie. Twój znajomy odczuwa coś na ten kształt? Czy może jedynym powodem jego decyzji była niemożność poradzenia sobie z problemem?
Jeśli jedynym to poleciłbym mu raczej udać się do psychologa.
|
|
 | | Beśka (59 punktów) | Mój znajomy to silnie wierzący katolik. Zamiast "żyć w grzechu" wolał resztę życia spędzić na modłach. Chciałbym by pozostał anonimowy, nie chcę mu zaszkodzić.
|
|
1 na 1 | Grażyna Morawska (197 punktów) | Myślę, że dla młodego człowieka nieakceptującego swojej seksualnosci a przy tym silnie związanego z KRK celibat może wydawać się najlepszym rozwiązaniem. Nie mam wiedzy czy w seminariach wychowawcy są przygotowywani do rozpoznania problemów z seksualnością. Zresztą - nawet jeśli teraz zaczęto zwracać na to uwagę - nie sądzę aby można było rozpoznać wszystkie przypadki. A przy silnej motywacji można świetnie udawać przez wiele lat. Tyle tylko, że problem wypierany ze świadomości prędzej lub później wróci ze zdwojoną siłą. I dotyczy to nie tylko osób o patologicznych skłonnościach. Celibat nie jest zgodny z "prawem naturalnym" (na które tak ochoczo powołuje się KRK) a jego łamanie wydaje się zjawiskiem dość powszechnym - choć oczywiście nie dotyczy wszystkich duchownych  Dlatego zdanie "mógł zwyczajnie przeliczyć swoją wytrzymałość w samotnym i aseksualnym bytowaniu" dotyczy nie tylko pedofili ale także hetero i homoseksualistów. A ponieważ księża obdarzani są - na kredyt - ogromnym zaufaniem, mają większe możliwości niż "cywile". Dopóki realizują swoje potrzeby w związkach z dorosłymi w zasadzie nic nam do tego - możemy co najwyżej krytykować hipokryzję. Jeśli dotyczy to dzieci takie zachowanie należy rozpatrywać wyłącznie jako czyn kryminalny i bez znaczenia powinien tu być fakt, ze dany człowiek jest osobą duchowną. Nie rozumiem dlaczego w takich przypadkach sprawę wyjaśnia (latami) kościół a nie prokuratura.
|
|
 | | Andrzej.51 (15814 punktów) | >[...] Jeśli dotyczy to dzieci takie zachowanie należy rozpatrywać wyłącznie jako czyn kryminalny i bez znaczenia powinien tu być fakt, ze dany człowiek jest osobą duchowną. >Nie rozumiem dlaczego w takich przypadkach sprawę wyjaśnia (latami) kościół a nie prokuratura. Bo gdyby takie przypadki badała prokuratura, to wielu księży prawdopodobnie spędziłoby część swego życia za kratkami. Jest zatem oczywiste, że Kościół nie życzy sobie prokuratorskich dochodzeń, a Państwo Polskie Kościoła się boi i sprzeciwiać mu się nie ma ani odwagi, ani nadmiernej ochoty. Kiedy zaś podejrzanymi sprawami zajmą się instytucje kościelne, to wszystko zaczyna się toczyć po myśli Kościoła. O jednej sprawie się zapomni, drugą się umorzy, kiedy indziej zaś księdza wyśle się "za karę" do parafii na drugim końcu Polski itd. Niedawno ujawniona pedofilska seksafera w szczecińskim kościele, nagłośniona przez dominikanina ks. Mogielskiego, jest tu doskonałym przykładem.
|
|
|  | | Grażyna Morawska (197 punktów) | Zgadzam się. Chciałabym wiedzieć - a w tym zakresie jestem całkowitą dyletantką - czy konkordat wyłącza księży spod jurysdykcji polskich sądów? Chyba nie. Dlaczego w takim razie sprawy o molestowanie przez księży nie są przez prokuraturę badane? Czy dlatego, ze ofiary nie zgłaszają sie do prokuratury? Wcale by mnie to nie dziwiło - nie jest łatwo publicznie ujawnić, że jest się ofiarą, księdz w szczególności, dodatkowo narażając sie na ostracyzm środowiska. Musze przyznać, ze jestem pełna szcunku dla ks.Mogilskiego
|
|
| |  | 3 na 3 | avenger (463 punktów) | A może by tak aby te straszne przypadki złamania celibatu się już nie powtarzały.Najlepiej rozwiązać je drastycznie i ostatecznie gdy ktoś podejmuje decyzje by zostać księdzem zostaje kastrowany i wtedy jest pewność że dotrzymuje ślubów.Piszę o tym z dobroci serca by pomóc księżom żyć w czystości.
|
|
| | |  | 2 na 2 | aries (252 punktów) | >.Piszę o tym z dobroci serca by pomóc księżom żyć w czystości. > Czy to jakies jaja wielkanocne o tej " pomocy ksiezom zyc w czystosci" ?
To mydlo juz nie wystarczy do utrzymania czystosci ?
|
|
| | | |  | |
| |  | 1 na 1 | Andrzej.51 (15814 punktów) | > Chciałabym wiedzieć - a w tym zakresie jestem całkowitą dyletantką - czy konkordat wyłącza księży spod jurysdykcji polskich sądów? Chyba nie.Sprawdziłem. Konkordat pomija te kwestie. Być może regulują to odrębne akty prawne zawarte między Polską a Watykanem, ale w treści konkordatu nie znalazłem stosownego odniesienia. pl.wikisou(*)zeczpospolitą_Polską> Dlaczego w takim razie sprawy o molestowanie przez księży nie są przez prokuraturę badane? Czy dlatego, ze ofiary nie zgłaszają się do prokuratury?> Wcale by mnie to nie dziwiło - nie jest łatwo publicznie ujawnić, że jest się ofiarą, księdza w szczególności, dodatkowo narażając się na ostracyzm środowiska.Nie potrafię jednoznacznie się do tego ustosunkować. Nie sądzę, by ofiary przestępstw popełnianych przez polskich duchownych nie zgłaszały się z tym do prokuratury. Jakieś sprawy do prokuratury na pewno trafiają. Możliwe jest oczywiście, że w wielu przypadkach ofiary przestępstw nie zgłaszają się do prokuratury. Przyczyny mogą być różne. Zapewne łatwo je sobie wyobrazić. Ostracyzm środowiska to tylko jedna z możliwych przyczyn. > Musze przyznać, ze jestem pełna szacunku dla ks. MogilskiegoZ artykułu opublikowanego w Gazecie Wyborczej wynika, że jeden z arcybiskupów już teraz rozpowszechnia wiadomość, że Mogielski jest homoseksualistą wyrzuconym za homoseksualizm z seminarium. Możliwe jest oczywiście wszystko, ale jakoś podejrzanie to wygląda. wiadomosci(*)iadomosci/1,80273,5027789.html
|
|
| Miau (116 punktów) | Znajomy ksiądz kiedyś stwierdził, że homoseksualista nie może zostać duchownym. Nie potrafił mi nawet tego wytłumaczyć. Nie wiem, czy to rzeczywiście prawda. Jeśli tak, a Twój znajomy kryje swoje homoseksulane skłonności, najprawdopodobniej nie pozostaje w dobrym świetle w oczach swojego boga. Wg nauk Kościoła osoba homoseksualna może również spróbować leczenia. Zasadniczo katolicyzm mówi, że człowiek może być powołany do : życia w rodzinie, samotności lub stanu kapłańskiego. Popęd seksualny poza związkiem małżeńskim jest nieczysty. Dla mnie to chore, ale wciąż wielu ludzi w to wierzy. Kilka lat temu moim nauczycielem był ksiądz, który patrzył na dziewczyny w bardzo dwuznaczny sposób, odzywał się podobnie, czytał na lekcjach żarty o prezerwatywach. U nauczycieli innych przedmiotów takiego zachowania nie zaobserwowałam. Niedawno dowiedziałam się, że ten ksiądz zerwał śluby kapłańskie. Z własną naturą chyba nie da się walczyć  Pozdrawiam
|
|
 | | avenger (463 punktów) | > Znajomy ksiądz kiedyś stwierdził, że homoseksualista nie może zostać duchownym. Nie potrafił mi nawet tego wytłumaczyć. Nie wiem, czy to rzeczywiście prawda. Jeśli tak, a Twój znajomy kryje swoje homoseksulane skłonności, najprawdopodobniej nie pozostaje w dobrym świetle w oczach swojego boga.Może zostać twój znajomy nie ma racji może chodzi o zachowanie czystości seksualnej nie od mydła.Jeśli się zrezygnuje z grzechu może zostać dobrym katolikiem jak i dobrym kapłanem.Po za tym ilu ich zostaje?Masy gejów tam jest pukają się w tyłki przecież każdy o tym wie to jak nie mogą homoseksualiści być księżmi no co ty?Mogą.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|