Racjonalista - Strona głównaDo treści
Spotkanie Kawiarni Filozoficznej PSR w Warszawie, 8 lipca 2010 r.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
NapisanoAutorTytuł
06-07-2010 16:50Marcus Platonicus (617 punktów)Spotkanie Kawiarni Filozoficznej PSR w Warszawie, 8 lipca 2010 r.
Ocena 1 na 1
Zapraszam na następne spotkanie Kawiarni Filozoficznej PSR w Warszawie,
w czwartek, 8-go lipca 2010 r.

Spotkanie tradycyjnie odbędzie się w księgarnio-kawiarni "Tarabuk", przy ulicy Browarnej 6 w Warszawie, o godzinie 19.00. Wszystkie Spotkania KF PSR. odbywają się w parzyste (2-gi i 4-ty) czwartki każdego miesiąca, o tej samej godzinie, w tym samym miejscu.

Zaproszenie dotyczy wszystkich, którym Racjonalizm jest bliski (lub może chcieliby spojrzeć nań z bliska), i którzy jednocześnie czują się poszukiwaczami Prawdy. Niezależnie od członkostwa w PSR.

Proszę o dodawanie poniżej swoich propozycji Tematów do dyskusji (z krótkimi opisami), lub zgłaszanie ich bezpośrednio na Spotkaniu.

Protokół ze Spotkania Kawiarni Filozoficznej PSR., z dnia 24 czerwca 2010 r. - niebawem.

    Pozdrawiam Racjonalistów, Marcus Platonicus.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marcus Platonicus (617 punktów)PT: "Czy Wszechświat zachowuje się zgodnie z ludzką logiką?"
Propozycja tematu:

   "Czy Wszechświat zachowuje się zgodnie z ludzką logiką?" [22.04.2010 r.]

Opis

Logika reguluje Wnioskowania. Wszechświat nie jest Wnioskowaniem. Pytanie tytułowe jest więc złe, bo błędne. To błąd pierwszego rodzaju - Błąd formalny Osnowy, dziedziczony przez Pytanie. Jako takie - nie ma odpowiedzi.

    Patrz KF PSR. z 24 września 2009 r.: Czy są złe pytania? Bezsensowne, źle postawione, przedwczesne, itd.?

Powyższe kończy temat w jego sformułowaniu dosłownym. Czy jednak nie ma w nim innej, ukrytej, wartościowej myśli?

Widzimy, że Wszechświat zachowuje się zgodnie z Prawami Natury, zapisanymi w ludzkich książkach i głowach. Natura - to Przyroda i Matematyka. Czy to nasze książki i głowy mają taką moc i władzę nad Wszechświatem i Naturą? A co z Multiwszechświatami, Metawszechświatami oraz Wszechświatami alternatywnymi i ich Prawami? Też będą zgodne? Kiedy i dlaczego? Skąd ta zgodność - kiedy jest, a skąd jej brak?

Podobne prawidłowości obserwujemy dla Praw Matematyki. I to zarówno postrzeganych jako własności Obiektów Przyrody opisanych językiem Matematyki, jak i postrzeganych jako własności Obiektów Konceptualnych - czystych idei. Z tytułową Logiką włącznie.

    Zobacz: Prawo nauki

   Pozdrawiam Racjonalistów, Marcus Platonicus.
Marcus Platonicus (617 punktów)PT: Poprawność Polityczna - Panaceum czy Narkotyk?
Propozycja tematu:

   Poprawność Polityczna - Panaceum czy Narkotyk?

Opis

Twórcy idei mówią, że Język nie jest narzędziem Opisu, a Kształtowania świata. Więc, aby świat był przyjemny, wypowiedzi muszą być przyjemne. Oponenci mówią, że to klasyczna Postawa Magiczna - Zaklinanie świata.

M. Środa mówi, że P.P. jest konieczna, bo nie wolno ludzi Ranić. Fakty mówią, że Ranią nie rozwiązane problemy. Zakłamywanie problemu niweczy szanse jego rozwiązania. Jest to więc aplikowanie euforyzującego Narkotyku, zamiast leczącego Lekarstwa. Lub też - Wyzwalanie przez przyjemne Kłamstwo, odsuwając nieprzyjemną Prawdę.

Co więcej, wnikliwsza analiza pokazuje, że P.P. jest wyrazem protekcjonalności, a nawet pogardy, dla jej adresatów - uznaniem ich trwałej, nieusuwalnej niezdolności do Zniesienia Prawdy. To podeptanie ich Godności i forma Rasizmu. I to Rani najbardziej!

Po stronie adresatów, P.P. wyzwala postawy Zawodowych Ofiar i Syndrom Niewolników.

Trawestując klasyka (F. de La Rochefoucauld) - Czy: "Poprawność Polityczna to hołd, jaki Hipokryzja oddaje Małości"?

    Zobacz: Hipokryzja
Porównaj: Poprawność polityczna

   Pozdrawiam Racjonalistów, Marcus Platonicus.
Marcus Platonicus (617 punktów)Zarys Protokołu - 2010-07-08 - całość
Zarys Protokołu - ze spotkania Kawiarni Filozoficznej P.S.R., z dnia 8 lipca 2010 r.

W Spotkaniu uczestniczyli Wojtek, Jarek, Paweł II, Marian.
Niska frekwencja była skutkiem okresu wakacyjnego i awarii w zawiadomieniach.
W rezultacie zrezygnowano ze sformalizowanej formuły dyskusji, i prowadzono ją swobodnie, bez moderatora. Temat główny wybrał się sam. Spotkania nie protokołowano na bieżąco.

-------

Tematem głównym było:

   Zagadnienie istoty Racjonalizmu i kwestie pokrewne.

Marian przypomniał, że na Spotkaniu w dniu 22 grudnia 2009 r., temat Racjonalizmu został szczegółowo przeanalizowany. Zobacz: Co to Racjonalizm? Jak się ma do Ateizmu, Emocji i Kartezjusza?

Uczestnicy przedstawili swoje poglądy nt. własnego rozumienia Racjonalizmu. Marian zreferował istotę definicji podanej w grudniu. To postawa poznawcza, uznająca za jedynie uprawnione źródło poznania Fakty i Logikę (Indukcyjną - Wiedza z Faktów, i Dedukcyjną - Prognozy Faktów z Wiedzy). A więc, z wykluczeniem Wiary.

Jak należało się spodziewać, pojawił się typowy w takich razach zarzut Nieuchronności Wiary. Bo np. nie możemy sami przeprowadzić wszystkich eksperymentów fizyki, jesteśmy więc skazani na Wiarę. Marian odrzuca taką argumentację, wskazując, że tu utożsamia się błędnie pojęcie Wiary z pojęciem Zaufania.

To pojęcia całkowicie różne, choć pokrewne. Zaufanie jest krytyczne, Wiara bezkrytyczna. Zaufanie jest ograniczone, Wiara bezgraniczna. Wiara to z definicji relacja Podmiotu do Tezy ("Wierzę w To"), jeśli jest, to pełna. Zaufanie to z definicji relacja Podmiotu do innego Podmiotu ("Ufam Mu"), jeśli jest, to stopniowalne - mierzone prawdopodobieństwem. Podlega ustawicznemu testowaniu ciągiem kolejno obserwowanych Faktów. Jest więc Hipotezą, weryfikowaną Indukcyjnie - Zaufanie jest Racjonalne. Wiara wynika z Odczucia i/lub Autorytetu - to poza definicją Racjonalizmu podaną powyżej (oczywiście, można tworzyć definicje Racjonalizmu fideistyczne...).

Cenimy fizyka i naukowca za to, że coś "Zauważył" i nam "Pokazał". W ten sposób ujawnił pewną obiektywną cechę Świata i zaprosił wszystkich do współuczestnictwa w tej obserwacji. Każdy może prześledzić podane publicznie rozumowanie, a eksperyment powtórzyć. Brak kwalifikacji można usunąć, pieniądze lub laboratorium poszukać. Każdy wynik naukowy jest zawsze wielokrotnie sprawdzany przez nieufnych recenzentów. Kto nie ma ochoty - odwołuje się do Zaufania do instytucjonalnej Nauki - opartego na milionach potwierdzających je Faktów. (Co nie wyklucza nietrafnych hipotez, błędów metodologicznych, czy zwykłych oszustw. Są nieuchronnie odsiewane.)

Odwrotnie z Wiarą. Wyznawca ceni swój Autorytet za to, że coś "Powiedział". Odtąd Teza jest niepodważalna, a wątpiący jest świętokradcą, zasługującym na surową karę. Podobnie, gdy Autorytetem staje się własne Odczucie - przecież to znak nieomylnego Objawienia!

Kolejnym nowym, a ważnym zagadnieniem, które pojawiło się w dyskusji, był problem - czy istnieją jakieś Konsekwencje Moralne - Powinności - z Racjonalizmu. Wyrażono dwa stanowiska. Wojtek i Jarek zgodzili się, że z Racjonalizmu wynika dla jego reprezentanta Powinność oświecania - szerzenia Wiedzy i samego Racjonalizmu wśród ludzi. Marian zaprezentował inne stanowisko. Z Racjonalizmu wynika jedynie Wolność Racjonalisty - większa, niż kogokolwiek innego. Jest ona źródłem szczęścia i przewag. Decyzja o spożytkowaniu tej Wolności jest natomiast suwerenna. Można pozostać Widzem, ale też Aktorem, lub nawet Reżyserem spektaklu świata. Wybór wyborowi nierówny, są lepsze i gorsze. Stanowisko misyjne Wojtka i Jarka uznał za wybór godny i cenny, choć nie za Powinność - moralną konsekwencję konieczną.

-------

Jak zwykle, uważam że Spotkanie było bardzo udane i owocne. Szkoda, że z tak małą frekwencją. Zachęcam do zamieszczania poniżej uzupełnień, komentarzy i opinii do niniejszego Protokołu.

Zapraszam na następne, w czwartek, 22 lipca 2010 r. - Protokolant.
Wątek następnego Spotkania tutaj:
Spotkanie Kawiarni Filozoficznej PSR. w Warszawie, 22 grudnia 2009 r.

    Pozdrawiam Racjonalistów, Marcus Platonicus.
John Freeslow (99 punktów)Odp: Zarys Protokołu - 2010-07-08 - całość
Platoniuszu, dzięki ci za prowadzenie tych notatek - dla mnie są bardzo cenne.

Pozwól, że zadam ci pytanie. Twierdzisz otóż, że: każdy wynik naukowy jest zawsze wielokrotnie sprawdzany przez nieufnych recenzentów to jest typowe stwierdzenie naukowców akademickich. A jest przecież bardzo wiele hipotez naukowych, których sprawdzalność jest mocno zawężona.

To co powiedziałeś sprawdza się przy budowie samolotów, ale niestety nie sprawdza się przy zdobywaniu złotego medalu na olimpiadzie.

Na złoty medal jednoznacznej recepty nie ma, bo jest to proces nadążny (w skrócie: Maynard Smith - moje działania zależą od tego jakie działania podejmą inni). Recepty nie ma ale są za to wytyczne: zespół zasad, których należy przestrzegać, żeby zwiększyć szanse na zdobycie medalu. Zasady takowe mogą być oczywiście odkryte w sposób naukowy, lecz również można na nie wpaść po pijaku.

I teraz pojawia się problem przestrzegania tych zasad. Ciekaw jestem czy darzysz naukę całkowitym zaufaniem? Bo ja nie ("Nauka skorumpowana" - Sheldon Krimsky).

Myślę, że racjonalizm nie polega na szukaniu sztywnych dogmatów, lecz myśleniu systemowym. Kiedyś sztywne trzymanie się przez 90% populacji 10 przykazań narzuconych społeczeństwu przez jednego cwaniaka, który odniósł z tego tytułu osobiste korzyści, było o wiele korzystniejsze z punktu widzenia rozwoju tej populacji niż ufanie dziś pewnej grupie naukowców.
Marcus Platonicus (617 punktów)
>Platoniuszu, dzięki ci za prowadzenie tych notatek - dla mnie są bardzo cenne.
Dziękuję, do usług.

>Pozwól, że zadam ci pytanie. Twierdzisz otóż, że: każdy wynik naukowy jest zawsze wielokrotnie sprawdzany przez nieufnych recenzentów to jest typowe stwierdzenie naukowców akademickich. A jest przecież bardzo wiele hipotez naukowych, których sprawdzalność jest mocno zawężona.

Oczywiście. Np. Hipoteza Everetta Multiświatów kwantowych, Hipoteza Penrose'a przekształcenia konforemnego Czasów Wszechświatów Lokalnych w Meta-Czas Meta-Wszechświata, itd.
Takich hipotez nie da się aktualnie zweryfikować eksperymentalnie, ale muszą rygorystycznie spełniać dwa warunki:
   * być niesprzeczne wewnętrznie;
   * być niesprzeczne z wszystkimi znanymi faktami.
Wbrew pozorom, to przeważnie twarde warunki. Jest na nie jednak wytrych, lub młot - Model z wielką liczbą strukturalnych Stopni Swobody (def. w fizyce), który zawsze pasuje do wszystkiego. Takie są np. Modele Teistyczne, z uniwersalnymi wytłumaczeniami - "Bóg tak chciał", "Nieodgadnione są...". W Nauce takimi wytrychami bywały różne Hipostazy (def. w filozofii). Naukowiec-Racjonalista obdarza Modele aktualnie nieweryfikowalne empirycznie - szacunkiem odwrotnie proporcjonalnym do liczby takich Stopni Swobody. Skrajne - lekceważy.

>To co powiedziałeś sprawdza się przy budowie samolotów, ale niestety nie sprawdza się przy zdobywaniu złotego medalu na olimpiadzie.

To co powiedziałem, nie dotyczyło budowy samolotów ani zdobywania złotego medalu na olimpiadzie. Dotyczyło poznania, czyli budowy Modeli Poznawczych - np. liczby i geometrii różnych rozkładów fal uderzeniowych w lotniczym silniku strumieniowym, lub wpływu kolejnego "dopalacza" na wynik sportowca. Tylko tyle.

>Na złoty medal jednoznacznej recepty nie ma, bo jest to proces nadążny (w skrócie: Maynard Smith - moje działania zależą od tego jakie działania podejmą inni). Recepty nie ma ale są za to wytyczne: zespół zasad, których należy przestrzegać, żeby zwiększyć szanse na zdobycie medalu.

Takie niezawodne recepty na medale miało NRD. Sytuacja, którą opisujesz, to sytuacja Gry. Bywają Strategie Wygrywające, i bywają one znane niektórym. Bywają też zdolniejsi od innych. Strategią NRD było przeznaczenie całych zasobów państwa na procedury przestępcze. Można i tak... Co do reszty - zgoda, ale to obok tematu.

>Zasady takowe mogą być oczywiście odkryte w sposób naukowy, lecz również można na nie wpaść po pijaku.

Nieporozumienie. Wpadanie - czy to po pijaku, we śnie, czy w trakcie morderczego rajdu górskiego - jest zawsze takie samo. Metoda Naukowa dotyczy tego, co przedtem, i tego, co potem.

>I teraz pojawia się problem przestrzegania tych zasad. Ciekaw jestem czy darzysz naukę całkowitym zaufaniem? Bo ja nie ("Nauka skorumpowana" - Sheldon Krimsky).

Chyba teraz mówisz o innych zasadach - moralnych, a nie pragmatycznych. Naukę - jako społeczną implementację Metody Naukowej - darzę całkowitym zaufaniem. To jednak jest z definicji Idealizacja, więc ktoś może słusznie powiedzieć - że nie istnieje. Jednak współczesna instytucjonalna Nauka, jako całość i w dłuższej perspektywie, bardzo się od tego ideału nie różni. Co nie podważa istnienia wielu hochsztaplerów, handlarzy, plagiatorów, błędów, itp. Ale - gdzie ich nie ma?

>Myślę, że racjonalizm nie polega na szukaniu sztywnych dogmatów, lecz myśleniu systemowym. Kiedyś sztywne trzymanie się przez 90% populacji 10 przykazań narzuconych społeczeństwu przez jednego cwaniaka, który odniósł z tego tytułu osobiste korzyści, było o wiele korzystniejsze z punktu widzenia rozwoju tej populacji niż ufanie dziś pewnej grupie naukowców.

Z pewnością, Racjonalizm nie polega na szukaniu dogmatów sztywnych, ani żadnych innych. To specjalność Religii - krzyż na drogę! Bez współczucia. (Współczucie - to współodczuwanie tych samych uczuć. W wielu wypadkach byłoby uwłaczające dla współodczuwającego.) Zaufanie, z definicji (jak wyżej), wymaga nieustannego testowania. O Racjonalizmie - powyżej.

Przy okazji - ciekaw jestem, jak definiujesz Myślenie Systemowe, oraz inne rodzaje.

    Pozdrawiam Racjonalistów, Marcus Platonicus.

Wróć do listy wątków działu Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365