>Będąc Polakiem. Mając w pamięci sławetną modlitwę o deszcz zainicjowaną przez posła dwojga imion, Jednak zabobonni chłopi polscy już dawno zauważyli, że jak politycy modlą się o deszcz, to zaraz potem jest powódź. Nie wiem tylko, czy opracowali już procedury (egzorcyzmy, jakieś magiczne obrzędy przedchrześcijańskie), aby w przyszłości zapobiec skutkom tej nadmiernej słabości Jahwe dla naszego narodu.
|