Przez parę ostatnich tygodni zauważyłem na różnych forach - głównie o tematyce religijnej, bo takie lubię przeglądać - reklamy tabliczek Ouija.
Jakby ktoś jeszcze nie wiedział - to prosty przyrząd do wywoływania duchów. Na tabliczce wypisane są litery, a duch wskazuje jedną po drugiej, budując wypowiedź - oczywiście wskazuje za pomocą rąk wywoływaczy, które "same" się poruszają. Nie wiem, czemu nie może to być kartka papieru w kratkę, ale pewnie duchy są estetami i do niechluja nie przyjdą.
Reklamy były pisane według następującego schematu: "Ostrzegam, nie probujcie tego, ja też myślałem, że to bzdury, spróbowałem dla zabawy i teraz duchy mnie straszą i jestem pod opieką psychiatry, trzymajcie się od tego z daleka!". Wiadomo, że lepszej zachęty nie trzeba. Wpisy były o podobnej treści, ale w różnym stylu i zapewne pisane przez różne osoby. Myślałem sobie - o co chodzi, przecież taka metoda duchołówstwa jest znana od stu lat, chociaż takiej nazwy nie znałem. Skąd się tylu wariatów wzięło z nagła?
Aż tu idę sobie ulicą i widzę plakat o wchodzącym do kin horrorze "Ouija - narodziny zła". Aha... |