 |
Nowe auto proboszcza - ankieta Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-03-2008 19:23 | Pabloss (4221 punktów) | Nowe auto proboszcza - ankieta
1 na 1 | Czy możecie mi podac marki samochodów jakimi jeżdżą księża, których znacie, czy też ci, którzy obejmują swym duszpasterskim zasięgiem wasz blok, dom, dzielnicę itp? W mojej miejscowości duszpasterz sprawił sobie własnie nowiuteńką hondę accord za bagatela 90 tys. złotych i z tego co się dowiedziałem od znajomych- na niedzielnych ogłoszeniach tłumaczył się, że pan jezus powinien do chorych jeździć w przyzwoitych warunkach (dotychczas miał fiata punto z 1999 r.). A jakimi autami jeździ u was pan jezus?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Czy możecie mi podac marki samochodów jakimi jeżdżą księża, > Księża zaspakaja swoje potrzeby z wpłat parafian i dotacji budżetowych, przyznawanych w różnych formach przez polityków wybranych przez większość obywateli. Pan, odnoszę wrażenie, chciałby pozamieniać księży złych na dobrych (nie kupujących drogich samochodów). Ja nie odczuwam takiej potrzeby, wolałbym zmienić społeczeństwo. Duża część młodych ludzi dokonała zamiany, wyjeżdżając za granicę. Jeżeli społeczeństwo w swojej większości woli budować świątynie i marmurowe nagrobki zamiast obiektów kultury, to musi przyjąć skutki takich wyborów. Duża część dokonuje takich wyborów z powodów koniunkturalnych, czego oceniał tutaj nie będę bo moderator musiałby to usunąć. Ja osobiście wolałbym, żeby księża kupowali jeszcze droższe samochody, wdawali więcej pieniędzy i zachowywali się jeszcze butniej, nie uważam, żebyśmy zasługiwali na coś lepszego niż skutki wyborów, których dokonujemy. Jeżeli moja głupota skutkuje czymś, co mi się nie podoba, to krytykę zaczynam od siebie. Nie rozumiem po co, Panu lista księży z drogimi samochodami, wszyscy, poza wyjątkami, mają drogie. Adam Barycki
|
|
 | | Pabloss (4221 punktów) | Nie rozumiem po co, Panu lista księży z drogimi samochodami, wszyscy, poza wyjątkami, mają drogie.
Mnie księza nie interesują (no chyba że sa młodzi i przystojni to można na nich rzucić okiem) - mnie interesują marki samochodów, które nawiasem mówiąc są częścią mojej pracy i podatków. Po cholercię tyle pisaniny skoro to nie szkoła ani wypracowanie. Tu chodzi tylko o suchy wpis np: opela astra, toyota avensis itd... i nic wiecej. Jeśli Panu nie pasowało pytanie to nie musiał Pan odpowiadać. Pozdrawiam
|
|
1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >Czy możecie mi podac marki samochodów jakimi jeżdżą księża, >których znacie, czy też ci, którzy obejmują swym >duszpasterskim zasięgiem wasz blok, dom, dzielnicę itp? W >mojej miejscowości duszpasterz sprawił sobie własnie >nowiuteńką hondę accord za bagatela 90 tys. złotych i z >tego co się dowiedziałem od znajomych- na niedzielnych >ogłoszeniach tłumaczył się, że pan jezus powinien do >chorych jeździć w przyzwoitych warunkach (dotychczas miał >fiata punto z 1999 r.). A jakimi autami jeździ u was pan >jezus? Przepraszam za bezpośredniość, ale... co z tego? To brzmi trochę jak hasła "Pokaż lekarzu, co masz w garażu". Jeśli widok księdza w dobrym samochodzie kłuje w oczy, to chyba mamy do czynienia z pewną zawiścią... Ludzie, ksiądz też człowiek! Śluby skromności nie odjęły mu wrażliwości na estetykę lub zamiłowania do wygody! Jeśli ksiądz nie może jeździć dobrym samochodem, polityk też nie, lekarz też nie, robotnik też nie ("bo pewnie ukradł") to kto może?!
|
|
 | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Nic bardziej mylnego szanowna Pani - zalezy mi na tym aby zdobyć wiedzę czy pan jezus porusza się w godnych warunkach. Jeżeli okaże się ze nie - wówczas trzeba zwiększyć działania w celu podniesienia dotacji dla potrzeb duchowieństwa. Auto jest częścią pracy kapłanów-o ile zapewne Pani sie domyśla. A jezus skryty w hostii jest narażony na różne uszkodzenia stąd musi być odpowiednio zabezpieczony. A nawiasem mówiąc sam nie narzekam również mam dobrej klasy autko pomimo że księdzem nie jestem - wiec mówienie że w oczy kole jest nie na miejscu. No chyba że Panią to razi, choć nie wiem dlaczego. Pozdrawiam
|
|
|  | 4 na 4 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >zalezy mi na tym aby zdobyć wiedzę czy pan jezus porusza się w godnych warunkach. Jeżeli okaże się ze nie - wówczas trzeba zwiększyć działania w celu podniesienia dotacji dla potrzeb duchowieństwa. > Proponuję Panu na dobry początek zacząć działania od siebie i przekazać swoje, jak Pan mówi, dobrej klasy auto księdzu ze wsi Zełwągi koło Mikołajek. Ksiądz ten wozi Jezusa na starym rowerze marki Kijev. Jak Panu szkoda oddać auta, to niech Pan naprawi błotnik bo mu się telepie. Adam Barycki
|
|
 | 1 na 1 | Nowak (459 punktów) |
>Przepraszam za bezpośredniość, ale... co z tego? To brzmi trochę jak hasła "Pokaż lekarzu, co masz w garażu". Jeśli widok księdza w dobrym samochodzie kłuje w oczy, to chyba mamy do czynienia z pewną zawiścią... >Ludzie, ksiądz też człowiek! Śluby skromności nie odjęły mu wrażliwości na estetykę lub zamiłowania do wygody! Jeśli ksiądz nie może jeździć dobrym samochodem, polityk też nie, lekarz też nie, robotnik też nie ("bo pewnie ukradł") to kto może?! >
Owszem ksiądz też człowiek i ma prawo okazywać zamiłowanie do wygody, ale czy wygodnie nie może jeździć np. Skodą, po co mu najdroższe, najnowsze, najlepsze auto, meble, stroje? Ksiądz sam nazywa się osobą duchowną, składa śluby skromności, służby i ubóstwa, które do czegoś zobowiązują czyż nie? Dlaczego dąży do bogactw materialnych, wygodnej doczesności skoro obiecuje, że najważniejsza dla niego jest i będzie wieczność niematerialna?? odnoszę wrażenie, że to tylko puste słowa, regułka, którą się wypowiada i zapomina, bo raczej niewielu się do niej stosuje.
|
|
 | | Pabloss (4221 punktów) | >Ludzie, ksiądz też człowiek! Śluby skromności nie odjęły mu wrażliwości na estetykę lub zamiłowania do wygody! Jeśli ksiądz nie może jeździć dobrym samochodem, polityk też nie, lekarz też nie, robotnik też nie ("bo pewnie ukradł") to kto może?!
Ksiądz to nie zawód !!!! ale posługa a skoro tak to do czegos ona zobowiązuje. O ile słucha pani mediów to wczoraj Nycz ładnie mówił, że księża nie mogą traktować kościoła jako miejsca pracy, gdzie podpisują umowę. Po drugie z moich podatków nie zamierzam utrzymywac darmozjadów - proszę więc działac na rzecz odcięcia kościoła od kasy państwowej. Po trzecie o ile znam pismo święte Jezus korzystał bardziej z bydła pociągowego a nie z wynalazków techniki (choć były wówczas dostępne lektyki, rydwany, wozy itp.) a kosciół zaleca jego naśladownictwo. Po czwarte nie wiem gdzie Pani żyje ale u mnie zwykłym parafianom az tak dobrze się nie powodzi stąd tez jak mają jakiegoś punciaka to już jest luksus, a z kolei księza żyjący na biednym Podkarpaciu mają lepiej niż królowa brytyjska. Zapraszam więc na wycieczkę i sama pani zobaczy południowo-wschodnie plebanie i auta duchownych. Gwarantuję że przeżyje Pani szok i zastanowi się nawet pani skąd takie luksusowe marki wzięły się w Polsce. Czy to jest posługa ????, czy tak wg Pani ma żyć duchowny, który zaleca ubóstwo swoim owieczkom jako najlepsza drogę do boga ???
|
|
 | 3 na 3 | Toma Cruz (390 punktów) |
>Ludzie, ksiądz też człowiek! Śluby skromności nie odjęły mu wrażliwości na estetykę lub zamiłowania do wygody! Jeśli ksiądz nie może jeździć dobrym samochodem, polityk też nie, lekarz też nie, robotnik też nie ("bo pewnie ukradł") to kto może?! > Tak to, też człowiek...i wymaga się od niego tak jak od wielu innych ludzi...jeśli Bóg jest dla nich ważniejszy od dóbr doczesnych, to po co o nie tak zaciekle zabiegają?! Zastanawiający jest fakt, iż bogactwo hierarchów Kościelnych ma swój początek w ewangelicznej zasadzie ubóstwa. Zapytałem znajomego księdza, czy jest mozliwość, aby w kościele przestrzegano tej zasady...odpowiedział, że on ma tylko samochód (jeden z najdroższych modeli KIA) i nie jest zobowiązany do przestrzegania tej zasady, bo nie składał ślubów ubóstwa, a to z tego powodu, iż jest księdzem diecezjalnym. A poza tym, to on_jak to stwierdził- potrafi się dzielić...o tak. potrafi!!! zwłaszcza jak woła podczas mszy o kolejną składkę. Nie będę wspominał o podtykaniu ludziom koszyka pod nos...jest to niezwykle żałosne... Przoszę mi podać przykład księdza, który złożył jałmużnę wielkopostną, do której tak mocno namawiaja, czasem wręcz zmuszają??!!! A zapomniałbym o pomocy humanitarnej, którą sie tak kościół szczyci, że oto ilu ludziom na świecie on pomógł....tylko szkoda, że są to tylko pieniądze wyżebrane z kieszeni wiernych, a nie wyłożone z własnego konta. Nie jestem chciwy i wystarczy i to co mam. A ciężko na to pracuję...księżom chyba już nigdy nikt nie dogodzi...ale są jednak wyjątki, szkoda, że można wyliczyć na palcach jednej ręki
|
|
|  | | Kelly (2051 punktów) | No tak, od razu wszyscy zaczęli krzyczeć, że księża to nieroby, że muszą żyć w ubóstwie, że "dążą do osiągania dóbr materialnych". Ja powiem tylko, że jako ludzie księża muszą się z czegoś utrzymywać. Więc utrzymują się z przewodnictwa duchowego, którego wielu ludzi potrzebuje. Tak już jest: jeden kupi płytę, powiększając konto Dody o pół stówy, drugi pójdzie do Kościoła i zostawi coś na tacy.
|
|
| |  | | Toma Cruz (390 punktów) | >No tak, od razu wszyscy zaczęli krzyczeć, że księża to nieroby, że muszą żyć w ubóstwie, że "dążą do osiągania dóbr materialnych". Ja powiem tylko, że jako ludzie księża muszą się z czegoś utrzymywać. Żyjąc w ubóstwie byloby ich stac na większe poświęcenie. Jeśli chcą jakies dobra materialne to proszę bardzo...tylko najpierw zacznijmy od nich wymagać na miarę tych dóbr. I niech sobie sami nie zaprzeczają: nawołują do przestrzegania Ewangelii, a sami jej nie przestrzegają. Grzmią przy tym z ambony, że już nikt nie przestrzega założeń nowotestamentowych. To jest chore.
|
|
 | 2 na 2 | Toma Cruz (390 punktów) | Jeśli widok księdza w dobrym samochodzie kłuje w oczy, to chyba mamy do czynienia z pewną zawiścią... -Nie chcę pominąć faktu, że to nie kto inny, ale właśnie księża(większość księży)nawołują do ubóstwa, przeklinając przy tym ludzi za ich dążenia do bogactw doczesnych, sami paplając się w bogactwie. Robotnik robi przynajmniej coś konstruktywnego, co do księdza to miałbym zastrzeżenia... >
|
|
|  | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | W mojej podkarpackiej miejscowości kasa na kościół leje się strumieniami od wiernych. Lokalny pleban ma ten dar, że potrafi motywować ludzi w bardzo prosty sposób - w trakcie ogłoszeń niedzielnych z imienia i nazwiska wymienia ofiarodawców. Wiekszość ludzi uważa to za ogromny zaszczyt bo sąsiad, znajomy usłyszy, że dali dar na dom boży. Jest to strasznie naiwne i głupie ale efekt takiego działania i takiego prześcigania się kto więcej razy padnie z ambony jest niesamowity. Pleban ma juz 2 autka, kościół odwalił na zero, plebanię postawił i teraz buduje dom pielgrzyma bo radio maryja czesto tutaj gości wiec trzeba pomiescic duchownych i wiernych. Fakt, jestem pod wielkim wrażeniem jak potrafi podejść psychologicznie do ludzi i wyciągać kase. Ostatnio była składka na witraże i uwierzcie lub nie tylko 10 rodzin na około 150 nie zapłaciło kwoty 350 zł - oczywiście nie wymienił tych rodzin w ogłoszeniach ale tylko te które dały kase. Kto dobrze sie orientował to od razu wyłapał jakie nazwiska pominął - no cóż diabły też na parafii mieszkają  .
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>paplając się w bogactwie Pewnie się "taplają"... Choć myślę, że wolą "pławienie się" i że z wygodnictwa robią to "w luksusie". Bo "pławienie się w luksusie" to jest to, co takie tygrysy lubią najbardziej. .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|