Hm...Czego życzyć księżom...?Na pewno mniej zakłamania...Ostatnio na lekcji religii zapytałam się katechety prowadzącego lekcje co sądzi na temat ks. Rydzyka.On na to,że to bardzo pobożny,wspaniały człowiek...Nie potrafiłam ukryć śmiechu..."Pobożny i wspaniały"-to chyba jakaś kpina...Nie wierzyłam,że można tak w żywe oczy...Nie mogłam się oprzeć,by nie powiedzieć czegoś o willi pod Toruniem,wystawnym życiu,radiu Maryja i tak dalej i tak dalej...Ksiądz lekko zbulwersowany zaczął coś o TVN-owskiej propagandzie przeciwko kościołowi...Stwierdziłam,że nie ma z kim dalej polemizować.Ten ksiądz nawet nie słuchał tego co miałam do powiedzenia,jeszcze zanim wypowiedziałam choć jedno słowo od razu był na "nie".To nie prawda że Rydzyk ma ogromną posiadłość pod Toruniem,helikopter,limuzynę i powiązania z różnymi politykami,TO NIE PRAWDA,że zdarzają się księża pedofile i gwałciciele,TO NIE PRAWDA,że duchowieństwo nie postępuje zgodnie z prawami,które głosi...Można by było tak wymieniać i wymieniać...Nie chce uogólniać,bo naprawdę,spotkałam się z wieloma księżmi,którzy potrafili przyznać się do rzeczywistej sytuacji w kościele katolickim,ale jak widać,nie wszyscy...Smutne,ale prawdziwe...
|