>>Marginalizacja ruchu? >>A ruch bez marginalizacji to niby czym ma sie zajmować? >Twierdzisz, że ruch społeczny musi być zmarginalizowany, żeby być "ruchem społecznym"?! Ciekawe - choć głupie. Przykład ruchu związkowego pokazuje, jakiegokolwiek ruchu religijnego, ruchu "zielonych" czy "świadomej konsumpcji" pokazują, że jest inaczej. Silne i rozpoznawalne ruchy społeczne mają co robić, nie martw się. Pozdrawiam.
Ojejeje, ironii nie widzisz?
|