 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-09-2010 18:44 | Karooool (-23 punktów) | List
-9 na 13 | Witam Was racjonaliści  Jestem człowiekiem wierzącym. Wiary mojej nie zdobyłem, nie znalazłem, nie kupiłem. Wiarę otrzymałem od Boga. Nie ja znalazłem Boga, ale Bóg znalazł mnie. Szukacie dowodów na istnienie Boga. Dzień wcześniej nie czytaliście mojego postu, a jednak ja żyłem, mimo iż nie było na to dowodów na tym forum. Nie szukajcie Boga pod mikroskopem, nie znajdziecie tam dowodu na to, że On jest, tak samo nie znajdziecie dowodu na to, że Go tam nie ma. Miarą rzeczy materialnych Ducha nie zmierzycie. Jeśli ktoś z Was kocha prawdę i chce wiedzieć Czy Bóg istnieje, to się o tym dowie. Wystarczy 1 rzecz: POKORA Nazywacie się sami Racjonalistami, więc rozważcie to sami Pan Bóg jest Sprawiedliwy, komu objawi swoją Chwałę? Pokornemu czy pysznemu? Temu, kto się uniża czy temu, kto się pyszni przed sobą samym. Czy ja Karol narodziłem się sam z siebie? Czy zasłużyłem sobie na to? Czy to ja stworzyłem wszechświat? Jeśli szukacie Boga to On pierwszy was znajdzie, Ale pamiętajcie w pokorze  W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. (Mt 11:25-27) "Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi." (1 KORYNTIAN 1:18-25) Jak wielu jest Was na tym forum, wielu uwierzy po raz pierwszy, inni powrócą do swej wcześniejszej wiary. Będą tez tacy, którzy pozostaną zatwardziali do końca. Spójrzmy w głąb własnego sumienia, czy naprawdę nigdy nie odczułem Boga w swoim sercu? Czy naprawdę nigdy nie miałem wrażenia, że Ktoś mi towarzyszy przez życie i wspiera w ciężkich chwilach? Czy nie jest tak, że mówię sobie nie wierzę w Boga, bo bardziej kocham grzech? Pieniądze, seks, wyzysk, obmowę. Przyjdźcie do Boga tacy, jacy jesteście, On czeka na jedno wasze spojrzenie, na jedno wasze słowo. Pozdrawiam Was gorąco Karol | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| nomilk (1013 punktów) | Witam Was racjonaliści Racjonalnie witam Ciebie: witaj, witaj, witaj!
three of a perfect pair
|
|
12 na 12 | webmaster (moderator) | >Czy naprawdę nigdy nie miałem wrażenia, że Ktoś mi towarzyszy przez życie i wspiera w ciężkich chwilach? Niektórzy tak mają.. i niektórzy to leczą. Niewidzialny przyjaciel to towarzysz okresu dziecięcego.
|
|
| nihilista (158 punktów) | > Witam Was racjonaliści No cóż. Witaj.
|
|
4 na 4 | Brzostowski (7067 punktów) | wyrośniesz z tego ...
|
|
5 na 5 | Degre (752 punktów) | > PieniądzeNie da się bez nich żyć > seksWara komu od tego co robię... To na koniec lata was tu teraz przywiało? Była masa takich wątków i nic nie dała. Powodzenia
|
|
 | -3 na 5 | Karooool (-23 punktów) | > > Pieniądze> Nie da się bez nich żyćChodziło mi o złe wykorzystywanie pieniędzy jak również złe ich zdobywanie, chyba nie muszę dalej rozwijać. > > seks> Wara komu od tego co robię...Żeby Ci ktoś kiedyś nie powiedział "Wara od tych drzwi" jak bedziesz chciał przejść bramy Nieba Pan Bóg jest sprawiedliwy "Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie»." (Łk 6,37-38) Ale jest też Miłosierny , a jego Miłosierdzie jest większe od Jego Sprawiedliwości, wiec kto bedzie prosił o miłosierdzie ten go dostapi, a jeszcze lepiej ma ten kto jest miłosierny dla innych  > Była masa takich wątków i nic nie dała.Z całym szacunkiem Degre ale jesteśmy tylko ludźmi i nie znamy serc innych i ich sumień  > Powodzenia  dzięki
|
|
|  | 9 na 9 | Degre (752 punktów) |
> Ale jest też Miłosierny , a jego Miłosierdzie jest większePowiedz to dzieciom w Afryce,Żydom w gettach i Hindusach prześladowanym przez Chrześcijan w Indiach. Proszę nie używaj argumentu,że ludzie są źli a bóg dobry,bo to podobnie jak z trudnymi operacjami: uda się - dzięki bogu Nie uda się - błąd lekarza > Żeby Ci ktoś kiedyś nie powiedział "Wara od tych drzwi" jak bedziesz chciał przejść bramy NiebaW "niebie"( o ile coś takiego istnieje)brak interesujących ludzi. Miło,że tylu ludzi martwi się o "zbawienie"dla innych,ale lepiej po prostu pilnujcie siebie. Co to kogo obchodzi co robię? Ja chcę - ona chce.Nikt przy tym nie cierpi,obie strony są zadowolone. Nie dostrzegam tu głębi zła - które podobnie jak i dobro jest względne. Urodziłem się człowiekiem wolnym i(zakładając,że nikogo nie krzywdzę)mogę robić oc mi się podoba. Grać w szachy ,podrywać kobiety czy grać na gitarze(no to ostatnie może co wrażliwszych krzywdzić,bo dopiero zaczynam  ). Ty też możesz wiele- nawet zapukać do mnie i próbować nawrócić. Tylko nie bądź zdziwiony,że będę naprawdę zły gdy zapukasz po raz 128 gdy powiem "dzięki ale nie mam swoje poglądy i ich nie zmienię".
|
|
| |  | -4 na 4 | Karooool (-23 punktów) |
> Powiedz to dzieciom w Afryce,Żydom w gettach i Hindusach prześladowanym przez Chrześcijan w Indiach.> Proszę nie używaj argumentu,że ludzie są źli a bóg dobry,bo to podobnie jak z trudnymi operacjami:> uda się - dzięki bogu> Nie uda się - błąd lekarzaWszystko Co robię ja biorę za to odpowiedzialność, czy zabijam, czy prześladuję czy głodzę. Wierzę, że dzięki Jego łasce uniknę uczynków j.w., jak również będę czynił postępy w codziennych sprawach. > >Żeby Ci ktoś kiedyś nie powiedział "Wara od tych drzwi" jak bedziesz chciał przejść bramy Nieba> W "niebie"( o ile coś takiego istnieje)brak interesujących ludzi.Dąż do tego żebyś Ty tam się znalazł, wtedy będzie o jedną interesująca osobę więcej. > Miło,że tylu ludzi martwi się o "zbawienie"dla innych,ale lepiej po prostu pilnujcie siebie.Będę się cieszył jeśli ktoś ofiaruje swoja modlitwę za mnie Gdy otrzymujesz coś cennego to chowasz to przed światem czy chcesz żeby inni cieszyli się z Tobą. > Co to kogo obchodzi co robię?Czy Twoją rodzine nic nie obchodzi co się z Tobą dzieje? Czy dla swoich najblizszych nic nie znaczysz? Przeciwnie, każdy kto Cię kocha będzie dbał o Ciebie i starał Ci się pomóc. Jeśli Bóg istnieje, to nie jesteś dla niego obojętny. Każdy dobry Ojciec wylewa łzy gdy widzi że jego dziecko idzie na zatracenie. > Ja chcę - ona chce.Nikt przy tym nie cierpi,obie strony są zadowolone.> Nie dostrzegam tu głębi zła - które podobnie jak i dobro jest względne.Szanuj dziewczyne która będzie w przyszłości czyjąś żoną, żeby ktos inny szanował dziewczynę która będzie Twoją żoną. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Łk 6,31 > Urodziłem się człowiekiem wolnym i(zakładając,że nikogo nie krzywdzę)mogę robić oc mi się podoba.> Grać w szachy ,podrywać kobiety czy grać na gitarze(no to ostatnie może co wrażliwszych krzywdzić,bo dopiero zaczynam " Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje " 1 Kor.10;23  ja gram we "frets on fire" na klawiaturze  Do gitary nie mam niestety talentu  > Ty też możesz wiele- nawet zapukać do mnie i próbować nawrócić.> Tylko nie bądź zdziwiony,że będę naprawdę zły gdy zapukasz po raz 128 gdy powiem "dzięki ale nie mam swoje poglądy i ich nie zmienię".Szanuję Twoją decyzję, ale mam do ciebie jedna prośbę. Nie gaś Ducha w innych ludziach. Wypisałeś kilka złych rzeczy na początku jako przykład. Co jest gorsze: zabić ciało czy ducha? Jak kogoś zabiję to pozbawię go reszty życia na Ziemi. Gdy kogoś zgorszę i sprawię że trafi przeze mnie do piekła to spędzi tam całą wieczność. Kogo on wskaże jako winnego. Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Mt 18,6-7 Przeczytaj uważnie te słowa "temu byłoby lepiej" Nie lepiej dla ludzi, ale lepiej dla tego człowieka, Jesli mam zgorszyć jakiegoś człowieka to smierć dla mnie będzie lżejsza niz to co by miało na mnie przyjść przez to zgorszenie. Trwaj w tym co dobre Pozdrawiam Cię Degre
|
|
| | |  | 3 na 3 | Degre (752 punktów) | > Będę się cieszył jeśli ktoś ofiaruje swoja modlitwę za mnieSzukaj wśród wierzących.Tu to naprawdę mało prawdopodobne. > Gdy otrzymujesz coś cennego to chowasz to przed światem czy chcesz żeby inni cieszyli się z Tobą.Ale pilnujcie siebie,swoich. My wybraliśmy,podjęliśmy decyzję.Nam jest dobrze bez bogów i wierzeń.Żyjemy po swojemu. > >Co to kogo obchodzi co robię?> Czy Twoją rodzine nic nie obchodzi co się z Tobą dzieje? Czy dla swoich najblizszych nic nie znaczysz? Przeciwnie, każdy kto Cię kocha będzie dbał o Ciebie i starał Ci się pomóc. Jeśli Bóg istnieje, to nie jesteś dla niego obojętny. Każdy dobry Ojciec wylewa łzy gdy widzi że jego dziecko idzie na zatracenie.Ok,ale ja nie potrzebuję pomocy. Bóg nie istnieje. > Szanuj dziewczyne która będzie w przyszłości czyjąś żoną, żeby ktos inny szanował dziewczynę która będzie Twoją żoną.> Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Łk 6,31 > Do gitary nie mam niestety talentu E tam talentu.Prostych,biesiadnych piosenek każdy może się nauczyć grać. > Nie gaś Ducha w innych ludziach. Wypisałeś kilka złych rzeczy na początku jako przykład. Co jest gorsze: zabić ciało czy ducha? Jak kogoś zabiję to pozbawię go reszty życia na Ziemi. Gdy kogoś zgorszę i sprawię że trafi przeze mnie do piekła to spędzi tam całą wieczność. Kogo on wskaże jako winnego.Nie ma żadnych duchów. Piekło to straszak,podobny do baby jagi z worem,która zabiera niegrzeczne dzieci. > Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we >Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. >Mt 18,6-7Nie ma czegoś takiego jak grzech.A topienie kogokolwiek w niczym nie pomaga.
|
|
|  | 9 na 9 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Żeby Ci ktoś kiedyś nie powiedział "Wara od tych drzwi" jak bedziesz chciał przejść bramy NiebaAle przecież niebo nie ma żadnych bram, żadna satelita, ani szpiegowska, ani ta z google maps nie znalazła żadnej bramy, a fruwają sobie one NAD niebem... > Pan Bóg jest sprawiedliwyAle on nie istnieje, więc niby jak ma być sprawiedliwy? > (Łk 6,37-38)A nie możesz podać strony, tytułu i autora, ewentualnie wydania tej książki? Jak każdy normalny człowiek? > Ale jest też Miłosierny , a jego Miłosierdzie jest większe od Jego Sprawiedliwości,> wiec kto bedzie prosił o miłosierdzie ten go dostapi, a jeszcze lepiej ma ten kto jest miłosierny dla innych Ale jak ma być miłosierny ktoś, na kogo nie ma empirycznych dowodów i/lub umarł dawno temu? To tak jakby mówić" nie zjadaj tej kiełbasy z lodówki bo cię Tomas Edison w łeb trzepnie" > Z całym szacunkiem Degre ale jesteśmy tylko ludźmi i nie znamy serc innych i ich sumień  Ale przecież każde serce jest mniej więcej takie same, a jak nie to trzeba uważać, bo to się może skończyć interwencją chirurgiczną. No i co ma serce do sumienia? Sumienie jest w mózgu i umiera po jego śmierci, tak samo jak reszta "duszy".
|
|
| |  | 4 na 4 | Grzegorz Salata (138 punktów) | > Ale on nie istnieje, więc niby jak ma być sprawiedliwy?Hipotetycznie może. Sauron jest zły, a też nie istnieje. Fikcyjne postacie mogą być obdarzone jakimiś cechami. Niemniej jednak, ja czytając biblię nie doszedłem do wniosku że Bóg jest sprawiedliwy. Nie wydaje mi się że można nazwać sprawiedliwym kogoś kto każe Mojżeszowi zabić człowieka za zbieranie chrustu w szabat. A to tylko jeden z licznych przykładów boskiej "sprawiedliwości". grzegorzsalata.blogspot.com/
|
|
| | |  | 3 na 3 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Hipotetycznie może. Sauron jest zły, a też nie istnieje. Fikcyjne postacie mogą być obdarzone jakimiś cechami.No tak, racja, źle to ujęłam  Chodziło mi o to, że nawet jeśli jakaś fikcyjna postać jest obdarzona jakąś cechą to i tak nie ma ona wpływu na życie ludzi, gdyż jest FIKCYJNA. Chodzi mi tutaj o to (weźmy już tego Saurona) że jeśli on jest zły to czy to ma wpływ na inflację albo ilość gołębi w Krakowie? To samo z bogiem, który jest dość podobnym wytworem co sauron, i też ma oko w swoim logo.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
> To samo z bogiem, który jest dość podobnym wytworem co sauron, i też ma oko w swoim logo.Nie tylko bogowie mają oko na wszystko... Wielki Brat Czuwa.  Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski  (agnostyk/ignostyk/sceptyk) PS: Czy te oczy mogą kłamać?
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
|  | 1 na 1 | panTeista (6812 punktów) | >Żeby Ci ktoś kiedyś nie powiedział "Wara od tych drzwi" jak bedziesz chciał przejść bramy Nieba
Niebo to chmury, planety, gwiazdy, do niego nie ma żadnych bram ani drzwi.
Kaczyński i PiS to groźba rządów autorytarnych i państwa wyznaniowego.
|
|
| orchidea78 (385 punktów) | Wydaje mi się, że nie spotkasz się tu ze zrozumieniem dla swoich poglądów. Nie chcę Cię przekonywać, że Bóg jest jedynie wytworem ludzkiego rozumu, bo to nic nie da.
|
|
 | | Karooool (-23 punktów) | > Wydaje mi się, że nie spotkasz się tu ze zrozumieniem dla swoich poglądów.Spodziewam się tego Ale nie będzie źle, nie jestem sam
|
|
|  | 13 na 13 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Ale nie będzie źle, nie jestem sam Spodziewam się tego, niestety. Nie, nie będzie źle, będzie tragicznie! 
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
|  | 4 na 4 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Spodziewam się tego> Ale nie będzie źle, nie jestem sam Ja pitole, to w końcu ile ty sobie tych bogów wymyśliłeś?!
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ale twój bóg jest chrześcijański, wyznawców innych bogów trzeba w imię dobroci i miłosierdzia tępić? Czyż nie? Ale masz rację, chrześcijan jest najwięcej. Byli najbardziej brutalni.
|
|
4 na 4 | Medieval (3004 punktów) |
Jeśli jesteś szczęśliwy to podążaj swoją drogą. Wiedz jednak że jesteś wyjątkiem, wysepką koralową na oceanie hipokryzji.
Katolicyzm w naszym kraju przypomina procedurę ISO w mojej firmie. Udawane działania, puste procedury i formy na pokaz, od czasu do czasu pozornie audytowane, za które się jednak realnie płaci.
|
|
 | -5 na 5 | Karooool (-23 punktów) | > Jeśli jesteś szczęśliwy to podążaj swoją drogą. Wiedz jednak że jesteś wyjątkiem, wysepką koralową na oceanie hipokryzji.> Katolicyzm w naszym kraju przypomina procedurę ISO w mojej firmie. Udawane działania, puste procedury i formy na pokaz, od czasu do czasu pozornie audytowane, za które się jednak realnie płaci.hej  Nie jestem żadną koralową wysepką  Jestem zwykłym grzesznym człowiekiem, upadam często ale Bóg daje siły żeby wstać i umacnia mnie. Mam wielką świadomość że nie jest to tak jak powinno być (zdrobniale mówiąc), ale Ja jestem za to współodpowiedzialny. Powiem tak ten kto nie głosuje nie ma prawa krytykowac władzy, tem kto nie modli się za swojego proboszcza ten nie ma prawa go krytykować. Inne brzemie nosi ksiadz, a inne zwykły człowiek. Jak zwykły człowiek stanie sie "zgniły" zgorszy 10 osób wokoło siebie, Jak szatan zdeprawuje księdza zgorszy pół parafii albo i więcej. Więc kto więc bedzie bardziej kuszony? Ja na swoich barkach nie niosę setek ludzi. Są ludzi w Kościele którzy ida własną ścieżką, sa tacy którzy są wierni, ja sam muszę pozostać wierny. Jeśli bedę się oglądał na tych za mną to za daleko nie zajdę, Jeśli za wzór będę miał Chrystusa i mu zawierzę to bedę czynił postepy. Wiadomo nie od razu Kraków zbudowano, stal hartuje się przez ogień i wodę, wiarę przez cierpienie Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego! Kto oczernia brata swego lub sądzi go, uwłacza Prawu i osądza Prawo. Skoro zaś sądzisz Prawo, jesteś nie wykonawcą Prawa, lecz sędzią. Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić. A ty kimże jesteś, byś sądził bliźniego? Jk 4,11-12  Pozdro
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ale innych należy tępić? Czyż twój bóg nie tak kazał?
|
|
9 na 9 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >Jestem człowiekiem wierzącym. >Wiary mojej nie zdobyłem, nie znalazłem, nie kupiłem. Wiarę otrzymałem od Boga.
Cześć!
Skoro tu jesteś, to proponuję: wypróbuj siłę swojej wiary czytając kilkadziesiąt tekstów z tego portalu. Takich na różne tematy - o Biblii, o klerykalizmie, o historii Kościoła, o psychologicznych powodach wiary itd. Wypróbuj swoją wiedzę i wiare. Poczytaj też różne wątki z Forum (chociażby po to, by nie powielać tego, co zostało wielokrotnie powiedziane).
Potem - nie wcześniej - wróćmy do dyskusji na Forum. Ty znać już będziesz wstępnie poglądy swoich ideowych przeciwników, a my będziemy wiedzieli, że już orientujesz się w naszych sprawach. Łatwiej będzie nam się rozmawiało i łatwiej będzie się nawzajem szanować.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
 | 7 na 7 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Skoro tu jesteś, to proponuję: wypróbuj siłę swojej wiary czytając kilkadziesiąt tekstów z tego portalu. W duchy wierzysz? Oni tylko pisać potrafią. 
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
|  | 12 na 12 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > >Skoro tu jesteś, to proponuję: wypróbuj siłę swojej wiary czytając kilkadziesiąt tekstów z tego portalu.> W duchy wierzysz? Oni tylko pisać potrafią.  Napisał, że jest grzesznym człowiekiem. Może więc zgrzeszy i trochę poczyta? 
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| |  | 4 na 4 | catseye (1381 punktów) | > Napisał, że jest grzesznym człowiekiem. Może więc zgrzeszy i trochę poczyta?  Lepiej niech się modli za wszystkich proboszczów, a i o biskupach też nie zapomina, większość tych biedaków jest poważnie przetłuszczona (dwa piękne brzuchy Fioletowych było widać w całej wypukłości na zjeździe w Gdańsku) i bez pomocy Pana nie schudnie.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) |
> Lepiej niech się modli za wszystkich proboszczów, a i o biskupach też nie zapomina, większość tych biedaków jest poważnie przetłuszczona (dwa piękne brzuchy Fioletowych było widać w całej wypukłości na zjeździe w Gdańsku) i bez pomocy Pana nie schudnie.Na zjeździe w Gdańsku było widać nie tylko biskupie otłuszczenie. Temu modlitwa pewnie bardziej potrzebna...
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
| | | |  | | drHaust (737 punktów) | genialne... no zrozum chciał troszkę posiedzieć z chłopakami w ławce... > Na zjeździe w Gdańsku było widać nie tylko biskupie otłuszczenie. Temu modlitwa pewnie bardziej potrzebna...> Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.> Św. Tomasz z Akwinu
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
 | -1 na 5 | Karooool (-23 punktów) |
> Skoro tu jesteś, to proponuję: wypróbuj siłę swojej wiary czytając kilkadziesiąt tekstów z tego portalu. Takich na różne tematy - o Biblii, o klerykalizmie, o historii Kościoła, o psychologicznych powodach wiary itd. Wypróbuj swoją wiedzę i wiare. Poczytaj też różne wątki z Forum (chociażby po to, by nie powielać tego, co zostało wielokrotnie powiedziane).Siłę Wiary wypróbowuję na codzień, z jakimi efektami to wcześniej wspomniałem. Całego forum raczej nie przeczytam bo za dużo, 1:0 dla Ciebie Wiedzę wypróbowuje starając się pisać bezbłędnie  Co mi po wiedzy? Diabeł wie, że Bóg istnieje i mu to nie pomogło. Niech się "mędrcy" kłócą na wielkie tematy Ja się muszę szkolić w miłości, pokorze, prostocie. Lista dłuuuga > Potem - nie wcześniej - wróćmy do dyskusji na Forum. Ty znać już będziesz wstępnie poglądy swoich ideowych przeciwników, a my będziemy wiedzieli, że już orientujesz się w naszych sprawach. Łatwiej będzie nam się rozmawiało i łatwiej będzie się nawzajem szanować.Już kiedyś trochę czytałem co do poglądów to co człowiek to poglądy:P Mam nadzieję że będziecie mnie jakoś znosić na tym forum  P.S. tu ciągle się te same tematy wałkuje tylko chyba nikt nie odsyła do google:P
|
|
|  | 7 na 7 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >Co mi po wiedzy? Diabeł wie, że Bóg istnieje i mu to nie pomogło.
W szkole też mówisz/mówiłeś "co mi po wiedzy, Bóg jest odpowiedzią na wszystkie pytania"?
Zaprawdę powiadają - rozum jest najsprawiedliwiej rozdzieloną wśród ludzi nagrodą. Każdy uważa, że ma go "w sam raz".
>Niech się "mędrcy" kłócą na wielkie tematy >Ja się muszę szkolić w miłości, pokorze, prostocie.
Po alkoholu świat jest piękniejszy. Podziwiajmy więc ludzi, którzy codziennie piją i starają się nigdy nie trzeźwieć. Alkohol dostarcza tyle kalorii, że znika uczucie głodu - prawie nie trzeba jeść, wystarczy pić "wodę życia". Można patrzeć wtedy z politowaniem na zwykłych ludzi, trzeźwych jak świnie.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Jestem człowiekiem wierzącym. >On czeka na jedno wasze spojrzenie, na jedno wasze słowo. >Pozdrawiam Was gorąco Karol
Dwa tygodnie, może trzy, nie wiecęj.
|
|
 | -1 na 3 | Karooool (-23 punktów) |
>Dwa tygodnie, może trzy, nie wiecęj. > Na przekór Tobie 4:D
|
|
8 na 8 | Scorp (5381 punktów) | > Witam Was racjonaliści Witaj > Miarą rzeczy materialnych Ducha nie zmierzycie.Racja. Ale zmierzymy rozumem, albo umysłem, a to nie są rzeczy materialne. > Czy to ja stworzyłem wszechświat?No, nie przesadzaj, Karolu. > Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?Pamiętaj o tym, gdy zaboli Cię ząb! Bądź konsekwentny i zwróć się do Boga a nie do dentysty. > Czy nie jest tak, że mówię sobie nie wierzę w Boga, bo bardziej kocham grzech?Jak o mnie chodzi, to nie. > On czeka na jedno wasze spojrzenie, na jedno wasze słowo." Czemu paplesz o Bogu? Cokolwiek mówisz o Nim, jest nieprawdą". Mistrz Eckhard. Grzeszysz słowem, Karolu. Kochasz grzech gadulstwa. > Pozdrawiam Was gorącoDzię-ku-je-my! -
|
|
 | -5 na 7 | Karooool (-23 punktów) |
> Racja. Ale zmierzymy rozumem, albo umysłem, a to nie są rzeczy materialne.Koniecznie chciałam zgłębić i poznać, kto jest ten Bóg... W jednej chwili duch mój został porwany jakoby w zaświaty, ujrzałam jasność nieprzystępną, a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć nie mogłam. A z tej jasności wychodziły słowa w postaci gromu i okrążały niebo i ziemię. Nic nie rozumiejąc z tego, zasmuciłam się bardzo. Wtem z morza jasności nieprzystępnej wyszedł nasz Ukochany Zbawiciel w piękności niepojętej, z ranami jaśniejącymi. A z onej jasności było słychać głos taki: "jakim jest Bóg w istocie swojej, nikt nie zgłębi, ani umysł anielski, ani ludzki". Jezus mi powiedział: "Poznawaj Boga przez rozważanie przymiotów jego ". (Dz.30) Wysoko mierzysz  Jan. 3:12-13 Jeśli nie wierzycie, gdy wam mówiłem o ziemskich sprawach, jakże uwierzycie, gdy wam będę mówił o niebieskich Jan. 3:12-13 > >Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?> Pamiętaj o tym, gdy zaboli Cię ząb! Bądź konsekwentny i zwróć się do Boga a nie do dentysty.Idąc Twoim rozumowaniem to nie powinienem korzystać np. z koła? "Mądrość świata" czyli wszystko to co przez co człowiekowi "zaszumiało w głowie" tworzę takie wspaniałe rzeczy jestem bogiem, jestem samowystarczalny, wszystko sam osiągnąłem, jestem ponad innymi. widocznie 2000 lat temu też były takie zachowania. Bóg co chwile wspomina żeby szukać go w prostocie. Dzieki temu mogą GO odnaleźć wszyscy  nie tylko najmądrzejsi. Jeśli ktos powie "szukałem Boga a nie znalazłem" to niech sie zastanowi czy szukał tak jak mu objawiono czy może po swojemu. Pochylcie głowy, uznajcie że jesteście grzeszni!! to jest droga do Boga Pan komu chce objawia tajemnice świata, nie temu co się pyszni. Przypomnijcie sobie jaki jest pierwszy grzech główny. Nie przypadkowo jest on na tym miejscu. > >Czy nie jest tak, że mówię sobie nie wierzę w Boga, bo bardziej kocham grzech?> Jak o mnie chodzi, to nie.Napisałem tak bo ja tak robiłem, więc pewnie i innych to spotyka. > >On czeka na jedno wasze spojrzenie, na jedno wasze słowo.> " Czemu paplesz o Bogu? Cokolwiek mówisz o Nim, jest nieprawdą".Ładny cytat, szkoda że nie wart jedego kamienia. Więc niech Świat milczy, o Bogu nie wspomina? Mądrości szukaj u Stwórcy, ludzie podsuną Ci cytaty j.w. Mistrz Eckhard. Grzeszysz słowem, Karolu. Kochasz grzech gadulstwa. We krwi Baranka wybielam swe szaty I wołali głośno: "Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach". Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: "Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom!" 40 Odrzekł: "Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą" Łk 19,38-40 Dobranoc
|
|
|  | 9 na 9 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | >Bóg co chwile wspomina żeby szukać go w prostocie.
Bóg jeszcze nigdy się nie odezwał. To tylko ludzie twierdzą, że przez nich przemawia, albo że go słyszeli. Taka tania sztuczka dla naiwnych.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| |  | 5 na 5 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Niech będzie pochylony Jezus Chrystus, Matka Jego Dziewica Zawsze Maryja i ten, no... no ten co to Ją przele... przez sen zapłodnił od tyłu... noo, Święty Spirytus. Amen.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | |  | 1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Zamęt.
|
|
|  | 2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | >W jednej chwili duch mój został porwany jakoby w zaświaty, ujrzałam jasność nieprzystępną, a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć nie mogłam.
Wiem, to św. Faustyna. Szanuję mistyków i mistykę dużo bardziej niż takich tuzinkowych wyznawców, co mają Boga na ustach a w sercu zawiść i pogardę.
A Ty Karolu, nadal paplesz jak katarynka. Czy myślisz, że paplaniem Słowa Bożego nawrócisz kogokolwiek?
Podejrzewają Cię tutaj o odchylenia paranoidalne; ja takich opinii nie podzielam. To tylko nadmierne uniesienie duchowe daje takie efekty.
Ale bądź ostrożny, zanim podejmiesz jakąś ważną decyzję, porozmawiaj z kimś doświadczonym, w sukience zakonnej, a oprócz tego także z kimś całkiem bez sukienki... Dobrze kojarzysz, Karolu, trochę zwykłego grzechu dobrze by Ci zrobiło i Twoja relacja z Bogiem byłaby uczciwsza. Bo wiesz, On nie przyszedł do ludzi bez skazy, tylko do grzeszników. Więc Go nie zawiedź, bo jak będziesz zbyt nadęty, wystawi Cię niechybnie do wiatru.
Proponuję Ci jeszcze jeden cytat z Mistrza Eckardta: " Kto poszukuje Boga w ustalonej formie, ten chwyta formę, pomijając ukrytego w niej Boga". A Ty poszukujesz Boga w formie gadulstwa. -
|
|
| |  | -2 na 2 | Karooool (-23 punktów) | Witaj Scorp zostałeś wytypowany do odpowiedzi  > >W jednej chwili duch mój został porwany jakoby w zaświaty, ujrzałam jasność nieprzystępną, a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć nie mogłam.> Wiem, to św. Faustyna. Szanuję mistyków i mistykę dużo bardziej niż takich tuzinkowych wyznawców, co mają Boga na ustach a w sercu zawiść i pogardę.Badzo dobrze, że ich szanujesz, gdybyś żył 2000 lat temu prawdopodobnie byś szanował Jezusa. Tylko pamiętasz do kogo został przyrównany człowiek który słucha, a nie czyni? > A Ty Karolu, nadal paplesz jak katarynka. Czy myślisz, że paplaniem Słowa Bożego nawrócisz kogokolwiek?Przykro mi, że tak Cię drażni moje paplanie, gdyby paplali inni to ja bym nie musiał. Wiem że samo słowo nic nie znaczy, ważny jest przykład jaki się daje swoim życiem. Ale jeśli słowo powinno się ograniczać to po co paplecie na tym forum dzień i noc? Drażni Cie że paplę? Czy że paplę nie po waszej myśli?? > Podejrzewają Cię tutaj o odchylenia paranoidalne; ja takich opinii nie podzielam. To tylko nadmierne uniesienie duchowe daje takie efekty.No widzisz, a myśleli że błyszczą swoimi postami. "Duchowe uniesieni" bardzo podoba mi sie to określenie. tylko słowo nadmierne mi nie pasuje. Jeśli mam być w życiu taki jak piszę na tym forum i zachęcam do tego innych to to uniesienie musi być bardzo mocne i ciągle odnawiane. > Ale bądź ostrożny, zanim podejmiesz jakąś ważną decyzję, porozmawiaj z kimś doświadczonym, w sukience zakonnej, a oprócz tego także z kimś całkiem bez sukienki... Dobrze kojarzysz, Karolu, trochę zwykłego grzechu dobrze by Ci zrobiło i Twoja relacja z Bogiem byłaby uczciwsza.Z grzechu jest tylko ból i cierpienie. Kłamstwo, zazdrość, nieuczciwość, mam byc taki dla innych? Doświadczam grzechu na codzień, więcej go nie potrzebuję. Jezus mówi" Bądźcie Święci bo Ojciec wasz jest Święty. Posłucham Jego rady. Bo wiesz, On nie przyszedł do ludzi bez skazy, tylko do grzeszników. Nie było i nie ma ludzi bez skazy. Jak kiedyś takiego znajdziesz to wezwij tv, będzie sensacja:P Więc Go nie zawiedź, bo jak będziesz zbyt nadęty, wystawi Cię niechybnie do wiatru. Modlę się o to. Do wiatru mnie nie wystawi, tylko pokaże ile znaczę sam bez Niego. > Proponuję Ci jeszcze jeden cytat z Mistrza Eckardta: " Kto poszukuje Boga w ustalonej formie, ten chwyta formę, pomijając ukrytego w niej Boga". A Ty poszukujesz Boga w formie gadulstwa.Chyba to zdanie mnie przerasta, ja rozumuję że w formnie gadulstwa mogę co najwyżej coś przekazywać, a nie poszukiwać. Zresztą to mi zarzuciłeś wcześniej  Będę kończył co miałem napisać to napisałem. Dużo osób odpowiedziało na ten list, niestety mam wiele obowiązków których nie mogę zaniedbywać i wszystkim nie odpiszę. i na koniec Scorpio cos dla Ciebie www.youtub(*)?v=Pt-FoP8PQxk&feature=relatedNapisałeś że szanujesz Mistyków. Wierzę że zapoznasz się z tym materiałem i dopiero wtedy ocenisz. Nie bądź jak wielu na tym forum, co nie zrozumieją to wyśmieją i tyle jest warta ich "mądrość" tak było też i przed wiekami. Przeczytaj sobie Dzieje Apostolskie 2 rozdział wers 1-13. w którym wersie o nich mowa szybko znajdziesz. Do tych co w nauce Boga szukaja. Wszyscy wam mówią że zupę się je łyżką a wy łapiecie za widelec. Nauka Jego dzieła opisuje, a nie Go samego. Jesteście mądrzy dla samych siebie, schlebiajcie sobie i przyznajecie tytuły. Kogo z was wasze dyskusje zaprowadziły o krok do przodu?? Zostawiam Was samych sobie ze swoimi myślami. Kto jest tu wierzący niech się modli za mnie żeby moje życie było jak słowa. z Bogiem
|
|
| | |  | 2 na 2 |
| | | | |  | 1 na 1 |
| | |  | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | > www.youtub(*)?v=Pt-FoP8PQxk&feature=relatedNiestety, to też tylko gadulstwo > Kto jest tu wierzący niech się modli za mnie żeby moje życie było jak słowa.Widać z Twoich słów, jak niekontrolowana ideologia prowadzi umysł w buraki. > z BogiemTrzymaj się. I nie kręć się w kółko jak pies za własnym ogonem. -
|
|
|  | 4 na 4 | Artaso (380 punktów) | > I wołali głośno: "Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach". Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: "Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom!" 40 Odrzekł: "Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą" Łk 19,38-40> Dobranoc > "Bóstwa nie mają się do kogo modlić. Wielki Bóg Om pędził w stronę najbliższego posągu. Wyciągnął szyję i przebierał krótkimi łapkami. Zbiegiem okoliczności posąg przedstawiał jego samego jako byka depczącego niewiernych, jednak nie dawało mu to wielkiej pociechy. Było tylko kwestią czasu, kiedy orzeł przestanie krążyć i zanurkuje. Om był żółwiem zaledwie trzy lata, ale wraz z postacią odziedziczył także cały pakiet instynktów. Wiele z nich dotyczyło absolutnego przerażenia przed jedynym dzikim stworzeniem, które odkryło, jak jeść żółwie. Bóstwa nie mają do kogo się modlić. Om naprawdę by wolał, żeby było inaczej. Ale każdy kogoś potrzebuje." T. Pratchett, "Pomniejsze bóstwa", str. 36 Nie żebym widział większy związek, ale skoro już się wzieliśmy za cytowanie przypadkowych fragmentów dzieł literackich to się chciałem dołączyć.  Dobranoc również.
|
|
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Witaj Karolu!
Dziękuję bardzo za Twój list.
Bezgranicznie oddany Arystyp z Cyreny
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
13 na 13 | azu. (492 punktów) | Bądź pozdrowiony Karoooolu.
Dziękuje ci za to piękne świadectwo schizofrenii paranoidalnej z elementami psychozy. Za prawdę powiadam Ci udaj się do lekarza. Jest nadzieja dla Ciebie bracie, medycyna zrobiła znaczne postępy przez te 2000 lat. Może boga pod mikroskopem nie znaleźli ale lekarstwo na takie urojenia jak Twoje zostało im objawione. Okaż pokorę przed objawieniami medycyny a zostanie Ci dane wyleczenie.
A oto słowo medyczne z świętej księgi medycyny: Schizofrenia paranoidalna - podtyp, który charakteryzuje się rozbudowanym i złożonym systemem urojeń oraz niekiedy nasilonymi halucynacjami. Częstokroć urojenia przybierają tak skomplikowaną formę, iż stają się zrozumiałe tylko i wyłącznie dla chorego. Oprócz powyższych objawów u chorych na schizofrenię paranoidalną stosunkowo rzadko obserwuje się głęboką dezorganizację zachowania, niespójność myślenia, otępienie czy nieadekwatne reakcje emocjonalne, które pojawiają się w innych podtypach schizofrenii. Czasem wydaje się wręcz, że wyłączywszy urojenia i omamy, chory na co dzień funkcjonuje względnie sprawnie. Psychoza - zaburzenie psychiczne definiowane w psychiatrii jako stan umysłu, w którym doznaje się silnych zakłóceń w percepcji rzeczywistości. Oto słowo medycyny, lekarzom niech będą dzięki.
|
|
3 na 3 | Stylion (113 punktów) |
Według nauki psychiatrycznej można takie relacjonowanie swoich poglądów zakwalifikować jako paranoja z przywidzeniami, według psychologii klasycznej jako mechanizm obronny w formie konfabulacji, intelektualizacji czyli odsuwanie tego co jest niewygodnym faktem na margines świadomości. Mowie, ze można to tak odbierać. Jednak w świetle nowych odkryć i teorii tak nie jest albo nie musi byc. Brak w tym wywodzie jakichkolwiek logicznych dowodów wbrew temu, iz osoba, która ma przyjemność urealniać swoje poglądy w postaci tekstu, stara sie sugerować cytaty jako definicje, które maja jakoby umocnić wzmiankowane poglądy. Lecz te definicje sa jak mniemam tworem takich samych ludzi jak piszący i tak jak cala reszta ludzi na Świecie. Wiara jako taka nie posiada miana logiczności choć jest wynikiem bardzo prostych i logicznych schematów postępowania człowieka w środowisku, w którym trzeba walczyć o przetrwanie. Wrodzony strach każdego z nas kieruje w pewna ideologie postępowania. Dla jednych Mozę to byc jakiś wyodrębniony schemat wg którego postępujemy, na przykład zasady wiary, praca naukowca, filozofia, prowadzenie prywatnej firmy lub sama praca jako źródło biologicznego utrzymania. Każdy z nas ma swoje wyrobione poglądy na Świat, ale nie sa to poglądy z powietrza i tu kłania sie wewnętrzna logika przebiegu informacji. Bo co by było gdybyśmy sie urodzili w innej strefie geograficznej i żyli wśród innych społeczeństw gdzie sie wyznaje inne zasady niz te, które wyznajemy obecnie? Dla ludzi o zamkniętych przez własne zasady poglądach jest to bardzo niewygodne pytanie i mechanizm obronny uzbrojony w pewna idee nie pozwala na to pytanie szczerze przed sobą samym odpowiedzieć. I tu kłania sie ewolucyjne źródło na podstawie, którego wszystkie żywe organizmy na Ziemi prosperują konkurując ze sobą o tzw dobra doczesne potrzebne do wegetacji. U ludzi przeniosło sie to na pole intelektualnych potyczek. Tak naprawdę każdy z nas jest wybitnym egoista, a jak juz zmuszamy sie do jakiejkolwiek pomocy innym to tylko i wyłącznie by mieć jakaś korzyść, nie musi byc to korzyść materialna. Dawno temu, kiedy nauka przez duże N jeszcze nie istniała to właśnie religie były wyznacznikiem człowieczeństwa. Próbowały umocować myśląca istotę w pełnym zagrożeń otoczeniu. Obecna nauka potrafi wyjaśnić bardzo wiele aspektów życia lecz zeby je przyswoić potrzebny jest duży wysiłek umysłu, a nie każdy jest zdolny do spożytkowania tak wielkiej Energi by przyznać racje logice swojego własnego ciała bowiem wszytko co robi człowiek jest niczym innym jak powieleniem tego co jest w nim samym i tym jak Działa w grupie ludzkiej. Zrozumienie tego zależy tylko i wyłącznie od naszych mózgów, to one decydują czy zostaniemy Einsteinem czy Papieżem.  Myśle wiec, ze przekonywanie wierzącego iz jest w Bledzie jest takim samym zadaniem jak vice versa. Patrząc punktu widzenia ewolucji umrze pierwsza idea ta, która jest najmniej potrzebna do przeżycia. Zycie w grupie społecznej, patrząc w historie ludzkości, samo weryfikuje wirusy szkodliwe dla jej funkcjonowania. A nieco uscislajac to przeplyw informacji i jej przyswajanie.
|
|
2 na 2 | Anarok (161 punktów) | Witaj Karooool. Nie bardzo wiem, jaki jest Twój cel na tym forum. Naprawdę wierzysz, że Twoja wypowiedź w jakikolwiek sposób zmieni poglądy społeczności Racjonalistów? W pewien sposób szanuję Twoją odwagę, bo pewnie zdajesz sobie sprawę z tego, że nie znajdziesz tu poparcia. Nie miej jednak złudzeń - moje (nie chcę mówić w imieniu pozostałych) poglądy są jasne i twardo ugruntowane, podobne wywody nie są w stanie ich podważyć. Biorąc powyższe pod uwagę, nie spotkasz się tu z przychylnością, nie nawrócisz też nikogo. Wyjaśnij mi więc, jaki był cel napisania Twojego postu. Pozdrawiam 
Wnikanie w głębię własnego umysłu i zadawanie sobie pytań, których się boimy... Przyznanie się do własnych słabości i walka z nimi lub umyślna ich akceptacja, ciągłe poszukiwanie i przede wszystkim świadomość, to esencja człowieczeństwa.
|
|
 | 7 na 7 | annamarja (74 punktów) | >Witaj Karooool. > Nie bardzo wiem, jaki jest Twój cel na tym forum. Naprawdę wierzysz, że Twoja wypowiedź w jakikolwiek sposób zmieni poglądy społeczności Racjonalistów? W pewien sposób szanuję Twoją odwagę, bo pewnie zdajesz sobie sprawę z tego, że nie znajdziesz tu poparcia. Nie miej jednak złudzeń - moje (nie chcę mówić w imieniu pozostałych) poglądy są jasne i twardo ugruntowane, podobne wywody nie są w stanie ich podważyć. Rzeczą ludzką jest zmienianie poglądów. Karooool pewnie chciał wykorzystać to zjawisko do spełnienia jednej z chrześcijańskich powinności - nawracania pogan. Bowiem obowiązkiem każdego chrześcijanina jest głosić Słowo Boże; jednak głosić je wobec ludzi wątpiących, niemających jeszcze ugruntowanych poglądów (jak na przykład wśród młodzieży gimnazjalnej której tak brakuje dobrych katechetów, czy też zwykłych wychowawców). U Karola nie doszukiwałabym się schizofrenii paranoidalnej z elementami psychozy, bo to oznaczałoby, że połowa Polski cierpi na tą chorobę, ale stawiałabym na zwykłą PYCHĘ. Tylko człowiek pyszny może myśleć, że jednym listem otwartym będzie w stanie nawrócić kogokolwiek wśród zagorzałach ateistów/racjonalistów.
|
|
22 na 22 | Madman (7811 punktów) | Wyglądasz mi na katolicką wersję "Miłującego Prawdę", dlatego od razu Cię uprzedzam, że obszerne cytaty z Biblii możesz sobie podarować. Chyba, że rozmawiamy o literaturze i wewnętrznym świecie biblijnym, nie wykraczając poza ramy fikcji literackiej.
Po drugie - odpuść sobie nauczanie ateistów pokory. To nie my jesteśmy rodzynkami w cieście, pupilkami Boga i centralnym punktem dziejów wszechświata. To nie my twierdzimy, że znamy osobiście i prowadzimy pogawędki ze wszechpotężnym Absolutem. Wylecz się z siebie.
A teraz pozwolę sobie skrytykować fragment Twojej wypowiedzi, który najbardziej mnie zniesmaczył: >Jak wielu jest Was na tym forum, wielu uwierzy po raz pierwszy, inni powrócą do swej wcześniejszej wiary. Nie strasz, nie strasz. Twój "List" wcale nie jest taki porywający, żebyśmy mieli tłumem pchać się do kościoła. >Będą tez tacy, którzy pozostaną zatwardziali do końca. Masz na myśli siebie? Bo do życia w wyimaginowanej sferze sacrum trzeba dużej zatwardziałości w oszukiwaniu samego siebie. >Spójrzmy w głąb własnego sumienia, czy naprawdę nigdy nie odczułem Boga w swoim sercu? Nie. Były to raczej uczucia do wyobrażenia Boga, w dzieciństwie wzbudzane w nas przez rodziców i osoby duchowne. Poza tym Boga nie czuje się w sercu, ani w wątrobie, ani w żadnym innym organie wewnętrznym. >Czy nie jest tak, że mówię sobie nie wierzę w Boga, bo bardziej kocham grzech? Ludzie nie dzielą się na wierzących i grzesznych. Grzeszą tylko osoby wierzące. Nas nie dotyczy kategoria grzechu, możemy co najwyżej źle postępować. >Pieniądze, seks, wyzysk, obmowę. Osoby duchowne kochają wszystkie te rzeczy, co nie przeszkadza im jednocześnie wierzyć w Boga. >Przyjdźcie do Boga tacy, jacy jesteście, On czeka na jedno wasze spojrzenie, na jedno wasze słowo. A gdzie mamy przyjść do tego Boga? Do którego domku z wieżą i spiczastym dachem? Do którego pana w sukience?
|
|
9 na 9 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Witam Was racjonaliści Witam cię człowieku, któremu z całego serca i umysłu współczuję. > Jestem człowiekiem wierzącym.Jak wyżej... > Wiarę otrzymałem od Boga.> Nie ja znalazłem Boga, ale Bóg znalazł mnie.Wybacz, ale się mylisz, aktywność twoich neuronów postanowiła wyciągnąć mem z dzieciństwa, który jest jak nowotwór: wyjątkowo szkodliwy i ciężko się go pozbyć. Tak naprawdę bóg nie istnieje, a to tylko urojenia, jest wiele książek na ten temat, które szczerze polecam. > Szukacie dowodów na istnienie Boga. Dzień wcześniej nie czytaliście mojego postu, a jednak ja> żyłem, mimo iż nie było na to dowodów na tym forum.Na istnienie ciebie mogę mieć dowody w mgnieniu oka, wystarczy, że napiszesz na forum swoje namiary, ja przeprowadzę doświadczenie potwierdzające twoją tożsamość, wyciągnę wnioski i zrobię obszerną dokumentację łącznie z całą twoją biografią i wszystkimi danymi osobowymi. > Nie szukajcie Boga pod mikroskopem, nie znajdziecie tam dowodu na to, że On jest, tak samo nie> znajdziecie dowodu na to, że Go tam nie ma. Miarą rzeczy materialnych Ducha nie zmierzycie.Pod mikroskopem nie znajdę również smoków, elfów i krasnoludków, zgadnij czemu... > Jeśli ktoś z Was kocha prawdę i chce wiedzieć Czy Bóg istnieje, to się o tym dowie.> Wystarczy 1 rzecz: POKORAWspółczuję, że mówisz bez sensu, gdyż nie żadna pokora, a dowody świadczą o istnieniu bądź nieistnieniu czegoś. Grawitacji nie odkryto pokorą, ewolucji też nie, wszystko to dowody, dowody, dowody. A wydaje mi się, że zaliczasz boga do wielkich sił sprawczych, więc powinno się go znajdować tymi samymi metodami co inne wielkie siły. > Pan Bóg jest Sprawiedliwy, komu objawi swoją Chwałę? Pokornemu czy pysznemu? Temu, kto się uniża czy temu, kto się pyszni przed sobą samym.Kłamiesz. Jak niby bóg miałą by się pokazać, skoro ona nie istnieje? Dlaczego mówisz o niej jak o mężczyźnie? Gdzie twoja pokora? :> > Czy ja Karol narodziłem się sam z siebie? Czy zasłużyłem sobie na to? Czy to ja stworzyłem wszechświat?Nie, gdyż to jest niemożliwe, to tak jakby mówić, że części powstały z samochodu. Zasługiwanie itp to następne urojenia, a wszechświat stworzył się sam, gdyż bóg nie istnieje. > Jeśli szukacie Boga to On pierwszy was znajdzie, Ale pamiętajcie w pokorze Ale przecież ona nie istnieje, więc jakby miała mnie znaleźć? "Grzybkuj a Umpalumpas pokaże ci swój duży palec u stopy" - to samo co powiedziałeś przed chwilką, tylko parę literek zmieniłam  > W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami:Ale Jezus nie jest nikim wartym słuchania, poza tym już Gandalf jest większym autorytetem od niego, a obaj są równie wiarygodni jeśli chodzi o istnienie. > (bla bla) (Mt 11:25-27)Ale biblia to jest przecież bajka, co to ma wspólnego z prawdziwym bogiem, którego należy szukać naukowymi metodami a nie skakaniem wokół kija od szczotki... > zbawienia.Ale przecież nie istnieje coś takiego jak zbawienie, nie wiem o co ci chodzi, przecież każdy skończy jak inne zwłoki przed nim... > Napisane jest bowiem:Ale co to ma wspólnego z rzeczywistością? Przecież bog nie istnieje a biblia to krwawa baśń dla dorosłych i psychopatów rządnych krwawych historii... > Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego,Ja pierdziele ale pan jest zacofany, grecy to normalni ludzie, jak każdy naród w europie, mają komputery, a nawet internet, uwierzyłbyś?! A no tak, ty tylko w jezusa wierzysz  > Jak wielu jest Was na tym forum, wielu uwierzy po raz pierwszy, inni powrócą do swej wcześniejszej wiary.Dlaczego mamy wierzyć w coś, co nie istnieje? Bez względu jak zaczniesz bełkotać prawdopodobieństwo istnienia boga nadal będzie wynosić jedną gugolową... > Będą tez tacy, którzy pozostaną zatwardziali do końca. Spójrzmy w głąb własnego sumienia, czy naprawdę nigdy nie odczułem Boga w swoim sercu?W moim sercu to ja tylko krew odczuwałam... chociaż nie. A jak masz coś w sercu to radzę się prędko udać do chirurga, bo się może od tego przedmiotu krzywda zrobić... > Czy naprawdę nigdy nie miałem wrażenia, że Ktoś mi towarzyszy przez życie i wspiera w ciężkich chwilach?Tak, mój smok. I co, zatkało?  P > Czy nie jest tak, że mówię sobie nie wierzę w Boga, bo bardziej kocham grzech?Grzech nie istnieje, bo jest on sprzeciwianiem się przeciw komuś, kto nie istnieje. Z pustego i salomon nie naleje, przykro mi  > Pieniądze,Na prawdę chcesz przestać jeść, co jest podstawą życia człowieka? > seks,mówiłam już coś o podstawach życia?  > wyzysk, obmowę.ROTFL - facio, ale o co chodzi?  Przecież to nie grzech, w bajce o bogu on lubi wyzyskiwać, kraść, zabijać, więc to nie jest grzech, pomaganie innym, uprzejmość to dopiero sprzeciwianie się bogu... > Przyjdźcie do Boga tacy, jacy jesteście,Jak mam przyjść do kogoś kto nie istnieje? > On czeka na jedno wasze spojrzenie,Jak mam patrzeć na coś, co nie istnieje? > na jedno wasze słowo.Niby dlaczego mam gadać do czegoś, co nie istnieje, jest nie widoczne, nie ma tego w żądnym miejscu a na dodatek jest wymyślone przez człowieka tak jak muminki?! > Pozdrawiam Was gorąco KarolPozdrawiam piekielnie, Feniks z Otchłani ]:-> *Tak, nudziło mi się xD *
|
|
9 na 9 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Jestem człowiekiem wierzącym. Nikt nie jest idealny... > Wiary mojej nie zdobyłem, nie znalazłem, nie kupiłem. Wiarę otrzymałem od Boga. To mu podziękuj pięknie i nie zapomnij zapłacić podatku od darowizny. > Nie ja znalazłem Boga, ale Bóg znalazł mnie. Bawiliście się w chowanego? A może leżałeś w rowie pijany i cię tam znalazł? > Szukacie dowodów na istnienie Boga. Kto ci naopowiadał takich bzdur? Nie szukamy, bo my wiemy, że Boga nie ma. > Dzień wcześniej nie czytaliście mojego postu, a jednak ja żyłem, mimo iż nie było na to dowodów na tym forum. I tylko nie rozumiem po co postanowiłeś zmienić ten stan rzeczy? > Nie szukajcie Boga pod mikroskopem, nie znajdziecie tam dowodu na to, że On jest, tak samo nie znajdziecie dowodu na to, że Go tam nie ma. Miarą rzeczy materialnych Ducha nie zmierzycie. Ależ my to wiemy. Na trzeźwo wiemy. > Jeśli ktoś z Was kocha prawdę i chce wiedzieć Czy Bóg istnieje, to się o tym dowie. A jeśli kocha Majkę Skowron to też się dowie? I od kogo się dowie? Od jej ojca, brata czy... męża? > Wystarczy 1 rzecz: POKORA Pan Wojciech Pokora nie jest rzeczą! Jest wspaniałym polskim aktorem. > Czy ja Karol narodziłem się sam z siebie? Myślę, że nie, że raczej z matki (i ojca?). > Czy zasłużyłem sobie na to? Czy to ja stworzyłem wszechświat? Wszechświata nie, ale stworzyłeś dla Polski kremówki, Karolu i za to Cię wielbimy! > Jeśli szukacie Boga to On pierwszy was znajdzie, A jeśli już nie szukamy? Jeśli poszliśmy na obiad i zabawa w chowanego się skończyła, to on szuka nas dalej? Głupi jakiś? > Jak wielu jest Was na tym forum, wielu uwierzy po raz pierwszy, inni powrócą do swej wcześniejszej wiary. Będą tez tacy, którzy pozostaną zatwardziali do końca. Kto ci takich głupot naopowiadał? Wizję jakąś miałeś? > Spójrzmy w głąb własnego sumienia, czy naprawdę nigdy nie odczułem Boga w swoim sercu? No popatrz, ale nie. Ani w sercu, ani w żadnej innej części ciała (no, chyba, że symbolicznie). Ty, a co z dziwczynami??? Piszesz wyłącznie w rodzaju męskim i one mogą się poczuć dyskryminowane! A przecież one (niczym Maryja) mogą też poczuć obecność Boga w różnych częściach swego ciała! Nie ograniczaj sztucznie liczby wyznawców/wyznawczyń. > Czy naprawdę nigdy nie miałem wrażenia, że Ktoś mi towarzyszy przez życie i wspiera w ciężkich chwilach? Nie wiem czy ty miałeś. Ja miałem. I nawet wiem kto mi towarzyszył w tych ciężkich chwilach. Wymienić? Proszę bardzo: Matka (dopóki żyła), Żona, Dzieci, 3 kochanki, grono przyjaciół i część rodziny. > Czy nie jest tak, że mówię sobie nie wierzę w Boga, bo bardziej kocham grzech? No, qrwa! To ja już nic nie rozumiem. Wierzysz w tego Boga czy nie? Kochasz jego czy grzech? Bo już pół godziny namawiasz mnie do tej miłości, a tu nagle taka volta? > Pieniądze, seks, wyzysk, obmowę. Pieprzysz jak potłuczony. Kochać nie warto, lubić nie warto, Znaleźć nie warto i zgubić nie warto. Przysiądz nie warto, wierzyć nie warto, Chodzić nie warto i leżeć nie warto. Pieścić nie warto, łowić nie warto, Stracić nie warto, zarobić nie warto. Jedno co warto, to upić się warto. Siedzieć i płakać, i śpiewać to warto.[...] Upić się warto, upić się warto. W szynku na rynku wygłupić się warto. W dobrej kompanii popić się warto. Czystą, kroplami zakropić się warto. Upić się warto, upić się warto. Siedzieć i płakać, i śpiewać to warto. Z sercem ściśniętym i z duszą rozdartą Upić się, upić to jedno co warto.> Przyjdźcie do Boga tacy, jacy jesteście, On czeka na jedno wasze spojrzenie, na jedno wasze słowo. Nawet takie "po spożyciu"? To kretyn jeden! > Pozdrawiam Was gorąco Karol...człowiek, który został papieżem.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
1 na 1 | Karooool (-23 punktów) | Witam wszystkich Napiszę jak wypocznę
|
|
9 na 9 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Kolejny Miłujący Prawdę... Znów cytaty  Dziękujemy bardzo, już próbowaliśmy państwa produktu, nie skorzystamy.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| maciek666 (1053 punktów) | Dużo bełkotu. Zero treści. Pozdrawiam
|
|
10 na 10 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Witam Was racjonaliści Witam Cię fideisto.  Masz wiarę? A wolno Ci. Żyjemy w demokratycznym kraju. Gorzej, gdy Twoi współwyznawcy nie dają szans innym, tym takim (fuj!) ateistom, agnostykom, trans-teistom, no i rzecz jasna gejom, lesbijkom i kobietom (an mass). Co ty na to Bracie? Pozdrawiam i daję "+" za odwagę. JATO 
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
9 na 9 | sztejkat (4743 punktów) | Z racjonalistami to nie jest tak, że szukają dowodów na istnienie Boga. Raczej szukają tego, by: - koncepcja boga i jej implikacje były a) wewnętrznie spójne; b) zgodne z obserwacją; - by koncepcja Boga była niezbędna do wyjaśnienia rzeczywistości; - by koncepcja Boga poszerzała wiedzę o obserwowalnej rzeczywistości, a więc miała moc przewidywania istnienia pewnych zjawisk, które to zjawiska można potem potwierdzić.
Mówimy tu więc o poznaniu Boga nie czuciem a rozumem.
Póki taka koncepcja nie zostanie zaprezentowana i obroniona, póty kwestia przyjęcia istnienia bądź nie istnienia Boga będzie jedynie sprawą osobistych preferencji.
>(....)Pan Bóg jest Sprawiedliwy(....)
Już to zdanie dla racjonalisty będzie wątpliwe. Dlatego, że dla racjonalisty wątpliwym jest źródło tej informacji. Zazwyczaj bowiem jest to ciąg zdarzeń: "Bóg mi się objawił"->"Bóg mi objawił, że jest sprawiedliwy". To trochę tak, jakbym ja stanął pod Twoimi drzwiami i przez szparę szeptał miękkim głosem: "Jestem piękną kobietą"; ja stanowiłbym dla ciebie jedyne źródło informacji o mnie samym. Na ile możesz uznać ten informacje za prawdziwe? Możesz mi jedynie uwierzyć bądź nie - nie istnieje możliwość zweryfikowania ich prawdziwości.
Stąd dla racjonalisty możliwym do przyjęcia zdaniem byłoby tu: "Jeżeli Pan Bóg jest Sprawiedliwy, komu objawi swoją Chwałę?"
W jaki jednak sposób udzielić nań odpowiedź?
Aby to uczynić, należałoby by poznać Boga, po to by odszukać sposób Jego myślenia, motywacji, metod działania.
Wewnętrzne motywy osoby poznaje się na trzy sposoby: - poprzez informacje jakie o sobie przekazuje; - poprzez informacje z drugiej ręki, od osób które otrzymały informacje na sposób powyżej; - poprzez obserwację działania osoby; - poprzez informacje z drugiej ręki, od osób które obserwowały działanie osoby;
Pierwsze dwie metody mają poważny feler, o ile przekazywane informacje przyjmuje się w prost. Osoba może bowiem fałszować, celowo lub nie, przekazywane informacje. Jedynym sposobem ich weryfikacji jest sprawdzanie spójności przekazu. "uwielbiam jeść lody" i "od zimnego strasznie bolą mnie zęby" to dwa przekazy które sugerują, że jakaś poważny fragment informacji został pominięty.
>(...)W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że(...)
Owo zdanie należy do drugiej z wspomnianych metod. Co gorsza, nie jest przekazem bezpośrednim ( Ty, Karol nie słyszałeś jak Jezus przemówił), ale przekazem z trzeciej czy nawet z czwartej ręki. Możliwa jest tu olbrzymia ilość zakłamań. Co jeszcze gorsze, nawet gdybyś Ty słyszał to osobiście to nadal byłby to przekaz z drugiej ręki: to Jezus mówi tu o Bogu, a nie Bóg mówi do Ciebie.
Stąd takie źródło twierdzeń o boskiej naturze będzie dla racjonalisty (a w zasadzie - nawet dla teologa) bardzo wątpliwym.
Chcąc więc dyskutować o boskiej naturze z ludźmi rozumu (także z teologami więc, choć niektórzy tu nie uznają ich za takowych), trzeba sięgać po dwie pozostałe metody poznania Boga. A najlepiej po trzecią z nich: obserwację rzeczywistości, tego co się w niej dzieje i na tej podstawie wnioskowanie o naturze, woli i metodzie działania Najwyższego.
Do czego nakłaniam wszystkich wierzących po to, by ich wiara nie była jedynie czuciem a pełnym dążeniem do zrozumienia i poznania natury tego, w którego istnienie tak niezłomnie wierzą.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | > Witam Was racjonaliści > Pozdrawiam Was gorącoBo ja, panie Gustliku, mam w sobie gorąc okrutny... > Jestem człowiekiem wierzącym.No cóż. Zazdroszczę. Wierzący jest szczęśliwszy od niewierzącego. Podobnie jak pijany od trzeźwego.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
 | 2 na 2 | orchidea78 (385 punktów) | Tak, wierzący jest szczęśliwszy: nie musi zgłębiać sensu ludzkiego istnienia-wszelkie odpowiedzi ma "podane na tacy";nie musi dociekać przyczyn ludzkiego zachowania. Nie musi "wgłębiać się" w przyczyny różnych zjawisk. Stwierdzenie: taka była wola Boża, wyjaśnia i tłumaczy wszystko...
|
|
5 na 5 | annamarja (74 punktów) | > Witam Was racjonaliści O, pod tymi słowami mogę się podpisać, bowiem zapomniałam się tak ładnie przywitać  > Wiary mojej nie zdobyłem, nie znalazłem, nie kupiłem. Wiarę otrzymałem od Boga.To wielkie zazdro. A od racjonalistów oczekujesz, że nagle przestaną wierzyć w naukę, stoczą bój ze swoim logicznym myśleniem, wyzbędą się wiedzy o świecie, będą ignorować naukowe dowody na rzecz irracjonalnej idei.
|
|
-5 na 5 | Karooool (-23 punktów) | 11.09.91 - Panie, patrzę na Niebiosa i szukam Rzeczy Niebieskich. Szukam Twego Świętego Oblicza, aby czuć Pokój i móc się rozradować. Szukam Twego Świętego Oblicza, aby móc je kontemplować.
- Moje Oczy przypatrują się dzisiejszemu światu, jednemu narodowi po drugim, badają duszę po duszy w poszukiwaniu odrobiny ciepła, odrobiny hojności i odrobiny miłości. Jednak tylko bardzo, bardzo niewielu posiada Moją łaskawość. Bardzo niewielu troszczy się, by prowadzić święte życie. Tymczasem dni uciekają i są już liczone godziny przed wielką zapłatą.
Moje miasta stały się miastami nierządu. Bezlitosne! Stały się fortecami demonów! wszystkie wewnątrz zepsute, gryzione przez robaki! Schronisko dla żmii i skorpiona! Jakże miałbym nie spuścić na tych odstępców Mojego Oczyszczającego Ognia?...
Nagle Jezus zmienił ton głosu i po kilku sekundach powiedział tonem bardzo poważnym, który mnie przeraził:
Ziemia zadrży i zostanie wstrząśnięta.
I całe zło wzniesione jak Wieża legnie w gruzach i zostanie pogrzebane w pyle grzechu! W Górze, Niebiosa zostaną poruszone i zachwieją się fundamenty ziemi! Módlcie się, aby Ręka Mojego Ojca nie spadła w zimie. Piorunami i Płomieniami nawiedzę niespodziewanie wyspy, morza i kontynenty.
Słuchajcie uważnie Moich ostatnich słów ostrzeżenia, słuchajcie teraz, gdy jest jeszcze czas. Czytajcie Nasze Orędzia i kiedy Niebo mówi, powstrzymujcie się od lekceważenia i głuchoty. Uciszcie wasze głosy, a usłyszycie Nasze. Zastanówcie się dwa razy przed wydaniem sądu, zastanówcie się więcej niż dwa razy, zanim potępicie Dzieła Ducha Świętego. Nie oszczędzę ani jednego z tych, którzy wyśmiewają się z Ducha Świętego, bluźnią Mu bezczelnie. Sprawiedliwość strąci ich do otchłani.
Wznieście wasze twarze i szukajcie Niebios, aby kontemplować Moje Święte Oblicze! Podnieście wasze oczy do Nieba, a nie zginiecie. Nawróćcie się! I proście Ojca, aby się ulitował. Niebawem, już wkrótce, Niebiosa otworzą się i Ja ukażę wam
Sędziego.
|
|
 | 5 na 5 | Alicja Duda (25557 punktów) | Jeżeli nie masz nic od siebie do powiedzenia to nie pisz. Możemy dyskutować o faktach a nie o wyobrażeniach.
|
|
|  | 2 na 2 | m@jka (28 punktów) | > Jeżeli nie masz nic od siebie do powiedzenia to nie pisz. Możemy dyskutować o faktach a nie o wyobrażeniach. NARESZCIE!!!
|
|
| annamarja (74 punktów) | Mimo tego, że zablokowany, to dało się przeczytać tego posta. Przerażające...
|
|
 | 3 na 3 | Appenzeller (3118 punktów) | >Mimo tego, że zablokowany, to dało się przeczytać tego posta. Przerażające... Jak widać, rozsądek opuszcza człowieka dużo wcześniej niż życie.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
|  | | annamarja (74 punktów) | >Jak widać, rozsądek opuszcza człowieka dużo wcześniej niż życie. Może nawet nie musiał go opuszczać. To ja napisałam, że raczej nie określałabym tego człowieka jako chorego na schizofrenię paranoidalną? Wycofuję...
|
|
 | 5 na 5 | Myflowers (2721 punktów) | > Mimo tego, że zablokowany, to dało się przeczytać tego posta. Przerażające... Jak świat światem - zawsze pojawiali się jacyś prorocy "straszliwi sprawiedliwi" najbardziej odrażające indywidua. Oni, którzy uważali się za tych, którzy jako jedyni pozostają bez grzechu, głosili 'święte prawdy" , podpalali stosy. Przerażające? Tak, ale w tym sensie, że wielu z nich znajdowało posłuch wśród ludzi i to wielu, tak, że pojawiały się sekty , zagrażające życiu, no i pojawiają się do dzisiaj. Ludzie przekazują im mieszkania, pieniądze,niszczą dla nich rodziny, poświęcają byt swoich bliskich. Zamiast zamknąć osobnika głoszącego takie "święte prawdy" pod kluczem i w domu bez klamek - idą za nimi jak barany.To jest przerażające. Nie wiemy, czy również ten osobnik nie jest jakimś guru, czy to tylko ktoś obłąkany...A na pewno znajdzie zwolenników. W ramach KK również powstają różne "ekumeny", które głoszą podobnie, jak ten powyżej. I wierzą, że spalone części ciała odrosnąć mogą - na podstawie jakiejś książeczki, czy broszury napisanej przez Meksykankę, której nogi odrosły, po amputacji, bo spaliły się nieomal całe , gdy ratowała jakiś kościół podczas pożaru. Do czegoś takiego należy moja znajoma, która koniecznie mnie nawrócić chciała i zatargać na jedno ze spotkań.Nawet broszurkę miałam dostać, o tych odrastających nogach, ale, cholera zaczęłam ryczeć ze śmiechu w nieodpowiedniej chwili.Acha, i jeszcze ja poprosiłam, żeby się przypadkiem za mnie nie modliła, bo mi to tylko może zaszkodzić... I koniec, ani broszurki, ani znajomej, bo zerwała ze mną wszystkie kontakty. Tylko tej broszurki mi szkoda 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
|  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Tylko tej broszurki mi szkoda  I widzisz coś narobiła? Przez własną [ autocenzura] tyle wiedzy Cię ominęło, tyle dowodów. Że Cię, to Cię, ale nas też, bo teraz nie możesz nam nawet tego opowiedzieć.  A kysz, siło nieczysta! 
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Wiarę otrzymałem od Boga.
Bóg dawałby pewność. Głupcy wierzą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | -2 na 2 | Karooool (-23 punktów) | >>Wiarę otrzymałem od Boga. >Bóg dawałby pewność. Głupcy wierzą.
o jakim bogu piszesz?
Ja opieram się na Piśmie Świętym, Ty opierasz się na swoich wyobrażeniach
> Aniełowie mieli i mają pewność czyli wiedzę. Ludzie otrzymali dar Wiary
|
|
|  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >>Bóg dawałby pewność. ... >o jakim bogu piszesz?
To chyba jasne: hipotetycznym (dawałby).
>Ja opieram się na Piśmie Świętym, Ty opierasz się na swoich wyobrażeniach
Opieramy się o to samo: o wyobrażenia. Ty zdecydowałeś się na wyobrażenia o Piśmie.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | maciek666 (1053 punktów) | > > Aniełowie mieli i mają pewność czyli wiedzę.> Ludzie otrzymali dar Wiary> Kto to są "Aniełowie" ?   
|
|
| |  | 3 na 3 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | > >>> >Ludzie otrzymali dar Wiary> >A większości w zamian, odebrano dar rozumu.  \m/
|
|
5 na 5 | panTeista (6812 punktów) | >(Mt 11:25-27) >(1 KORYNTIAN 1:18-25)
Powołujesz się na Biblię jakby to jakiś autorytet był albo opis faktycznych wydarzeń, a to tylko legendy i baśnie.
Kaczyński i PiS to groźba rządów autorytarnych i państwa wyznaniowego.
|
|
2 na 2 | Jay-G (178 punktów) | Karol...piekne imię. Jeśli będę miał to wielkie szczęście posiadania syna, to właśnie będzie jego drugie imię.  Tymczasem odpowiadając na Twój wątek Karolu, to cieszę się, że jesteś i cieszę się, że napisałeś. Uważam za bezpodstawne lub bezzasadne oponowanie każdej cząstki Twojej wypowiedzi i udowadnianie Ci, że myślę gdziekolwiek inaczej. Twoja wiara jest naprawdę wspaniałą rzeczą i jeśli naprawdę uważasz, że to Bóg jest tym dlaczego warto życ i przez Którego życie jest piękne, życzę Ci trwania w tej wierze i nadzieji. Jestem młodym człowiekiem, i teoretycznie w moim życiu wiele może się zdarzyc, ale nie łudzę się, że pierwiastkiem, który kiedykolwiek nas połączy, będzie wiara w Boga. Ale abstahując od tego, że ja wiem, że Boga nie ma i nie będzie, natomiast Ty masz odmienne zdanie. Chodzi o to, że uważam, że moglibyśmy rozmawiac ze sobą, wymieniac się doświadczeniami i rozumiec się wzajemnie stanowczo akceptując te spore jednak róźnice. Myślę, że róźnorodnośc ludzka musi istniec, dlatego cieszę się, że myślisz inaczej.
Nothing in biology makes sense, except in the light of Evolution
|
|
5 na 5 | Dawid.K (10 punktów) | Typowy sposób pojmowania boga i przedstawianie go. Jeden wielki bełkot... A ogólnie to dziękuję za takiego "sprawiedliwego" boga, który co chwila upokarza, męczy i podjudza "kochanych" przez siebie "dzieci". Przykład? Mnóstwo! Jeden z nich to jak kazał Noemu zbudować arkę a na nią dostali się nieliczni. Reszta istot została ZABITA przez tego KOCHAJĄCEGO stwórcę! Zamordował wszystkich. Nie ważne czy był dzieckiem czy dorosłym, wierzącym w niego czy nie, grzesznym czy nie itd. Przykładów takich można wymieniać wiele. Warto przeczytać bajki zawarte w tzw Biblii aby zobaczyć na jakich podstawach jest zbudowana wiara chrześcijańska aby przejrzeć na oczy i nawrócić się. Ja podjąłem takie wyzwanie. Przez długi czas byłem chory jak poczytałem sobie jakie "cuda" są tam opisane. Sama nienawiść i zło. Potem wziąłem się za kolejne "święte księgi" i w kolejnych takie same zło. Miłego nawracania, jest to ciężkie wyzwanie i bolesne ale jaki człowiek potem jest lekki i wolny gdy wie że to co robi jest dobre i nie potrzebuje do tego zabobonów tylko zwykłych zasad współżycia między ludźmi i prawa stworzonego przez nas - ludzi.
|
|
1 na 1 | drHaust (737 punktów) | > Witam Was racjonaliści Witaj Karolu! > Jestem człowiekiem wierzącym.To bardzo ładnie i odważnie! > Wiary mojej nie zdobyłem, nie znalazłem, nie kupiłem. Wiarę otrzymałem od Boga.> Nie ja znalazłem Boga, ale Bóg znalazł mnie.> Szukacie dowodów na istnienie Boga. Dzień wcześniej nie czytaliście mojego postu, a jednak ja> żyłem, mimo iż nie było na to dowodów na tym forum.Karolu a jak pomyślisz o biskupie Paetzu to masz grzeszne myśli czy nie?
Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
|
|
4 na 4 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Nie ja znalazłem Boga, ale Bóg znalazł mnie. Cześć, Karol! Zawsze mnie interesowało, w jaki sposób Bóg znajduje człowieka. Czy odbywa się to np. tak:
,,Dryń, dryń, dryń. - Słucham? - Czy to Karol? - Tak. - Cześć, stary byku. Nie znasz mnie, ale ja znam Ciebie. Jestem Bóg. - Moje uszanowanie, to zaszczyt dla mnie... - Musimy obgadać parę spraw, ale to nie na telefon. Co porabiasz w sobotę? - No..., nic. - Dobra. To ja wdepnę do Ciebie z flaszką. Wiem, gdzie mieszkasz; przecież jestem Bogiem. Narazisko! - Kłaniam się, Panie Boże. - Żadne tam ,,panie''. Ja z takimi równymi gośćmi jak Ty zawsze jestem po imieniu. - Rozumiem. No to do soboty.
Czy tak się to odbyło?
|
|
| megabebzon (55 punktów) | > Witam Was racjonaliści Spójrzmy w głąb własnego sumienia, czy > naprawdę nigdy nie odczułem Boga w swoim sercu? Czy naprawdę nigdy nie miałem wrażenia, że Ktoś mi> towarzyszy przez życie i wspiera w ciężkich chwilach? Czy nie jest tak, że mówię sobie nie wierzę w> Boga, bo bardziej kocham grzech?> Witaj  Odpowiadam - nie, nigdy nie czułem boga w sercu; nie, nie dlatego nie wierzę w boga, ani w to, że go nie ma - po prostu nie zaprzątam sobie tym głowy. Ale i kibicuję w Twoich staraniach - zawsze bawili mnie ludzie, którzy sikają pod wiatr  Pozdrowionka
|
|
5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >Jeśli ktoś z Was kocha prawdę i chce wiedzieć Czy Bóg istnieje, to się o tym dowie. >Wystarczy 1 rzecz: POKORA
Pokora powiadasz?
No to wychodzi na to, że klechy są ostatnimi osobami na świecie, które o istnieniu Boga mają prawo mówić.
>Nazywacie się sami Racjonalistami, więc rozważcie to sami.
Właśnie rozważyłam.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
 | | spray (5875 punktów) |
> >Wystarczy 1 rzecz: POKORA> Pokora powiadasz? Cytat:Przypowieść o faryzeuszu i celniku Tym natomiast, którzy byli przekonani o swej sprawiedliwości, a innymi gardzili, powiedział taką przypowieść: "Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby sie modlić: jeden był faryzeuszem, a drugi celnikiem. Faryzeusz skupiony na sobie tak sie modlił: 'Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam' . Celnik natomiast stał z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, ale bił się w piersi, mówiąc: 'Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznego'. Mówię wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Bo każdy kto się wywyższa, będzie poniżony; a kto się uniża, będzie wywyższony.
Ewangelia wg Sw. Łukasza, 18 , 9-14 Cytat:Sami faryzeusze nazywali siebie chawerim tzn. "równi sobie", "współtowarzysze". Faryzeusze byli w zasadzie stronnictwem ludzi świeckich, będącym opozycją wobec kapłańskiej arystokracji saduceuszów, starającym się jednak w swoim postępowaniu przestrzegać świątynnych reguł czystości. Zyskali sobie reputację ekspertów w dziedzinie interpretacji Pisma. Faryzeuszy czasem określa się mianem "Uczeni w Piśmie". Fantastyczny algorytm!!! Tak a propos lepszych i gorszych  Ale... to tylko zwykła rekurencja, niestety... pl.wikipedia.org/wiki/Rekurencja
|
|
| battistrada (14 punktów) |
W którym miejscu cytowanych tekstów podpisał się Bóg? Czy może jest tak, że prawdziwy autor/autorzy mieli na tyle zdrowego rozsądku, by nie składać własnych podpisów pod "objawieniem" z lęku przed zarzutem "pychy" właśnie a nie tytułem "pokory"? Tak czy owak mamy tekst, którego autor z sobie znanych powodów pragnie zostać ANONIMEM. Jeśli był przytomny -a zakładam że tak, to pewnie wiedział, że konsekwencją tego dziwacznego sposobu "zakończenia sprawy" będzie WĄTPLIWOŚĆ. Teraz mam problem z tym "pokornym prostaczkiem", który otrzyma zasłużoną nagrodę. Coś mi podpowiada, że w tym przypadku chodzi o upokorzonego głupka, który po latach poszczenia trafi do jakiegoś niebiańskiego przybytku i w nagrodę równie debilnie sobie poużywa, nie mając najmniejszych szans na poczucie minimum szacunku do swego stwórcy -w inny sposób niż musztrą boskiego "no bo tak!". Wybraniec jest w dodatku na tyle skołowany, by wbrew zapewnieniom o wzajemnym powinowactwie wierzyć, że głupota jest istotną częścią tego powinowactwa. Zakładam, że jeśli bóg jest czymś więcej niż ideą i jest mądry, to z prostych przyczyn -leżących w jego własnym interesie (!), zwróci uwagę na tych, którzy samodzielnie szukają o nim prawdy a nie tych, którym wszystko jedno... chyba, że przyjmuje tylko delegacje  Karolu, czy myślisz że Bogu chodzi jedynie o dyscyplinę w swoim klubie? Jeśli tak, to dlaczego spośród wszystkich swoich stworzeń umiłował te najbardziej upierdliwe?
|
|
| Asmodeusz (107 punktów) |  z grubsza chodzi Ci karolu o to, że jak puścisz bąka to też go nie widać, ale gdzieś tam sobie powiewa, tylko, że na jego istnienie jest jasny dowód  możesz go poczuć
|
|
2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) |
>Jak wielu jest Was na tym forum, wielu uwierzy po raz pierwszy, inni powrócą do swej wcześniejszej >wiary. Będą tez tacy, którzy pozostaną zatwardziali do końca. Spójrzmy w głąb własnego sumienia, czy >naprawdę nigdy nie odczułem Boga w swoim sercu? Czy naprawdę nigdy nie miałem wrażenia, że Ktoś mi >towarzyszy przez życie i wspiera w ciężkich chwilach? Czy nie jest tak, że mówię sobie nie wierzę w >Boga, bo bardziej kocham grzech? Pieniądze, seks, wyzysk, obmowę. Przyjdźcie do Boga tacy, jacy >jesteście, On czeka na jedno wasze spojrzenie, na jedno wasze słowo.
Tekst misjonarski drogi Karolu. Doceniam chęci, ale ten produkt już się nie sprzedaje. Już nigdzie się nie sprzedaje poza wytwórnią - taki paradoks iż kupują ci co sprzedają. Cytujesz Biblie...domniemam że jesteś rzymskim katolikiem (mogę sie mylić), zatem taka rada od serca : jeśli chcesz "sprzedać" ten "produkt" to najpierw zadbaj (-cie) o dobry wizerunek własnej "firmy", czyli likwidacje molestowań seksualnych, oszustw pieniążkowych, języka nienawiści...itd. Poza tym cinquecentem też da się dojechać i nie potrzeba do tego maybachów, nie potrzeba również żelbetonowych Jezusów 30 metrowych. Więc może zacznij misjonerkę od własnego środowiska i porządku w nim. Tam ta energia i powołanie zdecydowanie bardziej się przyda i przyniesie efekty na które ...wszyscy czekają, w tym niewierzący.
Również gorąco pozdrawiam życząc sukcesów tam gdzie jest to niezbędne.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|