Racjonalista - Strona głównaDo treści
Problem techniczny, czy psychiczny?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
18-05-2011 15:12aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
Problem techniczny, czy psychiczny?
Czy ktoś z Was na przestrzeni dekad słyszał o jakimś poważnym problemie technicznym w Polsce, czy też raczej słyszał o poważnym problemie psychicznym, który jest chyba zawsze tłem do takiego problemu technicznego? Jeśli postaramy się coś zrobić, to o wiele łatwiej i "przyjemniej" jest to zanegować na gruncie: "o... już rozumiem.... masz problem z tym, że nie widzisz swoich problemów". Media pełne są opinii o tym, że rządzą nami sami chorzy psychicznie i praktycznie tak wygląda obraz człowieka współczesnego, że nie ma on problemów z niczym, tylko z określaniem innych jako zbyt popierdzielonych, żeby korzystać na tym świecie z atmosfery.
Wystarczy, że ktoś zrobi w Polsce poważną minę, a zawsze znajdzie się grono ludzi, które uzna taką osobę za kompetentną i wystarczy że odpowiednio dobrane grono klakierów zaneguje czyjąś psychiczną poczytalność, a zniszczyć można wszystko, co z wysiłkiem powstało.
Co myślicie o walce:
problem techniczny vs. problem psychiczny
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rhotax7 (3947 punktów)
Hmmmm........
liebes (612 punktów)
,,Lecz co będzie, jeśli idiota nie jest prawdziwym idiotą, jest tylko zidiociałym idiotą? Czy to sprawia, że jest on człowiekiem, który wie, kto wie mniej, czy też idiotą, który wie więcej; bądź też idiotą, który wie mniej albo człowiekiem, który wie, kto wie więcej? Prawdopodobnie żadne z powyższych założeń nie jest prawdziwe, jednak stworzenie pozorów, że tak właśnie jest, stanowi niezłą zabawę." (Lars von Trier)
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
>,,Lecz co będzie, jeśli idiota nie jest prawdziwym idiotą, jest tylko zidiociałym idiotą? Czy to sprawia, że jest on człowiekiem, który wie, kto wie mniej, czy też idiotą, który wie więcej; bądź też idiotą, który wie mniej albo człowiekiem, który wie, kto wie więcej? Prawdopodobnie żadne z powyższych założeń nie jest prawdziwe, jednak stworzenie pozorów, że tak właśnie jest, stanowi niezłą zabawę." (Lars von Trier)
Pierwotne założenie psychiatrii "primum nocere".
Ale powiedzmy, że na gruncie swoich przekonań możesz robić wrażenie. Taki jesteś "ąę", że nawet klasyką pojedziesz.

Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..
Kowalska (14008 punktów)
>Co myślicie o walce: problem techniczny vs. problem psychiczny

   Myślę, że u Ciebie wygrał problem psychiczny.

"Historia przyznała rację papieżowi. Afryka doznała jedzenia."
Selanos (12869 punktów)
>problem techniczny vs. problem psychiczny

Toż to mamy oba!

Podam przykład. Chociaż elektorat pana Jarosława Kaczyńskiego to osoby w większości bez wykształcenia, pan prezes mówi językiem, z którego zrozumieniem, może mieć problem lepiej wykształcona osoba.
Pan Jarosław jest osobą poważną, a mimo tego nie ma poparcia większości Polaków. Co jest dowodem na to, że ten naród ma jeszcze szanse!

Problem techniczny? To trudniejsze. Myślę, że można by pod to podciągnąć naszą narodową małostkowość, czy raczej to co z niej wynika. Jeżeli jakaś partia chciałaby zalegalizować marihuanę, co nie cieszy się poparciem społeczeństwa, a poza tą legalizacją miała najlepszy program gospodarczy na świecie, to ta partia nie zostałaby wybrana. Nawet jeśli 99 postulatów tej partii byłoby takie jakie ludzie lubią, to za jeden zły postulat partii nie wybiorą. Nigdy. Właśnie dla nie mamy rządu, który byłby wstanie na czas przeprowadzać konieczne zmiany. Rządu z prawdziwego zdarzenia. A to chyba podpada pod problem techniczny ;D
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
>Problem techniczny? To trudniejsze. Myślę, że można by pod to podciągnąć naszą narodową małostkowość, czy raczej to co z niej wynika. Jeżeli jakaś partia chciałaby zalegalizować marihuanę, co nie cieszy się poparciem społeczeństwa, a poza tą legalizacją miała najlepszy program gospodarczy na świecie, to ta partia nie zostałaby wybrana. Nawet jeśli 99 postulatów tej partii byłoby takie jakie ludzie lubią, to za jeden zły postulat partii nie wybiorą. Nigdy. Właśnie dla nie mamy rządu, który byłby wstanie na czas przeprowadzać konieczne zmiany. Rządu z prawdziwego zdarzenia. A to chyba podpada pod problem techniczny ;D
No dokładnie... tyle że chodzi mi o to, że wygodnym jest kreować obraz społeczeństwa uwikłanego w walkę o "zdrowy rozsądek". Prawda dla większości jest zero-jedynkowa. "Jest sobie taki jeden jak ja i takie zera jak prawie wszyscy inni". Stąd daje się nam doskonałe narzędzie do zwalczania wszystkich oponentów bez samej konieczności walki z nimi. Po prostu mówimy, że są sp...nymi modelami i nie wiedzieć czemu rządzą. To wygodne, bo wózek pcha się sam dzięki temu mechanizmowi. My ich nienawidzimy i mediom jest to na rękę.
Mówisz o racjonalnych postulatach? No właśnie z tego powodu, że wolimy taką anytwariacką stronniczość, wszelkie postulaty muszą przybierać cień tej "walki o zdrowy rozsądek", gdyż inaczej są skreślane jakby były "zbyt mało asertywne". Jeśli zauważyłbym jakiś konkretny problem w tym kraju, to zapewne powiedziano by mi, abym dał sobie spokój, bo i tak nic nie wskóram. Jeśli jednak zacząłbym mówić językiem zbawcy, który zbawia z wszelkich absurdów... słuchaliby mnie i podziwiali.
Tak właśnie działa min. Lechu, który jedzie po teorii spisku. Wykorzystuje fakt, że jedną z tendencji do urojeń człowieka są właśnie urojenia prześladowcze, a on z wyrachowaniem podsyca ogień, aby społeczeństwo miało o czym gadać. Otóż bowiem, jeśli skoncentrowane jest na negowaniu absurdu absurdalnej rzeczywistości, nie musi zastanawiać się nad tymi 99 racjonalnymi postulatami, a on zawsze zyska sobie zwolenników, bo np. będzie jechał po jakimś utartym stereotypie i deklarował się jako taki zbawca. Przez to tworzy się genialna przestrzeń na emigrowanie nakładów finansowych, bo gdy w centrum zainteresowania są oskarżenia, to kto będzie się zastanawiał nad racjonalnym rozdziałem środków.
Jakoś ostatnimi czasy nie słyszałem o poważnym problemie technicznym rządu, który borykałby się z trudnościami w opracowaniu np. jakiejś racjonalnej formuły. Są tylko palące się krzyże, mania prześladowcza Kaczora i wielkościowa Donalda. Myślę, że to po prostu wygodne dla mediów, które na takiej podstawie zbijają fortunę i nie chcą być pierwszymi, które musiałyby podjąć odpowiedzialność za podtrzymanie bardziej rozsądnego wizerunku Polski i świata.
Oczywiście nie brak w rządzie racjonalnie myślących ludzi, ale "bardziej medialni" są ci, którzy są zbawcami z wariactwa. Takie pojęcie można rozumieć na wszystkie możliwe sposoby, więc dlatego tworzą się bzdurne obozy, które mają swoją wizję tej misji.

Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365