Racjonalista - Strona głównaDo treści
Standarty nie elastyczne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
19-05-2011 17:52Verin (547 punktów)Standarty nie elastyczne
Ocena 2 na 2
Zdecydowana większość Polaków nie mówi i nie pisze poprawnie po polsku (ja również), co się objawia w ich wytworach. Dziś np. kupiłam sobie bandaże bokserskie, na opakowaniu których nie było nic po polsku prócz krótkiej notki z podstawowymi danymi - długość naprawdę niewielka, a są tam dwa tytułowe błędy językowe + różnego rodzaju problemy z odstępami. Co myślicie o takiego rodzaju błędach, w takich miejscach?



Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arłukowicz (3162 punktów)

Ja sądzę, że importer wysłał Chińczykom złą matryce. To jest najczęstsza przyczyna takich "kwiatków". A jak już statek przybił do naszego portu, to nie kalkulowało się odsyłać towaru w, ramach reklamacji, celem usunięcia tegoż błędu, tudzież "naprawiać" go na miejscu.

pozdrawiam
Verin (547 punktów)
Tak czy siak, ktoś błąd w którymś momencie popełnił i on jest
Również na opakowaniach polskich produktów są błędy... Np. na lodach ("w jednym lodzie X kcal") lub na stronach internetowych, gdzie błąd poprawić stosunkowo łatwo
19-05-2011 20:18 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>Tak czy siak, ktoś błąd w którymś momencie popełnił i on jest
>Również na opakowaniach polskich produktów są błędy... Np. na lodach ("w jednym lodzie X kcal") lub na stronach internetowych, gdzie błąd poprawić stosunkowo łatwo
>
Myślę, że odpowiedź na pytanie założyciela wątku dał... założyciel wątku. Jeśli błąd poprawić stosunkowo łatwo, a nikt go nie poprawia to znaczy.... no... no.... że nikt go nie zauważył i nikomu to nie przeszkadza. Właśnie w internecie doskonale widać jaki jest poziom znajomości zasad pisowni. Dodam od siebie, że także dziennikarze mówiący w radiach wszelkich popełniają przeróżne błędy, na które nawet bym nie wpadł, że można tak mówić...

Wniosek, moim zdaniem, jest taki, że zasady pisowni zapewne zmienią się i nie da się tego uniknąć. A chyba jedyną zasadą zostanie, że jeśli jeszcze rozumiemy, co autor jakiejś wypowiedzi mówi, to już jest OK (Ja przyznaję, że chwilami nie rozumiem niektórych wypowiedzi... ale może jestem już za stary i to skleroza...)
20-05-2011 16:20 
 Ocena 1 na 1
Arłukowicz (3162 punktów)
Jeśli błąd poprawić stosunkowo łatwo, a nikt go nie poprawia to znaczy.... no... no.... że nikt go nie zauważył i nikomu to nie przeszkadza.

Ależ skąd. Znaczy to tylko tyle, że nikt go nie poprawia. A to czy ktoś go zauważył, tudzież czy komuś to przeszkadza nie ma znaczenia.
finerbijk (17282 punktów)
>Co myślicie o takiego rodzaju błędach, w takich miejscach?
To uważasz za błędy? Heh, kawałek instrukcji licznika rowerowego (wiadomej produkcji).

Na początek punkt po angielsku:


A teraz uwaga!!! Tłumaczenie na "polski":

[Zdjęcia z telefonu, bez obróbki]
Verin (547 punktów)
Takie coś akurat uznaję za inny rodzaj błędu, ponieważ tego tekstu nikt nie pisał, a jedynie przepuścił przez tłumacza komputerowego. Ale jeśli uważasz, że to bardziej karygodne, to się zgodzę
spellbinder (8577 punktów)
Każdemu się zdarzyć może - jednym częściej, innym rzadziej. Problem pojawia się wtedy, kiedy błędy popełniają ludzie "zawodowo" zajmujący się pisaniem. To, czy jakiś tam facet na magazynie wie jak stawiać w Wordzie przecinki i spacje, jest jednak mało znaczące.
Verin (547 punktów)
Jak ktoś robi takie etykietki, to chyba też można powiedzieć, że robi to "zawodowo"
A tak serio... Uważasz więc, że jakiś pisarz/reporter nie powinien robić błędów, bo to problem - jaki problem? Na komunikatywność to raczej nie wpływa, bardziej na "doznania estetyczne".
spellbinder (8577 punktów)
>A tak serio... Uważasz więc, że jakiś pisarz/reporter nie powinien robić błędów, bo to problem - jaki problem?

Taki problem, że to ludzie czytają i zapamiętują bzdety.
19-05-2011 19:28 
 Ocena 1 na 1
Verin (547 punktów)
Moim zdaniem, to może różnie działać - albo odwracać uwagę od treści, albo, gdy błąd jest zabawny, bardziej utkwić w pamięci.
Verin (547 punktów)
>Moim zdaniem, to może różnie działać - albo odwracać uwagę od treści, albo, gdy błąd jest zabawny, bardziej utkwić w pamięci.
Edit: W sensie, ze treść bardziej utyka w pamięci
19-05-2011 20:44 
 Ocena 1 na 1
spellbinder (8577 punktów)
>Edit: W sensie, ze treść bardziej utyka w pamięci

W sensie, że utkwia?
Verin (547 punktów)
utkwić/utknąć zachować/zatrzymać - w pamięci
Arłukowicz (3162 punktów)
>Moim zdaniem, to może różnie działać - albo odwracać uwagę od treści, albo, gdy błąd jest zabawny, bardziej utkwić w pamięci.
A Benedykta XVI Ty słuchała ?
19-05-2011 21:08Nie na temat
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Zdecydowana większość Polaków nie mówi i nie pisze poprawnie po polsku (ja również), co się objawia w ich wytworach. Dziś np. kupiłam sobie bandaże bokserskie, na opakowaniu których nie było nic po polsku prócz krótkiej notki z podstawowymi danymi - długość naprawdę niewielka, a są tam dwa tytułowe błędy językowe + różnego rodzaju problemy z odstępami. Co myślicie o takiego rodzaju błędach, w takich miejscach?

   Myślę, że powinnaś wrócić do szkoły i zacząć naukę poprawnego pisania od początku, bo Ci się ta niegramotność w wytworach objawia.


"Historia przyznała rację papieżowi. Afryka doznała jedzenia."
marcin1902 (3438 punktów)
>kupiłam sobie bandaże bokserskie,

Że tak zapytam, ile dałaś za nie? Bo ja mam 4 metrowe owijki MANTO za 18 zeta, też z rzepem...

"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
Verin (547 punktów)
Zapłaciłam 32zł... Jak widać trochę przepłacone A nie dość, że drogie, to jeszcze niezbyt dobre.
marcin1902 (3438 punktów)
>Zapłaciłam 32zł... Jak widać trochę przepłacone A nie dość, że drogie, to jeszcze niezbyt dobre.

Drogo jak ciort...

Nie żebym reklamę robił... Tylko polecam



"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
20-05-2011 00:27 
 Ocena 1 na 1
Świnka Flejka (553 punktów)
>>kupiłam sobie bandaże bokserskie,
>Że tak zapytam, ile dałaś za nie? Bo ja mam 4 metrowe owijki MANTO za 18 zeta, też z rzepem...

"owijki MANTO"
20-05-2011 07:30 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>owijki MANTO
Plus dla producenta artykułów bokserskich za... nazwę

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Ag-nes (2295 punktów)
Czasem ubaw jest przy błędnych tłumaczeniach.
Na etykietce kremu:
Powinno być: "ściąga pory",
przetłumaczono: "ściąga spodnie"
20-05-2011 16:50 
 Ocena 1 na 1
Arłukowicz (3162 punktów)

Ale nic, kompletnie nic - wg. mnie - nie przebije pierwszego polskiego tłumaczenia tytułu filmu Dirty Dancing.
Pamiętacie ?

21-05-2011 17:42 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

Ten kojarzący się z symbolem polskiego przewodnictwa w UE i prof. Grabowską? A jakże, pamiętamy

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Arłukowicz (3162 punktów)

>Na etykietce kremu:
>Powinno być: "ściąga pory",
>przetłumaczono: "ściąga spodnie"
Cały czas męczą mnie te pory.
A na pewno dobrze przeczytałaś etykietę ? Może chodziło nie o tego, który stosuje ten krem ( tzn. się nim kremuje ), a o jego partnera
, bo wówczas to może być poprawne tłumaczenie


Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365