 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-04-2008 09:45 | Ludomir Tulko (317 punktów) (zablokowany) | Droga cywilizacji |
Odpady radioaktywne i inne w kosmos. Nasuwające się obiekcje łatwo obalić.
Ludomir Tulko
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >Odpady radioaktywne i inne w kosmos. Nasuwające się obiekcje łatwo obalić.
> Nie dość, że zasmrodziłeś Pan ziemię, to jeszcze Panu Bogu chcesz Pan smrodzić. Adam Barycki
|
|
 | | Bartosz (135 punktów) | > >Odpady radioaktywne i inne w kosmos. Nasuwające się obiekcje łatwo obalić.> >> Nie dość, że zasmrodziłeś Pan ziemię, to jeszcze Panu Bogu chcesz Pan smrodzić.> Adam Barycki> To twój Bóg mieszka gdzieś w kosmosie ?. Może znasz jego dokładniejsze położenie ? ,jeśli tak to moglibyśmy mu wysłać te śmieci prosto do domu
|
|
|  | 2 na 2 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >znasz jego dokładniejsze położenie ? > Niestety, nie każdemu podaję swój adres. Jeżeli oczekiwałby Pan ode mnie jeszcze jakiejś odpowiedzi, to musi Pan zmienić formę zwracania się do mnie, na właściwą. Adam Barycki
|
|
1 na 1 | salek (4701 punktów) | Gdyby śmieci były ze złota - byłyby i tak za tanie, aby wywalać je w kosmos. Nie wspominając już o takim drobiazgu, jak ryzyko wypadku wyładowanej radioaktywnymi śmieciami kosmicznej ciężarówce. Tak że - nie tędy droga
|
|
1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Odpady radioaktywne i inne w kosmos. Nasuwające się obiekcje łatwo obalić. Nie mamy technicznych możliwości, by dziś tak sobie radzić Być może zanim się one pojawią urzeczywistni się inna droga. Droga ewolucji. Przystosujemy się do życia w śmieciach. Pozdrawiam
|
|
1 na 1 Ludomir Tulko (317 punktów) (zablokowany) |
Kto ma energii pod dostatkiem, tego stać na wszystko. Również na niezawodny transport pozaziemski. Energetyka odnawialna to utopia. Na skalę przemysłową nadaje się tylko energetyka nuklearna. Jeśli nawet i na to nas nie stać, niech to zrobią mocarstwa nuklearno-kosmonautyczne.
Ludomir Tulko
|
|
 | 6 na 6 barycki (7788 punktów) (zablokowany) | >zrobią mocarstwa nuklearno-kosmonautyczne. > Te co są, są chytre, mocarstwo każdy musi zrobić sobie sam. Dawno temu, był w telewizji program: "Zrób to sam", powadzony przez Pana Adama Słodowego, on na pewno by poradził jak zrobić w domu mocarstwo nuklearno-kosmonautyczne. Teraz trzeba poczekać na zimną syntezę w szklance wody, albo skorzystać z ogólnie dostępnych zestawów sklepowych i zrobić sobie własne mocarstwo. Ja nie czekam i w mniejszych naczyniach, kieliszkach, robię sobie, jak na mnie, całkiem duże mocarstwa, czuję się wtedy mocarny i nieważki jak kosmonauta. Puste butelki wystawiam za drzwi, a one same znikają, Pewnie ktoś je wysyła w kosmos, wygląda na to, że mocarstwem kosmonautycznym już jesteśmy, a kosmonautów można często spotkać koło śmietników. Adam Barycki
|
|
|  | 1 na 1 chętnie barycka (1132 punktów) (zablokowany) | >czuję się wtedy mocarny i nieważki jak kosmonauta.
Pan w ogóle jest człowiekiem nie z tej Ziemi.
|
|
2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | >Odpady radioaktywne i inne w kosmos. Nasuwające się obiekcje łatwo obalić. >Ludomir Tulko >
Trochę to przypomina: "był las - nie było nas. Nie będzie nas - będzie las." I Etiopia i Wielka Brytania przekonały się że zasoby "nieograniczone" są w rzeczywistości nieograniczone jedynie pozornie. I my dziś już wiemy, że do rzeki można wylać tylko ograniczone ilości trucizn.
Wywalając śmieci w kosmos potrzebujesz olbrzymiej ilości energii. I to tylko przy założeniu, że wystawisz je na orbitę okołoziemską. Co najlepszym rozwiązaniem nie jest.
To raz. Dwa, większość naszych odpadów zawiera różnego rodzaju cenne materiały. Już dziś, zdaje się, zasoby niektórych metali ziem rzadkich stosowanych w elektronice zbliżają się do wyczerpania. A przynajmniej tak sugeruje wzrost ich cen.
Trzy - dziś latamy najdalej na Księżyc. Jednak mimo to orbita okołoziemska jest już na tyle zaśmiecona, że zaplanowanie bezpiecznego lotu jest trudne. Tak więc śmieci musiałbyś wyrzucać gdzieś dalej - na przykład kierować w kierunku Słońca. Tak czy siak jednak nasze pra-X-wnuki prędzej czy później natkną się na porzucone w dlań najmniej odpowiednich miejscach góry odpadków.
Cztery - bilans energetyczny planety. W wytworzenie wielu śmieci włożyliśmy naprawdę dużo energii. Wyrzucając je w kosmos, musimy jej jeszcze dołożyć. Natomiast najzwyczajniej w świecie spalając (w odpowiednich warunkach) możemy odzyskać przynajmniej część włożonej energii, unikając tym samym konieczności spalania innego być może cenniejszego paliwa.
Radioaktywności bym się tak nie bał - w końcu to nie jest tak, że "produkujemy" materiały radioaktywne. Paliwo do reaktorów trzeba skądś najpierw najzwyczajniej wykopać. Potem oczyścić, zagęścić i tak uzyskać materiał o odpowiedniej koncentracji naturalnej radioaktywności w jednostce masy by możliwe było uzyskanie reakcji łańcuchowej. Siłą rzeczy wypalone paliwo jest mniej radioaktywne niż niewypalone.
Prawdziwą produkcję materiałów radioaktywnych można przeprowadzić jedynie w akceleratorach - a to kosztem dużego wydatku energetycznego. W praktyce aktywację materiałów przeprowadza się z wykorzystaniem strumienia neutronów występującego w klasycznym reaktorze jądrowym - energię rozpadu paliwa wykorzystuje się do stworzenia przeróżnych źródeł radioaktywnych potrzebnych do innych celów.
Tomasz Sztejka
|
|
 | Ludomir Tulko (317 punktów) (zablokowany) |
>Trochę to przypomina: "był las - nie było nas. Nie będzie nas - będzie las."
Podróże kosmiczne śmieci wymyśliłem zasugerowany opowieściami o ciężarówce odpadów radioaktywnych zakopywanej corocznie pod ziemię. Z tego, co Pan pisze, wynika, że nie jest aż tak źle. W tej sytuacji wycofuję swoje podróże kosmiczne i proponuję na tym zakończyć wątek.
Ludomir Tulko
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|