Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg w trzech osobach.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
06-11-2010 16:14Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Bóg w trzech osobach.
Ocena 1 na 1
Biblia mówi o Bogu Ojcu, Jezusie i Duchu św. Jako jednym Bogu. Pytanie więc, po co w Biblii Bóg ukazuje się pod wieloma postaciami, po co ta rozdzielność? Dlaczego mówi się o Jezusie jako synu bożym? Skoro to jest właśnie Bóg. Jezus jest sam swoim synem...?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

stilgar (7322 punktów)
Naprawdę TO jest najdziwniejsza rzecz z tej całej religii ?

A do rzeczy: jeśli byłbyś bogiem, który wszystko może, to co za problem być własnym ojcem? Nie takie rzeczy się z nudów robiło...
catseye (1381 punktów)
> Biblia mówi o Bogu Ojcu, Jezusie i Duchu św. Jako jednym Bogu. Pytanie więc, po co w Biblii Bóg
>ukazuje się pod wieloma postaciami, po co ta rozdzielność? Dlaczego mówi się o Jezusie jako synu
>bożym? Skoro to jest właśnie Bóg. Jezus jest sam swoim synem...?
>
Synu - to po prostu jedna z wielkich tajemnic wiary ...
06-11-2010 16:51 
 Ocena 2 na 2
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Synu - to po prostu jedna z wielkich tajemnic wiary ...

Tylko w takim wypadku jak to postrzegać? Jako monoteizm, politeizm? Bo monoteizm trynitarny, to już takie widły z igły.
Czemu katolicy modlą się w imię Ojca i Syna i Ducha św.? Czy nie jest to oznaka politeizmu? "Nie będziesz miał bógów cudzych przede mną" (liczba mnoga), jednak wyraźnie wskazuje za modlenie się oddzielnie w imię trzech istot/bogów.
AdamGr (3037 punktów)
Pójdź na jakieś forum religijne i zapytaj.
Z tego co wiem przeszła jakaś transformacja i Jezus jest Bogiem.
Co do ducha świętego istnieją sprzeczne opinie.
06-11-2010 18:27 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)

>Co do ducha świętego istnieją sprzeczne opinie.
>

Wyrazem tych sprzecznych opinii jest pozornie niewinne zdanie w Wyznaniu Wiary: "Wierzę w Ducha Świętego, który od Ojca i Syna pochodzi". W ramach ustalania, czy ma być umieszczone "... i Syna", wymordowały się kiedyś nawzajem tysiące chrześcijan...


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
06-11-2010 19:15 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
To akurat jest proste do wyjaśnienia.
Mnie natomiast zastanawia jak Jezus dokonał transformacji w Boga.
Bo nie był,ale od pewnego momentu jest.
Wierni nawet wiedza od którego.
Ciekawe co się stało z człowiekiem , którego Bóg zastąpił, łączenie świadomości czy cuś ?
07-11-2010 13:00 
 Ocena 3 na 3
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)

>Mnie natomiast zastanawia jak Jezus dokonał transformacji w Boga.
>Bo nie był,ale od pewnego momentu jest.

Dokładnie tak samo, jak Pinokio. Do pewnego momentu był drewnianą zabawką, a w pewnej chwili stał się chłopcem.

Podobnie jak z Jezusem. Literatura.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
17-11-2010 08:15 
 Ocena 1 na 1
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>>Mnie natomiast zastanawia jak Jezus dokonał transformacji w Boga.
>>Bo nie był,ale od pewnego momentu jest.
>Dokładnie tak samo, jak Pinokio. Do pewnego momentu był drewnianą zabawką, a w pewnej chwili stał się chłopcem.

a czy ma znaczenie iż obaj "ojcowie"... poza "*" babrali się w drewnie?
de Vill (1165 punktów)
W psychiatrii takie coś to zaburzenie dysjocjacyjne tożsamości. Osobowość wieloraka. Polega na występowaniu przynajmniej dwóch osobowości u jednej osoby. Najczęściej poszczególne osobowości nie wiedzą o istnieniu pozostałych.
W tym wypadku niejaki Bóg wie, że jest też swoim synem Jezusem, a gdy tożsamość przełączy się na Jezusa, ten wie, że jest też swoim ojcem. Poza tym obie tożsamości są przekonane, że istnieją też jako duch.
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
> Jezus jest sam swoim synem...?
>

Mądrzejsi znajdują bajkowe wytłumaczenia, by sami siebie oszukiwać.
Głupsi na wszystkie wątpliwości mają "to wielka boska tajemnica".
Reszta robi swoje.

Rozważanie szczegółów Tajemnicy Trójcy Świętej jest mniej więcej tyle warte, co rozważanie szczegółów porodu Ateny z głowy Zeusa albo odgadywanie składu chemicznego piany morskiej z której narodziła się Bogini Wenus. Lub debatowanie nad splotami włókien w czapeczkach krasnoludków, czy też skąd diabły biorą smołę do gotowania grzeszników w kotłach.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Głąbiński (3538 punktów)
Sprawa polega na tym, że z założenia dla nas, mających trudność ze zrozumieniem hiperprzestrzeni itp., pojęcie praw i logiki opisujących rzeczywistości najwyższego rzędu, transcendentnej, jest nieosiągalne.

Stach M. G.
spray (5875 punktów)
> Biblia mówi o Bogu Ojcu, Jezusie i Duchu św. Jako jednym Bogu.

Taaak ?

Gdzie, na przykład?
06-11-2010 22:14 
 0 na 2
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Taaak ?
>Gdzie, na przykład?

Chyba cały czas o tym przypomina. Mówi, że Bóg jest jeden, a jednak jest i duch święty, tylko, że jest to jeden Bóg. Czyż nie? Więc z racjonalnego punktu widzenia jak na to patrzeć? Jako na religię monoteistyczną, czy politeistyczną?
06-11-2010 22:48 
 Ocena 5 na 5
spray (5875 punktów)

>Chyba cały czas o tym przypomina. Mówi, że Bóg jest jeden, a jednak jest i duch święty, tylko, że jest to jeden Bóg. Czyż nie?

Nie.
Nawet o tym nie wspomina.

>Więc z racjonalnego punktu widzenia jak na to patrzeć?

Przeczytać Biblię.

>Jako na religię monoteistyczną, czy politeistyczną?

Stary Testament jest monoteistyczny (choć można mieć wątpliwości, zważywszy naturę archaniołów i ich pomagierów) . Nowy w zasadzie też, ale chrześcijaństwo jest już niepewne. Tymczasem Nowy Testament, to nie to samo, co chrześcijaństwo - to tylko jego podstawa.

Do Soboru Nicejskiego było właściwie "duateistyczne", po Soborze Konstantynopolitańskim utwierdziło się w politeizmie. Ale nie na podstawie jasnego przekazu Biblii, lecz dogmatów ustanowionych na soborach. Z którymi zresztą i do tej pory niektóre odłamy chrześcijaństwa się nie zgadzają

Przy czym należy pamiętać,że Sobór Nicejski (325 r.n.e.) zrobił wygodny sobie (czytaj: Konstantynowi) porządek kanonu Pisma, jedne teksty namaszczając, jako słuszne, a inne paląc - tak, by nowa doktryna w sposób... właściwy... wspierała tron.

Dogmat o Trójcy ma taką sama wartość, jak dogmat o Wniebowzięciu (chyba 1950. jeśli dobrze pamiętam). Sankcjonuje go tylko czas...
07-11-2010 06:11 
 Ocena 4 na 4
Vytautas (4394 punktów)
>>Taaak ?
>>Gdzie, na przykład?
>Chyba cały czas o tym przypomina. Mówi, że Bóg jest jeden, a jednak jest i duch święty, tylko, że jest to jeden Bóg.
   Typowe dla katolika -- katolicy Pisma nie czytają. 'Chyba cały czas przypomina' -- też coś, o czym ma przypominać, jeśli nigdy wcześniej nie zostało to napisane? Wskaż, gdzie jest w Biblii napisane, że duch święty, to osoba boska. Nie 'chybaj' i nie zmyślaj, tylko wskaż. Podaj księgę, rozdział i werset.
07-11-2010 13:08 
 Ocena 3 na 3
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
> Więc z racjonalnego punktu widzenia jak na to patrzeć? Jako na religię monoteistyczną, czy politeistyczną?

Zdecydowanie politeistyczną. Biorąc pod uwagę nie tylko Trójcę, ale również Boginię Matkę Boską w wielu inkarnacjach (MB z Lourdes, z Częstochowy, z Fatimy, z różnych małych sanktuariów - każda MB o innym przydziale zadań i cech) oraz wszystkich Świętych (obdarzonych mocami jak pogańskie bożki - ten od plonów, ten od kierowców, ten wspiera piwowarów a tamten górników itd.).


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
08-11-2010 09:31 
 Ocena 2 na 2
AdamGr (3037 punktów)
I jeszcze do tego pomniejsze bóstwa, czyli święty od tego i tamtego, na deszcz i jesień, na przegraną sprawę sądowa (pono jest taki) i na kiepską drogę (popularny w samochodach).
Coś mi się zdaje że przy tej wielości świętych mniejszych i większych jakikolwiek wcześniejszy rytuał "pogański" to mały pikuś przy tym kombinacie produkcyjnym.
Czyli drodzy katolicy jesteście POGANAMi i to do kwadratu !
libertyn (3006 punktów)
> Biblia mówi o Bogu Ojcu, Jezusie i Duchu św. Jako jednym Bogu.

Dwa razy przeczytałem a nigdzie się nie natknąłem. Cholera, pomroczność jasna jest domeną nie tylko Wałęsy >Pytanie więc, po co w Biblii Bóg
>ukazuje się pod wieloma postaciami, po co ta rozdzielność? Dlaczego mówi się o Jezusie jako synu
>bożym? Skoro to jest właśnie Bóg. Jezus jest sam swoim synem...?

Nie rozumiesz?

Jezus jest synem Maryi. Mężem Maryi jest Józef ale ojcem Jezusa jest Bóg. Duch święty zstąpił na Maryję ale on nic nie znaczy. Nawet jednego pomnika nie postawili duchowi świętemu, ani razu go nie namalowali. O czym to świadczy?

Ty nie rozumiesz a dzieci już w przedszkolu mają religię i tak przez 20 lat a później pytają tak jak Ty


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
07-11-2010 09:31 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>ani razu go nie namalowali.
Nu, kak że niet. A to?


Źródło: www.kamilianie.eu/10/trojca_swieta.jpg

Cała Trójca, że ho, ho.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
07-11-2010 09:53 
 Ocena 1 na 1
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Nie rozumiesz?

>Jezus jest synem Maryi. Mężem Maryi jest Józef ale ojcem Jezusa jest Bóg. Duch święty zstąpił na Maryję ale on nic nie znaczy. Nawet jednego pomnika nie postawili duchowi świętemu, ani razu go nie namalowali. O czym to świadczy?

>Ty nie rozumiesz a dzieci już w przedszkolu mają religię i tak przez 20 lat a później pytają tak jak Ty

No więc po co katolicy modlą się słowami "W imię Ojca i Syna i Ducha Świetego. Amen."? Czemu nie modlą się imię Ojca?

Dzieci w przedszkolu mają, a i tak potem nawet księża mają czasem problem z wytłumaczeniem.
07-11-2010 13:18 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)

>No więc po co katolicy modlą się słowami "W imię Ojca i Syna i Ducha Świetego. Amen."? Czemu nie modlą się imię Ojca?

Bo są nauczeni nie dostrzegać tego, co mają pod samym nosem.

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
07-11-2010 14:15 
 Ocena 1 na 1
libertyn (3006 punktów)
>No więc po co katolicy modlą się słowami "W imię Ojca i Syna i Ducha Świetego. Amen."? Czemu nie modlą się imię Ojca?
>Dzieci w przedszkolu mają, a i tak potem nawet księża mają czasem problem z wytłumaczeniem.

Katolicy modlą się tak, ponieważ w pierwszych wiekach zwyciężył Atanazy ze swoją teorią boga. Istotnie najpierw było zrównanie Syna z Ojcem a potem "uosobowienie" ducha. Kolejne sobory wprowadzały kolejne poprawki i dziś mamy jak mamy. A raczej mają jak mają.

Swoją drogą wystarczy trochę poszperać w necie aby się zorientować jak kształtowała się doktryna o Trójcy.

Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
07-11-2010 14:08 
 Ocena 2 na 2
libertyn (3006 punktów)
>>ani razu go nie namalowali.
>Nu, kak że niet. A to?
>Cała Trójca, że ho, ho.

Ja tu ducha nie widzę. Problem polega na tym, że na obrazach malują Boga Ojca (facio z brodą), Jezusa o którym wszyscy wiemy jak wygląda natomiast duch święty nigdy jakoś nie został przedstawiony jako facet. Zawsze jako gołębica. Może to rodzaj żeński i dlatego aby nie wkurzać męskich hierarchów Krk to namalowali gołębicę


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
08-11-2010 07:14 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Ja tu ducha nie widzę.
A teraz?





Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Grzegorz Salata (138 punktów)

Monoteizm jest ślepą uliczką w rozwoju duchowości. Politeizm jest znacznie lepszy, ale proponuję pójść o krok dalej. Wprowadźmy nowe pojęcie - "Infiniteizm". Infiniteizm to pogląd mówiący że istnieje nieskończona liczba bóstw. Prawdziwość tej tezy można wykazać na wiele sposobów. Na przykład bazując właśnie na dogmacie o trójcy świętej:

Założenie początkowe:
Istnieje jeden Bóg w trzech osobach - Syn Boży, Bóg Ojciec i Duch Święty.

Zapiszmy to równaniem:

Bóg=Jezus+Duch+Bóg

Rozwijając czynnik "Bóg" z prawej strony równania, otrzymujemy:

Bóg=Jezus+Duch+Jezus+Duch+Bóg

Czyli:

Bóg=2*Jezus+2*Duch+Bóg

Po prawej stronie pozostaje czynnik "Bóg" który ponownie można rozwinąć. Zapiszmy równanie tak:

Bóg=(n*Jezus)+(n*Duch)+Bóg

Z indukcji wynika że poniższe równanie jest prawdziwe dla każdego naturalnego dodatniego n, co oznacza, że liczba Jezusów, Duchów, i Bogów dąży do nieskończoności.

Infiniteizm jest poglądem komfortowym - daje nam bowiem, nie tyle możliwość wymyślania sobie własnych bóstw, ile pozwala mieć pewność, że jeśli wyimaginujemy sobie jakiegoś Boga, to na pewno taki już istnieje - z racji nieskończonej liczby możliwości.

grzegorzsalata.blogspot.com/
setarkos (10757 punktów)
>Monoteizm jest ślepą uliczką w rozwoju duchowości. Politeizm jest znacznie lepszy, ale proponuję pójść o krok dalej. Wprowadźmy nowe pojęcie - "Infiniteizm".
Zatem poli-teizm byłby czymś pośrednim między mono- a infini-. Czy w takim 'k-teizmie' k byłoby dowolne zmienne czy dowolnie ustalone?
> Infiniteizm to pogląd mówiący że istnieje nieskończona liczba bóstw. Prawdziwość tej tezy można wykazać na wiele sposobów. Na przykład bazując właśnie na dogmacie o trójcy świętej:
To chyba niemożliwe, by z założenia skończoności wywieść nieskończoność..
>Infiniteizm jest poglądem komfortowym - (..) pozwala mieć pewność, że jeśli wyimaginujemy sobie jakiegoś Boga, to na pewno taki już istnieje..
.. choć wniosek wydaje się poprawny. ;]

[Może pierwsza równość mogłaby być iloczynem logicznym reprezentującym przecięcie zbiorów: B=O&S&D..]
07-11-2010 20:21 
 Ocena 1 na 1
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)

>Zapiszmy to równaniem:
> Bóg=Jezus+Duch+Bóg
>Rozwijając czynnik "Bóg" z prawej strony równania, otrzymujemy:
> Bóg=Jezus+Duch+Jezus+Duch+Bóg

Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Jak to się ma do tematu? Czemu ma służyć to podwojenie Ducha i Jezusa?
09-11-2010 18:02 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz Salata (138 punktów)
>To chyba niemożliwe, by z założenia skończoności wywieść nieskończoność..
Masz rację - nie powinno się dać. Ale skoro się da, to może błąd tkwi w założeniu?

Albo...

Duch + Jezus = 0

grzegorzsalata.blogspot.com/
10-11-2010 14:04 
 Ocena 4 na 4
Kuba Śruba (3184 punktów)

Wyliczenia świetne, duży plus. Jednak jeśli chodzi o ścisłość
>Infiniteizm jest poglądem komfortowym - daje nam bowiem, nie tyle możliwość wymyślania sobie własnych bóstw, ile pozwala mieć pewność, że jeśli wyimaginujemy sobie jakiegoś Boga, to na pewno taki już istnieje - z racji nieskończonej liczby możliwości.
Liczb naturalnych jest nieskończenie wiele, co nie implikuje, że istnieje liczba PI albo zylion. Udowodniłeś, że zbiór bogów jest nieskończony stosując zasadę indukcji - działa tylko dla liczb naturalnych, a nie istnieje bijekcja między liczbami naturalnymi i rzeczywistymi.

Mimo wszystko chapeau bas

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
> Bóg=Jezus+Duch+Bóg

Jeśli to:

Bóg-Bóg=Jezus+Duch

0=Jezus+Duch

To znaczy, że Jezus i Duch mają przeciwny potencjał!

Jezus = -Duch

Czyli jeden jest dodani, a drugi ujemny.

Doskonale wpisuje się to w kartezjański dualizm antropologiczny!

Tak się zastanawiam co by tu pocałkować, żeby wyciągnąć jakieś jeszcze inne wnioski. Hmm?

A!, teraz mi przyszedł jeszcze jeden cenny wniosek:

|Jezus|=|Duch|


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
15-11-2010 19:15 
 Ocena 1 na 1
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Tylko po co Jezus miałby się sam spłodzić?
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Tylko po co Jezus miałby się sam spłodzić?

Idąc za filozofią Edit Stein wczuj się w Boga będącego Innym i wtedy dzięki redukcji fenomenologicznej odkryjesz, że jak się jest takim Bogiem to się tak strasznie nudzi, że się raz stworzy świat, raz go wodą zaleje, a raz się samego siebie spłodzi. To i tak mało wyszukana rozrywka w porównaniu do rozmnażania swoich napletków, zsyłania plag, czy natychaniu swojego ziemskiego namiestnika do wygłaszania dogmatów.

Z drugiej strony np. znając skłonność Boga do hazardu mógł przegrać z szatanem wykonanie tego irracjonalnego zadania albo wręcz przeciwnie - wygrać przez właśnie siebie spłodzenie.

Jest o czym doktoraty pisać.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
setarkos (10757 punktów)
Może po prostu za boskość uznaje się trójporozumienie między osobami.. W takim ujęciu byłoby to faktycznie wyjątkowe, jeśli Zgoda ma przeciw sobie trzy monocentryzmy i takoż trzy dia-belstwa.. ;]

Trochę dziwne, że tron piotrowy nie jest trzymiejscowy - może zasiada na nim osoba Czwarta, piątą byłby kler a lud .. ee nie - stado to nie osoba.
07-11-2010 21:23 
 Ocena 1 na 1
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
A może henoteizm był by najbliższy? Mamy Boga Ojca, Jezusa, Ducha świętego, wszyscy są wcieleniem jeden istoty, a jednak ich kult jest rozróżniany z uznaniem największej siły Boga Ojca.

Pozostaje też inna sprawa skłaniająca jednak do czegoś pomiędzy henoteizmem, a politeizmem. Bo dochodzą nam do tego jeszcze Maria i wszyscy święci (bo czy uświęcenie nie jest praktycznie tym samym co ubóstwienie?).
16-11-2010 19:55 
 Ocena 1 na 1
Foofix (40 punktów)
a i tak najlepsze jest z kultem maryi i swietych. ale nie, chrzescijanstwo to religia w 100% monoteistyczna.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Gdzie to niby jest w Biblii?

Jezus rzekł jedynie "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego" (Mt 28:19 BT) (podaję za Wikipedią na szybko, nie wiem jaki to przekład).

Pomysł że te 3 istoty to ma być jedno i to samo zrodził się później.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
16-11-2010 23:09 
 Ocena 1 na 1
Foofix (40 punktów)
Wedlug Biblii Bog poczal Jezusa [w dziwnych okolicznosciach, moze przez swoiste in vitro..?]. A Bog to to samo co Jezus. Czyli rownie dobrze Jezus, ktory jeszcze nie istnial, mogl poczac Boga. Idac dalej tym tokiem Jezus mogl poczac samego siebie. Wynik: jeden Bog w trzech osobach to oksymoron.
22-11-2010 11:58 
 Ocena 3 na 3
annamarja (74 punktów)
>Wedlug Biblii Bog poczal Jezusa [w dziwnych okolicznosciach, moze przez swoiste in vitro..?]. A Bog to to samo co Jezus. Czyli rownie dobrze Jezus, ktory jeszcze nie istnial, mogl poczac Boga.

Bóg-Ojciec - to wskazuje na Jego "funkcję" w trójcy. Podobnie jak Jezus-Syn Boży. Występują tu zwykłe stosunki rodzinne, dlatego niewłaściwe jest tu stosowanie matematyki/logiki. Bóg Ojciec istniał od zawsze, począł syna, któremu przekazał swoją moc rządzenia ludźmi na ziemi, a także w Królestwie Niebieskim, gdzie jakoś dzielą się tą władzą. Co do Ducha Świętego - wyobrażam go sobie jako pewien pierwiastek pochodzący zarówno od Ojca jak i Syna, jest to coś wszechobecnego na ziemi, może nie tak zindywidualizowanego jak wyżej wymienieni, ale widocznie posiadającego równie wielką siłę. Innymi słowy: Każda z tych trzech osób posiada taką samą moc, tyle że innego rodzaju (jak np E może być kinetyczna, potencjalna, elektrochemiczna itp, jednak nadal pozostaje energią, tyle że może w różne jej rodzaje przechodzić, bądź pozostawać z nimi w równowadze) współistnieją ze sobą w równowadze i różnią się funkcjami i pochodzeniem.

>Idac dalej tym tokiem Jezus mogl poczac samego siebie. Wynik: jeden Bog w trzech osobach to oksymoron.

Gorący śnieg to oksymoron.
Banita (115 punktów)
Zastanawia mnie jedno...nawet zdefiniowani ateiści,dokuczając tym wierzącym w swoich bożków,piszą że bóg jest taki a taki...zrobił to czy tamto,spłodził siebie z nudów czy wreszcie rozmawiając sam ze sobą po prostu miał schizofrenię...piszą o nimLudzie...boga nie maAni Wisznu,ani Jahwe,ani Allaha,ani tysięcy innych...o czym wy gadacie??
24-11-2010 11:53 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>boga nie maAni Wisznu,ani Jahwe,ani Allaha,ani tysięcy innych...o czym wy gadacie??
O postaciach literackich. Ktoś te postacie w końcu stworzył, prawda? Opisał, przypisał im pewne cechy, wymyślił fabułę z tymi postaciami w roli głównej... Skoro można w szkole o Kordianie i Anielce, to o bogach też chyba?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
24-11-2010 18:40 
 Ocena 2 na 2
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
>Zastanawia mnie jedno...nawet zdefiniowani ateiści,dokuczając tym wierzącym w swoich bożków,piszą że bóg jest taki a taki...zrobił to czy tamto,spłodził siebie z nudów czy wreszcie rozmawiając sam ze sobą po prostu miał schizofrenię...piszą o nimLudzie...boga nie maAni Wisznu,ani Jahwe,ani Allaha,ani tysięcy innych...o czym wy gadacie??
Przecież nikt nie pisze tego na poważnie. Takimi wnioskami chcemy tylko uświadomić religijnym, w jakie śmieszne rzeczy wierzą. Dochodzimy tylko do wniosków na podstawie ich "świętych" ksiąg. Do wniosków naukowych i obiektywnych. Bez zasłaniania się "wielką tajemnicą boską". Coś w podobie do ironii sokratejskiej.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365