W ujęciu Heideggera stimmung ( nastrój) jest krytyczną składową Dasein - świadomej ludzkiej egzystencji, poprzez którą jesteśmy w stanie odczuwać przynależenie do świata nas otaczającego. Nasz stimmung może sie zmieniać, lecz jego obecność ma miejsce zawsze. Zawsze jesteśmy w jakimś nastroju. Gdy nam się wydaje, iż go w danej chwili nie ma - on mimo to jest, tylko niezbyt stanowczo "zaznaczony". Bywają jednakże chwile, gdy nasz stimmung bywa podkręcony do poziomu maksymalnego. I niejednokrotnie dzieje sie tak za przyczyną trzech bardzo skutecznych "amplifikatorów" stimmungu to jest: literatury, muzyki oraz sztuki. W moim odczuciu, spośród nich muzyka dzierzy tytuł primus inter pares ale dzieło sztuki także potrafi ewokować bardzo silne i ukierunkowane stany ducha. Jako przykład posłużyć mogą trzy obrazy, do których linki podaję na końcu wątku w kolejności jak są wymienione. Specami od kreowania stimmungu w "pięknym wieku 19 - tym" byli malarze z niemieckiego kręgu kultury, o prowieniencji romantyczno - symbolistycznej. i dlatego wszystkie trzy przykłady jak poniżej wyszły spod ich pędzli. A oto i one: 1. "Die Toteninsel" ("Wyspa umarłych"), autorstwa Arnolda Bocklina - przykład na stimmung elegijny. 2. "Der Wanderer über dem Nebelmeer" ("Wędrowiec nad morzem mgieł"), autorstwa Caspara Dawida Friedricha - przykład na stimmung religijno - melancholijny. 3. "Der Nachtmahr" ("Nocna mara"), autorstwa Johanna Heinricha Füssliego - przykład na stimmung erotyczno - sadystyczny. Spośród obrazów jak wyżej - w moim mniemaniu - najmocniejszy stimmung generuje "Wyspa umarłych" - która, nota bene, zainspirowała Rachmaninowa do napisania poematu symfonicznego o takim samym tytule. Życzę doświadczenia przejmującego stimmungu! kopieobraz(*)ld-Bocklin-Wyspa-umarlych.htmlpl.wikiped(*)derer_above_the_sea_of_fog.jpgpl.wikiped(*)nry_Fuseli_-_The_Nightmare.JPG |