Kurdowie z Iraku robią referendum na temat ogłoszenia niepodległości, którego wynik jest raczej pewny. Oczywiście, nikt tych bandytów nie popiera. Kurdowie, jak wiadomo, to nie jest żaden naród, tylko po prostu tureccy górale, syryjscy górale, iraccy górale i irańscy górale którzy uparli się rozbijać od wewnątrz wspomniane kraje. Spytajcie przedstawicieli tych krajów, przecież wszyscy by nie kłamali. Prawdziwa twarz buntowników bez powodu ukazała się, gdy premier syjonistycznego tworu w Palestynie oficjalnie poparł niepodległość Kurdystanu, i to wbrew stanowisku kontrolowanych przez syjonistów Stanów Zjednoczonych. Teraz, gdy już wiadomo, kto za tym stoi, każdy Polak znający historię przyzna, że nie ma nic głupszego i bardziej szkodliwego dla pokoju, niż przyznawanie prawa do własnego państwa komuś, kto tego państwa dotychczas nie miał. Czym innym jest aktywne wspomaganie bronią i pieniędzmi prześladowanych bojowników o wolność - co np. Iran słusznie robi w Palestynie - a czym innym wspieranie jakichś niecywilizowanych miłośników terroru, czego np. Iran słusznie nie robi na pograniczu Iranu, Iraku, Syrii i Turcji, przez syjonistów i ich kupione lub zmanipulowane narzędzia zwanym myląco "Kurdystanem".
|