 |
Okupacja czy terroryzm, dyktatura i korupcja? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-09-2017 13:10 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Okupacja czy terroryzm, dyktatura i korupcja?
1 na 1 | Małgorzata Koraszewska:Okupacja czy terroryzm, dyktatura i korupcja?
Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD, United Nations Conference on Trade and Development). Ma za zadanie wspieranie rozwoju gospodarczego, handlu i inwestycji. Ponieważ należą do tej organizacji 194 państwa - niemal wszystkie państwa należące do ONZ – podobnie jak w innych agendach tej organizacji przewagę mają państwa arabskie i islamskie oraz rozmaite inne dyktatury. Właśnie wyprodukowali w Genewie doroczny raport, którego punkt 12 (b) nosi tytuł: „Report on UNCTAD assistance to the Palestinian people”.
Zaczynają od stwierdzenia, że to już 50 lat okupacji Zachodniego Brzegu (jak terytorium Judei i Samarii ochrzcili Jordańczycy, którzy zajęli te tereny w wojnie agresywnej w 1948 r.) jak również wschodniej Jerozolimy (także okupowanej przez Jordańczyków, którzy na wszystkich zajętych przez siebie terenach natychmiast przeprowadzili czystkę etniczną i pozostawili je Judenrein) i Gazy (okupowanej przez Egipt od 1948 r. do 1967 r. i też starannie oczyszczonej z Żydów).
Warto może pamiętać, że kiedy te tereny okupowała Jordania, Organizacja Wyzwolenia Palestyny (OWP) w swojej Karcie założycielskiej z 1964 r. pisała (Art. 24): „OWP nie sprawuje regionalnej suwerenności na Zachodnim Brzegu w Królestwie Haszymidzkim, w Strefie Gazy ani na obszarze Himmah”. Czyli Palestyńczycy nie rościli sobie żadnych pretensji do terenów nazywanych przez UNCTAD „palestyńskimi terytoriami okupowanymi przez Izrael”.
„ Pięć dekad - czytamy we wstępie - de-rozwoju, stłumionego rozwoju ludzkiego potencjału i odmowy prawa do rozwoju…” No to spójrzmy na ten „de-rozwój” pokazywany danymi (choć tylko częściowo) w tymże raporcie. W latach 1968-1972 PKB (w milionach dolarów) wynosił 522 Na Zachodnim Brzegu i 199 w Gazie. W latach 1997-2000 wynosił już 2644 na Zachodnim Brzegu i 1258 w Gazie, czyli powiększył się ponad pięcio- i sześciokrotnie. (Już lepiej nie wspominajmy, co działo się na tych terenach pod okupacją jordańską i egipską w latach 1948-1967 i jaki był wzrost gospodarczy w Jordanii i Egipcie – gdzie nie było Izraelczyków – w latach 1968-2000.)
W tych latach Izrael pomógł zmodernizować infrastrukturę wodną i inną (doprowadzając bieżącą wodę i elektryczność do większości gospodarstw domowych, podczas gdy za czasów jordańskich miała je mniejszość), pomógł w założeniu ponad dwóch tysięcy przedsiębiorstw produkcyjnych, założył siedem uniwersytetów (poprzednio nie było ani jednego), otworzył ponad 100 ośrodków zdrowia. W latach 1970. te terytoria były czwartą na świecie, najszybciej rosnąca gospodarką; dochód na głowę na Zachodnim Brzegu wzrósł o 80% między 1967 a 1973 r.; bezrobocie w Gazie spadło do 2%; liczba dzieci chodzących do szkoły wzrosła o 102%; analfabetyzm dorosłych spadł do 14%.
A potem, w latach 2001-2005? Przeciętny PKB dla Zachodniego Brzegu w tych latach wynosił 2588, a dla Gazy 1166, czyli spadek w obu wypadkach. Co stało się w roku 2000? Czy okupant zrobił się okrutniejszy? Nie, mieliśmy „proces pokojowy”, Camp David i II intifadę.
Interesujące są te dane podane w raporcie: wzrost procentowy PKB za rok 2002 – minus 12,5%; 2006 – minus 3,9%; 2010 – 8,1%; 2014 – minus 0,2%; 2015 – 3,4%; 2016 – 4,1%.
Oczywiście moglibyśmy zastanawiać się dlaczego okupanci przed porozumieniem w Oslo pozwalali na tak szybki rozwój ziem okupowanych i dlaczego natychmiast po odrzuceniu tego porozumienia przez Arafata, przejęcie przez Palestyńczyków administracji Zachodnim Brzegiem i Gazą poskutkowało załamaniem się gospodarki palestyńskiej.
W czerwcu 2007 premierem AP został Salam Fayyad, (pełnił funkcję do 2013 roku) był to jedyny polityk, który próbował zreformować gospodarkę palestyńską i wykorzystać ogromne dotacje zagraniczne raczej na rozwój niż na inne cele, za co ostatecznie został odsunięty, co znowu widać nawet w tych statystykach.
W raporcie czytamy: “Mimo wzrostu PKB o 4,1% w 2016 r. gospodarka produkuje znacznie poniżej swojego potencjału, a bezrobocie trwa na poziomach rzadko widzianych na świecie od czasu Wielkiej Depresji. Ponadto w 2016 r. PKB na głowę było z grubsza, na poziomie roku 1999: 1766 w stałej wartości dolara z 2004 r.”
Znacznie powyżej średniej zarabiają ci, którzy zabili lub ranili jakiegoś Żyda (osławione wypłaty dla terrorystów i ich rodzin, które pochłaniają znaczną część budżetu AP) oraz ci, którzy pracują u Żydów. Raport nie porównuje jednak zarobków Palestyńczyków w przedsiębiorstwach żydowskich i palestyńskich.
Wykresy i ich opisy pokazują znacznie niższy wzrost PKB w Gazie niż na Zachodnim Brzegu, co może być związane z budową tuneli terroru, zbrojeniami i znacznie wyższą korupcją władz (co przy poziomie korupcji w AP wydaje się niemal niemożliwe, a jednak dysydenci palestyńscy przysięgają, że tak właśnie jest).
Wzrostowi gospodarczemu, tak na Zachodnim Brzegu, jak i w Gazie, raczej nie pomaga wychowywanie młodzieży w marzeniach o „męczeństwie” przez zabijanie Żydów i raczej zniszczeniu państwa sąsiadów niż zbudowaniu własnego. Programy szkolne, pełne propagandy i religii, obozy letnie ze szkoleniem wojskowym i indoktrynacją religijną raczej nie pomagają przy wychowywaniu inżynierów, wynalazców, lekarzy itp.
Fakt, że raport ani jednym słowem nie wspomina kosztów tuneli terroru i uzbrojenia Hamasu i Fatahu; niesłuchanie rozbuchanej służby bezpieczeństwa na Zachodnim Brzegu – w 2013 r. budżet bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej wynosił 1 miliard dolarów czyli 28% totalnego budżetu (dodajmy 6% budżetu, które idą na płace dla terrorystów i rodzin „męczenników” czyli morderców Żydów), a około 65 tysięcy pracowników służb państwowych (41%) jest zatrudnionych w siłach bezpieczeństwa, jest niezmiernie symptomatyczny.
Dla rozstrzygnięcia pytania postawionego w tytule, spójrzmy na Wenezuelę, kraj zdecydowanie nie okupowany przez Izrael, ani przez nikogo innego. Kraj, który mógłby być zamożny i kwitnący, a jest nędzarzem. I do nędzy doprowadziły go nie okupacja, ale dyktatura, korupcja i zaślepienie ideologiczne. (Oczywiście, Wenezuela należy do UNCTAD i ostro potępia Izrael za sytuację ekonomiczną panującą na terenach zarządzanych przez Palestyńczyków.) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| ZaKotem (8733 punktów) | Czy krokodyl jest raczej podłużny, czy też jednak mięsożerny? | W ogóle nie rozumiem istoty pytania tytułowego. Czy tu istnieje jakaś rozłączność? Czy jak kraj jest okupowany, to nie może być skorumpowaną dyktaturą? Albo czy dyktatura i korupcja jakoś uniemożliwiają okupację?
|
|
 | 4 na 4 | Malgorzata Koraszewska (2836 punktów) | Odp: Czy krokodyl jest raczej podłużny, czy też jednak mięsożerny? | UNCTAD za złą sytuację ekonomiczną terytoriów pod zarządem Autonomii Palestyńskiej i Hamasu obwinia okupację izraelską. Pokazuję, że za czasów, kiedy tymi terytoriami administrował Izrael, gospodarka rozwijała się w rekordowym tempie i poziom życia Palestyńczyków nieustannie poprawiał się. Skończyło się to raptownie wraz z przejęciem administracji przez OWP/Fatah i Hamas, którzy mają inne priorytety niż poprawę warunków życiowych własnej ludności. Co pokazuje, że UNCTAD obwinia okupację ze względów ideologicznych, nie zaś w oparciu o analizę faktów ekonomicznych.
|
|
|  | -3 na 5 | Arminius (25555 punktów) | krokodyl ów jest gadem mięsożernym | > UNCTAD za złą sytuację ekonomiczną terytoriów pod zarządem Autonomii Palestyńskiej i Hamasu obwinia okupację izraelską. Pokazuję, że za czasów, kiedy tymi terytoriami administrował Izrael, gospodarka rozwijała się w rekordowym tempie i poziom życia Palestyńczyków nieustannie poprawiał się. Skończyło się to raptownie wraz z przejęciem administracji przez OWP/Fatah i Hamas, którzy mają inne priorytety niż poprawę warunków życiowych własnej ludności. Co pokazuje, że UNCTAD obwinia okupację ze względów ideologicznych, nie zaś w oparciu o analizę faktów ekonomicznych.A czy Bankiem Światowym również władają "państwa arabskie, islamskie oraz rozmaite inne dyktatury"? A czy emisariusze USA do Izraela - przecież ogromnie życzliwi Izraelowi - też służą Arabom, Muzułmanom oraz "rozmaitym innym dyktaturom?" W opinii apologetów Izraela, bezkrytycznie aprobujących każdy krok władz syjonistycznych, wszelka krytyka Izraela jest widomym przejawem antysemityzmu. Antysemickie są UE, poszczególne państwa UE, ONZ, jej agendy i tak dalej i tak dalej. Raport UNCTAD nie jest jedynym źródłem info o dławieniu palestyńskiej gospodarki przez Izrael. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału. "The World Bank warned in a recent report that the Palestinian economy was "failing to generate jobs and incomes", and urged Israel to ease restrictions on Palestinian trade and access to the Gaza Strip. It also called on Israel to allow greater access to Area C, the 61 per cent of the West Bank that is under full Israeli civilian and military control. "We want everyone to move away from small gestures and say 'how can we save this collapsing economy?'," a senior Palestinian official said. "It's very dangerous." Mr Greenblatt, who has been shuttling to the region and talking to Israeli and Palestinian officials on a daily basis, asked Israel to allow greater access for Palestinian construction and business projects in Area C. US officials are also pushing Israel to allow Palestinian water, agriculture, and power projects to go ahead. "US officials are pushing Israel to allow Palestinian water, agriculture, and power projects to go ahead. © AFPHowever, the concessions offered by Israel fell short of what the Americans asked for, said one US official, who spoke anonymously. "I know he [Mr Greenblatt] had conversations with both sides on what we wanted to see happen, and we got a lot less." Ahead of Mr Trump's visit to Jerusalem and Bethlehem last month, Israel did agree to relax building restrictions in Area C, improve some border crossings between Israel and the West Bank, and provide 24-hour service at Allenby Bridge, the main crossing used by Palestinians into Jordan. But officials said that many of these measures had already been promised by Israel before Mr Trump took office and never implemented. Some of Israel's promises to relax building restrictions in Area C amount to an Israeli pledge not to destroy Palestinian buildings that are scheduled for demolition because they were constructed without permission. Another pledge by Mr Netanyahu's government to allow the building of 14,000 new Palestinian homes in Qalqilya, one of the West Bank's biggest cities, now faces an angry backlash from conservative politicians." www.ft.com(*)fc-54f0-11e7-9fed-c19e2700005f
|
|
|  | -2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | Co rabin Mivasair pokazuje | > Pokazuję, że za czasów, kiedy tymi terytoriami administrował Izrael, gospodarka >rozwijała się w rekordowym tempie i poziom życia Palestyńczyków nieustannie poprawiał >się.Rabin z kanadyjskiego Vancouveru - David Mivasair - który często bywa w Izraelu i na terytoriach okupowanych przez Izrael, pokazuje coś diametralnie innego - że Izrael na każdym kroku dławi gospodarkę Palestyńską. Wywiad z rabinem jak wyżej na podlinkownaym clipie z Youtube: www.youtube.com/watch?v=5zFUoShz2bwmepeace.org/profile/Mivasair
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|