Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rocket Man verus Mister Unpredictable?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
25-09-2017 09:37Arminius (25555 punktów)Rocket Man verus Mister Unpredictable?
Ocena 1 na 1
Donald Trum nazwał ostatnio lidera Korei Północnej "Rocket Man" oraz powtórzył - po raz kolejny - iż jeżeli KP sobie życzy wojny to on może w każdej chwili spełnić to życzenie i nukleranie ją anihilować. I jak do tej pory nie uczynił tego. Tego typu tromtadrackie filipiki - które nie są przekuwane w czyn - kompromitują USA i dyskredytują ją w oczach jej soijuszników. Zwycięzcą w toczącej sie wojnie psychologiczniej jest zdecydowanie lider KP. Trump jednakże słynie z tego, iż jest "Mister Unpredictible". Nie można więc całkowicie wykluczyć, iż w pewnym momencie zdecyduje sie na uderzenie nuklearne w KP - co doprowadzi do wojny atomowej w Azji ze zgubnymi konsekwencjami (także ekonomicznymi) nie tylko dla regionu ale także i całego świata.
Lider KP nie jest wcale - jak utrzymuje Trump - irracjonalnym psychopatą. Jest wytrawnym graczem, który nie zamierza posunąć się do agresywnego, zaczepnego uderzenia w USA lub w Koreę Południową, a militarne potrząsanie szablą, które uprawia, ma jedynie na celu odstraszenie potencjalnych interwentów Można mieć jednoznacznie krytyczny stosunek do KP - jednakże państwo to w zakresie swojej polityki zbrojeń atomowych nie robi nic ponad to, co zrobiły i robią wielkie mocarstwa, żeby nie wspomnieć o tym, iż to USA - jak na razie - jest jedynym państwem, które tej broni cynicznie i z wyrachowaniem użyło przeciwko ludności cywilnej.
Warto także pamiętać, iż za konfliktem USA - KP kryje się znacznie większe starcie, to jest pojedynek między USA a Chinami o strefy wpływów i dominację w Azji. Ostre i bezpośrednie starcie USA z KP może doprowadzić do eskalacji konfliktu chińsko - amerykańskiego, także wymiarze militarnym ze skutkami jednoznacznie negatywnymi dla całego globu. Graczem w owym pojedynku może także okazać się Rosja, która przecież graniczy z KP i z którą w czasach komunizmu wiązał ją bliski sojusz.

Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowaneog materiału - krytycznego wobec obecnej polityki USA względem KP i prezentującego bardziej trzeźwe spojrzenie na rozgrywający się konflikt.


"There are seven postulates that ought to inform U.S. policy regarding North Korea.

First, our objective. Nothing is more important than to be clear about what we are trying to accomplish. Our purpose should be to provide for our own security and that of our allies, especially South Korea and Japan, while avoiding war. Our purpose should not be regime change in Pyongyang or forcing Kim Jong-un to abandon his nuclear weapons program. Both of those may be desirable. Neither is worth a large-scale war.

Second, the adversary. Kim Jong-un is a loathsome dictator who presides over a repressive state that keeps its impoverished people in bondage. That said, and notwithstanding his consistently provocative behavior, no evidence exists to suggest that Kim is irrational. Of course, speaking with absolute certainty on these matters is impossible. Yet the pattern of Kim’s behavior is not that of someone courting suicide. It appears far more likely that, working from a position of extreme weakness, he is employing one of his very few available assets to ensure the survival of the North Korean regime. Kim is not “begging for war,” as the U.S. ambassador to the United Nations foolishly claims. He is merely sabre rattling, hoping thereby to keep his enemies at bay and to dissuade his few friends from selling him out.

Third, the regional context. The North Korean crisis is a subset of a much larger development, namely, the ongoing redistribution of power in East Asia that is rendering obsolete the post-1945 order. Victory in World War II elevated the United States to the status of regional hegemon, a status symbolized even today by the presence of U.S. forces in Japan, South Korea, and outposts such as Guam. China’s rise to great power status poses a direct challenge to American primacy, while necessarily prompting anxiety among those accustomed to outsourcing their own security to the United States. Of far greater moment than North Korea is the challenge of creating a new regional order that accommodates China without doing great harm to U.S. interests or creating panic among China’s neighbors. In that regard, while a war on the Korean Peninsula would be a disaster, a war between China and the United States would be an unfathomable catastrophe. U.S. policymakers must never lose sight of that greater danger."

www.theame(*)-s-policy-towards-north-korea/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>Można mieć jednoznacznie krytyczny stosunek do KP - jednakże państwo to w zakresie
>swojej polityki zbrojeń atomowych nie robi nic ponad to, co zrobiły i robią wielkie mocarstwa,

...w przeciwieństwie do Izraela, który nawet nie musi potrząsać nuklearną szabelką, lecz sam fakt jej posiadania, wraz ze standardową strategią, będącą kopią strategii każdej atomowej potęgi (jak nas zaatakujecie, to zbierajcie se atomowe grzyby) czyni z niego państwo nadzwyczaj niebezpieczne dla pokoju na świecie.
Arminius (25555 punktów)Nadzwyczaj niebezpieczne
>...w przeciwieństwie do Izraela, który nawet nie musi potrząsać nuklearną szabelką, lecz sam fakt jej posiadania, >wraz ze standardową strategią, będącą kopią strategii każdej atomowej potęgi (jak nas zaatakujecie, to zbierajcie >se atomowe grzyby) czyni z niego państwo nadzwyczaj niebezpieczne dla pokoju na świecie.

Fakt, nadzwyczaj niebezpieczne. Zważywszy na fakt licznych agresji dokonanych przez Izrael w regionie, okupowania przez niego Palestyny oraz przyjęcie przez niego opcji Samsona - jako bardzo istotnego elementu strategii obronnej -interpretowanej w sposób wyzywająco dowolny przez syjonistycznych strategów. Proszę zwrócić uwagę jak różnie owe reżimy posiadające broń nuklearną - Izrael, KP - są traktowane przez Waszyngton? Tajmnica tej dyferencjacji tkwi w osobie zięcia Trumpa, Jareda Kushnera - będącego egzemplifikacją wpływów lobby syjonistyczno - żydowskiego nad Potomakiem.


"W reakcji na Rezolucję RB ONZ potępiającą politykę Izraela względem Palestyny, politycy izraelscy najwyższej rangi pozwolili sobie na komentarze przepełnione wyzywającym agresywnym, wręcz militarnym tonem. Jeden z nich w rozmowie z premierem Nowej Zelandii - jedno z państw - inicjatorów Rezolucji jak wyżej - oświadczył, iż uchwalenie jej jest "aktem wypowiedzenia wojny". (link). Takie dziarskie i buńczuczne wypowiedzi, którym towarzyszyło prowerbialne wymachiwanie szablą koło nosa - natychmiast przypomniały mi o złowieszczej - tak zwanej "Opcji Samsona", stanowiącej istotny element izraelskiej geopolityki i strategii militarnej - o którym praktycznie się nie mówi, a któremu, zwłaszcza w kontekście ostatnich wypadków, warto stanowczo poświęcić ździebko uwagi. Kim był Samson, wiadomo. To taki judejski heros. Herkules starotestamentowy, który wzięty do niewoli przez Amalekitów i więziony w ich świątyni - korzystając z nadarzającej się okazji - wyrwał z posadzki filary świątynne, skutkiem czego cała budowla z hukiem runęła - grzebiąc w gruzach tak Samsona jak i Amalekitów. I właśnie opcja jak wyżej nawiązuje do tego biblijnego zdarzenia. Rozumie się pod tym pojęciem nuklearne uderzenie Izraela na swoich wrogów - celem ich anihilacji w sytuacji gdy byt Izraela zostanie przesądzony. Innymi słowy, w takim scenariuszu, Izrael zostaje zniszczony ale pociąga za sobą na dno swoich prześladowców. Jednym ze współautorów owej strategii był Mosze Dajan - izraelski generał, który stwierdził, iż "Izrael powinien być jak wściekły pies, po to aby wszyscy obawiali się z nim zaczynać" - właśnie - między innymi - w obawie przed wcieleniem w życie scenariusza opcji jak wyżej. Istotę owej opcji wyśmienicie ukazują opinii dwóch żydowskich geostrategów, których tłumaczenie podaję poniżej - odsyłając zarazem zainteresowanych do podlinkowanego materiału weryfikacyjnego.

"Izrael buduje swój nuklearny arsenał od od 30 lat. Żydzi zrozumieli co w przeszłości oznaczała pasywna i bezsilna postawa - i postanowili to zmienić. Masada nie jest przykładem do naśladowania - zbiorowe samobójstwo nie zaszkodziło Rzymianom w jakikolwiek sposób - ale czyn Samsona to całkiem inna sytuacja. Cóż należy się światu nienawidzącemu Żydów jak nie nuklearna zima - odwet za tysiące lat prześladowań. Albo zaprosić tych wszystkich wymuskanych europejskich mężów stanu i pokojowych aktywistów do wspólnego pieca z nami? Po raz pierwszy w dziejach lud stojący w obliczy zagłady - przy obojątności świata, ma możliwość zniszczyć świat - której to szansy nie mieli Ormianie, Tybetańczycy, Żydzi z czasów II wojny. Akt dziejowej sprawiedliwości".

"Posiadamy kilkaset głowic atomowych i możemy je wystrzelić we wszystkich kierunkach, być może nawet sięgając Rzymu ( sic!!!!! - Arminius). Większość stolic europejskich to skalkulowane cele dla naszego lotnictwa. Niech zacytuję generała Mosze Dajana: "Izrael musi być jak wściekły pies, zbyt niebezpieczny żeby z nim zaczynać". Powinniśmy unikać tego scenariusza, jeżeli tylko jest to możliwe. Ale nasze siły zbrojne nie są na 30 - tym miejscu w skali światowej, jeżeli chodzi o ich wielkośc, są na miejscu drugim, trzecim. Mamy realną możliwość pociągnąć świat na dno razem z nami. I zapewniam was, że to się stanie, nim Izrael zostanie starty z powierzchni globu."

www.racjonalista.pl/forum.php/s,732787
25-09-2017 16:22 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nadzwyczaj niebezpieczne

Dobrze, że Polska od kilku lat zacieśnia z Izraelem współpracę wojskową. Trzeba się uczyć od najlepszych, a jak się da - nawet od najlepszych z najlepszych.

prawy.pl/2(*)spolprace-wojskowa-z-izraelem/


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
Arminius (25555 punktów)względność dobrego
>Dobrze, że Polska od kilku lat zacieśnia z Izraelem współpracę wojskową. Trzeba się uczyć od najlepszych, a jak się da - nawet od najlepszych z najlepszych.
>prawy.pl/2(*)spolprace-wojskowa-z-izraelem/

To kwestia dyskusyjna. Dla nawiedzonych a infantylnych judeofilów - to może i dobra wiadmomość. Dla racjonalnych i mierzących obiektywną miarą - zdecydowanie nie. Bo primo Żydzi jak zawsze wystrychną szabesgojów na duda. A po drugie, są pewne zasady, których należy przestrzegać. Ze zbrodniarzami, rasistami i miłośnikami apartheidu w praktyce - czyli z syjonistami - nie powinno się robić żadnych interesów. Winno się ich bojkotować, tak jak onegdaj RPA.
25-09-2017 21:07 
 0 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: względność dobrego

Proszę nie zastępować twardych faktów bełkotliwą pulpą skomponowaną z typowych dla Pana uprzedzeń antyizraelskich i antyżydowskich, bo jedno z drugim niewiele ma wspólnego (choć nie wątpię, że w Pana głowie tego rodzaju urojenia urastają do rangi osobistych odkryć, a nawet objawień).

A fakty są takie, jakie są:
i-hls.com/archives/72623
i-hls.com/archives/71233
i-hls.com/archives/66482
i-hls.com/archives/64975


"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
25-09-2017 21:34 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)Twarde fakty - dotyczące ART B
>Proszę nie zastępować twardych faktów bełkotliwą pulpą skomponowaną z typowych dla >Pana uprzedzeń antyizraelskich i antyżydowskich, bo jedno z drugim niewiele ma >wspólnego (choć nie wątpię, że w Pana głowie tego rodzaju urojenia urastają do rangi >osobistych odkryć, a nawet objawień).

O twardych faktach znacznie lepiej napisali, Staszic, Niemcewicz i wielu innych. A poza tym jak ktoś jest człowiekiem honoru to z rasistowskimi zbrodniarzami nie robi interesów. To kwestia zasad - być może obca judeofilom i szabesgojom.

A oto przykład z pierwszej reki patologii polsko - żydowskiego biznesu:

"Spółka została założona w 1989 r. w Cieszynie z kapitałem zakładowym 100 tys. PLZ (równowartość 10 PLN). W 1990 roku podniosła swój kapitał zakładowy do kwoty 300 mld PLZ (30 mln PLN). Zajmowała się handlem praktycznie wszystkimi towarami i dobrami - od kawy i herbaty, przez sprzęt RTV (współpraca z koncernem GoldStar - dzisiejsze LG, w tym montownie w Polsce), samochody, aż po dzieła sztuki. Art-B w krótkim czasie przekształciła się w holding 3 tysięcy spółek, zatrudniających około 140 tysięcy osób i obracający bilionami ówczesnych złotych. Jako pierwsza prywatna spółka w Polsce otrzymała koncesję na handel bronią[2]. Spółka Art-B w części sfinansowała operację MOST[3][4].

Nieprawidłowości w obrocie kapitałem zostały zauważone już w 1990 roku, ale dopiero rok później prokuratura podjęła działania. W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia 1991 obaj właściciele wyjechali do Izraela, gdzie później Gąsiorowski otrzymał obywatelstwo, natomiast Bagsik był obywatelem Izraela od 1990 roku (od urodzenia posiada również obywatelstwo Niemiec). Gąsiorowski nie został do dziś ujęty, Bagsik został aresztowany w 1994 w Szwajcarii, na podstawie wniosku o ekstradycję wydany Polsce w 1996 i skazany w 2000. W 2004 roku przedterminowo wyszedł na wolność. Przegrał wszystkie odwołania od wyroków przed polskimi sądami, ostatecznie wniósł skargę do Strasburga (do dzisiaj nierozpoznana). Zarzuty dla Gąsiorowskiego i Bagsika dotyczą oszustw wobec "systemu bankowego" na sumę 4,2 biliona starych złotych, czyli około 420 mln PLN."

Staszic i Nimcewicz pokiwaliby tylko znacząco głowami - nieprawdaż???
26-09-2017 06:36 
 0 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: Twarde fakty - dotyczące ART B

>Staszic i Nimcewicz pokiwaliby tylko znacząco głowami - nieprawdaż???

Jak już zostało wykazane w innym miejscu, obaj luminarze potrafili rozpoznać antysemitę. W zaświatach obaj właśnie wytykają go sobie palcami, wymieniają porozumiewawcze spojrzenia i z litością kiwają głowami nad smutnym losem takich i podobnych mu indywiduów.

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska
Arminius (25555 punktów)promotor?
>Jak już zostało wykazane w innym miejscu, obaj luminarze potrafili rozpoznać antysemitę. W zaświatach obaj >właśnie wytykają go sobie palcami, wymieniają porozumiewawcze spojrzenia i z litością kiwają głowami nad >smutnym losem takich i podobnych mu indywiduów.

Pan promuje robienie polsko - izraelskich biznesów a la Bgasik/Gąsiorowski???
hyperion (1422 punktów)Odp: Nadzwyczaj niebezpieczne
Kilka wolnych spostrzeżeń jeśli mi wolno. Po raz kolejny Izraelczycy pokazują, że nie mają zmysłu państwowotwórczego.

>"Izrael buduje swój nuklearny arsenał od od 30 lat. (...)

Ale nie wiadomo czy działa Izrael zdaje się nie przeprowadza prób jądrowych aby sprawdzić sprawność swojego arsenału?

>Albo zaprosić tych wszystkich wymuskanych europejskich mężów stanu i pokojowych aktywistów do wspólnego pieca z nami? Po raz pierwszy w dziejach lud stojący w obliczy zagłady - przy obojątności świata, ma możliwość zniszczyć świat - której to szansy nie mieli Ormianie, Tybetańczycy, Żydzi z czasów II wojny. Akt dziejowej sprawiedliwości".

>"Posiadamy kilkaset głowic atomowych i możemy je wystrzelić we wszystkich kierunkach, być może nawet sięgając Rzymu ( sic!!!!! - Arminius). Większość stolic europejskich to skalkulowane cele dla naszego lotnictwa. Niech zacytuję generała Mosze Dajana: "Izrael musi być jak wściekły pies, zbyt niebezpieczny żeby z nim zaczynać". Powinniśmy unikać tego scenariusza, jeżeli tylko jest to możliwe. Ale nasze siły zbrojne nie są na 30 - tym miejscu w skali światowej, jeżeli chodzi o ich wielkośc, są na miejscu drugim, trzecim. Mamy realną możliwość pociągnąć świat na dno razem z nami. I zapewniam was, że to się stanie, nim Izrael zostanie starty z powierzchni globu."

Yhy, tak tak. Pobożne życzenia. To ma sens dopóki kraje zagrożone nie czują się tak naprawdę zagrożone. Dziś UE krytykuje Izrael ale na zasadzie "dyplomatycznych szturchańców"- my was skrytykujemy, poodejmiemy uchwałę bez mocy sprawczej itd. a wszystko pozostanie po staremu.

Lecz jeśli kraje zachodnie naprawdę uwierzą, że Izrael to "wściekły pies", który w swoim szaleństwie im zagraża, to prędzej czy później zaczną budować własne tarcze przeciwrakietowe i wzmacniać obronę powietrzną. A potem zaczną obmyślać jak się takiego "wściekłego psa" pozbyć. Nie zapominajmy, że gdy pierwsza izraelska atomówka spadnie na Rzym to Francja i Anglia w panice mogą wystrzelić do Izraela ze swojego nuklearnego arsenału. A wręcz nawet mogą uczynić to prewencyjnie. Ktoś pomyślał o takim scenariuszu w Izraelu? Niby Mossad jest podobno "najlepsiejszy" na świecie ale i inne Intelligence Services mają swoje IQ.


Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
Arminius (25555 punktów)izraelskie testy atomowe
>Ale nie wiadomo czy działa Izrael zdaje się nie przeprowadza prób jądrowych aby sprawdzić sprawność swojego >arsenału?

Proszę uzupełnić ziejące luki w swojej wiedzy na temat i poczytać na temat incydentu Vela - czyli wspólnych izraelsko - południowoafrykanskich prób atomowych na płd. Atlantyku. Przypominam, iż w 1979 r. RPA było państwem bojkotowanym przez społeczność międzynarodową za rasizm i apartheid.
Polecam ponadto cały podlinkowany artykuł - traktujący o izraelskim programie atomowym - i sposobach jego realizowania.

A few years later, on 22 September 1979, a US satellite, Vela 6911, detected the double-flash typical of a nuclear weapon test off the coast of South Africa. Leonard Weiss, a mathematician and an expert on nuclear proliferation, was working as a Senate advisor at the time and after being briefed on the incident by US intelligence agencies and the country's nuclear weapons laboratories, he became convinced a nuclear test, in contravention to the Limited Test Ban Treaty, had taken place.It was only after both the Carter and then the Reagan administrations attempted to gag him on the incident and tried to whitewash it with an unconvincing panel of enquiry, that it dawned on Weiss that it was the Israelis, rather than the South Africans, who had carried out the detonation.
"I was told it would create a very serious foreign policy issue for the US, if I said it was a test. Someone had let something off that US didn't want anyone to know about," says Weiss.
Israeli sources told Hersh the flash picked up by the Vela satellite was actually the third of a series of Indian Ocean nuclear tests that Israel conducted in cooperation with South Africa.
"It was a f**k-up," one source told him. "There was a storm and we figured it would block Vela, but there was a gap in the weather - a window - and Vela got blinded by the flash."

www.thegua(*)israels-secret-nuclear-arsenal
hyperion (1422 punktów)Odp: izraelskie testy atomowe
>>Ale nie wiadomo czy działa Izrael zdaje się nie przeprowadza prób jądrowych aby sprawdzić sprawność swojego >arsenału?
>Proszę uzupełnić ziejące luki w swojej wiedzy na temat i poczytać na temat incydentu Vela - czyli wspólnych izraelsko - południowoafrykanskich prób atomowych na płd. Atlantyku. Przypominam, iż w 1979 r. RPA było państwem bojkotowanym przez społeczność międzynarodową za rasizm i apartheid.

Dokładnie o to mi chodziło - od testu Vela czyli od 30 lat nie przeprowadzano testów izraelskiej broni jądrowej. Dla porównania jak to robią inne państwa : en.wikiped(*)/List_of_nuclear_weapons_tests

Może się okazać, że ta cała straszliwa nuklearna siła Izraela to tak naprawdę co najwyżej "brudne bomby", mogą posiać radioaktywne skażenie ale pożytek z nich żaden. Czyli strach na wróble.

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
Arminius (25555 punktów)nuklearny Izrael
>>>Ale nie wiadomo czy działa Izrael zdaje się nie przeprowadza prób jądrowych aby sprawdzić sprawność swojego >arsenału?
>>Proszę uzupełnić ziejące luki w swojej wiedzy na temat i poczytać na temat incydentu Vela - czyli wspólnych izraelsko - południowoafrykanskich prób atomowych na płd. Atlantyku. Przypominam, iż w 1979 r. RPA było państwem bojkotowanym przez społeczność międzynarodową za rasizm i apartheid.
>Dokładnie o to mi chodziło - od testu Vela czyli od 30 lat nie przeprowadzano testów izraelskiej broni jądrowej. Dla porównania jak to robią inne państwa : en.wikiped(*)/List_of_nuclear_weapons_tests
>Może się okazać, że ta cała straszliwa nuklearna siła Izraela to tak naprawdę co najwyżej "brudne bomby", mogą posiać radioaktywne skażenie ale pożytek z nich żaden. Czyli strach na wróble.
>
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54


Nic pewnego nie wiadomo o takich testach po 1979 - co nie oznacza, iż jest pewność co do tego, iż ich nie było. Przecież nie można wykluczyć, iż izraelskie bomby były testowane jako ładunki nuklerarne innych państw.

>Może się okazać, że ta cała straszliwa nuklearna siła Izraela to tak naprawdę co najwyżej "brudne bomby", mogą >posiać radioaktywne skażenie ale pożytek z nich żaden. Czyli strach na wróble.

Z wszelkich dostępnych źródeł wynika jednak, iż jest to typowa broń nuklearna ze wszystkimi typowymi dla takiej broni cechami.
Wera (1540 punktów)Odp: Rocket Man verus Mister Unpredictable?
Trump nie rzuci bomby na KPłn, bo nie ma po co. Musiałoby z tego wynikać coś korzystnego dla USA.

K Południowa ani Chiny nie są zainteresowane wojną z KPłn ani zniszczeniem tegoż państwa, bo państwo to jest od dawna zaniedbane i odcięte od reszty świata. Gdyby tak pozbyć się reżimu w KPłn, do sąsiednich państw zaczęłaby napływać fala emigrantów, która nie byłaby przystosowana do życia w krajach rozwiniętych. Chiny może miałyby pożytek z taniej siły roboczej, gdyby nie problem przeludnienia, a Korei Płd niewykwalifikowanych brudasów nie potrzeba.

Izrael natomiast nie zrzuci bomby na Europę, bo to byłoby samobójstwo. Podejrzewam, że Zachód kręci nosem tak dla pozorów, w rzeczywistości dla nas lepiej jest mieć sąsiadów Żydów niż muzułmanów, bo łatwiej się z nimi dogadać i robić interesy.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365