Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dla słabo zorientowanych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
29-03-2008 17:14marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
Dla słabo zorientowanych

Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych,jakoby Kościół i religia w ogóle były w historii jedynie środkiem hamującym postęp i rozwój nauki kilka informacji reinterpretujących ile to nauka i sztuka zawdzięcza Kościołowi i duchownym:

Ulfilas,biskup (zm.381),wynalazł alfabet gocki,a św.Cyryl (zm.(869) alfabet starosłowiański.
W bawarskim klasztorze przy Tegernsee pojawiają się w X wieku pierwsze malowidła na szkle.
Kassiodor (zm.505),pisarz kościelny,zrobił pierwszy zegarek,a Gerbert,póżniejszy papież Sylwester II udoskonalił ten wynalazek w X wieku.
Gwido z Arezzo,benedyktyn,wynalazł w XI wieku widełki głosowe,skalę tonową,system linii i kluczów muzycznych oraz zasady harmonii.
Spina Aleksander,dominikanin,w XIII wieku wynalazł okulary.
św.Albert Wielki w XIII wieku wynalazł cynk i arszenik.
Schwarz Bertold,franciszkanin, wynalazł w r.1530 proch strzelniczy.
Gioja Flawiusz,diakon,udoskonalił kompas.
Roger Bacon,franciszkanin, (zm.1292)wynalazł szkło powiększające,mikroskop,lunetę;on także poznał wadliwość kalendarza juliańskiego i zaproponował odpowiednie poprawki.
Welingfort Ryszard (zm.1326),opat,sporządził pierwszy zegar astronomiczny.
Regiomontanus,biskup,uczył na sto lat przed Kopernikiem,że słońce stoi,a ziemia obraca sie wokół niego.Zbudował także wiele instrumentów i rozwinął nauke algebry i trygonometrii.
Mikołaj Kopernik,kanonik frauenburski,w roku 1543 dedykuje papieżowi Pawłowi III-mu księgę De revolutionibus orbium coelestium,o ruchu ziemi a nieruchomości słońca,którą dokonał zupełnego przewrotu w astronomii,wprowadzając nowy system budowy wszechświata.
Leon X,papież,był protektorem uczonych,artystów i literatów,dlatego za jego czasu nastąpił duży rozwój w sztuce.
Fra Mauro,mnich,wydaje w r.1459 "Kartę świata",która podróżnikom Vasco da Gama i Krzysztofowi Kolumbowi podsuwa myśl istnienia nowych światów i powoduje odkrycie Ameryki i drogi do Indii.
Pedro de Ponce (zm.1584),benedyktyn hiszpański i ksiądz Ch.de l'Epoce,pierwsi zajmuja sie głuchoniemymi i do ich kształcenia wynajdują odpowiednią metodę,a udoskonala ją jezuita Lana.
św.Józef Kalasanty,założyciel Pijarów,w r.1597 zakłada w Rzymie pierwsze bezpłatne szkoły ludowe.
Scheiner,jezuita (zm.1650),wynalazł helioskop i pantograf.
W r.1670 jezuita Lana wypracowuje plan balonu,a w r.1720 mnich Gusman buduje go i wznosi się nim pierwszy w powietrze wobec dworu portugalskiego.
Kircher,jezuita (zm.1680),wynajduje latarnię magiczną,nowy rodzaj soczewki i studnię artezyjską.
Rollet,diakon,we Francji na dwa lata przed Franklinem tłumaczy,że błyskawice i pioruny powstają z elektryczności chmur.
Diviths Prokop,norbertanin (a nie Franklin),wynalazł piorunochron.
Cavalieri,jezuita (zm.1747),wynajduje polichromię i pierwszy bada widmo świetlne.
Jezuici w kolegium Stonyhusrt w Anglii wynależli gaz świetlny i pierwsi go używali.
Grimaldi,jezuita,wynajduje ok.r.1752 samolot,na którym przeleciał z Calais do Dover.
Ksiądz Pianton wynalazł bicykl i używał go już w r.1845.
Secchi,jezuita (zm.1878) jest wynalazca spektralnej analizy i gwiazd i meteorografu.
Angello Mai,kardynał (zm.1854),niesłychanie zasłużył sie paleografii.Anglia ofiarowała mu złoty medal z napisem:Angelo Maio palimpsestorum inventori atque restauratori.
Eligiusz Cosi,biskup apostolski wikariusz w chinach,wynalazł w r.1880 nowe abecadło chińskie,ogromnie upraszczające dotychczasową pisownię.
Ksiądz Candid (zm.1882),pierwszy zastosował elektryczność do organów.
Żukotyński i Fenyi,jezuici,zbudowali przyrząd do rejestrowania fal elektrycznych.
O.Alfonsi,pijar,astronom we Florencji,przepowiedział najdokładniej straszna katastrofę w Messynie z 28 grudnia 1908 roku.
J.Algue,jezuita,hiszpan,dyrektor obserwatorium w Manili,zbudował baronocyklometr,tj.przyrząd wskazujący zbliżanie sie tajfunu i jego drogę.Wszystkie amerykańskie okręty wojenne zaopatrzono od razu w ten instrument.

W.w daty sięgają tylko początków XX w.

m.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

G.K. (1679 punktów)
>Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych,jakoby
>Kościół i religia w ogóle były w historii jedynie środkiem hamującym postęp i rozwój nauki kilka
>informacji reinterpretujących ile to nauka i sztuka zawdzięcza Kościołowi i duchownym

Czy w takim razie te same osoby nie zrobiłyby tego gdyby nie miały związków z religią ? Ewentualnie, jaki był wpływ Kościoła na postępowanie tych ludzi ? Nie widzę tu nic co by świadczyło o tym, że Kościół/religia miały pozytywny wpływ na rozwój sztuki i nauki.
29-03-2008 18:31 
 Ocena 1 na 1
bandzioch (16 punktów)
Odniosę się tylko do wieków średnich:

>Czy w takim razie te same osoby nie zrobiły by tego gdyby nie miały związków z religią ?
Całkiem możliwe, że mogłyby nie zrobić. Zapewne gdyby nie należeli do duchowieństwa to duże prawdopodobieństwo, że byliby analfabetami.

>Ewentualnie, jaki był wpływ Kościoła na postępowanie tych ludzi ?

We okresie wczesnego średniowiecza i nie tylko ludzie kościoła mieli dostęp do ksiąg, często wyłączny (nie tylko przecież święte księgi). Wśród ludzi umiejących czytać ogromną większość stanowili duchowni.
Nie wnikając w szczegóły było to niesprawiedliwe i rozwoju nie przyspieszało (wykorzystanie części potencjału społecznego i tu nie zawsze najzdolniejszego).

Nawet jeśli jakiemuś analfabecie udałoby się wtedy coś wynaleźć, to mogłoby zostać niezauważone, albo zapomniane - bo nie zapisane.

Kolejna sprawa, to jak traktowani byli alchemicy przez kościół, dlaczego "O obrotach ciał niebieskich" Kopernik wydał po śmierci, ile cennych ksiąg oni spalili (...), ale o tym już było.
krzat (123 punktów)
Wykaż, że Kościół czy religia miały pozytywny wpływ na te odkrycia.
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Spina Aleksander,dominikanin,w XIII wieku wynalazł okulary.

W Europie. Import z Chin, bądź z Arabii, gdzie wedle mojej skromnej wiedzy podobne wynalazki pojawiły się wcześniej.

>(...)św.Albert Wielki w XIII wieku wynalazł cynk i arszenik.

Cynk? Zdaje się znany był wcześniej poza Europą. Cynk stosowany jest jako podstawowy składnik mosiądzu, czasem dodawany do brązów. Od kiedy - nie wiem.

Co do reszty - cóż, moja wiedza historyczna jest raczej mikra i nie potrafię z Tobą polemizować.

Wymieniasz jednak ludzi i ich osiągnięcia. Chwała im za to. Kościołowi zaś, jako organizacji, zawdzięczamy jedynie, a może aż, ich sponsoring.

Znaczenia kościoła jako organizacji o charakterze międzynarodowym nie sposób nie doceniać. Jak wszystkie światowe molochy miał, i nadal ma, udziały w prawie wszystkim co dzieje się na świecie.

Jak ruska mafia.

Pozdrawiam.

Tomasz Sztejka
29-03-2008 20:17 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>(...)Spina Aleksander,dominikanin,w XIII wieku wynalazł okulary.
>W Europie. Import z Chin, bądź z Arabii, gdzie wedle mojej skromnej wiedzy podobne wynalazki pojawiły się wcześniej.

To,że sie pojawiły gdzie indziej wcześniej nie ma znaczenia i nie implikuje importu.Tu nie chodzi o wyścig.
Jeśli historia uznała Spine za wynalazcę okularów to nie dlatego,że ściągnął je z Chin.

>>(...)św.Albert Wielki w XIII wieku wynalazł cynk i arszenik.
>Cynk? Zdaje się znany był wcześniej poza Europą. Cynk stosowany jest jako podstawowy składnik mosiądzu, czasem dodawany do brązów. Od kiedy - nie wiem.

Poza Europą - j/w.

>Co do reszty - cóż, moja wiedza historyczna jest raczej mikra i nie potrafię z Tobą polemizować.

Tu nie z czym polemizować.Wy,ateiści,a zwłaszcza ideolodzy spośród was,macie pasję polemizowania nawet gdy mowa o faktach.

>Wymieniasz jednak ludzi i ich osiągnięcia. Chwała im za to. Kościołowi zaś, jako organizacji, zawdzięczamy jedynie, a może aż, ich sponsoring.

Kościołowi zawdzięczamy dokładnie to,że pozwalał duchownym na badania naukowe i je proagował,i dzięki temu ci ludzie mogli zrobić to co zrobili.I bez względu na twoje kaprysy przyczynili sie właśnie jako duchowni do rozwoju nauki.To,że Kościół hamował naukę i postęp jest mitem i demagogią,tylko to chciałem wykazać.

>Znaczenia kościoła jako organizacji o charakterze międzynarodowym nie sposób nie doceniać. Jak wszystkie światowe molochy miał, i nadal ma, udziały w prawie wszystkim co dzieje się na świecie.
>Jak ruska mafia.

Typowe myślenie ideologiczne.

m.
Bigosińska (225 punktów)
>
>m.
Kościół a nauka to dwie różne sprawy. Nigdy nie byli kagańcem nauki i nie będą!
Kościół to wiara a wiara to nie nauka!
To chyba jasne. "Cały Twój" powiedział Jan Paweł II i kogo miał namyśli?
Dziewczynę , która urodziła chłopoka. A co się dalej z nim działo tego nikt nie wie.
Pabloss (4221 punktów)
Kościół to dziwny twór. Trzęsie tyłkiem jak osika na wszystko co nowe i wszędzie widzi zło wokół siebie. Pragnę przypomnieć jak Kościół katolicki traktował kolej. Ileż to wody święconej się wylało i ileż egzorcyzmów wyklepano aby zniszczyć to dzieło sztana. Śmieszno to się teraz wydaje ale faktycznie ówczesne pociągi traktowane były jako szatański wynalazek. A teraz wystarczy wejśc do inter city do 1 klasy i zobaczymy masę księży i zakonnic, którzy suną diabelskimi pociągami ino się patrzy. Jakoś ten diabelski stwór im nie przeszkadza. Co poniektórzy kler-radykałowie wciskają na różnego rodzaju spotkaniach, że to dzięki kościołowi nastąpił rozwój techniki i co zgroza przypisują sobie m.in. wynalezienie papieru, druku itd...zupełnie zapominająć o Chińczykach, którzy wyprzedzili technicznie ówczesną Europę o wieki. No cóż ciemna masa to kupi jak to powiadają.
zlomierz (124 punktów)
>Kościół to dziwny twór. Trzęsie tyłkiem jak osika na wszystko co nowe i wszędzie widzi zło wokół siebie. Pragnę przypomnieć jak Kościół katolicki traktował kolej. Ileż to wody święconej się wylało i ileż egzorcyzmów wyklepano aby zniszczyć to dzieło sztana. Śmieszno to się teraz wydaje ale faktycznie ówczesne pociągi traktowane były jako szatański wynalazek. A teraz wystarczy wejśc do inter city do 1 klasy i zobaczymy masę księży i zakonnic, którzy suną diabelskimi pociągami ino się patrzy. Jakoś ten diabelski stwór im nie przeszkadza. Co poniektórzy kler-radykałowie wciskają na różnego rodzaju spotkaniach, że to dzięki kościołowi nastąpił rozwój techniki i co zgroza przypisują sobie m.in. wynalezienie papieru, druku itd...zupełnie zapominająć o chińczykach, którzy wyprzedzili technicznie ówczesną europę o wieki. No cóż ciemna masa to kupi jak to powiadają.

paradoksalnie ale choć kościół tępił (i niewiele sie zmienilo, obecnie tylko mniej aktywnie) wszystko co było im niewygodne do propagandy w pewnych okresach to kosciol zapewnial mozliwosc edukacji tym ktorych na nia naormalnie nie bylo stać, przyklasztorne szkoly, po ktorych wcale nie trzebabyloi wstepowac do klasztoru etc, wielu też odkryuwcow / wynalazcow ktorzy instytucji podpadli swopimi odkryciami bylo tez wczesniej zwiazanych, kosciol wczesniej sam chowal ludzi ktorzyu pozniej mu zagrazali
ale nie wynika to ze wspanialosci insystucji tylko z pragmatycznosci
potrzebowali skadinad nauki do wlasnego rozwoju
a buntownikow sie zgladzalo = po czasie zaczelo sie to robic coraz bardziej naglasniane i problematyczne
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Ulfilas,biskup (zm.381),wynalazł alfabet gocki,a św.Cyryl (zm.(869) alfabet starosłowiański.

A bebożni Fenicjanie też wynaleźli, widać pobożność nie jest koniecznym warunkiem wynalazczości, zazwyczaj wystarczy inteligencja.
Cytat:
Gwido z Arezzo,benedyktyn,wynalazł w XI wieku widełki głosowe,skalę tonową,system linii i kluczów muzycznych oraz zasady harmonii.

O harmonii i skalach dżwięku kilkaset lat przed naszą erą pisali pitagorejczycy.
Cytat:
Spina Aleksander,dominikanin,w XIII wieku wynalazł okulary.

A Chińczycy dali sobie z tym radę wcześniej, i bez interwencji z zaświatów.
Cytat:
Regiomontanus,biskup,uczył na sto lat przed Kopernikiem,że słońce stoi,a ziemia obraca sie wokół niego.Zbudował także wiele instrumentów i rozwinął nauke algebry i trygonometrii
.
I co z tego, skoro reszta kościoła potępiała takie nauczania? Mamy oceniać kościół patrząc na czarne owce, czy większość?
Cytat:
Mikołaj Kopernik,kanonik frauenburski,w roku 1543 dedykuje papieżowi Pawłowi III-mu księgę De revolutionibus orbium coelestium,o ruchu ziemi a nieruchomości słońca,którą dokonał zupełnego przewrotu w astronomii,wprowadzając nowy system budowy wszechświata.

j.w

I mógłbym tak dłużej, ale po co? Nie ma sensu. To JEDNOSTKI, wybitne, ale jednostki które często miały przeciw sobie właśnie kościół jako instytucję. Zawdzięczamy Im wiele, i tego się nikt rozumny nie wyprze, ale nie kościołowi, tylko właśnie tym jednostkom, które będąc wewnątrz instytucji miały odwagę się jej przeciwstawić.
W tej rozpisce zabrakło(ciekawe dlaczego? ) jeszcze dwóch duchownych:
Giordano Bruno dominikanina, filozofa i astronoma - spalonego na stosie za herezje(130) w tym zapewne heliocentryzm.
Galileo Galilei który został torturami zmuszony do stwierdzenia, ze Kopernik się mylił(najogólniej mówiąc).

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
jarcio (1198 punktów)
>>Mikołaj Kopernik,kanonik frauenburski,w roku 1543 dedykuje papieżowi Pawłowi III-mu księgę De revolutionibus orbium coelestium,o ruchu ziemi a nieruchomości słońca.
>I co z tego, skoro reszta kościoła potępiała takie nauczania?

A gdzieś wyczytał iż kościół wówczas potępiał nauki Kopernika ? List jaki Kopernik skierował do papieża jak i listy hierarchów kościelnych do Kopernika wskazują jednoznacznie iż kościół, nastawiony pozytywnie do badacza, wręcz zachęcał Kopernika do jak najrychleszej publikacji swoich odkryć.
29-03-2008 20:42 
 Ocena 1 na 1
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
A gdzieś wyczytał iż kościół wówczas potępiał nauki Kopernika ?

A gdzieś wyczytał, ze ja tak napisałem?
Cytat:
List jaki Kopernik skierował do papieża jak i listy hierarchów kościelnych do Kopernika wskazują jednoznacznie iż kościół, nastawiony pozytywnie do badacza, wręcz zachęcał Kopernika do jak najrychleszej publikacji swoich odkryć.

Ach... Jasne, a Bruno został spalony za plagiatowanie Kopernika. Galileusza zaś torturowali za błędy ortograficzne i niewyjustowane teksty...

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
jarcio (1198 punktów)
>A gdzieś wyczytał, ze ja tak napisałem?

Co wobec tego oznaczało stwierdzenie: "reszta kościoła potępiała takie nauczania" ? Gdzie ta reszta - chodziło Ci o kucharke ze stołówki, grabarza na cmentarzu, mnicha, chórzystę czy może jeszcze kogoś innego ? Bo najwyraźniej lewacy mają taką tendencję, że jednym razem utożsamiają kościół z papieżem lub biskupem, a innym razem z "resztą kościoła". To zapewne w zależności od umiejscowienia faktów na skali ideologicznej oceny rzeczywistości.

>Ach... Jasne, a Bruno został spalony za plagiatowanie Kopernika. Galileusza zaś torturowali za błędy ortograficzne i niewyjustowane teksty..

Prawda dla lewaków jest zazwyczaj na tyle szokująca iż zaklinają jej obecność. Niemniej jednak polecam Lunatyków Arthura Koestlera. Myślenie nie boli.
29-03-2008 22:38 
 Ocena 2 na 2
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Co wobec tego oznaczało stwierdzenie: "reszta kościoła potępiała takie nauczania" ? Gdzie ta reszta - chodziło Ci o kucharke ze stołówki, grabarza na cmentarzu, mnicha, chórzystę czy może jeszcze kogoś innego ?

Na przykład tę resztę, która zajmowała się grillowaniem G.B, albo męczeniem starego G.G .
Cytat:
Bo najwyraźniej lewacy mają taką tendencję, że jednym razem utożsamiają kościół z papieżem lub biskupem, a innym razem z "resztą kościoła". To zapewne w zależności od umiejscowienia faktów na skali ideologicznej oceny rzeczywistości.

Lewaki chyba - takie sztylety których używano do kompletu ze szpadą lub rapierem. Znaczy to zdaje się, że mam ostry dowcip...
   Ja kościół utożsamiam z ogółem owieczek(czy Bóg mógł stworzyć zwierzę głupsze od owcy? Mógł! Ale po co?) i ich kapłanów. Tych którzy w naturze swojej chyba mają nieustanne zaprzeczenie i walkę z tym, co piękne, silne, wolne i rozumne.
Cytat:
Prawda dla lewaków jest zazwyczaj na tyle szokująca iż zaklinają jej obecność. Niemniej jednak polecam Lunatyków Arthura Koestlera. Myślenie nie boli.

Nie wiem, czy sztylety mają dość rozumu, żeby cokolwiek zaklinać...
   Wiem jednak z doświadczenia, ze myślenie zazwyczaj bywa bolesne, bo wtedy zauważamy, jak niewiele wiemy i jak wielu rzeczy nie poznamy. Osoby które twierdzą, że to nie boli podejrzewam zazwyczaj o to, że nie próbowały.

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
jarcio (1198 punktów)
>Na przykład tę resztę, która zajmowała się grillowaniem G.B, albo męczeniem starego G.G.

Skoro nie był to papież i biskupi wobec tego logika nakazuje wykluczyć również grabarza, chórzystę, mnicha i kucharkę bowiem nie byli oni ponad władzę możnych Watykanu. W przeciwnym razie oznaczałoby to iż kościół jednak wszechwładny nie był skoro woli jego sprzeciwić się mógł i czynem przypieczętować grabarz z pobliskiego cmentarza przy poparciu "reszty owieczek". No to jak to z tym wszechwładnym kościołem w końcu było - stanowisko kościoła przedstawia papież czy grabarz ? Wobec tego ja ponownie spytam o konkretne zobrazowanie "reszty" kościoła odpowiedzialnej za "grillowanie" G.B. i potępianie Kopernika. Fakty udokumentowane na kartach historii mi wystarczą.

ps.aha byłbym zapomniał. Co w takim razie z tą "resztą" w XXI wieku, która nie ma nic przeciwko Kopernikowi; oni są spadkobiercami ciemnogrodu tej "reszty" z grilla od G.B. czy tej "reszty" od papieży i biskupów ? No trzeba jakieś priorytety ustalić i przede wszystkim konkretnie się wysłowić.
30-03-2008 01:21 
 Ocena 1 na 1
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Skoro nie był to papież i biskupi wobec tego logika nakazuje wykluczyć również grabarza, chórzystę, mnicha i kucharkę bowiem nie byli oni ponad władzę możnych Watykanu.

Jak to nie papież i biskupi? Sugerujesz, ze stosy rozpalały kucharki i grabarze z własnej inicjatywy, a nawet wbrew woli papieży?Hmm? Święta inkwizycja działała niezależnie od głowy kościoła?
Cytat:
W przeciwnym razie oznaczałoby to iż kościół jednak wszechwładny nie był skoro woli jego sprzeciwić się mógł i czynem przypieczętować grabarz z pobliskiego cmentarza przy poparciu "reszty owieczek".

Wielu się sprzeciwiało, i marnie kończyli.
Cytat:
No to jak to z tym wszechwładnym kościołem w końcu było - stanowisko kościoła przedstawia papież czy grabarz ?

Obaj. Tyle, że kiedyś znacznie więcej do powiedzenia miał papież,a grabarz był wykonawcą, a obecnie grabarz ma coraz więcej możliwości.
Cytat:
Wobec tego ja ponownie spytam o konkretne zobrazowanie "reszty" kościoła odpowiedzialnej za "grillowanie" G.B. i potępianie Kopernika. Fakty udokumentowane na kartach historii mi wystarczą.

G.B. Został zabity za wiedzą i zgodą papieża, tak, czy nie? Być może jeden z papieży sprzyjał Kopernikowi, ale kolejni za to palili. Masz resztę.
Cytat:
ps.aha byłbym zapomniał. Co w takim razie z tą "resztą" w XXI wieku, która nie ma nic przeciwko Kopernikowi; oni są spadkobiercami ciemnogrodu tej "reszty" z grilla od G.B. czy tej "reszty" od papieży i biskupów ? No trzeba jakieś priorytety ustalić i przedewszystkim konkretnie się wysłowić.

A ta reszta z XXI w, też wtedy by spłonęła Nie wiem czyimi są spadkobiercami ale nadal podtrzymują instytucję, która potępiała Kopernika. Jakie priorytety chcesz ustalać?

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
29-03-2008 22:46 
 Ocena 1 na 1
O RLY? (0 punktów)
>Bo najwyraźniej lewacy mają taką tendencję, że jednym razem utożsamiają kościół z papieżem lub biskupem, a innym razem z "resztą kościoła". To zapewne w zależności od umiejscowienia faktów na skali ideologicznej oceny rzeczywistości.

Niektórzy mają natomiast tendencje do przyczepiania etykietek ludziom tylko dlatego że ci ośmielają się mieć odmienne poglądy.
jarcio (1198 punktów)
>Niektórzy mają natomiast tendencje do przyczepiania etykietek ludziom tylko dlatego że ci ośmielają się mieć odmienne poglądy.

Ośmielają się mieć inne poglądy ? A co to za śmiałość powielać modne trendy w internecie ? Przecież Legion "jest na czasie". Tutaj nie chodzi o poglądy ani o śmiałość. Kwestia dotyczy znajmości historii. Albo się coś wie albo się głęboko wierzy w ideologię i wmawia sobie, że się coś wie. Natomiast ślepi na fakty historyczne, te sprzyjające kościołowi, są z reguły szeregowi socjaliści. Liberał to być nie może bo liberałowie narzekają na państwo, a kościół ich ani ziębi ani grzeje.
O RLY? (0 punktów)
To była ironia( z tym "ośmielaniem").
A ty dalej nadajesz etykietki, tym razem dla odmiany imputujesz niezdolności do posiadania własnych poglądów.
Też mógłbym powiedzieć że powielasz czyjeś poglądy, wszak nie masz na nie monopolu.

>Natomiast ślepi na fakty historyczne, te sprzyjające kościołowi, są z reguły szeregowi socjaliści. Liberał to być nie może bo liberałowie narzekają na państwo, a kościół ich ani ziębi ani grzeje.

Rad bym poznać treść tej reguły, która pozwala ci klasyfikowanie jako "lewaków" ludzi o odmiennych poglądach, chociaż poglądów tych poznałeś nikły zarys.
Świat nie jest taki prosty i nie dzieli się na "lewaków" i liberałów.
Dziwi mnie w ogóle to wprowadzenie kategorii quasi-politycznych i generalizacja na podstawie zdania w danej sprawie.
Ten ma "takie" poglądy na dany temat to jest "lewak", ten ma "takie" to jest liberał, jakie to proste...
Przypisywanie z góry negatywnych cech osobie o odmiennych poglądach jest może i wygodne, ale czy aby uczciwe?
jarcio (1198 punktów)
>Rad bym poznać treść tej reguły, która pozwala ci klasyfikowanie jako "lewaków" ludzi o odmiennych poglądach, chociaż poglądów tych poznałeś nikły zarys.

Ja tu jestem od prawie czterech lat i wiem nieco więcej o poglądach użytkowników tutaj przebywających. I widze iż te na oko 90% wszystkich tematów jakie się pojawiają na forum Racjonalisty nie są związane z religią przypadkowo.

>Świat nie jest taki prosty i nie dzieli się na "lewaków" i liberałów.
>Dziwi mnie w ogóle to wprowadzenie kategorii quasi-politycznych i generalizacja na podstawie zdania w danej sprawie.

To w Twoim odbiorze terminy lewak i liberał odnoszą się do "quasi-polityki". Ja tych terminów używam nawiązując do wielowiekowej tradycji patrzenia na istotę ludzką. Lewak to w prostej linii ten od Platona, Campanelli, Marksa, Wellsa, Lenina i Stalina z całym spektrum umiarkowania i ekstremy. Liberał to ten od Tocquevilla, Smitha, Hayeka, Franco i Pinocheta. Kościoła, szczególnie tam gdzie nie ma faktów historycznych usprawiedliwiających niechęć (Kopernik nie był prześladowany przez kościół, a wręcz wspierany; Galileusz nie był męczennikiem nauki i nie był torturowany przez inkwyzycję), dzisiaj nienawidzą socjaliści.

>Przypisywanie z góry negatywnych cech osobie o odmiennych poglądach jest może i wygodne, ale czy aby uczciwe?

To nie ja racjonalizuje osąd tam, gdzie nie ma faktów historycznych. Pytałem o konkretne wskazanie potępień Kopernika i Galileusza przez kościół w związku z ich teoriami naukowymi. Zamiast faktów historycznych, jestem zalewany ogólnikami o "reszcie" z grilla. Prześladowania religijne natomiast nie muszą się odbywać z namaszczenia kościoła, a być wynikiem tradycji, którą targa wiara jeszcze większa od tej jaką władał wówczas Kościół. Prześladować zatem nie zawsze musieli katolicy, ale również luteranie i anglikanie. Nie tylko religijni, ale i zwykła gawiedź jak i również profesorowie z tamtych lat jak ci z Pizy czy epigoni szkoły perypatetyckiej, których szyderstw w pierwszym rzędzie obawiali się Kopernik i Galileusz. W końcu nie trzeba prześladować jedynie za głoszenie nowej nauki, a bardziej za głoszenie nowej moralności.
O RLY? (0 punktów)

>To w Twoim odbiorze terminy lewak i liberał odnoszą się do "quasi-polityki". Ja tych terminów używam nawiązując do wielowiekowej tradycji patrzenia na istotę ludzką. Lewak to w prostej linii ten od Platona, Campanelli, Marksa, Wellsa, Lenina i Stalina z całym spektrum umiarkowania i ekstremy.

Co nie zmienia faktu że moim zdaniem przypisujesz to pejoratywne określenie nieco zbyt pochopnie.
No ale chyba odbiegamy od meritum, a ja już swój pogląd na naukę w łonie kościoła wyraziłem w innym poście.

>Pytałem o konkretne wskazanie potępień Kopernika i Galileusza przez kościół w związku z ich teoriami naukowymi.

Zarówno "Dialog..." jak i "O obrotach ciał niebieskich" trafiły na indeks ksiąg zakazanych.
W związku z czym za posiadanie lub rozpowszechnianie tych dzieł groziły określone konsekwencje.
Pokazuje to stosunek kościoła do teorii kolidujących z teologią.
W trakcie procesu zmuszono Galileusza by na kolanach i w białej koszuli(zwyczajowym stroju karanych heretyków)zaprzeczył temu czego dowodził w "Dialogu...", zaprzeczył swojemu dorobkowi okupionemu ciężka pracą.
Wyrok skazywał go na dożywotni areszt domowy + odpowiednią pokutę.
jarcio (1198 punktów)
>Zarówno "Dialog..." jak i "O obrotach ciał niebieskich" trafiły na indeks ksiąg zakazanych.
>W trakcie procesu zmuszono Galileusza ...
>Pokazuje to stosunek kościoła do teorii kolidujących z teologią.

Co pokazuje w takim razie udzielenie audiencji przez Papieża V Galileuszowi i fetowanie jego osobistości przez jezuickie Kolegium Rzymskie ? Dlaczego główny matematyk i astronom kolegium, poproszony o opinię przez kardynała Bellarmi'ego, oficjalnie uznał teorie Galileusza za słuszne ? Z jakich powodów najbardziej wpływowy intelektuanie zakon Kościoła katolickiego odciął sie od Ptomeleusza i Arystotelesa fetując Galileusza, który wówczas oficjalnie był zwolennikiem systemu Kopernika ? Galileusz w jednym z listów żali sie głównie na nastawienie wówczas cechujące środowiska perypatetyków. To było głównie zagrożenie.

Co do Kopernika to sytuacja wyglądała identycznie. Jest szereg listów potwierdzający sympatię najwyższych hierarchów kościelnych, a wrogość od strony tych samych środowisk akademickich.
30-03-2008 17:56 
 Ocena 1 na 1
O RLY? (0 punktów)

>Co pokazuje w takim razie udzielenie audiencji przez Papieża V Galileuszowi i fetowanie jego osobistości przez jezuickie Kolegium Rzymskie ? Dlaczego główny matematyk i astronom kolegium, poproszony o opinię przez kardynała Bellarmi'ego, oficjalnie uznał teorie Galileusza za słuszne ? Z jakich powodów najbardziej wpływowy intelektuanie zakon Kościoła katolickiego odciął sie od Ptomeleusza i Arystotelesa fetując Galileusza, który wówczas oficjalnie był zwolennikiem systemu Kopernika ?

I to "fetowanie" przejawiało się we wpisanie jego dzieła na indeks ksiąg zakazanych, zmuszeniu do odwołania tez oraz skazaniu na dożywotnie areszt domowy?


Instrukcja papieża Urbana VIII do Kongregacji Urzędu Świętego:

Cytat:
"Sanctissimus rozporządził, że rzeczony Galileo ma być przesłuchany co do jego intencji, nawet z groźbą tortur, a jeśli ją podtrzyma, ma wyprzeć się podejrzewanej u niego herezji na plenarnym zgromadzeniu Kongregacji Urzędu Świętego, potem ma być skazany na uwięzienie według upodobania Świętej Kongregacji i należy mu rozkazać, aby nie rozprawiał nadal, w jakikolwiek sposób, ani w słowach ani w piśmie, o ruchomości Ziemi i stabilności Słońca, w przeciwnym wypadku narazi się na kary za recydywę. Książka zatytułowana Dialogo di Galileo Galilei Linceo ma być zakazana."


Dopiero Jan Paweł II w czasie drugiego soboru Watykańskiego ogłosił na sesji Papieskiej Akademii Nauk że Galileusz "musiał wiele wycierpieć... ze strony ludzi i instytucji Kościoła."
Sobór Watykański uznał pewne swoje postawy za niewłaściwe i wyraził z tego powodu ubolewanie.
jarcio (1198 punktów)
>I to "fetowanie" przejawiało się we wpisanie jego dzieła na indeks ksiąg zakazanych, zmuszeniu do odwołania tez oraz skazaniu na dożywotnie areszt domowy?

Sprawa zdaje się mieć swój początek przy odkryciu plam słonecznych. Galileusz roszcząc sobie pierwszeństwo do odkrycia powoływał się na uznanie jego dokonań przez wpływowych ludzi Rzymu. W rzeczywistości Galileusz nie potrafił wskazać na konkretne osoby a pierwszymi, którzy opublikowali drukiem swoje badania byli Fabricius i Scheiner. Galileusz, znany ze swojego buntowniczego charakteru, zaczął atakować ojca Scheinera i tym samym zyskał sobie wrogów wśród astronomów jezuickich co w przyszłości było jednym z katalizatorów znacznie większego konfliktu.

Pierwsze ataki wobec systemu kopernikańskiego o podłożu religijnym nadeszły nie od strony Kościoła, a ze środowisk świeckich - fanatycznych zwolenników Arystotelesa. Tzw. "związek gołębi" zakazał wówczas nauczania teorii Kopernika na uniwersytecie w Pizie uzasadniając swoje stanowisko słowem z Pisma Świętego. Galileusz radząc się w tej sprawie u swojego przyjaciela kardynała usłyszał iż Pismo Święte w zasadzie sprzyja Galileuszowi bardziej aniżeli Arystotelesowi. Sprawa z systemem kopernikańskim miała się jednak trochę inaczej. I w zasadzie sprawa na tym mogła się skończyć, gdyby nie nadwrażliwość Galileusza.

Galileusza dobiegła wieść o prywatnej rozmowie jednego z historyków kościoła, starszego już wiekiem Niccolo Lorini, który krytykował Galileusza i drwił z Kopernika pisząc "powiedziałem dwa słowa o tym Iperniku, czy jak go tam nazywają uznając, że jego poglądy nie są zgodne ze słowem bożym". Potem dotarła do Galileusza kolejna plotka o przebiegu pewnego spotkania w Pizie. Galileusz w odpowiedzi na uszczypliwości niejakiego Boscaglii odpowiedział listem, który stał się, jak pisze Koestler, teologiczną bombą atomową. Ten list, który w intencji Galileusza miał na celu uciąć wszelkie teorie jakoby system kopernikański był sprzeczny z panującą wówczas teologią doprowadził do potępienia przez Kościół kopernikanizmu. Złożył się na to stosunek, jaki Galileusz wyraził w liście, do teologii pisząc iż nie należy traktować "matki nauk" zupełnie serio.

W zawoalowany sposób potępił kościół za praktyki, które w istocie nie miały miejsca. Galileusz twierdził iż w stosunku do tez, które są nauczane bez niezbędnych dowodów i jeśli stoją w sprzeczności z nauką Pisma Świętego to takie tezy należy automatycznie odrzucić. Mylił się bo tak kościół nie postępował. Ten list będący manifestem wolnomyślicielstwa był przede wszystkim manifestem nowego autorytetu przed którym i kościół miał się ugiąć. Mówi o tym zdanie pochodzące z tego listu w którym Galileusz napisał: "wnioski (...) zanim się je potępi, należy wykazać niedostateczność dowodu". Przerzucając ciężar dowodu na barki dyskutanta tym samym postawił się ponad autorytet kościoła. I to temperament Galileusza, a nie nauki, które głosił doprowadziły do jego tragedii. Warto jeszcze dodać iż przed tymi wydarzeniami, gdy Galileusz zamieścił w "Plamach słonecznych" fragment w którym oficjalnie opowiedział się za systemem kopernikańskim. W reakcji kościół w osobie przyszłego papieża Urbana VIII napisał pełen podziwu list do Galileusza.
30-03-2008 22:35 
 Ocena 1 na 1
O RLY? (0 punktów)
>Przerzucając ciężar dowodu na barki dyskutanta tym samym postawił się ponad autorytet kościoła. I to temperament Galileusza, a nie nauki, które głosił doprowadziły do jego tragedii.

Niezależnie od tego czy to przez jego temperament czy przez treść teorii(czego nie sposób ostatecznie teraz rozstrzygnąć), skończyło się tym że jego nauki zostały napiętnowane jako heretyckie a dzieła wpisane do indeksu.
Tym samym oficjalnie "naznaczono" je jako błędne.
jarcio (1198 punktów)
>Niezależnie od tego czy to przez jego temperament czy przez treść teorii(czego nie sposób ostatecznie teraz rozstrzygnąć), skończyło się tym że jego nauki zostały napiętnowane jako heretyckie a dzieła wpisane do indeksu.

Nauką narazili się świeckim uczonym i pospólstwu. Nowym autorytetem Galileusz naraził się kościołowi. Wikipedijni znawcy nie zdają sobie sprawy, że to była epoka ludzi, która pozostawiając dawne obyczaje wykształciła rozum nieproporcjonalnie większy w stosunku do cech charakteru jakie wciąż tkwiły w zacofanym społeczeństwie tamtego okresu. Intelektualni giganci wciąż byli zaledwie moralnymi karłami. I to się tyczyło zarówno pospólstwa, kościoła, świeckich uczonych jak i Galileusza oraz Kartezjusza. Tworzenie czarno-białego obrazu, gdzie cała wina przypada kościołowi (lub traktowanie Galileusza jako samemu sobie winnego heretyka), jest tożsame z oczekiwaniem iż odkrycie naukowe na miarę setek lat naprzód w społeczeństwie pogrążonym w mitach i legendach spotka się z powszechną aprobatą przy natychmiastowym odrzuceniu dawnych wierzeń. Taka obraz ma więcej wspólnego z sekciarskim odchyleniami raz to na teologiczną, a raz na racjonalistyczną stronę aniżeli historią.
O RLY? (0 punktów)
>I to się tyczyło zarówno pospólstwa, kościoła, świeckich uczonych jak i Galileusza oraz Kartezjusza. Tworzenie czarno-białego obrazu, gdzie cała wina przypada kościołowi (lub traktowanie Galileusza jako samemu sobie winnego heretyka), jest tożsame z oczekiwaniem iż odkrycie naukowe na miarę setek lat naprzód w społeczeństwie pogrążonym w mitach i legendach spotka się z powszechną aprobatą przy natychmiastowym odrzuceniu dawnych wierzeń. Taka obraz ma więcej wspólnego z sekciarskim odchyleniami raz to na teologiczną, a raz na racjonalistyczną stronę aniżeli historią.

To społeczeństwo potępiło nauki Galileusza, jego dzieła wpisało do indeksu oraz kazało mu się wyrzec jego teorii?
Ani "świeccy" uczeni ani pospólstwo nie wytoczyło procesu przeciwko Galileuszowi i nie wydało wyroku.
Potępienie teorii Galileusza sygnował kościół własnym autorytetem.
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Wikipedijni znawcy nie zdają sobie sprawy, że to była epoka ludzi, która pozostawiając dawne obyczaje wykształciła rozum nieproporcjonalnie większy w stosunku do cech charakteru jakie wciąż tkwiły w zacofanym społeczeństwie tamtego okresu. Intelektualni giganci wciąż byli zaledwie moralnymi karłami. I to się tyczyło zarówno pospólstwa, kościoła, świeckich uczonych jak i Galileusza oraz Kartezjusza.

A ja ciekaw jestem na czym miałaby polegać moralna karłowatość, według jakich kryteriów ją mierzono? Kto to oceniał, i jakie miał do tego prawo/kwalifikacje?

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
30-03-2008 17:25 
 Ocena 1 na 1
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
To w Twoim odbiorze terminy lewak i liberał odnoszą się do "quasi-polityki". Ja tych terminów używam nawiązując do wielowiekowej tradycji patrzenia na istotę ludzką.

Heh, ciekawe od jak wielu wieków spoglądasz na istoty ludzkie.
Cytat:
Lewak to w prostej linii ten od Platona, Campanelli, Marksa, Wellsa, Lenina i Stalina z całym spektrum umiarkowania i ekstremy.

Znaczy się JA w prostej linii od Platona... Heh... Nie wiem jak na to wpadłeś.
Cytat:
Liberał to ten od Tocquevilla, Smitha, Hayeka, Franco i Pinocheta.

A faszyści Franco i Pinochet, to liberałowie?
Cytat:
Kościoła, szczególnie tam gdzie nie ma faktów historycznych usprawiedliwiających niechęć (Kopernik nie był prześladowany przez kościół, a wręcz wspierany; Galileusz nie był męczennikiem nauki i nie był torturowany przez inkwyzycję), dzisiaj nienawidzą socjaliści.

A przez kogo był torturowany? I za co według Ciebie?

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
30-03-2008 01:20 
 Ocena 2 na 2
Andrzej.51 (15814 punktów)
>A gdzieś wyczytał iż kościół wówczas potępiał nauki Kopernika ? List jaki Kopernik skierował do papieża jak i listy hierarchów kościelnych do Kopernika wskazują jednoznacznie iż kościół, nastawiony pozytywnie do badacza, wręcz zachęcał Kopernika do jak najrychleszej publikacji swoich odkryć.

Wystarczy poczytać Wikipedię. Hasło "O obrotach sfer niebieskich" pl.wikiped(*)volutionibus_orbium_coelestium
Przytaczam część opisującą, jak kościól był nastawiony pozytywnie do dzieła Kopernika:

Cytat:
Historia powstania.
1) W 1514 rozpoczęło się spisywania Księgi I De revolutionibus orbium coelestium.
2) W 1533 roku poglądy Mikołaja Kopernika wyłożone w rękopisie jego dzieła De Revolutionibus zreferowano papieżowi Klemensowi VII.
3) Teolog norymberski, Andrzej Osiander, namówił Mikołaja Kopernika, aby w przedmowie do swego dzieła przedstawił je jako hipotezę, łagodząc w ten sposób zbyt śmiałą jego wymowę.
4) W roku 1542 pierwsze dwa arkusze De revolutionibus wyszły spod prasy drukarskiej. Mikołaj Kopernik wysłał do Norymbergi napisaną przez siebie przedmowę dedykowaną papieżowi Pawłowi III. Rozdziały 13 i 14 Księgi I ukazały się drukiem w Wittenberdze pod postacią osobnej książki De lateribus et angulis triangulorum... (O bokach i kątach trójkątów), z przedmową Retyka, który od roku 1541 był w posiadaniu rękopisu dzieła De revolutionibus orbium coelestium (O obrotach sfer niebieskich). Dzieło to następnie zaginęło aby odnaleźć się w Pradze Czeskiej po prawie 200 latach. [...]

De Revolutionibus... a Indeks ksiąg zakazanych.
5) 1543 - wydanie drukiem De revolutionibus orbium coelestium, Libri VI. Brak oficjalnego stanowiska Kościoła katolickiego, zainteresowanie wyższych dostojników treścią, którą w przedmowie, napisanej przez wydawcę, przedstawiono jako hipotezę ułatwiającą obliczenia.
6) 1559 - wprowadzenie w Kościele katolickim Indeksu ksiąg zakazanych.
7) 1566 - drugie wydanie De Revolutionibus..., Bazylea.
8) 1616 - pierwsza sprawa Galileusza. Eksperci Kościoła tezę o tym, iż "Słońce stanowi centrum świata i jest całkowicie nieruchome pod względem ruchów lokalnych", uznają za "bezsensowną i absurdalną z punktu widzenia filozoficznego" oraz "formalnie heretycką". Tezę, iż "Ziemia nie stanowi centrum świata, ani nie jest nieruchoma, lecz obraca się zarówno wokół samej siebie, jak i ruchem dobowym", uznają za podobnie absurdalną oraz "co najmniej błąd w wierze". Ogłoszenie przez Kongregację Kardynalską Inkwizycji, że Galileusz poddaje się wyrokowi. Równocześnie, dekretem z 5 marca, Kongregacja zakazuje De revolutionibus..., wpisując na Indeks "do czasu wprowadzenia poprawek".
9) 1617 - trzecie wydanie De Revolutionibus..., pod tytułem Astronomia instaurata, Amsterdam.
10) 1618-1621 - publikacja Epitome Astronomiae Copernicanae Keplera; umieszczone na Indeksie.
11) 1620 - wskazanie przez Kongregację poprawek, jakie należy nanieść w De Revolutionibus....
12) 1632 - publikacja głównego dzieła Galileusza: Dialogu o dwu wielkich systemach świata: ptolemeuszowym i kopernikowym, Florencja. Konfiskata i zakaz rozprowadzania.
13) 1633 - proces Galileusza; powtórzenie potępienia heliocentryzmu z 1616, umieszczenie Dialogu na Indeksie.
14) 1644 - bulla Aleksandra VII Speculatores domus Israel jako wstęp do wydanego przez niego Indeksu (Index librorum prohibitorum Alexandri VII Pontificis Maximi jussu editus) - potępienie wszelkich dzieł utrzymujących, że Ziemia się porusza.
15) 1751 - wobec powszechnej akceptacji w środowisku naukowym heliocentrycznego obrazu naszego systemu planetarnego, objaśnianego mechaniką Newtona, papież-erudyta Benedykt XIV udziela imprimatur na druk Dzieł Zebranych Galileusza.
16) 1757 - w wydaniu Indeksu przejrzanym przez Benedykta XIV z tekstu dekretów znika zapis zakazujący dzieł traktujących o heliocentryzmie, na samej liście pozostają jednak książki wpisane na tej podstawie.
17) 1819 - ostatnie wydanie Indeksu zawierające De Revolutionibus... oraz inne dzieła heliocentryczne.
18) 1820 - Canon Settele usiłując opublikować w Rzymie podręcznik astronomii jednoznacznie uznający heliocentryzm za prawdziwy, spotyka się z odmową Mistrza Świętego Pałacu Apostolskiego. Po odwołaniu się do papieża (który przekazuje sprawę Kongregacji) otrzymuje zezwolenie na druk.
19) 1822 - 11 września Kongregacja Kardynalska Inkwizycji stwierdza, że "druk i publikacja prac traktujących o ruchu Ziemi i nieruchomości Słońca, zgodnie z powszechną opinią współczesnych astronomów, są w Rzymie dozwolone". 25 września papież Pius VII zatwierdza dekret.
20) 1828 - dzieło Mikołaja Kopernika zostało zwolnione z Indeksu.
21) 1835 - kolejne wydanie Indeksu. Pius VII usuwa zeń De Revolutionibus... oraz pozostałe książki uznane wcześniej za heretyckie z powodu heliocentryzmu.
22) 1854 - ukazanie się pierwszego polskiego przekładu dokonanego przez Jana Baranowskiego.

Numerację dla przejrzystości ja dołożyłem.

Oczywiście cały czas chodzi tu o kucharkę ze stołówki, grabarza na cmentarzu, mnicha, chórzystę oraz może jeszcze kogoś innego. Takie to już są te lewackie tendencje, że jednym razem utożsamiają kościół z papieżem lub biskupem, a innym razem z "resztą kościoła".
jarcio (1198 punktów)
proponuje zacytować poważniejszą literaturę.
31-03-2008 10:36 
 Ocena 3 na 3
Andrzej.51 (15814 punktów)
Odpowiedź swą zmuszony jestem rozbić na dwie wypowiedzi.
Oto część pierwsza:

>proponuje zacytować poważniejszą literaturę.

Zacytuję.
Nie posiadam w domu nadmiaru książek historycznych. Co nieco jednak znalazłem. Zastanawiam się, czy okażą się one dla Ciebie równie niewiarygodne, jak internet.
Jednak spróbuję.

1) Na początek kilka wybranych fragmentów z książki (podręcznika akademickiego) profesora Zbigniewa Wójcika (byłego studenta Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego) pt. Historia Powszechna. Wiek XVI-XVII, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1995.

Cytat:
Żaden chyba z wielkich myślicieli odrodzenia nie wymierzył tak silnego ciosu w dotychczasowe skostniałe pojęcie o świecie, jak to uczynił Kopernik. Przeciw jego genialnemu odkryciu wystąpiły też zarówno kontrreformacja, jak i reformacja, obie widzące w teorii Kopernika niebezpieczeństwo dla religii i Kościoła. W 1616 r. na mocy dekretu papieskiego dzieło polskiego astronoma zostało potępione i umieszczone wśród ksiąg zakazanych i dopiero w pierwszej połowie XIX w. skreślono je z Index librorum prohibitorum.


Cytat:
Poświęcił się [Giordano Bruno] początkowo karierze duchownej, lecz oskarżony rychło o herezję i ekskomunikowany (1576) zrzucił suknie zakonne i wyemigrował z Włoch do Genewy. Tu popadł wkrótce w konflikt z obowiązującą doktryną Kalwina i został aresztowany. Zwolniony z więzienia w następnych latach przebywał we Francji, [...] W 1592 r. zaproszono go do Wenecji, a gdy przybył tam został aresztowany i wydany w ręce inkwizycji.
Początkowo Bruno postawiony przed jej sądem załamał się, uznał swe poglądy za herezję i prosił o laskę. Osadzony mimo to w więzieniu, po siedmiu latach stanął ponownie przed sądem inkwizycyjnym w Rzymie i wtedy potwierdził wszystkie swe poglądy. Zginął na stosie 17 lutego 1600 r. w Rzymie.


Cytat:
Stosunek do teorii kopernikowskiej, jak również racjonalistyczne poglądy naraziły go [Galileo Galilei] na to, iż już w 1607 r. został oskarżony o herezje, a zarzut ponowiono po ukazaniu się jego głównego dzieła Dialogo sopra i due massimi sistemi del mondo Tolemaico e Copernicano, 1632 (Dialog o dwu najważniejszych układach świata Ptolemeuszowym i Kopernikańskim, 1962). Wielki uczony i filozof nie okazał się tak nieugięty jak Bruno, upokorzył się i wyrzekł, przynajmniej pozornie, swych poglądów.


2) Fragment z książki (również podręcznika akademickiego z historii) profesora Emanuela Rostworowskiego pt. Historia powszechna. Wiek XVIII, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1995.

Cytat:
W ogóle w krajach protestanckich konflikt między nauką a wiarą był słabszy niż w świecie katolickim. Władze katolickie zajmowały jednak pozycje obronne, a zwłaszcza na stanowisku Watykanu ciążyła stara tradycja potępień rzucanych na naukę Kopernika czy Galileusza. Dopiero w 1757 r., a więc w dobie, gdy newtonizm opanował już zwycięsko Europę, Benedykt XIV zdecydował, aby nie domagać się nieprzestrzegania dekretów potępiających teorię Kopernika.

31-03-2008 10:45 
 Ocena 3 na 3
Andrzej.51 (15814 punktów)
Część druga mojej wypowiedzi:

3) Giordano Bruno był w 1600 r. przed spaleniem go na stosie torturowany przez tzw. Święte Oficjum. Nie znalazłem nigdzie opisu jego tortur. Udało mi się jednak znaleźć opis sporządzony przez Williama Lithgowa, który w 1620 r. był łamany kołem przez hiszpańską inkwizycję (źródło: Jacob Bronowski - Potęga wyobraźni, Wydawnictwo PIW, Warszawa 1988).
Nie przytoczę tu opisu tortur sporządzonego jego ręką, gdyż odbiega to nieco od tematu wątku, a poza tym opis ten jest dość drastyczny. Jeśli oczywiście będziesz chciał, to w następnej wypowiedzi mogę to uczynić.

4) Źródło jak wyże w punkcie 3: Jacob Bronowski - Potęga wyobraźni, Wydawnictwo PIW, Warszawa 1988.

Cytat:
Galileusza nie torturowano. Dwukrotnie tylko mu zagrożono. Jego wyobraźnia dokonała reszty. Celem procesu [w 1633 r. przed trybunałem świętej inkwizycji] było właśnie pokazanie ludziom obdarzonym wyobraźnią, że nie są wolni od uczucia prymitywnego, zwierzęcego strachu. Galileusz gotów był już jednak odwołać.

"Ja, Galileo Galilei, syn zmarłego Vincenzo Galilei, Florentyńczyk, lat siedemdziesiąt, postawiony osobiście w stan oskarżenia przed trybunałem, klęcząc przed wami, dostojni i świątobliwi kardynałowie, inkwizytorzy powszechni przeciwko wszelkiej heretyckiej deprawacji w całej wspólnocie chrześcijańskiej, mając przed własnymi oczyma i dotykając własnymi rękoma Pismo Święte, przysięgam, że zawsze wierzyłem, obecnie wierzę i z Boską pomocą wierzyć będę we wszystko, co utrzymuje, głosi i czego naucza Święty Katolicki i Apostolski Kościół Rzymski. Tymczasem wszakże - po tym, kiedy to Święte Oficjum nałożyło na mnie prawny nakaz, bym bez reszty porzucił fałszywy pogląd, zgodnie z którym Słońce jest środkiem świata i jest nieruchome, a Ziemia nie jest środkiem i się obraca, i zakazało mi utrzymywać, bronić lub nauczać w jakikolwiek bądź sposób, w mowie bądź na piśmie, rzeczonej doktryny, oraz po tym, kiedy stwierdzone mi zostało, że rzeczona doktryna sprzeczna jest z Pismem Świętym - napisałem i wydrukowałem książkę, w której omawiam tę już potępioną doktrynę., przytaczam wielce przekonywające argumenty na jej rzecz, nie przedstawiając żadnego rozstrzygnięcia. I z tej właśnie racji to Święte Oficjum uznało mnie za wielce podejrzanego o herezję, to znaczy o to, że utrzymywałem i wierzyłem, że Słońce jest środkiem świata i jest nieruchome, a Ziemia nie jest środkiem i się obraca.
Toteż pragnąc wymazać z myśli waszych Eminencji oraz wszystkich wiernych chrześcijan to mocne podejrzenie, zasadnie przeciwko mnie skierowane, ze szczerego serca i z nieugiętą wiarą odrzekam się, potępiam i wyklinam wzmiankowane wyżej błędy i herezje, a także i wszelkie inne, jakiekolwiek by były, o ile przeciwne są rzeczonemu Świętemu Kościołowi. I przysięgam nigdy w przyszłości nie mówić czy twierdzić, w mowie lub na piśmie, niczego, co mogłoby dać rację podobnym podejrzeniom przeciwko mnie skierowanym. A jeśli poznam jakiegokolwiek heretyka lub osobę o herezje podejrzaną, powiadomię o niej to Święte Oficjum, bądź Inkwizytora czy Ordynariusza miejsca, w którym bym przebywał. Dalej, przysięgam i obiecuję spełniać i przestrzegać w całości wszystkie pokuty, jakie Święte Oficjum nałożyło lub nałoży na mnie. W przypadku zaś gdybym złamał - czego Bóg nie dopuści - jakiegokolwiek z tych przyrzeczeń, zaprzeczeń i przysiąg, poddam się sam wszystkim karom przewidzianym i narzucanym na takich odstępców przez święte kanony oraz inne konstytucje, tak powszechne, jak szczegółowe. Tak mi dopomóż Bóg i to Pismo Święte, które trzymam w ręku.
Ja, rzeczony Galileo Galilei, wyrzekłem się, przysiągłem i obiecałem, zobowiązując się jak wyżej. A dla poświadczenia prawdy powyższego, podpisałem własnoręcznie niniejszy dokument mego wyrzeczenia się i powtórzyłem je słowo po słowie tu w Rzymie, w klasztorze Minerva, dwudziestego drugiego dnia czerwca roku 1633.
Ja, Galileusz, wyrzekłem się jak wyżej i podpisałem własnoręcznie."

Na resztę życia osadzono Galileusza w jego willi w Arcetri, niedaleko Florencji, trzymając pod ścisłym aresztem domowym. Papież był nieugięty. [...]
Galileusz postanowił uczynić jedno: ukończyć książkę [...] O dwóch nowych naukach [...] Skończył ją w 1636 roku, to znaczy trzy lata po procesie. Był wówczas 72-letnim starcem. Książki nie mógł oczywiście opublikować [...]
Konsekwencją tego procesu i uwięzienia było całkowite zahamowanie tradycji naukowej w basenie śródziemnomorskim. Odtąd rewolucja naukowa wywędrowała do północnej Europy. Galileusz wciąż uwięziony, zmarł w swym domu w 1642 roku.


Tak oto Kościół katolicki upokorzył geniusza, jednego z najwybitniejszych uczonych w historii ludzkości.
Mój jakikolwiek dalszy komentarz jest zbędny.
jarcio (1198 punktów)
>Proponuję Ci odrobinę zadumy i refleksji nad tym, co napisałem.

Refleksji nad tym co "napisałeś" dokonać nie mogę bo jedynie to przepisałeś wobec tego pozostaje mi zaduma nad twoją interpretacją tego wątku i wyborem cytatów. Wyjaśniam: ja nie neguje faktu iż w roku 1616 kościół oficjalnie potępił kopernikanizm i skazał Galileusza. Ja pisze o czasach za życia Kopernika i Galileusza (do osiągnięcia przez niego wieku 50 lat) kiedy to kościół przychylnie odnosił się zarówno do Kopernika jak i Galileusza, nakłaniając tego pierwszego do publikacji swojego dzieła. Ja nie wiem dokładnie co jest w tych książkach, ale posługiwanie się książkami od historii powszechnej by odnieść się do konkretnego zdarzenia, jest na tyle "pomocne" co, przykładowo, przy póbie wyjaśnienia przyczyn dla których Tomasz Morus postanowił napisać Utopię posługując się stylem seriokomicznym. Ja rozumiem jaka ślepota umysłu powoduje iż luka historyczna miedzy 1514 (kiedy to zaproszono Kopernika do udziału w soborze luterańskim poświęconym reformie kalendarza), a 1616 rokiem (czyli jeden wiek) racjonalistów w ogóle nie interesuje, ale to nie ma nic wspólnego ani z historią ani z tym na co zwracam uwagę od samego początku.

O ile do prawie wszystkich cytatów w zasadzie nie można mieć zastrzeżeń (bowiem pochodzą z książek, które zajmowały się ogólnym zarysem danej epoki, a więc trudno postawić zarzut iż nie są konkretne) to cytat, gdzie jeden autor stwierdza, że "już w 1607 r. [Galileusz] został oskarżony o herezję" aż prosi się o zadanie pytania: dlaczego już w roku 1611 papież Paweł V udzielił mu audiencji na której potraktował go życzliwie, a jezuickie Kolegium Rzymskie potwierdziło nowe odkrycia Galileusza. I co z tą herezją z 1607 roku ? Czy to nie czasem tzw. "związek gołębi" - ówcześni racjonaliści - oskarżył Galileusza o herezję ?

Polecam mniej wiary racjonalistycznej, a jako remedium - Arthur Koestler Lunatycy
04-04-2008 20:39 
 Ocena 1 na 1
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Ja rozumiem jaka ślepota umysłu powoduje iż luka historyczna miedzy 1514 (kiedy to zaproszono Kopernika do udziału w soborze luterańskim poświęconym reformie kalendarza), a 1616 rokiem (czyli jeden wiek) racjonalistów w ogóle nie interesuje, ale to nie ma nic wspólnego ani z historią ani z tym na co zwracam uwagę od samego początku.

Dalsza moja dyskusja z Tobą utraciła jakikolwiek sens. Nie mam ochoty na dyskusje z kimś, kto mnie obraża. Nie uważam, by cechowała mnie ślepota umysłu. Mnie ślepota umysłu nie kojarzy się z racjonalistycznym myśleniem.
Dalsza dyskusja z Tobą uwłacza mi.
05-04-2008 17:32 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Czy to nie czasem tzw. "związek gołębi" - ówcześni racjonaliści - oskarżył Galileusza o herezję ?

   A czy czasem wszyscy członkowie owego związku nie byli bez wyjątku duchownymi, a Niccolò Lorini nie był przypadkiem arcybiskupem Florencji?

>Ja rozumiem jaka ślepota umysłu powoduje iż luka historyczna miedzy 1514 (kiedy to zaproszono Kopernika do udziału w soborze luterańskim poświęconym reformie kalendarza), a 1616 rokiem (czyli jeden wiek) racjonalistów w ogóle nie interesuje.

   Interesuje, jak najbardziej. Ślepota umysłu utrudnia jedynie zrozumienie cóż takiego nadzwyczajnego stało się w 1616 roku, że rzekomo gorąco dotychczas przez Kościół Katolicki popierana teoria Kopernika stała się nagle sprzeczna z przekazem biblijnym i została uznana za herezję.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
29-03-2008 20:26 
 0 na 2
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)

>A bebożni Fenicjanie też wynaleźli, widać pobożność nie jest koniecznym warunkiem wynalazczości, zazwyczaj wystarczy inteligencja.

To ma się nijak do tego,co chciałem wykazać.

> Cytat:
Gwido z Arezzo,benedyktyn,wynalazł w XI wieku widełki głosowe,skalę tonową,system linii i kluczów muzycznych oraz zasady harmonii.

>O harmonii i skalach dżwięku kilkaset lat przed naszą erą pisali pitagorejczycy.

Pisać sobie mogli,ja napisałem o czymś innym.

> Cytat:
Spina Aleksander,dominikanin,w XIII wieku wynalazł okulary.

>A Chińczycy dali sobie z tym radę wcześniej, i bez interwencji z zaświatów.

j/w.

> Cytat:
Regiomontanus,biskup,uczył na sto lat przed Kopernikiem,że słońce stoi,a ziemia obraca sie wokół niego.Zbudował także wiele instrumentów i rozwinął nauke algebry i trygonometrii
.

>I co z tego, skoro reszta kościoła potępiała takie nauczania? Mamy oceniać kościół patrząc na czarne owce, czy większość?

j/w.

>I mógłbym tak dłużej, ale po co? Nie ma sensu. To JEDNOSTKI, wybitne, ale jednostki które często miały przeciw sobie właśnie kościół jako instytucję. Zawdzięczamy Im wiele, i tego się nikt rozumny nie wyprze, ale nie kościołowi, tylko właśnie tym jednostkom, które będąc wewnątrz instytucji miały odwagę się jej przeciwstawić.

Chodzi o to,że w przytoczonych faktach Kościół te jednostki wspomagał,i mieli na te osiągnięcia szansę tylko dzięki wykształceniu i swobodzie jakie Kościół im zapewniał.

>W tej rozpisce zabrakło(ciekawe dlaczego? ) jeszcze dwóch duchownych:
> Giordano Bruno dominikanina, filozofa i astronoma - spalonego na stosie za herezje(130) w tym zapewne heliocentryzm.
> Galileo Galilei który został torturami zmuszony do stwierdzenia, ze Kopernik się mylił(najogólniej mówiąc).

Pominąłem świadomie.Kościół nie zabraniał im pracy naukowej.

m.
29-03-2008 20:52 
 Ocena 5 na 5
keymak (3379 punktów)
>Pominąłem świadomie.Kościół nie zabraniał im pracy naukowej.

Nie zabraniał, bo nie spodziewał się że ci ludzie stworzą teorie, które będą sprzeczne z naukami kościoła.
Podejście do nauki w wykonaniu kościoła to karykatura prawdziwej nauki.
31-03-2008 13:04 
 0 na 2
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Pominąłem świadomie.Kościół nie zabraniał im pracy naukowej.
>Nie zabraniał, bo nie spodziewał się że ci ludzie stworzą teorie, które będą sprzeczne z naukami kościoła.
>Podejście do nauki w wykonaniu kościoła to karykatura prawdziwej nauki.

Kościół oficjalnie nie zajmuje się nauką,ma ciekawsze rzeczy na głowie.

m.
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Kościół oficjalnie nie zajmuje się nauką,ma ciekawsze rzeczy na głowie.

No, ostatnio całkiem nieoficjalnie potępia klonowanie i GMO.

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
01-04-2008 00:48 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
> Cytat:
Kościół oficjalnie nie zajmuje się nauką,ma ciekawsze rzeczy na głowie.

>No, ostatnio całkiem nieoficjalnie potępia klonowanie i GMO.
>
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji


To jest pogląd na naukę,nie prowadzenie badań.

m.
LEGION. (3161 punktów)
marcel:
Kościół oficjalnie nie zajmuje się nauką,ma ciekawsze rzeczy na głowie.

LEGION.:
No, ostatnio całkiem nieoficjalnie potępia klonowanie i GMO.

marcel:
To jest pogląd na naukę,nie prowadzenie badań.

To zdecyduj się, zajmuje się nauką, czy nie?

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
01-04-2008 02:47 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>marcel:
Kościół oficjalnie nie zajmuje się nauką,ma ciekawsze rzeczy na głowie.

> LEGION.:
No, ostatnio całkiem nieoficjalnie potępia klonowanie i GMO.

> marcel:
To jest pogląd na naukę,nie prowadzenie badań.
>

>To zdecyduj się, zajmuje się nauką, czy nie?
>
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji


Zdecydowałem się już w pierwszym cytacie.Czyżbym póżniej zaprzeczył?
Jeśli nie wiesz czym sie różni zajmowanie się nauką(badania naukowe)a poglądem na naukę to dalszy dialog nie ma sensu.

m.
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Zdecydowałem się już w pierwszym cytacie.Czyżbym póżniej zaprzeczył?
Jeśli nie wiesz czym sie różni zajmowanie się nauką(badania naukowe)a poglądem na naukę to dalszy dialog nie ma sensu.

A próby ograniczenia wolności badaczy to nie jest już zajmowanie się nauką. Racja, raczej nie mamy o czym rozmawiać.

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
keymak (3379 punktów)
>Kościół oficjalnie nie zajmuje się nauką,ma ciekawsze rzeczy na głowie.

Wynika z tego że ks. Heller dostał nagrodę za nieoficjalne zajęcie i nieoficjalnie chwali się tym kościół ..
Zapędziłeś się w ślepy zaułek ..
01-04-2008 00:48 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Kościół oficjalnie nie zajmuje się nauką,ma ciekawsze rzeczy na głowie.
>Wynika z tego że ks. Heller dostał nagrodę za nieoficjalne zajęcie i nieoficjalnie chwali się tym kościół ..
>Zapędziłeś się w ślepy zaułek ..
>

Ks.Heller zajmuje sie nauką całkiem prywatnie,tak jak Kopernik.Nie został powołany na kosmologa przez Kościół.To jego hobby.

m.
29-03-2008 21:02 
 Ocena 2 na 2
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
To ma się nijak do tego,co chciałem wykazać.

A co chciałeś wykazać?
Cytat:
Pisać sobie mogli,ja napisałem o czymś innym.

A o czym w takim razie?
Cytat:
Chodzi o to,że w przytoczonych faktach Kościół te jednostki wspomagał,i mieli na te osiągnięcia szansę tylko dzięki wykształceniu i swobodzie jakie Kościół im zapewniał.

No, wspomagał. Ale co z tego? Wspomagał wielu ludzi. Śmiem twierdzić, że wielu z Tych ludzi było jedynie produktem ubocznym maszyny do tworzenia urzędników kościelnych, i jak to odpady - wielu trafiało do spalarni.
Cytat:
>W tej rozpisce zabrakło(ciekawe dlaczego? ) jeszcze dwóch duchownych:
> Giordano Bruno dominikanina, filozofa i astronoma - spalonego na stosie za herezje(130) w tym zapewne heliocentryzm.
> Galileo Galilei który został torturami zmuszony do stwierdzenia, ze Kopernik się mylił(najogólniej mówiąc).
Pominąłem świadomie.Kościół nie zabraniał im pracy naukowej.

Heh, nie zabraniał pracy, ale zabraniał uzyskiwania i publikacji wyników, jak dla mnie to jedno i to samo. Nauka jest po to, żeby poznawać i kształtować świat, a nie kurzyć się w szufladach. To tak jakby mi teraz na uczelni powiedzieli - zajmuj się jakim chcesz sposobem filozofowania, ale wszystkie twoje prace mają być z marksizmu/neotomizmu, albo kulka w łeb. No pracy też nie zabraniają, więc jest OK?

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
29-03-2008 22:02 
 Ocena 3 na 3
O RLY? (0 punktów)

>Chodzi o to,że w przytoczonych faktach Kościół te jednostki wspomagał,i mieli na te osiągnięcia szansę tylko dzięki wykształceniu i swobodzie jakie Kościół im zapewniał.

Otóż to, zapewniał, bo zapewniał tylko "swoim".
Gdzie tedy miały powstać te osiągnięcia jak nie w kościele którego "ludzie" mieli zapewniony dostęp do ksiąg, umieli pisać i czytać?
Poza nim? Tam gdzie nie było dostępu do ksiąg, nauki pisania i czytania?
Wiedza tylko dla swoich, kształcili tylko tych którzy mieli zostać "urzędnikami" kościoła.
Tego czy i jakie teorie mogli wydać na świat jego "wychowankowie", oraz czy będą sie one zgadzać z prawdami wiary kościół nie mógł przewidzieć.
Nie może być tu mowy o dobrej albo złej woli.
Łono kościoła było praktycznie jedynym możliwym miejscem rozwijania się nauki, a to z uwagi na zaborczy stosunek kościoła do źródeł wiedzy i umiejętności.
Kościół nie zapewniał nieskrępowanej swobody myśli, nie potępiał tylko tych teorii które nie kolidowały z teologią.
Nauka w kościele, to nauka w kagańcu wiary, ograniczona i okaleczona przez dogmatykę.
Nauka niemogąca się w pełni i z pełna dynamiką rozwijać, jak roślina rosnąca w butelce.
31-03-2008 13:18 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)

>Otóż to, zapewniał, bo zapewniał tylko "swoim".

Zapewniał każdemu,kto chciał być duchownym.Niestety Kościół nie odpowiada za wszystkie jednostki,od tego jest państwo.

>Gdzie tedy miały powstać te osiągnięcia jak nie w kościele którego "ludzie" mieli zapewniony dostęp do ksiąg, umieli pisać i czytać?

I to jest godne nagany? To samo trzeba by powiedzieć o Oxfordzie.

>Poza nim? Tam gdzie nie było dostępu do ksiąg, nauki pisania i czytania?
>Wiedza tylko dla swoich, kształcili tylko tych którzy mieli zostać "urzędnikami" kościoła.

Bo seminaria są dla duchownych,gdybys się nie orientował.

>Tego czy i jakie teorie mogli wydać na świat jego "wychowankowie", oraz czy będą sie one zgadzać z prawdami wiary kościół nie mógł przewidzieć.

Kościół nie zabronił nauki po G.Bruno,Koperniku i Galileuszu,przeciwnie.A wyniki ich badań wyrażnie pokazują,że badań tych nie kontrolował.

>Nie może być tu mowy o dobrej albo złej woli.

Jeśli wysoki standard nauczania nie jest dobra wolą,to trzeba ustalić nowe paradygmaty w nauce.

>Łono kościoła było praktycznie jedynym możliwym miejscem rozwijania się nauki, a to z uwagi na zaborczy stosunek kościoła do źródeł wiedzy i umiejętności.

Raczej z szacunku dla ludzkiej wiedzy i osiągnięć myśli,nawet pogańskiej.Tylko i wyłącznie kościołowi zawdzięczamy ocalenie spuścizny greckiej,to mnisi przepisywali rękopisy pogan i nie mieli z tego żadnej korzyści dla swojej wiary,ponieważ nauki tam zawarte nie korespondowały z nauką chrześcijańską.
Okazuje się,że nikt nie cenił wtedy tak osiągnięć myśli ludzkiej jak Kościół.

>Kościół nie zapewniał nieskrępowanej swobody myśli, nie potępiał tylko tych teorii które nie kolidowały z teologią.

Właśnie dlatego,że Kościół zapewniał nieskrepowaną swobodę myśli Bruno,Galileusz i Kopernik mogli dojść do wyników do jakich doszli.
To,że wyniki te przeczyły pozornie Pismu św. jest sprawą całkowicie osobną.

m.
O RLY? (0 punktów)

>To,że wyniki te przeczyły pozornie Pismu św. jest sprawą całkowicie osobną.

I to mi chodziło kiedy pisałem o kolidowaniu.
Wiadomo że Kościół nie śledził ani nie kontrolował na bieżąco pracy uczonych.
Chodziło mi raczej o podejście do wyników tych prac.
paluch (313 punktów)
A i proch wynaleźli Chińczycy, tylko nie potrafili go wykorzystać w tak zbożnym jakim był podbój nowego świata i nawracanie ludów obu Ameryk. Ciekawe byłoby porównanie szkód uczynionych przez kościół do jego osiągnięć poprawiających nasz byt a nie tylko wybranych spośród kleru, sądzę że nie byłoby gorzej.
O RLY? (0 punktów)
>Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych

I znów dolepianie do ateizmu, który tak naprawdę jest dość wąskim pojęciem, jakiejś tam ideologi ;F
Radze dowiedzieć się co znaczą pojęcia "ateizm" i "ideologia", a potem zastanowić się czy zacytowane zdanie ma sens.
29-03-2008 20:30 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)

>I znów dolepianie do ateizmu, który tak naprawdę jest dość wąskim pojęciem, jakiejś tam ideologi ;F
>Radze dowiedzieć się co znaczą pojęcia "ateizm" i "ideologia", a potem zastanowić się czy zacytowane zdanie ma sens.

Nie utożsamiałem w swojej wypowiedzi ateizmu z ideologią,pisałem o ateistach-ideologach,nie o ateistach,da się to wywnioskować ze słów "znaczna większość".Tych pierwszych jest całkiem sporo pośród tych drugich,co widać aż nazbyt na tym forum.

m.
29-03-2008 21:29 
 Ocena 2 na 2
O RLY? (0 punktów)
>>I znów dolepianie do ateizmu, który tak naprawdę jest dość wąskim pojęciem, jakiejś tam ideologi ;F
>>Radze dowiedzieć się co znaczą pojęcia "ateizm" i "ideologia", a potem zastanowić się czy zacytowane zdanie ma sens.
>Nie utożsamiałem w swojej wypowiedzi ateizmu z ideologią,pisałem o ateistach-ideologach,nie o ateistach,da się to wywnioskować ze słów "znaczna większość".Tych pierwszych jest całkiem sporo pośród tych drugich,co widać aż nazbyt na tym forum.
>m.
Nie rozumiem skąd ta "znacząca większość", użytkownicy forum nie stanowią ogółu ateistów.

Ideologia "ateistów-ideologów" nie wywodzi się z samego ateizmu, ateizm jako taki nie generuje ideologi, to pojęcie zbyt wąskie.
Dlaczego więc akurat ateizm stał się składnikiem określenia "ateiści-ideolodzy"?
31-03-2008 14:58 
 0 na 2
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)

>>Nie utożsamiałem w swojej wypowiedzi ateizmu z ideologią,pisałem o ateistach-ideologach,nie o ateistach,da się to wywnioskować ze słów "znaczna większość".Tych pierwszych jest całkiem sporo pośród tych drugich,co widać aż nazbyt na tym forum.
>>m.
>Nie rozumiem skąd ta "znacząca większość", użytkownicy forum nie stanowią ogółu ateistów.
>Ideologia "ateistów-ideologów" nie wywodzi się z samego ateizmu, ateizm jako taki nie generuje ideologi, to pojęcie zbyt wąskie.
>Dlaczego więc akurat ateizm stał się składnikiem określenia "ateiści-ideolodzy"?

Bo ideolodzy nie-ateiści(co jest wielką rzadkością,główne znane ideologie były ateistyczne)nie mają takiego interesu w demagogicznym przedstawianiu historii Kościoła.Mają go własnie ci,którzy chcąc przekonać masy o nieistnieniu Boga i fałszywości religii posługują się w tym fałszem i demagogią,zakrywając fakty lub powołując się na naukę,która w żadnym miejscu nie twierdzi,że Boga nie ma.A nie robi tego,bo nie może ze swojej istoty,to wykracza poza jej kompetencje i metodologię.

m.
O RLY? (0 punktów)
>główne znane ideologie były ateistyczne

Ateizm był ich podłożem, "rdzeniem", główną treścią?
31-03-2008 16:39 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>główne znane ideologie były ateistyczne
>Ateizm był ich podłożem, "rdzeniem", główną treścią?

A o tym była moja wypowiedż?

m.
O RLY? (0 punktów)
>>>główne znane ideologie były ateistyczne
>>Ateizm był ich podłożem, "rdzeniem", główną treścią?
>A o tym była moja wypowiedż?
>m.
>
Chodziło mi o to że jeśli ateizm nie pełnił centralnej roli w tych ideologiach to nazywanie ich ateistycznymi jest nadużyciem.
01-04-2008 00:38 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>>>główne znane ideologie były ateistyczne
>>>Ateizm był ich podłożem, "rdzeniem", główną treścią?
>>A o tym była moja wypowiedż?
>>m.
>>
>Chodziło mi o to że jeśli ateizm nie pełnił centralnej roli w tych ideologiach to nazywanie ich ateistycznymi jest nadużyciem.
>

Nie zrozumiał mnie pan,lub zrozumieć nie chciał.Wcześniej zapytał pan "dlaczego więc ateiści-ideolodzy?".Bo ja o takich własnie pisałem,o ideologach spośród nich,ale nie ideologach marksistowskich czy innych,tylko o takich,którzy np.naukę wykorzystują demagogicznie do walki z religią.Jeśli ktoś posługuje się fałszem w celu wykazania prawdziwości swoich tez lub swojego światopoglądu to jest to zachowanie ideologiczne,bo służy wykazaniu słuszności przyjętych idei kosztem nauki i prawdy.

Ateistycznymi nazwałem je,bo takimi były,co nie znaczy,że stanowiło to istotę danej ideologii,choć mogło leżeć u jej podstaw.Chodziło mi o ich charakter,nie program.

m.
O RLY? (0 punktów)

>Ateistycznymi nazwałem je,bo takimi były,co nie znaczy,że stanowiło to istotę danej ideologii,choć mogło leżeć u jej podstaw.Chodziło mi o ich charakter,nie program.

No cóż widocznie obaj się nie rozumiemy, bo mi chodziło o to że jeśli coś nie jest właśnie istotą ideologi to nie wywodził bym od tego przymiotnika.
Chodzi mi tylko o nazywanie owych ideologi ateistycznymi.
01-04-2008 14:56 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Ateistycznymi nazwałem je,bo takimi były,co nie znaczy,że stanowiło to istotę danej ideologii,choć mogło leżeć u jej podstaw.Chodziło mi o ich charakter,nie program.
>No cóż widocznie obaj się nie rozumiemy, bo mi chodziło o to że jeśli coś nie jest właśnie istotą ideologi to nie wywodził bym od tego przymiotnika.
>Chodzi mi tylko o nazywanie owych ideologi ateistycznymi.
>
Ja nie pisałem o ideologiach ateistycznych,ale o ateizmie ideologicznym.

m.
O RLY? (0 punktów)

>Ja nie pisałem o ideologiach ateistycznych,ale o ateizmie ideologicznym.

A jeden post do tyłu pisał pan coś takiego:

>Ateistycznymi nazwałem je,bo takimi były,co nie znaczy,że stanowiło to istotę danej ideologii,choć mogło leżeć u jej podstaw.Chodziło mi o ich charakter,nie program.
03-04-2008 13:55 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Ja nie pisałem o ideologiach ateistycznych,ale o ateizmie ideologicznym.
>A jeden post do tyłu pisał pan coś takiego:
>>Ateistycznymi nazwałem je,bo takimi były,co nie znaczy,że stanowiło to istotę danej ideologii,choć mogło leżeć u jej podstaw.Chodziło mi o ich charakter,nie program.
>
Tak.W swoim wątku napisałem o ateistach-ideologach, póżniej postawiono mi zarzut, że utożsamiam w ogóle ideologie z ateizmem, napisałem więc, że nie utożsamiam, bo nie pisałem o ideologiach tylko o ateistach, spośród których wielu jest ideologów, dodając na marginesie, że większość znanych ideologii była jednak ateistyczna u swych podstaw.Ale to osobny wątek.

m.
placownik (17853 punktów)

>W.w daty sięgają tylko początków XX w.

   Można by dodać, równie bez sensu, że począwszy od lat dwudziestych XX w. osiągnięcia uczonych radzieckich zaczęły sławić na cały świat wielkie imię Lenina. A bez sensu dlatego, że te osiągnięcia tyle miały wspólnego z Leninem, co wymienione przez Ciebie, z nauką Kościoła.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
29-03-2008 20:32 
 Ocena 1 na 3
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>W.w daty sięgają tylko początków XX w.
>   Można by dodać, równie bez sensu, że począwszy od lat dwudziestych XX w. osiągnięcia uczonych radzieckich zaczęły sławić na cały świat wielkie imię Lenina. A bez sensu dlatego, że te osiągnięcia tyle miały wspólnego z Leninem, co wymienione przez Ciebie, z nauką Kościoła.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli


Widać nie zrozumiałeś moich intencji.Cóż,wyraziłem się jasno.

m.
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
Widać nie zrozumiałeś moich intencji.Cóż,wyraziłem się jasno.
m.

Ech, no kolejny nie zakumał, czyli: są tu same gópki, albo nie dość jasno się wyrażasz. Jak myślisz, co jest bardziej prawdopodobne?
edit
Korzystam z fajerliska, który poprawia mi byki, jeżeli piszę coś "z błędem" - to zazwyczaj umyślnie. Naprawdę.
Ale poprawienie gópki na gupki było naprawdę niezłe...

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>ile to nauka i sztuka zawdzięcza Kościołowi i duchownym:
>
Właśnie, a ile kapłanom egipskim, szkoda, że ten wspaniały okres rozwoju nauki przerwało Oświecenie.
Adam Barycki
keymak (3379 punktów)
>Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych,
W pierwszym zdaniu atak i jakieś bajki.
Moderatorzy są pewnie zachwyceni.
Mogę się dowiedzieć co to jest ideologia ateistyczna ?

>jakoby Kościół i religia w ogóle były w historii jedynie środkiem hamującym postęp i rozwój nauki [..]
Kościół to ludzie, więc jest praktycznie niemożliwe aby tak pojmowany kościół jedynie hamował rozwój nauki.
Jeżeli zaś kościół rozumiemy jako sam kler, czyli instytucję, to bardzo trudno dostrzec działania tak pojmowanego kościoła jako sprzyjające rozwojowi nauki. Taki kościół już zna odpowiedzi na wszystkie pytania, więc nie sprzyja jakiemukolwiek rozwojowi. Nawet wtedy, gdy buduje obserwatorium astronomiczne, to akceptuje odkrycia które tam dokonano jedynie wtedy gdy pasują do już zaproponowanego opisu świata. Nie widzę w takim działaniu nic konstruktywnego i postępowego.

Kościół tworzy nowe projekty, które nazywa naukowymi tylko po to aby potwierdzać dogmaty i nauki które głosi.
To jest działanie całkowicie wbrew metodzie naukowej i z czystą nauką nie ma nic wspólnego.

Postęp osiągamy wtedy, gdy tworzymy zupełnie nowe teorie, lub teorie które zmieniają postrzeganie wszystkiego co obserwujemy. Ludzie którzy należeli do kościoła również takie teorie znajdowali, ale kościół nigdy nie promował takich kleryków czy zwykłych wiernych. Bywało nawet wręcz na odwrót. Niepokornych kleryków, którzy nie przejmowali się dogmatami i naukami własnego kościoła bez pardonu zwalczano.
Ty zaś przytaczasz odkrycia ludzi kościoła ( nie wszystkie prawdziwe ) i równocześnie pomijasz fakt że te właśnie odkrycia spowodowały zmiany w naukach kościoła. Nauki kościoła które to podobno są cały czas niezmienne i cały czas jedynie słuszne ..
To jest zwykła manipulacja.
Naukowcy również przeprowadzają doświadczenia, które mają potwierdzić jakąś niepotwierdzoną teorię, ale tylko po aby ją udowodnić i jeżeli doświadczenie nie przynosi takiego potwierdzenia to naukowcy nie obrażają się na wyniki doświadczenia i próbują wytłumaczyć dane zjawisko przy pomocy innej, lepszej teorii.
Takiego podejścia do poznania świata nigdy nie było w kościele, bo takie metody zmieniają same podstawy danej religii, lub wręcz tą religię negują.

Czysta nauka ( science ) jest śmiertelnym wrogiem wszelkich religii.
To nauki religijne są dostosowywane do osiągnięć naukowych i podążają za nimi z dużymi oporami, a nie na odwrót.
Trudno w takiej sytuacji uważać wszelkie religie/kościoły za czynnik postępu.

Pozdrawiam.

=na marginesie=
Mam prośbę do moderatorów. Jeżeli nagle okaże się że dyskusja stała się bezprzedmiotowa( "bo nie ma szans na porozumienie" ), to proszę tylko dać znać.
Wtedy natychmiast przestanę marudzić.
29-03-2008 21:31 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych,
>W pierwszym zdaniu atak i jakieś bajki.

Nie czytam bajek i nie pisuję.Wyjaśnienie pojęcia "ideologia" znajdziesz w słowniku,ja nie pisałem o ateistach w ogóle ale o znacznej części ateistów,którzy są ideologami i zaznaczyłem to.

>>jakoby Kościół i religia w ogóle były w historii jedynie środkiem hamującym postęp i rozwój nauki [..]
>Kościół to ludzie, więc jest praktycznie niemożliwe aby tak pojmowany kościół jedynie hamował rozwój nauki.

Kościół to w tym kontekście Nauczycielski Urząd Kościoła i prawdy wiary jakie głosi,nie ludzie.

>Jeżeli zaś kościół rozumiemy jako sam kler, czyli instytucję, to bardzo trudno dostrzec działania tak pojmowanego kościoła jako sprzyjające rozwojowi nauki. Taki kościół już zna odpowiedzi na wszystkie pytania, więc nie sprzyja jakiemukolwiek rozwojowi.

To demagogia i pustosłowie.Nikt w Kościele nie uważa,że zna odpowiedzi na wszystkie pytania,zwłaszcza dotyczące nauk przyrodniczych.Kościół sie tym nie zajmuje.

Nawet wtedy, gdy buduje obserwatorium astronomiczne, to akceptuje odkrycia które tam dokonano jedynie wtedy gdy pasują do już zaproponowanego opisu świata. Nie widzę w takim działaniu nic konstruktywnego i postępowego.

Znowu kłamstwa i pustosłowie.

>Kościół tworzy nowe projekty, które nazywa naukowymi tylko po to aby potwierdzać dogmaty i nauki które głosi.

j/w

>Postęp osiągamy wtedy, gdy tworzymy zupełnie nowe teorie, lub teorie które zmieniają postrzeganie wszystkiego co obserwujemy. Ludzie którzy należeli do kościoła również takie teorie znajdowali, ale kościół nigdy nie promował takich kleryków czy zwykłych wiernych. Bywało nawet wręcz na odwrót. Niepokornych kleryków, którzy nie przejmowali się dogmatami i naukami własnego kościoła bez pardonu zwalczano.

Kościół zawsze promował naukę,nawet jeśli nie ulegał szybko jej modom.To widać na załączonym obrazku.A to,że nie ulegał i sceptycznie podchodzi do nowatorskich teorii ma najczęściej dobre skutki,tak samo postępują najlepsi uczeni.

>Ty zaś przytaczasz odkrycia ludzi kościoła ( nie wszystkie prawdziwe )

Wykaż,inaczej to demagogia.

i równocześnie pomijasz fakt że te właśnie odkrycia spowodowały zmiany w naukach kościoła. Nauki kościoła które to podobno są cały czas niezmienne i cały czas jedynie słuszne ..

Odkrycie kompasa czy balonu nie spowodowało żadnych zmian w nauce Kościoła.Nie zrobiła tego nawet teoria Kopernika.Nie zmieniła się ani jedna prawda wiary i nie pojawiła nowa.

>To jest zwykła manipulacja.

To zwykłe kłamstwa,trochę za nisko jak na racjonalistę.

>Takiego podejścia do poznania świata nigdy nie było w kościele, bo takie metody zmieniają same podstawy danej religii, lub wręcz tą religię negują.

Człowieku,co ty czytałeś na temat nauki Kościoła lub jego stosunku do nauki,że piszesz takie głupoty? Jaki fakt naukowy zmienił cokolwiek w nauce chrześcijańskiej?
Kościół nie dopuszcza ludzi niewykształconych do święceń,nie można nim zostać bez magistra więc twoje opowieści są wyssane z palca.

>Czysta nauka ( science ) jest śmiertelnym wrogiem wszelkich religii.

Jesteś niepoważny.Żaden poważny naukowiec nigdy tak nie twierdził,najwięksi twierdzili coś całkiem przeciwnego(Kopernik,Newton,Darwin,C.Bernard,Schroedinger,Bohm,Bohr,Einstein,Lemaitre,
>Heisenberg,itd.).

>To nauki religijne są dostosowywane do osiągnięć naukowych i podążają za nimi z dużymi oporami, a nie na odwrót.

Nauka nie jest w ogóle Kościołowi,jako temu,który naucza prawd wiary objawionych przez Boga do niczego potrzebna.

>Trudno w takiej sytuacji uważać wszelkie religie/kościoły za czynnik postępu.
>Pozdrawiam.
>=na marginesie=
>Mam prośbę do moderatorów. Jeżeli nagle okaże się że dyskusja stała się bezprzedmiotowa( "bo nie ma szans na porozumienie" ), to proszę tylko dać znać.
>Wtedy natychmiast przestanę marudzić.

Drogi panie,na razie to pan pisze same głupoty.Proszę się zorientować czym jest Kościół,chrześcijaństwo,jaki jest stosunek tych dwóch rzeczywistości do nauki i wtedy zabrać głos.Na razie wypisuje pan w różnych wątkach głupoty o klerykach,którzy nie są kościołem jeśli nie przyjmują jego nauki.Tak samo jak nie jest matematykiem ktoś kto twierdzi,że 2+2 nie jest 4.

m.
29-03-2008 23:12 
 Ocena 1 na 1
keymak (3379 punktów)
>Kościół to w tym kontekście Nauczycielski Urząd Kościoła i prawdy wiary jakie głosi,nie ludzie.
Kościół bez ludzi nie istnieje.
Mówisz o czymś co definiujesz tylko dla potrzeby chwili.
Wolę rozmawiać o czymś rzeczywistym, a nie o czymś wymyślonym.

>To demagogia i pustosłowie.Nikt w Kościele nie uważa,że zna odpowiedzi na wszystkie pytania,zwłaszcza dotyczące nauk przyrodniczych.Kościół sie tym nie zajmuje.
Ciekawa sprawa. Gdy pytam się kogoś wierzącego jak powstał wszechświat to odpowiedź jest zawsze ta sama: stworzył go Bóg. Ta odpowiedź, która wypływa wprost z kościoła, determinuje bardzo wiele innych pewników które istnieją w naukach kościoła i jak najbardziej dotyczą nauk przyrodniczych.

>Wykaż,inaczej to demagogia.
Już wcześniej to tutaj wykazano.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,130370#w130380
www.racjonalista.pl/forum.php/s,130370#w130389

>Odkrycie kompasa czy balonu nie spowodowało żadnych zmian w nauce Kościoła.Nie zrobiła tego nawet teoria Kopernika.Nie zmieniła się ani jedna prawda wiary i nie pojawiła nowa.
A słyszałeś o czymś takim co się nazywa sobór ? Jak myślisz co się dzieje podczas takiego soboru ?
Wiesz co to jest wypowiedź papież ex cathedra ?

>Człowieku,co ty czytałeś na temat nauki Kościoła lub jego stosunku do nauki,że piszesz takie głupoty? Jaki fakt naukowy zmienił cokolwiek w nauce chrześcijańskiej?
Zmiany nauk kościoła nie następowały bez przyczyny. Niekiedy były to właśnie odkrycia naukowe.
Weźmy dla przykładu taką teorię ewolucji. Otóż nawet dzisiaj niektórzy ludzi wierzący, a nawet klerycy twierdzą że teoria ewolucji jest nieprawdziwa. I nie robią tego dlatego że potrafią podać lepszą teorię, ale dlatego że według ich opinii jest niezgodna z ich wiarą.
Według Ciebie:
kreacjonizm nie przeczy ewolucji
więc ten przykład pasuje jak ulał do sytuacji ..

>Kościół nie dopuszcza ludzi niewykształconych do święceń,nie można nim zostać bez magistra więc twoje opowieści są wyssane z palca.
Magistra teologi dla przykładu ..

A to poniżej nie wymaga komentarza ..

>Kościół zawsze promował naukę,nawet jeśli nie ulegał szybko jej modom.To widać na załączonym obrazku.A to,że nie ulegał i sceptycznie podchodzi do nowatorskich teorii ma najczęściej dobre skutki,tak samo postępują najlepsi uczeni.

>Nauka nie jest w ogóle Kościołowi,jako temu,który naucza prawd wiary objawionych przez Boga do niczego potrzebna.

..
31-03-2008 15:39 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Kościół to w tym kontekście Nauczycielski Urząd Kościoła i prawdy wiary jakie głosi,nie ludzie.
>Kościół bez ludzi nie istnieje.
>Mówisz o czymś co definiujesz tylko dla potrzeby chwili.
>Wolę rozmawiać o czymś rzeczywistym, a nie o czymś wymyślonym.

Nie powinieneć zabierać w ogóle głosu w takim razie,jeśli nie wiesz czym jest Kościół.Twoje wypowiedzi są wyrazem tego,że nie wiesz o czym piszesz.Jak napisałem wyżej,Kościół to w tym kontekście N.U.K. i zdanie jednostek jest bez znaczenia.

>>To demagogia i pustosłowie.Nikt w Kościele nie uważa,że zna odpowiedzi na wszystkie pytania,zwłaszcza dotyczące nauk przyrodniczych.Kościół sie tym nie zajmuje.
>Ciekawa sprawa. Gdy pytam się kogoś wierzącego jak powstał wszechświat to odpowiedź jest zawsze ta sama: stworzył go Bóg. Ta odpowiedź, która wypływa wprost z kościoła, determinuje bardzo wiele innych pewników które istnieją w naukach kościoła i jak najbardziej dotyczą nauk przyrodniczych.

To nie jest odpowiedż naukowa i nie przeczy nauce w żadnym miejscu.

>>Wykaż,inaczej to demagogia.
>Już wcześniej to tutaj wykazano.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,130370#w130380
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,130370#w130389

Te wypowiedzi,jak widać w moich odpowiedziach na nie,nie wykazały tego,co chciałeś wykazać.

>>Odkrycie kompasa czy balonu nie spowodowało żadnych zmian w nauce Kościoła.Nie zrobiła tego nawet teoria Kopernika.Nie zmieniła się ani jedna prawda wiary i nie pojawiła nowa.
>A słyszałeś o czymś takim co się nazywa sobór ? Jak myślisz co się dzieje podczas takiego soboru ?
>Wiesz co to jest wypowiedź papież ex cathedra ?

Nie wiem o czym piszesz,chciałeś chyba wykazać,że jednak prawdy wiary się zmieniły po odkryciu kompasa lub po Koperniku.Postaraj sie więc o to,i wtedy napisz coś sensownego.

>>Człowieku,co ty czytałeś na temat nauki Kościoła lub jego stosunku do nauki,że piszesz takie głupoty? Jaki fakt naukowy zmienił cokolwiek w nauce chrześcijańskiej?
>Zmiany nauk kościoła nie następowały bez przyczyny. Niekiedy były to właśnie odkrycia naukowe.
>Weźmy dla przykładu taką teorię ewolucji. Otóż nawet dzisiaj niektórzy ludzi wierzący, a nawet klerycy twierdzą że teoria ewolucji jest nieprawdziwa.

Jak juz pisałem nikt w Kościele nie przeczy,że ewolucja istnieje,nie jest tylko zobowiązany do przyjęcia jednej z jej koncepcji.Poza tym jak już także pisałem zdanie kleryków jest nieistotne.

>I nie robią tego dlatego że potrafią podać lepszą teorię, ale dlatego że według ich opinii jest niezgodna z ich wiarą.

Widać kiepscy z nich klerycy,bo Kościół ificjalnie głosi,że ewolucja nie jest w żadnym punkcie niezgodna z wiarą chrześcijańską.Nawet Darwin nie chciał tego wykazać,przecież to był człowiek wierzący.

>Według Ciebie:
>kreacjonizm nie przeczy ewolucji
>więc ten przykład pasuje jak ulał do sytuacji ..

Jesteś ignorantem w sprawach Koscioła i wiary,jak chcesz więc dyskutować.Dzieci w gimnazjum wiedzą więcej.

>>Kościół nie dopuszcza ludzi niewykształconych do święceń,nie można nim zostać bez magistra więc twoje opowieści są wyssane z palca.
>Magistra teologi dla przykładu ..

To nieistotne,na ekonomii także nie uczą o botanice.

>A to poniżej nie wymaga komentarza ..
>>Kościół zawsze promował naukę,nawet jeśli nie ulegał szybko jej modom.To widać na załączonym obrazku.A to,że nie ulegał i sceptycznie podchodzi do nowatorskich teorii ma najczęściej dobre skutki,tak samo postępują najlepsi uczeni.
>>Nauka nie jest w ogóle Kościołowi,jako temu,który naucza prawd wiary objawionych przez Boga do niczego potrzebna.
>..

Oczywiście.Nauka istnieje dopiero od trzech wieków.Poza tym nie ma żadnego przełożenia na sprawy wiary.
Jeśli chodzi o uczonych,to nikt dzis nie przyjmuje teorii ewolucji w formie jaką zaproponował Darwin,a w fizyce nawet teorii kwantów jest wiele interpretacji.

Jeśli coś nie wymaga komentarza to na drugi raz prosiłbym byś nie powtarzał moich wypowiedzi.

m.
31-03-2008 17:11 
 Ocena 2 na 2
Celecrin (11895 punktów)
Cytat:
Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych, jakoby Kościół i religia w ogóle były w historii jedynie środkiem hamującym postęp i rozwój nauki kilka informacji reinterpretujących ile to nauka i sztuka zawdzięcza Kościołowi i duchownym :


Cytat:
Nauka istnieje dopiero od trzech wieków.Poza tym nie ma żadnego przełożenia na sprawy wiary.


Cytat:
Jak napisałem wyżej,Kościół to w tym kontekście N.U.K. i zdanie jednostek jest bez znaczenia .


Porównałem Twój pierwszy i ostatni post i wiesz co? One sobie przeczą lekko.
Po pierwsze przedmiotem Twoich rozmyślań jest : Kościół i religia, następnie dodajesz duchownych.
W drugiej przytoczonej wypowiedzi, przekreślasz wpływ religii na naukę. Ponieważ religia to system wiary, a przecież nie ma ŻADNEGO przełożenia na naukę, która powstała dopiero 300 lat temu
Wreszcie w trzecim cytacie przekreślasz swoje dowody na temat Kościoła, ponieważ wymieniłeś szereg JEDNOSTEK, a nie podałeś dowodów na jakieś działania Kościoła.
Duchowni to JEDNOSTKI, które "nie mają znaczenia".

Najlepszym dowodem przeczącym Twojemu zdaniu są Twoje własne słowa. "Nauka istnieje dopiero od trzech wieków". Mniej więcej trzy wieki temu rozpoczął się okres w historii Europy określany mianem Oświecenia. To Oświecenie jest matką nauki. Kościół stracił wtedy wiele władzy, nastąpiła sekularyzacja państw i wtedy właśnie nadszedł czas na rozum. Dopiero 3 wieki temu.

Zwróć uwagę, że "Romantyzm" który nastal po "Oświeceniu", nie był już tak rewolucyjnie wszechogarniający jak inne epoki. Dotyczył jedynie kultury i sztuki, znak to, że nauka zaczęła działać i religia nie miała siły na przeciwuderzenie, jak w baroku.
01-04-2008 00:22 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
> Cytat:
Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych, jakoby Kościół i religia w ogóle były w historii jedynie środkiem hamującym postęp i rozwój nauki kilka informacji reinterpretujących ile to nauka i sztuka zawdzięcza Kościołowi i duchownym :

> Cytat:
Nauka istnieje dopiero od trzech wieków.Poza tym nie ma żadnego przełożenia na sprawy wiary.

> Cytat:
Jak napisałem wyżej,Kościół to w tym kontekście N.U.K. i zdanie jednostek jest bez znaczenia .

>Porównałem Twój pierwszy i ostatni post i wiesz co? One sobie przeczą lekko.

Jak się nie ma czego czepić to zrobi sie wszystko,by jednak powód znależć.Nawet nieistniejący.
Zdanie pierwsze i ostatnie nie są do siebie w żadnej relacji i mówią o odrębnych rzeczywistościach.

>Po pierwsze przedmiotem Twoich rozmyślań jest : Kościół i religia, następnie dodajesz duchownych.

To twoja opinia,bezzasadna.Kościół w kontekście nauki,to nie pojedynczy ludzie,tylko nauka Kościoła.Nawet ateiści gdy walczą z Kościołem jako anty-naukową instytucją to nie walczą z jednostkami,ale z Kościołem jako systemem zapatrywań,prawdami wiary,nauczaniem teologicznym - jednym słowem z oficjalnym nauczaniem.

>W drugiej przytoczonej wypowiedzi, przekreślasz wpływ religii na naukę. Ponieważ religia to system wiary, a przecież nie ma ŻADNEGO przełożenia na naukę, która powstała dopiero 300 lat temu

Wyciągasz wnioski jakie chcesz wyciągnąć,mnie by się to nie udało tutaj nawet przy wielkim wysiłku
Pisałem o czymś przeciwnym.To nauka nie ma żadnego przełożenia na religię,nie odwrotnie.Wyniki nauk nie wpłynęły w ciągu całej historii na żadną z prawd wiary,nie zmieniły żadnej,nie dodały nowej.Nie ma tu przełożenia.
Religia ma wpływ na naukę i miała go dawniej,choćby w taki sposób,że promuje badania naukowe i umożliwia duchownym specjalizację w różnych dziedzinach.

>Wreszcie w trzecim cytacie przekreślasz swoje dowody na temat Kościoła, ponieważ wymieniłeś szereg JEDNOSTEK, a nie podałeś dowodów na jakieś działania Kościoła.
>Duchowni to JEDNOSTKI, które "nie mają znaczenia".

Tak,czyli posługiwanie sie fałszem i łączenie różnych wątków to metody na poradzenie sobie z przeciwnikiem?Szkoda,że nie przytoczyłeś mojego cytatu w całości.
Pisałem,że Kościół to "w tym kontekście" Nauczycielski Urząd Kościoła,nie prywatne jednostki.A kontekst był inny niż tutaj.
Działania Kościoła polegały na umożliwieniu duchownym prowadzenia badań i wspieraniu ich w tym,finansowo i pod każdym innym względem.

,bez tego nie mogliby pracować
> Najlepszym dowodem przeczącym Twojemu zdaniu są Twoje własne słowa. "Nauka istnieje dopiero od trzech wieków". Mniej więcej trzy wieki temu rozpoczął się okres w historii Europy określany mianem Oświecenia. To Oświecenie jest matką nauki. Kościół stracił wtedy wiele władzy, nastąpiła sekularyzacja państw i wtedy właśnie nadszedł czas na rozum. Dopiero 3 wieki temu.

Nie rozumiem,co chciałeś wykazać.Czyli odkrycia,które przytoczyłem do XVII w.nie były naukowe,bo dopiero Oświecenie zapoczątkowało naukę?
Ja pisałem o tym,że ok.trzech stuleci temu rozpoczęło się samodzielne istnienie i rozwój nauki,w sposób systematyczny.

>Zwróć uwagę, że "Romantyzm" który nastal po "Oświeceniu", nie był już tak rewolucyjnie wszechogarniający jak inne epoki. Dotyczył jedynie kultury i sztuki, znak to, że nauka zaczęła działać i religia nie miała siły na przeciwuderzenie, jak w baroku.

Jakie przeciwuderzenie?Wobec kogo?Kościół nie walczył nigdy z nauką jako taką,nie był przeciwny prowadzeniu badań.To jemu w dużej części zawdzięczamy rozwój nauk,zwłaszcza humanistycznych,ale nie tylko.

m.
03-04-2008 19:20 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
>Zdanie pierwsze i ostatnie nie są do siebie w żadnej relacji i mówią o odrębnych rzeczywistościach.
Jakiego Ty języka używasz? Nie możesz pisać prościej? Nie cierpię pseudofilozoficznego bełkotu, używanego w kazuistyce religijnej.
Postaram udowodnić Ci, że mieszasz pojęcia zupełnie dowolnie. Zresztą widać po "odrębnych rzeczywistościach", że piszesz nie wiedząc o czym (to takie typowe dla teistów).
Trochę mojego słowniczka:
1. Nie ma odrębnych rzeczywistości. Jest tylko jedna: przestrzeń społeczna, tworzona przez kulturę języka, w której działa KK i nauka.
2. Nauka to zbór usystematyzowanej wiedzy dotyczącej przyrody, opartej na doświadczeniu, czyli sprawdzeniu teorii w praktyce. Odpowiada to pojęciu "science". Niczego innego za naukę nie uważam, co nie jest oparte na fizyce.
>To twoja opinia,bezzasadna.Kościół w kontekście nauki,to nie pojedynczy ludzie,tylko nauka Kościoła.
To nie moja opinia. Sam to napisałeś: "Kościołowi i duchownym".
Ułatwię Ci i napiszę jeszcze raz. Wpływ religii to jedno, a wpływ duchownych na naukę to drugie. Ty to mieszasz.
Zajmijmy się wpływem religii, czyli jaki wpływ na naukę mają wierzenia.

>Pisałem o czymś przeciwnym.To nauka nie ma żadnego przełożenia na religię,nie odwrotnie. Wyniki nauk nie >wpłynęły w ciągu całej historii na żadną z prawd wiary,nie zmieniły żadnej,nie dodały nowej.Nie ma tu przełożenia.
Uwaga: Piszesz w kontekście braku wpływu nauki na przedmiot rozważań religijnych.
Religia również nie ma żadnego przełożenia na naukę w takim sensie. Pokaż mi choć jeden przykład wpływu religii na naukę, a będzie uleczona dusza moja.
>Religia ma wpływ na naukę i miała go dawniej,choćby w taki sposób,że promuje badania naukowe i umożliwia >duchownym specjalizację w różnych dziedzinach.
Uwaga: Zmieniłeś rzeczywistości. Oszukujesz. Mogę śmiało powiedzieć, że nauka promuje religię, wtedy kiedy całe wydziały uczestniczą na rozpoczęcie semestru we mszy. Jeśli dawanie kasy to promowanie, również nie będę miał problemów ze znalezieniem przykładów. Nie ma natomiast szans żebyś udowodnił, iż KK ma wpływ na wyniki naukowe, czyli na przedmiot rozważań naukowych.
Jeśli natomiast za promowanie nauki uważasz to, że duchowni mogą robić specjalizacje, to nie wiem czy się śmiać, czy płakać. Nauka to zbiór uporządkowanej wiedzy, niech się chłopaki czegoś dowiedzą.
>Pisałem,że Kościół to "w tym kontekście" Nauczycielski Urząd Kościoła,nie prywatne jednostki.A kontekst był inny niż >tutaj.
>Działania Kościoła polegały na umożliwieniu duchownym prowadzenia badań i wspieraniu ich w tym,finansowo i pod >każdym innym względem, bez tego nie mogliby pracować
Nieprawda kolego. Piszesz o nauce KK, a wymieniłeś grupę jednostek, które coś tam powymyślały. Teraz wciskasz mi kit, że pomagał im KK pod każdym względem, ale gdzie dowody? Aha. Byli księżmi, więc KK im pomagał? Po prostu Twoje domysły każesz uznawać za "argumenty".

>Jakie przeciwuderzenie?Wobec kogo?Kościół nie walczył nigdy z nauką jako taką,nie był przeciwny prowadzeniu >badań.To jemu w dużej części zawdzięczamy rozwój nauk,zwłaszcza humanistycznych,ale nie tylko.
Jak nauka to tylko "science", innej nie uznaję. I masz rację. Wszystkie odkrycia przed Oświeceniem, a właściwie przed Galileuszem, nie były naukowe. Te wszystkie rzeczy, o których pisałeś, należą do odkryć technicznych.

Dzięki i EOT
01-04-2008 00:04 
 Ocena 1 na 1
keymak (3379 punktów)
>Nie powinieneć zabierać w ogóle głosu w takim razie,jeśli nie wiesz czym jest Kościół.
Ja wiem czym jest Kościół i czym jest kościół.
Pierwszy to wszyscy ludzie należący do danego Kościoła, drugi to instytucja, na którą również składają się ludzie, ale tylko klerycy. Ty zaś definiujesz sobie kościół tak aby dla potrzeby chwili coś niby wykazać. Mówisz o czymś co nie istnieje, ja zaś opisuje coś co każdy na co dzień obserwuje.
Jeżeli masz taką wolę to możesz mówić o czymś co nie istnieje.
Twoja wola ..

>Twoje wypowiedzi są wyrazem tego,że nie wiesz o czym piszesz.Jak napisałem wyżej,Kościół to w tym kontekście N.U.K. i zdanie jednostek jest bez znaczenia.
Zapominasz że Ty również jesteś jednostką i w ten sposób sam podważasz co właśnie napisałeś ..

>To nie jest odpowiedż naukowa i nie przeczy nauce w żadnym miejscu.
Oczywiście że jest nienaukowa, ale wielu ludzi na podstawie nienaukowych teorii potrafi opisywać niemal wszystko co obserwują. Ludzie religijni zaś w tej materii są prawdziwymi wirtuozami .. Trudno zliczyć księgi w których opisywali świat. Dzisiaj te księgi nadają się tylko na podpałkę ..

>>Już wcześniej to tutaj wykazano.
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,130370#w130380
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,130370#w130389
>Te wypowiedzi,jak widać w moich odpowiedziach na nie,nie wykazały tego,co chciałeś wykazać.
Nie wystarczy co chwilę zaprzeczać. Trzeba popierać swoje słowa dowodami.
Tobie niestety tego brakuje.

>>A słyszałeś o czymś takim co się nazywa sobór ? Jak myślisz co się dzieje podczas takiego soboru ?
>>Wiesz co to jest wypowiedź papież ex cathedra ?
>Nie wiem o czym piszesz,chciałeś chyba wykazać,że jednak prawdy wiary się zmieniły po odkryciu kompasa lub po Koperniku.Postaraj sie więc o to,i wtedy napisz coś sensownego.
Widzę że Tobie trzeba wszystko tłumaczyć, a ty już tłumaczyć się nie musisz i wystarczy że zaprzeczyć i już sprawa staje się załatwiona .. Gdybyś chwilę poświęcił moim pytaniom to dowiedziałbyś się że podczas soborów zmieniały się nauki kościoła. Niekiedy nawet dogmaty. To samo dotyczy wypowiedzi papieża ex cathedra.
Czy zaprzeczysz że to nie jest prawda ? Czy zaprzeczysz że dzieła Kopernika i Galileusza są do dzisiaj na indeksie kościelnym ?
Oczywiście możesz zaprzeczać, ale to nie wystarczy aby zmienić oczywiste fakty.

>Jak juz pisałem nikt w Kościele nie przeczy,że ewolucja istnieje,nie jest tylko zobowiązany do przyjęcia jednej z jej koncepcji.Poza tym jak już także pisałem zdanie kleryków jest nieistotne.
Jeżeli zdanie kleryków na temat teorii ewolucji jest nieistotne to w takim razie ks. Heller myli się mówiąc że teoria ewolucji musi być prawdziwa ..

>>I nie robią tego dlatego że potrafią podać lepszą teorię, ale dlatego że według ich opinii jest niezgodna z ich wiarą.
>Widać kiepscy z nich klerycy,bo Kościół ificjalnie głosi,że ewolucja nie jest w żadnym punkcie niezgodna z wiarą chrześcijańską.
Możesz schować głowę w piasek i twierdzić że ci klerycy nie są katolikami, ale sam kościół ich akceptuję i nie zmienisz tego że również te słowa są słowami kościoła.
Z faktami się nie dyskutuje, fakty przyjmuje się do wiadomości.

>Kościół zawsze promował naukę,nawet jeśli nie ulegał szybko jej modom.To widać na załączonym obrazku.A to,że nie ulegał i sceptycznie podchodzi do nowatorskich teorii ma najczęściej dobre skutki,tak samo postępują najlepsi uczeni.
>Nauka nie jest w ogóle Kościołowi,jako temu,który naucza prawd wiary objawionych przez Boga do niczego potrzebna.

>Jeśli coś nie wymaga komentarza to na drugi raz prosiłbym byś nie powtarzał moich wypowiedzi.
Te dwa zacytowane zdania nie wymagają komentarza ponieważ każdy sam może je ocenić i jeżeli chwilkę się przyjrzy to zauważy, że sam sobie zaprzeczasz. W pierwszym wychwalasz kościół za to że promuje naukę, a w drugim twierdzisz że nauka jest kościołowi niepotrzebna ..
Pewnie sam nie zauważyłeś co tak naprawdę napisałeś, no ale już mnie to nie dziwi.
Zresztą nie ja pierwszy zauważyłem że sam sobie co chwila zaprzeczasz.

>Oczywiście.Nauka istnieje dopiero od trzech wieków.Poza tym nie ma żadnego przełożenia na sprawy wiary.
Delikatnie mówiąc mijasz się z prawdą. Wiele źródeł podaje za pierwszego naukowca Eratostenesa, który jako pierwszywyznaczył obwód Ziemi. A miało to miejsce 230 roku p.n.e.
To było długo przed powstaniem katolicyzmu i średniowiecza w którym religia katolicka zdominowała kontynent Europejski. Dodatkowo nie był to sprzyjający czas dla rozwoju nauki ..
Nauka istnieje bez pomocy jakiejkolwiek religii i religia nigdy nie sprzyjała rozwojowi naukowemu.

>Jesteś ignorantem w sprawach Koscioła i wiary,jak chcesz więc dyskutować.Dzieci w gimnazjum wiedzą więcej.
Mam już dość tych ataków ad-personam.
Nie zasługujesz na dyskusję i od teraz będę twoje wpisy ignorował.
Żegnam.
01-04-2008 03:48 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Nie powinieneć zabierać w ogóle głosu w takim razie,jeśli nie wiesz czym jest Kościół.
>Ja wiem czym jest Kościół i czym jest kościół.
>Pierwszy to wszyscy ludzie należący do danego Kościoła, drugi to instytucja, na którą również składają się ludzie, ale tylko klerycy. Ty zaś definiujesz sobie kościół tak aby dla potrzeby chwili coś niby wykazać. Mówisz o czymś co nie istnieje, ja zaś opisuje coś co każdy na co dzień obserwuje.

Przyznam,że nie interesuje mnie twoje ludowe pojęcie Kościoła.Gdy mówię "fizyka" to nie mam na myśli prywatnych osób,ale tezy i twierdzenia.Gdy mówię "Kościół" postępuje tak samo.
Jesli nie potrafisz rzeczowo rozmawiać to poszukaj innego rozmówcę,mnie nie stać na stratę czasu.

>>Twoje wypowiedzi są wyrazem tego,że nie wiesz o czym piszesz.Jak napisałem wyżej,Kościół to w tym kontekście N.U.K. i zdanie jednostek jest bez znaczenia.
>Zapominasz że Ty również jesteś jednostką i w ten sposób sam podważasz co właśnie napisałeś ..

Wiem,co napisałem.Moja opinia nie ma znaczenia w gdy mowa o Kościele jako prawdach wiary i oficjalnym nauczaniu,jestem katolikiem własnie jeśli to nauczanie przyjmuję,jeśli nie,jestem poza Kościołem.
Ja od początku pisałem o Kościele "w kontekście",a nie o Kościele w ogóle,czy różnych jego obliczach.

>>To nie jest odpowiedż naukowa i nie przeczy nauce w żadnym miejscu.
>Oczywiście że jest nienaukowa, ale wielu ludzi na podstawie nienaukowych teorii potrafi opisywać niemal wszystko co obserwują. Ludzie religijni zaś w tej materii są prawdziwymi wirtuozami .. Trudno zliczyć księgi w których opisywali świat. Dzisiaj te księgi nadają się tylko na podpałkę ..

Na szczęście Kościół nie idzie w ich ślady.

>>>Już wcześniej to tutaj wykazano.
>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,130370#w130380
>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,130370#w130389
>>Te wypowiedzi,jak widać w moich odpowiedziach na nie,nie wykazały tego,co chciałeś wykazać.
>Nie wystarczy co chwilę zaprzeczać. Trzeba popierać swoje słowa dowodami.
>Tobie niestety tego brakuje.

Jak razie to ty masz problem z uzasadnieniem swoich tez,które pierwszy wysunąłeś.Mnie się to do tej pory udaje.
A to,że treści zawarte w odnośnikach niczego nie wykazują udowodniłem w swoich odpowiedziach na nie.

>>>A słyszałeś o czymś takim co się nazywa sobór ? Jak myślisz co się dzieje podczas takiego soboru ?
>>>Wiesz co to jest wypowiedź papież ex cathedra ?
>>Nie wiem o czym piszesz,chciałeś chyba wykazać,że jednak prawdy wiary się zmieniły po odkryciu kompasa lub po Koperniku.Postaraj sie więc o to,i wtedy napisz coś sensownego.
>Widzę że Tobie trzeba wszystko tłumaczyć, a ty już tłumaczyć się nie musisz i wystarczy że zaprzeczyć i już sprawa staje się załatwiona .. Gdybyś chwilę poświęcił moim pytaniom to dowiedziałbyś się że podczas soborów zmieniały się nauki kościoła. Niekiedy nawet dogmaty.

Orientuję się akurat bardziej od ciebie w teologii i piszesz jawny fałsz,nie poparty niczym,więc nie traktuję cię powaznie.Jeszcze jedna taka wpadka a uwierzę,że jesteś demagogiem.
A na pytania prosto z elementarza dla wierzących chyba nie muszę odpowiadać.

To samo dotyczy wypowiedzi papieża ex cathedra.

Jeszcze gorzej..

>Czy zaprzeczysz że to nie jest prawda ? Czy zaprzeczysz że dzieła Kopernika i Galileusza są do dzisiaj na indeksie kościelnym ?

O czym ty piszesz?Co nie jest prawdą? bo już się pogubiłem..
Indeksu nie ma dzis w Kościele,można drukować wszystko i wszystko czytać.Poza tym dlaczego dzieła Kopernika i Galileusza miałyby być nadal na indeksie? Nie ma najmniejszych powodów.

>Oczywiście możesz zaprzeczać, ale to nie wystarczy aby zmienić oczywiste fakty.

Tzn.jakie?

>>Jak juz pisałem nikt w Kościele nie przeczy,że ewolucja istnieje,nie jest tylko zobowiązany do przyjęcia jednej z jej koncepcji.Poza tym jak już także pisałem zdanie kleryków jest nieistotne.
>Jeżeli zdanie kleryków na temat teorii ewolucji jest nieistotne to w takim razie ks. Heller myli się mówiąc że teoria ewolucji musi być prawdziwa ..

Opinia ks.Hellera nie jest opinią Kościoła,poza tym nie jest on klerykiem,ale 70-letnim kapłanem i profesorem nauk.
Ty nadal nie rozumiesz czym jest Kościół w kontekście nauki.

>>>I nie robią tego dlatego że potrafią podać lepszą teorię, ale dlatego że według ich opinii jest niezgodna z ich wiarą.
>>Widać kiepscy z nich klerycy,bo Kościół ificjalnie głosi,że ewolucja nie jest w żadnym punkcie niezgodna z wiarą chrześcijańską.
>Możesz schować głowę w piasek i twierdzić że ci klerycy nie są katolikami, ale sam kościół ich akceptuję i nie zmienisz tego że również te słowa są słowami kościoła.

Zapewniam cię,że jeśli zaprzeczają teorii ewolucji to dlatego,że sa żle zorientowani z nauczaniu Kościoła.A najpewniej nie zaprzeczają,bo co wtedy mieliby zrobić np.ze szkieletami dinozaurów,uważać,że Pan Bóg zakopał je by sprawdzić ich wiarę a tak naprawdę ziemia ma 6 tysięcy lat?Zapewniam cię,że jesli sa tacy klerycy to są to naprawde rzadkie sytuacje.
01-04-2008 03:49 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>Z faktami się nie dyskutuje, fakty przyjmuje się do wiadomości.
>>Kościół zawsze promował naukę,nawet jeśli nie ulegał szybko jej modom.To widać na załączonym obrazku.A to,że nie ulegał i sceptycznie podchodzi do nowatorskich teorii ma najczęściej dobre skutki,tak samo postępują najlepsi uczeni.
>>Nauka nie jest w ogóle Kościołowi,jako temu,który naucza prawd wiary objawionych przez Boga do niczego potrzebna.
>>Jeśli coś nie wymaga komentarza to na drugi raz prosiłbym byś nie powtarzał moich wypowiedzi.
>Te dwa zacytowane zdania nie wymagają komentarza ponieważ każdy sam może je ocenić i jeżeli chwilkę się przyjrzy to zauważy, że sam sobie zaprzeczasz. W pierwszym wychwalasz kościół za to że promuje naukę, a w drugim twierdzisz że nauka jest kościołowi niepotrzebna ..

Jedno drugiemu nie przeczy.Kościół także buduje świątynie,mimo to nie sa mu one w ogóle potrzebne do bycia Kościołem.Można zgromadzić lud pod gołym niebem i Kościół nadal będzie sobą.
Nadal stosujesz chwyty.Nawet w tym miejscu napisałem o kontekście:"jako temu,który naucza prawd objawionych".
Nauka jest przydatna,bo jest wiedzą o człowieku i świecie,ale nie jest potrzebna do bycia Kościołem w sensie ścisłym,tak jak matematykowi nie jest potrzebna wiedza historyczna do bycia matematykiem,choć jako nie-matematyka może być mu przydatna i go ubgacać.

>Pewnie sam nie zauważyłeś co tak naprawdę napisałeś, no ale już mnie to nie dziwi.
>Zresztą nie ja pierwszy zauważyłem że sam sobie co chwila zaprzeczasz.

Jak na razie tylko ty mi o tym piszesz,i to zawsze myląc się.

>>Oczywiście.Nauka istnieje dopiero od trzech wieków.Poza tym nie ma żadnego przełożenia na sprawy wiary.
>Delikatnie mówiąc mijasz się z prawdą. Wiele źródeł podaje za pierwszego naukowca Eratostenesa, który jako pierwszywyznaczył obwód Ziemi. A miało to miejsce 230 roku p.n.e.

Znowu chwyt.Domyślam się,że od razu wiedziałeś,że mam na myśli naukę istniejącą samodzielnie i w sposób systematyczny,tylko każdy sposób jest dobry by wykazac pozory błędu u przeciwnika.Sam przytoczyłem postacie duchownych-naukowców z wczesniejszych epok,więc nie miałes podstaw by zrozumiec mnie tak jak zrozumiałeś.
Sama nauka uznaje swój początek w Oświeceniu,wtedy nastąpił podział nauk,weszły nowe dziedziny,itd.

>Nauka istnieje bez pomocy jakiejkolwiek religii i religia nigdy nie sprzyjała rozwojowi naukowemu.

Sprzyjała zawsze,co wykazałem zaczynając wątek.

>>Jesteś ignorantem w sprawach Koscioła i wiary,jak chcesz więc dyskutować.Dzieci w gimnazjum wiedzą więcej.
>Mam już dość tych ataków ad-personam.
>Nie zasługujesz na dyskusję i od teraz będę twoje wpisy ignorował.
>Żegnam.
>
Z kimś kto stosuje tyle chwytów i zbiegów kosmetycznych by wykazać nieistniejące błędy rozmówcy nie mam ochoty dalej pisać.Nie zaslugujesz aby traktować cię poważnie.

m.
Małgorzata (3242 punktów)
>Nie powinieneć zabierać w ogóle głosu w takim razie,jeśli nie wiesz czym jest Kościół.Twoje wypowiedzi są wyrazem tego,że nie wiesz o czym piszesz.

>Postaraj sie więc o to,i wtedy napisz coś sensownego.

>Jesteś ignorantem w sprawach Koscioła i wiary,jak chcesz więc dyskutować.Dzieci w gimnazjum wiedzą więcej.

   Na tym forum od jakiegoś czasu posługujemy się nieco innymi argumentami, które mają wykazać bezsens wypowiedzi interlokutora. Dobrze by było, abyś zechciał o tym pamiętać. Jeśli zapomnisz - przypomni Ci ostrzeżenie.

   Pozdrawiam

Conscia mens recti famae mendacia ridet
01-04-2008 02:52 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Nie powinieneć zabierać w ogóle głosu w takim razie,jeśli nie wiesz czym jest Kościół.Twoje wypowiedzi są wyrazem tego,że nie wiesz o czym piszesz.
>>Postaraj sie więc o to,i wtedy napisz coś sensownego.
>>Jesteś ignorantem w sprawach Koscioła i wiary,jak chcesz więc dyskutować.Dzieci w gimnazjum wiedzą więcej.
>   Na tym forum od jakiegoś czasu posługujemy się nieco innymi argumentami, które mają wykazać bezsens wypowiedzi interlokutora. Dobrze by było, abyś zechciał o tym pamiętać. Jeśli zapomnisz - przypomni Ci ostrzeżenie.
>   Pozdrawiam
>
Conscia mens recti famae mendacia ridet


Tak,wiem,to silniejsze od pani.Jakoś sobie poradzę.

Słowo "ignorant" jest terminem naukowym,nie epitetem,proszę więc sobie darować te wycieczki.

Do wydania opini o braku znajomości tematu miałem podstawy,nie było tam sądów wartościujących.

m.
LEGION. (3161 punktów)
Słowo Troll też jest terminem naukowym, a Ostrzeżenie NIE KARMIĆ! to nie epitet.

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
01-04-2008 15:12 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>Słowo Troll też jest terminem naukowym, a Ostrzeżenie NIE KARMIĆ! to nie epitet.
>
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji


Ja tu przychodzę by dyskutować merytorycznie,więć prosze sobie darować ten język.

m.
O RLY? (0 punktów)

>Mogę się dowiedzieć co to jest ideologia ateistyczna ?

Tez bym chciał wiedzieć, "dostać" chociażby opis cech takowej.
avenger (463 punktów)
>>Mogę się dowiedzieć co to jest ideologia ateistyczna ?
>Tez bym chciał wiedzieć, "dostać" chociażby opis cech takowej.
To pewnie będzie pakt z szatanem albo coś takiego według KRK to jedna szufladka hehehe
Taki postęp naukowy ma kościół hehehe.
01-04-2008 15:23 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Mogę się dowiedzieć co to jest ideologia ateistyczna ?
>Tez bym chciał wiedzieć, "dostać" chociażby opis cech takowej.
>

Nie mnie proszę o to pytać.Ja pisałem o ateizmie ideologicznym.

m.
Bigosińska (225 punktów)
>
>
A nie wiesz kolego ( czy też koleżanko), że mnisi to byli nieomalże, jedyni ludzie , którzy się kształcili? A to chyba już wszystko mówi samo za siebie. Kopernika i tak by spalili na stosie, jakby się dało!
30-03-2008 14:51 
 0 na 2
Bigosińska (225 punktów)
>>>
>A nie wiesz kolego ( czy też koleżanko), że mnisi to byli nieomalże, jedyni ludzie , którzy się kształcili? A to chyba już wszystko mówi samo za siebie. Kopernika i tak by spalili na stosie, jakby się dało!
>
A cóż Cię tak ruszyło kochany! Przyznam się szczerze ,że na forum jestem od dziś i nie czytałam dokładnie wszystkich wypowiedzi, więc nie mogę być adwokatem we własnej sprawie. Odmów za mnie paciorek i dobrze będzie!
30-03-2008 16:02 
 0 na 2
Bigosińska (225 punktów)
>
>A cóż Cię tak ruszyło kochany! Przyznam się szczerze ,że na forum jestem od dziś i nie czytałam dokładnie wszystkich wypowiedzi, więc nie mogę być adwokatem we własnej sprawie. Odmów za mnie paciorek i dobrze będzie!
A czy nie wydaje Wam sie dziwne, że wszyscy występujecie pod pseudo.Czy to też mimo wszystko nie jest tchórzostwo z Waszej strony!
30-03-2008 18:52 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
Witam.

>A czy nie wydaje Wam sie dziwne, że wszyscy występujecie pod pseudo.Czy to też mimo wszystko nie jest tchórzostwo z Waszej strony!
No, nie wszyscy. Mnie możesz sobie nawet obejrzeć ( w Licheniu zresztą)

Pozdrawiam


Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
avenger (463 punktów)

>A czy nie wydaje Wam sie dziwne, że wszyscy występujecie pod pseudo.Czy to też mimo wszystko nie jest tchórzostwo z Waszej strony!
Boimy się śniętej inkwizycji dlatego wolimy pseudonimy przynajmniej ja hehehe
LEGION. (3161 punktów)
Cytat:
A czy nie wydaje Wam sie dziwne, że wszyscy występujecie pod pseudo.Czy to też mimo wszystko nie jest tchórzostwo z Waszej strony!

To zwykła ostrożność, mogą tu wejść różni ludzie. I poznać dane osobowe, ludziom żonatym i dzieciatym nie uśmiecha się trafienie na redwatcha czy coś podobnego...

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
Brzostowski (7067 punktów)
Z nauką, postępem i KK jest jednak pewien problem. Zwyczajnie KK jest konserwatywny i "myśli" długo. Czasami to żółwie tempo ma pozytywne skutki, czasami negatywne, podobnie jak działanie pochopne.
Zabawne jest przywoływanie jakichś lęków Kościoła sprzed wieków i ocena tej sytuacji z dzisiejszego punktu widzenia. W taki sposób można wyśmiać i wielkich filozofów i matematyków i fizyków i ekonomistów. Podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o błędy Kościoła, głównie chodzi o inkwizycję. Jest oczywiste że były to niezłe mordy, ale trzeba też pamiętać że były to czasy w których wartość życia człowieka nie była aż tak wielka, jak dzisiaj w krajach cywilizowanych, choć to w żaden sposób nie usprawiedliwia KK. Wina jest bezsporna. Nie można jednak patrzeć dzisiaj przez pryzmat tamtych wydarzeń na Kościół, bo czasy były inne. W taki sam sposób można patrzeć na kraj jakim są Niemcy. Są one w sensie ciągłości państwa spadkobiercami III Rzeszy, co niektórzy sami podnoszą np. poprzez upamiętnianie wypędzeń. Jeśli jednak np. PiSowcy odwołują się do tej ciągłości, nazywamy ich, także na tym forum dyplomatołkami, durniami i ciemnogrodem. Ja patrzę na 50-letniego Niemca i nie widzę gestapowca, zachęcam wszystkich przeciwników KK, aby patrząc na 50-letniego biskupa nie widzieli inkwizytora. Kolejna analogia dotyczy nie aż tak odległych czasów - PRLu . Tłumaczymy "upadłych" że były takie czasy, łamano ludziom kręgosłupy, straszono, że jak tam doniósł parę razy to w zasadzie nic się nie stało, tych co te kręgosłupy łamali tłumaczymy, że w sumie... no... takie czasy były, że nie wiadomo kto, że rozkazy się wypełniało, itp. Warto pamiętać że duża część przeciwników KK pamięta te czasy, nie tylko z pozycji obserwatora.
Dobrze jest przykładać taką samą miarę.
Ważne jest natomiast podnoszenie spraw aktualnych: aborcji, klonowania, eutanazji, środków antykoncepcyjnych i innych. Ocena KK pod względem postępowości lub jej braku i wynikających z tego konsekwencji przy dzisiejszym stanie wiedzy jest o wiele bardziej uprawniona.
A ściśle co do nauki, to faktycznie KK hamował jej rozwój poprzez zagarnianie dla siebie źródeł wiedzy i edukacji. Czy jednak nie były to takie własnie czasy, że każda organizacja, wspólnota tak właśnie funkcjonowała. Czy wszyscy inni tak chętnie dzielili się swoją wiedzą? Czasy się zmieniły, a czas przyspieszył. Czy dzisiaj odpowiednikiem takiego zagarniania dla siebie korzyści nie są patenty. Czy formuła lekarstwa na groźną chorobę musi być tajemnicą? Zamiast chronić tajemnicy, opublikujmy, może inni za chwilę spreparują lepszy i tańszy lek, podzielmy się wiedzą! Czyż ukrywanie formuły leku nie jest hamowaniem rozwoju nauki w tym zakresie?
Śmieszy mnie bardzo ciągłe przeciwstawianie nauki i "irracjonalizmu" w którym mieścimy Boga. Śmieszy tak bardzo dlatego, że ani religia czy KK nie kwestionują nauki, ani nauka nie stoi w sprzeczności z istnieniem np. Boga. Co więcej nauka, aby nią pozostać musi dopuszczać swoją niedoskonałość, a skoro tak, to istnieje szansa że możliwe do udowodnienia są rzeczy dzisiaj irracjonalne. Poza tym analiza najnowszych osiągnięć i teorii naukowych całkiem dobrze zbliża stanowiska racjonalne i irracjonalne. Kto wie, może wszyscy mamy rację!
I tym optymistycznym akcentem...
aries (252 punktów)
Panowie,
z pelnym szacunkiem dla waszej wiedzy w obronie i kontra.
Jest wlasnie XXI wiek i nastaje era Pralat Mobile Network.Pomimo wszelkich stosow, obrotow cial niebieskich,gra idzie o pieniadze umysly ludzkie.Dla slabo zorientowanych.
elfir (1058 punktów)
>Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych,jakoby
>Kościół i religia w ogóle były w historii jedynie środkiem hamującym postęp i rozwój nauki kilka
>informacji reinterpretujących ile to nauka i sztuka zawdzięcza Kościołowi i duchownym:

Nie zawdzięcza tego zupełnie kościołowi . Po prostu wykształcenie mogli zdobywac albo bardzo bogaci (który mieli lepsze pomysly na spędzenie wolnego czasu) albo duchowni (którzy dysponowali nadmiarem wolnego czasu) w wiekach średnich. Ponieważ wynalezienie okularów czy zegara nie naruszało w istotny sposób zasad religijnych, akurat na tym polu wykształceni ludzie mogli sie wykazać. Zwykle byli to mnisi, odsunięci w klaszorach od zawirowań religijnych, a nie kapłani.
Ale spójrz, że brak np. medycyny, gdyż profanacja zwłok przy nauce anatomii, była sprzeczna z nauka Kościoła. Dlatego przez setki lat autorytetem w medycynie był arabski Awicenna.
Zresztą przynajmniej 50 % opisanych przez ciebie odkryć duchownych to w rzeczywistości kopiowanie lub rozwijanie pomysłow arabskich, z ksiąg, do których tylko duchowni mieli dostęp.
17-04-2008 18:08 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Wobec powszechnie uprawianej demagogii i propagandy znacznej części ideologów ateistycznych,jakoby
>>Kościół i religia w ogóle były w historii jedynie środkiem hamującym postęp i rozwój nauki kilka
>>informacji reinterpretujących ile to nauka i sztuka zawdzięcza Kościołowi i duchownym:
>Nie zawdzięcza tego zupełnie kościołowi . Po prostu wykształcenie mogli zdobywac albo bardzo bogaci (który mieli lepsze pomysly na spędzenie wolnego czasu) albo duchowni (którzy dysponowali nadmiarem wolnego czasu) w wiekach średnich.

Z tego,że ci ludzie zawdzieczali swoje wykształcenie Kościołowi już wynika, że Kościoł przyczynił sie do rozwoju nauki i je promował.Poza tym teza o nadmiarze wolnego czasu jest tezą bezpodstawną.Średniowieczny tryb życia zakonnego (w zakonach kontemplacyjnych utrzymujący sie po dziś dzień) był podzielony na 3 części - 8 godzin pracy, 8 godzin modlitw, 8 godzin snu (lub odpoczynku).
Stawiac komuś zarzut z tego, że prowadzi harmonijny i regularny tryb życia i dzieki temu owoce jego pracy są bardziej efektywne jest czymś niepoważnym.

>Ponieważ wynalezienie okularów czy zegara nie naruszało w istotny sposób zasad religijnych, akurat na tym polu wykształceni ludzie mogli sie wykazać. Zwykle byli to mnisi, odsunięci w klaszorach od zawirowań religijnych, a nie kapłani.

Nie było mnichów odsunietych od zawirowań religijnych, mnisi z istoty swojego powołania, wszyscy, prowadzą życie religijne na nieco głębszym poziomie niż ludzie świeccy.Poza tym do wynalezienia większości wynalazków o których napisałem w poście potrzebna była wiedza i wykształcenie większe niż fach cieśli lub inne podobne zajęcia, czysto fizyczne, a kształceni byli tylko kapłani.

>Ale spójrz, że brak np. medycyny, gdyż profanacja zwłok przy nauce anatomii, była sprzeczna z nauka Kościoła. Dlatego przez setki lat autorytetem w medycynie był arabski Awicenna.

Owszem, nie było moim zamierzeniem wykazać, że Kościół przodował w wynalazkach i to w każdej dziedzinie.Chciałem pokazać, że nie hamował on postępu i rozwoju nauki w sposób w jaki o tym często sie mówi, a wręcz przeciwnie, w dużym stopniu przyczynił sie do tego postępu tak w nauce jak i w sztuce.

>Zresztą przynajmniej 50 % opisanych przez ciebie odkryć duchownych to w rzeczywistości kopiowanie lub rozwijanie pomysłow arabskich, z ksiąg, do których tylko duchowni mieli dostęp.
>
Jak sam przyznałeś, arabowie przodowali głównie w medycynie, rozwinięta była także matematyka, nauki z nią spokrewnione, ale nie byli wszechstronni i nie zawdzięczamy im tak wielu odkryć i wynalazków w postaci przedmiotów i narzędzi naukowych do jakich dochodziło na Zachodzie.
Teza zaś o kopiowaniu pomysłów arabskich jest zdaje sie wysoce bezzasadna, rozwijanie zaś takich pomysłów, nawet jesli miałoby ono miejsce, nie umniejszało by w niczym zasług i wkładu osób duchownych w tej dziedzinie.

m.
elfir (1058 punktów)
>Z tego,że ci ludzie zawdzieczali swoje wykształcenie Kościołowi już wynika, że Kościoł przyczynił sie do rozwoju

Jest chyba oczywiste, ze Kosciół musiał posiadać przynajmniej osoby piszące i czytające. Inaczej cięzko byloby uchownym studiowac Biblię. Widzisz - mnich pracowal 8 godzn (a więc studiowania ksiąg).
Przeciętny chlop nie dosc ze nie mial zadnych szans na nauke, to jeszcze pracowal po 10-12 godzin dziennie, i w dodatku fizycznie.
Naprawde probujesz porównywać ówczesny dostep do nauki i mozliwosci rozwoju poszczegolnych osob?

>Nie było mnichów odsunietych od zawirowań religijnych, mnisi z istoty swojego powołania, wszyscy, prowadzą życie religijne na nieco głębszym poziomie niż ludzie świeccy.Poza tym do wynalezienia większości wynalazków o których napisałem w poście potrzebna była wiedza i wykształcenie większe niż fach cieśli lub inne podobne zajęcia, czysto fizyczne, a kształceni byli tylko kapłani.

Chyba jednak nie, skoro wiekszosć tych wynalazków to osiagiecia stricte naukowego zakonu - jezuitów oraz bernardynów, ktorzy specjalizowali sie w przepisywaniu ksiag.

>Owszem, nie było moim zamierzeniem wykazać, że Kościół przodował w wynalazkach i to w każdej dziedzinie.Chciałem pokazać, że nie hamował on postępu i rozwoju nauki w sposób w jaki o tym często sie mówi, a

Hamowal, skoro we wczesnych wiekach srednich Arabowie (np. mauretanscy) nas wyprzedzali cywilizacyjnie.

>Teza zaś o kopiowaniu pomysłów arabskich jest zdaje sie wysoce bezzasadna, rozwijanie zaś takich pomysłów, nawet jesli miałoby ono miejsce, nie umniejszało by w niczym zasług i wkładu osób duchownych w tej dziedzinie.

Po prostu ja nie widze zwiazku miedzy Kosciolem a rozwojem nauk. Nauki rozwijaja sie w swiatlych umyslach. A jedynymi wyksztalconymi osobami, majacymi dostep do greckich i arabskich podrecznikow, byli duchowni. Nie dlatego, że Kościół ich specjalnie promowal. Po prostu ludzie wyksztalceni maja szersze horyzonty.
21-04-2008 16:13 
 Ocena 1 na 1
marcel (1048 punktów)
(zablokowany)
>>Z tego,że ci ludzie zawdzieczali swoje wykształcenie Kościołowi już wynika, że Kościoł przyczynił sie do rozwoju
>Jest chyba oczywiste, ze Kosciół musiał posiadać przynajmniej osoby piszące i czytające. Inaczej cięzko byloby uchownym studiowac Biblię. Widzisz - mnich pracowal 8 godzn (a więc studiowania ksiąg).
>Przeciętny chlop nie dosc ze nie mial zadnych szans na nauke, to jeszcze pracowal po 10-12 godzin dziennie, i w dodatku fizycznie.

I kogo chcesz winić za to, Kościoł? To ja też mam mieć wyrzuty, że dziś siedzę za biurkiem 8 godz. a nie haruję fizycznie? Niepoważne trochę.

>Naprawde probujesz porównywać ówczesny dostep do nauki i mozliwosci rozwoju poszczegolnych osob?

Nie zrozumiałeś intencji mojego postu, tego początkowego jak i ostatniego chyba. Niczego nie próbuję porównywać.

>>Nie było mnichów odsunietych od zawirowań religijnych, mnisi z istoty swojego powołania, wszyscy, prowadzą życie religijne na nieco głębszym poziomie niż ludzie świeccy.Poza tym do wynalezienia większości wynalazków o których napisałem w poście potrzebna była wiedza i wykształcenie większe niż fach cieśli lub inne podobne zajęcia, czysto fizyczne, a kształceni byli tylko kapłani.
>Chyba jednak nie, skoro wiekszosć tych wynalazków to osiagiecia stricte naukowego zakonu - jezuitów oraz bernardynów, ktorzy specjalizowali sie w przepisywaniu ksiag.

To nie są tylko dokonania tych dwóch zakonów, bernardynów tu jest chyba tylko 2, jesli nie jeden.Poza tym w przepisywaniu ksiąg specjalizowali się benedyktyni, nie jezuici, którzy powstali dużo póżniej.

>>Owszem, nie było moim zamierzeniem wykazać, że Kościół przodował w wynalazkach i to w każdej dziedzinie.Chciałem pokazać, że nie hamował on postępu i rozwoju nauki w sposób w jaki o tym często sie mówi, a
>Hamowal, skoro we wczesnych wiekach srednich Arabowie (np. mauretanscy) nas wyprzedzali cywilizacyjnie.

I za to, że Arabowie wyprzedzali nas cywilizacyjnie znów winisz Kościół? Czy tu nie ma nikogo, kto potrafi poważnie myśleć i oddzielić swój antyklerykalizm od obiektywnego spojrzenia na historie?

>>Teza zaś o kopiowaniu pomysłów arabskich jest zdaje sie wysoce bezzasadna, rozwijanie zaś takich pomysłów, nawet jesli miałoby ono miejsce, nie umniejszało by w niczym zasług i wkładu osób duchownych w tej dziedzinie.
>Po prostu ja nie widze zwiazku miedzy Kosciolem a rozwojem nauk. Nauki rozwijaja sie w swiatlych umyslach. A jedynymi wyksztalconymi osobami, majacymi dostep do greckich i arabskich podrecznikow, byli duchowni. Nie dlatego, że Kościół ich specjalnie promowal. Po prostu ludzie wyksztalceni maja szersze horyzonty.

Kościół nie tylko pozwala duchownym na zajmowanie się nauką w ramach hobby, ale pozwala im na specjalizacje w dziedzinach naukowych, a to jest już czynne wspieranie nauki i postępu w tych dziedzinach.
Nie pragnąłem niczego udowodnić poza tym, że Kościoł czynnie przyczynił sie do rozwoju nauki i fakty, które przytoczyłem w jasny sposób o tym mówią, bez względu na wolę czytających.Nie doszłoby do wielu tych odkryć w tamtym czasie, gdyby ludzie ci nie byli duchownymi i gdyby Kościół czynnie ich nie wspierał.

W jaki sposób dzis rozwija sie nauka i kto sie przyczynia do jej postępu? Państwo daje dostęp do wykształcenia (i jeśli chwali mu się to, to czemu nie pochwalic Kościoła, który robił to samo dużo wcześniej?), daje środki na badania, naukowcy zaś tworzą programy.
Nie pragnąłem wykazać, że Kościół robił to wszystko wcześniej i lepiej, to nie jego dziedzina, Kościół jest rzeczywistością duchową i ma inne sprawy na głowie, to jednak, że w swoim obszarze promował badania, dawał duchownym środki na nie i umożliwiał im wykształcenie odpowiednie do ich czasów pokazuje wyrażnie, że propaganda, która chce wykazać, jakoby Kościół szerzył tylko ciemność i zabobon a naukę zwalczał jako niebezpieczną dla siebie jest czystą demagogią i paradoksalnie z nauką ma niewiele wspólnego.

m.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365