Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koniec konkordatu ????

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-04-2008 10:08Pabloss (4221 punktów)Koniec konkordatu ????
No proszę czyżbyśmy się doczekali, że rząd Tuska rozwalił najważniejszą umowę jaką jest konkordat ??? Tak przynajmniej podaje onet: wiadomosci.onet.pl/1731677,11,1,1,item.html
Ciekawe czy w trakcie podpisywania konkordatu strona reprezentująca czarną stonkę uwzględniła w nim jakiekolwiek kary za jego złamanie lub naruszenie zasad? Jeśli tak to zapewne przyjdzie nam słono zapłacić z rządowej kasy za tą niewyobrażalną głupotę osób świeckich jaką jest ingerencja w kierowaną ręką bożą instytucji. Kościół w końcu zgodnie z tym co mówi ma satelitarny kontakt z bogiem i wszystkie jego decyzje kadrowe są dokładnie omówione z Jahve - nie ma tu mowy o jakimkolwiek kolesiostwie czy owczym pędzie na dobra kościelne. Żaden polityk zgodnie z umową konkordatową nie może wpieprzać się w sprawy kościoła, za to ten jak najbardziej może swoje pazerne, tłuste rąsie wyciągać nie tyle po dusze co zwłaszcza majątki obywateli i moralizować na każdym kroku. Do tego nawet doszło, że nie ma obecnie obywatela w tym kraju do łóżka którego nie zaglądałby jakiś duchowny katolicki. Całe to wtrymalanie się w życie państwa i obywateli kościół tłumaczy dbałością o moralność społeczeństwa lecz już temu demokratycznemu państwu nie wolno nawet pomyśleć o lekkiej krytyce kościoła bo to zamach na jego autonomię.
Ciekaw jestem czy faktycznie kler uniesie się honorem i powie - "Panowie za wpieprzanie się w sprawy nieomylności bożej zrywamy konkordat i nie chcemy mieć więcej do czynienia z wami i z tym marnym laickim państewkiem - wyjeżdżamy do Watykanu i nie błagajcie abyśmy tu pozostali ".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Toma Cruz (390 punktów)
- "Panowie za wpiepszanie się w
>sprawy nieomylności bożej zrywamy konkordat i nie chcemy mieć więcej do czynienia z wami i z tym
>marnym laickim państewkiem - wyjeżdżamy do Watykanu i nie błagajcie abyśmy tu pozostali ".
>
A niech sobie wyjeżdżają, będzie przynajmniej trochę spokoju. I niech sobie wezmą cały kler, żeby nie brudził więcej naszej polskiej ziemi. Taka moja mała ironia
Boli mnie jednak to, że tak bardzo wykrzykują o tym, jak politycy wtrącają się w ich sprawy, a nie widzą tego, że to oni tez maczają swe ręce w polityce. Jakaś dziwna hipokryzja.
Może będziemy mieli powtórkę ze sporu o inwestyturę, który miał miejsce w średniowieczu. Ciekawe czy, któryś z polityków odbywałby pokutę -jak ja to nazywam- "spod Canossy" . U nas w Polsce Canossy nie ma, to ciekawe, gdzie by stał na boso w śniegu? Może na Franciszkańskiej?
Pabloss (4221 punktów)
>A niech sobie wyjeżdżają, będzie przynajmniej trochę spokoju. I niech sobie wezmą cały kler, żeby nie brudził więcej naszej polskiej ziemi. Taka moja mała ironia

Z tymi słowami o wyjeżdżaniu byłem fanatycznym optymistą. Dojna krowa zwana Polską ma jeszcze kilka niewykorzystanych wymion, z których kler niczym Romulus i Remus będą ssać To ssanie idzie mu jak na razie doskonale lecz co najgorsze te wymiona do których kler sie zasysa tracą wigor i flaczeją i nawet niebieska tabletka im nie pomoże.
17-04-2008 11:38 
 Ocena 4 na 4
chętnie barycka (1132 punktów)
(zablokowany)
>A niech sobie wyjeżdżają, będzie przynajmniej trochę spokoju.

I po co budzić w społeczeństwie nadzieje, które się nie ziszczą?

> Dojna krowa zwana Polską ma jeszcze kilka niewykorzystanych wymion, z których kler niczym Romulus i Remus będą ssać To ssanie idzie mu jak narazie doskonale lecz co najgorsze te wymiona do których kler sie zasysa tracą wigor i flaczeją i nawet niebieska tabletka im nie pomoże.

To, że wymiona flaczeją to nie wszystko. Wełna na strzyżonych owieczkach odrasta coraz wolniej. A w ogóle, to kościół jest w Polsce w trudnej sytuacji, bardzo trudnej.
- Spada liczba powołań. Nie ma kto obsłużyć tych licznych świątyń. A to, co przychodzi do seminariów, jakieś takie chorowite (dewianci seksualni), nieudolne (nie potrafi zwiększyć frekwencji na mszach).
- Państwo skąpe (nie chce dać kasy na Świątynię Opatrzności).
- Bachory bezczelne (nie chcą chodzić na rekolekcje, zadają kłopotliwe pytania na religii).
- Szerzy się plaga ateizmu, apostazji, wolnomyślicielstwa.
Wracając do owiec, ktoś mądry powiedział: "Strzyc można wiele razy. Ale skórę ściągniesz tylko raz."
17-04-2008 12:33 
 Ocena 2 na 2
Pabloss (4221 punktów)
Oj tak czasy dla kleru nastały ciężkie, choć liczę na to że będą jeszcze cięższe. Kler wiele złego w tym kraju zrobił pod przykrywką głoszenia słowa bożego. Niestety dawne polskie społeczeństwo będące prostolinijne, niewykształcone, podatne na wpływy i szantaż kościoła poddało się indoktrynacji religijnej czego skutki obserwujemy do dziś. Te setki lat tłuczenia do głów umiłowania do kleru doprowadziły do niesamowitego wręcz absurdu, który polega m.in. na tym, że nawet pomimo widocznego gołym okiem czynienia zła przez duchownych lud im to odpuszcza. Oczywiście popsioczy troszkę ale jak humorek zły minie to dalej pada na kolana przed chłopakami w sukienkach jakby nigdy nic sie nie stało. Kler stosował wiele podchwytliwych metod trzymania stada i jego dobytku przy sobie wciskając kit o grzechach, o mozliwości ich odpuszczania jedynie przez spowiedź, o konieczności dawania datków na domy boże i utrzymanie duchownych itd... dając w zamian ofertę życia po życiu w bliżej nieokreślonym raju. A dla niepokornych oczywiście wymyslił alternatywę postaci boga który za dobro wynagradza ale za zło karze, no i oczywiście to słynne piekiełko z diabełkiem gotującym smołę z wkładką ludzką. Dawny prosty lud to kupił i bał się takiego boga, stąd też mało kto odważył się ryzykować życiem i sprzeciwiać się klerowi, który do woli grabił majątki pospólstwa. Taka sytuacja w Polsce utrzymała się do 19 wieku. W 20 wieku rozpoczeły się już zmiany światopoglądowe. Ludzie coraz bardziej oczytani i uświadomieni zaczęli myśleć - a jak wiadomo myślenie i poszerzanie wiedzy to najwięksi wrogowie kleru. Każdy człowiek wraz z wiekiem i zdobywaniem wiedzy o świecie zaczyna dostrzegać, że bajka jest bajką a mit jest mitem, to samo dotyczy kościoła. O ile dotychczas lud brał wszystkie wymysły i doktryny kościelne jak leci tak teraz zaczął je rozważać i zastanawiać się nad ich sensem i celowością wprowadzania. Współcześni ludzie zaczynają dostrzegać tą przepaść jaka jest między klerem a głoszonym przez nich bogiem i nie łączą tego jak kiedyś w jedną zwartą całość. Kiedyś wmawiano że kto rękę na księdza podnosi ten podnosi ją na samego boga a dziś..... już ten mit upadł. Ksiądz staje sie kumplem z sąsiedztwa, który tylko zarabia głosząc coś co gdzieś tam ktoś kiedyś napisał. Zresztą wielu czyni to nawet bez przekonania ze to co przedstawiają ma jakiś sens - ważne że jest kasa i darmowy opierunek.
Pada powoli także i ten mit że Polacy od zawsze byli katolikami, co tak mocno wtłacza młodym kler na religii. Powolutku coraz więcej osób czyta o tych mrocznych kartach historii kościoła w Polsce i ze zdumieniem co poniektórzy dowiadują się że praprapra..dziadowie modlili sie to niejakiego Światovida i co gorsze, że gdzieniegdzie widoczne są jeszcze obiekty tego kultu w kraju. Oznacza to, że inkwizycja nie poskutkowała w 100% i że nie udało się klerowi zmazać tego niewygodnego faktu jakim jest to, że Polacy od zawsze byli poganami (słowo wymyslone przez kler) i nie od zawsze słuchali prawd jedynie słusznej wiary, która wciskana była do serc naszych przodków na ostrzu miecza oraz podstępem i przekupstwem.
Tomasz P. (179 punktów)
Może wreszcie się uda i Polska zostanie wyzwolona spod okupacji krwiożerczego najeźdźcy czyli Kościoła. Nawet jeżeli teraz sie nie powiedzie, to kiedyś to nastapi, bo KrK słabnie. Chrześcijaństwo już oficjalnie nie jest największa religią świata, co może spowodować odejście konformistów od tej religii ale to niesie klejne niebezbieczeństwo, a mianowicie twarde islamskie zasady.

Myślę, że Polska zeswieczczeje gdy pokolenie Kościoła odejdzie w niebyt, bo coraz więcej młodych odchodzi od tych czarów i mszalnej alchemi.
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Ciekaw jestem czy faktycznie kler uniesie się honorem i powie - "Panowie za wpieprzanie się w sprawy nieomylności bożej zrywamy konkordat i nie chcemy mieć więcej do czynienia z wami i z tym marnym laickim państewkiem - wyjeżdżamy do Watykanu i nie błagajcie abyśmy tu pozostali ".

Wydaje mi się, że to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Jeśli jednak duchowni katoliccy zechcą wyjechać do Watykanu, to ja osobiście zatrzymywał ich nie będę. Krzyż na drogę i z bogiem.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365