Hej Nie chcę zakłócać dyskusji, ale nie bardzo wiem, w którym wątku mogłabym umieścić to pytanie. Chociaż jestem bardzo młodą osobą (18) i zostałam wychowana w wierze katolickiej to od kilu lat nie chodzę do kościoła. Nie uczęszczam także na lekcje religii. Myślę, że nie wierzę w Boga i tak naprawdę nigdy nie wierzyłam. Chyba nie mam nic przeciwko ludziom, którzy w jakiś absolut wierzą i przez to starają się być lepszymi ludźmi jednak denerwuje mnie to, że w Polsce panuje przekonanie o znacznej przewadze katolików nad ludźmi niewierzącymi. Tym bardziej jest to krzywdzące, że ateistów uważa się za ludzi w pewien sposób upośledzonych, podczas gdy większość tzw. "katolików" nie rozumie i nie uznaje dogmatów wiary czy np. nie uczęszcza do kościoła. Są dane, które mówią, że co piąty ankietowany katolik nie wierzy w życie wieczne po śmierci czy zmartwiychwstanie Chrystusa. M.in z tych właśnie powodów chciałabym odłączyć się od wspólnoty Kościoła. Problem polega na tym, że w przeciwieństwie do tych wszystkich "wierzących ale nie praktykujących" albo "wierzących do połowy", którzy boją się przyznać do tego, że zwyczajnie po prostu NIE WIERZĄ, ja chcę moje odejście od Kościoła uczynić oficjalnym. Nie chcę, żeby moje dokumenty znajdowały się w parafii, gdyż nie chcę, żeby Kościół uznawał mnie wciąż za katoliczkę. Gdyby każdy nie wierzący zabierał swoje dokumenty z kościoła wtedy za pewne okazałoby się, że katolicy wcale nie stanowią 98% społeczeństwa polskiego, a wtedy musiałyby zajść pewne zmiany. Dlatego moje pytanie brzmi: Czy jako osoba pełnolatnia mam prawo zabrać moje dokumenty tj. akt chrztu, komunii i bierzmowania z kancelarii parafialnej?
|