Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katolicy chcą rozwodów!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
29-05-2011 18:25Arystyp z Cyreny (6368 punktów)Katolicy chcą rozwodów!
Ocena 4 na 4
Nie mogę uwierzyć w to co się wyprawia na Malcie! W referendum 52% za rozwodami!

Powinni ekskomunikować tę większość głosujących!

Sam nie wiem jak to skomentować. Niby katolicy, a jednak zgadzają się na rozwody. Przynajmniej Terlikowski nie będzie już mógł mówić w każdym wywiadzie, że to funkcjonuje i ludzie są zadowoleni.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Manian (950 punktów)
>Sam nie wiem jak to skomentować. Niby katolicy, a jednak zgadzają się na rozwody.
Ludzie sa praktyczni i chcą wolności i wyboru, nie ma znaczenia czy katolicy czy nie. Ja się nie dziwię takiemu wynikowi
>Przynajmniej Terlikowski nie będzie już mógł mówić w każdym wywiadzie, że to funkcjonuje i ludzie są zadowoleni.
Zawsze może pójść drogą Jarosława i powiedzieć, że rozwody zostały przyjęte przez nieporozumienie.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Instytucja rozwodów przecież już od dawna istnieje w Kościele.
Nazywa się to trochę inaczej, a mianowicie "unieważnienie małżeństwa" (stwierdzenie nieważności) ale sens jest chyba ten sam.
Jak nie kijem go, to pałką.
Kiedyś strajki nazywano "przerwami w pracy", więc i rozwód można nazwać unieważnieniem.


Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
29-05-2011 21:04 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Ale w tym przypadku będzie można po czterech latach separacji w normalnym sądzie to unieważnić. Nie trzeba będzie udowadniać, że on/ona nie chce mieć dzieci albo że było umysłowo chore w trakcie zawierania małżeństwa. No i taniej też pewnie będzie.


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
TriDzej2 (869 punktów)
Każdy popełnia błędy, dlaczego więc nie mieć możliwości naprawić swojego życia mimo popełnienia tylko JEDNEGO błędu? Poglądy niewygodne dla ludzi zawsze w końcu polegną.
Scarabaeus (2198 punktów)
>Nie mogę uwierzyć w to co się wyprawia na Malcie!
>W
>referendum 52% za rozwodami!

>Powinni ekskomunikować tę większość głosujących!
>Sam nie wiem jak to skomentować. Niby katolicy, a jednak zgadzają się na rozwody.

Kolejny przykład jak moralność ewoluuje poza religią by być w powolnym procesie adoptowana przez kapłanów i przedstawiana jako prawda objawiona przez boga.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Na Malcie katolicy stanowią 95 procent ludności
W Polsce też. Oczywiście licząc ochrzczone niemowlęta.

a na każde 2 km kw. śródziemnomorskiej wyspy przypada jeden kościół.
Gdyby tak odliczyć niezamieszkałe tereny, to kto wie czy nie jesteśmy lepsi.

Pytanie w referendum na Malcie:
Czy zgadzasz się na możliwość uzyskania rozwodu przez parę małżeńską, która przejdzie czteroletnią separację, i kiedy nie istnieje racjonalne prawdopodobieństwo pojednania, a dobro dzieci jest zapewnione?
Zwracam uwagę na wytłuszczony fragment. Jest to doskonała furtka, dzięki której można będzie odmówić udzielenia rozwodu każdemu małżeństwu z dziećmi, bo przecież dla dziecka zawsze jest lepiej, gdy się wychowuje w pełnej rodzinie, co każdy ksiądz poświadczy.


Lubimy ludzi, którzy bez wahania mówią to, co myślą, pod warunkiem, że myślą to samo, co my. (Mark Twain)
DEMONICON (4893 punktów)

>Powinni ekskomunikować tę większość głosujących!

Oczywiście, że tak.

>Sam nie wiem jak to skomentować. Niby katolicy, a jednak zgadzają się na rozwody.

No cóż, zdroworozsądkowe podejście wypełnia umysły Maltańczyków. Bóg tak chciał, tak pokierował referendum, bo to było dobre.

>Przynajmniej Terlikowski nie będzie już mógł mówić w każdym wywiadzie, że to funkcjonuje i ludzie są zadowoleni.

Terlikowski dużo mówi, a jakoś społeczeństwa w inne lgną strony ...

Pozdrawiam
Selanos (12869 punktów)
No i zepsułeś mi resztę dnia.

Nigdy nie interesowałem się tym co się dzieje na Malcie. Wiedziałem gdzie jest, oraz znałem nazwę stolicy. Nagle dowiaduję się, że gdzieś może być gorzej niż u nas.

Plusem jest to, że Malta jest przykładem słabnącego wpływu kościoła na ludzi. Bo jeżeli w tak katolickim państwie chcą wprowadzić rozwody, to znaczy, że kler nie może dyktować wszystkiego co mu się podoba. Może to tylko mały pstryczek w księżowski nos, ale zawsze jest nadzieja na to, że ten pstryczek jest wstępem do sierpowego...

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365