Sytuacja w Bahrajnie jest klarowna. Tor jest własnością króla, który zapłacił już 40 milionów za zorganizowanie wyścigu, kasę wzięli już wszyscy, w tym zespoły F1. Bahrajn jest własnością króla, jeśli jego podwładnym coś nie pasuje, zawsze mogą się wyprowadzić, wyjechać itp. Po za tym- show must go on.
|